•  

    Znacie jakiegos spoko freelancera - UX designera do małej apki webowej (max 3-4 screeny)

    #ux #design #grafika #it

  •  

    #webdev #grafika #grafikakomputerowa
    Dlaczego tekstu na wektorze nie widać jak uploaduję .svg na stronce?

  •  

    Idę zrobić sobie koszulkę na jutro z ***** ***. Może dziecinada, ale ten alert RCB mnie przekonał, mam nadzieje na jakąś szarpaninę z dziadkami w kolejce.
    #polityka #wybory

  •  

    Chciałbym przenieść stronkę z hostingu hekko na LH. Czy to jest skompilowana procedura? Ile to mniej więcej trwa etc? #kiciochpyta #stronywww #internet #hosting #wordpress #pozycjonowanie #seo

  •  

    #wordpress - czołem mireczki - co myślicie o akcjach pt "strona www za darmo/za 1zł"? ostatnio wyskoczyło mi kilka takich reklam na fb, nawiązałem kontakt z dwiema organizacjami - jedna to firma, druga robi kursy a strona jest tworozna pod nadzorem przez uczestnika kursu - https://atwi.pl/strona-internetowa-za-darmo/ . Warunkiem jest wykupienie hostingu :
    (10GB miejsca, kopie zapasowe do 7dni roboczych, zoptymalizowana pod strony na WordPressie)
    1 rok – 420zł/ w przeliczeniu 35zł miesięcznie + 79zł (jednorazowa opłata instalacyjna)
    2 lata – 720zł/ w przeliczeniu 30zł miesięcznie + 39zł (jednorazowa opłata instalacyjna)
    3 lata – 900zł/ w przeliczeniu 25zł miesięcznie (brak opłaty instalacyjnej)

    Jakaś ściema?
    pokaż całość

    •  

      @pawel-bondaruk: te przykładowe strony które pokazują wyglądają bardzo znośnie jak za free, koszty hostingu oczywiście z dupy bo taki hosting na tą stronę można kupić za 50zł rocznie nawet, ale na czymś muszą zarabiać. Pewnie też zależy na jakiego studenta trafisz, niektóre z tych realizacji (nawet te którymi się chwalą jak np junior-fizjoterapia.pl) są bardzo słabe. No i nie sprawdzisz czy tych stron lepszych którymi się chwalą nie podrasowali trochę. Z tego co udało mi się ustalić to są powiązani z agencją Starflix

      Jeśli masz jakiś początkujący biznes to możesz spróbować, bo na taką wizytówkę stronę szablonową, ale ładną, zrobioną przez sprawdzonego kogoś musisz już co najmniej z 2-2.5K netto wyłożyć.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Ta niby debata z samym Trzaskowskim z Leszna jest gdzieś transmitowana?
    #debata

  •  

    Mały eksperyment stylowy. Jak jakiś stary komiks z lat 80?

    #krabonszcz #grafika #tworczoscwlasna #wtf

    źródło: karuzela.png

    •  

      @Nikas: jeśli już to trochę jak pop-art z lat 50., ale bardziej ewidentny ten wzorek powinien być :) wpisz sobie pop art graphic w google :) ale sama ilustracja fajna

  •  

    #wroclaw

    jakiś stream ktoś ma? wkręciłem się ( ͡° ͜ʖ ͡°) a ten z wrocławskiej coś nie wstaje.

  •  

    pokaż spoiler Od autora: uwaga, wpis jest bardzo długi, ale zachęcam wszystkich, popierających każdą z opcji politycznych, zarówno PiS, KO, Hołownię, PSL czy Konfederację do uważnej lektury. Pomimo moich takich a nie innych sympatii politycznych, których nie ujawnię, starałem się zachować maksymalny obiektywizm w tym co napisałem. Jeżeli będzie choć jedna osoba, która pod wpływem tego wpisu dowie się czegoś co wpłynie na jej światopogląd na to co się w Polsce dzieje, proszę o komentarz, będę przeszczęśliwy, bo wpis kosztował mnie mnóstwo pracy. Zaznaczam też, że wiele rzeczy maksymalnie upraszczam, ale oczywiście zachęcam do klikania w źródła lub odpalenia google’a i wyszukiwania sobie odpowiedzi na pytania, które powstaną w Twojej głowie.


