•  

    #bekaznarodowcow #bekazprawakow #bekazpisu #bekazpodludzi #stopspamneuropa #prawakijestrobota #4konserwy #konfederacja

    Prawaki wyciągnęli jakiegoś przodka Ursuli von der Leyen ale nikt nie przebije tego że prlowski sędzia skazujący opozycjonistów a prywatnie syn Romana Krzyże - kata Witolda Pileckiego i innych patriotów jest PiSowcem.

    Poznajcie Andrzeja Krzyże. XD
    pokaż całość

    źródło: sCkk9kqTURBXy9kMWJlOTExYTEyMDBmZjIwNDExMTQwN2FkYzlhZTMyMS5qcGVnkpUDAADNDazNB7GTBc0DSM0B-oKhMAGhMQE.jpeg

  •  

    To ja może przypomnę. Kaja Godek chce karać za mówienie, że menstruacja istnieje XDDD ( ಠ_ಠ) #neuropa #bekazprawakow #clownworld

    źródło: ei_1634729920720.jpg

    •  

      Wcale nie chodzi o samo mówienie o menstruacji, tylko okoliczności.
      mówić w koedukacyjnej grupie 11 latków o rzeczach intymnych i wstydliwych


      @dendrofag: wiek 11 lat to idealny moment, żeby przekazać dzieciom czym jest menstruacja. Zgodnie z tym co pisze NHS - The average girl will get her first period around 12 years old, but it varies from person to person. Może stać się to później, może wcześniej ale średnio będzie to właśnie w okolicach 12 roku życia.
      Przygotowanie do tego momentu jest kluczowe żeby zwalczyć poczucie wstydu i strachu wynikające z niewiedzy o funkcjonowaniu własnego ciała. A lekcje koedukacyjne dają to, że temat miesiączkowania przestaje być tematem tabu. Dzięki temu nie będą bać się pójść po do sklepu kupić podpaski lub inne produkty higieny osobistej, da się w ten sposób w dużej mierze zwalczyć durne heheszki chłopców. Przede wszystkim powinni oni wiedzieć, że jest to całkowicie normalne.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (114)

  •  

    Life Is Strange: True Colors sprawiło, że popłakałem się jak nigdy wcześniej, ale się tego nie wstydzę. Już nie

    Szczerze, nie wiem o czym jest ten wpis. Chciałbym rozłożyć grę na czynniki pierwsze i wypunktować co jest okej a co nie (gra oczywiście ma pewne wady), ale jakoś nie potrafię. Przez pewien czas zastanawiałem się czy w ogóle udostępniać ten tekst, bo niespecjalnie pasuje do innych moich wpisów i "tematyki" tagu. Ostatecznie uznałem, że chyba jednak chcę się tym z wami podzielić. To nie jest recenzja, to chyba bardziej coś, co chciałbym z siebie wyrzucić.

    Life Is Strange to seria, która od zawsze ma wyjątkowe miejsce w moim sercu. Jedynka jest grą, do której zawsze będę mieć ogromny sentyment, bo chyba nigdy wcześniej żaden tytuł nie zaserwował mi takiej palety uczuć.
    Spin-off skupiający się na postaci Chloe - "Before The Storm", wyszedł w dziwnym, mrocznym i trudnym dla mnie czasie, przez co sprawił, że historia niebieskowłosej dziewczyny była dla mnie zdecydowanie bardziej przyziemna i osobista niż ta z pierwszej części.
    https://i.imgur.com/n1xgX66.mp4
    Choć te czasy mam już za sobą, po dziś dzień Before The Storm darzę większą sympatią niż część pierwszą.
    No i punkrockowy, buntowniczy soundtrack trafiał do mnie wtedy zdecydowanie bardziej (muzyka z gry autorstwa zespołu Daughter do dziś powoduje u mnie ciarki) niż Indie klimaty jedynki. W sumie, soundtrack z tej gry a zwłaszcza utwór "Are You Ready For Me" uwielbieniem darzę do dziś. Ale chyba w trochę inny sposób niż wtedy.
    https://i.imgur.com/gz6x3gV.mp4
    Mocno wyczekiwana przeze mnie dwójka przyniosła mi rozczarowanie. Fabuła z politycznym tłem miała naprawdę niezły potencjał, ale... Nie wiem, czegoś bardzo brakowało. Może właśnie tej osobistości poprzednich odsłon, może gra była "zbyt duża". Po prostu LiS 2 mnie zawiodło. W gry Dotnod spoza uniwersum, czyli Tell Me Why i Twin Mirror nie zagrałem do dziś (jakoś nie mogę się do nich przekonać, ale patrząc na oceny, chyba zbyt wiele nie tracę). I gdy moja nadzieja w markę trochę już podupadła, cali na biało wchodzą twórcy Before The Storm, czyli Deck Nine Studio.
    I wiecie co? Life Is Strange: True Colors jest dla mnie najlepszą grą serii. A już na pewno najważniejszą.
    https://i.imgur.com/5wqWuAn.jpeg

