nie

  •  

    W dniu wczorajszym uczestniczyłam po raz 3 w Polowaniu Dian okręgu jeleniogórskiego.

    I tym razem po raz pierwszy w życiu strzeliłam łanie a także po raz pierwszy zostałam królem polowania! Jestem mega szczęśliwa i dumna sama z siebie że mi się udało! Vice królem została moja siostra, więc 400km w jedną stronę po to żeby iść na polowanie się opłaciło. Ale żebyście wiedzieli ile się musiałam naklnac wchodząc po górach z bronią! Dzisiaj wszystko mnie boli, jestem mega zmęczona ale było warto. Czuję mega wygryw!

    Piękne tereny, pogoda dla myśliwego jest dobra albo bardzo dobra więc nie mam co narzekać ^^

    pokaż spoiler Wołam @Szrlh <3


    #myslistwo #lowiectwo #dorotkapoluje #darzmirko #pirografia #chwalesie
    pokaż całość

    •  

      @dorotka-wu: Ale mięso dzisiaj można brać z innych zrodel, ze zwierząt ktore hodowane były tylko w tym celu, a nie polujac na nie. Jesli ktos powie ze polowanie to tradycja dlatego sie je nadal urzadza to głupota, tradycja nie usprawiedliwia zabijania. Mowisz ze to potrzebne aby w naturze panowala rownowaga którą zaburzyl czlowiek - okej, mozliwe, nie zaglebialem sie w to. Ale jesli tak jest wytłumacz mi czemu zamiast traktować to jako przykry obowiązek jaracie się zabijaniem zwierzat i z tego cieszycie, budujecie wokol jakąś rytualną otoczke? No, chyba ze otwarcie przyznajesz ze jestes sadystką i sprawia ci przyjemność widok zdychającego zwierzaka pokaż całość

    •  

      @dorotka-wu: No właśnie. Otoczka wokół zabijania

    • więcej komentarzy (116)

  •  

    Kongo. Przekleństwo bogactwa surowców

    Kongo jest krainą wyjątkowo obficie obdarowaną przez naturę. Cenne i rzadkie surowce naturalne występują w niej tak licznie, że określa się ją jako „Geologiczny skandal”. Kongijska ziemia skrywa złoża miedzi, cynku, kobaltu, srebra, złota, diamentów, manganu i uranu. Występują tu również obficie german, srebro, ołów, żelazo.
    Warto przede wszystkim zwrócić uwagę na dwa surowce: Pierwszym z nich jest miedź, której złoża ciągną się tzw. „Pasem Miedzianym” („Copperbelt”) aż do Zambii. W roku 1979 ówczesny Zair zajmował pierwsze miejsce w świecie pod względem wydobycia miedzi, które wynosiło wówczas 500 tys. ton rocznie. Drugim jest rzadko występujący kobalt. Kongo przez wiele lat zajmowało pierwsze miejsce w jego produkcji. Nawet obecnie, mimo opłakanej sytuacji, zajmuje drugie miejsce w świecie. Trzecim są z kolei diamenty, których DRK jest według niektórych źródeł czwartym w świecie nawiększym producentem.
    Kongo oprócz surowców posiada jeszcze znaczny potencjał hydroelektryczny, którego właściwa eksploatacja mogłaby uczynić z kraju „elektrownię” całej środkowej Afryki. Demokratyczna Republika Kongo posiada ponadto doskonałe warunki do rozwoju rolnictwa.

