ICE COLD

  •  

    Robert #maklowicz także dołączył do protestów.

    #protest #bekazprawakow #aborcja #polska #wydarzenia #neuropa

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Kilka słów od osoby, która pracuje od półtora roku w ośrodku opieki nad osobami niedorozwiniętymi psychicznie.

    Zespół Downa to nie jest ani jedyne, ani główne zaburzenie rozwoju. Zespół Downa także występuje w różnych stopniach zaawansowania. Jednak nawet najmniej upośledzona osoba z downem nie jest w stanie przeżyć samodzielnie, do czego zaraz dojdę.

    Dla doprecyzowania, nie pracuję w Polsce. Z moich wiadomości, w Polsce nie ma takich luksusów. Mój ośrodek jest akurat na szczęście w miarę czilowy. Większość roboty to wsparcie psychiczne, kawki, rozmawianko, umawianie wizyt, gotowanie, robienie zakupów. Osoby są mobilne, werbalne i dość samodzielne, mieszkają osobno. Później dojdę do innych ośrodków, bo działają na różnych zasadach. Są dwa umiarkowanie upośledzone downy, które mieszkają razem i generalnie nie ma z nimi wiele problemów, jest jedna upośledzona, średnio mobilna, bez widoczności po bokach, bez mięśni, z wysiadającymi nerkami od urodzenia. Jest też kolejna upośledzona ze schizofrenia i borderline (generalnie zaburzenia psychiatryczne są pod kontrolą). Generalnie osoby uśpośledzone to nie są muminki, ani potwory. Wszystko zależy od charakteru, ale ze względu na brak inhibicji i egocentryczne myślenie, potrafią zgotować piekło jakie ciężko sobie wyobrazić.

    Zacznijmy od downów. Są to dwie panie w wieku pomiędzy 50-60 lat. Jednej umarli rodzice, a rodzeństwo utrzymuje minimalny kontakt. Pani też ma problemy z demencją. Druga pani jest generalnie ogarnięta emocjonalnie, chociaż zdarzają się problemy. Czego downy nie rozumieją? Nie rozróżniają monet, nie rozumieją ile pieniędzy potrzeba na zakupy, nie rozumieją co to ułamki, mylą dodawanie z odejmowaniem prostych liczb, nie potrafią czytać zegara, mylą "przed" i "po" w kontekście czasu, nie rozumieją żeby aby zdążyć na wizytę, trzeba wyjść wcześniej, potrafią byc skrajnie wulgarne i opryskliwe jeśli czegoś nie lubią (np. wizyty u dentysty, osób jeżdżących na rowerach po chodniku, osób przechodzących po ulicy bez pasów), nie potrafią dostosować ubrania do pogody (sandały, brak kurtki w zimę, kurtka latem etc.), nie znają umiaru (w kontekście alkoholu, będą pić ile się da, nawet jak już nie kontaktują. Brzmi znajomo( ͡° ͜ʖ ͡°)?). Osoba z downem nie jest w stanie nic samemu załatwić, bo nie rozumie. Jedną panią od 15 lat zaprowadzamy do pracy oddalonej 500m, bo dalej jej sie myli droga. Jeśli coś robią, to poprzez kilkuletnie wyrabianie nawyku, a nie zrozuminie. Jeśli już jest jakiś nawyk, to ciężko go zmienić. Kiedy przez lockdown przestaliśmy codziennie kupować im gazety, to były afery, ryki, a ostatecznie nawet uciekanie z ośrodka żeby tylko dostać się do kiosku. Przez brak kontroli nad zachowaniem, uzależnienia są bardzo częste. Jedna pani chomikuje gazety do takiego stopnia, że brakuje miejsca w pokoju. Jest też byłą alkoholiczką. Kiedy jeszcze piła, była agresywna i zdarzały się rękoczyny. Kradła pieniądze od współlokatorki, raz na alkohol, raz bez przyczyny. W ośrodku zdarzało się też molestowanie pomiędzy pacjentami, bo LUDZIE UPOŚLEDZENI TEŻ MAJĄ POPĘD SEKSUALNY. Ja sama też często byłam obiektem niewybrednych, silnie seksualnych komentarzy z ich strony, raz, czy dwa próbowały mnie poklepać po pupie, ale jak tylko zobaczyły mój wzrok to im się odechciało. Osoby z downem mają bardzo rozwinięte poczucie uległości wobec autorytetów. Z tego też powodu, bardzo łatwo je wykorzystać jeśli nikt nie sprawuje nad nimi opieki, bo same się nie poskarżą nikomu.

    Teraz przechodzimy do śmietanki. Dziewczyna lat 38, nazwijmy ją M. Tak jak powyżej opisane downy są naprawdę miło usposobione, to ta jest naprawdę kurwą. Nawiasem, to, że część mózgu A nie pracuje, to B może świetnie działać. Ta ledwo potrafi mówić, ale szpilę potrafi wbic perfekcyjnie. Do rękoczynu nigdy nie doszło (bo się boi dotykać ludzi), kilka razy złapała mnie za nadgarstki w amoku. Generalnie powód żeby rozpocząć wyżywanie się na pracowniku może byc: noszenie maseczki w pracy, zbyt długie pisanie w notatniku dla pracowników, wyrzucenie do śmieci pustego opakowania, niewypicie do końca herbaty/kawy albo odmówienie wypicia. W jaki sposób się wyżywa? Ciężko to opisać w sposób oddający jak bolesne jest tego słuchanie. Mnie genralnie mało co rusza i mam nerwy ze stali, ale niektórzy pracownicy się przez to zwolnili. Wyzywanie od głupich, leniwych, beznadziejnych, najgorszych pracowników, że wszyscy inni pracują lepiej, że wszyscy inni są mądrzejsi, z nią włącznie, że ona chce żebym szła do domu teraz, że mam się zwolnić, że ona umrze jak dalej będę tu pracować, notoryczne używanie przekleństw w kontekście mowy o innych, także managerce, krzyczenie, wymachiwanie pięściami (czasem przed samą twarzą). Takie zachowanie zdarza się także podczas wycieczku do banku i sklepu. Normalnie zostawiamy ją w spokoju aż się uspokoi i nie słuchamy tych bredni, ale czasem się nie da ze względu na okoliczności. Zdarzały się też sytuacje, że okłamywała innych pracowników żeby tylko zrobić mi na złość i żeby wyszło, że zawaliłam coś. Kilka razy zdarzyło się, że posądziła innych o molestowanie, w tym swojego ojca. Oczywiście nikt nikomu nie udowodnili, ale jej ojciec ma zakaz przebywania z nią sam na sam, a pracownik ma toczone postępowanie. Ciągle jej się zdarza kogoś posądzić. Oczywiście wszelkie wizyty u lekarza, wizyty u fryzjera, gdziekolwiek kończą się w ten sam sposób. Wyzywanie wszystkich, używanie przekleństw, kiedy zwrócisz uwagę, ona jeszcze bardziej się nakręca.

    Ostatnia perełka to pani, która poza zaburzeniami rozwoju, ma schizofrenię z borderline. Generalnie schizofrenia jest całkiem dobrze kontrolowana. Problemem jest borderline, który intensyfikowany jest poprzez brak inhibicji. Jeśli odmówisz jej coś, jest 80% szansa, że zacznie krzyczeć, wyzywać cię, a następnie przyjdzie do biura i będzie jeszcze głośniej krzyczeć i kazać ci wypierdalać dopóki tego nie zrobisz. Jeśli mówię krzyczeć, to mam na myśli DRZEĆ MORDE JAK SEBIXY O 2 W NOCY. Miałam zmiany, kiedy miała zły humor, kazała mi wypiedalać do domu (co jest oczywiście niemożliwe) wyzywała mnie, krzyczała, a gdy już na tyle się bałam, że zamykałam się na klucz w biurze, zaczynała walić w drzwi z całej siły, krzyczała, że wezwie na mnie policję i zgłosi mnie do odpowiednich służb. Były sytuacje, że celowała w kogoś nożem, raz rzuciła talerzem z piccą w pracownicę. Ja generalnie mam skórę ze stali i 99% sytuacji w pracy mnie nie rusza, ale czasem gdy ona była w amoku, to chłopak ze mną siedzaił na telefonie i mnie uspokajał, zdarzało mi się płakać, i wychodziłam z pracy kilka godzin wcześniej, bo nie mogłam dalej wytzrymać. Chyba nie muszę mówić, że nikt z nią nie chce pracować. Kilka razy firma starała się ją wypierdolić, ale nikt inny nie chciał jej przyjąć, ani w szpitalu XD Prócz tego regularne sranie pod siebie, upirdalanie gównem losowych miejsc w domu, bo jest na tyle leniwa że nie chce jej się zmienic pampersa.

