•  

    #anonimowemirkowyznania
    Poddaję się. Dzisiaj kolejne dziewczyny dały mi kosza. Nie, nie nadaję się do tego. Posiadam coś takiego co zraża w gadce. Albo mając 29 lat jestem interpretowany jako odpad. Bo najlepsze są już dawno przebrane (zazwyczaj na wsi) skąd wyprowadzają się jako żony do miasteczka a w większych miastach wyprowadzają się z takiego miasteczka w którym mieszkam do miasta wojewódzkiego gdzie szukają faceta do przygód. Chyba tak sobie tłumaczę. Ostatnio mi koleżanka powiedziała, że jestem z wyglądu 9/10. Ale chyba moje poczucie humoru ją zraziło. Od 26 roku życia już coraz mniej przestałem wierzyć, że znajdę sobie kogoś. Do bogaczy nie należę, ale do biedy również. A tylko bogacze mogą sobie mieć w wieku 50 lat rówieśniczki co widuję. Ja niestety takiej 16-latki mieć nie mogę. Szukam w kategorii wiekowej 16-30.

    #zwiazki #seks#samotnosc #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5fb95472578e11000a6851b5
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    cześć, jestem Facetem więc pisze tutaj o rade dziewczyn o pomoc, wiec napisze to w sposób taki jaki umiem najlepiej.
    pewnego dnia, chciałem wybrać się na imprezę, ale zadzwonił do mnie kolega z prośbą taka żebym pojechał z nim po koleżankę, z początku nie chciałem bo miałem plany, ale zgodziłem jak to dla kolegi, gdy już tam byliśmy to wszystkie żuciły się na niego a jedna z nich podeszła do mnie i zaczeła ze mną rozmawiać, było to bardzo miłe z jej strony i tak rozmawialiśmy chwile zaczęła się mnie pytac skąd jestem gdzie mieszkam, nie powiedziałem jej tego, i chwile rozmawialiśmy kolega wziął koleżankę a ona została na ten imprezie 18 stkowej. jak wracaliśmy to zapytałem koleżanki czy nie zapytała by się tej dziewczyny zapomniałem dodać imię ( Kornelia) czy nie chciała by się poznać i czy można by było do niej napisać, z początku powiedziała ze tak wiec napisałem ale przeczytała była lekko pijana i powiedziała ze nie chce na drugi dzień jak wytrzeźwiała przeprosiła mnie za to zachowanie, wiec powiedziałem ze w porządku rozumiem, i tak zaczęliśmy wtedy pisać i pisać spotykaliśmy się i wgl spędzaliśmy dużo czasu ze sobą, i chyba po tygodniu czy tam dwóch zaczęliśmy być już razem powiedzieliśmy ze spróbujemy i tak to się zaczęło. i byliśmy dosłownie parę dni razem a ja wyjechałem na zarobek 3/4 tygodnie jakoś tak, ciężko mi strasznie było bo tak naprawdę dopiero zaczeliśmy być razem a juz rozłąka ale jakos to było ona chodziła do szkoły uczyła się do maturki wszsytko było ok nie dawała mi powodów do zazdrośni, chciała iśc na 18 stke szła, do pewnego czasu jak jej powiedziałem na początku związku ze jestem strasznie zazdrosny i nie chciałbym żeby wychodziła gdzieś sama z koleżankami, znajomymi sama beze mnie, mówiłem ze nie chce jej blokować ze jeżeli jej to nie odpowiada to zrozumiem, i powiedziała ze ok nie ma problemu, więc się ucieszyłem ze się zgodziła, no to było wszystko ok spędzaliśmy strasznie dużo czasu razem , jak to na początku zawsze wszystko, pięknie ładnie, i o to chodziło szybko dość zaczęliśmy mieszkać razem bo po 2 miesiąca juz zamieszkaliśmy u jej rodziców, przyjeli mnie do siebie jak własne dziecko, traktowali mnie po prostu nie od opisania byłem ich oczkiem w głowie, starałem się robić jak najlepsze wrażenie, było ok, ale niestety potem się to wszystko zaczęło komplikować jeszcze zanim u niej zacząłem mieszkać to opowiem wam historie z moją rodziną, ojciec alkoholik, zawsze mamę wyzywał, bij , szmacił, kur...i wgl wyzywał ją w najlepsze, i mi przez 24 lata to tak zostało, jakoś utkwiło to wszystko w pamięci, i niestety zacząłem ja wyzywać tak jak mój ojciec mamę, hamowałem się żeby tego nie było, dużo razy sie powstrzymywałem, bo naprawdę nie chce być tak jak ojciec, dziewczyna jest ambitna szczera, itd itp ma cele ma plany maturę, na studia teraz chce iść a ja po prostu robiłem to , zapomniałem dodać jeszcze sytuacje jak zaczęliśmy być razem ze pisałem jeszcze z taką Wiolą i jak pojechałem na winogron to tez z nia pisałem ze mi zależy na niej i wgl ale mam dziewczynę i nie moge teraz inaczej postąpić po prostu chciałem być szczery, i nie usunąłem tych wiadomości wróciłem Kornelka wszystko czytała wiem ze złe zrobiłem ale byłem szczery i grudniu była jescze jedna sytuacja z dziewczyną założyłem sobie portal randkowy FOTKA.PL i zarejestrowałem się przez Facebooka i tak było wszystko widać z kim jestem z związku i wgl bo można było się połączyć z tym, i pisałem z taką jedną dziewczyną gdzie ona zobaczyła ze mam dziewczynę poprosiła mnie o mój numer żeby porozmawiać ze mna przez telefon więc podałem , i ona zadzwoniła do mnie i jednocześnie napisała do Kornelki gdzie ona była w szkole rozmawiając ze mna przez telefon puściła to Kornelce na telefon peewnie sie wymieniły numerami i słyszała wszystko jak rozmawiam z nią , powiedziałem tej dziewczynie ze powiem Korneli ze zle zrobiłem ale niestety ona mnie wyprzedziła i Kornelka strasznie sie tym przejęła bo powiedziałem ze z tą dziewczyną chce się spotkac i wgl, różne rzeczy, z czego jest mi mega przykro i wiem ze nie ma nic na moje usprawiedliwienie, ale cieszę sie że do tego spotkania nie doszło, wiem ze bym nie pojechał i tego nikt mi nie wmówi, od tego momentu nie mam żadnych portalu nic a nic. wyjezdzaliśmy za granicę i tam poczułem wiatr we włosach i znowu zacząłem jak wyzywać od tępych, zeby zaczęła się leczyć, jak ugotowała zupę to zeby sobie sama wpierd... tą zupę, ze ma zapchloną mordę i wiele innych ale nigdy nie powiedziałem do niej dziwko, suko, szmato, kurwo, i wgl ;( raz tylko ją ode pchałem lekko to przeprosiłem od razu bez zastanowienia i obiecałem ze tego nie zrobi wiece i nie robię powiedziała ze dobrze ze jest ok. i tak to cię ciągało to teraz wiele razy mi mówiła żebym jej nie wyzywał wiele mi szans dawała, ale mówilem przepraszam i tak za każdym razem nie bede a to robiłem nie chciałem jej ranić !!! ale powinna mnie też zrozumieć z to ja w domu miałem tak z ojcem, mamą, a nie ona, bo jak do niej przyjeżdzałem to było całkiem inaczej ojciec by za nia oddał, życie z mama, zostałem przyjęty do domu całkiem innego z całkiem inna kulturą, charakterem i wgl i ciężko mi było to odizolować te 24 lata które słuchałem w domu jedno i to samo, zawsze do celu musiałem dążyć sam , nigdy nie dostałem większej pomocy, ona mnie przyjęła pod swój dach starała się ja to doceniałem, powiedziałą mi ze cięzko ze mna sie rozmawia, ze czasem sie nie da ze mna porozmawiać i ja wiem ze nie da ... ale tez wiele razy pytałem czy wszsytko jest ok czy chce porozmawiać powiedziała ze tak jest ok, więc tez nie moge wiedzieć czy ona mnie kłamie czy nie czy wybrałem doby moment wtedy, nie jest wrózką ufam jej wiec jak powiedziała że ok, no to ok nie słuchałem jej ze chciała iść teraz na studia, gdzie chciałem zeby sobie zrobiła rok przerwy zarobiła za granicą ze mna bo przez rok można zarobić dobre pieniądze i kupić małe mieszkanie nawet tak jej zaproponowałem wiec zgodziła ale jednak coś ja też tkneło zeby wróćic na studia i powiedziała ze wraca teraz, mówie czemu mi nie powiedziałaś ze chcesz iść teraz, bo ze mna sie nie da rozmawiać i naprawdę teraz 25 sierpnia jak juz było ciężko z nami kupiłem jej kwiaty bukiet róż 15 bo mają znaczenie nawet nie wiedziałem 15 róz oznacza kocham cię, proszę cię, wybacz mi, cos takiego wiec to kupiłem poprosiłem koleżankę żeby jej to zaniosła bo chciałem jej dać czas do przemyślenia i zadzwoniła do mnie żebym przyszedł bo nie widziałem jej od 3/4 dni jak wróciliśmy za granicy i powiedziała mi ze to koniec ze ciągle ją nachodzę ze znajomi do niej piszą ale to tylko dlatego ze widza ze sie bardzo zmieniłem ze nie jestem sobą, wiem ze zabraniałem jej wychodzić ze znajomym, chociaz ja wychodziłem wiem ze byłem nie fair w stosunku do niej i naprawdę zrozumiałem ten błąd i to wszystko co robiłem zle ... jej rodzice z fantastycznego,superowego zięcia zrobili ze mnie fiiuta ... rozumiem ich tez bo jednak to rodzice ją wychowali i nie chciał bym zeby ktoś tez moje dziecko ta traktował rozumiem jej rodzice nie chca mnie znać i zrobią wszystko żebyśmy nie byli razem , bo jak będziemy to musi wybierać miedzy rodziną a mną bo jej nie sfinansują też studiów ale obiecałem ze pomoge jej ze jak ona pojdzie na studia ja znajdę prace pójde nawet do szkoły zrobić dla dorosłych jakieś liceum, bo jej to obiecałem, teraz tez pojade na winogrono miałą ze mna jechać ale nie chce juz to bym jej pomógł zjechałem z zaagranicy zeby ratować mój związek długów miałem dość dużo, dzięki niej zostało mi juz tyci tyci ... ale co z tego jak ona powiedziała ze nie chce być juz ze mną żebym się nie łudził ze to nic nie da ze za bardzo ką zraniłem.... chce dać jej trochę czasu z domu się nawet wyprowadziłem zeby nie byc tam bo ojciec i wgl chce po prostu trochę sie odizolować od nich żeby nie było znowu tego samego, na terapie się zapisałem, chodz nie mam kasy bo wrócilem za nią zeby ratowac to co zepsułem .... i jak bylismy jeszcze tam za granica powiedziała ze da mi szanse raz tak raz nie .... to zrobilismy to tak sie ucieszyłem ze naprawde nie poczułem jak to leci, i nie jestem pewny czy zdąrzyłem i ona powiedziała ze zrobiłem to specjalnie chodz nie zrobił bym teggo jej nigdy, bo mogłem jej to zrobić przez cały rok ...ale nie zrobiłem ... i jestem w dup.... bo nie wiem co mam zrobić jak naprawić to wszystok żeby mi wybaczyła .... czy wgl jest sens zeby mi wybczyła chciałbym prosić o waszą rade !!! bo wiem ze jak ja pojade teraz za miesiąc ona pójdzie na studia to, ż e to bedzie koniec a ja naprawde się dla niej zmienie ... napisałęm to w spsób jaki ummiałem najlepiej prosze o rade co robic ..z góry dziękuję

