•  

    Kupię jakieś nieużywane duckbooty rozmiar 42,5
    #streetwear #modameska

  •  

    Jaka pomada będzie najlepsza do fryzury typu side back haircut w stylu ze zdjęcia poniżej?
    Chciałbym też, żeby pomada była matowa.
    #pomada #wlosy #pomady #modameska

    źródło: wlos.jpg

  •  

    No dobrze, z góry mówię, że nie mam najmniejszych szans nawet zbliżyć się do poziomu @dradziak jeśli chodzi o opisywanie zapachów :)

    W sumie rzucił mnie na głęboką wodę, gdyż w "świecie perfum" nie jestem zbyt długo ale udało mi się wybrać kilka zapachów "for life".
    Honorable Mentions :D
    -Burberry London for men - chyba za popularność jako zimowy zapach :)
    -Terre d'Hermès Eau Très Fraîche - Tej mandarynko-pomarańczy (odkrytej przeze mnie dopiero wczoraj) nie wymienie na nic. Zapach według mnie idealnie pasujący do światecznego stołu (wigilijnego oczywiscie ;p)
    -Kilka zapachów z Zary (nie będę wymieniał, zapraszam do wąchania)

    5. Versace Eros
    Wielu pewnie tutaj pokręci przez chwile głowami w niedowierzaniu (niestety jest to moja lista i nic wam do niej ;p). Jest to zapach, który moją przygodę ze światem perfum niejako zapoczątkował. Był to mój pierwszy zapach z "wyższej" półki. Wcześniej jak większość nastolatków nie psikałem sie wcale albo czymś z grupy Lacoste Challange lub inne Nike. Dodatkową ciekawostką niech będzie to, że po wielu próbach znalezienia pierwszego zapachu ten kupiłem w ciemno i zaskoczyło... Perfum opisywać w tym przypadku nie muszę. Każdy na pewno doświadczył nie raz i nie dwa jego miętowo-waniliowego zapachu.
    Co ciekawe, spotkałem sie nie jeden raz z opinia, że mięty nie czuć. Dziwni Ci ludzie :)
    Po głębszym zanurzeniu sie w świat perfum używam go już teraz tylko latem albo na wieczór po prysznicu (typowy netflix&chill).

    4.Prada L'homme
    No cóż... Fresh fabric softener with a luxury touch... Tutaj Jeremy jest wyjątkowo trafny. Chyba najbardziej rozpoznawalny irysowo szminkowy zapach na scenie designer'skich perfum. Nie jest to killer jeśli chodzi o parametry i projekcje ale chyba takie założenie przyświecało twórczyni (Daniela Andrier). Typowo biurowo-uczelniany nienachalny zapach.

    3.Versace Dylan Blue
    Kolejny Versace na liście... Ten z kolei o wiele bardziej uniwersalny. Caloroczny, ambroxanowy zapach przez wielu porównywany do Dior Sauvage lub Bleu de chanel. Tak jak porównanie do DS jestem w stanie zrozumieć tak przyrównywanie go do BDC jest co najmniej nie na miejscu. Jedyne co mają wspólnego to cytrusowe otwarcie według mnie. Jeśli o DS chodzi to w mojej skromnej opinii VDB jest lepszy i bezpieczniejszy w odbiorze przez otoczenie. O cenach tych trzech pozycji nie będę wspominał ale VDB wychodzi w tej bitwie zdecydowanie zwycięsko.

    2.Jean Paul Gaultier Ultra Male
    Czy trzeba opisywać ten zapach? Ktoś go w ogóle jeszcze nie czuł? Jedni go kochają, inni nienawidzą. Ja należe do tej pierwszej grupy (po liście może tego nie widać ale lubię słodkie zapachy). Strasznie słodka gruszka, okraszona daodatkowo cukrem i cynamonem. Przełamane to wszystko wanilią, miętą i chyba lawendą. Projekcja oraz intensywność ponad wszystko co miałem do tej pory przez co trzeba uważać ile się go aplikuje. No chyba, że nie lubicie ludzi ze swojego otoczenia wtedy można ich takil JPGUM bardzo udanie zemdlić :D

    1.Chanel Bleu de Chanel
    No i tutaj sprawa jest dziwna. Flakonu jeszcze nie miałem. Kilka odlewek i małych próbek. Cóż. Cytrusy, Imbir, Kadzidło, troszkę mięty i pieprzu i mamy idealnego drin... Perfumy :)
    Zapach dosyć biegunowo odbierany w perfumowym światku. Ja się w nim zakochałem. Czemu? Szczerze nie mam pojęcia. Czy jest to genialny zapach? Zdecydowanie są lepsze a BDC jest DOBRY. Może trwałość i projekcja nadrabiają? No właśnie tutaj też szału nie ma. Pytanie tylko czemu ten zapach jest tak uzależniający? :)
    Może dlatego, że BDC sa zapachem eleganckim, lekko szarmanckim, męskim ale nie ciężkim zarazem. Jakoś tak idealnie współgra on ze mna, z moim stylem bycia i ubiorem. Pasuje zarówno do skórzanej kurtki jak i do marynarki ubieranej na "sportowo". Na okazje bardziej formalne również się sprawdza!
    Są to takie perfumy, które nie są i chyba nigdy nie będą gloryfikowane na forach i opiniach właśnie z powodu osób, które go noszą. Nie wymądrzających się, nie krzykliwych, można by ich krotko opisać jako facetów z klasą. Jakby perfumy włożyc w świat samochodów to w świecie super głośnych sportowych aut których mamy wiele BDC jest takim równie mocnym jednak o wiele bardziej eleganckim Bentleyem.

