•  

    co to jest?

    #pytaniedoeksperta #kiciochpyta

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: received_3207832766108732.jpeg

  •  

    witam zamówiłem zestaw żeby zasadzic sobie papryczki bhut jolokia I Orange habanero jestem kompletnie zielony w uprawie czegokolwiek czy mogę je teraz tak poprostu zacząć uprawiać bez względu na porę roku?

    link do aukcji z allegro https://allegro.pl/oferta/papryka-chili-bhut-jolokia-zestaw-do-uprawy-7384212070?utm_medium=app_share&utm_source=facebook
    #chilli #chillihead
    pokaż całość

  •  

    zatostuj ktoś paste I magiku I zadaniu z fizyki
    #pasta

    •  

      Oparte na faktach

      Wydarzenia te rozegrały się w Katowicach pod koniec 2000 roku. Pamiętam to jak dziś. Miałem wtedy 22 lata i postanowiłem wyprowadzić się od rodziców; tak się składa, że wujek kumpla posiadał wolne mieszkanie na takim jednym blokowisku, także nie musiałem dużo płacić za wynajem. Wiadomo, nie było to jakieś zajebiste mieszkanko, ale pokój z łazienką i kuchnią dla jednej osoby spokojnie wystarczał. Zaraz po wprowadzeniu się postanowiłem zorganizować parapetówę dla moich najlepszych kumpli, dawno już nie chlaliśmy razem, a to była zajebista okazja. Moi kumple to byli w większości raperzy, ale warto wspomnieć, że pojęcie rapera w 2000 roku to całkiem inna bajka niż obecnie. Wtedy raperami zostawali jedynie ludzie wrażliwi na otaczające ich piękno, ludzie z pasją, których teksty miały dużo większe przesłanie niż kazanie księdza z ambony, ludzie odważni, gotowi poświęcić swoje życie, aby poprzez rap zbawiać świat. Także wracając do tematu, udało mi się zgarnąć 9 osób i szczerze mówiąc, trochę obawiałem się, czy wszyscy się u mnie pomieścimy, ale okazało się, że nie ma się czym martwić i mała przestrzeń nie przeszkodziła w rozkręceniu niezłej imprezki. Około godziny 22:30 wszyscy byli już ostro najebani i wtedy to zaczęły się te słynne rozkminy na temat egzystencji człowieka na tym straszliwym świecie. Kumple pierdolili o tym, jak trudno jest zarobić na chleb będąc tylko zwykłym raperem bez wykształcenia, a pracować fizycznie nie chcą, bo te wszystkie choroby kręgosłupa i nóg i na starość będą się męczyć, a chcieliby po przejściu na emeryturę przeprowadzić się nad morze i chodzić codziennie na plażę, aby podziwiać zachody słońca. Potem dwaj bracia Michał i Marcin żalili się, że nikt nie chce kupować ich nowego krążka i że podobno jak w kiblu w krakowskim empiku zabrakło srajtaśmy, to pracownicy wyciągali te papierowe okładki z ich płyt i się nimi podcierali. W tym momencie do rozmowy dołączył trzeci członek ich zespołu, niejaki Piotrek i powiedział: "Kurwa, pierdolca już dostaję, ten naród jest zbyt prymitywny, aby zrozumieć kurwa przekaz naszej muzyki, ludzie tacy jak my urodzili się kurwa o 200 lat za późno. W epoce romantyzmu zrobilibyśmy kurwa cały świat". Do tego dowiedziałem się, że właśnie przedwczoraj rozwiązali ten ich cały zespół i postanowili zapisać się do szkoły policealnej, aby potem pójść na studia i zdobyć wykształcenie. Powiem szczerze, że zrobiło mi się ich żal, bo to byli naprawdę zdeterminowani ludzie z pasją i gdyby żyli w jakimś bardziej cywilizowanym kraju, pewnie odnieśliby sukces. Gadaliśmy już jakiś czas o tej szkole policealnej i nagle jeden kumpel mówi, że ostatnio na korkach z fizy dostał takie zadanie i za chuja nie wie jak zrobić, no to reszta na to: poka nam to zadanko, my je raz-dwa rozkurwimy. Polecenie brzmiało: "Ciało o masie 69kg puszczono swobodnie z wysokości 27m, oblicz czas jego spadania. Za wartość g przyjmij 9,81m/s^2". I w tym momencie rozpoczęła się naukowa dysputa. Jeden ziomek mówi, że to pewnie ze wzoru v=s/t i że mamy drogę, prędkość jest równa 0, także idzie policzyć. Na to drugi, że to jest przecież kurwa ruch