How am I gonna be an optimist about this? Osobiście czytam swój nick przez jedno o, ale czytaj jak wolisz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Hehe co wy mnie jakimś wirusem straszycie kolejna wojna z fusów na wykopie hehe

    Prawdopodobieństwo zdarzeń według statystyki.
    #chiny #wirus #2019ncov #epidemia

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: wykop.pl

  •  

    Z tym lekkim nadużyciem tagów zapraszam do wspólnej zabawy w grze fabularnej osadzonej w świecie Gwiezdnych Wojen. Zapisy ruszają niedługo. Gwarantujemy doborowe towarzystwo, memy i zaangażowanie graczy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Do tego darmowy przegląd myśliwca dla każdego! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    https://www.wykop.pl/wpis/46982885

    #lacunafabularniestarwars #lacunafabularnie #starwars #kapitanbomba pokaż całość

    źródło: samochodzik sprawny.jpg

  •  

    Epilog

    Medycy złożyli duchom odpowiednie ofiary, po czym zabrali się za ratowanie ciężko rannych. Nauczony doświadczeniem Tańczący z Duchami przyszył uszy i ogon niedźwiedzia Księżycowemu Księżycowi. Niestety dla niego, wieczór i noc były pogodne. Nie było burzy, nie było pioruna, pacjent nie przeżył, przeszczep został odrzucony. Straszna Agonia tymczasem robiła co mogła, zszywając wodza Krzywego Fleta. Poszło na to wiele nici i koców i ognistej wody, ale niestety… Krzywy Flet Potężny Puzon Spierdolona Fujarka, pierwszy wódz Czarnych Stóp rodu Autystycynów odszedł w zaświaty, chwalebnie poległy w drugiej bitwie pod Mistaska Tapiskoo, siedzi teraz na wiecznej prerii i przygrywa sobie przy ognisku “wlazł kojot na tipi”.
    -Musimy dokończyć to co zaczął - powiedziała Straszna Agonia - jego ostatnim życzeniem było, aby dzieło jego życia faktycznie zadziałało.
    Nagła Śmierć posłusznie wykonał polecenie szamanki, które notabene było ostatnim poleceniem samego wodza. Napiął cięciwę wkurwewielkiegołuku i wystrzelił płonącą strzałę w namiot Spizganego Renifera. Ten wyturlał się z namiotu wraz ze swoim dziobakiem, po czym mruknął do siebie:
    -Dobre te grzyby, ogień jak prawdziwy, nawet parzy tak samo… hmm…

    Kwestia pozwolenia opuszczenia białym osady była bardzo żywo dyskutowana. Lecący Orzeł, który odszedł już na świętą górę Atin Wachi nie panował nad współplemieńcami, jak miał to w zwyczaju. Pozostawieni samym sobie Indianie żywiołowo kłócili się na temat przyszłości białych. Większość poważanych członków skłaniało się jednak pozwolić odejść bladym twarzom.
    -Pająk pójść do nich i powiedzieć - zgłosił się Liściaste Ucho. Nikomu jednak nie zdradził swoich prawdziwych zamiarów. Kolekcjoner kości…

    Rosomak przysiadł przy zwierzętach i mruknął do nich. Zwierzęta w mig zrozumiały o co chodzi. Pobiegły natychmiast w stronę wioski białych, aby jak się później okazało, przy wielkim zdziwieniu osadników, pomóc im w przeprowadzce. Bobry ścinały palisadę, aby wybudować z niej barkę, kondory nosiły tobołki, niedźwiedzice karmiły niemowlęta białych.