    Moj ośrodek generalnie nie jest zły. Zdarzaja się dobre momenty. Schizofreniczka potrafi być naprawdę przemiła i wdzięczna i można poprowadzić z nią w miarę sensowną konwersację. M to pizda, a downy potrafią być fajne, prócz tego, że męczące, a pani z demencją jak się zapętli, to gorzej pamięta historię swojego życia niż ja jej. Tylko, że ten ośrodek to jest top najbardziej łagodnych przypadków. W ośrodku naprzeciwko są osoby niewerbalne, niekoniecznie mobilne, które trzeba myć, przewijać, turlać po ziemi żeby nie zanikły im mięśnie i tak dalej. Krzyki, awantury bez przyczyny (bo ktoś ma zły humor), wysmarowywanie poręczy gównem. Ja staram się tego miejsca unikać, nie będę kłamać XD Raz mnie jeden pacjent z zaskoczenia pocałować w policzek, co oczywiście niezbyt mi się podobało. Z przypadków zasłyszanych, jeden podopieczny się mojemu koledze zesrał w taksówce i w supermarkecie. Z zaskoczenia, bez uprzedzenia. Inna pani, przed transferem do nas opiekowała się kobietą, która prawie posuwała się do rękoczynów i codziennie dzwoniła na policję żeby ją o coś oskarżyć.

    Możecie się spytać, jak to możliwe, że coś takiego znosimy? Ja też się zastanawiam. Ja tu tylko pracuję do końca studiów, bo dobra kasa i dużo wolnego czasu, a potem nie chcę mieć nic wspólnego związanego z downami. Większość pracowników pracuje nie dlatego bo lubi, a dlatego, bo potrzebuje pieniędzy. Oczywiście ciężko o pracowników, nikt nie chce pracować, albo wysiadają po miesiącu. Nie dziwię się też, że rodzice oddają dzieci do takich ośrodków. Ja po roku wysiadam, a wyobraź sobie, że ty musisz spędzić w takich warunkach całe życie, i nawet nie możesz dziecka zostawić w domu samemu na dłuższą chwilę, bo może coś odjebać. Dlaczego nic nie zrobimy z tym zachowaniem? A co mamy zrobic? Dać po twarzy? Zakneblować? Problem jest, że ci ludzie mają daną taką samą możliwość wyboru jak dorosły, a mają mózg 5-latka. I taka osoba nigdy w życiu nie będzie potrafiła żyć samodzielnie, nawet w najmniejszym stopniu. Poza tym, w Polsce o takich ośrodkach, dotowanych przez państwo, z mieszkaniami opłacanymi przez państwo, można tylko pomarzyć.

    #zespoldowna #protest #aborcja #pracbaza #zaburzeniapsychiczne
    pokaż całość

  •  

    Organizator marszu niepodległości grozi protestującym przeciwko zaostrzeniu prawa do aborcji.

    #neuropa #bekazprawakow #bekazkatoli #protest #polska #aborcja #marszniepodleglosci

    źródło: Beztytułu.jpg

  •  

    czyli co według lewactwa ubój rytualny i podcinanie gardełek biednym zwierzętom jest be, niedobre jak tak można i w ogóle ale zabijanie nienarodzonych dzieci jest ok ?
    #bekazlewactwa
    #konfederacja
    #protest
    #bekazpodludzi

  •  

    - Halo, rok 2025? Czy już można skrobać płody bez mózgu? ... Jak to zakazali rozwodów?

    #bekazkatoli #polska

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Szczerze, to moim zdaniem każdy jakikolwiek kontakt.rozmowa z dziewczyną w realnym życiu jest lepszy, aniżeli próbowanie swoich sił na portalach randkowych typu tinder, czy badoo. W realu może i to trochę creepy, ale masz od razu praktykę, uczysz się czegoś, wyszedłeś z bezpiecznej strefy, a takie pisanie przez neta, to w niczym nie rozwija.

    #podrywajzwykopem
    #przegryw

    źródło: youtube.com

  •  

    Tyle się mówi o "mordowaniu dzieci" więc parę faktów medycznych:

    Medycyna nie zna dokładnej granicy, kiedy płód zaczyna odczuwać, wiadomo jednak, że to czucia czegokolwiek, potrzebne są odpowiednie struktury, czyli:

    - receptory, które pozwalają odbierać bodźce - te zaczynają powstawać między 8 a 15 tygodniem, życia;
    - komórki nerwowe rdzenia kręgowego, które ten sygnał przewodzą, powstają ok. 19 tygodnia życia;
    - wspomniane komórki rdzenia muszą połączyć się z obszarem mózgu, który odpowiada za odczuwanie bólu, to pojawia się ok. 23-24 tygodnia.

    Co więcej, aby odczuwać ból, potrzebne są nie tylko struktury, ale przede wszystkim aktywność mózgu. Według aktualnych badań ta pojawia się ok. 30 tygodnia.

    Trzeba zaznaczyć, że w rzeczywistości płody rozwijają się w różnym tempie i teoretycznie możliwe jest np. połączenie mózgu i rdzenia np. w 22 tygodniu, jednak te wahania są raczej niewielkie.

    Podsumowując, z ogromną dozą prawdopodbieństwa, płód nie odczuwa NIC przed 30. tygodniem życia (7-8 miesiąc), a już z całą pewnością nie przed 20 tygodniem (5-6 miesiąc). Propozycja np. aborcji do 12 tygodnia jest bardzo zachowawcza, wynika bardziej z faktu, że płód zaczyna fizycznie przypominać dziecko i zostawia ogromny margines pewności, że płód nie odczuwa absolutnie nic.

    Mówienie w takiej sytuacji o zabiciu człowieka nie ma absolutnie żadnych podstaw medycznych, jedynie religijne.

    Źródło: https://www.livescience.com/54774-fetal-pain-anesthesia.html

    #neuropa #gruparatowaniapoziomu #aborcja #nauka
    pokaż całość

    źródło: miro.medium.com

  •  

    Podbili byście do laski która podoba Wam się tak 5/10? Niby ładna buzia, ale mała i dupsko trochę zalane.
    #podrywajzwykopem #niebieskiepaski #rozowepaski

  •  

    Przypomnijmy sobie jak głosowały kobiety ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #polska #bekaztwitterowychjulek #protest #heheszki #pytanie #4konserwy #neuropa

    źródło: 0009AO4Q0BNAHNQT-C123-F4.jpg

  •  

    Wczoraj w mediach #godek obwieściła, że oni nie planują zatrzymać się na tej zmianie - chcą całkowitego zakazu aborcji, również tej w wyniku gwałtu, a w przypadku zagrożenia życia kobiety "ratowania do końca obu" - czyli w praktyce pozbawiania matki szans na przeżycie.

    Pomijając już to, że zaraz ktoś kolejny wpadnie na pomysł nakazu ślubów z gwałcicielami (jesteśmy od tego o krok, czy małżeństwo nie jest bowiem związkiem kobiety i mężczyzny, a podstawową rolą rodziny nie jest wychowanie dziecka?), bądź zakazu rozwodów (hej, mężczyzn to już nie wolno zmuszać do zajmowania się skrajnie niepełnosprawnym dzieckiem 24/7, do końca swojego życia?), już pomijając to, że takie rozwiązania będą powodować tylko miliony ludzkich tragedii...

