wyzwoliciel stłamszonych

  •  

    Dobra, przemyślałem trochę sprawę i oficjalnie ruszam z tagiem #jachowyzajzajer na wzór #chilizgobim, gdzie postaram się co jakiś czas opisywać swoje doświadczenia i postępy z uprawą papryki jako osoba niedoświadczona w tym temacie i liczę, że ten tag okaże się pomocny dla innych początkujących ( ͡º ͜ʖ͡º) Wpisy będą pojawiać się raczej nieregularnie, będę starał się opisywać większe "przełomy" w rozwoju i nie wrzucać rzeczy typu "no hejka dzisiaj podlałem paprykę dwiema łyżkami wody pozdrawiam [tutaj wszystkie powiązane tagi]". Zaznaczam, że to jest mój "pierwszy" sezon. Dlaczego "pierwszy"? Czytajcie!

    Napisałem "pierwszy" z jednego prostego powodu - wolałbym zapomnieć o falstarcie sezon wcześniej i do niego nie wracać i w sumie ten post jest trochę takim "rozgrzeszeniem" w tym temacie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tak zwaną "uprawę" można ze stuprocentową pewnością zaliczyć do kategorii nieudanych. Nasiona zacząłem kiełkować mniej więcej w połowie marca (czyli jak teraz). Zaznaczę, że wzorowałem się na poradniku @gobi12, aczkolwiek nasiona kupowałem od kogoś innego (za pośrednictwem allegro, jednak nie chcę tutaj robić darmowej reklamy ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Kiełkowanie wyszło mi bardzo nieudolnie - jak kojarzycie te tacki z pseudostyropianu na których sprzedają np. sery pleśniowe w supermarketach to właśnie na takich tackach wyłożyłem nasiona na złożoną w pół chusteczkę, zaś całość sobie swobodnie oddychała, nie będąc pokryta żadną folią czy czymś takim. Sam proces kiełkowania zajął mi w ten sposób bardzo, ale to bardzo długi czas (w porównaniu z rokiem obecnym) - codziennie musiałem dolewać wody (gdyż słońce szybko wszystko wysuszało), a samo kiełkowanie nasion zajęło mi w niektórych przypadkach czterokrotnie dłużej niż w bieżącym sezonie. Odmiany, jakie próbowałem wyhodować to klasyczne jalapeno, lemon drop, explosive ember i rocoto giant red. Dwa tygodnie po rozpoczęciu kiełkowania pojawiły się pierwsze korzonki i to był moment, w którym wszystko (w tym nieskiełkowane nasiona) wrzuciłem do ziemi w plastikowym pojemniku po kupnym cieście (takie zamykane przezroczyste cudo). Jako "pierwszą" ziemię użyłem zwykłej ziemi do ziół z pobliskiej kwiaciarni. Ze wszystkich nasion (40 sztuk) udało mi się sumarycznie wykiełkować do 30 roślin, z czego ok. 7 z nich stanowiły lemon dropy, 13 embery, kolejnych 7 to te, które miały być jalapeno, a reszta to rocoto giant red. Zostawiłem sobie po jednej najlepiej rokującej (najbardziej okazałej) roślinie z każdej odmiany w doniczkach wystawianych na balkon (od zachodu) i owocowały następująco:
    * explosive ember zaowocowała najszybciej, bo pierwsze owoce zbierałem od połowy września (owoce były obfite w nasiona),
    * lemon drop pojawiła się końcem września i zebrałem około 7 sztuk owoców (niewiele mniej nasion niż emberki, ale nadal dużo),
    * niestety-nie-jalapeno od samego początku zrzucało kwiaty i zalążki owoców jedno po drugim i sumarycznie w połowie października zebrałem 1 (jeden!) miniowoc, który nie miał nasion i okazał się być zwykłą słodką papryką,
    * rocoto strasznie się wybujało i z 3 zalążków owoców wydało tylko jeden (resztę zrzuciło), który posiadał w sobie 7 nasion, zebrany równocześnie z niestety-nie-jalapeno.

