•  

    Żyjemy w czasach, kiedy możesz sobie siedzieć w dresach na kanapie i na żywo - z dobrym dźwiękiem i obrazem - oglądać, jak dwóch gości siedzi w rakiecie pędzącej z prędkością 27 tysięcy kilometrów na godzinę i na chillu opowiada, co tam słychać.

    To jest miazga.

    #spacex #kosmos

    źródło: demo.JPG

  •  

    Zdaje ktoś z was w tym roku maturę rozszerzona z informatyki?

    Jaki zakres wiedzy i tematów na ten egzamin. Da się to gdzieś sprawdzić? I jak wy się przygotowywujecie do tego egzaminu?

    #matura2020 #matura #informatyka

    +: ruwusz
    •  

      @Venece: A opiszesz jak to wyglada? Jest środa 17 czerwca. Godzina 14:00.

      Wchodzimy do sali. Każdy dostaje jakieś stanowisko komputerowe jak rozumiem. Zaczyna się pierwsza część egzaminu.

      Czy w tym czasie mamy przed sobą uruchomiony komputer z wybranym systemem?
      Czy podczas tej pierwszej części możemy normalnie programować w wybranym przez nas IDE i przepisywać te programy do arkusza?

      Kończy się pierwsza część.

      Czy teraz jest jakaś krótka przerwa, czy od razu lecimy drugą częścią?

      Druga część egzaminu.

      Czy tutaj też wolno nam korzystać z kompa i programować, i korzystać z arkusza kalkulacyjnego?

      Sam egzamin.

      Czy to jest tak, że mamy na pulpicie, czy też na pendrive jakiś plik gdzie zapisujemy odpowiedzi?
      Jak oznaczamy te odpowiedzi? Po swojemu?
      Co jeśli trzeba zapisać screenshota. Na przykład w przypadku, w którym trzeba zrobić ss z wykresu z Excela.
      pokaż całość

    •  

      @Venece: Egzaminator, może ze mną rozmawiać jak go o to po proszę?

      Nie pisałeś próbnej matury w listopadzie?

      Skończyłem szkołę już dawno temu. Teraz piszę tylko maturę.

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Generalnie to moje życie jest tak chujowe, że nawet nie chce mi się już produkować i tego opisywać. Zresztą nawet tutaj nikogo to nie obchodzi. Po prostu gdy czytam o tym jak czas spędzają nastolatkowie, jak robią to moi rówieśnicy, którzy już od kilku lat żyją samodzielnie, są w związkach, bawią się, podróżują, spełniają, robią ciekawe rzeczy, itd. to mnie się po prostu robi smutno. Wieczna samotność, wieczna alienacja, wieczna wegetacja, brak perspektyw na poprawę tego stanu rzeczy. Najgorsza jest świadomość tych wszystkich zmarnowanych lat. Wiem, że zmarnowałem ostatnich 7-10 lat życia na siedzenie na zadupiu przed komputerem. Inni wtedy zaczynali wchodzić w życie, integrować się, rozwijać społecznie i psychicznie. Ja wegetowałem i stroniłem od wszystkich i wszystkiego. I nadal tak robię. Jedyna pozytywna rzecz jest taka, że może kiedyś awansuję do programisty15k o ile zdrowie mnie nie opuści.

    pokaż spoiler Właśnie się obejrzałem za okno i akurat przechodziła jakaś para. Dołuje mnie widok szczęśliwych ludzi.


    #przegryw #spierdolenie #samotnosc #depresja
    pokaż całość

    •  

      @NieTakMialoByc: opisałeś moje życie słowo w słowo. Wszystko co mnie dołuje w życiu jest opisane w tym poście. Zmarnowane lata w domu. Brak znajomych. Marze teraz o jakimś wyjeździe, bo nie byłem od paru lat ale jestem sam i nie mam z kim. Kiedyś taka alienacja mi odpowiadała. Nie wychodziłem ze strefy komfortu, zreszta było to podyktowane tym ze byłem strasznie nieśmiały. Żadna praca Ci nie wynagrodzi tych zmarnowanych lat i pięknych chwil w życiu spędzonych z znajomymi lub z dziewczyna. Wiem bo sam pracowałem i powiem Ci ze wolałbym nie mieć tych pieniędzy ale spędzić moje lata młodości jak normik student. Co tydzień imprezy, spotkania. Jak nie masz z nikim kontaktu to jesteś w dupie, że tak powiem. Znajomych poznane się poprzez innych znajomych. No ale jak się nie ma ani jednego. Po za tym nawet by kogoś poznać i zaznajomić się z nim musiś nabyć umiejętności społecznych w rozmowie choćby. To wymaga czasu. Normiki wykształciły to już będąc małym dzieckiem i przechodzi in to naturalnie. Cieszę się jednak, ze piszesz te posty bo mam świadomość, ze ktoś tez tak zjebal w życiu jak ja. Najgorsza jest jednak samotność i ten żal zmarnowanych lat. Kiedy zostajesz sam w domu w fajna pogodę. I tylko masz ochotę pojechać gdzieś. Do gór, jakiegoś miasta czy coś. Pójść się z kim spotkać. Jednak nie możesz bo nie masz nikogo. Jesteś jak ta pamięć alokowana na stercie do której już nikt nie ma adresu. pokaż całość

    • więcej komentarzy (41)

  •  

    Matematyka podstawa jest 9 czerwca, wtorek, czyli za 13 dni o godzinie 9:00?