jednostajnie przyspieszony, tylko nie da rady policzyć, bo przyspieszenia nie podali w treści zadania. Na to trzeci, że wszystko spoko, tylko co to jest to jebane "g"? Także burza mózgów trwała w najlepsze, mijały kolejne godziny, ale nikt nie mógł wpaść na pomysł jak rozwiązać zadanie. W końcu jeden kumpel Seba mówi: "E, panowie, a może by po prostu zmierzyć czas spadania tego ciała". Na to reszta w śmiech i mówią, że skąd tu kurwa wziąć 27m. Wtedy mnie olśniło i powiedziałem, że przecież jesteśmy na dziewiątym piętrze i że jedna taka kondygnacja ma prawie 3m, to w sumie będzie około 27. Koledzy spojrzeli się na mnie z uznaniem i jeden powiedział: "Kurwa, dobrze pierdoli". Zatem mieliśmy już odpowiednią wysokość, jednak do rozwiązania zadania potrzebowaliśmy jeszcze jakiegoś ciała o masie 69kg. Jako, że nie miałem u siebie w mieszkaniu żadnej wagi, to poszedłem do sąsiada z dołu i pożyczyłem taką wykurwistą wagę elektroniczną, która ważyła z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku. No to zaczęliśmy wpierdalać na wagę wszystkie rzeczy z mojego domu: szafki, kanapę, stół, krzesła, ale nie mogliśmy znaleźć przedmiotu o podanej w zadaniu masie. Już mieliśmy się poddawać, gdy nagle taki Maciek wpadł na pomysł, żeby wszyscy się zważyli, to może ktoś będzie miał te 69kg. No to ważymy się wszyscy po kolei, ale zawsze było o te kilka kg za dużo. W końcu na wadze stanął Piotrek Łuszcz, patrzymy na wyświetlacz, a tam 68,78kg. No kurwa, prawie idealnie!!! Jeden kolo przyniósł mu jeszcze piwko i kazał pić, aż waga pokaże 69kg. Jak już wszystko było gotowe, poszliśmy na balkon, aby dokonać pomiaru czasu spadania i tym samym rozwiązać zadanie. Jeden ziomal miał nowoczesny zegarek ze stoperem, także można było zaczynać. Jeszcze przed skokiem, taki Ryszard powiedział, że jeden pomiar nie wystarczy i że Piter będzie musiał skoczyć ze 20 razy, to policzy się średnią arytmetyczną, wszystkie niepewności pomiarowe i błąd względny. No to mówimy mu, że jak już spadnie na chodnik, to ma nigdzie nie spierdalać tylko wrócić do nas na górę i wtedy dokończymy zadanie. No więc rozpoczynamy naszą próbę, Piotrek wchodzi na barierkę, robi typowy narciarski przykuc, a my w tym czasie asekurujemy go z tyłu, żeby się nie spierdolił z powrotem na balkon. Kolega obok daje zielone światło, drugi machnął chorągiewką i w tym momencie Piotr wychodzi z progu, zaczynamy mierzyć czas, nagle słychać uderzenie o beton, zatrzymujemy stoper - wskazało równe 3 sekundy. Na to jeden ziomek mówi, że jak wyszedł taki fajny wynik bez ułamka, to pewnie zadanie jest dobrze i nie trzeba będzie powtarzać prób, więc postanowiliśmy wrócić do środka i kontynuować imprezkę. Balowaliśmy sobie przez całą noc, oczywiście rano wszyscy skacowani, leżą nieprzytomni na podłodze, gdy nagle ktoś zaczyna napierdalać do drzwi. Jako pan tego domu, wstałem, chwiejnym krokiem podszedłem do ów drzwi wejściowych, otworzyłem niespodziewanemu gościowi, a tam funkcjonariusze policji. Natychmiast wjebali się do mieszkania, rozkazali wszystkim wstawać i powiedzieli, że jesteśmy aresztowani. Nie wiedzieliśmy jeszcze o co chodzi, ale policjant powiedział nam, że w nocy ktoś zamordował naszego kolegę Piotra Łuszcza i że jako jego znajomi jesteśmy podejrzani w tej sprawie. Byliśmy w ogromnym szoku. W sumie nie w tak ogromnym, jak wtedy, kiedy dowiedzieliśmy się, że zginął na skutek obrażeń spowodowanych upadkiem z wysokości. Dopiero w tamtym momencie dotarło do nas, że tak naprawdę go zamordowaliśmy. Bojąc się konsekwencji i więzienia, opowiedzieliśmy policji zmyśloną historię o chorobie psychicznej Piotrka, o jego zaburzeniach emocjonalnych, o tym całym WKU i wskazaliśmy przyczynę zgonu jako samobójstwo. Na całe szczęście wszyscy w to uwierzyli i oczyszczono nas z zarzutów.

