•  

    Cześć Wszystkim!!!

    Wydaję się, że Śląsk nie ma ciężkich do eksploracji i zasiedlania (pod względem geograficznym) terenów. Karkonosze już w średniowieczu były bardzo dobrze "skolonizowane", a nawet eksploatowane górniczo. Podobnie było w górnośląskich Beskidach. A jednak jest na pograniczu śląsko - czeskim miejsce zdobyte najprawdopodobniej dopiero w XVI wieku.

    Ziemia Kłodzka (mam świadomość historycznie odmiennej proweniencji tego terenu, ale ze względu na bliskość kulturową i dziejową często będę omawiał także ten region) znajduje się w dość mocno górzystym regionie. Śnieżnik to przecież jedna z najwyższych gór Sudetów. Mi jednak chodzi o dużo mniejsze Góry Stołowe i ich najwyższy szczyt - Szczeliniec Wielki (922 m.n.p.m.).

    Na pierwszy rzut oka całkiem niepozorne wzniesienie skrywa jednak wiele, typowych dla Gór Stołowych, ciasnych przesmyków i wapiennych przeszkód. Najstarszy ślad człowieka na szczycie podchodzi z 1576 roku. W tym roku odbył do tego miejsca pielgrzymkę jeden z habsburskich jezuitów. Pozostawił po sobie krzyż z napisem In hoc signo vinces (Pod tym znakiem zwyciężysz) W późniejszym czasie góra była świadkiem wydarzeń militarnych. Najpierw podczas wojny trzydziestoletniej swoje obozowisko zorganizowali tam śląscy i czescy protestanci. Potem pod koniec XVIII wieku, w majaczącym cieniu konfliktu austriacko - pruskiego, zbudowano u stóp Szczelińca fort (Bateria nad Pasterką).

    W państwie pruskim Szczeliniec był nie lada atrakcją turystyczną. Na przełomie XVIII i XIX wieku bywali tutaj między innymi Johann Wolfang von Goethe, król pruski Fryderyk Wilhelm II, czy wówczas pruski dyplomata, a później prezydent USA John Quincy Adams. Warto zaznaczyć, że wszystkie te wyprawy miały miejsce przed oficjalnym wytyczeniem i stworzeniem szlaku, co miało miejsce dopiero w 1814 roku. Słynne schodki - pierwszy szlak - zostały stworzone tam przez przewodnika sudeckiego i sołtysa Karłowa - Franza Pabla. Właśnie w uznaniu za utworzenie infrastruktury turystycznej wokół Szczelińca został oficjalnie mianowany przez króla na pierwszego przewodnika turystycznego po Sudetach.

    Tradycyjnie zachęcam do obserwacji tagu #slaskprzezwieki po więcej cotygodniowych ciekawostek historycznych na temat Śląska.

    #slaskprzezwieki #slask #historia #klodzko #gory #turystyka #dolnyslask
    pokaż całość

    źródło: Szczeliniec_Wielki_922_m_n_p_m__Karlow_425695.jpg

  •  

    Witajcie!!!

    Śląsk przez nieco ponad 200 lat znajdował się w państwie pruskim. Wtedy zdecydowanie dominował w tym regionie element niemiecki - etnicznie jak i kulturowo (można się spierać, czy i wcześniej tak nie było). Na Śląsku zatem siłą rzeczy urodziło się i działało wielu wybitnych Niemców - jednym z nich był Manfred von Richthofen vel Czerwony Baron.

    Urodził się on w 1892 roku w Borku (obecnie dzielnica Wrocławia). W wieku 9 lat przeprowadził się wraz z rodziną do Świdnicy. Uczęszczał do szkoły na Legnickim Polu. Jego dzieciństwo jest zatem zdecydowanie związane ze Śląskiem. Jego dalsze dzieje już nieco mniej. Bardzo szybko, bo już w 1911 roku został cesarskim wojskowym. Po rozpoczęciu I wojny światowej służył w lotnictwie, najpierw na froncie wschodnim (nad Śląskiem), ale szybko został przeniesiony do zachodniej Europy.

    Zestrzelony został 21 kwietnia 1918 roku (miał zaledwie 26 lat) nad Sommą. "Czerwony Baron" (przydomek zdobyty od pomalowanego na czerwona myśliwca Fokker Dr.I) zestrzelił 81 innych jednostek lotniczych, a to tylko zwycięstwa uznane oficjalnie - miało ich być znacznie więcej. Był to zdecydowanie najlepszy wynik wśród asów przestworzy I wojny światowej.

    I tutaj powstaje problem upamiętniania takich osób. Powinniśmy to robić, czy też nie? Z jednej strony Richthofen urodził się na Śląśku, żył tutaj i wychowywał się. Z drugiej strony nie czuł się Ślązakiem, ani nie uczynił wiele dla samego regionu. Zdecydowanie trzeba się nad tym zastanowić. Jednakże Świdnica dość poważnie promuje się tą postacią (hasło promocyjne "Świdnica - miasto Czerwonego Barona"). W mieście tym znajdziemy też wiele miejsc pamięci poświęconych tej osobie - tablica pamiątkowa, tablica na domie zamieszkałym przez Richthofenów czy replika myśliwca Fokker Dr.I.