    Dziel i rządź (łac. divide et impera) - zasada wzniecania wewnętrznych konfliktów wśród innych (np. pomiędzy społecznościami na podbitych terenach), aby nimi rządzić. Jako pierwsi stosowali ją starożytni Rzymianie na Półwyspie Apenińskim (...) źródło

    Tą oto krótką definicję chciałbym rozpocząć ten bardzo długi wpis na temat staczania się Polski w otchłań nieliberalnej demokracji (tak ją należy powoli nazywać), ponieważ jest to złota maksyma, która przyświeca dziś Jarosławowi Kaczyńskiemu w budowaniu nowej Rzeczpospolitej. Wpis ten w całości zainspirowany będzie słowami prof. dr. hab. Marcina Matczaka, doktora habilitowanego nauk prawnych, specjalisty w zakresie teorii prawa, profesora uczelni na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

    Zanim jednak przejdę do tego, co Pan profesor powiedział, krótko o demokracji, w takim telegraficznym skrócie (jak będzie życzenie, postaram się w osobnym wpisie rozwinąć temat).

    Demokracja w której funkcjonujemy to tak zwany trójpodział władzy.

    W zdrowym państwie funkcjonują trzy organy władzy, które są od siebie i powinny pozostać kompletnie niezależne. Żaden z nich nie może mieć wpływu na drugi, ponieważ, jak twierdził Monteskiusz od którego się to wszystko wywodzi:

    Kiedy w jednej i tej samej osobie lub w jednym i tym samym ciele władza prawodawcza zespolona jest z wykonawczą, nie ma wolności, ponieważ można się lękać, aby ten sam monarcha albo ten sam senat nie stanowił tyrańskich praw, które będzie tyrańsko wykonywał. Nie ma również wolności, jeśli władza sądowa nie jest oddzielona od władzy prawodawczej i wykonawczej. Gdyby była połączona z władzą prawodawczą, władza nad życiem i wolnością obywateli byłaby dowolną, sędzia bowiem byłby prawodawcą. Gdyby była połączona z władzą wykonawczą, sędzia mógłby mieć siłę ciemiężyciela

    Tu więcej

    Innymi słowy. Każdy organ władzy: ustawodawczy, wykonawczy jak i sądowniczy musi być od siebie wzajemnie niezależny, niezawisły, mają się wzajemnie hamować, oceniać i nadzorować. Gdy któryś z elementów tej układanki zaczyna być w jakiś sposób spolegliwy wobec drugiego, możemy mówić już o naruszeniu zasad funkcjonowania tego trójpodziału władzy.

    Także do rzeczy: mamy władzę ustawodawczą czyli parlament złożony z dwóch izb - niższej i wyższej - sejm i senat. Mamy władzę wykonawczą czyli prezydenta oraz rząd, mamy w końcu władzę sądowniczą.

    Aby stanowić w Polsce prawo, system jest prosty jak drut:
    Władza ustawodawcza jest podzielona na dwie izby, tak, aby izba wyższa mogła hamować rozpęd (np. Szkodliwe prawo, pisane na kolanie, dyskryminujące mniejszości, prześladujące grupy społeczne itd.) izby niższej. Dalej jest władza wykonawcza, tj. w tym wypadku prezydent, który po to ma prawo weta, aby z niego korzystać gdy ciało ustawodawcze da ciała i próbuje przeforsować niedemokratyczne zmiany. Ma prawo przeprowadzić konsultacje przed podjęciem decyzji o wecie lub podpisaniu ustawy, zarówno ze społeczeństwem, z ekspertami, ma też prawo zapytać Trybunał Konstytucyjny o to czy ustawa jest zgodna czy nie jest zgodna z konstytucją.

    Z kolei prezydent (władza wykonawcza) desygnuje premiera (władzę wykonawczą), a cały rząd (władza wykonawcza) odpowiada przed parlamentem (władza ustawodawcza), z kolei sędziowie powoływani są na zasadach określonych w ustawach itd. itd., które ustalają wspólnie ustawodawcza i wykonawcza itd.

    No i mamy wreszcie władzę sądowniczą, która jak napisałem wyżej, w głównej mierze (moim zdaniem), przynajmniej na poziomie legislacyjnym, powinna niezawiśle oceniać ustawy pod kątem zgodności z konstytucją.

    Czyli tak: grupa posłów proponuje ustawę (może też prezydent, mogą też obywatele). Ustawa powinna być poddana debacie, następnie przegłosowana w Sejmie, skąd trafia do Senatu, który może nanieść poprawki lub nie, tam też jest głosowana. Zakładając, że nie wróci do Sejmu, trafia ona do prezydenta, który ją podpisuje lub też nie. Tyle teorii.