      Od tego wydarzenia minęło już prawie 17 lat, jednak muszę powiedzieć, że czas nie leczy ran. Nękany ogromnymi wyrzutami sumienia, postanowiłem podzielić się z wami tą historią, aby choć trochę ulżyć swojej duszy. Prawda jest taka, że zabiłem Magika i nic już nie będzie takie samo jak przedtem. Chociaż i tak najgorsze jest to, że do policzenia tego zadania nie była potrzebna żadna jebana masa.
      pokaż całość

      +: G........9
  •  

    dlaczego niektórym kobieta mega śmierdza włosy w sensie są zadbane ładne bez łupieżu nie są tłuste ale poprostu jebia wtf

  •  

    kupiłem pierwsza yerbe smakuje jak gowno
    #yerbamate

    +: b.....w, szczypczalke
  •  

    zamówiłem swój pierwszy zestaw żeby zacząć przygodę z suszem CBSe cytrynowy polećcie mi jeszcze jakieś liście dla początkujących żeby nie smakowały jak kiep

    #yerbamate

  •  

    sia mrko do czego porównać przeskok z zycia na garnuszku u rodziców na samodzielność

  •  

    da ktos rozpiske co robi się ze smoczkiem pierwszego I kolejnych dzieci gdy spadną im na chodnik?
    #tatacontent

    +: Krzyszy
  •  

    daj ktoś mema w którym ziomek dostal krokomierz od dziewczyny i walil konia i te kroki mu policzylo

  •  

    siedzę w kiblu w robocie i mi za to płacą hahahahah

    +: n.........u, splndid +2 innych
  •  

    znow pobudka o 3 w nocy pójdę spać o 5 dopiero ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    polecicie jakieś paski wybielajace na zęby?

  •  

    kurwa znowu okay o co chodzi ze budze się prawie noc w noc o 3 w gwoli ścisłości ogarniam że demonów nie ma

  •  

    od której do której trwa dzienna zmiana i nocna

  •  

    sniła nic się dziś moja była nie chce znów cierpieć

  •  

    chce zapoznać się z uniwersum szkolnej ktoś mógłby mi podesłać linki do kanałow głównych bohaterów i chciałby mi po krótce powiedzieć co się dzieje
    #kononowicz #patostreamy

  •  

    ale będę miał dziś grilla mmmm ale się napierdalam kiełbasek nad jaziorkiem

  •  

    poleci ktoś jakiś zespół rockowy albo metalowy z taką dosyć miękką muzyką?
    #muzyka

    +: Apollo1993
  •  

    szukam pasty o anonie który sprzedawal zużyte majtki siostry i zawsze wysyłał paczkomatami pewnego dnia potwierdził wysyl paczki a jego stary dostal SMS że paczka wysłana czy coś takiego
    #pasta

