"Różowy przegryw" lvl35

  •  

    Jprdl, właśnie dziś po raz kolejny dostałam dowód na to, że grażynostwo nie popłaca.

    Mam koleżankę w #pracbaza która z domu wyniosła ideę oszczędzania NA WSZYSTKIM.
    Tańsze o 0,03 zł? Biere!
    Nieważne, że ch*jowe i zaraz się rozleci - ważne, że tańsze. Nieważne, że ona nie ponosi bezpośrednich kosztów, a firma nie stawia warunków i pozwala na droższe, ale lepszej jakości sprzętu i akcesoria do pracy.
    Mając taką mentalność zaczęła zamawiać do naszej - niestety wspólnej - drukarki jakieś gównopodróbki tonerów.
    Ja mam jedną, zaufaną, pewną i sprawdzoną firmę, w której zawsze zamawiam i śmiga jak złoto.
    A tej idiotce jakiś cholerny oszust nawinął na uszy makaron i wciska jej jakiś gówniany plastik, który ledwo się da włożyć i wyjąć, już nie mówiąc o tym, że człowiek ma wrażenie, że mu się ten toner w dłoniach rozpadnie. A że pracujemy na różne zmiany, to ja często nie widzę, jaki toner wymienia, kiedy jej się tusz skończy podczas pracy.

    No i w sumie o co #gorzkiezale skoro śmiga?
    Ano, bo nie śmiga xD

    Dziś Szef odpiął drukarkę w pizdu, bo od pół roku robiła nam fikołki z papierem. Sprawdzane rolki, ustawienia, cuda na kiju, a tu się okazuje, że gównotonery niekoniecznie przyczyniają się do sprawnego działania.
    Zgłaszałam problem już dawno, ale Szefu rzadko jej używa - teraz dzięki koronie i zmianom w firmie w ostatnim czasie, potrzebował jej dość regularnie i skapnął się, że to nie pojedyncze epizody, tylko regularne zacięcia.

    Drukarka jedzie wesoło do serwisu, a ja jestem ciekawa, czy koleżanka pokryje koszty naprawy, lub nowej drukarki.
    Jeśli serwisant potwierdzi przypuszczenia dotyczące tonerów, to już się nie mogę doczekać jej reakcji.

    Chytry dwa razy traci ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler #logikarozowychpaskow #chytrababa #grazynabiznesu
    pokaż całość

    •  

      @fspolczynnik: no widzisz, a ja mam szczęście, bo Szefu wie że dobra jakość kosztuje, a eksploatacja segregatorów ma swoje granice (jeśli nie jest obklejony niczym i zakurzony to można użyć - to co u Ciebie się dzieje, to już absurd).
      Niestety trafiła mi się chytra baba w biurze i to nie jest pierwszy raz, kiedy używamy gównopodróbek - nieklejące się żółte karteczki, wypisujące się długopisy - ona zawsze kupi tańszą wersję. Co z tego, że rozmawiam z klientem przez telefon i muszę w panice szukać nowego długopisu, bo mi w tej chwili przestał pisać, a klient nadal nawija? Albo że notatka przyklejona na fakturze "się zgubiła" bo klej na gównokarteczce nie wytrzymał?
      Przez jakiś czas przynosiłam do firmy swoje prywatne przybory, ale już się przekonałam, że szybko "giną", więc.. ¯\_(ツ)_/¯
      A w ogóle najbardziej rozwala mi mózg, jak kupi nowe zeszyty (takie jak szkolne, więc też nie za jakieś miliony monet) i próbuje wszystkim wmówić, że wzięła bo takie "ładne okładki mają", a tam jakieś ku*wa infantylne pieski czy kotki xD Potem się okazuje, że przecena w tesco była na zeszyty do podstawówki xD
      I nie mam nic do piesków i kotków, lubię zwierzęta, ale kurde bez jaj.
      pokaż całość

    •  

      @fspolczynnik: Nie, ona serio myśli, że nam pomaga w czynie społecznym xD

    • więcej komentarzy (11)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Marysienka84

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)