    Reszta roślin umarzła na polu po pierwszych listopadowych przymrozkach - owoce były niesamowicie delikatne i lekkie naciśnięcie ich powodowało pękanie i gnicie po zerwaniu, zresztą i tak ubił je przymrozek i by nie dojrzały ( ͡° ʖ̯ ͡°) Jeśli chodzi o ziemię do jakiej sadziłem na polu to była to mieszanka czarnoziemu, gliny i rędziny, ziemia ta stawała się niesamowicie ubita po opadach deszczu i zbrylająca się w czasie suszy, była raczej też uboga w składniki mineralne. Zdjęcia przykładowych papryk z połowy września w komentarzach.

    Sami widzicie, że 20 owoców na 40 krzaków to jest niesamowita porażka w tym sezonie, aczkolwiek nie zniechęciło mnie to do dalszych upraw - chyba za bardzo lubię jak pali trzy razy (。◕‿‿◕。)

    Oh, byłbym zapomniał, stosowałem nawóz do papryki (niestety nie wiem jakiej firmy, gdyż dostałem już gotowy rozcieńczony preparat) i podlewałem nim tylko papryki rosnące na balkonie i to chyba wyłącznie dzięki niemu udało mi się cokolwiek zebrać.

    W następnym wpisie postaram się napisać moje podejście do obecnego sezonu z wiedzą o papryce na poziomie "no hehe rośnie" :)

    #chili #chilihead #papryka #papryczki #warzywa #domowyogrod #uprawa #uprawiajzwykopem #ogrod #ogrodnictwo #hobby #zainteresowania #ostrezarcie #growlog #rosliny
    pokaż całość

    •  

      @MientkiPajonk: tak, to właśnie ja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @moliszka: małe owoce długości mniej więcej paznokcia u kciuka, w internecie często opisywany jest jako gatunek ozdobny. Owoce je się jak są takie czerwone jak na tym zdjęciu co wrzuciłem. W smaku o wiele ostrzejsza od Jalapeno (Emberka ma ~30-50k SHU, 'dżalapina' ~2,5-8k więc przeskok czuć wyraźnie) - spróbowałem tego na surowo i muszę przyznać, że taki mały owoc a daje nieźle czadu (oczywiście z nasionami, gdyż to tam właśnie jest najwięcej kapsaicyny). Przechowuję w zamrażarce w woreczku strunowym i co jakiś czas dorzucam do gulaszów i dań typu azjatyckiego (głównie wok, ale również zupy). Są małe i niepozorne :) No i jeśli trzymasz to w mieszkaniu to może rosnąć cały rok i pełnić funkcję dekoracyjną zamiast kwiatów (które również są bardzo ładne, bo w kolorze fiołkowym) pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Azjata z niemieckim obywatelstwem, pijany wypożyczył auto. W trakcie jazdy, wymiotując przez okno, wjechał w betonowy mur. Uciekł z miejsca zdarzenia i schował się w kościele.

    #lublin xDDDDDDDDDDDDD

    https://www.lublin112.pl/uderzyl-w-mur-i-uciekl-do-kosciola-pijany-kierowca-wymiotowal-podczas-jazdy/

    #heheszki #cotusieodpierdala
    pokaż całość

    źródło: lublin112.pl

  •  

    Mirki i Mirabelki, mam do was dosc wazne pytanie, takie wiecie zyciowe! :)

    Jestescie roznymi ludzmi, mysle ze dosc obiektywnymi, czesc z was zna mnie osobiscie, czesc zna mnie z glupich komentarzy(pewnie wiekszosc?), czesc z was sledzi moje poczynania w serwisowaniu elektroniki tutaj badz na instagramie, ktorym spamuje co jakis czas.
    Mniej wiecej wiecie jak podchodze do swojej pracy, normalnie Monk.

