Szczęście nie jest stacją, do której przyjeżdżasz, lecz sposobem podróżowania

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wiem, że pewnie powiecie, że #logikarozowychpaskow etc, ale chyba po prostu tak jesteśmy skonstruowane ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #rozowypasek here, lvl 26, duże miasto. Pracuję w #korposwiat od ponad pół roku. Podoba mi się taki Jarek. Zdarzało nam się czasem wspólnie chodzić na obiad, albo grać w jednej drużynie w kręgle na wyjściu firmowym.
    Zaprosił mnie wprost na randkę, powiedziałam "nie", bo wiadomo - chciałabym, żeby postarał się bardziej. No ale on odpuścił ( ͡° ʖ̯ ͡°) No i co teraz mam zrobić? Czemu on nie skumał o co chodzi?

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ehhh Mireczki, albo bardziej Mirabelki ( ͡° ʖ̯ ͡°) nie wiem co robić ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Poznałem świetną #rozowypasek, która zaintrygowała mnie do tego stopnia, że ciągle o niej myślę. Poznaliśmy się w miejscu, gdzie ona pracuje, a ja tam jestem z reguły kilka razy w tygodniu. Przez ten czas zdążyliśmy przegadać już sporo czasu, a jej charakter wciąż mi siedzi w tej głowie i nie chce stamtąd wyjść. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Ciężkie do ogarnięcia to może być pewnie dla niektórych, ale w swoim życiu takiej osoby jeszcze nigdy nie spotkałem. Osoby, od której idzie tyle pozytywnej energii, kultury i szacunku zarówno do siebie, jak i do drugiego człowieka (poważnie, osoba tak miła i kulturalna, że wydawało mi się, że takie osoby już wyginęły patrząc po tym co się na tym świecie dzieje ( ͡° ʖ̯ ͡°) ćwierćwiecze już prawie za mną, więc trochę się snuję po tej planecie).

    Rozmawia nam się dobrze, co prawda nie spotkaliśmy się jeszcze, a jedyne rozmowy jakie prowadziliśmy to właśnie wtedy kiedy przychodziłem.
    Najgorsze jest to, że zapewne taka dziewczyna na pewno już kogoś ma, chociaż o tym się jeszcze nie dowiedziałem (i w sumie nie wiem czy chciałbym (╯︵╰,) ).
    Jest sens ciągnąć coś takiego i próbować coś zdziałać, a w najgorszym wypadku dać się wplątać we friendzone, skoro to jest prawie ideał dziewczyny i chyba jakakolwiek forma kontaktu byłaby świetną opcją (piszę prawie ideał, bo zawsze ktoś ma jakieś wady, ale na chwilę obecną ich nie odkryłem, co dobrze świadczy o tej osobie ( ͡º ͜ʖ͡º) ).

    Pytanie chyba raczej będzie głównie do Mirabelek, bo pewnie nie jedna przeszła taką sytuację i może podzieli się własnym poglądem, jak to wygląda ze strony #rozowepaski

    pokaż spoiler W takiej rozterce dawno nie byłem (różowe - czemu tak mieszacie w głowach? ( ͡° ʖ̯ ͡°) )


    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

  •  

    #chwalesie #pokazdziecko
    Nie mam się komu pochwalić, mam tylko was mireczki, dajcie plusa dla drugiej córeczki.

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Ty też możesz komuś uratować życie, to nic nie kosztuje. Warto pomagać :-)

    92 350 - 450 = 91 900

    #krew #krwiodawstwo #barylkakrwi #czujedobrzeczlowiek

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Zima, szaro, buro, mgła, śnieg, deszcz, nieważne
    Ważne, że mniej prądu żre
    Przez państwem światła do jazdy dziennej - coś, czego Polacy używać nie potrafią
    #samochody #prawojazdy #patologiazewsi #patologiazmiasta