    Tak wiem, że nie umiem pisać.
    Kogoś trzeba nominować tak więc losowo @IamHater @Minishcap oraz @pinkquartz (poznajmy też damską liste)

    #perfumy
    #10fragsforlife
    pokaż całość

  •  

    Tag niby rzecze #10fragsforlife, ale złożę hołd natychmiast powstałej tradycji ograniczenia listy do pozycji pięciu – przede wszystkim dlatego, że jednak za mało jeszcze mój nos doświadczył, aby dycha była sensowna. Jak będzie dobrze ponad sto znanych, to będzie można poszerzać.

    W porządku, w kolejności (prawie) alfabetycznej, bez wartościowania wewnątrz.

    1. Gucci Pour Homme II

    Przez wiele lat miałem w domu fiołki, stąd i zapach liści tych kwiatków jest mi nieobcy. Wiele osób twierdzi, że w GPH II dominuje nuta herbaty, ale jak na moje jest ona rozpuszczalnikiem, w którym zanurzono dwa pierwszoplanowe akcenty: liścia fiołka właśnie i cynamonu. Błękitny płyn od Gucciego emituje zapach niezwykle uniwersalny, jednocześnie orzeźwiający i otulający. Ma tylko jeden problem jako produkt: parametry użytkowe. Zdecydowanie nie wystarczy test woni na bloterku, trzeba ponosić i sprawdzić na swojej skórze, do której grupy należymy: szczęśliwców, którzy nie odczuwają żadnych niedostatków czy pechowców, którzy mimo piękna kompozycji nie mogą się nią cieszyć w pełni z powodu efemeryczności. Ja należę chyba do obydwu grup jednocześnie, w zależności od dnia doświadczyłem zarówno jednego, jak i drugiego stanu. Ostatnio wszedłem w posiadanie bardzo bliskiego GPHII zapachu, mianowicie: Hanae Mori HiM (notabene opisywany na 150perfum) i jestem niezwykle zadowolony. Propozycja z Japonii cieplejsza niż ta z włoskiego domu mody, bardziej drzewna niż ozonowa, ale w centrum gra z pełną stanowczością ten sam duet, który wzbudza moje uwielbienie. Globalnie użyłem raz i na ten moment zdecydowanie nie podzielam wrażeń @dr_love co do projekcji, na mojej skórze zapach pulsuje wyraziście przez wiele godzin. Mimo tego wszystkiego obawiam się, że Gucia zastąpić będzie ciężko, więc to on znalazł się na mojej liście, był zresztą pierwszy.

    2. Guerlain L'Instant de Guerlain Pour Homme

    Pana Instanta opisywałem już tutaj. Cóż, technicznie nie jest to ten sam produkt, który pojawił się na liście od @dradziak (on opisywał EDP, ja wodę toaletową), ale wystąpienie tej samej nazwy mimo ledwie trzech wpisów pod tagiem nakazuje uznać hipotezę przypadkowości za mało wiarygodną. I rzeczywiście, Instant zdecydowanie zasługuje na uznanie. Perfumy wielowarstwowe, głębokie, eleganckie, apetyczne. Gorzkie kakao i kwaśne cytrusy podane w rozgrzewającym, aromatycznym sosie z nutką anyżu. Świetna trwałość i nigdy nie zanikająca, choć zupełnie nieagresywna projekcja. L’instant jest w dla ciała tym, czym dla domku w górach jest rozpalony kominek. Na zimniejsze dni po prostu majstersztyk.

    3. Guerlain L’eau Boisee

    Skoro jest coś na temperaturę niską, musi być też coś na gorąc. Gdybym miał zostać z jednym zapachem o takim przeznaczeniu, nie wahałbym się ani moment. L’eau Boisee niewątpliwie jest świeżakiem, ale o charakterze zgoła odmiennym od przeciętnej letniej pozycji, która, głosem stanowczym lub szeptem, ale konsekwentnie oznajmia: świeże pranie. L’eau Boisee nie mówi nic. L’eau Boisee jest generatorem mikroklimatu. Kilka chmurek wystarczy, żeby stała się rzecz niezwykła. Mimo tego, że technicznie idziecie przez miasto w trzydziestostopniowym upale, nie możecie odpędzić się od wrażenia, że właśnie jest szósta rano i usiedliście na środku leśnej polany, na pokrytej poranną rosą trawie, w ręku trzymając porządnie schłodzone mohito. Przepiękna, mrożąca zieloność. Dla osób, które w perfumach w ogóle tolerują wyłącznie świeże klimaty (chociaż raczej próżno ich szukać pod tym tagiem ( ͡° ͜ʖ ͡°) ), L’eau Boisee na pewno sprawdzi się jako zapach uniwersalny. Klasy i jakości nie sposób mu odmówić, nie sposób również pachnieć nim źle nawet w grudniu.