    Samozwańcza wódzka Anormatywna Defekacja nie mogła się pogodzić z wolą większości plemienia. Jako jednego z najbardziej zawziętych obrońców bladych twarzy uznała Gadatliwego Rosomaka, który praktycznie nie odezwał się słowem. Faktem jednak było, że Cytryn skrzeczący w kółko: “Niech idooommmm! Niech idoooom!” wyrażał wolę swojego opiekuna. Defekacja zanurzyła sztylet w jasnym proszku, i gdy wszyscy już rozchodzili się do swoich tipi, podeszła zdecydowanym krokiem do rosomaka i wbiła mu go w plecy.
    -Do diabła z tobą i waszą jednością z naturą. Biali powinni byli zapłacić.
    Groźne Złamanie to zauważył, ale nie zareagował, podszedł spokojnie do karabinu maszynowego i jak gdyby nigdy nic otworzył ogień do skrytobójczyni, dziurawiąc przy okazji Rosomaka i namiot karłów i medyków. Hałas w jednej chwili postawił wszyskich na nogi. Zerwany Łańcuch, będący najbliżej wozu, bez wahania strzelił w głowę zamachowca.
    -Co tu się dzieje!?
    -Dlaczego musimy ze sobą walczyć!? Przecież biali już zostali pokonani…
    -Widać taki nasz los. Wcale nie jesteśmy lepsi od bladych twarzy…
    -Bo życie to nieustanna walka klas - powiedział Zimny Drań - ale posłuchajcie mnie, ja was poprowadzę do lepszego jutra.
    Po czym zaczął opowiadać o reformach agralnych i kolektywizacji przedsiębiorstwa produkcji narkotyków Spizganego Renifera, które właśnie dogasało.

    -Odchodzimy. Nasz czas minął. - powiedział Dymanit, wchodząc na barkę wraz z Wilczarzem, Łańcuchem, Jelonkiem i Rogalem. Zabrali ze sobą ciało Księżyca oraz Anormatywnej Defekacji.
    -Nie udało nam się odszukać wieszczki, ale to dlatego, że jej nie da się odnaleźć. Musimy się pogodzić z jej stratą, a ciało naszej siostry Defekacji, zostanie spalone jako symboliczny pogrzeb La Kuny. Niech dym kadzideł niesie się do krainy wiecznych łowów. Niech opiekunka ma nas w swojej opiece.
    Zerwany Łańcuch załadował wóz z bronią maszynową na barkę. Wielu wojowników sprzeciwiało się temu, ale mało kto miał odwagę stanąć przeciwko jednookiemu karłowi, który miał palec na spuście gatlinga.
    -Tak będzie lepiej. Wielka moc, to wielka odpowiedzialność. Lepiej, żebym ja przez przypadek zatopił tą broń niż żebyście się nawzajem pozabijali, jak to miało miejsce wczoraj wieczorem.

    Dalsze losy naszych bohaterów nie są w większości znane.
    O Białym Sandale wiadomo tyle, że zamieszkał w jakiejś jaskini i został Opiekunem. Każdy jego gość był szczodrze częstowany bagiennym zielem i karmiony opowieściami o Śniącym Manitou. Podobno raz odwiedził go Liściaste Ucho Grzechotnika i przekazał mu kości Charlesa, pewnego awanturnika bladych twarzy, który był pochowany w Mistaska Tapiskoo, po co? On sam tylko wie.
    Zerwany Łańcuch popłynął w dół rzeki, do Missisipi, i dalej do morza. Został piratem. Pierwszym karlim piratem od czasów Załogi Guliwera. I siał prawdziwy postrach.
    Siostra Bridgette Pancake z Tommym odeszła w stronę zachodzącego, aż dotarli nad ocean. Później przeprawili się do Chin, gdzie prowadzili działalność ewangelizacyjną.
    Stery w plemieniu Czarnych Stóp przejął Zimny Drań, posiłkujący się doradztwem sióstr Strasznej i Powolnej Agonii. Od tego czasu nastał pokój. Indianie wyburzyli Mistaska Tapiskoo, a las, który zdewastowali biali, odrodził się. Zwierzęta ponownie zsiedliły prerie i doliny. Dziki zachód pozostał dziki. Aż do czasu następnej gorączki złota. Ale to już inna historia.