    źródło: i.iplsc.com

    •  

      @michallo3 prąd pobierany z alternatora zwiększa opór dla samego silnika, i co za tym idzie, zwiększa się zużycie paliwa. Prostym przykładem tego może być np. silnik elektryczny z magnesami, normalnie kiedy masz go na stole i nic do niego nie podłączasz, możesz sobie swobodnie kręcić wirnikiem w jedną bądź drugą stronę. Wystarczy tylko że podłączysz do dwóch (z trzech) zacisków np. żarówkę, i kręcąc wirnikiem poczujesz większy opór niż normalnie bez niej, jeszcze inaczej jak dwa zaciski tego silnika zewrzesz razem, wtedy wirnikiem kręci się naprawdę super ciężko. 
      To samo dotyczy alternatora, uzyskane obroty z silnika powodują powstawanie pola magnetycznego które prowadzi do wytworzenia energii elektrycznej prądu stałego, teraz różnica między silnikiem który opisałem a alternatorem, polega na tym że sinik taki jest podłączony do specjalnego napędu gdzie na wyjściu prądowym są układy tranzystorowe i wszelaka logika obniżająca pobór prądu przez taki silnik. Natomiast w alternatorze są już wewnątrz zamontowane układy typu diody prostownicze i regulator napięcia, służące nie tylko do ustabilizowania napięcia wyjściowego, lecz również do obniżenia poboru tegoż prądu. 
      pokaż całość

    •  

      @Alien07 Perpetum mobile nie istnieje, wiec jeżeli pobierasz jakąś moc, coś musi jej dostarczać :)

    • więcej komentarzy (63)

  •  

    Jak masz mieć byle jakie oparcie, to lepiej oprzyj się o ścianę

    Były czasy, kiedy myślałem, że w spotykaniu się chodzi o amatorskie odegranie scen z komedii romantycznej (wspólne jedzenie makaronu, oglądanie „Śniadania u Tiffany’ego” i scenerię malowaną błękitem i zielenią) i zakończenie ich scenami z filmu pornograficznego.

    Później dorosłem, a dorosłem tak, jak zawsze się dorasta – niespodziewanie i brutalnie. Wtedy stwierdziłem, że najważniejsze jest to, żeby będąc z kimś, nie czuć, że wciąż stoisz sam naprzeciwko całego świata. Najważniejsze jest to, żeby mieć w kimś oparcie.

    Według słownika języka polskiego PWN samotność oznacza „żyjący sam, bez rodziny, przyjaciół”. Ja się z tym nie zgadzam. Można być singlem i nawet jeśli to wkurwia to wciąż gorsza jest samotność wśród ludzi. To taka sytuacja kiedy pomimo tego, że obok jest ciało – ciepłe, pełne krwi, pulsujące emocjami i wyposażone w mózg – równie dobrze mógłby być kamień, bo to ciało nie rozumie ciebie ani trochę lepiej.

    Możesz tak czuć, kiedy realizujesz być może najważniejszy projekt w swojej karierze, a ktoś nie powie ci, że jest dumny, nie przytuli, nie przyniesie ciepłej herbaty i nie przygotuje gorącej kąpieli, ale zapyta: „Po co ci to?”.

    Możesz tak zareagować, kiedy ważniejsze od wysłuchania jak ci minął dzień jest sprawdzanie Messengera albo przewracanie oczami.

    Możesz tak się czuć, kiedy leżysz z kimś na łóżku, mówisz o tym, gdzie chcesz być za dziesięć lat, a ona spojrzy na ciebie wielkimi oczami z rzęsami pomalowanymi tanim tuszem i powie: „To ci się nie uda”, chociaż nie może tego wiedzieć.

    Będąc w takiej relacji każdego dnia przekręcasz klucz w zamku, wchodzisz do mieszkania, widzisz drugą osobę, czujesz zapach jej perfum i dotyk dłoni, a masz wrażenie, że jesteś w windzie zatrzaśniętej między piętrami w środku nocy.

    To dlatego mężczyźni początkowo lecą na blond laski piszczące na widok pajączków i które patrzą na nich z dumą i podziwem. W końcu jednak wiążą się z kobietami, które są równie seksowne, ale potrafią też zrozumieć ich problemy i nie oczekują od nich, że będą napierdalać jak cyborgi tylko dlatego, że mają jaja i nie chodzą w rurkach.

    To również z tego powodu kobiety mogą lecieć na jakichś emocjonalnie chłodnych gości licząc na to, że ich naprawią, ale w końcu dociera do nich, że w ten sposób nie mają obok siebie partnera, ale nastolatka, któremu rodzice zapomnieli powiedzieć, że nie jest pępkiem świata.

