•  

      @Slonx: xDDD
      to cudowne jak dowody sypia si ęsame z rzeczywistości. Już idziemy w pyskówkę ob WCALE NIE MASZ RACJI JA CI WYTŁUMACZĘ

      Otóż informuję Cię, że każdy pogląd który Ci towarzyszy w życiu, musi mieć jakieś podwaliny, a te które stoją wobec niego w opozycji, są zagrażające dla ludzkiej samooceny, stąd przekonanie innych daje społeczny dowód słuszności i utrzymuje samoocenę.
      brawo, umiesz używać skomplikowanych zdań. Napisałeś jednak tylko tyle, że ludzie nie lubią słuchać przeciwnych sobie argumentów i lubią mieć poparcie.
      ŁaŁ. Właśnie dlatego przekonywanie do swoich racji działa słabo.

      U mnie rzadko dyskusje przeradzają się w kłótnie.
      o argument anegdotyczny, oddalam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      ale i lekceważysz centralną strategię perswazji i to, jak silnym narzędziem wywierania wpływu jest dysonans poznawczy.

      To spytam się czy lubił być lany pasem, czy uważa, że dziecko bez bycia bitym nie zrozumie świata (czyli czy on sam go nie zrozumiałby inaczej)
      OH REAAAALLLLYYYYYY

      to ilość osób bijących swoje dzieci by nie spadała. Spada.
      bo już nie ma poklasku jak się powie, że dzieciak dostał w tyłek bo coś zbroił. Jest przeciwnie, zdegustowane spojrzenia...
      A, udowodnij że to badania zmieniły poglądy ludzi, jak ci się chce marnować czas.

      Lekceważysz siłę mechanizmów obronnych

      Ciekawe jakie muszą mieć o tobie, skoro wydajesz sądy mając zbyt małą liczbę danych.
      Rozmowa z "ja używam tylko merytorycznych argumentów bo prawda jest obiektywna" odc 3246534

      A wnioskujesz tak, bo?
      bo jest całkowicie niemożliwym rozmawiać o sztuce w ramach prawd ogólnych. Piękno nie jest czymś takim ani sztuka. Ta druga nie ma nawet spójnej definicji. O sztuce można rozmawiać tylko w sposób subiektywny, niepoparty badaniami i emocjonalny. Do gustu nie da się kogoś przekonać a przecież ty uznajesz tylko dyskusje przekonawcze.

      Całe szczęście ja nie. Dlatego te kończę, bo przerabiałem to już kilkadziesiąt razy i wiem jak będzie dalej. coraz gorsza psaudointelektualna pyskówka i zabawa w udawanie mądrzejszego niż oponent ciągnąca się po naście postów.
      Przeanalizuj swoje rozmowy ze znajomymi, zobacz ile z nich było wyrażaniem opinii a ile wciskaniem innym, że jeden tylko pogląd może być prawdziwy. Ile z tych rozmów było poparte danymi i badaniami.
      Jak w szczerej ewaluacji wyjdzie ci, ze większość to ok, myliłem się, da się tak. Będę wiedział więcej dzięki temu. Ale jak nie, to może przynajmniej w duchu, przyznaj, że mam trochę racji.
      pokaż całość

    •  

      @Slonx: znam fajniejszą maksymę, quidquid Latine dictum sit, altum videtur

      bardzo dobrze działa na takich, co używają przetłumaczalnych powiedzeń bez potrzeby. Albo kłócą się z wnioskiem który sami popierają ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (63)

  •  

    Zrób to. Wsiądź do samolotu, złap pociąg. Pokonaj setki kilometrów. Stań przed jej drzwiami i powiedz prosto w oczy: "Wiem, że to szalone, ale potrzebowałem Cię teraz". Nasze życie jest zbyt krótkie, aby zawsze być rozsądnym. Odległość nie ma znaczenia, jeśli Twoje oczy błyszczą, kiedy ona się uśmiecha.

    pokaż spoiler Autor nieznany #gownowpis #biblioteczkacytatow
    pokaż całość

  •  

    #anime

    a tego TTGL jeszcze nie widziałem, ale moim zdaniem lepsze od KlK (kill la Kill) jest Akame ga Kill

    every day we stray further from god...

  •  

    Nie lubię poniedziałków

    Dzisiaj poniedziałek, a więc prawdopodobnie część z Was usłyszy w radiu piosenkę "I don't like Mondays" irlandzkiego zespołu The Boomtown Rats. Jednak nie każdy wie, że inspiracją do napisania tego utworu były prawdziwe wydarzenia.

    16-letnia Brenda Spencer mieszkała na przedmieściach San Diego, a jej okno wychodziło na plac zabaw przy podstawówce Cleveland Elementary School. 29 stycznia 1979 roku około 8:30 rano drobna nastolatka otworzyła ogień do dzieci czekających na zajęcia.