    ***

    Dziękuję wszystkim bardzo serdecznie, za to że wzięli udział w mojej zabawie. Było mi bardzo miło prowadzić dla was grę, bawiłem się świetnie. Wasze pomysły za każdym razem mnie zaskakiwały. Gdyby nie wy, ten świat byłby ubogi, a tak, każdy z was odcisnął w nim swój ślad, i miał na niego choćby minimalny wpływ. Kc was mirki i mirabelki, akumucoida jest w szczycie xd

    #kilofyirewolwery
    pokaż całość

    źródło: notobaj.jpeg

  •  

    8

    Karta postaci

    Instrukcja gry

    Discord graczy

    Wątek do pytań (lub na discordzie)

    mapka

    Przygotowawcze

    Dużo rannych, dużo pracy, jednak efekty całkiem zadowalające. To być może zasługa tej dziwnej maści, którą zrobili medycy po Sprotkingu. Z ryb i bimbru.

    @Ex2light @Tiger6000 @Zeroskilla @Onde +2 siły
    @meinigel @papier96 +3 siły
    @Diamond-kun @TynkarzCzwartejSciany +5 siły
    @Lisaros @profesjonalna_skarpeta

    ***

    Dymanit i Rogal postanowili przetestować Tendziwnyłuk. Podobno obsługa go była dość nieintuicyjna. Dodatkowo postanowili przetestować strzelanie zapalonymi pociskami.
    -O 3 stopnie w lewo. I delikatnie poluzuj cięciwę - powiedział Dymanit. Rogal polizał palec i wyciągnął go w górę.
    -Biorąc poprawkę na wiatr, o 2.5 stopnia w lewo.
    Wystrzelili. Strzała poszybowała nad obozem i trafiła w cel. Stare tipi Zwinnego Bobra zajęło się ogniem w jednej chwili.
    -Na pewno wódz pozwolił je zniszczyć?
    -A komu to teraz potrzebne?

    sukces
    @SirSherwood +2 strzelectwa
    @Gregua +2 strzelectwa
    Od teraz dostępne są płonące strzały do Wkurwewielkiegołuku.

    ***

    Medytacja nad siłami natury to zawsze okazja, aby ponownie rozważyć kim jesteśmy i dokąd zmierzamy.
    Nie ważne kim są biali, ale zmierzają tam gdzie przyszli!
    Jestem pierdolonym spokojnym bizonem na zajebiscie delikatnej prerii.
    A Giętkie Źdźbło siedzi i zawija bagienne ziele.

    @Knyazev @ZdenerwowanyBialorusin @Legzday @Zerri @mac3 @Queltas @Stah-Schek @Stalowa_Figura +1 morale
    @pocotosienoginoco manufaktura +3 bagienne ziele

    ***

    -Do czego mamy strzelać, skoro chłopaki spalili nasz ostatni cel?
    -Ej, może przywiążemy do Spizganego Renifera stary koc i go podpalimy, a jak będzie uciekał…
    -Dobra, wiecie co? Postrzelajmy do ptaków, albo ryb. Przynajmniej będzie coś na kolację.

    @Kolorowy_Jelonek +1 strzelectwa
    @krasik01 +2 strzelectwa
    @gasior22 @Gdanio 0 strzelectwa

    ***

    Główne

    otwórz muzykę w nowej karcie xd
    Gadatliwy Rosomak nucił pod nosem. Czwórka najbardziej związanych ze zwierzętami Indian wkroczyło w objęcia natury. Fauna nie uciekała przed nimi, wiewiórki wesoło skakały wśród drzew, ptaki ćwierkały i fruwały dookoła razem z cytrynem. Armia musi być liczna, każdy jest ważny. Pani Bobrowa wystawiła 7 swoich wnucząt, 3 synów i 2 zięciów, nazwali się sami lądowo-wodny oddział do działań zaczepno podgryzających. Do armii dołączyło także dwunastu kondorów, eskadra zwiadowczo-rozpoznawcza.
    Niestety przy próbie zaangarzowania niedźwiedzi do sprawy, Pokakońtaz nieco zafałszowała nuty, przez co żaden przedstawiciel rodu ursa nie stawił się na komisji, a na dodatek niedźwiedź niegroźnie drapnął ją w twarz. Po prostu chciał uciszyć znienawidzoną piosenkę "mam tę moc", którą lubią chyba tylko te odszczepieńce polarne, a nie PRAWDZIWE niedźwiedzie.