    Historia uczy jednak, że obfitość darów natury nie musi jednak pociągnąć za sobą ekonomicznej i politycznej pomyślności, często nawet wprost przeciwnie. Tak też było w przypadku Konga. Pierwszy raz okazało się to z całą jasnością w drugiej połowie XIX wieku gdy jego bogactwa – podówczas głównie kość słoniowa i kauczuk - przyciągnęły doń zachodnich kolonizatorów. Kongo uzyskał w swe posiadanie sprytny i energiczny król Belgii – Leopold II. Drobnymi krokami, pod pretekstem działań kulturalnych, naukowych i abolicyjnych, rozciągał swoje wpływy na tą krainę, umiejętnie rozgrywając animozje pomiędzy głównymi mocarstwami kolonialnymi. Celem zbadania wnętrza Czarnego Lądu i walki z niewolnictwem zwoływał geograficzne konferencje, zakładał towarzystwa naukowe, a wreszcie w powołał Międzynarodowego Towarzystwa Kongo. W 1878 roku przeciągnął nawet na swoją stronę znanego podróżnika Henry’ego Mortona Stanleya, który w czasie wypraw (finansowanych, rzecz jasna, przez króla Leopolda) podpisywał z władcami afrykańskimi układy o uznaniu zwierzchnictwa Międzynarodowego Towarzystwa Kongo. Konferencja berlińska (1884-1885 r.) zaakceptowała te podboje, uznając Leopolda II za suwerena tzw. Wolnego Państwa Kongo, połączonego unią personalną z Belgią.
    W 1908 roku Leopold scedował Kongo i od tego momentu stało się ono oficjalnie kolonią belgijską pod nazwą Kongo Belgijskie.

    Za rządów Leopolda II eksploatacja surowców i ludności Konga przybrała szokujące nawet jak na ówczesne standardy rozmiary. Częstą praktyką było np. wydawanie tubylcom nakazów corocznego dostarczania odpowiednich kontyngentów kauczuku i kości słoniowej. W razie opóźnień do wiosek wysyłano zazwyczaj ekspedycje karne tzw. „askarisów” (miejscowi w służbie belgijskiej), którzy nierzadko jako dowód swej interwencji przynosili ucięte ręce opornych… Lepopold II nie bez kozery uzyskał przydomek „rzeźnika z Kongo”, a Joseph Conrad nie bez powodu właśnie w Kongu umieścił akcję swej słynnej powieści „Jądro Ciemności”.

    Następnym razem bogactwa naturalne przyniosły Kongu serię nieszczęść w latach 60-tych XX wieku. W chaosie jaki zapanował po wycofaniu się belgijskich kolonizatorów (1960 r.) najbogatsza w surowce i najbardziej uprzemysłowiona z prowincji – Katanga – ogłosiła secesję, nie chcąc swymi bogactwami łożyć na rozwój biedniejszych części Konga. Przyniosło to trwającą dwa lata krwawą wojnę domową, zakończoną ostatecznie ponownym wcieleniem Katangi do Konga. Mimo to jeszcze dwukrotnie (1977 i 1978 r.) wybuchały tam powstania przeciwko władzy centralnej.
    Po opanowaniu chaosu pierwszych lat niepodległości, władzę w państwie (którego nazwę przemieniono na Zair) przejął generał Mobutu Sese Seko. Rządził nim dyktatorsko przez ponad 30 lat, a lata te zapisały się w historii Zairu jako okres terroru i niewyobrażalnej wprost korupcji. Mobutu rządził z poparciem zachodnich państw (które wspierał w zimnowojennej rywalizacji) i zachodnich koncernów (którym udzielał lukratywnych kontraktów na wydobycie surowców), wzbogacając kilkuset przyjaciół, popleczników, krewnych – i rzecz jasna samego siebie. Jego protektorzy przymykali na to oko, a zwykli mieszkańcy Zairu żyli w tym tak teoretycznie bogatym kraju w potwornej nędzy. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść

    Najkrwawsza wojna od 1945 roku…

    Kongijska tragedia bierze swój początek w 1994 r. i jest bezpośrednio powiązana z dokonanym wtedy ludobójstwem w sąsiedniej Rwandzie. Wówczas to po przegranej wojnie domowej na terytorium Zairu schroniło się ok. 3 mln. członków plemienia Hutu z Rwandy. Uciekli oni z kraju obawiając się zemsty zwycięskich rebeliantów za wymordowanie ok. 937 tys. członków plemienia Tutsi. Stłoczeni w prymitywnych obozach we wschodnich prowincjach Zairu (gdzie utworzyli swoiste quasipaństwo) marli teraz tysiącami z głodu i chorób.
    W raz z nimi w Zairze schronili się też członkowie odpowiedzialnej za ludobójstwo dawnej armii rządowej i milicji „Interahamwe”. Nie zaprzestali oni walki z rządzącymi Rwandą Tutsimi atakując ich z baz położonych w Zairze, a zarazem rozpoczęli napaście na zamieszkujący Zair odłam Tutsich (Banyamulenge). Na rezultaty nie trzeba było długo czekać – na wschodni Zair spadła inwazja wojsk rwandyjskich i ugandyjskich.