    Powstaje jednak pewien problem, gdy ustawa, która weszła w życie, jest niezgodna z konstytucją. Z jednej strony sędziowie powinni orzekać zgodnie z jej brzmieniem, z drugiej zaś, muszą orzekać zgodnie z obowiązującymi przepisami. A nie ma dla sędziego nic gorszego, niż być oskarżonym o orzekanie niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Przykładowo mogłaby bez większego problemu być dziś przepchnięta przez Sejm ustawa, która zakazywałaby oddychania. W obecnej sytuacji w której debata w Sejmie to fikcja, a prezydent podpisuje praktycznie wszystko, bardzo możliwe, że opozycja nie zdążyłaby się zorientować a ludzie mogliby być skazywani za oddychanie, mimo, że ustawa byłaby jawnie sprzeczna z konstytucją.

    Oprócz tych trzech władz, istnieją jeszcze dwie kolejne: jest to społeczeństwo i media. Społeczeństwo obywatelskie wybiera zarówno władzę wykonawczą (prezydenta) jak i władzę ustawodawczą (parlament - tj sejm i senat). Dlatego tak ważne jest, aby społeczeństwo było wyedukowane w kwestiach zasad demokratycznego państwa prawa, aby świadomie podejmowało decyzje kogo wpuszcza do władzy zarówno ustawodawczej jak i wykonawczej! W społeczeństwie obywatelskim istnieją organizacje, które też patrzą władzy na ręce, oceniają, sądzą się (pozdro @Watchdog_Polska). Służą one obywatelom.

    Jeżeli chodzi o media jest to tzw. piąta władza. Władza, która powinna patrzeć na ręce wszystkim trzem pierwszym władzom, informować czwartą władzę tj społeczeństwo co się dzieje w kraju. Może też ostrzegać społeczeństwo, gdy wśród niego samego znajdzie się jakiś kret, który będzie podburzać. Może ostrzegać o trollach, manipulacjach. Przykładem dobrego działania mediów (bo w sumie tym są), są kanały popularnonaukowe na youtube, ale nie będę tutaj ich wkręcać, bo nie zajmują się one bezpośrednio polityką, ale np. opisują mechaniki manipulacyjne itp. Nie będę też tu oceniać tego, które media działają właściwie a które są „niezależne” na swój sposób, to pozostawiam Wam.

    Myślę, że tak nakreślony schemat, pozwoli Ci zrozumieć jakie zagrożenia niesie ze sobą np. to gdy władza wykonawcza w postaci prezydenta jest spolegliwa władzy ustawodawczej, co się stanie gdy władza sądownicza jest spolegliwa wobec ustawodawczej (z różnych pobudek, np.ze strachu przed utratą dochodu, więzieniem). W końcu co się stanie, gdy piąta władza (media) jest w rękach władzy wykonawczej (jest zależna, pod wpływem np. finansowym z reklam lub gdy właścicielem jest biznesmen, który w zamian za święty spokój, chętnie będzie mówić o rządzie albo dobrze albo wcale) i nie informuje suwerena o tym co tak naprawdę dzieje się w państwie. Dlatego tak ważne jest, aby wszystkie te pięć władz było od siebie niezależnych i każda sobie wzajemnie patrzyła na ręce i była samodzielna, bez wpływów jakichkolwiek

    ################################

    A teraz zostawiam miejsce dla Pana profesora dr. hab. Mateusza Matczaka. Poniżej fragment "debaty" z uzupełnieniem o źródła i moje dopiski
    pełna debata pt. SĄDY OSACZONE, CZY KONIEC ICH NIEZALEŻNOŚCI? Opublikowana 18.12.2017 r. na kanale Centrum Edukacji Społecznej, polecam całość, około 1:45h, fragment z 00:08:00
    I jeszcze jedno. Część źródeł jest świeższa od filmu, ponieważ nie udało mi się znaleźć nic wcześniejszego, ale możliwe, że dlatego, że Pan mówi o czymś, o czym media dopiero później napisały.

