•  

    #perfumy #perfuforum #rozdajo #cebuladeals

    Jako miłośnik perfum i w ogóle wszystkiego co sąsiaduje z tematem pięknych zapachów postanowiłem rozdać kilka próbek czy tam odlewek, jak kto woli. Zasady są proste: wystarczy kliknąć plus a później skomentować ten wpis. Spośród wszystkich komentarzy własnoręcznie wybiorę dwa takie które najbardziej mnie rozbawiły lub najskuteczniej zwróciły moją uwagę. Ich właściciele dostaną ode mnie paczkę z próbkami perfum. Są więc dwa zbliżone zestawy nagród i dwoje potencjalnych zwycięzców których sukces jest równoważny, nie stopniuję go.

    Jeżeli taki zwycięzca przebywa na terenie #trojmiasto #gdynia #gdansk #sopot to nagrodę dostarczę osobiście. W innym przypadku dostarczę ją na swój koszt. Nie wysyłam poza granice kraju. Wybór perfum pozostawiam zwycięzcom, chciałbym żeby oba zestawy różniły się od siebie. Ofc próbki zapakuję w fiolki z atomizerami. Aha, aktywni uczestnicy tagów #patostreamy #danielmagical #depresja #przgryw i #gownowpis mogą liczyć na dodatkowe niespodzianki w paczce.

    Udział może brać każdy. Zielony pasek, bordo, zupełnie bez różnicy. Warto jednak zaznaczyć, że perfumy które posiadam są niestety wyłącznie męskie. Także gdyby zwycięzcą okazał się #rozowypasek mogę zaproponować perfumy męskie lub ewentualnie wymianę nagrody z perfum na delikatny pocałunek prosto w pusie (w moim wykonaniu, z języczkiem lub bez, do wyboru. mam 188cm wzrostu, jestem inteligentny i oczytany, potrafię całować i zająć się kobietą).

    Zapraszam do zabawy, przepraszam za bałagan na zdjęciu ale nie mam czasu na sprzątanie
    pokaż całość

  •  

    Niby ultra bogactwa w moim zyciu nie ma, ale zle nie jest i dobrze mi sie powodzi:

    - zarabiam 4500 na czysto
    - mam wlasne mieszkanie 2 pok. 48m bez kredytu warte 470 o ile nie 500 tys. zl w dobrej lokalizacji, bardzo stylowo urzadzone

    pokaż spoiler a samo lozko w sypialni 240 x 160 kosztowalo 6 kafli a spanie na nim to najlepsze co chyba mi sie w zyciu przydarzylo xD

    - autko warte 25 kafli
    - duzo markowych ciuchow, drogich perfum, kosmetykow
    - 30 tys. oszczednosci, troche kasy popakowanych w kryptowalutach (inwestuje od 2014, jakies 25% mieszkania oplacone z zysku z kryptowalut) i na gieldzie (tutaj akurat jestem bardzo stratny)

    Jak na 26 lat to chyba jest niezle. Osiagnalem sukces zawodowy, mam stabilnosc finansowa, jednak samotnosc w moim zyciu mnie dobija. W ogole to czuje sie wypalony, bo tak bardzo dazylem do dobrej kasy i takiego ustatkowania sie pod wzgledem finansowym, ze chyba zaniedbalem pozostale akcepty i skonczylem jako samotny czlowiek ktory jest nieszczesliwy przez pustke spowodowana samotnoscia.

    Na wykopie czesto czytam, ze jak ktos ma wlasne mieszkanie i zarobki wieksze niz srednia krajowa na reke to dziewczyny same rozkladaja nogi. Pytam wiec: gdzie moja dziewczyna?

    Ogolnie na wykopie ciagle wykopki pisza ze kobiety leca na hajs, ale jakos nie spotkalem sie z tym w zyciu. Chyba ze nie obracam sie w towarzystwie takich kobiet, bo jednak pracuje w korporacji gdzie ludzie sa z wyzszym wyksztalceniem, dbaja o siebie i zarobki 4-5k czy wlasne mieszkanie nie robi na nikim wrazenia (chociaz u mnie wiekszosc osob ma mieszkanie na kredyt), za to z patologia ze wsi i karynami nie mam kontaktu. Na studiach tez mialem normalne dziewczyny. Po prostu - normalne.

    Nie wiem w sumie co jest ze mna nie tak, bo nie identyfikuje sie z typowym stulejarzem. Jestem mily dla kobiet, zabawny, mam poczucie humoru. Moze nie potrafie byc bad boyem tylko blizej mi do nice guya, ale przeciez tacy tez sa w stanie zdobyc dziewczyny. Nie mam zadnych stanow lekowych jak duzo wykopowiczow. Staram sie zyc aktywnie: silownia, basen, rower. Jednak w moim zyciu i tak jest ogromna samotnia i pustka, nie potrafie sobie jakos radzic z kontaktami i utrzymywac znajomosci.

    Z wygladu uczciwe 6/10, moze nawet 7/10. Zdecydowanie powyzej przecietnej glownie przez moj wizerunek: zadbane wlosy, dobry fryzjer, dopasowane ciuchy, lekko umiesniona sylwetka przez silownie i basen, dobra postawa, wysoki 185 cm.