    W tym czasie dyrektor i jeden z nauczycieli przebywali w gabinecie. Początkowo mylili huk z petardami. Przez okno zobaczyli jednak, że niektóre dzieci padają na ziemię, inne uciskają różne części ciała, a część rozgląda się przestraszona i zdezorientowana. Mężczyźni wybiegli, aby pomóc uczniom. Dyrektor niemal natychmiast został śmiertelnie raniony przez Brendę. Po chwili wybiegł woźny, który chciał okryć go kocem, jednak i on został postrzelony, na skutek czego zmarł. Po przybyciu policji, dziewczyna raniła także jednego z funkcjonariuszy. Cała akcja trwała około 15 minut, podczas których Brenda oddała od 29 do 40 strzałów (w zależności od źródeł) i raniła 8 dzieci. W końcu policja zarekwirowała śmieciarkę, którą postawiono na linii ognia.

    Po wszystkim dziewczyna zabarykadowała się w swoim domu. Dziennikarce lokalnej gazety udało się do niej dodzwonić i zapytała o motyw tak okropnego czynu. Brenda powiedziała „Nie lubię poniedziałków. Musiałam jakoś ożywić ten dzień”, a także „Nie miałam żadnych motywów, żeby to zrobić, to była po prostu świetna zabawa”. Nastolatka poddała się po siedmiogodzinnym oblężeniu. Podczas aresztowania nie stawiała oporu, była spokojna i opanowana. W mieszkaniu znaleziono liczne butelki po piwie i whiskey, jednak dziewczyna nie była pod wpływem alkoholu ani narkotyków.

    Co sprawiło, że młoda dziewczyna posunęła się do tak okropnego czynu? Brenda urodziła się 3 kwietnia 1962 roku w San Diego. Jej rodzice rozwiedli się, po czym zamieszkała ze swoim ojcem i dwoma siostrami. Jak wspominają nauczyciele, nastolatka ledwo odzywała się na zajęciach, była zamknięta w sobie, ale świetnie szło jej robienie zdjęć. Wygrała nawet konkurs fotograficzny. Dzieci z sąsiedztwa twierdziły, że Brenda zażywała narkotyki, wagarowała, kradła, była okrutna wobec zwierząt i fascynowała się bronią palną. Jednak jej ojciec powiedział, że „zawsze była szczęśliwą i dobrą córką. Dobrze się zachowywała i nigdy nie miała żadnych problemów w szkole”. To bardzo życzeniowe myślenie, ponieważ w 1978 roku włamała się do szkoły i strzelała w szyby. Miała na koncie próbę samobójczą, a przez wagarowanie była pod opieką kuratora sądowego.

    W grudniu 1978 roku psychiatra, który badał dziewczynę na zlecenie kuratora, zdiagnozował u niej depresję. Jej stan był tak ciężki, że zalecił umieszczenie Brendy w szpitalu psychiatrycznym, jednak jej ojciec nie zgodził się. Zamiast tego kupił jej pod choinkę karabin półautomatyczny kalibru 22 z mnóstwem amunicji. Brenda powiedziała „prosiłam go o radio, a on kupił mi broń” oraz „poczułam się tak, jakby on chciał, żebym się zabiła”. Kilka tygodni przed strzelaniną powiedziała przyjaciołom, że nikt jej nie rozumie, ale pewnego ranka wszyscy będą na nią patrzeć i będą pokazywać ją w telewizji. Czuła się niekochana, nieważna i miała żal do rodziny oraz nauczycieli za to, że nikt nie udzielił jej pomocy.

    Brenda przyznała się do zabójstwa dwóch osób oraz postrzelenia dziewięciu. Sąd potraktował ją jak dorosłą i skazał na dożywocie z możliwością wcześniejszego zwolnienia po 25 latach. Dziewczyna pierwszy raz ubiegała się o zwolnienie w 1993 roku i twierdziła, że podczas strzelaniny była pod wpływem alkoholu i narkotyków. Wniosek odrzucono. W 2001 roku powiedziała, że ojciec wykorzystywał ją seksualnie od 9 roku życia. Nigdy wcześniej o tym nie wspominała, nie było na to żadnych dowodów ani świadków. W 2005 roku twierdziła, że ojciec znęcał się nad nią i pewnego razu uderzył tak mocno, że nastąpił uraz płatu skroniowego mózgu (wcześniej twierdziła, że uraz był skutkiem wypadku na rowerze). Ostatni raz ubiegała się o zwolnienie w 2009 roku i będzie mogła znów to zrobić w 2019.

    Bob Geldof, lider zespołu The Boomtown Rats, w jednym z wywiadów powiedział, że Brenda napisała do niego list. Stwierdziła w nim, że jest zadowolona ze swojego czynu, ponieważ Bob uczynił ją sławną.

    Strzelanina w 1979 roku była pierwszą strzelaniną w szkole w historii USA. 10 lat później podobne przestępstwo miało miejsce w kalifornijskiej szkole Cleveland Elementary School w Stockton. 5 osób zostało zabitych, a 29 rannych. Uczniowie, którzy zostali ranni w strzelaninie z 1979 roku, bardzo mocno to przeżyli. Twierdzili, że to czego doświadczyli bardzo głęboko odcisnęło się na ich psychice, a wydarzenie z 1989 roku było dla nich swoistym ponurym przypomnieniem. W 2001 roku Brenda powiedziała, że czuje się odpowiedzialna za wszystkie szkolne strzelaniny, które miały miejsce w Stanach.