    Tak sobie dzisiaj pomyślałam, po przejrzeniu głównej, że może rzeczywiście wariant salwadorski...bo wiecie, czym różni się bycie skazaną na dożywotnie więzienie, od bycia skazaną na dożywotnią traumę noszenia w swoim ciele niemal przez rok życia skazanego na śmierć poza ciałem, o którym wiesz, że umrze w cierpieniu, a potem oglądaniem deformacji, a później bycia przy tej zdeformowanej, cierpiącej przez całe swoje życie istocie, od jego początku do końca poprzekłuwanej w każdą żyłę igłami, pod respiratorem? W więzieniu trochę trudniej jest się powiesić.

    #aborcja
    pokaż całość

  •  

    Jedyne co mnie pociesza w tym wszystkim to szansa, że przez te odpały Polacy dostrzegą jakimi konserwatyści są zgniłymi moralnie ludźmi oraz jakie mają zapędy zamordystyczne i dzięki temu odwrócą się od nich raz na zawsze.

    #aborcja #neuropa #protest

  •  

    Z tego co pamiętam, to gdy wypowiadał się o hodowli futerkowej użył dokładnie odwrotnej logiki - po co zabraniać hodowli u nas skoro przeniesie się ona wtedy na Ukrainę i Białoruś.
    #aborcja #trybunalkonstytucyjny #bosak #bekazprawakow

    źródło: bosak 0.PNG

  •  

    Brawo PiS, świetnie wam idzie rozwalanie gospodarki.

    Od początku wakacji naukowcy alarmowali, że 2 fala na jesień będzie dużo groźniejsza, ale wy woleliście atakować LGBT i kłócić się o stołki. Teraz już do końca dewastujecie gospodarkę.

    Najgorsze jest to, że PiS nadal jest liderem poparcia.

    #bekazpisu #koronawirus #polityka

    źródło: Screenshot_20201023-072811_RMF 24.jpg

  •  

    To niech rozpędzi się z odległości 20 metrów i z całej siły przypierdoli łbem w ścianę. To może kurwa wtedy zrozumie.
    #niewiemjaktootagowac #aborcja #trybunalkonstytucyjny #pis

    źródło: wroblewski.jpg

  •  

    Kolegi tata zmarł wczoraj na covid. Dopiero jak uderzył tak blisko to zaczynam się bać o bliskich. Foliarze dalej pierdolcie, że wirusa nie ma!
    #koronawirus

  •  

    Poznajcie jacka sasina (celowo z małej).

    - Ukończenie 5-letnich studiów magisterskich na kierunku historii zajęło mu... 10 lat.

    - Jako wojewoda mazowiecki wygasił niezgodnie z prawem mandat prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, za co nie poniósł praktycznie żadnych konsekwencji i kosztów postępowań sądowych wygranych przez HGW.

    - W wyborach w 2007 bez powodzenia kandydował do parlamentu z list PiS, ale na pocieszenie został doradcą, a następnie zastępcą szefa kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

    - 10 kwietnia 2010 organizował pamiętny lot do Smoleńska zakończony katastrofą, w której zginęli dwaj Prezydenci Polski oraz szereg najważniejszych osób w Państwie.

    - W 2014 kandydował na stanowisko prezydenta Warszawy, ale przegrał z urzędującą Hanną Gronkiewicz-Waltz.

    - W maju 2020 odpowiadał za przeprowadzenie I tury wyborów prezydenckich i niezgodnie z prawem zarządził przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych przez Pocztę Polską oraz druk kart wyborczych po 6-krotnie zawyżonej cenie, bez przetargów przez niemiecką firmę. Nie poniósł i najprawdopodobniej nie poniesie za to konsekwencji pomimo straty przez skarb państwa ponad 70mln złotych. Wybory nie odbyły się.

    - Odkąd stanął na czele ministerstwa aktywów państwowych jako minister odpowiedzialny za ponad 200 państwowych spółek, ich wartość rynkowa spadła o 57mld złotych, a dywidendy wypłacane do skarbu państwa spadły o ponad 80%.

    - 18 września 2020 sasin ogłasza, że polska Giełda Papierów Wartościowych zamierza przejąć giełdę w Armenii. Tydzień później w Armenii wybucha konflikt zbrojny z Azerbejdżanem i Turcją.

    Coś z życia narodowego czempiona pominąłem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #takaprawda #heheszki #bekazpisu #bekazpodludzi #sasin #polska
    pokaż całość

    źródło: s1.dziennik.pl

  •  

    Na początek małe sprostowanie, bo mimo iż wczorajszy wpis miał chyba ze trzy zdania, i tak udało się niektórym osobom przekręcić moje słowa, co bardzo mnie martwi w kontekście czytania ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałam, że zamierzam obalić Blackpill XD i proszę mi tego w usta nie wciskać. Moim celem jest obalenie popularnego mitu na temat mózgu, który (między innymi) przez Blackpill jest nagminnie używany w złym, kompletnie wypaczonym znaczeniu.

    Mit gadziego mózgu

    Tekst jest zajebiście długi, przepraszam, ale ja nie umiem napisać tego krócej. Podzieliłam go na kilka segmentów, tak by czytało się prościej.

    Chyba nikogo nie zaskoczę, gdy napiszę, że ludzkość od dawna próbuje rozwikłać tajemnice mózgu i często wychodzi im to z różnym skutkiem. Skutki te mogą być zarówno prawie żadne, ale mogą też zatrząść światem popularnonaukowym, wedrzeć się do popkultury i przejść do legendy. Jeśli tym stwierdzeniem jeszcze nie zasłużyłam na tytuł Capitan Obvious, to pozwolę sobie przytoczyć cytat Terrego Pratchetta: Kłamstwo obiegnie cały świat zanim prawda zdąży włożyć buty.

    Przepraszam za ten wstęp, ale mam słabość do kiczu i nie mogłam się powstrzymać.

    Teraz czas na konkrety: Jak to jest z tym gadzim mózgiem? I dlaczego jest tak popularny?

    Historia powstania i główne założenia teorii

    Był sobie taki pan, który nazywał się [Paul Donald MacLean]. Był amerykańskim naukowcem i lekarzem specjalizującym się w neurologii, fizjologii i psychiatrii. Mimo iż nie żyje od 13 lat, to nadal jest cenioną osobistością w świecie nauki, bo swoją pracą wniósł znaczący wkład w jej rozwój. Więc raczej mogę powiedzieć, że ludzki mózg mógł mieścić się w kręgu jego zainteresowań. W latach 1960-1990 nasz dzielny chwat stworzył, a potem rozszerzał pewną teorię. Model, który miał wyjaśnić budowę naszego mózgu z ewolucyjnego punktu widzenia. Model ten ochrzczono mianem [Triune Brain]. Z tego, co wiem, nie doczekał się oficjalnej polskiej nazwy, ale spotykałam się w literaturze z określeniem Mózg Trójdzielny/Trójjedyny, więc takiego nazewnictwa będę używać i ja.

    Na czym polegał ten model? No dokładnie na tym, co sugeruje nazwa. [MacLean uważał], że człowiek nie posiada jednego mózgu, a trzy odrębne struktury. Wewnątrz naszych czaszek miały się znajdować trzy połączone ze sobą komputery, z autonomiczną inteligencją, poczuciem czasu i przestrzeni, własną pamięcią i podmiotowością. Taka budowa miała wg naszego protagonisty uzasadnienie w ewolucji. Richard M. Restak w swojej książce z 1979 roku [The Brain: the last froncie], tak opisuje punkt widzenia MacLeana:

    Według MacLeana jesteśmy posiadaczami Trójjedynego Mózgu - nie jednego, ale trzech, każdy z własnym sposobem postrzegania świata i reagowania na niego (…) Mózg przypomina nieco stanowisko archeologiczne, z zewnętrzną warstwą złożoną z najnowszej struktury: kory mózgowej, która rozwija się u naczelnych i osiąga największy stopień złożoności u ludzi. Głębsze warstwy mózgu zawierają strukturę naszych wcześniejszych ewolucyjnych przodków, gadów i ssaków.