    Kontakty z lat studenckich mi sie bardzo pourywaly, kazdy gdzies poszedl w swoja strone i nawet nie mam z kim wyjsc i sie spotkac. Na studiach kontakt sie utrzymywal bo a tu projekt robilismy, a tu gdzies wspolnie wyszlismy do klubu czy na piwo. Jednak z dziewczynami zawsze mialem problemy. Jednorazowe numerki sie zdarzaly, czasami dluzej z dziewczyna sie spotykalem glownie pod katem seksu, ale nie bylem nigdy w stanie utrzymac relacji ktora trwalaby dluzej niz 2-3 miesiace. W zwiazku nigdy nie bylem.
    W sumie nawet nie zalezy mi na seksie, co bardziej na dziewczynie. Bo ta jebana samotnia mnie dobija. Wracam do pustego mieszkania, wlaczam sobie radio albo telewizor zeby nie bylo tak smutno, ale muzyka nie zagluszy tej pustki w moim zyciu.
    Nie rozumiem jak czytam na wykopie ze im tak bardzo zalezy na seksie. Przeciez to nic takiego, zwlaszcza gdy nie ma w tym uczucia. Dla mnie seks jest troche bardziej uciazliwy od masturbacji, ale to tylko moje zdanie. Co innego pewnie jest z osoba ktora jest sie w zwiazku i ktora sie kocha, ale czegos takiego nie zaznalem nigdy.

    Co do znajomych tez za bardzo nie mam. Mam jednego dobrego kumpla ktorego znam od studiow, ale to jest typ introwertyka ktory ogranicza sie do jednego znajomego, tj. mnie. Czesto probuje go wyrwac do klubu czy pubu, bo moze tam bym kogos poznal, ale on nie chce. Takze jak sie widujemy to najczesciej albo u mnie lub u niego, zdarza nam sie wypic piwo i pograc w gry, pogadac, ale bardziej po introwertycku.

    Chcialbym poznac nowe osoby, miec znajomych z ktorymi moglbym wyjsc na piwo, na rower, gdzies sobie pochodzic i sie poszlajac, pojechac na jakas wycieczke czy cokolwiek, ale nie wiem gdzie takich ludzi mozna znalezc w moim wieku. No serio. Zazwyczaj ludzie juz maja znajomosci ktore trwaja od dawna, natomiast u mnie kontakty ze studiow sie pourywaly. Kilka razy sie probowalem odezwac do ludzi ze studiow, ale kazdy mnie zlewal, a sam nie chce wychodzic na natreta.

    Jakos mega ultra ciekawy tez nie jestem, co nie oznacza ze jestem tez nudziarzem. Jestem raczej takim przecietnym gosciem, troche stonowanym i spokojnym, co nie oznacza ze nigdy nie mam nic do powiedzenia. Ostatnio w moim zyciu jest koszmarna nuda. Dzis jest dzien wolny od pracy i myslalem ze zwariuje. Posprzatalem mieszkanie, poprasowalem koszule, poszedlem na spacer, potem na rower... tylko wszystko zrobilem SAM. Zero kontaktu z drugim czlowiekiem. Juz nawet pomijajac zwiazek, ktory bardzo chcialbym miec, to brakuje mi tez osob na plaszczyznie kolezenskiej. Zeby moc sie spotkac gdzies na miescie, pogadac, cos porobic razem. Weekendami tez juz powoli zaczynam wariowac. Ile razy mozna chodzic samemu na silownie, samemu na basen, samemu na rower?

    Tindera i innych takich staram sie unikac jak ognia, bo nie lubie takich rzeczy. Troche przeraza mnie ta wizja "oceny ksiazki po okladce" i traktowania ludzi jak towar. A mi na czyms takim nie zalezy. Tak jak pisalem wczesniej, nie chce zadnej dziewczyny na jakies niezobowiazujace spotkania zakonczone seksem.

    Strasznie sie rozpisalem... ale dzisiejszy dzien wolny mnie do tego natchnal. Ostatnio rozwazalem pojscie na kurs tanca, bo moze tam poznalbym jakas dziewczyne, albo nawet znajoma. Nie jestem desperatem, ale nawet gdybym poznal tam jakas dziewczyne ktora okazalaby sie dobra przyjaciolka to bylby dla mnie sukces. Brakuje mi takich osob w moim zyciu. Aby moc do kogos zadzwonic, popisac na messengerze, spotkac sie, pogadac...

    Samotnosc to chuj.

    #feels #problemypierwszegoswiata #samotnosc #depresja #tfwnogf
    pokaż całość

  •  

    Ponad pół roku temu, będąc w jednym z gorszych dołów, napisałam tu, że moja wtedy niespełna 3-miesięczna terapia nie daje skutków. Odzew jaki wtedy dostałam był dla mnie niesamowity. 10 osób w wiadomościach prywatnych proponowało mi wsparcie psychiczne. Dostałam też dużo komentarzy z poradami (między innymi o pójściu do psychiatry). To był pierwszy i jedyny raz kiedy popłakałam się przez wykop. Ze szczęścia.

    Dzisiaj dobijam do pół roku na lekach #ssri. Jest dobrze. Lepiej niż kiedykolwiek.

    Jeśli jesteś w tym samym punkcie co ja kiedyś: uwierz, to minie, tylko musisz wziąć sprawy w swoje ręcę. Idź na terapię, idź do psychiatry. Codziennie wyznacz sobie małe zadanie (może być nawet samo wstanie z łóżka albo wyjście do sklepu) i małymi krokami zawalcz o zdrowie. Bo masz po co żyć i nie zmarnuj tego ᕦ(òóˇ)ᕤ

    #depresja #chwalesie #motywacja #psychologia #przegryw
    pokaż całość

  •  

    Jak wyjsc z przegrywu ? Jak przestac zyc dom-praca-dom ? Jak poznac ludzi na 25lvlu nie majac do zaoferowania niewiele , bedac malo towarzyskim, nie umiejacym dyskutowac w grupie, nie lubiacym alkoholu nie palacym, nie majac zadnych fejsbokow i instagramow ?

    pokaż spoiler Moim zdaniem jedyne wyjsc to dlugi sznur.. ale moze macie ciekawsze opcje ?


    #przegryw #zalesie #wyjdezprzegrywu #depresja #stulejacontent
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika LordFen

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.