    ################################

    (...) Wydaje mi się, że sądy są osaczone i to, że są osaczone, to wystarczy, bo to jest sytuacja bardzo, bardzo poważna. Chciałbym chwilę się nad tym skupić co to znaczy, że one są osaczone. Nie wiem czy Państwo byli ostatnio w kinie na filmie “Botoks”, który przedstawia środowisko lekarskie. To jest film, który prezentuje w dużej mierze środowisko lekarskie, firm farmaceutycznych jako środowiska przestępcze można powiedzieć, ludzi którzy czatują, którzy są nieuczciwi, którzy mają w głowie na pewno nie to, żeby pacjenta wyleczyć, są bardzo chciwi, to jest pewnego rodzaju obraz popkulturowy, który co do tego nie możemy sobie odpowiedzieć czy jest prawdziwy czy nie jest. Natomiast efekt tego filmu jest druzgocący dla środowiska lekarskiego, możemy sobie wyobrazić, żebyśmy mieli 7 takich filmów i kampanię bilbordową, która by pokazywała przypadki błędów lekarskich w całej Polsce, to nasza świadomość zostałaby skażona wizją lekarza, który nie leczy tylko zabija. Dla mnie to jest oczywiste. Kiedy za poprzednich rządów PiS transplantolodzy zostali w jakimś sensie zaatakowani. Efekt był następujący: ludzie pomyśleli: nie, nie ma sensu z nimi współpracować, spadła ilość transplantacji, które są jednym z kluczowych elementów związanych z leczeniem bardzo poważnych chorób źródło

    Zmierzam do tego (...), że większość ludzi czerpie wiedzę na temat tego jak działa wymiar sprawiedliwości z mediów. W Polsce dokonała się absolutnie bezprecedensowa nagonka na sędziów. Bezprecedensowa. Myśmy spotykali się ze specjalnym wysłannikiem ONZ, do tej, który badał u nas tę sprawę, który sam kiedyś pracował w organizacji pozarządowej w Peru za rządów Alberto Fujimori i on mówi, że on zna dokładnie tę sytuację, w których sędziów przedstawia się jako wrogów ludu, tak jak lekarzy przedstawia się jako wrogów ludu. Nie ma innego wyjścia, jak po tak szeroko zakrojonej kampanii nienawiści, jak to, że ludzie nienawidzili sędziów, sądów. To jest największy grzech tego co się zdarzyło, że ludzie, którzy starają się uczciwie wykonywać swoją pracę, zostali zniesławieni, zostali jako grupa zawodowa ukazani jako niemal przestępcy, już nikt nie myśli o tym, że sędziowie wymierzają sprawiedliwość, wszyscy myślą o tym, że sądziowie kradnie kiełbasę i wiertarki. Taka jest siła reklamy, taka jest siła ataku, ataku politycznego.

    I teraz ten spadek zaufania, który z tego wynika jest straszny, dlatego, że, ja na przykład mam kolegów sędziów, że poziom agresji na sali sądowej wzrósł (dowód anegdotyczny - dop. papaj), dzisiaj rozmawiałem z kolegą, który jest sędzią w Sądzie Administracyjnym, który mówi, że rozmawia z sędziami, którzy wiele lat sądzą, nigdy nie było takiej sytuacji, żeby ludzie rzucali obelgi w kierunku sędziów, którzy orzekają w ich sprawie, że oni wiedzieli, że tak będzie, żę to jest skorumpowane towrzystwo itd. Itd. źródło 1 ale też źródło 2 str. 71-74

    To sytuacja, która jest przerażająca, to jest sytuacja z której my bardzo długo nie wyjdziemy. Już to osaczenie, ta komunikacja jest wystarczająca, żeby się zastanowić nad tym o co w ogóle w tym wszystkim chodzi. A chodzi w tym o to, żeby przeprowadzić pewien projekt polityczny, poprzedzony dehumanizacją, żeby pokazać, że nie są pewnym sensie ludzie, że to są złodzieje, postkomuniści, członkowie kasty. To są te komunikaty, które teraz mamy. źródło

    I teraz to wszystko wiemy, ale co to oznacza dla nas. Nie chciałbym, żeby to było takie pesymistyczne. Pewną odpowiedzią na to z naszej strony, jako ludzi zatroskanych o dobro kraju jest to, żeby pokazać, że jest inaczej. I teraz niestety jest pewna asymetria propagandowa, bo rząd ma wielkie media, którymi może ten swój jad sączyć, natomiast sędziowie nie mają wielkich pieniędzy, żeby zrobić kampanię bilbordową, która pokaże, że są normalnymi ludźmi. (...)