    Tłumacząc z języka naukowego na pospolity: zgodnie z teorią Triune Brain mózg podczas ewolucji się rozrastał. Na stare struktury narastały nowe. Taki upgrade, zainstalowanie nowej aplikacji, bez ingerowania w podstawowe oprogramowanie. Osoby, które siedzą w ewolucji i neurobiologii trochę głębiej już pewnie się uśmiechają, ale nie wyprzedzajmy faktów.

    I teraz uwaga, skupcie się.

    Teoria MacLeana od razu przywodzi na myśl pewną hierarchizację zarówno struktur ludzkiego mózgu jak i samych zwierząt – od najbardziej pierwotnych i wybrakowanych, poprzez bardziej skomplikowane, aż po sam szczyt ewolucyjny, czyli najbardziej złożone struktury lub/i organizmy. Ale MacLean wcale nie był pierwszym, który na to wpadł. Coś podobnego po głowie chodziło już Arystotelesowi, który opisywał naturę w takim hierarchicznym porządku. Stworzył on tzw. [„scala naturae”], która w przypadku kręgowców wyglądała tak: najniższe, najbardziej prymitywne to ryby, zaraz po nich plasowały się płazy, potem gady, ptaki, ssaki i na szczycie on: Homo sapiens sapiens, człowiek rozumny. Sama „scala naturae” jest o wiele bardziej złożona, ja jedynie przytoczyłam istotny w tej sprawie fragment.

    I dokładnie ta hierarchia, stworzona tysiące lat temu, została użyta przy tworzeniu teorii Triune Brain. Jedyną różnicą jest tutaj fakt, że Arystotelesowi obce było pojęcie ewolucji, to kreacjonizm był w jego przypadku fundamentem. MacLean użył tej hierarchii w innym kontekście – naukowiec bazował na teorii, w której z najbardziej pierwotnych kręgowców: czyli ryb wyewoluowały płazy, z płazów gady, a z gadów ptaki i no i na końcu najbardziej złożone ssaki.

    Cały koncept Triune Brain, czyli ewolucję i budowę naszego mózgu MacLean przedstawił w swojej książce z 1990 roku pod tytułem [Triune brain evolution. Role in Paleocerebral Functions]

    Na jej podstawie opiszę teraz wszystko, co istotne. Zwróćcie uwagę na datę powstania tej książki. To dosyć istotne biorąc pod uwagę fakt jak szybko rozwija się neurobiologia i że często badania wykonane 5 lat temu są już nieaktualne. Tutaj natomiast mamy książkę napisaną w 1990 opisująca teorię, która powstawała w 1960.

    Najbardziej prymitywną częścią miał być mózg gadzi, przez MacLeana nazywany R-complex, a w anglojęzycznych artykułach popularnonaukowych nazywany też Lizard Brain, czyli Mózg jaszczurki.

    To głęboko osadzony szereg struktur mózgowych, które stanowią prawie całą masę mózgu jaszczurek i gadów (…) Kiedy wspinamy się po drabinie ewolucyjnej, R-complex staje się mniej widoczny, aż u ludzi jest znacznie przyćmiony przez korę mózgową

    Zapamiętajcie ten cytat, bo potem do niego wrócę. PS, nie mam pojęcia, dlaczego rozdzielono gady i jaszczurki, autor też w żaden sposób nie wyjaśnił, dlaczego to zrobił.

    Za co odpowiadał gadzi mózg? Za wszystkie odruchy instynktowne, najbardziej prymitywne zachowania, czyli agresję, terytorialność, dominację, system walka-ucieczka-znieruchmienie, oraz zachowania „rytualne” które różnią się u poszczególnych gatunków. Mam tu na myśli takie rzeczy jak oblizywanie oczu, zdobywanie pokarmu, zmiana pigmentu w skórze, wygrzewanie na słońcu, jakiś określony sposób poruszania się i preferencje środowiska (na przykład jeden gatunek siedzi na drzewie, inny pod kamieniem).

    I to wszystko. MacLean przede wszystkim skupiał swoją uwagę na agresji i terytorialności, która jego zdaniem miała swoje źródło w gadzim mózgu. I pewnie niektórzy z Was przecierają teraz oczy ze zdumienia, bo to kompletnie nie zgadza się z tym, co możemy przeczytać w popualarnych artykułach. I od razu spieszę z wyjaśnieniem – nie, o niczym nie zapomniałam i niczego celowo nie pominęłam. I tak, w micie na temat istnienia gadziego mózgu da się znaleźć mity na temat jego wpływu na zachowanie człowieka. Mit-cepcja.

    Na gadzi mózg została nałożona warstwa „emocje” pod postacią układu limbicznego. MacLean nazwał tę część mózgiem paleossaczym, lub mózgiem starych/wczesnych ssaków i umieścił w nim funkcję motywacji do działania, emocji oraz wszystkie funkcje reprodukcyjne i rodzicielskie, od wyboru partnera zaczynając, po karmienie cycem kończąc. Tak, dobrze widzicie. Mózg gadzi nigdy nie był przez autora wiązany z seksualnością oraz wyborem i oceną wyglądu partnerów.

    Szczerze to nie udało mi się dokopać do naukowych źródeł, które zmieniły ten model i przekierowały seksualne preferencje z mózgu wczesnych ssaków do mózgu gadziego i przede wszystkim argumentacji, która stała za ta zmianą. Mam taką teorię, że mogły to zrobić osoby niezwiązane ze środowiskiem naukowym, których celem była manipulacja swoimi odbiorcami i próba zdegradowania w ich oczach określonej grupy ludzi, w których te teksty celowały. To bardzo prosta manipulacja: wmówienie pewnej grupie, że zachowania i decyzje innej są kierowane przez najbardziej prymitywny obszar mózgu bardzo skutecznie ładuje do głowy myśl: „tamci to prymitywne zwierzęta, ja jestem lepszy”, co w konsekwencji wywołuje poczucie wyższości oraz nienawiści. Zaznaczam jednak, że teoria ta należy do mnie i nie mam jej potwierdzonej, więc wcale nie musi być prawdziwa.

    Oczywiście znalazłam autorów, które w swoich naukowych artykułach i książkach wyczyniali takie rzeczy, ale te teksty były młodsze od wielu artykułów nie-naukowych, więc do tej pierwszej modyfikacji nie dotarłam.

    Niektórzy naukowcy tę część mózgu nazywali też mózgiem ptasim np. Temple Grandin w swojej książce [„Zrozumieć zwierzęta”], kierując się drabiną hierarchiczną Arystotelesa – no bo po gadach, były przecież ptaki, nie? Tutaj jednak jest sporo kontrowersji, bo jednak wydaje się, że MacLean zrównywał ptaki z gadami, co z jednej strony nie było wcale głupie, ale z drugiej ten ruch w zasadzie zablokował rozwój nad badaniami inteligencji ptaków na całe dekady, bo według ówczesnych badaczy nic sobą nie reprezentowały.

    No i na końcu kora mózgowa, kora nowa, mózg nowych ssaków, mózg neossaczy, coś, co wyniosło człowieka na sam szczyt drabinki. Ona odpowiada za logiczne myślenie. Więcej się o niej rozpisywać nie będę, ale zaznaczę, że wg MacLeana poza człowiekiem tylko niektóre, niezwykle inteligentne ssaki posiadają korę nową, a ponieważ gady i ptaki są od nas ewolucyjnie na niższym poziomie (znowu Arystoteles), to na bank jej nie posiadają, bo ona pojawiła się dopiero u ssaków i to też nie wszystkich.

    Czemu MacLean w budowaniu teorii zaczął od gadów i kompletnie pominął płazy i ryby? Nie wiem, nie pytajcie mnie, nie ja to wymyśliłam. Ale pokłosie jego decyzji zbieramy do dzisiaj. Ja np. kiedyś dowiedziałam się od pewnej pani doktor na uczelni, że płazy w ogóle nie mają mózgu. I pewnie nie raz też słyszeliście mit o tym, że ryby nie czują bólu, bo są zbyt prymitywne. Także no.

