#jdfoto

  •  

    Po 10 dniach #podrozujzwykopem po południowej części kraju – czas na małe podsumowanie - z małym opóźnieniem ale musiałam odespać i zebrać myśli :D wybaczcie!

    tu wpis źródłowy od czego to się zaczęło

    Wyjechałam 30.06.2017 w południe – wróciłam 10.07.2017 też w południe :D
    Wróciłam cało i zdrowo – nikt mnie nie zabił, nie zgwałcił, nie pożyczył żadnych moich narządów xD

    W tym czasie przejechałam 2064km (przy okazji dowiedziałam się, że mój licznik kręci tylko do 1999 ( ͡° ʖ̯ ͡°)) – przejechałam przez 8 województw – odwiedziłam Babice, Kraków, Zakopane, Sanok, Solinę, Rzeszów, Łańcut, Sieniawę, Kielce, Ujazd, Chęciny. Pogodę od początku do samego końca miałam rewelacyjną :D słoneczko, ciepełko – żyć nie umierać <3

    Dla wolących obrazki zamiast tego przydługiego opisu – FOTORELACJA TU

    W Babicach miałam pierwszy nocleg u @szachrix jako, że miejscowość mała - to przyjazd kogoś z internetów, z dalekiego Poznania stał się lokalną atrakcją :D
    zaraz w ruch poszły alkohole, grill się rozpalił i w ogóle :D zostałam przyjęta baaardzo baaaaardzo miło przez wszystkich :D a Włosień Sunrise – tudzież Barszcz Włosieńskiego na zawsze pozostanie w moim serduszku <3 #pdk Pierwszy dzień wyprawy a ja już prawie straciłam głos xD
    aaaa… i pierwszy raz w życiu widziałam na żywo świetliki <3

    Zwiedziłam Zamek Lipowiec – ruiny, następnie Wieliczkę bo nigdy nie byłam.
    W niedzielę niestety zamknęli Wawel z powodu sesji UNESCO – no trudno – next time
    poszłam więc pooglądać obrazy w Sukiennicach :) potem Kościół Mariacki, no i herbatka na Wiśle z @Przypal_997… i trzeba było uciekać z #krakow w kierunku Tatr :)

    W #zakopane przywitał mnie @HulajDuszaToLipa we własnej osobie! <3 :D udało nam się zobaczyć resztki zachodu słońca i zaprowadził gdzie trzeba - na miejsce noclegu czyli do @AgniechaWykopuje… tu w ruch poszło winko - grzane…w lipcu – ale to po to by odzyskać trochę głos! I zeszło nam się jakoś do późnej nocy na rozmowach
    Kolejny dzień - a raczej wieczór, noc i poranek – spędziłam w górach…dosłownie <3
    przecudowny zachód słońca na Sarniej Skale… i nocna panorama miasta… i schodzenie ze szczytu po ciemku… i urocza żabka spotkana po drodze <3
    potem szybki powrót do domu, kąpiel i przejazd w inne miejsce gór by podziwiać wschód….echhhhh pięknie było, aż zostałam jeden dzień dłużej niż wstępnie planowałam i – i nie wyczymie… wracam tam w sierpniu! :D

    Przed wyjazdem w dalszą podróż zjedliśmy jeszcze lody z @KamilZmc i jego narzeczoną :)
    i ruszyłam dalej – Zamek w Niedzicy oglądałam już niestety tylko z zewnątrz bo wyjechałam za późno :D no cóż… znów miejsce na listę „next time”
    Kolejnym punktem na mojej mapie był #sanok – do którego dojechałam o 23.00 – więc nie namyślając się długo podjechałam na Orlen i zrobiłam sobie nocleg w aucie :) Kawa z Orlenu smakowała jak nigdy dotąd :)
    Rano odwiedziłam Muzeum Historyczne w Zamku Królewskim, a w nim Galerię Zdzisława Beksińskiego. Potem przespacerowałam się po rynku i odwiedziłam Farę. A w drodze do głównego celu mojej wycieczki wstąpiłam jeszcze na ruiny klasztoru w Zagórzu – z pięknym widokiem na San <3

    No i popołudniu – główny punkt programu – Solina!
    Podjechałam na polecany punkt widokowy w Polańczyku. Eeeechhhhhh proszę Państwa.. co za widok <3 włączyłam sobie tło muzyczne „Zielone wzgórza nad Soliną” i przepadłam na jakiś czas…
    Gdy ocknęłam się z letargu pojechałam na drugą stronę by wspiąć się na kamieniołom Bóbrka i pooglądać sobie trochę widoki z góry. A później jeszcze trzeba było zaliczyć spacer tamą :)