    W momencie gdy tych 40% sędziów zostanie wyrzuconych z Sądu Najwyższego, ktoś powinien zrobić kampanię, sfotografować tych ludzi, pokazać jaką wartość tracimy, pokazać, że to nie są anonimowi ludzie. Pokazać, że to są jacyś wartościowi ludzi, pokazać jakie ważne orzeczenia wydali, co ważnego w swoim życiu zrobili i, że tych ludzi minister Ziobro wyrzuca, razem z prezydentem, z Sądu Najwyższego, że tracimy pewną wartość źródło. Dopóki oni będą anonimowi, dopóki będą objęci tą narracją, którą proponuje rząd, to nikt nie poczuje straty i to jest pierwsza rzecz, którą chciałem powiedzieć, że my jakby musimy się temu osaczeniu przeciwstawić, pokazać, że to są wartościowi ludzie, musimy pokazać, że ludzie którzy u nas są sędziami, później są traktowani jako najlepsi fachowcy w Europie. Sędzia Safjan po naszym Trybunale Konstytucyjnym, w Trybunale Sprawiedliwości UE, Pan Sędzia Garlicki, po naszym Trybunale Konstytucyjnym w Europejskim Trybunale Praw Człowieka (tu informacja: z polskim wymiarem sprawiedliwości pożegnał się za rządów SLD w 2001 r. - dop. papaj) a my wyrzucamy takich ludzi. Musimy tę abstrakcję jaką jest sądownictwo sprawdzić na poziom zwyczajnych, indywidualnych ludzi, żeby wszyscy mogli zobaczyć jakie zło jest wyczyniane przez tę ustawę, ustawy.

    I druga kwestia, ja bym chciał pokazać, że to osaczenie, pani Sędzia Irena Kamińska (bierze udział w debacie z której pochodzi ta wypowiedź - dop. papaj), że jest 10.000 sędziów, że nie wszyscy dadzą się zbałamucić tym i to jest prawda. Wiemy o tym, że naprawdę bardzo trudno jest znaleźć kandydatów na nowych prezesów sądów, bo sędziowie odmawiają źródło - nie jestem pewien czy chodziło o to). Natomiast proszę pamiętać, że do tego, żeby kierować sądownictwem nie trzeba zbałamucić wszystkich. Wystarczy pewna część tylko i właściwe sterowanie doborem spraw i to już wystarczy.

    Natomiast ta sytuacja w której, z którą będziemy mieli teraz do czynienia, to jest sytuacja dla tego tak niebezpieczna, bo wytworzy się w tym sądownictwie coś, co nazywamy efektem mrożącym.

    Efekt mrożący to jest taki efekt psychologiczny, który na przykład jest widoczny obecnie w spółkach skarbu państwa. Mówimy o tym, że nasza gospodarka funkcjonuje właściwie, ale na pewno państwo słyszeli, że inwestycji jest bardzo mało. Dlaczego? Dlatego, że ludzie którzy są w spółkach skarbu państwa, którzy zostali tam umieszczeni w zarządach, boją się podjąć decyzje, bo jak nie podejmie żadnej decyzji, to ani CBA ani prokurator się do niego nie przyczepi. Natomiast jak ją podejmie, to zawsze będzie mógł czymś ryzykować źródło.

    I teraz pytanie jest takie. Czy on jest tam od tego, żeby nie podejmować decyzji. No nie, on jest od tego, żeby te decyzje podejmować, to są ważne obszary życia społecznego, ale efekt pewnego rodzaju atmosfery jest taki, że on tych decyzji nie podejmuje.

    Jeżeli lekarz na przykład poddany efektowi mrożącemu, a tak się może zdarzyć, jeżeli ktoś mu codziennie mówi “słuchaj, jeśli popełnisz błąd lekarski, będę Cię ścigał przez 11 lat, aż Cię dorwę i Cię skażę” przykład 1 przykład 2, to czy on podejmie ryzykowną operację, która ma ratować nasze życie? Na pewno nie, bo nie będzie tego ryzykował, zawsze pójdzie bezpieczną stroną, zawsze skupi się, to jest udowodnione w USA, gdzie jest jak wiemy, jest to tak zwany społeczeństwo litygacyjne (Litygacja (łac.), spór sądowy, proces), gdzie za właściwie najmniejszy błąd można naprawde zapłacić grube pieniądze, lekarze się bardziej koncentrują na zabezpieczaniu, żeby nie ponieść odpowiedzialności niż na leczeniu tak naprawdę. Bardziej są skoncentrowani na robocie papierkowej, żeby pacjent podpisał takie mnóstwo dokumentów, żeby potem o nic nie mógł pozwać źródło. Nie po to są lekarze.