    •  

      O kurwa, anony. O żesz kurwa. 
      Mam siostrę licbuskę – pieniężną jak sam skurwysyn. Sam jestem biedak studenciak, więc kiedy ona wychodzi do szkoły, zostaję sam na sam z pełną szafą jej bielizny, eldorado onanisty. Dwa, czy trzy razy w tygodniu wącham je i walę nimi konia, czasami uda mi się nawet złapać używane. Siedziałem więc sobie spokojnie, kończąc fap, kiedy nagle słyszę szczęk klucza w zamku. O kurwa. O ja pierdolę. Najwyraźniej mała kurwa zerwała się z lekcji, czy ki chuj i wróciła wcześniej, gotowa wparować do pokoju i zastać mnie z pałą zanurzoną w fałdach jej majtek. Co miałem zrobić? Wyjść, jak gdyby nigdy nic, zostawiając obspermioną bieliznę w szafie lub na łóżku? Próbować wyjaśnień? Powiedzieć prawdę o papieżu i wykurwić przez okno? 
      Mała dygresja, anonki, teraz, ale czytajcie, bo to skurwysyńsko ważne dla dalszej części historii. Mamy w domu taki zajebiście wielki kufer na ubrania – nie skrzynię, pierdolony kufer, żywcem wyjęty z hare potera, czy innego lotra. Rodzice dostali go od babciełe na którąś tam rocznicę ślubu i planowali z miejsca wyjebać, ale siostrze kucpannie się spodobał, więc u niej został. Nie mam pojęcia, co w nim trzymała, ale w tamtej chwili miałem naprawdę kurewsko wielką nadzieję, że nic. Spanikowany jak sam chuj, rzuciłem się do tego kufra, upchnąłem do niego dupą do góry i w pierdolonej ostatniej chwili zamknąłem wieko, akurat, by stłumić dźwięk otwieranych drzwi. To była chyba najdłuższa jebana cisza w moim życiu, po której rozległ się szum odpalanego kompełe i siostra zajęła się swoimi sprawami. Ja jebię, co za ulga. 
      No tak, tylko co teraz? Leżałem skulony w drewnianej skrzynce, może trochę ponad metrowej długości, z jedną ręką boleśnie wciśniętą pod szyję i wciąż dzierżąc koronkowe majtki w drugiej. Mogłem poczekać, aż siostra pójdzie się wysrać, albo wziąć sobie coś do jedzenia i wtedy na pełnym ninja-modzie wykurwić z powrotem do siebie, ale ta głupia kurwa była przekonana, że nie ma mnie w domu. Jak wytłumaczę jej, skąd nagle wziąłem się w swoim pokoju, w piżamie, ze stojącym kutasem i jej bielizną w szafie? Teleportowałem się? Ja pierdolę. Z każdą chwilą wzrastało jednak prawdopodobieństwo, że do domu wróci tatełe i wykręcenie się jakoś z sytuacji stanie się jeszcze trudniejsze. Postanowiłem zacisnąć zęby, zachować się jak samiec alfa i posprzątać gówno, które wysrałem. Z rozmachem otworzyłem wieko kufra, gotowy rozpłakać się i powiedzieć, że ten zwierzęcy popęd jest silniejszy ode mnie, a może jednak, że Jan Paweł Drugi jebał małe dzieci… 
      O ja jebię. O ja jebię, anony, myślałem, że na miejscu dostanę tam pierdolonego zawału, przedawkowałem acodin, odpierdala mi, zamknęli mnie w psychiatryku i faszerują syfem. Jestem drugim pierdolonym wcieleniem Roladki, inaczej tego nie potrafię wytłumaczyć. 
      Z miejsca w twarz jebnęło mnie zimno. Nie byłem już w pokoju mojej siostry, tylko na świeżym powietrzu, gdzieś w pizdu na jakimś Grochowie, czy Targówku. Dokoła ciemno, włóczy się patologia, bieda wychyla się zza każdego odrapanego, blokowego rogu. Stałem tak przez chwilę, marznąc, zastanawiając się, czy przypadkiem nie zasnąłem w tym jebanym kufrze i rodzina nie wypierdoliła mnie z nim na śmietnik, kiedy uświadomiłem sobie, że dzwoni mi w uszach. Zauważyłem to tylko dlatego, że przez dzwonienie powoli zaczynały przebijać się niskie, potężne bity, wrzaski i dzwonienie szkła – odgłosy inby. Obróciłem się, w samą porę by zauważyć jakiegoś najebanego w sztok sebę, ciągnącego za sobą lekko chwiejącą się karynę. Zauważyli mnie i chyba trochę ich przytkało, bo zatrzymali się i nagle przestali zaśmiewać z jakiegoś chujowego dowcipu. 