    #zwiazki
    pokaż całość

    •  

      @Tabriss
      Zacznę od tego, że bardzo dobrze, że chodzisz na terapię, bo to pierwszy krok w stronę poprawy i jest to po prostu konieczne. Nie widzę jednak przyszłość dla twojego związku. Po pierwsze, wyzywanie jej i popychanie już jest czymś niewybaczalnym dla większości dziewczyn. Po drugie, z jej punktu widzenia przygotowywałeś się do zdrady, mimo że sam byłeś wobec niej chorobliwie zazdrosny. Nawet jeśli nie zamierzałeś się nigdy umówić z tymi dziewczynami, twoja była zawsze będzie się zastanawiać co by się stało, gdyby nie odkryła, że flirtujesz z innymi. Nie oszukujmy się, ona będzie pamiętać wszystko co jej zrobiłeś już do końca życia. Nawet jeśli się ze sobą zejdziecie, przypomni sobie te wszystkie sytuacje, kiedy tylko znowu coś zawalisz. Jedynym rozwiązaniem byłoby traktowanie jej praktycznie jak bóstwo i już praktycznie nigdy nie popełnienie żądnych błędów w tym związku, co raczej nie jest możliwe dla kogokolwiek. Jeszcze na przyszłość, polecam pisanie krótszych postów, bo to jak się poznaliście nie jest zbyt istotne i można to było pominąć. pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Kaiwo

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)