    Jest takie zdanie, z którym wyjątkowo się utożsamiam: „Jeśli masz mieć byle jakie oparcie, to lepiej oprzeć się o ścianę.” Jeśli z nikim nie jesteś to odpowiadasz tylko za siebie. Jak coś się stanie to się przewrócisz, potłuczesz, ale później wstaniesz i pójdziesz dalej. Jeśli stanie się to samo, kiedy jesteś w związku, to też się przewrócisz, otrzepiesz kolana i pójdziesz dalej. Różnica jest taka, że pozostanie w tobie żal, że to nie tak miało wyglądać. Miało być jak w teście na zaufanie, kiedy zamykasz oczy i bezwładnie się przewracasz, a ktoś ciebie łapie w swoje ramiona. W tym przypadku tych ramion nie ma, tłuczesz się o panele z Castoramy i rozcierając obolałe miejsca myślisz: „Hej! Co to ma być?!”. Najgorsze nie są jednak te siniaki, których mogło nie być. Najgorsze jest marnowanie czasu przy osobie, której nawet nie chciało się nas złapać, bo ważniejsze było coś innego.

    To nie jest tak, że uważam, że inni ludzie powinni być na czyjeś pstryknięcia palcami. Bądź co bądź, twoje życie wciąż jest „twoje”. To twoja odpowiedzialność, twoje szczęście i twoje decyzje. Nigdy nie będzie tak, jak myślą romantycy, że jak nie jest się szczęśliwym to przyjdzie ktoś i przyniesie ci to szczęście zapakowane w papier w kotki i w serduszka. Można na to liczyć równie bardzo, co na zjedzenie pieczeni z jednorożca bez uprzedniego zażycia LSD.

    Masz za to prawo oczekiwać tego, że po pierwsze – ktoś nie będzie dorzucał na twoje barki swoich problemów całkowicie ignorując twoje potrzeby, aspiracje, zobowiązania, a po drugie – że problemy będziecie pokonywać razem. Wiesz dlaczego? Bo z życiem razem jest jak ze skokiem spadochronowym w tandemie – nikt za ciebie nie skoczy, ale możesz oczekiwać chociaż tego, że jeśli spanikujesz to druga osoba powie: „Spoko, zajmę się tym” i pociągnie za linkę otwierającą czaszę spadochronu.

    Na pewno nie potrzebujesz kogoś, kto w takiej sytuacji zostawi cię samą/samego, powie, że nie wie, jak to się robi albo stwierdzi, że to nie jego problem. Bez względu na to jakiej jesteś płci nie potrzebujesz obok siebie tchórzy, osób przepełnionych wyuczoną bezradnością ani uroczych, długowłosych istot, na które nie możesz liczyć.

    Pić wino, jeść ciabattę z suszonymi pomidorami, mozzarellą i prosciutto i uprawiać seks na dywanie można prawie z każdym. Jednak długoterminowo ważne jest to, żeby być kimś, z kim można stać naprzeciwko całego świata i liczyć na to, że kiedy tylko zawieje silniejszy wiatr nie spierdoli, ani nie złoży się jak wadliwy parasol pociągając cię za sobą.

    Na taką osobę warto poczekać, zamiast zapełniać miejsce obok siebie byle kim. Cokolwiek jest lepsze niż nic, ale sprawdza się to do pieniędzy i pizzy – nigdy nie sprawdza się to do ludzi.

    Autor: Volantification

    #walentynki #przemyslenia #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski #redpill
    pokaż całość

  •  

    Do starszych mirków: macie jakieś życiowe rady i doświadczenia, którymi warto się podzielić z młodszymi? Mam 25 lat, nie czuję się ani dzieckiem, ani dorosłym. Pracuję, utrzymuję się, mam chłopaka, mam przyjaciół i wszystko jest "normalnie", ale odczuwam bolesny brak wiedzy o świecie i o życiu. Są na pewno rzeczy, których się nie wie w pierwszych dekadach oddychania.

    Także... temat luźny: jeżeli macie ochotę podzielić się mądrościami starszyzny, to chętnie posłucham. Śmieszkować można, ale może trafi się perełka.

    #zycie #pytanie #pytaniedoeksperta #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    Mireczki, chciałbym zacząć pomagać ludziom, ale problem w tym, że mam chujową pracę 9-5 (więc lepsza część dnia z głowy) i nie chcę też pomagać patusom ani zbierać kasy.