    @Zeroskilla
    @profesjonalna_skarpeta
    @Queltas
    @Stalowa_Figura -3 siły

    3 wilki, tuzin bobrów (jako całe komando, nierozdzielalne), tuzin kondorów (jako całe komando, nierozdzielalne)
    Zebrane zwierzęta do dyspozycji Mistrza Bestii.

    ***

    Grupa śmiałków poruszała się sprawnie w stronę góry Atin Wachi. Dawne szlaki, którymi poruszały się tylko zwierzęta leśne i z rzadka szamani, były teraz utartymi traktami. Biali zdewastowali przyrodę, tworząc z góry prawdziwy zakład przemysłowy.
    Jednak gdy dotarli do jaskini, przetworzonej na kopalnię, nie zastali ani jednego trapera. Ani jednej żywej duszy. Kopalnia została opuszczona, a pracujący w niej ludzie zabrali co tylko dali radę i uciekli.
    -A więc plotki są prawdziwe. - powiedział Nagła Śmierć - Biali opuścili swoje osady i uciekli do Mistaska Tapiskoo.
    -Przeszukajmy chociaż to miejsce, być może nie zabrali wszystkiego - powiedział Ognista Woda.
    Wszyscy zgodzili się, jednak Niezłamane Wiosło i Czerwony Dymanit byli bardzo niepocieszeni. Naprawdę liczyli na walkę i wielką chwałę.

    @meinigel @Diamond-kun @SirSherwood @Knyazev @Legzday @Kolorowy_Jelonek

    Łup: 10 dymanitów 20 uncji złota, do dyspozycji wodza.

    ***

    -Ale mam w pyte ogródek z ziołami! Marchewki jak fiuty nietoperza. Hehe. Taak. To na pewno wspomoże proces gojenia ran moich pacjentów. - powiedziała do siebie dumna Powolna Agonia.

    @Lisaros sukces, leczenie usprawnione

    W tym czasie Sandał zebrał swój dobytek. Ostatnie 2 giety, bo reszte mu karły wyjarały. Wziął pod pachę swojego wiernego przyjaciela Oposa i odszedł w stronę zachodzącego słońca. Albo tam skąd powiał wiatr. Tego nie wiadomo.

    @ZdenerwowanyBialorusin poszedł boso

    -In nomine patre et fili et spiritus sanctus
    -Spirytus! Tak!
    Terapia nad karłami trwała, ale zaczęła przynosić efekty. Karły powoli powracały do swojego poprzedniego hobby (oprócz siania zamętu) czyli do chlania.
    Ale przynajmniej chlały swoje.

    @Zerri 2 karły nawrócone, Gruby Carl i Tommy Younger nie muszą już brać dragów

    Renifer przegapił moment, gdy odchodził jego przyjaciel. Był zbyt zajęty zwijaniem ziela. Czy w przyszłości pożałuje, że jego bratnia dusza odeszła bez pożegnania? Jaka bratnia dusza? Przecież dziobak cały czas leży i wącha grzyby.

    @onde manufaktura +3 bagienne ziele +3 yerba

    ***

    Koci Miętka rozdał karłom bagienne ziele, to znaczy rozdał tym, którzy chcieli, część z nich rzuciła. Gdy karły usłyszały o pomyśle z cyrkiem, zapaliły (hehe, zapaliły) się do współpracy. Na akcję zostały rzucone niemal wszystkie środki, Tommy Younger prowadził wóz z zamontowanym gatlingiem, ukrytym pod płachtą z napisem “FAJNY CYRK”.
    Tuż przed miastem rozbili obóz. Indianie poukrywali się w krzakach, a gdy karły postawiły już namiot, ukryli się pod siedzeniami, za zasłonami i w kilku różnych miejscach. Wóz został postawiony w strategicznym miejscu na arenie.