    Moim zdaniem upamiętnianie tej osoby jest jak najbardziej akceptowalne - Richthofeni, jako rodzina, są nieodłącznym elementem żywiołu śląskiego (wówczas niemieckiego) i nie można go od tak wyrugować. Działania Świdnicy są dla mnie pionierskie i inne miasta powinny brać przykład, jak promować dziedzictwo kulturalne regionu, nierzadko kontrowersyjne. Śląskie lotnictwo, proweniencji niemieckiej, ma jeszcze wiele do zaoferowania. Może Jelenia Góra przypomni sobie mocniej o Hannie Reitsch? A co wy sądzicie o takim sposobie zarządzania dziedzictwem regionu? Jak postrzegacie i oceniacie także samą osobę "Czerwonego Barona"?

    Tradycyjnie zachęcam do obserwacji tagu #slaskprzezwieki po więcej cotygodniowych ciekawostek historycznych na temat Śląska.

    #slaskprzezwieki #slask #historia #militaria #wroclaw #dolnyslask #swidnica #iwojnaswiatowa
    pokaż całość

    źródło: Manfred_von_Richthofen_1892_1918_Czerwony_Baron_Swidnica_9760508.jpg

    •  

      @Marczo20 W ostatnim czasie w wielu krajach właśnie możemy dostrzec renesans tożsamości regionalnych (Hiszpania, Włochy, Belgia, Niemcy). Według mnie nietrafna teza.

      To prawda, że efektywnie mordował i dlatego też należy zastanowić się nad jego pamięcią. Z drugiej strony jest mocno zakorzeniony w popkulturze, tak jak inni "skuteczni" - choćby Simo Hayha. Poza tym polska pamięć narodowa (tak jak wiele innych narodów) kultywuje także takie postacie - żołnierze wyklęci, lisowczycy, Józef Bem i wielu innych pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (24)

  •  

    Hejka!!!
    Narodowy Dzień Powstań Śląskich - najnowsze święto państwowe. Czuje się zobligowany przekazać Wam swoje
    przemyślenia na temat tego święta. Wyznacznikiem charakteru tego święta i pamięci, jaką chce ono utrwalać niech będzie przemowa prezydenta z okazji podpisania ustawy ustanawiającej święto (myślę, że to przykład reprezentatywny). Zacznijmy od określenia "narodowy". Czy faktycznie Ślązacy walczyli w powstaniach o Polskę? Przecież stawali oni po dwóch stronach barykady. Nie walczyli też jako Polacy, a Ślązacy. W moim odczuciu powstania śląskie to w wielu wypadkach walka o własną tożsamość. Prezydent, mimo świadomości, że podpisuję coś kultywującego część historii Śląska, to więcej wypowiadał się na temat Wielkopolan (swoją drogą też ciekawy przykład na opowieść o tożsamości) - pokazuje to specyficzny stosunek władz polskich do Ślązaków. Nie byłoby tego postępu w II RP, nie byłoby budowania, pewnie nie byłoby Centralnego Okręgu Przemysłowego, być może nie byłoby Gdyni, gdyby nie było tych możliwości, które dawał właśnie Górny Śląsk i te zasoby, które tutaj były - z jednej strony naturalne, z drugiej strony przemysłowe, ale przede wszystkim ludzkie. Tutaj jest już ukazane zupełnie przedmiotowe i materialne ukazanie Górnego Śląska - czy właśnie tylko tym były powstania? będziemy to poczucie odpowiedzialności budowali także i w kolejnych pokoleniach naszych rodaków, żyjących, wierzę w to głęboko, w wolnej, suwerennej, niepodległej Polsce, której immanentną częścią jest Śląsk, historycznie i pod każdym względem bardzo mocno w nią wpisany Stwierdzenie dość kontrowersyjne, choć do obronienia. Wszyscy doskonale wiemy jak skomplikowanym historycznie i "pod każdym względem" regionem jest Śląsk. W końcu data święta, która zakrawa o tragikomedię - 20 czerwca, wkroczenie wojsk polskich na Górny Śląsk w 1922 roku. Trzy powstania, trzy różne daty, ale wybrana została akurat ta najbardziej "polska", do tego militarna, co świadczyć może o jakimś przymusowym charakterze włączenia Śląska do Polski.
    Zaznaczam, że sam czuje się Ślązakiem (nie Górnoślązakiem) i stąd moje rozgoryczenie i krytyczne spojrzenie na to święto. Być może zbyt szybko to komentuje, być może wybiegam przed fakty. Poczekajmy do 20 czerwca, zobaczmy obchody i wtedy będziemy mogli na gorąco ocenić nie tylko samą "rocznicę", ale też stosunek Polski do Ślązaków.

    Tradycyjnie zachęcam do obserwacji tagu #slaskprzezwieki po więcej cotygodniowych ciekawostek historycznych na temat Śląska.

    #slaskprzezwieki #gornyslask #slask #katowice #gliwice #bytom #historia #polska #opole
    pokaż całość

    źródło: FUpoyWUWAAAIR-d.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Lesku10

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)