    4. Terre d’Hermes

    Był taki okres, że od czasu do czasu odwiedzałem jakiegoś Douglasa lub Sephorę, w głowie mając kilka pozycji, z którymi chcę się wstępnie zapoznać, zazwyczaj z powodu zachwytów na perfuforum lub słupków na fragrantice ( ͡° ͜ʖ ͡°). Skutkiem takich wizyt było trochę skrzywień twarzy, dużo „meh”, cała masa „hmm, podoba mi się”. I był jeden strzał z armaty – Terre d’Hermes. Powąchałem raz i byłem pewien. Chcę. Ową żądzę zaspokoiłem naprędce zakupem 30 ml odlewki na perfuforum. Hermes proponuje niesamowitą ziemistą głębię, serwuje agresję korzennej świeżości przełamaną pomarańczowym aksamitem. Zapach potrafi jednocześnie rozgrzać nozdrza i zapewnić powiew gładkiej świeżości. Ucieleśnienie surowości, niezwykle uniwersalne, wielowarstwowe i zależne w swej postaci od temperatury, w której jest serwowane. Nada się na każdą porę roku, chociaż ani w upale, ani w mrozie nie pokaże właściwej sobie doskonałości. Za to jesienią i na wiosnę… Tylko aplikować. I czekać komplementów, a te pojawiają się często.

    5. Yves Saint Laurent Opium Pour Homme

    Opium Homme od YSL charakteryzują dwie rzeczy: flakon, który według mnie jest po prostu byle jaki i zupełnie nie przystaje do poziomu ukrytej wewnątrz mikstury i nazwa, która nie mogła być lepsza. Bo zapach z francuskiej stajni to prawdziwy olfaktoryczny narkotyk, od którego nie sposób się oderwać. Niejednokrotnie przy okazji sprawdzania różnych perfum psikałem sobie i Opium na papierek, zwyczajnie nie byłem w stanie się powstrzymać. Nie wiem, czy można właściwie opisać ten zapach, ale jestem zobligowany spróbować. Opium pour homme to majestatyczna, żywiczna intensywność. To głęboki balsam o anyżowo-porzeczkowym posmaku. To przeszywające mózg na wylot orientalne ostrze. W tłumie słodkich ulepów Opium jest prawdziwym księciem, któremu trzeba oddać pokłon. W „ostatnich 5 zapachach” musiała się znaleźć dedykowana pozycja wyjściowa (na kluby ( ͡° ͜ʖ ͡°)) i nie mógłbym z czystym sumieniem postawić czegoś ponad dzieło Yves Saint Laurent.

    Nie nominuję nikogo, bo nie lubię tego robić. Kto będzie chciał, napisze ; ) Miłego
    #perfumy
    pokaż całość

  •  

    Cześć,
    potrzebuje pomocy. Planuje kupić perfumy mojej #rozowypasek do 2-3stów i tak się składa, że nie mam pojęcia o tych rzeczach niestety. Polecicie coś Mirabele?
    #perfumy

  •  

    Potrzebuje czegoś na wieczory w towarzystwie #rozowypasek Polecicie coś w okolicach 200zł
    #perfumy

  •  

    #komiksy wjechały zapowiedzi E na styczeń 2k19:

    http://filmozercy.com/wpis/zapowiedzi-na-styczen-od-egmontu

    UXM trochę pociągną portfel w dół, podobnie jak Extraordinary XMEN

  •  

    Kilka dni temu pytałem o poradę przy zakupie zegarka. Padło na Orienta FEV0U003WH. Wasza pomoc nie poszła na marne i tak oto dzisiaj stałem się posiadaczem wyżej wymienionego sikora.
    Czasomierz jest sztosem
    Szczególne podziękowania dla @AllieCaulfield @unified_observer i @thewickerman88 za cenne rady.
    #zegarki

    źródło: orient.jpg

  •  

    No to zaczynamy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Pewnie niektórzy z Was kojarzą zabawę jupiterów, która polega na wybraniu 10 zapachów, które by się trzymało przez całe życie.
    Oczywiście im więcej testujemy, możemy być bardziej podatni na pewne zmiany w naszych osobistych rankingach i preferencjach, jednakże z perfumami jest trochę jak z zakochaniem.
    Pamiętamy swoją pierwszą wielką miłość, pamiętamy swoje zauroczenia, pierwsze mocniejsze bicie serca na czyjś widok.
    O to moja lista zapachów, dzięki którym moje serce zabiło ciut szybciej niż zazwyczaj, bądź mają ważną pozycję na mojej zapachowej półce.