    Teraz zajrzyjcie do komentarza, w którym umieściłam ryciny mózgu człowieka podzielonego wg teorii Triune Brain. I zapamiętajcie jeden niezwykle istotny fakt. Zgodnie z teorią mózgu trójdzielnego gady nie mogły posiadać struktur odpowiadających układowi limbicznemu oraz korze nowej, natomiast większość ssaków poza mózgiem gadzim i paleossaczym (czyli układ limbiczny właśnie) także nie mogła się pochwalić niczym innym.

    Zgodnie z zasadami MacLeana te trzy struktury pojawiały się i obrastały poprzednią wraz z postępem ewolucyjnym. Czyli (zgodnie z ryciną) gady i ptaki mają tylko to brązowe, głupsze ssaki mają to brązowe i czerwone, natomiast ludzie i kilka inteligentnych gatunków ssaków mają brązowe, czerwone i niebieskie. Ludzie, którzy faktycznie coś wiedzą na temat ewolucji pewnie znowu się uśmiechają pod nosem, ale nie wyprzedzajmy faktów.

    No dobra, ale czy swoją teorię Pan Paul MacLean próbował udowodnić? Ano próbował.

    Zapraszam Was do świata eksperymentów szalonych naukowców:

    W 1978 nasz protagonista dokonał pewnego [eksperymentu na małpach]. Dokonał kilku obserwacji po wycięciu części mózgowia, którą uważał za R-complex. Kiedy MacLean usunął tę część mózgu samcowi małpy, zwierzę przestało agresywnie reagować na swoje odbicie. Ta zmiana bardzo pasowała do teorii, bo zdawała się potwierdzać, że MacLean wyjął „gadzią” część mózgu małpy, bo przecież agresja jest typowym przykładem „gadziego zachowania”.

    Opierając się na tych luźnych obserwacjach, MacLean uznał, że nigdy nie pozbyliśmy się gadziego mózgu, który odziedziczyliśmy po naszych gadzich przodkach, ale zamiast tego wyewoluowaliśmy nowe struktury na fundamencie naszego starego mózgu. Opierając się na tych niepewnych podstawach, MacLean rozwinął pełną teorię ewolucji ludzkiego mózgu.

    Z tego co wiem, oryginalne obserwacje MacLeana nigdy nie zostały powtórzone, co wbrew pozorom jest BARDZO ważne w świecie nauki. Normalną praktyką jest powtarzanie badań przez innych naukowców, w celu potwierdzenia, bądź zaprzeczenia jej wyników oraz wykazaniu ewentualnych słabości metodologicznych. W tym przypadku prawdopodobnie do niczego takiego nie doszło, więc wyniki tego eksperymentu zostały opisane wyłącznie przez jednego człowieka, który – zaznaczam – szukał dowodów na potwierdzenie swojej teorii, których bardzo potrzebował.

    Popularyzacja

    Muszę przyznać, że teoria Triune Brain jest na pierwszy rzut oka bardzo interesująca i fascynująca. Co więcej jest też niezwykle łatwa w zrozumieniu i wyobrażeniu nawet dla prostych chłopaków z osiedla no i na chłopski rozum całkiem logiczna, więc w ogóle nie dziwi mnie jej popularność. Niestety naukowcy pracujący nad odkryciem prawdy o nas samych bardzo lubią proste rozwiązania, ale sama natura już niekoniecznie. Prawda zawsze okazuje się bardziej skomplikowana, niż byśmy sobie tego życzyli. Tak jak pisałam teoria powstała już w latach 60 ubiegłego wieku, ale jej popularność rozpoczęła się prawie 30 lat później, kiedy już została obalona… a spopularyzował ją nie kto inny, jak [Carl Sagan], czyli typ od kosmosu i niekoniecznie budowy mózgu xD

    Jego książka [„Dragons of Eden: Speculations on the Evolution of Human Intelligence”] bardzo przyczyniła się do popularyzacji mózgu trójjedynego. To właśnie w niej Sagan oparł na tej teorii swoje przemyślenia i chętnie cytował Paula MacLeana, nie kryjąc swojego entuzjazmu. O efektach tego działania napiszę trochę później.

    Zderzenie z rzeczywistością, czyli co w teorii gadziego mózgu jest błędne?

    Obecnie wiemy, że wszystko. Zacznijmy od samej ewolucji i od tego, że mózgi ssaków i gadów rozwijały się zupełnie niezależnie od siebie. Model, który stworzył Arystoteles i na którym bazuje Triune Brain jest całkowicie fałszywy. To nie było tak, że z ryb wyewoluowały płazy, z płazów gady, z gadów ptaki, a z ptaków ssaki. Nasze mózgi nie są jak cebula, po przekrojeniu nie zobaczysz słojów i nie będziesz mógł wskazać, że ten fragment tutaj to od gadów pochodzi, a tamten od ptaków. Ba nawet sam podział na ryby, płazy, gady, ptaki i ssaki jest podziałem historycznym i nieprawidłowym.

    Tak naprawdę przodkowie ssaków oraz gadów i co za tym idzie ptaków rozdzielili się około 312 milionów lat temu. Ze wspólnego przodka powstały dwie grupy: zauropsydy, czyli praojcowie gadów, oraz synapsydy, czyli praojcowie ssaków. Z tego wynika, że ssaki w ogóle nie pochodzą od gadów. Ten mit wziął się z tego, że kiedyś część synapsydów nazywano gadami ssakokształtnymi. Ale należy pamiętać, że gady ssakokształtne tak naprawdę gadami nie były, a sama nazwa jest już nieaktualna. Ptaki natomiast są gromadą, która faktycznie wyewoluowała od gadów (dokładniej dinozaurów). Są też najmłodszą ze wszystkich gromad, pojawiły się długo po pierwszych ssakach. W komentarzu macie obrazek, który wam to… no zobrazuje. Więc sama ewolucja już obala teorię gadziego mózgu. Źródło tych rewelacji znajdziecie [w tej książce].

    Co jeszcze dowodzi nieprawdziwości tej teorii? No fakt, że tak naprawdę mózgi gadów, ptaków i ssaków w swojej budowie zasadniczo się od siebie nie różnią. Wbrew teorii MacLeana wszystkie ssaki posiadają korę mózgową, a reszta kręgowców ma jakieś jej analogi (nawet ryby i płazy). W komentarzu obrazek jak to rzeczywiście wygląda. Porównajcie sobie z podziałem MacLeana. Na niebiesko w obu przypadkach zaznaczona jest kora mózgowa bądź jej odpowiedniki u przykładowych kręgowców w tym gadów i ryb. Grafika ta pochodzi z artykułu, który macie podlinkowany trochę niżej.

    Sposób w jaki nasz autor opisał drogę ewolucji mózgu jest [sprzeczny z tym jak działa ewolucja. Pomysł, że nowe struktury pojawiają się na starych jest – przepraszam za wyrażenie - o kant dupy rozbić. Ewolucja zazwyczaj modyfikuje i powiększa starsze struktury, a nie doinstalowuje nowe funkcje do starego systemu. Na przykład kora mózgowa ssaków nie jest całkowicie nową strukturą, jak sądził MacLean, ale jest [zmodyfikowaną wersją naszych przodków sprzed setek milionów lat]. WSZYSTKIE główne struktury mózgu ssaków można znaleźć w mózgach gadów i ryb. Nie jesteśmy pod tym względem wyjątkowi. Ten fakt prowadzi nas do bardzo odważnej teorii, obecnie dominującej w świecie najnowszych nauk o neurobiologii: Pień mózgu i kora mózgowa rozwijały się równolegle, a ich protoplasty są prawdopodobnie tego samego wieku. Tutaj zacytuję neurobiologa ewolucyjnego Terrence Deacona, który zresztą [obalił wszystko co napisał MacLean]:

    Dodawanie nie jest drogą ewolucji mózgu. Zamiast tego te same struktury zostały zmodyfikowane na różne sposoby na różnych liniach.