      Gorączkowo myślałem, co powiedzieć. Widzicie, anony, to nie była kwestia hurr durr, tak bardzo stuleja, nie umiem się odezwać do sprzedawczyni, hurr, tak dużo przegrać. Stałem bosymi nogami w drewnianym kufrze, w piżamie, na kilkustopniowym mrozie, ściskając w ręku obspermione majtki mojej siostry. Na moją korzyść przemawiało jedynie to, że sebowa parka właśnie wytoczyła się z pobliskiego klubu i była najebana na sztywno. Pierdolnąłem więc pierwszą rzecz, jaka przyszła mi do głowy: 
      - Jestem Roladka, podróżnik w czasie! To jest moje magiczne pudełko! 
      I wjebałem się z powrotem do kufra, z debilną nadzieją, że uda mi się przenieść z powrotem do domu, albo gdzieś, gdzie nikt nie będzie miał problemu z waleniem konia do używanej bielizny. 
      - JAN PAWEŁ DRUGI DEMON, PEDOFIL, SŁUGA SZATANA! – ryknąłem jeszcze dla animuszu i pierdolnąłem wiekiem, o mało nie przytrzaskując sobie palców. 
      Chyba pół godziny tam leżałem, czując się jak kutas w rurze od odkurzacza, zanim w końcu odważyłem się wyjrzeć na zewnątrz. Byłem w pełni przygotowany na zobaczenie polackich mord seby z karyną, próbujących zrozumieć o chuj mi chodzi, lub dzwoniących po karetkę, z zaskoczeniem więc zauważyłem, że znów jestem w pokoju siostry. Na zewnątrz znów było jasno i – co najważniejsze – byłem sam. Wyskoczyłem z kufra na pełnej kurwie, rzuciłem gacie do szafy, spierdoliłem do siebie i włączyłem kompa, gotowy udawać, że siedziałem tam cały dzień. Siostra wróciła jakąś godzinę później, nic nie podejrzewa, gaci chyba nie znalazła. Wciąż się nie mogę kurwa pozbierać, ale muszę ją chyba zapytać o ten jebany kufer. Ja pierdolę.
      *******************************
      No cześć, anusy. Zakładałem wczoraj temat o skurwysyńskim kufrze w pokoju siostry. No więc dziś rano wypytałem pod jakimś z dupy wyjętym pretekstem, co w nim tak właściwie trzyma. Odparła, że trzymać nie trzyma nic, ale używa go jako sztalugi, czy coś tam na nim stawia. To by tłumaczyło, dlaczego jeszcze go nie wyjebała, choć był pusty. 
      Nie tłumaczy jednak dlaczego jebany najwyraźniej podróżuje w czasie i przestrzeni. Myślałem o tym całą noc, ni chuja nie ma innego wyjaśnienia. Wciąż jednak musiałem sprawdzić to empirycznie, odpuściłem więc sobie tym razem fap i wlazłem do siostry z bezpośrednim zamiarem wpierdolenia się do kufra. Upewniłem się nawet, że mała kurwa nie wywinie mi znowu numeru i nie wróci wcześniej. 
      Stanąłem zatem nad tą pierdoloną skrzynią, wiedząc dokładnie co mam zrobić. Przyznam się wam, anony, że czułem podekscytowany człowiek, chociaż sam z siebie śmiechałem w głębi duszy, że wyruszam w epicką wyprawę drewnianą skrzynką po babciełe xD Wcisnąłem się do kufra, w trochę bardziej przemyślanej pozycji niż wczoraj, wciąż było jednak kurewsko ciasno. Z sercem napierdalającym jak anon papieża siekierą zamknąłem wieko i skupiłem się na celu swojej podróży: wyobraziłem sobie pewną japońską knajpę w Londynie. Była to w gruncie rzeczy dość losowa lokacja, tak się akurat złożyło, że dokładnie zapamiętałem jej wystrój oraz pieniężne żarcie Chyba z dziesięć minut tam siedziałem, przypominając sobie każdy najmniejszy detal kibla, w którym chciałem się zmaterializować, po czym otworzyłem skrzynię i… 
      Gówno. Wciąż byłem w pokoju mojej siostry licbuski. Smutłem jak sam chuj, anony, smutlem jak pojebany. Osunąłem się z powrotem do kufra, pozwalając wieku zatrzasnąć się nade mną. Mam kurwa za swoje, często napalam się na coś absolutnie niemożliwego, a potem czuję źle, kiedy w końcu się to nie stanie. No ja pierdolę, co ja poradzę, że chciałbym czegoś więcej od życia? Czegoś więcej nawet niż to słynne ruchanie. A teraz, znowu, będę musiał wrócić na kraszą, słać zlewy, jebać papieża, uśmiechać z barki… Miałem ochotę się zajebać, po prostu zostać w tym jebanym kufrze na zawsze i dopełnić w nim mego stulejarskiego żywota. 