    1.Yves Saint Laurent - La Nuit de L'Homme

    Jest to jeden z tych zapachów, które są "oklepane i sztampowe", ale również jest to jeden z tych zapachów o którym najwięcej się mówi wśród perfumowych freaków i zwyczajnych użytkowników perfum.
    Nie bez przesady jest już ponad 50 stron na perfuforum, które próbują go opisać, prowadzić o nim wszelkie dywagacje (niestety w dużej mierze na temat reformulacji).
    W prosty sposób noszalny, ale także seksowny, odrobinę gormoundowy, ale także drzewny.
    Jeden z tych zapachów, gdzie nikt nie powie, że śmierdzi, czy jest ohydny.
    Zawsze znajdzie mniejszą, bądź większą aprobatę.
    Jedyny wypust, który bez zastanowienia kupiłem w pojemności 200ml i w którym się zakochałem od pierwszego powąchania.
    Co najśmieszniejsze posiadam Frozen Cologne, Day Y, czy Strolling Over Heaven, które są jego klonami, a samego oryginału nie posiadam.
    Na to akurat jest proste wytłumaczenie - bardzo słabe parametry, po reformulacjach.
    Jeszcze śmieszniejszą rzeczą jest to, że nie używam ich prawie w ogóle, natomiast używam Dolce & Gabbana - The One Collector's Edition, który dla mnie jest bratem La Nuit i trzyma na mojej skórze o wiele dłużej, a przyjemność z noszenia mam tylko trochę mniejszą.
    Moje alter ego dla Lalique - Encre Noire.
    Moja mała miłość platoniczna.

    2.Rasasi - Hawas

    Dziwnym jest to, że gdy przeszedłem do tej pozycji to bardzo głęboko wzdychnąłem.
    Hawasa nie uważam za szczyt kompozycyjnej finezji, ani za perfumy które potrafią zawładnąć wyobraźnią osoby, która w jakiś sposób mogła doświadczyć perfumy w totalnej skrajności co do Hawasa - pachnące zgniłą piwnicą, szaletem miejskim, czy prochem strzelniczym.
    Nie sposób mi znaleźć w głowię określenia, które miały by nad wyraz komplementować ten zapach, w opozycji do zapachów które posiadają swój unikalny charakter i są dość osobliwe.
    Hawas natomiast jest dla mnie kwintesencją nowoczesnego perfumiarstwa, które ma być przyjemne i dostępne dla prawie każdej osoby.
    Ma nie szokować, podobać się płci przeciwnej, zaznaczać się wśród tłumu.
    Zawsze dać radę i być jak skrzydłowy na imprezie, któremu puścisz oko i wiecie co dalej robić, a w tym wszystkim jest jakość (pstryczek w nos do Invictusa).
    Takie właśnie jest Rasasi - jak Toyota wśród samochód .
    Jak użyjesz go w lato, nawet jak użyjesz go w zimę, czy deszczową jesień i budzącą się do życia wiosne, to zawsze w mniej lub bardziej zgrabny sposób wygrzebie się z każdej sytuacji.
    Niby Toyota jest tak oklepana i popularna, ale powiedzcie szczerze.
    Kto nie chciałby mieć Toyoty w swoim garażu?
    Ja właśnie taką już posiadam.

    3.Guerlain L'Instant de Guerlain Pour Homme

    Jakie to życie potrafi być przewrotne i zaskakujące.
    Są takie zapachy, które gdzieś chodzą nam po głowię dłużej, czy krócej, ale chodzą i pomalutku odznaczają się w naszej świadomości.
    Mówiąc instant mam w głowię słowo natychmiast i tak się stało z tym zapachem - od razu zawładnął moim olfaktorycznym sercem (bo chyba tam jakieś perfumy płyną, a nie krew).
    Dość dawno temu poznałem ten zapach i spodobał mi się, ale nie na tyle by był pozycją must buy.
    Kilkukrotnie do niego wracałem, bo gdzieś tam krążył w orbicie moich zainteresowań, ale nigdy to nie była wersja EDP, tylko EDT.
    Sądziłem, że może jestem trochę za młody na ten zapach przez te drzewno-przyprawowe akordy i że potrzebuję czegoś może bardziej łatwego w odbiorze dla samego siebie i otoczenia.
    Chciałbym krzyknąć - jakże byłem w błędzie, ale tak się nie stanie.
    Potrzebowałem najwyraźniej trochę czasu, by sięgnąć po wersję EDP i wtedy to się stało.
    Moje wszelkie rozterki i wątpliwości znikły, gdy otulił mnie drzewny zapach, przemieszany z niesamowicie zbalansowanym kakao.
    Nic tutaj nie krzyczy mówiąc patrz na mnie, tutaj jestem, widzisz mnie?
    Po prostu jest i otula swoim ciepłem i faktycznie mogę z ręką na sercu powiedzieć, że nie widzę go dla młodszej osoby, ale dla kogoś kto patrząc w lustro widzi w swoich oczach wiele doświadczeń, które miały być bardziej ciężką nauką na przyszłość.
    Widzę w nich spokój, stabilizacje, ale także i radość.
    Dom, piękny dębowy dom w środku lasu, pośród głuszy drzew.
    Ciepło, które zostaję gdy zamkniemy oczy.