    Rwandyjska inwazja zachwiała kruchą stabilnością Zairu, pogrążonego w nędzy, zamieszkiwanego przez blisko 200 plemion i rządzonego przez podstarzałego i śmiertelnie chorego Mobutu Sese Seko. Pod patronatem Rwandy i Ugandy zairska opozycja (głównie miejscowi Tutsi) ruszyła na Kinszasę. W maju 1997 r. Mobutu został obalony, a władzę w państwie przejął z błogosławieństwem sąsiadów przywódca rebelii - Laurent Kabila. Kabila zawiódł jednak nadzieje swych mocodawców. Mimo, iż był prezentowany jako mąż opatrznościowy dla Zairu (odtąd Demokratyczna Republika Kongo) nie zdołał objąć całkowitej kontroli nad krajem i wykazał się nieudolnością w rządzeniu. Przede wszystkim jednak, po zwycięstwie odwrócił się plecami do swych zagranicznych protektorów i kongijskich Tutsich.

    W rezultacie, w 1998 r. Rwanda, Uganda i Burundii (tworzące tzw. „Koalicję Wielkich Jezior”) ponownie zaatakowały terytorium Konga i wspólnie z miejscowymi Tutsimi zmontowały kolejną rebeliancką koalicję, tym razem przeciw Kabili. Po stronie zagrożonego prezydenta opowiedziały się z kolei Angola, Namibia i Zimbabwe. W krwawej wojnie domowej – w walkach oraz z powodu głodu i chorób - śmierć poniosło wedle szacunkowych obliczeń ponad 4 miliony ludzi. Dopiero zawarcie pokoju w grudniu 2002 r. doprowadziło do częściowego zakończenia walk i wycofania obcych wojsk z Konga. Do dziś jednak znaczne obszary Demokratycznej Republiki Konga pozostają de facto poza kontrolą rządu władane przez lokalnych „panów wojny”.

    Uczta sępów

    Poza politycznymi i etnicznymi przyczynami, wojna ta kryła też za sobą całkiem prozaiczne przyczyny natury ekonomicznej. Surowce Konga stanowiły bowiem zbyt łakomy kąsek by przejść obok niego obojętnie.

    Eksploatacja zasobów Konga rozpoczęła się już w 1994 r. gdy wschodnią część kraju zalały masy rwandyjskich uchodźców z plemienia Hutu. Ok. 3 mln. uciekinierów stworzyło w tym rejonie swoje własne quasi państwo i by przeżyć rabunkowo eksploatowało miejscową florę i faunę. Pojawienie się w tym regionie milionów ludzi i postępujące ich śladami wycinanie lasów, masowe wybijanie zwierzyny leśnej, prymitywne i wyjaławiające ziemię metody upraw – wszystko to wpłynęło katastrofalnie na miejscowy ekosystem, który do dziś nie może się otrząsnąć po dokonanych wtedy szkodach.

    Prawdziwy rabunek rozpoczął się jednak w momencie gdy wojna domowa wybuchła na całego. Rebeliancka armia Laurenta-Désiré Kabili – „Sojusz Sił Demokratycznych na rzecz Wyzwolenia Konga” (AFDL) miała za sobą militarne wsparcie sąsiednich Rwandy i Ugandy. Wojska tych państw wspierane przez miejscowy odłam plemienia Tutsich opanowały wschodnie prowincje Konga i zainstalowały swych popleczników w kluczowych urzędach i przedsiębiorstwach w tym rejonie. Rozpoczął się masowy rabunek surowców mineralnych, bydła, produktów rolnych, drewna dokonywany przez wojsko. Za nim z kolei pojawiła się pierwsza, nieznana tu dotychczas fala „nowych biznesmenów” mówiących po angielsku lub językiem Kinyarwanda. Kabila podpisał z nimi serię umów dających ogromne przywileje. W ich wykonaniu eksploatacja przybrała już bardziej zorganizowany charakter.