    Wymyslilem sobie ostatnio youtuby, troche z ciekwosci, troche z nudy, troche zeby sie wyzalic z jakim szajsem przychodzi sie mierzyc w pracy ale tez zeby uzmyslowic klientow jak to wyglada.
    Temat nawet chwycil, choc moje umiejetnosci oratorskie lepiej przemilczec, tak samo raczej grafikiem nie bede ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Postanowilem pokazywac urzadzenia, ktore do mnie przychodza, ich stan, to co mogło się stać, diagnoze czy kompletne naprawy na live, bez ciec i montazu.
    Zazwyczaj nie znam serwisu, osoby, czasami dostane informacje o miescie z jakiego urzadzenie jest wiec chyba dosc anonimowo?
    Mysle ze z pewnoscia nie jedna osoba korzystała z usług typowych serwisow gsm i moze chciała by wiedziec co sie dzieje z jej telefonem, szczegolnie kiedy sa jakies problemy czy komplikacje.

    Poniżej taki wlasnie live bo w tej formie pojawiam sie na yt

    https://www.youtube.com/watch?v=M41ZvXwRtRw

    Zrobiło sie larum! Podzielilem sie linkiem z serwisem od ktorego dostalem partie urzadzen, ten posiadal wiedzie po kim to jest i poslal dalej.
    Szambo wybiło w postaci roznej masci telefonow, zali, pretensji na facebooku na prywatne konto etc.
    Okazało się, że serwisant jest niepelnosprawny i w zasadzie nie wie co robi, wiec to ma tlumaczyc sprawe, a ja mam przeprosic i usunac material „bo nie wypada” „bo jestesmy z jednej branzy” „koledzy po fachu” i ten ton.

    Jak postapic dalej? Ulegac i usuwac?

    p.s.
    Temat rozkrecil sie bardziej ale o tym moze pozniej.

    #elektronika #lutowanie #lutujzwykopem #youtube #kiciochpyta
    pokaż całość

  •  

    Dziś obchodzimy Dzień Pandy Wielkiej, której patronuje WWF Polska. Jak piszą:

    "Jeszcze do niedawna skrajnie zagrożona wyginięciem, panda stała się przykładem wielkiego sukcesu ekologów – jej populacja powoli, lecz systematycznie, rośnie. W Chinach przez pewien czas za zabicie pandy i handel jej futrem lub mięsem obowiązywała nawet kara śmierci!"

    #panda #zwierzaczki #metal #blackmetal pokaż całość

  •  

    Mircy, co z tą Amelką? Oni mają w domu to dziecko czy im odebrali?
    #bonzo

    +: Annnusz
  •  

    Cześć mireczki. Regularnie na tagu #lublin pojawiają się pytania o to, gdzie w mieście można dobrze zjeść. Ruszam z tagiem #lublinfoodie i zapraszam do dzielenia się swoimi opiniami na temat polecanych lokali. Zaczynamy od kuchni orientalnej, czyli popularnego chińczyka i jemu pochodnych. Kolejność losowa.
    1. Bar orientalny Sajgon - prawdziwa lubelska legenda, lokal który zna każdy student w mieście. Solidne porcje, sprawdzona jakość, mnóstwo pozycji w karcie. Od siebie polecam kurczaka po tajsku (3 panierowane kotlety z kurczaka, sos, ryż i surówka) oraz ryż smażony z krewetkami. Lokale na Nadbystrzyckiej raczej straszą wystrojem, ale ten na Pana Balcera wygląda już jak niezła restauracja, więc można spokojnie wybrać się na obiad z drugą połówką.
    2. Thai Story - lokal na poziomie, co ma swoje odniesienie do cen (średnio 25/30 zł za danie). Jakość? Super. W przekonaniu wielu osób, najlepsza restauracja orientalna w mieście. Dobre miejsce na randkę albo oficjalne wyjście. W załączniku jedno z moich ulubionych dań - pikantna wołowina.
    3. Eat&go - bardziej foodtruck niż restauracja, ceny wyższe od sajgonu, ale w przekonaniu wielu adekwatne do jakosci serwowanych potraw. Dla moich znajomych najlepsze rameny i pad thai w mieście.
    Powyższe lokale cieszą się dobrymi albo bardzo dobrymi recenzjami, więc myślę, że w żadnym z nich nie powinniście czuć się zawiedzeni.
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika JachuPL

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.