    4.Tom Ford - Ombré Leather

    Chyba każdy się ze mną zgodzi, że poziom kompozycji i jakość perfum brandowanych marką Tom Ford jest co najmniej dobra i nie ma tutaj pola do dyskusji.
    W każdym zapachu który do tej pory miałem przyjemność testować, była niesamowita solidność i dało się odczuć, że co jak co, ale jest to marka premium.
    Nadal sądzi się, że Dior, czy Chanel są wyznacznikami luksusu, ale moim zdaniem tak już nie jest za sprawą licznych reformulacji które jak woda drążąca skałę powoli niszczą reputacje tych znamienitych marek.
    Pierwszy zapach zza Oceanu, który zakręcił w mojej głowię nazywa się Black Orchidea i nadal uważam go za propozycję która ma niesamowitą moc przekazu i wyrazu w sobie i tylko wybrani będą mogli ją "ujarzmić".
    Jednak to Ombre Leather w końcu sprawiło, że posiadam swój balans między Tuscan Leather, a Yuqawam bez tego krzykliwego kadzidła, przebijających się malin, ale za to z najlepszą skórą jaką kiedykolwiek wąchałem.
    Wszystkiego dopełnia fakt, że wyczuwam tam również inklinacje wiśni która z kolei nawiązuje do perfum które także niezmiernie cenie - Guerlain - Ideal EDP.
    Moja garniturowa propozycja, gdzie wiem, że będę po prostu dobrze pachnieć i doda mi pewności siebie.
    W końcu to Tom Ford, a kto jak nie On zna się na dobrze skrojonym garniturze?

    5.Lalique - Encre Noire

    Gdybym miał wymienić jeden niszowy zapach, który osiągnął sukces wśród mainstreamowych propozycji, to będzie właśnie czarny atrament.
    W pewnym momencie miałem wrażenie, że pojawia się w każdej możliwej propozycji i trochę mnie to dziwiło, przecież nie jest to propozycja którą można polecać w ciemno i nie martwić się o pierwszą reakcję, gdy się go powącha, ale można polecać go w ciemno jeśli zależy Wam na flakonie.
    Gdy pierwszy raz zobaczyłem ten ciemny, minimalistyczny flakon, z białym, prostym napisem i drewnianym korkiem to od razu się zakochałem i wiedziałem, że jesteśmy dla siebie stworzeni.
    Nigdy później już tak nie miałem i wszystkiego dopełnia fakt, że gdy powąchałem go pierwszy raz, to miałem wrażenie, że właśnie tak sobie go wyobrażałem
    Moim pierwszym zakupem był Azzaro - Chrome, ale to własnie Lalique uważam, za swój pierwszy w pełni świadomy zakup, który był iskrą do olfaktorycznego zapłonu, który trwa do teraz.
    Jest to mój schron, gdy czuję się źle.
    Moje odludzie i mój horyzont zdarzeń.
    Gdy go przekroczysz, nie będzie już odwrotu i pochłonie Cię wieczną czernią które zawsze pochłania, ale nic nie oddaję.
    Są to perfumy które jako jedyne odzwierciedlają moją duszę, moją prawdziwość i nawet jeśli nie noszę go często, czekam aż będzie chłodna jesień i zima, a potem odstawiam go na półkę i cały rok wącham tylko z korka, to gdybym miał zostawić tylko jedne perfumy do końca życia, to właśnie byłoby to Encre Noire.
    A może coś się jeszcze zmieni....?

    O to moja lista zapachów na całe życie, ale jak dobrze wiecie ono ewoluuję, zmienia się i jest sinusoidą, dlatego nigdy nie wiadomo, czy może któraś z pozycji nie zostanie wyparta.
    Chciałem napisać pięć propozycji, bo czuję, że jest to odpowiednia liczba na ten moment.
    Mam nadzieję, że mój wpis w sposób godziwy na rozpoczęcie życia tego tagu.

    Mógłbym nominować do wyzwania pewne oczywiste osoby, ale chce, aby to wyzwanie nabrało trochę więcej kolorytu, a na tę osoby o których myślę przyjdzie z pewnością pora, więc nominuję do wyzwania @tymczasowy_wykopek (pokaż co potrafisz :P) i @celuch1920.
    Powodzenia chłopaki :D

    Ps. Ruszam ze swoim tagiem #scentlife, pod którym będę prawdopodobnie swoje wszystkie przemyślenia wrzucał :)

    #10fragsforlife #scentlife #perfumy
    pokaż całość

    źródło: encre noire.png

    •  

      @dradziak: Ale się rozpisałeś.

      Encre Noire też bardzo lubię. No nawet myślę, że do top moich 5 bym go wrzucił lekką ręką.
      Masz może wersję 78%? Jeśli tak to jakie porównanie z 79%?
      Encre Noire Sport jak oceniasz?
      Encre Noire Extreme jak oceniasz?
      Jak się natkniesz kiedyś na żel Encre Noire to wypróbuj ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Tego Guerlain kiedyś odrzuciłem z miejsca. Ciekawe jak zareagowałbym teraz po paru latach. Pamiętam, że odebrałem go jako zapach mało projektujący gdzie trzeba było z 10 chmur wypsikać żeby go poczuć.