    Kabila z pomocą sąsiadów obalił generała Mobutu i został w 1997 r. nowym prezydentem Zairu, przemianowanego teraz na Demokratyczną Republikę Kongo. Jego faktyczna władza byłą jednak dość iluzoryczna, stał się bowiem więźniem rwandyjskich, ugandyjskich i burundyjskich Tutsi, których sam wybrał na kluczowe stanowiska. Był też zakładnikiem rwandyjskich wojsk, mocno osadzonych w Kinszasie.
    Kabila zaczął jednak łamać umowy podpisane z dawnymi sprzymierzeńcami: Musevenim, Kagame i Buyoya, przywódcami Ugandy, Rwandy i Burundi. Umowy te dotyczyły rachunku, który Kongo miało zapłacić za pomoc otrzymaną w wojnie wyzwoleńczej, a także problemu granic. 27 lipca 1998 r. zdecydował się też odesłać do domów cały rwandyjski kontyngent.
    Doprowadziło to do wznowienia konfliktu. O ile jednak motywacje przywódców państw dotyczyły zazwyczaj kwestii politycznych i strategicznych, o tyle wyżsi rangą oficerowie armii rwandyjskiej i ugandyjskiej parli do wojny, gdyż umożliwiała im ona krociowe zyski. Wg raportu przedstawionego Radzie Bezpieczeństwa ONZ, na kilka miesięcy przed wznowieniem wojny ugandyjski generał Salim Saleh wraz ze starszym synem prezydenta Museveniego pojawili się na okupowanych terytoriach by zorganizować system kontroli nad wszelkimi występującymi w tym rejonie bogactwami naturalnymi, która służyła ich prywatnym interesom.

    http://psz.pl/124-polityka/maciej-konarski-uczta-sepow
    #gruparatowaniapoziomu
    #afryka
    pokaż całość

    źródło: bi.gazeta.pl

  •  

    Czy możecie polecić jakąś dobrą (najbardziej rzetelnie opisującą wydarzenia) publikację o wojnie 30-letniej? #historia #konflikty #literatura

  •  

    Dlaczego nie powinniśmy wierzyć?
    Z punktu widzenia logiki - oczywiście dlatego, że nie ma żadnych dowodów na istnienie chrześcijańskiego bóstwa Elohima. Czyli dokładnie dlatego, dlaczego nie wierzy się w jednorożce czy smoki. W przypadku Jahwe jednak sprawa jest nieco cięższa; a mianowicie trudno jest udowodnić tezę przeciwną do tej zakładającej jego istnienie. Nie da się tak naprawdę udowodnić nieistnienia istoty. która z samej definicji jest wszechpotężna i może chcieć bronić się przed wykryciem. Co nie zmienia faktu, ze wiara w nią mimo braku dowodów nie ma sensu i jest na rowni z wiarą w płaskość Ziemi. JEDYNE co daje chrześcijanom przesłanki do wiary w ich Boga są starożytne zbiory żydowskiej mitologii, oraz słowa ludzi, którzy w nie wierzą, a także słowa ludzi, ktorzy wierzą ludziom wierzącym w te mity.
    W przypadku tezy np. "Jednorożce zamieszkują lasy Europy" postępująca eksploracja owych lasów w końcu udowodniła, że teza "Jednorożców nie ma w lasach Europy ani nie ma żadnych innych przesłanek świadczących o ic istnieniu" jest prawdziwa. Ale teza przeciwna do tej zakładającej istnienie chrześcijanskiego boga ma, najprościej mówiąc, zbyt wygórowane wymagania, by ją udowodnić, a chrześcijanie będą przesuwać kreskę coraz dalej.

