Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie.

  •  

    To życie to jest cholerny żart nieśmieszny. Jeszcze kilka lat temu byłem szczęśliwy, miałem perspektywy, pływałem na jachcie, zwiedzałem świat, żyłem jak pączek w maśle. Miałem wszystko. W 2020 roku miałem otrzymać klucze do apartmentu w Gdyni nad morzem, miałem się przyuczać do przejęcia biznesów, miałem dostać letnią rezydencję na południu Hiszpanii, planowaliśmy z mamą odwiedzić Japonię, pozwiedzać Tokyo itd.Taka piękna przyszłość mnie czekała, takie piękne życie. Śmierć matki dobiła, wszystko, dobiła ostatni gwoźdź do trumny mojego szczęścia. I tak to się wszystko rozpadało od śmierci ojca, ale jakoś szło, były jeszcze nadzieje, jakieś wyjścia, wszystko się kręciło. To właśnie mama przejęła rolę ojca, to mama musiała robić interesy, obracając pieniędzmi i ponosić niesamowitą odpowiedzialność, to mama trzymała za mordę wszystkie sępy ludzkie, cholerne gnidy, które tylko czekały by rozszarpać to, co nasze. Niestety choroba, ją wykończyła, na moich oczach. Gdy umierała, trzymałem ją za rękę. To z człowieka nie wyjdzie, nigdy. Jaka to abstrakcja, irracjonalna abstrakcja, z takiego raju jaki miałem spaść tak nisko, na dno. NIGDY nie odzyskam tego, co zostało mi zabrane. Dzień matki, powoli mija. Moja mama mówiła mi, że chce, bym w życiu był szczęśliwy, zadowolony. Że po to z ojcem budowali to wszystko, dla mnie, bym mógł z tego korzystać. Że obojętnie kim będę, i jaki będę jej miłość do mnie jest i będzie bezgraniczna. Niestety tak nie jest. Ja jestem psychicznie martwy. Bez ojca, bez matki bez majątku, bez rodziny, bez życia, całkiem sam. Nie chce mi się już, nic już mi się nie chce. Mam dość, tego świata i życia na nim. To jest coś więcej niż, brak dziewczyny, niż zwykle spi******nie, zostałem potraktowany przez życie jak szmata, jak odpad, przeżuty i wypluty. Dlatego, niech płonie to wszystko. Nie żal mi niczego. Jeśli kiedyś umrę i bóg istnieje, to będzie mnie musiał błagać o przebaczenie. Tfu. I niech mi ktoś tylko powie, że życie jest piękne. Śmiechu to nawet nie jest warte. Nie, życie nie jest piękne, życie to cholerne, pozbawione sensu, prymitywne, pełne cierpienia, zasrane GÓWNO!
    #przegryw #depresja #samotnosc
    pokaż całość

    źródło: DOOOOOSC.png

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika MightyGoldberg

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)