      La Nuit mam 100ml. Świetny zapach. Uniwersalny. Też się rozpływam nad nim.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    kupiłam sobie Calvin Klein in2u i jest to najcudowniejszy perfum jaki mam do tej pory :o jak najbardziej polecam

    #oswiadczenie #perfumy #mirabelkipolecajo #gownowpis

  •  

    Halko, ma ktoś jakiś kod do elnino lub e-glamour? Spóźniłam się na NEWSWEEK20, a mam coś na oku ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #perfumy

  •  

    #perfumy ma ktoś pojęcie czy w e-glamour będą jakieś przeceny na black friday?

    +: Obliv
  •  

    Poleci ktoś jakieś fajne postapo?moze jakieś z ostatnich lat

    #ksiazki

    •  

      @hetvai7: Jeremiaha po Polsku znajdziesz ale w bardzo kiepskiej jakości. To fajny serial na podstawie komiksu pod tym samym tytułem. Sporo rzeczy się różni ale zamysł był.
      Teraz w naszym języku da radę kupić komiks bo wychodzi na bieżąco. jesteśmy na 17 tomie z bodajże 34. Więc jest półmetek.
      Jak wejdziesz w komiksy to postapo jest bardzo dużo.
      Jeśli chodzi o książki to bierz coś z podanego linka.

      +: hetvai7
    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Dior Sauvage EDT 100ml TESTER za 186,99zł. Legit czy nie?
    #perfumy

  •  

    Kupiłem słuchawki na ali ale chińczyk odpisuje, że są uszkodzone czy coś takiego. Teraz jak klikne na "anulować zamówienie" (cancel order) to będzie wiedział na jakie konto ma mi wrócić kasa skoro płaciłem blikiem z iko przez PayU?

    #aliexpress #zakupyzchin #pytanie

    +: Rapepo
  •  

    mirki pytanko. Kilka dni temu kupiłem przedmiot na Amazon.de. Zapłaciłem kartą. Dlaczego na karcie pojawiły się dwie blokady. Jedna to cena przedmiotu i druga blokada na 4,59zł. Pierwsza już została pobrana z konta, natomiast druga nadal jest zablokowana.

    pokaż spoiler #amazon #aliexpress

  •  

    Szukam ładowarki sieciowej do gniazdka elektrycznego z 5 lub 6 USB w tym jedno musi być z QC 3.0.
    Myślę nad Ugreen.
    Będzie coś lepszego?
    #gearbest #aliexpress #banggood

    +: lwonly
  •  

    Mirki, poszukuję dobrej pasty do gęstych włosów, która nie będzie ich bardzo sklejać. Aktualnie używam pomp&co hair cream, ale przy dłuższych włosach efekt jest średni, włosy są posklejane i ciężko je rozczesać. Polecacie coś? Zależy mi raczej na mocnym holdzie i matowym efekcie. #fryzura #fryzjer #modameska

  •  

    Nie ogarniam czemu wszelakie wydawnictwa i księgarnie tak działają. Nie wiem który już raz zamawiam książki, które przychodzą w fatalnym stanie i trzeba reklamować. Trzeba odsyłać i tracą tylko na tym pieniądze. Nauczyliby się do cholery, żeby przysyłać produkty które nie wyglądają jakbym je kupił na allegro po 10 latach używania. Kurczę, przecież jakbym chciał zamówić książkę wyglądającą jak z psu z gardła to zamówiłbym z outletu i zapłacił mniej, a nie jak za nową książką. Różne wydawnictwa bez wyjątku tak postępują.

    #ksiazki #zalesie
    pokaż całość

    +: koral, DSS96
    •  

      @Justycjariusz: Osobiście mogę powiedzieć, że zamawiam spore ilości komiksów i książek miesięcznie bo liczba dochodzi do ponad 20 sztuk. Sporo osób machnie na lekkie wgniecenia ręka i nie będą reklamować tego. Ja jestem estetą i zwracam wielką uwagę na takie rzeczy.
      Księgarnie mają to wliczone w koszta. Wiele razy reklamowałem na różne sposoby.
      Osoby odpowiedzialne za pakowanie mają określony czas na pakowanie jednego zamówienia. Tak to działa.
      Reklamować i nie przejmować się. Produkt ma być nowy bez uszkodzeń.
      Jedyny minus to, że mamy w plecy parę dni i musimy zająć się pakowaniem uszkodzonych pozycji.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    #150perfum #perfumy 37/150

    Givenchy Xeryus Rouge (1995)