    Gwoździem do trumny było spotkanie naukowców w 2002 w Karolinie Północnej na [„Avian Brain Nomenclature Forum”]. Eksperci po przewertowaniu trwających przez dziesięciolecia badań stwierdzili, że gładki płaszcz, znajdujący się tuż pod czaszką ptaków, odróżnia od kory ssaków tylko jedna, banalna cecha: wygląd. Dawniej badacze, w tym MacLean, kiedy uznawali, że ptaki nie posiadają kory mózgowej, ulegli złudzeniu optycznemu, bo ten płaszcz jest prawdopodobnie właśnie korą mózgową. I to obszerną, pomimo braku tej charakterystycznej warstwowej struktury. Pomijając cechy czysto estetyczne, mózgi ptaków – które, przypominam, pochodzą od gadów i przez część naukowców są nawet do nich zaliczane – i ssaków są do siebie zdumiewająco podobne.

    Pamiętacie jak prosiłam, byście zapamiętali ten cytat?

    To głęboko osadzony szereg struktur mózgowych, które stanowią prawie całą masę mózgu jaszczurek i gadów

    Tak pisał o gadzim mózgu MacLean. [Jaka jest rzeczywistość?] Struktura, którą nasz naukowiec uznał za R-complex, a która miała być prawie całą masą mózgu gadów jest w rzeczywistości tylko ułamkiem przodomózgowia w mózgu gadów i ptaków. No i oczywiście obszary nazywane gadzim mózgiem nie występują tylko u gadów, ptaków i ssaków ale również u ryb i płazów.

    Teoria stworzona przez Paula Donalda MacLeana tak właściwie [nigdy nie była traktowana na poważnie] w świecie neuronauki ewolucyjnej.

    Dlaczego więc do dzisiaj króluje wśród wątpliwej jakości tekstach o pseudopsychologii, a nawet jest czasem uznawana przez utytuowanych psychologów?

    Po pierwsze zadziałała nasza silna potrzeba poczucia wyjątkowości. Dawni badacze wściekle próbowali udowodnić, że człowiek jest ukoronowaniem procesu ewolucji, więc muszą go cechować widoczne różnice w budowie organu myślenia. Zresztą do dzisiaj możemy spotkać debili, uważających, że tylko człowiek jest zdolny odczuwać cierpienie, co jest oczywiście nonsensem w świecie nauki. Ta chęć udowodnienia naszej wyjątkowości doprowadziła do słabej oceny dostępnych danych, a w pewnych kwestiach nawet naciąganie ich pod z góry założona tezę. MacLean nie rozważał innych hipotez, nie zastanawiał się czy istnieje inne wyjaśnienie zauważonych przez niego zjawisk. A to właśnie takie zadawanie pytań jest kluczem do robienia dobrej nauki.

    No dobra, ale to nie tłumaczy tak wielkiej popularności tej teorii.

    Winny jest tutaj, już przeze mnie wspominany Carl Sagan

    Teoria trójjednego mózgu odegrała główną rolę w jego bestsellerze, The Dragons of Eden. Sagan odwołał się do MacLeana, aby wyjaśnić, w jaki sposób ludzie ewoluowali, aby tworzyć naukę, sztukę, matematykę i technologię – czyli to czyni nas wyjątkowymi. Sagan napisał, że pod naszą myślącą korą kryje się morze emocji prymitywnych ssaków i jeszcze bardziej prymitywnych gadzich skłonności do hierarchii i agresji. Twierdził jednak, że ludzie są wyjątkowi, ponieważ nasza kora nowa jest szczególnie dobrze rozwinięta, a zatem w przeciwieństwie do innych zwierząt możemy wydostać się z naszych prymitywnych instynktów.

    Aby jednak go nie demonizować, zaznaczę, że Sagan był uczciwy i ostrożny, pisząc o trójjedynej teorii mózgu, a swoje wyjaśnienia opisywał bardzo ostrożnie (np. „Jeśli ta teoria jest poprawna…”). Podkreślił też, że model jest „nadmiernym uproszczeniem” i może być niczym innym jak „metaforą o wielkiej użyteczności i głębi”. Ale entuzjazm Sagana dla tej teorii był widoczny zarówno w jego tekstach, jak i programach telewizyjnych, które jak zwykle miały ogromną publiczność. Nie powinno zatem dziwić, że częściowo dzięki elokwencji i popularności Sagana błędne pomysły MacLeana przedostały się do głównego nurtu kultury. Ludzie słuchając tak uznanego autorytetu brali jego słowa za pewnik. Nikt nie słuchał pukających się w czoło neurobiologów, nikt nie sprawdził, czy przypadkiem Sagan się nie pomylił.

    Jakie są więc fakty?

    Ssaki nie pochodzą od gadów, ale mają z nimi wspólnego przodka sprzed pond 300 milionów lat. Mózg ssaczy nie wyewoluował więc z mózgu gadziego. Mózgi ssaków i gadów oraz poszczególne ich struktury ewoluowały równolegle i całkowicie niezależnie od siebie. Mózgom gadów, ptaków, płazów, ryb i ssaków nie brakuje struktur analogicznych do kory mózgowej, czy też układu limbicznego. Nie da się więc podzielić naszego mózgu na część gadzią/paleossaczą/neossaczą.

    Oczywiście nasz mózg posiada obszary o różnych cechach, działaniu, budowie chemicznej i funkcjach, ale ich pochodzenie, działanie i rozwój nijak się mają do teorii MacLeana. Co więcej, biorąc pod uwagę fakt, że dokładnie te same struktury (które rozwinęły się w inny sposób i z różnym natężeniem) istnieją w mózgach gadów i ssaków, neurobiolodzy zgodnie uważają, że protoplasty zarówno pnia mózgu, układu limbicznego i kory mózgowej są tak samo stare i sięgają ponad 300 milionów lat. Prawdopodobnie fałszem jest więc teoria mówiąca, że pień mózgu jest najwcześniej wyewoluowaną strukturą naszego mózgowia, co burzy teorię gadziego mózgu zarówno w dosłownym jak i przenośnym rozmieniu tego terminu.

    Ewolucja nie działa w sposób opisany przez naszego bohatera. Nie nakłada warstw na istniejące struktury, bez zmian w poprzednich, tylko modyfikuje i rozbudowuje te istniejące. Więc analizowanie zachowań człowieka na podstawie budowy fizjologicznej gadziego mózgu jest zwyczajną głupotą: ewolucyjne zmiany w budowie całych struktur (od pnia mózgu zaczynając, po korę nową kończąc) a co za tym idzie naszych instynktów, motywacji, uczuć, czy preferencji jest zbyt różne, by to w jakikolwiek sposób wiązać. Różnice są po prostu zbyt wielkie i w efekcie zupełnie niewiarygodne.

    Zgodnie z teorią Triune Brain gadzi mózg nigdy nie miał odpowiadać za rozmnażanie, a co za tym idzie preferencje seksualne zwierząt i ludzi. Gadzi mózg zarówno w dosłownym jak i potocznym rozumieniu nie istnieje, a ich interpretacje zachowania ludzi bazują na całkowicie fałszywych podstawach.

    I serio, długo zastanawiałam się, w jakim innym kontekście może być używany termin gadziego mózgu. Jedyne co mi przyszło do głowy to wykorzystanie tego w formie pewnego rodzaju metafory lub luźnego powiedzenia (które nie powinno mieć miejsca w poważnych czasopismach naukowych, ale ok.), o której mówił Carl Sagan. Z tym że ta linia obrony w tym przypadku jest zupełnie nietrafiona. Analizując teksty anglo- i polskojęzyczne o gadzim mózgu, które zostały opublikowane przez ludzi związanymi ze społecznością Blackpill, zauważyłam, że słowo w słowo powtarzane są zastosowane przez MacLeana podziały, dokładnie, bez cienia metafory opisywana jest budowa gadziego mózgu, która idealnie pokrywa się z Triune Brain, powielane są dawno obalone mity z pełną wiarą w ich prawdziwość (poza jedną, drobną zmianą, o której pisałam). Teorie o tym, że to pień mózgu wyewoluował jako pierwszy i o on odpowiada za najbardziej pierwotne mechanizmy zachowań, przy jednoczesnym ignorowaniu całej reszty mózgowia nie da się usprawiedliwić powiedzeniem. Co więcej częste korzystanie ze zwrotów typu „w takiej sytuacji dominuje gadzi mózg”, „tę decyzję podjął gadzi mózg”, „tak jest zbudowany gadzi mózg, który sprawia, że osobnik...” jest parodią samą w sobie. Bzdurą, której nie da się wytłumaczyć uproszczeniem w postaci metafory. Nie ma tu mowy o obronie typu „eeeey, bo to taka metafora tylko, powiedzenie, nie rozumiesz co czytasz, my tak nie na poważnie, ty faszystowska kur…”.