    Chcę realnie pomagać.

    Ma ktoś pomysł jak? Pytanie zupełnie poważne

    #pytanie #pomagajzwykopem #oswiadczenie

    +: lolek32
  •  

    Bolesna prawda egzystencji

    Jaka jest definicja związku według mnie ?
    Związek to relacja dwojga ludzi polegająca na zrozumieniu drugiej osoby, szacunku dla niej, wspólnych cechach i celach, powiązaniu dusz, własnej strefy, seksualnej chemii i fascynacji która wynika nie tylko z ciała.
    Trochę górnolotnie, ale żyjemy raz więc czemu nie mierzyć wysoko ?

    Teraz czy związki są obowiązkowe ?

    Otóż o dziwo nie.
    Chociaż mam wrażenie, że ludzie po przekroczeniu jakiegoś xx wieku uważają, że to mu się należy i tak być powinno, duże znaczenie ma tu przymus społeczny, presja otoczenia (jak to nie masz dziewczyny = frajer)
    Efekt to płytkie związki które kończą się katastrofą i zniechęcają już na starcie (szczególnie dziewczyny = facet to świnia itp.)
    Czy to oznacza, że nie wolno wchodzić w związki ?
    Oczywiście, że nie, tylko trzeba mieć świadomość, że to bardziej próby, a nie udane zakończenie.

    Teraz będzie bardziej brutalnie i co wrażliwsze osoby mogą nie wytrzymać więc ostrzegam
    Nie każdy nadaje się do związku.

    Szok, ból, niedowierzanie
    Ale tak jest
    Może to być sytuacja przejściowa, niedojrzałość, pewna nieporadność życiowa lub błędne spojrzenie na niektóre sprawy.
    lub stały fakt - po prostu jesteś egoistą skupionym na sobie i tyle :)
    Czy to źle ?
    (na pewno źle dla rodziny i znajomych którzy na siłę próbują ciebie swatać i „uszczęśliwić”)
    Ja uważam, że nie, po prostu trzeba to zaakceptować i tyle, tylko mikroprocent ludzi to potrafi i ma odwagę spojrzeć i powiedzieć idę przez życie samotnie, bo strach samotności to potężna blokada i tutaj znowu mamy serię nieudanych związków i katastrof.

    Czy łatwo jest znaleźć drugą połówkę (z definicji powyżej) ?

    Hmn, chyba łatwiej znaleźć niebitego golfa w tedeiku z Niemiec :)
    Im więcej masz barw w swoim charakterze tym trudniej
    Wyjścia masz dwa
    Albo zadowalasz się byle Kariną lub Dżesiką delektując się jej urodą (chyba)
    Albo jesteś cierpliwy i szukasz z ryzykiem, że nie znajdziesz (wracamy do strachu powyżej)

    Efektem pierwszej opcji może być niestety ślub i dzieci co powoduje częsty efekt zombie, czyli udaję, że słucham jej i przytakuję, a seks sprowadza się do cmoka w czoło jak wyszorujesz kibel czy umyjesz okna.

    I tak niestety wygląda większość związków, powolna śmierć kreatywności, proza życia i powaga zabija powoli …
    Kiedyś marzyłeś o wejściu na Rysy, teraz marzysz o wolnym kiblu, aby poczytać w spokoju gazetę czy „niusy” w smartfonie.
    Po kilku latach żyjesz, bo żyjesz, wegetacja, nikt nie ma odwagi tego przerwać, bo co powie rodzina, jak podzielić kredyt, mieszkanie, znowu wracać na pokój do mamy …

    Oczywiście żarty
    Ale czy na pewno ?
    Poobserwujcie małżeństwa, czy poczytajcie różne posty :)
    Czy wchodzić w związki ?