    Chyba, ze względu na reklamę uznaje się go za idealny zapach randkowy. Sam uważam, że na takiej okazje są lepsze wybory w trochę innym klimacie, ale to wszystko kwestia gustu. Nie zmienia to faktu, że XR to zapach zajebisty, wart poznania ze względu na niecodzienne zestawienie nut i duża oryginalność. Tak na prawdę jedynym zapachem, który trochę przypomina Xeryus Rouge jest Davidoff Hot Water, jednak przepaść w jakości obu kompozycji jest ogromna. XR to według mnie jeden z najlepszych flankerów w historii. O ile oryginalny Xeryus był świetnym zapachem tak Rouge spokojnie mu dorównuje a może nawet i jest lepszy od swojego poprzednika. Mimo iż oba zapachy różni perfumowa dekada tak wąchając Xeryusa można odnieść wrażenie, że ten zdołał ją jakby wyprzedzić. W składzie mamy mało już popularny wtedy estragon, znajdziemy także bardzo nietuzinkowe nuty takie jak np. kaktus, kumkwat czy paprykę pimento. Ciężko powiedzieć czy to zapach ciepły czy zimny, wszystko to się tak zajebiście miesza, ze nie ogarniam tego dobrze. Jest na pewno ostro od tej papryki, trochę cierpko, słodko, nieco świeżo. Do noszenia spokojnie cały rok, jednak uważam, że najlepsze są dla niego jesienne wieczory gdy zawiewa chłodem. Fantastyczna mikstura, która dzisiaj jest uznawana już za klasyk, co nie zmienia faktu, że Xeryus Rouge się nie zestarzał i ciągle jest chętnie kupowany. Jeśli boicie się, ze będziecie pachnieć staro czy dojrzale patrząc na datę produkcji to zaprzeczam. Świetny dla w sumie każdej grupy wiekowej, bardzo komplementowany i zauważalny przez otoczenie. Już w dniu jego kupienia zostałem posądzony przez znajomego z Litwy o używanie damskich perfum jednak imo było to raczej spowodowane tym, że po prostu przesadziłem srogo z ilością a nie tym, że perfumy te pachniały kobieco bo dla mnie to zapach w 100% męski. Na koniec jeszcze kilka słów o wersjach. Jestem posiadaczem wersji obecnie sprzedawanej w sklepach jak i vintage co widać na poniższej fotce. Skuszony opiniami na fragrantice o domniemanych ogromnych różnicach nabyłem flakon z 1996 roku. Zapach faktycznie lekko się różni, ale jakiejś ogromnej różnicy nie ma a już na pewno nie żeby przepłacać. Jest tylko trochę ostrzejszy w otwarciu, podczas gdy parametry dla obu pozostają praktycznie identyczne. Plusik, że na pamiątkę będę miał kiedyś genialny flakon :)

    typ: warm-spicy
    zapach: 8,5/10
    trwałość: 8,0/10
    projekcja: 6,5/10
    cena: 140 - 160 zł za 100 ml
    podobne: Davidoff Hot Water

    https://www.parfumo.net/Perfumes/Givenchy/Xeryus_Rouge_Eau_de_Toilette
    https://www.fragrantica.com/perfume/Givenchy/Xeryus-Rouge-862.html
    pokaż całość

    źródło: xrouge2.jpg

    •  

      @dr_love Tego dziś się nie spodziewałem. Kupowałem ostatnio za 137zł na EGlamour(sprawdziłem historię zamówień). Kolejny flakon więc zacząłem.
      Uwielbiam słodycz tego zapachu. Jak potrafi otulić w jesienne/zimowe dni. Niesamowicie zmysłowy. Hipnotyzujący. Zapach z klasą.
      Zdarzało mi się używać go do snu.
      Kiedyś ktoś powiedział, że pachnę miłością (。◕‿‿◕。)
      Bardzo trwały. Na mnie też ponad 10h.
      Jutro jadę na wycieczkę do lasu z przyjaciółkami. Wiadomo czego użyję( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (38)

  •  

    znacie jakieś damskie niesłodkie perfumy? :c takie stonowane i delikatne na prezent dla troszkę starszej osoby? ( ͡° ʖ̯ ͡°) dosc wybrednej #perfumy

    +: lwonly
  •  

    Mirki, polecicie jakiś zegarek z gearbest lub aliexpress? Męski, cyfrowy lub cyfrowy + wskazówki, cena do 15 $, z podświetleniem i w miarę możliwości wodoszczelny na zanurzenie? Kolory w zasadzie dowolne, obwód nadgarstka to jakieś 23 cm #aliexpress #gearbest #zegarki #kiciochpyta

  •  

    #150perfum #perfumy 36/150

    Giorgio Armani Emporio Armani Lui/he/él (1998)