    Dlaczego ludzie wierzą?
    Około 2000 lat temu Żyd zwany Jezusem Chrystusem stwierdził, że jest wcieleniem boga, które bylo zapowiedziane przez Biblię (wspomniany zbiór żydowskich mitów). Znalazł grupę zwolenników, co nie było trudne, gdyż jego religia głosiła kuszące dla niższych warstw społecznych postulaty - odrzucenie dóbr materialnych i zrównanie gromadzenia ich ze złem, miłosierdzie. Jezus został zabity przez Rzymian, nakłonionych do tego przez faryzeuszy, a wokół jego osoby powstała druga część obecnej Biblii, w której opisane jest jego życie, nauki i rzekomo dokonane cuda. Z czasem religia, początkowo prześladowana, stała się dominującą w Imperium Rzymskim, a z biegiem wieków w całej Europie, gdyż byla dobrym casus beli dla rosnacych w siłę władców, oraz legitymizowała ich rządy. Chrześcijaństwo uksztaltowało w dużej mierze granice krajów europejskich oraz podziały kulturowe. Cuda podobno nadal zdarzaly się, z każdą kolejną epoką w coraz mniejszej ilości (hmmm... ciekawe dlaczego) by zaniknąć wtedy, gdy możliwe stało by się ich udokumentowanie w niepodważalny sposób i ukazanie, że chrześcijaństwo jest jedyną słuszną religią

    Dlaczego nie powinniśmy wierzyć - lecz pod kątem szkodliwości wiary
    Religia jest pretekstem do wojen, do skłaniania ludzi do oddawania życia za interesy tych, którzy ją wykorzystują. Religia zabija postęp naukowy i żądzę szukania odpowiedzi. Modlitwy są wymówką i oszukują sumienie wierzących, gdyż ci myślą, że cokolwiek nią pomagają sobie lub innym. Chrześcijaństwo upadla człowieka, gloryfikuje słabość, cierpienie, brak ambicji, zachęca do zmarnowania życia na rzecz życia wiecznego, które nie jest niczym pewnym. Religia czyni autorytetami ludzi, którzy nie powinni nimi być. Religia sprawia, ze wierzący chcą dostosowywać do swoich zasad życie innych i tym samym ograniczać święte niezbywalne prawo wolności.
    #bekazkatoli #religia #filozofia #katolicyzm #gimboateizm
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mimo że bardzo chciałbym opisać moją przygodę z prywatnego konta to nie mogę bo by was to nakierowało na moje personalia, a o tym jest główny wątek xD W małym skrócie, miałem #tinder były matche, no i umówiłem się z jedną taką #szaramyszkadlaanonka ( ͡° ͜ʖ ͡°) z rozmów wynikało typowo że jej jednym z zainteresowań to Netlix, ale ulubiony serial to Sherlock (dość istotne w dalszej kwestii xD). W końcu spotkaliśmy się, kawiarenka, rozmowa itp I tak gadamy gadamy, a ona, że chciała by coś powiedzieć ale boi się że wyjdzie na #creepy na pierwszym spotkaniu. No to ciągnę ją za język i mówie, że śmiało, nie takie rzeczy słyszałem/widziałem. W końcu się przełamała i zaczyna, że Google ma możliwość wyszukiwania źródeł fotografii i wzieła moje foto (miałem jedno takie dość oryginalne na którym uprawiam moje hobby plus przyroda), wrzuciła tam bo myślała że jak jest takie oryginalne to NA BANK wrzuciłem je też na FB. No ale zonk nie mam go na fb, ale UWAGA wrzucałem je wcześniej kiedyś na vikop.ru xDDDD jak się domyślacie już, laska znalazła moje konto tutaj, a że jestem dość aktywny to miała co czytać xD Ale to nie koniec, ponieważ mam nick który jest pochodną od mojego nazwiska, więc imie już miała z tindera to wpisała imie+przeróbki mojego nicka w Fb/Google i mnie w końcu znalazła xD Czaicie? xD Jak mi to wszystko opowiedziała to miałem taką minę - :--OOOO
    Trzeciego spotkania już nie było, jakby co xD