    #matura #pytanie

  •  

    Jedyne na co chce mi się szczerze uczyć na #matura to robienie zadań i arkuszy z maty. Do reszty nie umiem się przekonać

    •  

      @Kokoszka99:

      To rozwiąż mi takie zadanie. Ja jak jak się zastanawiałem nad tym zadaniem to bynajmniej nie czułem żadnej satysfakcji, ale jedynie rozgoryczenie i smutną prawdę, że nie jestem chyba taki dobry w te klocki.

      W czworościanie, którego wszystkie krawędzie mają taką samą długość 6, umieszczono kulę tak, że ma ona dokładnie jeden punkt wspólny z każdą ścianą czworościanu. Płaszczyzna π , równoległa do podstawy tego czworościanu, dzieli go na dwie bryły: ostrosłup o objętości
      równej 8/27 objętości dzielonego czworościanu i ostrosłup ścięty. Oblicz odległość środka S kuli od płaszczyzny π , tj. długość najkrótszego spośród odcinków SP, gdzie P jest punktem płaszczyzny π .
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Dziś mija 10 lat od emisji ostatniego odcinka "Zagubionych"

    Lost to moim zdaniem tytuł rewolucyjny. W Polsce zdeycydowanie zmienił postrzeganie seriali. Jak wcześniej kojarzyły się one głównie z telenowelami i sitcomami, tak tutaj mieliśmy serial dramatyczny, w którym losy bohaterów śledziliśmy z tygodnia na tydzień z zapartym tchem. Bywały już wcześniej takie tytuły jak „Rodzina Soprano” czy „Kompania Braci”, ale były one jednak dość niszowe. „Zagubieni” w TVP1 rozpoczęli boom serialowy, zaraz po nim w Polsce kupiono prawa do emisji „Prison Breaka” (z „przepięknym” tłumaczeniem „Skazany na śmierć”), „Heroesów”, a dla wielu zaczęła się też wtedy przygoda z piraceniem seriali, gdyż były to jeszcze czasy, gdy w Polsce pokazywano odcinki z ok. rocznym opóźnieniem.

    Jakiś czas temu w gorących był post, który świetnie przypominał jak rano przed szkołą włączało się pobieranie odcinka,
    potem czekało na napisy od hataka i siadało się do oglądania, by zaraz potem obejrzeć trailer następnego w jakości 240p i poczytać teorie na forach. Mnóstwo zagadek na Wyspie, tajemnic poszczególnych postaci, nawiązania do literatury i filozofii (nawet w samych imionach - Locke, Rousseau, Hume), gdzie szukano tropów jak lepiej zrozumieć bohaterów. Pomiędzy sezonami twórcy podkręcali atmosferę tworząc fikcyjne strony internetowe i gry dla najbardziej zaangażowanych widzów, dzięki której można było się dowiedzieć więcej o Fundacji Hanso czy znaczeniu Liczb.

    Wiele elementów składało się na sukces serialu, ale zdecydowanie motorem napędowym byli bohaterowie. Z początku wydawali się zwykłymi archetypami, ale z każdą retrospekcją (które to narzędzie zostało świetnie tu wykorzystane) coraz lepiej poznawaliśmy ich historie i motywacje, przez co stawali się bardziej wielowymiarowi. Wyspa następnie stawiała przed ich przed próbami, gdzie musieli stawić czoła swoim demonom i mieli szansę na odkupienie (jak świetnie tu wypadają zwłaszcza historie Sayida i Sawyera!). Rewelacyjne aktorstwo - Terry O’Quinn jako Locke czy Michael Emerson w roli Bena to cholerne złoto, Matthew Fox (Jack) też często potrafił pokazać swój kunszt, a drugoplanowy Jorge Garcia, który znany jest jako ten śmieszny grubasek w swoich odcinkach też udowadniał, że w poważnych scenach potrafi grać. Przepiękna muzyka od Michaela Giacchino, który wspaniale potrafi poruszyć człowieka („Locke’d Out Again”, „There’s No Place Like Home”, „The Constant”, „Parting Words”, koniecznie przypomnijcie sobie chociaż te utwory).