    Najbardziej dziwi mnie fakt, że po raz kolejny, kilka lat później, Life Is Strange trafia w moje czułe punkty i serwuje mi dosyć osobistą (zarówno dla mnie jak i w kontekście opowieści i miejsca rozgrywki) historię i bohaterkę, z którą pod pewnymi względami się utożsamiam. Ostatni, piąty epizod gry wypalił we mnie dziurę, bo pewne wydarzenia, które dotknęły Alex, częściowo dotknęły też mnie. I może wydawać się naprawdę zabawnym, że pozornie tak błacha rzecz jak gra komputerowa uświadomiła mi co tak naprawdę czuję. Wściekły gniew i żal, który tak wyczuwalny był w Before The Storm i który wtedy sam odczuwałem, gdzieś przez te cztery lata uleciał i zastąpił go smutek oraz tęsknota ale i pewien spokój, które czuć w True Colors. Ta cała sielskość, nieśpieszność, piękno i spokojność gry (pomimo "dużych" wydarzeń rozgrywających się w tle) przemawia teraz do mnie zdecydowanie bardziej.
    https://i.imgur.com/NBxDtrd.jpeg
    Nawet soundtrack, będący pewnego rodzaju miksem indie rockowych utworów pierwszego Life Is Strange z nieco bardziej punkowymi klimatami Before The Storm jest mi bliższy.
    https://i.imgur.com/7R3rwdh.mp4

    Naprawdę zrozumiem, jeżeli w komentarzach ktoś postanowi nazwać mnie płaczliwą pizdą albo będzie się z tego wpisu serdecznie śmiał, bo to może wydawać się śmieszne, ale True Colors sprawiło, że popłakałem się przed konsolą, nie tylko ze wzruszenia, nie tylko z radości (bo gra mimo tragizmu ma w sobie sporo bardzo przyjemnych i radosnych momentów), ale także dlatego, że pomogło mi uświadomić sobie pewne rzeczy, których chyba wcześniej się wypierałem i których przed sobą się wstydziłem. Po prostu dzięki tej grze coś we mnie pękło i chyba wreszcie mogłem wyrzucić z siebie to, co tak długo w sobie trzymałem. Bardzo mi to pomogło, w pewnym sensie przyniosło mi to ukojenie i cholernie tego potrzebowałem, chociaż kompletnie nie miałem o tym pojęcia. To pewnie zabrzmi strasznie głupio, ale jestem True Colors ogromnie wdzięczny. Właśnie za to, ta gra na zawsze będzie miała wyjątkowo specjalne miejsce w moim sercu. Jeszcze bardziej specjalne niż poprzednie części. Jeżeli was to nie przekonuje, True Colors jest po prostu świetną grą, klimatem zdecydowanie najbliższą temu, co 6 lat temu serwowała część pierwsza.

    Trzymajcie się wszyscy, cześć.

    Jeżeli chcesz być wołany do przyszłych wpisów daj znać w komentarzu.
    Możesz też zaobserwować ten tag: #20gierwykopka
    Lub zaobserwować mój profil.

    Poprzednie wpisy których nie ma na tagu #bledywgrach:
    - część 1: https://www.wykop.pl/wpis/49741999
    - część 2: https://www.wykop.pl/wpis/49786271
    - część 3 :https://www.wykop.pl/wpis/49883897
    - część 4: https://www.wykop.pl/wpis/50027017

    #gry #xboxone #ps4 #ps5 #xboxseriesx #konsole #technologia #gruparatowaniapoziomu #komputery #lifeisstrange
    pokaż całość

    źródło: Sam6YqgcttikMWDRwDoxeJ.jpeg

  •  

    Dawno nie dostawałam wiadomości od nieznajomych, aż w końcu musiał nadejść ten dzień.. Obrzydliwe w chuj… Reszta w komentarzu.

    #spermiarzalert #niebieskiepaski #zalesie

    źródło: IMG_9658.JPG 18+

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika KaiserBrotchen

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)