Ja tu już nie tylko po śmieszne obrazki

  •  

    Czy tylko u mnie w Empire piechota ustawiona w czworobok w 99% nie oddaje salwy w stronę kawalerii? Czy ogólnie to wina tego, że Empire to najbardziej zbugowany tytuł z total warów?
    #totalwar #steam

  •  

    Nie no fajna ta gra, bez cheaterów, taka nie za fer, nie banująca, taka pryma sort.

    8 lvl przeciwnik, ubija każdego, ledwo zza ściany wyjdzie już wie gdzie jesteś z dokładnością do head shota
    Cały team go zgłosił

    #rainbowsix #steam

    źródło: Beztytułu.png

  •  

    Jugosłowiańscy żołnierze desantują się z transportera opancerzonego M-60P podczas manewrów na poligonie.

    Jeżeli chcesz być wołany do kolejnych wpisów zaplusuj ten wpis

    #historiaiwojskowosc

    Jugosłowiańscy żołnierze desantują się z transportera opancerzonego M-60P podczas manewrów na poligonie. Zdjęcie pochodzi prawdopodobnie z końcówki lat '60 XX wieku

    Samo zdjęcie pojawiło się na bardzo dobrej stronie War is Hell, którą jednakże dość niewygodnie się taguje - ale bez większego kontekstowego czy technicznego opisu. Korzystając z okazji oraz fenomenalnego i rzadkiego ujęcia, krótka notka o samym wozie i Jugosławii tego okresu.

    Jugosławię Josefa Broz Tito często błędnie kwalifikuje się jako kraj Układu Warszawskiego. W istocie do rozbratu i scysji między Moskwą a Belgradem doszło już pod koniec lat '40. Zresztą wtedy Jugosławia została dość ostentacyjnie wywalona z większości internacjonalistycznych organizacji i wyautowana z bloku.

    Co było tego przyczyną?

    Generalnie to zupełnie inne podejście do komunizmu czy socjalizmu. W odróżnieniu od PZPR czy jej czechosłowackich/węgierskich odpowiedników, partia Tito miała w istocie poważne poparcie społeczne - w końcu Tito wywalczył Jugosławii niepodległość od niemieckiej i chorwackiej okupacji (choć sam był Chorwatem, a nie Serbem), a następnie przeprowadził nienajgorszą reformę gospodarczą kraju idąc gdzieś pośrodku pomiędzy ograniczonym kapitalizmem a socjalistycznym państwem opiekuńczym. Jako ciekawostkę można np. podać, że sporo fabryk - choć państwowych - wymagało posiadania przez robotników udziałów w przedsiębiorstwie, od których wypłacano dywidendy od zysków. W efekcie jeżeli np. taka fabryka samochodów Zastava sprzedawała produkty, to każdy pracownik dostawał swoją działkę od każdego sprzedanego wozu. Choćby na tym przykładzie łatwo można stwierdzić, że inaczej będzie wyglądać motywacja i dokładność pracy robotnika z Belgradu, a inaczej gdzieś z Warszawy...

    Słowem w kibolskim języku: Jugosławia położyła lachę na całą zabawę w internacjonalizm, szerzenie komunizmu, wojnę ideologiczną z zachodem i inne bzdury, które mogłyby kosztować ją niepotrzebny wysiłek. Zamiast tego skupiła się na maksymalnym bogaceniu oraz łagodzeniu napięć społecznych. To ostatnie - niestety - działało tylko ze względu na osobę samego Tito... no ale o tym co zaczęło się dziać po jego śmierci, wszyscy kojarzymy z telewizji.

    Jugosławia była jednym z państw założycieli Ruchu Państw Niezaangażowanych, czyli wspomnianej w kontekście wojny hindusko-pakistańskiej tzw. "trzeciej drogi".

    Wojsko Jugosławii będzie na pewno przedmiotem dużego wpisu w przyszłości. Co trzeba jednak wiedzieć: Jugoarmia przewidywała z oczywistych względów, że agresorami może być zarówno NATO jak i Układ Warszawski - w zależności od tego, kto w sytuacji geopolitycznej będzie miał akurat większy interes w naruszeniu terytorium Jugosławii. Z tego względu Jugosławia utrzymywała poprawne stosunki ze wszystkimi, a pod względem sprzętowym importowała z obu stron, a ile się dało produkowała sama.

    I tak powstał transporter M-60, obok wozu bojowego M-80 chyba najbardziej ikoniczna produkcja militarna tego kraju. Jest to zupełnie samodzielna konstrukcja czegoś, co było hybrydą między NATOwskim battle taxi - czyli transporterem od osłony, a nie walki - z czymś, co mogło ugryźć w razie czego. Pojazd był ogółem całkiem mobilny i niezawodny, ale cierpiał na chroniczne braki pancerza, które wyszły w czasie wojny domowej w latach '90. na zdjęciu jest też dobrze widoczny WKM M-2 amerykańskiej produkcji, który był w Jugosławii lokalnie wytwarzany. Ponadto istniały też wersje z zamontowanymi po bokach działami bezodrzutowymi (trochę jak w amerykańskim pojeździe typu Ontos), z których można było walczyć z czołgami lub pojazdami opancerzonymi wroga na dystansie do około kilometra.

    Transporter M-60 stanowił podstawowe uzbrojenie jugosłowiańskich formacji zmechanizowanych do pierwszej połowy lat '80, kiedy zaczął być wypierany przez wspomniany, nowszy M-80. Pozostawał jednak w rezerwach oraz w jednostkach drugiego rzutu - a w czasie wojny domowej został masowo wyciągnięty z magazynów i używany przez wszystkie główne siły konfliktu.

    Żołnierze na zdjęciu mają w rekach karabiny samopowtarzalne M59/66. Jest to jugosłowiańska kopia sowieckiego SKS, co można rozpoznać po nasadce na granaty nasadkowe (lufa jest jakby "dłuższa i grubsza"). Broń ta ładowała się z łódki (jak drugowojenne karabiny znane z gier) i mieściła w stałym magazynku 10 nabojów. Na początku lat '70 została wyparta przez M-70, czyli pierwszą z wielu jugosłowiańskich kopii Kałasznikowa.

    /MK

    Autor postu: Lekcje wojskowości i historii z Marcinem

    #historia #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: 75557380_153932162978337_8582764733994596613_o.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Mleko_O

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.