    Cała mitologia Wyspy i jej mistycyzm. Skąd niedźwiedź polarny w dżungli? Co to za przedziwny potwór? Tajemniczy właz, którego zawartość nas nurtowała przez pół sezonu, a potem długi hiatus między sezonem 1, a 2. Inicjatywa Dharma i hipisowsko-hinduski vibe jaki się w związku z nią przewijał. Duchowe dylematy wielu bohaterów. Kim są Inni, a zwłaszcza kim do cholery jest Jacob?

    Wbrew opinii wielu nie uważam, że z późniejszymi sezonami serial się popsuł, wg mnie coraz bardziej się rozkręcał. Może po trzecim sezonie mniej już skupił się na tym kim są bohaterowie, a bardziej zajął się dziwnymi fenomenami związanymi z wyspą. W trzech sezonach poznaliśmy już w większości historie bohaterów przed katastrofą lotu Oceanic 815, a sporo dostało już szansę na odkupienie, choć innych czekało jeszcze wiele. Osobiście chyba najbardziej lubię sezony 3 i 4, choć szaleństwo sezonu 5 też mi w dużej mierze odpowiada. Trzeba jednak przyznać, że Lost jest serialem dość wymagającym i należy go oglądać dokładnie, żeby w pełni zrozumieć o co chodzi, zwłaszcza w późniejszych sezonach.

    Kończę właśnie kompletny rewatch serialu, po raz pierwszy odkąd zakończył się 10 lat temu. Rozpocząłem go 22 września, dokładnie 15 lat po rozpoczęciu, zrobiłem przerwę po 4 sezonach i kończę dziś, 10 lat po emisji finału. To było niesamowite doświadczenie, wrócić po tylu latach na Wyspę i przeżyć wszystko jeszcze raz. Często emocje były zwielokrotnione, gdy dokładnie wiedziałem co się zaraz wydarzy

    pokaż spoiler Np. śmierć Boone’a w s01e19


    A z drugiej strony po tylu latach już część rzeczy zapomniałem i, zwłaszcza w 5 i 6 sezonie, oglądałem prawie tak, jakby to był pierwszy raz.

    Trochę się obawiałem, bo nie wiedziałem na ile dobrze oceniam serial z sentymentu, ale po 10 latach jest to dla mnie wciąż serial rewelacyjny, który ani odrobinę się nie zestarzał. Może widzę parę dziur fabularnych i to, że na początku scenarzyści nie wiedzieli w 100% gdzie to idzie dalej, ale wciąż ogląda się to świetnie. Zdecydowanie mogę polecić go każdemu z czystym sumieniem, czy to tym, którzy już widzieli kiedyś, albo tym, którym jakoś ten serial umknął (albo są po prostu za młodzi, by go znać, to przecież już trochę lat jest). Szkoda, że niestety nie ma go na żadnym polskim vod, a po vpnie też jest dostępny jedynie na hulu bądź imdbtv z reklamami.

    #lost #zagubieni #seriale #tv
    pokaż całość

    źródło: upload.wikimedia.org

  •  

    Co jeśli zdarzy wam się zjeść jakiś posiłek, którego kaloryczności w ogóle nie znacie?
    Np, wiecie ile kcal zjedliście na śniadanie, na drugie śniadanie, ale np. obiad decydujecie zjeść u rodziny, albo na mieście.

    Liczycie w tedy na oko? Wtedy nie wiecie, czy dopinacie zapotrzebowania kalorycznego czy nie.

    #mikrokoksy #silownia #dieta #pytanie pokaż całość

  •  

    Wolałbym nigdy nie się nie dowiedzieć o determinizmie i żyć w błogiej nieświadomości, że mamy wolną wolę.
    Ignorancja jest błogosławieństwiem.

    Pomyślcie nad takim paradoksem myślowym i spróbujcie go rozwiązać: Po co cokolwiek robić i się starać, jeżeli wszystko jest już ustawione.

    A wy? Zaakceptowaliście to? A może wierzycie, że jednak mamy wolną wole. Przejmujecie się tym?

    #filozofia #religia #pytanie
    pokaż całość

    +: Himre, erkav
  •  

    "Badziewie od Apple"

    "Kupię sobie nowy model jak wyjdzie"

    - typowy fanboj Apple XDDD

    #mocnyvlog

  •  

    Oooo gubernatorek już jest na tyle leniwy że nie chce mu się kręcić tradycyjnym kluczem w zamku więc szuka zamka z Home Kitem
    #mocnyvlog

  •  

    Bóg wiele razy interweniował w historii według biblii.