    #przegryw #zwiazki #rozowepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

  •  

    CHCIAŁEM SIĘ PODZIELIĆ MIOM PLANEM NA WYJSCIE Z PRZEGRYWU

    Może najpierw szybko opisze mój przegryw.
    24 lvl here, od 5 lat stwierdzona depresja, stany lękowe i lekka fobia społeczna. Mocne zapiwniczenie i uzależnienie od gier. Dosyć poważna, przewlekła choroba, zakola, cienie pod oczami, sylwetka skinny fat, miejsce zamieszkania - wypizdowo. Praca- nieźle płatna ale zero rozwoju i wykształcenie tylko zawodowe.
    Rodzice- zaborczy, szantażujący emocjonalnie. Dzieciństwo dość mocno zjebane, mające wiele.negatywnych następstw, które teraz boleśnie odczuwam. Myśli samobójcze, wszechobecne poczucie nudy, wstydu, żenady. Brak pasji i hobby. Mocno zamurowana strefa komfortu, która daje złudne poczucie bezpieczeństwa. Absolutne zero znajomych. Nawet sylwester samotny w piwnicy. higiena osobista ograniczająca sie do zwykłego prysznica od niechcenia.
    Samopoczucie 1/10

    Teraz napisze co juz dokonałem:
    Chodze na terapie i byłem u psychiatry - mam 3 opakowania mozarinu i biore codziennie, co sprawiło, że myśli samobójcze znacząco ustąpiły.
    Poznałem przez internet dziewczyne, dlatego, że od razu napisałem, że ja bezinteresowny i tylko chce friendzone, dzieki temu mnie od razu nie olała i przystała na warunki. Nie urywam kontaktu, mimo, że nie mam u niej szans, co kilka.razh subtelnie mi pokazała, bo potrzebuje jej do mojego planu. dzieki tej relacji nabieram doświadczenia i poznaje różowy punkt widzenia.
    może i jestem dla niej troche tamponem emocjonalnym, ale daje mi to poczucie, że dla kogoś jestem chiciaż troche znaczący, bo czesto sie odzywa pierwsza.

    Kupiłem karnet na siłke i trenera personalnego, który ułożyl mi plan cwiczeń, kupiłem też dietetyczke i mam redukcyjną diete ( mogłem to ogarnąć za darmo przez neta, ale kasa, która znika z konta jakoś bardziej mnie motywuje i mam wiekszą pewność, że te restrykcje są odpowiednie, a samemu moge popełnić bląd, nie znam sie na kulturystyce)
    Chodze miesiąc i widze pierwsze efekty, co mega mnie motywuje. Mam na siłce kontakt na."cześć" z kilmoma ziomeczkami, co też pomaga, bo czuje, ze naleze do jakiejś grupy.

    Kupiłem dużo kosmetyków do pielęgnacji twarzy, włosów, ciała wybielające zęby, na cienie pod oczy itp w rossmanie - stosuje codziennie wg zaleceń ma opakowaniu.

    obecnie zostaje jakiś.czas z tym co mam, musze jeszcze przywyknąć i kiedyś pójde krok dalej, nie chce od razu przesadzić ze zmianami, bo siłownia, gotowanie i dieta, znajoma i pielegnacja ciała i tak kosztuje mnie dużo wysiłku, stresu, pieniędzy i czasu.
    Obecne samopoczucie 4/10

    dalsze Plany:
    Kolejny krok chce wykonać na wiosne, myśle, że koło marca. Oczywiście utrzymuje ten progres, który rozpocząłem, ale dodatkowo:
    zapisuje się na kurs tańca, może jakieś lekce indywidualne na początek a potem tańce z randomami. Już wystalkowałem dobrą szkołe tanca, która jest rzut beretem od mojej pracy.
    Chce te umiejtnosci potem wykorzystać na dyskotekach, na które od wiosny mam zamiar chodzić.

    Jade do galerii po jakieś mode ciuszki. Ogarnąłem co jest teraz modne, jakie firmy i w sumie podoba mi się takie ciuchy, wiec nie bede robil nic wbrew sobie.
    Chce zrobić sobie sesje fotograficzną, żeby mój proglfil na fb sie lepiej prezentował i może kiedyś też wykorzystam te fotki na jakimś portalu.

    bede czytał różne poradniki jak gadać z różowymi i ogólnie musze sie nauczć asertywności, cwiczyć i jeszcze raz cwiczyć.