    -Szeryfie, do miasta przyjechał cyrk.
    -Jaki cyrk?
    -Fajny cyrk.
    -Czy ci idioci naprawdę myślą, że się na to nabierzemy?
    -Atakujemy?
    -Zaraz, mam lepszy pomysł. Poprzebieraj chłopaków i ochotników w cywilów. Przejdziemy się na przedstawienie...

    Do cyrku przyszli uzbrojeni cywile i traperzy, udając, że chcą obejrzeć przedstawienie. Żołnierze, ukradkiem otoczyli namiot, czekając na znak.
    -Hehe, ci idioci na serio się na to nabrali.
    -AŁAAA! KURWA CO TO! - wrzasnął jeden z żołnierzy, który wdepnął w pułapkę.
    -Cel! Pal! - ryknął szeryf Jackson, który także wdepnął w pułapkę, ale jak na prawdziwego twardziela przystało, zupełnie to olał.
    Plan cyrku zasadzki zupełnie wziął w łeb, Tańczący z duchami widząc to od razu skoczył na konia i dał nogę. Żołnierze i traperzy oddali salwę, do Indian i karłów, którzy zupełnie nie spodziewali się, że są widoczni i wystawieni do odstrzału. Biały Demon, który dopiero kończył rozkładać pułapki był pierwszą ofiarą i padł bez życia. Przyszko dostał 2 razy i zmarł. Księżycowy Ksieżyc dostał w głowę i padł. Nawet Wódz, ukryty przy samym wozie, dostał 4 kulki w tors i ostatnią od szeryfa prosto w czoło, po czym wyzionął ducha… Elkiego też już nie ma.
    -Do walki! - zagrzał swoich żołnierzy Samuel Jackson.
    -Nie tak szybko - powiedział do siebie Zakręcony Rogal, po czym skoczył na wóz i pociągnął serią z maszynówy zabijając 5 żołnierzy, mógłby skosić więcej, gdyby celniej strzelał. Abraham Jones pozbawił życia Giętkie Źdźbło strzałem w głowę. Rozjuszony utratą pana, niedźwiedź Księżyca rozłupał głowę szeryfowi. Defekacja przyskoczyła do Abrahama Jonesa i wbiła mu nóż pod żebra, następnie zwinnie użyła go jako tarczy, przed strzelającymi do niej traperami. Tommy Younger, pomimo otrzymania wielu ran, dalej walczył, niestety większość jego karlich przyjaciół już była sztywna. Niedźwiedź i wilk Kocimiętki rozszarpały najbliższego żołnierza. Chociaż Koci Miętka dostał dwa razy w tors, to nadal się trzymał. Waleczny jastrząb trafił żołnierza kulą w łeb, sępy zwabione padliną już latały też. Kolejna seria z obrotówy i kolejne 4 trupy.
    -Zdjąć tego z działa kurwa! - ryknął George Waspinson.
    Zakręcony Rogal padł ciężko ranny, Anormatywna defekacja błyskawicznie rzuciła nożem, trafiając w gardło żołnierza, który ściągnął Rogala.
    -Na działo! Szybko! - krzyknęła skrytobójczyni, jednak nie było już za bardzo kogo, kto mógłby przejąć maszynówę. W szeregi żołnierzy także zaczął wkradać się popłoch. Po zabiciu dowódcy, i śmiercionośnym pokazie z gatlinga, mało kto już potrafił celnie trafić. Jeden z nich jednak dał radę trafić w czaszkę bizona, który tratował jego kolegów.
    -Dlaczego ty nie chcesz umrzeć!? Kurwa! - krzyknął George Waspinson trafiając po raz kolejny Koci Miętkę, ale on pomimo ran nie padał. Doczołgał się jakimś cudem do maszynówy i nie wiedząc do końca jak się z tego strzela pociągnął serię. Zabił Wapsinsona i najbliższego mu żołnierza.
    Defekacja postrzeliła kolejnego żołnierza. Także Tommy pomimo ran bronił honoru karłów i jako ostatni niski, który trzymał się na nogach zdzielił kolejnego żołnierza. Koci Miętka wystrzelał z maszynówy dwóch uciekających żołnierzy, Anormatywna Defekacja poderżnęła gardło ostatniemu traperowi.
    Cyrk zamienił się w prawdziwą rzeź. Wszędzie leżały trupy. Jednak Indianie zatyfiumfowali. A w zasadzie to jedna indianka, Anormatywna Defekacja. Koci Miętka padł wyczerpany, gdy narkotyk przestał działać. Oprócz nich przeżył jeszcze Tommy Younger. Zakręcony Rogal i Walczeczny Jastrząb byli w stanie agonalnym.
    -Mój karli przyjacielu. Siadaj na wóz. Musimy odjechać z naszą piekielną bronią, zanim blade twarze przyślą posiłki.