    Dlaczego Bóg zatem dopuścił do podziału chrześcijaństwa 500 lat temu? W jaki sposób wiernym miałby taki podział pomóc?
    Czemu Bóg zostawił nas z tyloma pytaniami, pytaniami, które nas chrześcijan podzieliło na różne wyznania? Czy nie było by lepiej, gdyby odpowiedzi na te pytania były już zawarte w Biblii? Skąd wiemy, że dobrze interpretujemy Biblie? Dlaczego Bóg nie chce z nami tego konsultować. Mówić, tak dobrze myślicie, dobrze interpretujecie. Było by o wiele łatwiej.

    #religia #filozofia #chrzescijanstwo #katolicyzm
    pokaż całość

    •  

      @pyroxar: Chcesz powiedzieć, że protestanci i wszystkie odłamy inne niż katolicym są skutkiem złej interpretacji biblii? Nie możemy mieć przecież wszyscy racji co do dogmatów.

      Czy według ciebie są jakieś konsekwencje przejścia np. z katolicyzmu do protestantyzmu? Czy to dobrze, że ktoś się staje świadkiem jehowym?

      To się często zarzuca, że jak Bóg, będąc dobrym, pozwala na zło, i ma to też być niby dowód na sprzeczność i nieistnienie Boga, ale Bóg jest dobry nie dlatego, że zapobiega złu (wynikłym z ludzkich błędów), a dlatego, że wskazuje drogę jak dobrze żyć (właściwie o tym, jest cała Biblia)

      Dlaczego np. Bóg zesłał karę na Sodomę i Gomorę, przecież Bóg pozwala człowiekowi robić co mu się chcę. Po co ta interwencja?

      Czy nie uważasz, że lepiej by było gdyby każdy na początku życiu otrzymał jasne instrukcje i prawdy od Boga, bez konieczności spędzania lat na sumiennym czytaniu Biblii, ryzykując, że coś się źle zinterpretuje? Dlaczego Bogu tak zależy na wierze? Czy ludzie innych religii, buddyzm np. są winni tego, że nie otworzyli się na chrześcijańskiego Boga?

      Jak biblia tłumaczy determinizm teologiczny.
      pokaż całość

    •  

      @sphinxxx:

      Historia pokazuje, że to raczej kwestia przyziemnych spraw, takich jak walka o pieniądze, wpływy i prymat, religijne różnice były tylko publiczną wymówką, fasadową przyczyną i niewielkim promilem całego zamieszania.

      Kalwin czy Luter założył swoją religie i poświęcił całe jej życie bo chciał coś na tym ugrać? Czyli co, sam w to co mówił nie wierzył, ale chodziło mi o jakieś rzeczy materialne? Moim zdaniem, Ci ludzie po prostu inaczej zrozumieli Biblię. Nie podobało im się to co robił w tedy Kościół.

      Dogmaty w KK nigdy nie powstawały same z siebie, zawsze były odpowiedzią na powstające herezje.

      Czyli każda inna interpretacja inna niż ta co proponuje Kościół katolicki jest uznawana za herezję. Tylko, ci ludzie wierzyli w swoją wersję z jakiegoś powodu.

      Tamtejsi mieszkańcy wyznawali religię opartą na rytualnych aktach homoseksualnych. Oprócz wskazania, że wiara w inne bóstwa jest zgubna, było to też potępienie aktywności, którym oddawali się sodomici. To tak z pamięci, nie jestem historykiem, musisz wygooglować.

      No dobrze, ale Bóg dał ludziom wolną wolę, także do czynienia złych rzeczy. Czemu Bóg nie ukarał np III rzeszy?

      Katolicy mają coś takiego, nazywa się Katechizm Kościoła Katolickiego.

      Tylko KKK jest tworzony przez ludzi, nie przez samego Boga. Mi chodzi, o to, żeby każdy na ziemi w momencie przyjścia na świat miał jasno postawioną sprawę o co chodzi na tym świecie, żeby ludzie wiedzieli, że jest jedna słuszna religia.

      Oczywiście, że nie, jeśli ktoś w swoim życiu nie miał okazji poznać nauki Chrystusa. Nie ma w tym żadnej winy, że ktoś się rodzi w rodzinie niechrześcijańskiej. Jeśli taki ktoś żyje w zgodzie z własnymi przekonaniami i dąży do poznania prawdy, to będzie zbawiony. Co innego, jeśli ktoś pozna Chrystusa i Go świadomie odrzuci.

      A co to tak naprawdę znaczy poznać Jezusa? Czy każdy z nas może go poznać tak samo dobrze? Czy osoba, która usłyszała o Jezusie gdzieś na lekcji historii tylko i nie postanowiła za nim podążyć, to czy ta osoba odrzuciła Jezusa?

      Moim zdaniem było by o wiele łatwiej nam ludziom na ziemi, gdybyśmy od razu wiedzieli o co kaman w tym wszystkim. Tak to pozostaje nam tylko dyskutować.
      pokaż całość

      +: DIO_
    • więcej komentarzy (8)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika MrBanana

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.