    Czekam aż urosną mi wlosy i ide do dobrego fryzjera, mówił, że moze optycznie zmniejszyć mi zakola, ale własnie muszą być dłuższe włosy.

    marzenia:
    Dla normika, oczywista oczywistość, ale walcze o nIe. wreszcie je mam, a mianowicie: być pewny siebie i zrobić social skilla, znaleźć szarą myszke ( ͡° ͜ʖ ͡°), mieć paru ziomków od piwka, wyrwać sie z wypizdowa na własny kwadrat.

    Pozostałe przemyślenia:
    Zrozumiałem, wiele z swojego życia, miedzy innymi przez terapie, ale sam też rozkminiłem.
    Nie mam już parcia na zaruchanie, musze sie sam rozwijać i nie obarczać nikogo swoim spierdoleniem. Sam z niego wyjde a potem bede sie dzielił, ale swoją zajebistością. Daje sobie, powiedzmy, 5 lat żeby być zajebistym 29 letnim normikiem, stabilnym emocjonalnie z planami na założenie rodziny.
    Niestety te zmiany są bardzo kosztowne finansowo, czasowo i mam miliony dołów, ale motywacja jeszcze nie spada. Ten wpis też ma mnie zmotywować i przypominać co chce osiągnać. Niea dymu bez ognia, nie ma nic za darmo. Uderzam pięścią w stół!

    Trzymajcie kciuki przyjaciele i wam też życze podjęcia działania :)

    #przegryw
    pokaż całość

  •  

    Darz Bór!

    W końcu udało mi się pojechać na polowanie zbiorowe w tym sezonie. Pogoda dopisuje, ale jest bardzo ślisko więc ledwo się poruszam. Na rozkładzie już dzik. Każdy miot jak widać na zdjęciu jest oznakowany odpowiednio.
    Uwierzcie mi nic tak nie budzi jak poranny spacer po lesie.

    Darz Bór tym co w kniei!

    #myslistwo #lowiectwo #dorotkapoluje #darzmirko #polowanie #przyroda #hobby #atencyjnyrozowypasek pokaż całość

  •  

    Oczami typowego wykopowego prawaka:

    - każdy Niemiec to nazista
    - każdy Ukrainiec to banderowiec
    - każdy na marszu niepodległości to patriota
    - śledztwo dziennikarskie to przestępstwo
    - Francja/UK/Szwecja/Holandia/Belgia/Włochy upadają a upaść nie mogą
    - Unia Europejska jest jak ZSRR
    - prywatne media pokazujące patologie niektórych Polaków zlikwidować
    - za PO było gorzej
    - Polska jest świeckim krajem
    - Hitler miał rację zabijając Żydów
    - transparent antyfaszystowski to prowokacja
    - Homoseksualizm to choroba
    - pedofila księży wynika z homoseksualizmu więc to wina homoseksualistow że wśród księży są pedofile
    - nie dla gejów bo później będą chcieli legalizacji pedofilii
    - każdy muzułmanin to terrorysta
    - w Polsce nie ma rasizmu
    - w Polsce nie ma homofobi
    - w Polsce nie ma antysemityzmu
    - w Polsce nie ma islamofobi

    #bekazprawakow #neuropa #polska #swiat #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    •  

      @VrubeL: Nikt nie powiedział ze wśród nazistow wiekszosc nie bylo Niemcami, ani ze na marszu niepodleglosci nie bylo zadnych patriotow. @JAI2L9LAD zgodnie z twoją prośbą zaprzeczajac wypowiedziom "typowego prawaka" powiedział ze NIE WSZYSCY Niemcy byli nazistami co jest prawdą, a raczej ze nie wszyscy SĄ nazistami co jest jeszcze bliższe prawdy. Powiedzial też ze na marszu NIE KAZDY był patriotą a nie ze KAZDY był faszystą. Tutaj fakt, jeśli faszyści zaliczają się dla ciebie do patriotow to tez bym sie na twoim miejscu klocil. Poza tym sam juz nie wiem ktore elementy twojej odpowiedzi są ironią a ktore nie pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Wolna wola to żart i to całkiem udany,
    zależna od chcenia, którym się ograniczamy.
    Bóg także nie jest wolny, ogranicza go miłość,
    którą tak wielu ludzi się już zadławiło.


    #krvavy #rap #raprytualny

    źródło: youtube.com

    +: A.......h, Szokolata +2 innych

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Kedlov

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)