      Nagle usłyszałem pukanie. Ja pierdolę. Mówiłem tej głupiej kurwie, że jeżeli będzie wracać wcześniej, to ma do mnie zadzwonić, teraz ni chuja się nie wytłumaczę ze wszystkich tych tygodni bieliźnianego onanizmu. 
      Smuga światła padła na moją twarz i z zaskoczeniem spojrzałem prosto w lekko skośnawe oczy jakiejś loszki w czarnym fartuchu. 
      - Przepraszam – zapytała po angielsku – skąd pan się tu wziął? 
      Ruchałbym, nie powiem, ale naprawdę, anony, srał już pies stuleję, nawet zyzzowi zabrakłoby języka w gębie. Wyplątałem się z własnych kończyn i usiadłem, by rozejrzeć się po pomieszczeniu, które bez cienia wątpliwości było wnętrzem mojej ulubionej japońskiej knajpy w Londynie. 
      Chwilę mi zajęło zrozumienie, co tak właściwie się wydarzyło, a nawet wtedy nie byłem w stanie wpaść na nic inteligentniejszego niż: 
      - Jestem Roladka, podróżnik w czasie. A to jest moje magiczne pudelko. 
      Azjatka popatrzyła na mnie dziwnie, ale nic nie powiedziała. Właśnie dlatego wybrałem Londyn, angole są przyzwyczajeni do wszelkich rodzajów chorego skurwysyństwa. 
      - I teleportowałem się tutaj, ponieważ podajecie najlepsze steki w całym czasie i przestrzeni – dodałem więc, wyłażąc z kufra, jakbym robił to codziennie. O mało się nie wyjebałem na ryj, fakt, ale dziewczyna najwyraźniej uznała mnie za niegroźnego wariata, który w dodatku chce zapłacić, bo uśmiechnęła się i powiedziała, że przyniesie menu. Spakowałem wcześniej do portfela trochę funtów, mogłem więc posilić się pieniężnym żarciem, zastanawiając się, co zrobić dalej. 
      Kufer bez wątpienia działał. Kelnerka poinformowała mnie, że jest kwiecień, byłem więc w posiadaniu prawdziwą, pierdoloną maszynę czasu. Problem polegał na tym, że nie miałem bladego pojęcia, jak się jej używa. Trzeba skupić się motzno, to wiadomo, jednak za pierwszym razem skurwysyn nawet nie ruszył się z miejsca. Zadziałał dopiero wtedy, kiedy pogrążyłem się w depresji i chciałem spierdalać na /z/. To co, skrzynka żywi się myślami samobójczymi i spierdoleniem? Bez sensu – wczoraj byłem porządnie zdesperowany, ale do bohatera było mi daleko. Najpierw stałem przed wyborem wykurwienia jak najdalej albo głoszenia siostrze prawdy o papieżu, a potem nie miałem nawet tego, bo pojawiłem się w bliskim zasięgu suto zakrapianej inby i polaczki, których spotkałem były w stanie uwierzyć we wszystko, nawet chyba w to, że papież to rzeczywiście sługa szatana. 
      W tym momencie coś przyszło mi do głowy. Opierdoliłem steka tak szybko, jak mogłem zapłaciłem i skierowałem się w stronę skrzynki. Kelnerka, zaciekawiona, deptała mi po piętach. 
      - I teraz pan tym odleci do swojego czasu? – spytała z nutą kpiny w głosie. 
      - Owszem – powiedziałem, tak swobodnie, jak tylko potrafiłem. W planach awaryjnych miałem udawanie najebanego albo odpierdolenie Magika. – Muszę tylko ją rozgrzać, potrzebuje kilku słów zachęty. 
      Wpakowałem się do kufra, odchrząknąłem i wrzasnąłem, po polsku: 
      - PAPIEŻ OP DZIECI JEBAŁ! – po czym jebnąłem wieko na miejsce. 
      Zlany potem, odliczyłem do dziesięciu, gorączkowo myśląc o domu. Ja pierdolę, a jeśli to jednak nie działa? Jeśli leżę wciśnięty w starą skrzynię na środku londyńskiej knajpy, a pieniężna Azjatka chichocze z mojego spierdolenia? Obróciłem się z trudem na plecy, podciągnąłem kolana pod brodę i nagłym kopniakiem wyjebałem wieko do góry, gotowy wrzasnąć coś o awarii silnika i pierdolonych żydach kradnących paliwo. Zanim zdążyłem wziąć oddech, wiedziałem, że nie ma takiej potrzeby. Patrzyłem na zwyczajny, polacki sufit pokoju mojej siostry. Wyskoczyłem z kufra jak pojebany i zastanowiłem się przelotnie, czy nie zećpałem przypadkiem jakiegoś acodinu przez sen. W kieszeni miałem jednak paragon z japońskiej knajpy.
      pokaż całość