    O dziennikarzach powiem. Był taki czas kiedy byłem zapraszany do radia publicznego jeszcze i miałem taką ciekawą rozmowę z bardzo dobrym, bardzo uczciwym dziennikarzem, gdzieś tak na koniec tego zapraszania, kiedy on mówi “wie pan, nam nikt nie mówi kogo my mamy zapraszać, a kogo nie. My po prostu wiemy sami wiemy, my sami wiemy, my po prostu realizujemy to w taki sposób, żeby… wyobrażamy sobie co by się podobało komuś, kto ma na nas wpływ i działamy w taki sposób, żeby im się to podobało”. Niektórzy mówią, że ta kara dla TVN, jak państwo słyszeli, że to jest efekt takiego efektu (mrożącego), (...) to myśleli sobie, że to podobałoby się politykom, żeby media prywatne ukarać i dlatego wyszliśmy z takim działaniem.

    I teraz jeżeli chodzi o sędziów, to efekt mrożący, będzie, może polega na tym, że oni wiedzą, że są osaczeni. Mają sytuację w której ludzie tacy minister sprawiedliwości albo wiceminister sprawiedliwości potrafią krzyczeć na sędziego, który wydaje wyrok i grozić mu postępowaniem dyscyplinarnym, co jest absolutnie nieakceptowalne źródło. Sytuacja w której sędzia ma odpowiadać dyscyplinarnie za to, że stosuje konstytucję, mimo, że w konstytucji jest to zapisane, powoduje, że stajemy się republiką bananową. Co więcej jest cała masa ludzi, którzy to popierają i potem sami krzyczą na tych sędziów.

    Efekt mrożący w przypadku sędziów będzie polegał na tym, niekoniecznie musi polegać, że ktoś będzie do nich dzwonił i mówił jak mają rozstrzygnąć sprawę. Będzie jeszcze gorszy, dlatego, że oni sami właśnie tak jak ci dziennikarze, będą wiedzieli jak te sprawy mają rozstrzygać. To znaczy, będą zastanawiali się jakie są wartości, które przyświecają politykom i będą starali się je realizować w praktyce. Czyli na przykład jeżeli będą mieli sprawę dotyczącą, nie wiem… zniesławienia albo sprawę dotyczą powstrzymania … nie wiem… jakiegoś spektaklu, będą przejmować wartości, które są komunikowane im politycznie.

    Kiedyś pan prezes Kaczyński mówił, 10 lat temu, że sędziowie sądu najwyższego, rozpatrując sprawy reprywatyzacyjne, powinni brać pod uwagę nie prawo a interes narodu polskiego.

    I to są takie rzeczy, które oni będą pod uwagę, które już z prawem nie mają nic wspólnego, więc konkludując tę wypowiedź moją, chcę pokazać jedną rzecz. Osaczenie to już jest przejęcie. To nie musi być tak, że każdy sędzia musi być na telefon, że każdy sędzia musi być właśnie spolegliwy, to na co się zgadzamy, to znaczy w pewnym sensie się zgadzamy, ten atak, który na sędziów został przepuszczony, to zdehumanizowanie tych ludzi, pokazanie, że oni są przestępcami tak naprawdę i jednocześnie wprowadzanie tych wszystkich narzędzi, w szczególności tego o odpowiedzialności dyscyplinarnej, powoduje, że ten sędzia trzy razy się zastanowi czy może wydać wyrok, który się nie spodoba rządowi.

    I to już jest koniec podziału władz. To już jest koniec niezależności sądownictwa i odrębności. Bo właśnie oni są dokładnie po to, żeby zupełnie tego nie słuchać.

    Mówiłem, że byłem kiedyś na bardzo ciekawym spotkaniu, na którym jeden sędzia izraelski mówił o tym jak był na spotkaniu z ministrem sprawiedliwości Izraela, gdzie on im zaczął w jaki sposób oni powinni orzekać, i po zakończeniu tego, jeden sędzia, prezes, powiedział: “panie ministrze, bardzo dziękujemy, pana wypowiedź była dla nas jak śpiewanie ptaków. Słuchaliśmy jej, ale ona jest zupełnie nieistotna z punktu widzenia tego jak mamy orzekać”.

    Tak powinno być. Teraz sędziowie już nie mogą traktować tego co mówią politycy jak śpiewania ptaków. Oni traktują to jako groźbę w stosunku do siebie skierowaną. Dla mnie to już jest koniec wymiaru sprawiedliwości. Bo ja teraz gram w rosyjską ruletkę, jak idę do sądu. Jeżeli trafię na kogoś kto jest odważny, kto ma charakter opozycjonisty, kto poszedłby na barykady, to wtedy może mam szansę na sprawiedliwy wyrok. Ale jeżeli trafię na kogoś kto nie ma tych cech, a sędzia nie musi mieć takich cech, bo to społeczeństwo musi im zaproponować normalne warunki w których pracuje, to wtedy nawet jeżeli nikt nie będzie do niego dzwonił, on będzie poddany temu efektowi mrożącym.