    Następnym postojem był #rzeszow – szybki nocleg u @FeniEnt (wszystkie nerki na swoim miejscu :D) i rano poszłam w miasto. W międzyczasie pojawił się @basssiok i poszedł ze mną pozwiedzać rzeszowskie podziemia (pan przewodnik opowiadał niezwykle ciekawie! I zaprzęgnął mnie do mielenia ziarna xD). Później pojawił się @ten_prawdziwy_marjo – pokręciliśmy się po rynku – i pojechaliśmy zobaczyć panoramę Rzeszowa. <3 Wieczorem ze swoich piwnic wyjrzeli @Sarpens i @kamil_snk i poszliśmy na małe #wykoppiwo no i obowiązkowy punkt programu w Rzeszowie – czyli kebab :D (w ogóle kto to widział żeby kebab był za 5zł??????? No kto?)
    Jestem w ogóle pod ogromnym wrażeniem Rzeszowa – szczególnie życia towarzyskiego w tym mieście!
    Tak bardzo - ze razem z @basssiok zamknęliśmy rzeszowski lokal po 5 rano xD
    a po 11 wpadli właściciele mieszkania bo oni właśnie akurat teraz natychmiast muszą robić remont xDDDDDD
    (pozdrawiam serdecznie xD)

    Będąc w Rzeszowie nie mogłam ominąć Łańcuta – a, że akurat @Dork zjechał do Polski to zgarnęłam go po drodze i pojechaliśmy razem :) Pałac wraz z ogrodem – ooochhhh przepiękny! Mogłabym tam spędzić cały dzień.. albo tydzień – spacerując alejkami <3 koniecznie muszę tam wrócić!

    W Łańcucie spotkała mnie też miła sprawa – Pani sprzedająca pamiątki przy kasach.. patrzy na mnie patrzy (wybierałam magnes) i nagle tak do mnie wypala – „Ale ma Pani ładny labradoryt!” Przez 3 sekundy miałam mindfuck i stałam z rozdziawioną gębą, bo mało kto wie, że taki kamień w ogóle istnieje :D zaskoczyła mnie bardzo – aż się trochę zawstydziłam :D
    Po drodze jeszcze zajechaliśmy pod pałac Czartoryskich w Sieniawie. Tu również, piękny park (i z racji pory dnia - tona komarów)
    Po tym jakże miłym popołudniu trzeba się było ewakuować w kierunku #kielce . Niestety znowu godzina wyjazdu nieco minęła się z moimi planami – więc musiałam zmienić trasę

    W Kielcach, wikt i opierunek i super towarzystwo - swoje i kota :D zapewnił @Ozor …i ponownie nocne rozmowy do późna…albo do wcześnie? Zależy jak na to popatrzeć :D rano pyszne śniadanko <3 i trasa na ruiny zamku Krzyżtopór (albo jak wolę - Krzyżotopór) oraz Chęciny. Tu znowu zabrakło czasu na Jaskinię Raj i Tokarnię – więc jest po co wracać :) Na swoje nieszczęście – zapomniałam baterii od aparatu, która w nocy się ładowała… i została w ładowarce :( więc z tego dnia mam fotki tylko z telefonu. No cóż…
    I zachód słońca na Karczówce - podziwiając panoramę Kielc… Zawiesiłam się tam na chwilę znowu… (aha – i dla ciekawskich - wcale nie piździło!)

    I to koniec… nastał poniedziałek rano… czas wracać do domu… nie wiem kiedy minęło te 10 dni
    ale były to najfajniejsze dni w ostatnim czasie i najlepszy urlop ever! <3
    Zdecydowanie taka podróż powinna trwać dłużej, żeby wszystko zobaczyć i wszędzie być.

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich których poznałam – i tych których poznać nie zdążyłam – wszystkim którzy zaoferowali pomoc i nocleg bardzo dziękuję!
    Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy!
    pokaż całość

  •  

    Letni zachód słońca na Polanie Strążyskiej

    Zapraszam do obserwowania #jdfoto

    #fotografia #mojezdjecie #tatry #earthporn #giewont #zakopane | FB | Instagram | FAQ pokaż całość

    źródło: .jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika HulajDuszaToLipa

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.