    To zależy, jeśli jesteś osobą kreatywną, ciekawą świata, czujesz, że chcesz więcej i masz jakąś misję lub po prostu jesteś indywidualistą i żeglujesz pod prąd to związek będzie ciebie tylko ograniczał.
    (już słyszę jęk ławy oburzonych)
    Ale tak jest
    Związek zabija kreatywność, powoli, niepostrzeżenie, cegiełka po cegiełce masz coraz więcej obowiązków, analiz, gównoburzy, ewentualnie kłótnie powodują tylko brak koncentracji , jeśli prowadzisz intensywne życie to tylko spowoduje zmęczenie i frustrację.
    (inna sprawa, że obecne czasy i zmiany kulturowe jeszcze bardziej to utrudniają)

    Oczywiście co raz ciocia Grażyna z Haliną będą ciebie przekonywać że kobieta jest ci do życia niezbędna i jak ty możesz unikać takiego szczęścia, ugotuje, gacie upierze, tylko jeśli jesteś facetem myślącym ty już to wszystko umiesz i nie prosisz się o pomoc.

    Zawsze uważałem, że prawdziwy facet jest takim trochę samotnym wilkiem (i nie pisze o wiedźminie :) ) nasz świat w dużej części odbywa się w głowie, nawet idąc wynieść śmieci, nie myślimy czy kupić ogonówkę w plastrach czy bydgoską w laskach, tylko rozwiązujemy problemy, jakieś zagadnienia, analizujemy problemy.
    Czasami śmieszy mnie jak kobieta opowiada z przejęciem o problemie braku farby w rosmanie, czy doborze zniczy na świnto, a ja tu kuźwa mam deadline na głowie, firma ma minus na kilka baniek i za miesiąc mogą mnie wyjebać na bruk :)
    problem vs. Problem

    Oczywiście życie to nie tylko poważne problemy (na szczęście) lecz my potrafimy sobie z nimi dawać rade, czasami miło jest się wspólne pośmiać (królestwo za kobietę z zajebistym poczuciem humoru !)

    ~Ulrich II

    pokaż spoiler #motywacja #zwiazki #przemyslenia #redpill #niebieskiepaski #rozowepaski
    pokaż całość

    •  

      @JaTobieTyMi: Nie zgodzę się, że ludzie uważają, że po przekroczeniu pewnego wieku związek im się "należy". Raczej ma to związek z presją społeczną o której piszesz, żyjemy w stadzie każdy mniej lub więcej zwraca uwagę na to, jak jest przez innych postrzegany.

      Osoba kreatywna będzie kreatywna również w związku, jeśli będzie z właściwą osobą, nie każdy da się przytłoczyć prozą życia.

      Żeby nie było, jestem sama. Niedawno rzucił mnie chłopak. Długo byłam sama i trochę zeszło zanim odważyłam się w ogóle rozpocząć tamten związek. No i po okazało się, że jednak mu się odwidziało. Życie. Nie uważam jednak, że przez ten czas moje IQ drastycznie spadło czy żebym była ograniczona w jakimkolwiek zakresie.

      Problemem jest to, że niektórzy (tak jak wspomniałeś), pchają się do związku z pierwszą lepszą osobą, tylko ze strachu przed samotnością. Wiadomo, że człowiek zdesperowany zrezygnuje z własnego "ja" na rzecz kompromisu.
      A sam związek nie ma wtedy równowagi.

      No ale co ja tam wiem, na koniec dnia każdy z nas ma swoją receptę na szczęście :)
      pokaż całość

  •  

    Czwartek, 08.02.2018 #mikromodlitwa #mirkomodlitwa

    Jeśli masz kłopot, potrzebujesz wsparcia, chcesz komuś pomóc, tradycyjnie już zapraszam do zostawienia intencji w komentarzach. Obejmie Was modlitwą kilkadziesiąt osób, których nicki znajdziecie w grafiku.

    Witamy @Sindarin i @kaziaa na pokładzie mikromodlitwy!

    Stworzyliśmy małe FAQ w którym odpowiadamy na najczęściej pojawiające się pytania. Możesz je przeczytać tutaj: http://bit.ly/mikromodlitwa_FAQ

    Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą." (Mt. 7,7-8)

    Intencje na dziś znajdują się w komentarzu do wpisu.
    ▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂
    Intencje mogą być podsyłane anonimowo wiadomością prywatną.

    Pisz także do nas na prywatną wiadomość jeśli chcesz dołączyć do grona modlących.
    ▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂

    Grafik:
    http://bit.ly/mikromodlitwa_grafik

    Intencje zbieramy zawsze z jednodniowym wyprzedzeniem. Chyba że się pali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika JaTobieTyMi

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)