    #postkomunistycznepanstwomafijne #konstytucja #polityka #konfederacja #4konserwy #neuropa #holownia
    pokaż całość

    •  

      @vvertoi: ale problem jest w tym, że te 50% społeczeństwa która by była w zasięgu takich informacji, już wcześniej mniej więcej sobie z tego zdawała sprawę (nie umniejszając robocie @papaj_21_37 - super że to zebrałeś i opisałeś), a te drugie 50% które nie rozumie, nigdy nie przeczyta ani nikt im w "ich mediach" nie przekaże takich informacji. A jeśli ktoś spoza ich środowiska im to próbuje przekazać to jest syndrom oblężonej twierdzy i wyparcie, że przecież jest dobrze (słynne "kto mi tyle dał co pis").

      I to jest straszne że my tu będziemy sobie wykopywać takie rzeczy i przyznawać nawzajem racje, aż pewnego dnia się okaże że wykop został zamknięty, albo takie wpisy są usuwane, bo do tego to wszystko dąży. Dlatego trzeba moim zdaniem protestów (pokojowych, na razie) i akcji skierowanej w kanałach które docierają do wyborców PiS. Chociaż jeśli wygra Duda to może być gwóźdź do trumny.

      + teraz zauważyłem post @venividi który to podobnie trafnie opisuje, ale jak już się rozpisałem to wyślę też mój komentaż
      pokaż całość

      +: vvertoi
    •  

      @papaj_21_37: mam nadzieję że masz rację...

    • więcej komentarzy (46)

  •  

    Hej fanatycy PiS. Mozecie mi wyjaśnić waszą teorię w sprawie ułaskawienia?
    Mam w robocie takiego fanatyka i dyskusję zakończył jednym zdaniem: Bo ten pedofil jest chory i rodzina chce się nim opiekować to go Duda ułaskawił bo miał zakaz zbliżania się do tej rodziny a naruszył ten zakaz.

    - nie znam kompletnie sprawy a chciałem się od niego czegoś dowiedzieć, niestety zaszczuty jest na maksa i często kończy się z nim rozmwowa o polityce po pierwszym zdaniu.

    #bekazpisu #tvpis #duda #wybory #neuropa #4konserwy
    pokaż całość

    •  

      @Roxar123: ja to bym chciał żeby wypowiedział się jakiś psycholog który zajmował się pokrzywdzoną, bo są takie rzeczy jak syndrom sztokholmski i presja rodziny, skąd wiemy czy córka nie była zastraszana gdy oprawca był na wolności? Nie twierdzę, że Duda zrobił źle albo dobrze, ale to imo zbyt śliska sprawa żeby ułaskawiać taką osobę, czy sąd albo inny urząd nie ma prawa skrócić/uchylić wyroku, tylko prezydent musi w takiej sprawie podziałać?

      @widmo82: z tego co ja słyszałem to niby jest w drugą stronę że to ten pedofil chce pomagać rodzinie a nie ona mu.

      BTW jest to okrutne, ale przy tym co robi PiS w mediach publicznych nie ma opcji wygrania z nimi grając całkowicie czysto, i nawet jeśli to podchodzi pod manipulację to nie dziwię się że temat jest tak grzany, bo może skutecznie podziałać na poglądy o Dudzie osób zmanipulowanych przez media publiczne. I może taki chociaż stwierdzi że nie pójdzie na wybory, już to coś da. Ważne tylko żeby pilnować anonimowości tej rodziny.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Hołownia ładnie pokazuje że jest wygranym tych wyborów, mimo braku przejścia do 2 tury dyktuje warunki Trzaskowskiemu i umacnia swoją pozycję w polityce, i pokazuje że cały czas jest wierny swoim poglądom, nie da się wciągnąć w partyjne układy, jednocześnie subtelnie "zatwierdzając" Rafała i sugerując że to na niego powinni zagłosować wszyscy jego wyborcy.

    Swoją drogą bardzo przyjemna rozmowa. Nie chcę się na nic nastawiać żeby znowu się nie wkurwić po wynikach 2 tury, ale jest jakieś światełko nadziei że nie obudzimy się 13 lipca na Białorusi.

    #holownia #wybory #polityka #wyboryprezydenckie2020 #facebook #trzaskowski
    pokaż całość

    •  

      @hpiotrekh: Kukiz wydaje mi się słabszy psychicznie (jak to artysta) i zmęczony polityką, komu faktycznie na czymś zależało ale nie był świadomy jak to działa i machina partyjna go wciągnęła. Co zresztą sam przyznał między wierszami.