    •  

      @Lucz3r Kilka dobrych lat temu, podczas przeglądania ciemniejszej części internetu trafiłem na forum dla uu.
      Takich co to zostawiali kamerki w damskich przebieralniach, robili fotki napotkanych na ulicy dziewczyn i wymieniali zdjęciami żon. Kompletne freaki.
      Nie wiem czy bardziej szokowało mnie to co wrzucali, czy opisujące co by robili z tymi dziewczynami komentarze kreatur.

      Na bazie wkurwu i obrzydzenia postanowiłem zostać łowcą pedofili.
      Chciałem zdobyć ich zaufanie, więc powycinałem zdjęcia z zawodów lekkoatletycznych, erotyczne klatki z filmów i muzycznych teledysków i co jakiś czas wrzucałem na forum.
      Uważnie dobierałem kadry, bo skurwiele byli naprawdę dobrzy w weryfikowaniu autentyczności materiału.
      Co chwila ktoś wrzucał zdjęcia niby żony, którą po dwóch kliknięciach myszki google grafika rozpoznawało jako aktorkę porno i kończył z banem.
      Musiałem być ostrożny.

      Po dwóch tygodniach w końcu dostałem powiadomienie.
      Pod jednym ze zdjęć pośladków któryś ze zboczeńców napisał: zapłaciłbym fortunę, żeby powąchać jej majteczki.
      Nie zastanawiając się odpisałem: to znaczy ile? to majtki mojej siostry 
      Rybka połknęła haczyk.
      Zaproponował 200zł za wysłanie mu jej znoszonej bielizny xD
      Za chwilę odezwał się następny, po nim kolejny i jeszcze jeden.

      Biłem się z myślami.
      Zamiast zostać łowcą pedofili miałem zostać ich wspólnikiem?
      Nie ma się czym chwalić, ale na tamtą chwilę kilkaset złotych to była dla mnie kwota niebotyczna. 
      Kupiłem 500 sztuk najtańszych babskich gaci i wszedłem w spółkę z koleżanką.
      Ona zostawiała swój zapach, a ja odpalałem jej 50zł od sztuki. 

      Majtki wysyłałem paczkomatem, tam wystarczy dodatkowy numer telefonu i fikcyjne dane żeby anonimowo odebrać przesyłkę.

      Interes się rozrastał, było coraz więcej chętnych.
      Po miesiącu obsługiwaliśmy już dziesiątki klientów, w tym nawet jednego z mojego miasta, a Andżela nie nadążała ze zmianą majtek.

      Powoli jej organizm przestał dawać radę z produkowaniem śluzu, więc znajomy ginekolog kazał jej oglądać teledyski Backstreet Boys.
      Podziałało. 

      W krótkim czasie zarobiłem kilkanaście tysięcy złotych. Planowałem zatrudnić dodatkowe dziewczyny, ale niedługo potem Andżela odkryła, że 
      dostaje tylko pięćdziesiąt złotych z dwustu i śmiertelnie się obraziła. Powiedziała, że jak nie zwinę interesu i spróbuję z inną dziewczyną to zadzwoni na policję. 
      Prędzej czy poźniej to musiało się tak skończyć.

      Do klientów napisałem, że siostra ma przewlekłą infekcję pieroga i chwilowo przerywam dostawy bielizny.
      Większość odpowiedziała, że szkoda i cierpliwie poczeka aż siostra dojdzie do zdrowia, ale jeden był wyjątkowo natarczywy. 
      Jak mu napisałem o infekcji to odpowiedział, że nie szkodzi bo jego interesuje ta druga dziurka. Co za creep xD

      Skoro tak to ok, równie dobrze mogłem mu wysyłać majty noszone przeze mnie xD 
      Dupa to dupa, a mi przyda się dodatkowe kilka złotych.
      Przez okrągły rok, raz w tygodniu wciskałem się w damską bieliznę i szedłem na spacer z psem żeby jakiś popierdoleniec mógł rozkoszować się zapachem mojego spoconego rowa.

