•  

    8/... (było) i cóż mogę powiedzieć. Były supermoce już po 4-5 dniu, wygadany, wszystko sprawiało przyjemność, nawet powrót z pracy, gadki w pracy typu, że nigdy bym tak nie zagadał i wiele śmieszków + mnóstwo energii. Ale postanowiłem obadać sobie jakieś "sexi fotki" no porn ofc i do pamięciówy strzepać, sprawdzić czy też będzie ok i nie jest. Ponownie mało energii i zamyślony wśród ludzi + flashbacki z foteczek. Jednak ryje banie, Mireczki nie fapcie. Powrót do
    #nofapchallenge #nopornchallenge dożywotnio!
    pokaż całość

  •  

    Drodzy Mirki i Mirabelki, naszła mnie ostatnio taka rozkminka, m. in. na temat depresji. Zacznę od tego, że nigdy jej nie miałem, wiem, że może lekka nadejść jakby umarł ktoś z moich bliskich itd. Aczkolwiek interesuje mnie jeden fenomen. Jeszcze kiedyś za czasów naszych rodziców/dziadków gdy nie było internetów ludzie na serio wychodzili pobiegać, pogadać normalnie, mieli jasny zarys świata, bo żadne gierki/insty/fb ich nie rozpraszały przypadków depresjii było bardzo nie wiele. Ludzie wiedzieli, że gdy nie mają pieniędzy, a chcą je mieć to muszą iść i zapi**dalać, żeby je zdobyć. Gdy chcieli założyć rodzinę wiedzieli, że muszą iść i się ożenić/wyjść za mąż, nie było tyle problemów, a te co były wydawały się większe ale wszędzie ludzie mieli na to rozwiązanie. To tak słowem wstępu.
    Teraz stricte do depresji. Załóżmy, że w naszym świecie działa coś takiego jak akcja/reakcja, np. gdy mamy zły humor i źle się czujemy, nie chcemy nikogo widzieć na oczy, to nasza mowa ciała się zamyka, splatamy ręce na klatce itd. I na odwrót, gdy chcemy być bardziej pewni siebie to wypinamy klatę do przodu, prostujemy się, głowa wysoko i od razu człowiek czuje się silniejszy, bardziej pewny siebie (wydziela się więcej endorfinek). Czy podobnie nie jest z depresją jak ze wszystkim innym? Leżąc 2 tygodnie i nie wychodząc z łóżka, oglądając nonstop dołujące seriale przy tym powołując się na depresję, że to wszystko wina depresji. Ale ale! Przecież normalny człowiek, gdyby tak leżał i nic nie robił to też by popadł w depresję! Powiecie zdepresjonowani teraz, że to choroba i zachodzą zmiany w mózgu, które pomagają rozwojowi tej choroby. Ale Ale 2nd! Czy nie można samemu siebie zdiagnozować? Rob isz szybki rachunek sumienia, tylko Ty sam wiesz skąd wzięła się depresja ->próbujesz jasno stwierdzić co możesz, a czego nie możesz sam zrobić, żeby z niej wyjść ->starasz sie w tym kierunku, wstajesz z zapyziałego łóżka, zaczynasz coś robić i zajmujesz mózg pożytecznymi rzeczami (p. takimi, które pomogą powydzielać trochę endorfin) -> kontakty towarzyszkie zawsze w tym pomagają.
    Wybaczcie, że tak się chaotycznie rozpisałem ale czy tak to nie powinno działać?
    #psychologia #depresja #rozkminy
    pokaż całość

    +: GrindujTopy, b.....6 +6 innych

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Kappadyn

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.