    W świecie psychologii i psychologii ewolucyjnej jednak używa się tego terminu w kontekście pewnego uproszczenia, powiedzenia. To trochę wynik kości niezgody, która leży między psychologami ewolucyjnymi a neurobiologią. Wiecie, naukowcy to też ludzie, też mają swoje poglądy i też dają się złapać w różne pułapki myślowe i chwyty manipulacyjne. Ja, po zapoznaniu się z argumentacją obu stron uznałam, że bardziej przemawia do mnie neurobiologia/psychologia zwierząt/paleontologia i te argumenty właśnie Wam opisałam.
    Osobiście wykorzystywanie w artykułach naukowych skrótów myślowych, metafor, czy tam związków frazeologicznych (zwał jak zwał) uważam to za bardzo złą tendencję, która nigdy nie powinna mieć miejsca – bo niezwiązani z nauką ludzie, mogą dosłownie interpretować słowa, święcie wierzyć w to, co mówi naukowiec, który siłą rzeczy jest autorytetem. Powtarzane przez takich psychologów pojęcia, bez wyraźnego zaznaczenia, by nie traktować go dosłownie jest bardzo niebezpieczne i zwyczajnie powiela mit w kulturze. To tak jakby, psycholog opowiadał o tym, że prawa pólkula mózgu odpowiada za kreatywne myślenie, albo że wykorzystujemy 10% mózgu, a potem się bronił, że przecież to niedosłownie było xD Co więcej mit o wykorzystywaniu 10% mózgu i mit mózgu trójdzielnego w pewnym stopniu się pokrywają. Zresztą nie tylko ja mam takie zdanie. Neurobiolog Daniel Toker (którego tutaj już przytaczałam) takie zachowanie wprost krytykuje, otwarcie punktuje jego szkodliwość i zrównuje do uznawania fałszywych teorii.

    Konkluzja

    Żeby była jasność: ja nie podważam istnienia pnia mózgu i innych struktur. Nie podważam istnienia u ludzi pierwotnych instynktów. Zdaję też sobie sprawę, że mimo nadziei wielu osób tutaj, to tym artykułem ledwo co drasnęłam Blackpill. No i wbrew temu, co niektórzy mi zarzucili, nigdy nie miałam zamiaru go obalać, bo tego się w jednym poście na Mirko zwyczajnie nie da zrobić XD

    Ten tekst miał pokazać przede wszystkim jedną rzecz: niektórzy ludzie, którzy szczycą się oparciem swoich teorii na nauce w rzeczywistości nie bardzo mogą mieć pojęcie o terminach, jakimi się posługują. A jest to konsekwencją jednej rzeczy: skupienie się na bardzo wąskiej dziedzinie nauki, która nie dość, że nie jest dobrze zbadana, to jest pełna dziur, niedopowiedzeń, pytań bez odpowiedzi, a także fałszywych tez, które zostały obalone przez innych ludzi. Wiecie, prace naukowe nie tracą ważności, a książki nie mają obowiązku dopisywania do fałszywych teorii dopisku „wiecie co? Bo jednak się okazało, że to nie do końca prawda”. To wszystko sprawia, że rzeczywistość jest ukazywana w krzywym zwierciadle, przez bardzo wąskie okno. Interpretacja zachowania danego osobnika bazując wyłącznie na pierwotnych mechanizmach zachowań i psychologii ewolucyjnej, na fałszywej podwalinie, z pominięciem neurobiologii, ewolucji gatunków, fizjologii, czy w przypadku ludzi także socjologii i historii, kultury jest rażącym błędem, prowadzącym do wielu nadinterpretacji i wniosków mijających się z prawdą. Gdyby tak usiąść na spokojnie i przeanalizować każdą tezę oraz jej źródła, które królują w Blackpillu, po czym dodać to tego szerszy kontekst, z pewnością uzyskalibyśmy obraz bliższy prawdy.

    Analogiczna (serio, bardzo podobna) sytuacja jest w dziedzinie, w której siedzę osobiście – psychologia zwierząt. W tym środowisku siedzi masa ludzi zapatrzona na metody badań behawiorystów, którzy wszystko opierają na najbardziej prymitywnych odruchach i instynkcie, kompletnie ignorując coraz to nowsze badania i terminy. To prowadzi do bardzo dużego uproszczenia i w konsekwencji zakłamania przy próbach wytłumaczenia zachowań zwierząt (ludzi). A potem przychodzi taka papuga Alex, która swoją inteligencją (uwaga, brzydkie słowo) rozpierdala w proch wszystko co wiedzieliśmy o ptakach, a behawioryści najpierw łapią terror, a potem wykrzykują „A… ale instynkt! To instynkt! Udowodnij że nie!”

    Na koniec TRZEBA zaznaczyć, że moim celem nie było zdyskredytowanie cenionego naukowca. Te 60 lat temu teoria była na pierwszy rzut oka całkiem dobrze uzasadnioną próbą zebrania całej ówczesnej wiedzy na temat neurologii i psychologii w jedno. Problem polega na tym, że ten stan rzeczy odpowiadał… latom 60 ubiegłego wieku, a mimo wszystko cała masa ludzi w dalszym ciągu wierzy w dawno obalone teorie.

    #nauka #ciekawostki #ewolucja #psychologia #biologia
    pokaż całość

    •  

      To tak jakby, psycholog opowiadał o tym, że prawa pólkula mózgu odpowiada za kreatywne myślenie

      @ZOOlogiczna: plusik ogromny za tekst, ale wyjaśnisz to? Lateralizacja mózgu jest badana przez neuronaukowców i jest raczej powszechna zgoda, że ona istnieje oraz ma wpływ na nasze działanie. Zresztą ludzie z przeciętym spoiwem wielkim mieli niejako "dwa mózgi", z czego informacje przetwarzane w jednej części były dla nich niedostępne. Chyba, że chodzi o samo sformułowanie "kreatywne myślenie", bo to na pewno myślenie to bardziej złożona sprawa niż w jakiej półkuli się znajduje pokaż całość

    • więcej komentarzy (69)

  •  

    Chad niemiecki przedsiębiorca: jak zapłacę pracownikom więcej to będzie ich stać na więcej, dzięki czemu popyt wewnętrzny w kraju wzrośnie, na czym długoterminowo zyska moja firma

    Virgin polski przedsiębiorca: jak nie zapłacę ukraińcom za nadgodziny to będę mógł wziąć w leasing Audi A8 a nie A6

    #antykapitalizm #polska #gospodarka #ekonomia pokaż całość

  •  

    (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    #architektura

    źródło: static.boredpanda.com

  •  

    źródło: comment_1591321550FZnbx4X5wo7844xwYKjSOC.jpg

  •  

    Jakie są sposoby na radzenie sobie że złością? Wkurwiam wszystkich dookoła, bo w środku mnie roznosi i nie wiem jak tę złość rozładować. Kiedyś po prostu szłam na siłkę albo basen. A tak to nie wiem co robić, zarwlaz stracę wszystkich znajomych bo nikt nie wytrzyma ze mną ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #psychologia

  •  

    Słyszałem, że ktoś się zesrał i usunął to z gorących
    Zatem proponuję naprawić ten błąd ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #humorobrazkowy #heheszki #bekazlewactwa #bekaztwitterowychjulek #takaprawda