    @Gregua +36 sławy -16 siły, ciężko ranny
    @Yokaii +10 sławy -17 siły, martwy
    @Stah Schek +53 sławy -13 siły, martwy, niedźwiedź martwy
    @gasior22 +32 sławy

    @mac3 +38 sławy -11 siły, ciężko ranny
    @krasik01 -10 sławy

    @Ex2light +10 sławy -13 siły, martwy

    @Gdanio +14 sławy -16 siły, ciężko ranny
    @pocotosienoginoco +10 sławy -12 siły, martwy

    @papier96 +10 sławy -15 siły, martwy
    Wszystkie karły oprócz Tommy’ego Youngera martwe (w tym bizon, też martwy; i oprócz Jerrego, który został w osadzie)

    ***

    Wieczorna rada plemienia była bardzo smutna. Zginęło wielu dobrych wojowników, w tym sam wódz. Indianie zastanawiali się co począć dalej. Naturalnym następcą byłą siostra wodza, Anormatywna Defekacja, jedyna ocalała z drugiej wielkiej bitwy pod Mistaska Tapiskoo. Jedynym pocieszeniem był fakt odzyskania Świętej Góry.
    -Pójdę i zamieszkam tam, stanę się opiekunem jak poprzednik. - powiedział Lecący Orzeł. - W Świętej Górze ponownie zamieszkają duchy.

    Nagle z mroku wyłonił się traper. Nikt nie zauważył jak podchodził. Obie ręce miał podniesione w geście poddania się, a w jednej z nich trzymał kij z białą szmatą.
    -Jestem Pete Bandana, przybyłem do was pertraktować.
    -Skąd wiedziałeś gdzie jest nasz obóz?
    -Przyprowadziła mnie tu mała dziewczynka, z czarnymi włosami. Mówiła, że u was mieszka, ale… nie widzę jej nigdzie.
    -To nie jest ważne. - kontynuował Pete - Chcemy się poddać. W mieście nie został już nikt, kto byłby chętny z wami walczyć. Sami starcy, dzieci i kobiety. Pozwólcie nam odejść. Dajcie nam proszę trzy dni.

    ***

    Medycy mogą spróbować uratować zmarłych. Proszę o komentarz.

    Z racji niemal całkowitej eksterminacji siły militarnej bladych twarzy, gra kończy się. Zdecyduj poniżej, jak chcesz ostatecznie rozwiązać kwestię białych osadników. Zaplusuj preferowaną opcję, lub podaj w komentarzu swoją propozycję.

    Dyskusja trwa do 23:59 22.01.2020

    #kilofyirewolwery
    pokaż całość

    źródło: indianie-ameryka-jegomosc-magazyn-modny-facet-styl.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Kroomka

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.