    Kolejny zapach niepodobny do niczego co znam co bardzo cenie w perfumach. Kupiłem je w ciemno, bo o ile w Polsce można go sobie przetestować w np. w takim Hebe, tak w UK nie widywałem go ani Bootsie ani w żadnych innych większych perfumeriach, a że cena za używkę na ebayu była żałośnie niska to wziąłem i nie żałuje. Bardzo dyskretny, delikatny i przyjemny w odbiorze, ma w sobie coś kojącego. Nie wiem jak to określić, ale Lui jest relaksujący i zajebiście nadaje się np, przed snem. Otwiera się niesamowicie lekko i czysto, szałwią z owocami cytrusowymi. Jest gdzieś też ananas, jest jabłko, wszystko jakby trochę gorzkie, lekko odymione i przyciszone tą właśnie szałwią, która nie pozwala owocom wybić się ponad nią. Później jest już bardzo mydlano i delikatnie, Lui trzyma się blisko skóry a my możemy poczuć woń klasycznego fougere. Na koniec do peletonu dołączają mech dębowy, piżmo i ambra. Parametry ma niestety słabe, znaczy trwałość 6-8h na skórze niby ok, ale projekcja praktycznie biskoskórna. Ciekawostką jest jednak to, że dostałem za niego parę komplementów w pracy, w tym jedne z najlepszych w życiu co znaczy, że jednak trochę go czuć ;) Bardzo seksowne perfumy, które należą do tych będących raczej lubianymi przez ogół. Nieinwazyjne, delikatnie, subtelne i mające coś tajemniczego, że chce się je wąchać. Gdyby projektowały na poziomie to miałyby szanse wskoczyć u mnie do top 20. Flakon oryginalny, przypominający sztuczny beniz. Jedne z ostatnich (niestety) dobrych perfum wypuszczonych przez Armaniego.

    typ: woody-spicy
    zapach: 7,5/10
    trwałość: 6,0/10
    projekcja: 5,0/10
    cena: ~180 zł / 100 ml
    podobne: podobno O Boticario Homme.com ale nie znam zapachu to się nie wypowiem

    https://www.parfumo.net/Perfumes/Giorgio_Armani/Emporio_Armani__luiilheel__
    https://www.fragrantica.com/perfume/Giorgio-Armani/Emporio-Armani-Lui-416.html.
    pokaż całość

  •  

    Takie szybkie info jeszcze. Znów 2 wypusty od Zary. @dradziak, kolejna wycieczka? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #perfumy

  •  

    Szukam czegoś z bardzo dobra projekcja i trwaloscia na zime w cenie ~100pln macie jakies pomysly?
    #perfumy

    +: W33D420
  •  

    Płaciłem za jedną pierdołę z francuskiego Amazonu jakieś €80.
    Było to 1.11.2018. Wróciłem teraz do domu i patrzę, że jest blokada na tę kwotę i nie doszło do zapłaty.
    Zwrócą mi to za parę dni czy muszę zgłaszać mailowo lub telefonicznie tę sytuację?
    Chciałbym zapłacić za tę rzecz ale jak znowu wymienię PLN na EUR i będzie znowu blokada?
    Co robić?
    #alior #aliorbank #aliorkantor #banki #euro #waluty pokaż całość

  •  

    W czwartek rano złożone zamówienie w pull&bear i do tej pory status się nie zmienił, nawet nie wysłali paczki ( ͡º ͜ʖ͡º) średnio #modameska #zakupy #ubierajsiezwykopem

  •  

    #150perfum #perfumy 35/150

    Ferrari Bright Neroli (2015)

    Są takie perfumy które pachną jak milion dolców a kosztują tak mało, że wręcz odstraszają ludzi przed kupnem. Ferrari Bright Neroli jest tego doskonałym przykładem. Jest to niesamowicie orzeźwiający i naturalny kwiatowo-owocowy zapach, który jakością kompozycji przebija wiele dużo droższych perfum. Gdybym wąchał go w ciemno i nie wiedział, że to Ferrari to obstawiłbym raczej coś pokroju dobrej designerskiej marki albo nawet samego Toma Forda. A skoro już jesteśmy przy Fordzie to Bright Neroli mógłby być flankerem genialnego Neroli Portofino. Zapach bardzo zbliżony klimatem a kosztujący jakąś 1/10 ceny Toma. Bright Neroli to unisex i o ile ja uwielbiam go nosić, to często można słyszeć głosy, że ma zbyt damski charakter. Jakby ktoś nie wiedział to neroli jest olejkiem otrzymywanym z kwiatu gorzkiej pomarańczy i na tym głównie opiera się ten zapach. Nuta specyficzna i bardzo łatwo wyczuwa się ją w perfumach. Oprócz neroli mamy też trochę kwiatów i dużo cytrusów. U mnie najlepiej spisywały się na wiosnę ale spokojnie można je nosić i latem bo zimą czy późną jesienią raczej nie dałyby rady. Jeden z tych zapachów, którego dość często używałem też na siłownie. Perfumy te są tak tanie, że można je brać w ciemno a jak się nie spodobają to zawsze można oddać dziewczynie, żonie, mamie, siostrze albo bratu :) Ciekawostką jest też, że Ferrari Bright Neroli było już wycofane z produkcji albo całkowicie wyprzedane a ceny sięgały nawet i 200 zł za 100 ml. Dziś możemy je kupić w cenie Antonio Banderasa albo innego Mexxa. Zachęcam do zapoznania.

    typ: citrusy-fresh / floral
    zapach: 7,5/10
    trwałość: 6,0/10
    projekcja: 6,0/10 (na gorące dni polecam przesadzać trochę z ilością psików)
    podobne: Tom Ford Neroli Portofino, 4711 Echt Kölnisch Wasser
    cena: ~40 zł za 100 ml tester / ~70 zł za 100 ml produktu
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Minishcap

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)