    źródło: comment_1603073594LYCCv7lQTuNauEN7BxDiif.jpg

  •  

    ochuj.jpg xDDDDDDDDD #bekaztwitterowychjulek

    Reszta w komentarzu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: 1.JPG

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam z dziewczyną problem natury finansowej.
    Zarabiam dużo więcej od niej i nie możemy się dogadać w kwestii finansów.
    Obecnie nasze finanse wyglądają tak: jedzenie i produkty do wspólnego życia dzielimy na pół,
    wynajem mieszkania też na pół. Z racji że więcej zarabiam paliwo (głównie na wożenie jej do pracy i z powrotem)
    jest całkowicie po mojej stronie, wyjścia są najczęściej po mojej stronie i do tego dochodzą jakieś kwiaty czy słodycze dosyć często i mniejsze rzeczy typu netflix.
    Problem polega na tym że ona stara się przeforsować żebym za coraz więcej rzeczy płacił - była długa kłótnia że może bym płacił więcej
    za mieszkanie, nie ugiąłem się mimo że starała się bardzo rzucając przykładami koleżanek którym faceci płacą za mieszkanie lub płacą więcej.
    Do tego twierdzi że mi brakuje męskiego pierwiastka skoro chce swoją dziewczynę rozliczać z pieniędzy i że jest jej wstyd za mnie że ja w ogóle nie mam oporów pytać ją o pieniądze. Ostatnio była kłótnia bo mieliśmy wyskoczyć coś zjeść, oczywiście ja miałem za to zapłacić i zapytałem czy od teraz zawsze ja mam za wszystko płacić - wcześniej
    starałem się żeby ona też czasem płaciła za nasze wyjścia. Ja rozumiem że u nas jest spora różnica w zarobkach ale nie uważam żeby źle finansowo na obecnym układzie a ja czasem czuję się niesprawiedliwie traktowany. Nie wiem co o tym sądzić, moim zdaniem jej podejście do pieniędzy jest dosyć roszczeniowe a jej zdaniem jestem sknerą.
    Co o tym sądzicie ?

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c057b605297c54a62cd04
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    Dziś dowiedziałem się czegoś, co było dla mnie straszliwym szokiem.
    Co pokazało mi jak niesamowita przepaść jest pomiędzy mną a innymi ludźmi.

    Otóż pewna kobieta na #tinder, o której to kobiecie sądzę z dużym prawdopodobieństwem, że nie ma nikogo, podała mi listę przyjemności jakie odczuwa. Lista ta była całkiem spora.
    Było to dla mnie szokiem, ponieważ odkąd w grudniu zostawiał mnie dziewczyna nie było ani jednego momentu kiedy odczuwałem przyjemność. Ani jednej sekundy.
    Po prostu jeśli nie mam dziewczyny to nic nie jest w stanie sprawiać mi przyjemność.
    Wszystkie hobby które miałem rzuciłem natychmiast po rozstaniu, ponieważ w sytuacji kiedy jestem sam nie dają mi one już absolutnie nic.
    Dla mnie każda sekunda kiedy nie mam dziewczyny to jest tylko i wyłącznie cierpienie, stąd od miesięcy myślę bez przerwy o samobójstwie.

    Teraz rozumiem już, dlaczego zupełnie nie jestem w stanie się z nikim dogadać.
    Po prostu inni ludzie są w stanie doświadczać przyjemności nawet kiedy są sami i nie są w stanie zrozumieć, że ja nie odczuwam żadnej. Pierdolą jakieś bzdury o zajęciu się innymi rzeczami, o szukaniu satysfakcji w pracy.
    Dla mnie to jest totalny kosmos, bo dla mnie absolutnie jedynym źródłem satysfakcji, czy przyjemności jest kobieta, inne nie istnieją.

    W sumie dobrze, że zrozumiałem tę różnicę, będę miał o czym mówić na telefonach zaufania dla samobójców na które dzwonię kilka razy w tygodniu.

    #rozstanie #samobojstwo #psychologia
    pokaż całość

  •  

    Bardzo ładna fotografia Cadillaca Eldorado.

    #starszezwoje - blog ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami

    #historia #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #samochody #motoryzacja #myrmekochoria

    źródło: 1.jpg

  •  

    O KURWA ALE BEKA XD RUCHAM DZISIAJ JEDNĄ TYPIARĘ 40 LVL z tindera, a do pokoju wchodzi jej syn. Akurat miałem berło w jej mordzie, więc jedyne co powiedziała to BBELBELEBLEBLE, ale synek zrozumiał i wyszedł z pokoju. Widocznie jest już dobrze zapoznany z tym językiem. Ale nie to było najśmieszniejsze. Po wszystkim typiara pyta sie mnie czy nie znam jakiś fajnych młodych dziewczyn co bym zapoznał z nimi jej syna, bo on cały dzień siedzi przed komputerem na jakimś wypoku i ona się o niego martwi XD

    Pozdrawiam Cię chłopaku :D

    #przegryw #incel #chad #oskarek87 #milf #tinder #blackpill
    pokaż całość

    •  

      @bh933901: no właśnie nie, normalność to wieloznaczny termin. Normalność może być też powiązana np. z kryterium i w przypadku orientacji najczęściej tak jest, czyli ludzie mają w głowie wzór rodziny (chłopak i dziewczyna, dzieci), a wszelkie odstepstwa od tego są traktowane jako wynaturzenie. Stąd też często o homoseksualistach mówi się dewianci, zboczeńcy. I serio nie czujesz jak pejoratywny wydźwięk ma słowo nienormalność? Zastanów się nad tym pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    #koronawirus #zabka

    Jestem dumny, że pracuje dla Żabki :D
    Przy każdej sposobności firma gra polskim urzędom na nosie.
    Zamykać placówki na weekend? Przecież to placówka pocztowa!
    Godziny dla seniorów? ŻabkaApp + tablety dla sklepów, żeby tak obsługiwać
    PRogram lojalnościowy i wielosztuki
    A za niedługo automaty na butelki i puszki.

    BRAWO!

  •  

    Polacy zaczęli już bardzo namiętnie dezynfekować wszystkie swoje części ciał.

    Auchan w #zielonagora, film nie mój.

    #koronawirus #covid19

    źródło: streamable.com

  •  

    No, także tego. Jakby ktoś był ciekaw jakie to wartościowe kobiety przesiadują na #tinder
    Ależ pięknie napisane, nic dodać, nic ujać. Bardzo dobre argumenty. Co za wspaniała i wartościowa dziewczyna ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #logikarozowychpaskow #p0lka

    źródło: p0lki.jpg

  •  

    XDDD jakiś frajer wykopowy zaprosił mnie na wpyerdol a jak na PW podczas ustalania szczegółów zaproponowałem noże/maczety to sie zesrał ¯\_(ツ)_/¯

    taki obraz normicków, mocni tylko w gadce na wykopie ¯\_(ツ)_/¯

    #przegryw

  •  

    Ponadto leworęczni będą mogli srać tylko w godzinach 12-14, a łysi nie będą mogli chodzić do teatru.

    XdddDdDDDDD

    #bekazpisu #koronawirus #4konserwy #neuropa

    źródło: SmartSelect_20201014-141347_Samsung Internet.jpg36880966508347931220

  •  

    Plus dla inpostu za taką reklamę na ekranie paczkomatu

    #psychologia

    źródło: IMG_20201013_134331.jpg

    +: demoniczna_purchawka, Pietrek9 +13 innych
  •  

    #bekaztwitterowychjulek #bekazlewactwa #plodnajulka #p0lka I żeby mi tu ktoś nie zarzucał że ja memy wstawiam tylko POTĘŻNA magiczna JULKA w akcji

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 121539850_859231114843427_2437720017630030429_n.jpg

  •  

    XD Świat już do reszty zgłupiał.

    Na prawdę ludzie wykłócają się ze sprzątaczkami i kasjerkami o istocie prawnej zakładania maseczek?
    Na dodatek nagrywając je, udostępniając do internetu i strasząc sądem?

    #koronawirus #bekazpodludzi #prawo #pracbaza #patologiazewsi

    źródło: youtube.com

  •  

    Henryk jaki ogier. Tu jakaś dziewczyna w stodole, potem Szczepanka, a ja chciałbym być wierny Teresie :(((

    #kingdomcomedeliverance #gry

Popularne tagi Leninzone

Osiągnięcia (2)