      Z tego co obserwuję Hołownię, jest takim trochę narcyzem, w tym znaczeniu że bardzo ważne jest dla niego to jak ludzie go widzą, i prędzej zrezygnuje z polityki niż pozwoli na to żeby ludzie go mieli za marionetkę czy działacza partyjnego i się na nim zawiedli.

      On miał do tej pory mega ułożone i ciekawe życie, więc nie sądzę że wszedł do polityki po to żeby się wzbogacić materialnie czy na skutek spisku, tylko żeby się dowartościować, szukać jakiś nowych wyzwań, mimo że mówi że tylko prowadzi ludzi i oni są niezależni, to nie wierzę mu w tym tak do końca i jestem przekonany że zależy mu na tym żeby był uważany za bohatera przez swoich zwolenników, i pokazanie że to on ma władzę a nie jakaś partia.

      Wiele osób tego nie zrozumie bo istnieje przekonanie że narcyzm jest zawsze czymś złym, a jeśli jest taki "zdrowy" to może działać odwrotnie i taka osoba robi wiele dobrych rzeczy dla społeczeństwa, dlatego żeby była uważana za kogoś zajebistego i mimo nie do końca szczerych intencji wpływ na środowisko jest pozytywny. Co oczywiście w przypadku zbyt dużych emocji może się obrócić w drugą stronę, dlatego Hołownię też trzeba pilnować, i gdyby to on wygrał wybory to miałbym obawy czy w pewnym momencie mu nie odwali szajba.

      + odnośnie zgody na wszystko Rafała, pewnie tak, ale tu chodzi o samą relację, że to on kogoś ustawia, i Rafał się pilnuje żeby "zrobić Hołowni dobrze" a nie w drugą stronę. Tworzy sobie tą otoczkę niezależnego lidera mówiąc że "ok, fajnie że się ze mną w większości Rafał zgadzasz, ale pamiętaj że będę Ci patrzył na ręce i nie próbuj mnie zawieść bo źle się to dla Ciebie skończy". To buduje mu autorytet w oczach wyborców.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Po cholerę prezenter TVNu przygarnął takiego śliskiego typa jak Giertych?
    #holownia

  •  

    Chciałbym zablokować wejście na swoją stronę dla osób ze wszystkich krajów poza Polską i USA. Chodzi o ograniczenie potencjalnych ataków.

    Znalazłem w sieci taki kod do wpisania w .htaccess. Czy to zadziała jeśli wklepię tam IP wszystkich krajów? A może znacie lepsze metody? Czy w ogóle warto się w to bawić, czy to jest łatwe do obejścia? Będę wdzięczny za info #wordpress #it #webdev

    <Limit GET POST>
    order allow,deny
    deny from xxx.xxx.xxx.xxx
    allow from all
    </Limit>
    pokaż całość

    +: bzyk_tc
  •  

    Mirki, robię zdjęcia telefonem samsung s10e w trybie profesjonalnym. Zdjęcia zapisują się w formacie jpg a drugie w .dng zamiast RAW, tak ma być? I czemu jakość tych .dng nie jest jakoś ultra lepsza od zwykłego jpg a zajmuje 17mb- przy czym jpg ledwo 3mb?
    Można to jakoś zmienić żeby zdjęcia zapisywało w formacie CR2 lub jest do tego jakiś program? Czy zdjęcie nie straci wtedy na jakości? W dodatku photoshop i lightroom nie obsługują tego rozszerzenia (dng)

    Ktoś mógłby pokrótce wyjaśnić lub pomóc?

    #obrobkazdjec #zdjecia #fotografia #grafika #kiciochpyta #grafikakomputerowa #samsung #android #raw #lightroom #photoshop
    pokaż całość

    •  

      @eciusx3: raw waży sporo więcej bo ma zapisaną surową informację na temat każdego pojedynczego pixela co pozwala na większe możliwości obróbki, a JPG jest formatem stratnym, skompresowanym, podobne do siebie kolory są ujednolicane oraz najczęściej ograniczone do mniejszej przestrzeni barwnej przez co ważą mniej. Ale to dotyczy tylko kolorów, jeśli chodzi o jakość, ostrość, to będzie ona taka sama, a nawet wstępnie lepsza na JPG który telefon dodatkowo obrabia tak żeby wyszedł jak najlepiej. pokaż całość

      +: eciusx3
    • więcej komentarzy (4)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Kien

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)