      Któregoś dnia pojechaliśmy z rodzicami do galerii handlowej. 
      Tuż obok stoi paczkomat, więc powiedziałem żeby przy okazji mnie podwieźli bo wyprzedaję stare gry i muszę jedną nadać.
      Z pamięci wstukałem numer stałego odbiorcy, wybrałem gabaryt i zamknąłem skrytkę, gdy z firmowego telefonu ojca wydobył się dźwięk smsa.

      Stanąłem jak sparaliżowany. Ojciec zbladł. Patrzyliśmy na siebie w ciszy, gdzieś w tle matka kurwiła, że nawet w weekend nie dadzą człowiekowi spokoju od pracy.
      Prosiłem boga, żeby to nie było powiadomienie o paczce gotowej do odbioru, ale moje prośby nie zostały wysłuchane.
      Niestety ojciec odebrał przesyłkę i całą drogę musieliśmy słuchać nowej płyty Kamila Bednarka. 
      pokaż całość

  •  

    #mecz

    źródło: comment_bB845h0BNHhIJtekk8YoWtLauAqjAzJg,w400.jpg

  •  

    źródło: brzeczek-ja-pierdole-ale-fart_2019-03-22_02-01-03.jpg

    +: Krx_S
  •  

    #mecz

    źródło: comment_bB845h0BNHhIJtekk8YoWtLauAqjAzJg,w400.jpg

  •  

    postanowiłem zerwać z masturbacją. uderzyłem w stół. to juz drugi dzień bez nałogu
    #nofapchallenge

    +: marekrz, n............0 +1 inny
  •  

    jak będziecie pić ciepła herbatę z cytryną i ta ciecz przepłynie wam po dolnej wardze to poprostu orgazm
    #tfwnogf #wygryw #gownowpis narazka #przegryw y ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Zastawia mnie trochę to po co Rosji Ukriana? Po co pchać się na wojnę
    #ukraina #rosja #wojna

    +: Freakz
  •  

    Hej mam pytanie, czasami zdarza mi się bardzo szybka impulsowa chęć śmierci, jadący autobus i ja przed nim, w takim momencie łapie mnie zaduma i juz chce wbiec pod ten autobus ale coś mnie hamuje, wiem torche głupie ale kiedyś spotkałem się z nazwą tego syndromu. teraz chce sobie o nim przypomnieć i poczytać

    #feels #gownowpis #tfwnogf

  •  

    ogólnie to... bylem u koleżanki (mamy po 16 lat moja przyjaciółka nic więcej) ona spytała sie czy wpadne no spoko w sumie siedziałem w domu bez perspektyw (była dwunasta) idę sobie bo mieszkam niedaleko, ona mi nagle pisze ze jest u niej dziewczyna ja takie wtf (wiedzialem ze jest bi ale nie spodziewałem się takiego obrotu spraw) ale umysł prosto ze stron dla dorosłych przypomniał mi wszytskie scenariusze z trójkątów które mogły mi się przytrafić, wchodze do niej chce zobaczyć jej dziewczynę patrze a tu sylwia wygladajaca jak chłop nawet dla beki przedstawiła się jako bartek, a ja w to uwierzyłem! słyszałem jak one się całują w drugim pokoju było tak niezręcznie ehh
    #przegryw #logikarozowychpaskow

    pokaż spoiler przepraszam za brak ładu i składu ale targają mną emocje
    pokaż całość

  •  

    Ogólnie mam pytanie wykopki białorycerze spierdolinki i wgl wszyscy! Może ktoś siedzi w tym temacie.

    Dziś znalazłem bardzo wciągającą i tajemniczą piosenkę. Sprawdziłem tekst na tekstowo i takie tam ale wszędzie ma 18+ to jest najbardzej intrygujące, to ograniczenie wiekowe bo tak na prawdę nie ma za co więc... Może ktoś pomoże?

    Link do piosenki:
    https://youtu.be/FJJ8hWDXWGs

    #muzyka
    pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    Jakieś pasty o samobójstwie mirabelki bo kolega z mojej szkoły się powiesił i chcę to wydrukować i położyć na ołtarzyku
    #pasta

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Lucz3r

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)