    Historia Brendy Spencer przedstawiona została w jednym z odcinków „Kobiet, które niosły śmierć” (S02E01, na Netflixie jest to odcinek 1). Można o niej także przeczytać pod linkami: 1 2 3 4 5 6

    #historieriley #kryminalne #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Przez 2 lata nie ruszyli tematu z subdividingiem UV mapek w adaptive displacementem? Jestem zawiedzion. Jest jakaś alternatywa od #blender do renderowania fizycznie poprawnych obrazów statycznych która to ogarnia?
    #grafika #grafika3d #januszeblendera

  •  

    Jadę pociągiem, przedział cały zapchany I wspolpasażerowie pochłaniają właśnie kanapki z kiełbasą. Szczęście w nieszczęściu, że mam okropny atak alergii i nie mogę oddychać przez nos (✌ ゚ ∀ ゚)☞ #pkp #zalesie #podroze #polakicebulaki

  •  

    Pediatra o pozwalaniu dzieciom na zmianę płci
    Pediatra Michelle Cretella o postępującym problemie przyzwalania na zmianę płci u dzieci i nastolatków.
    Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/4369865/pediatra-o-pozwalaniu-dzieciom-na-zmiane-plci/

    #psychologia #dzieci #wojnaidei #kultura #lekarz
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      Wydaje mi się, że problem powiązany jest z naszymi wyobrażeniami o tym co chłopcy, a co dziewczynki mogą i powinni robić.

      @przecietna: dobrze użyte słowo "wydaje mis się". Bo twój mózg raczej nie miał zmienionej gospodarki hormonalnej co?

      Z perspektywy czasu uważam, że gdyby wtedy zaproponowano mi terapie hormonalna
      Jeżlei nie byłaby ona w wykonaniu Zięby czy innego magika czy znawcy od wszystkiego, to przebadałby cię psycholog, seksuolog, pomierzono różne rzeczy i stwierdzono, ze jesteś tomboyem a nie osobą transseksualną.
      Ale nigdzie nie poszłaś i teraz rozsiewasz mundrosci co by było gdyby (dopowiadając sobie efekt tego co by było)
      pokaż całość

      +: dlugi_
    •  

      @przecietna: niestety powielasz i utwierdzasz szkodliwe stereotypy. To nie pozwalanie dzieciom na zmianę jest problemem tylko niepozwalanie. To co czułaś nie spełnia 1/5 wymagań diagnozy transseksualizmu.
      Wybacz, nie będę miły dla wypowiedzi, które w jasny sposób utwierdzają "no jezu raz lalkę wzioł do renki i juz mu penis chcą ucinać!" A o tym jest ten gównomateriał
      Byłaś tomboyem, ok, to nie ma nic wspólnego z byciem trans, rodzice nigdy by cię nie zabrali do psychologa a nawet jeżeli to nic by nie wykryto. A jak technologia się rozwinie to będziemy mogli wykrywać transseksualizm badając mózg (bo wykryto zmiany w mózgach osób trans)

      wybacz, to jest wykop, mam już dość czytania tu bzdur na ten temat. A postowany materiał to taki wspaniały kłębuszek debilizmów by poklepać po pleckach konserwy. A ty niestety piszesz zasadniczo "no mądrze gada".
      Tak więc uświadamiam, nie gada mądrze. Płeć nie zawsze jest jasno zakodowana w DNA bo są różne przypadki kiedy coś nie wypala. To, że ktoś ma dysforię jest faktem, nie jest to coś na poziomie chęci napicia się kawy rano tylko jest poważnym problemem i generuje ogromny stres psychologiczny. Dlatego nie ma znaczenia czy jest czysto psychologiczne czy nie. Jak ktoś pójdzie do psychologa i powie, że jest przeciwna płcią będąc cis, to ma takie same szanse oszukać lekarza jak przy udawaniu schizofrenii. Ciekawe że nigdy nikt nie użył tego argumentu by powiedzieć, że nie powinniśmy leczyć schizofrenii.

      ehh... zwyczajnie mam dość przemyśleń bazowanych na stereotypach i ignorancji.
      pokaż całość

      +: dlugi_
    • więcej komentarzy (9)

  •  

    a ja się zastanawiałem, czemu szczypiorek tak beznadziejnie rośnie... cały czas na boki, zamiast w górę
    #pokazkota #gotujzmajorem #ogrodnictwo

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    17 czerwca 1992 r. o ósmej rano w Warszawie otwiera podwoje pierwsza w Polsce restauracja McDonald's. Wtedy to było wydarzenie, wszyscy przyszli na róg Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej, by poczuć powiew Zachodu. Przed pierwszym lokalem McDonald's w Polsce, przy ul. Marszałkowskiej 124/136, ustawiła się długa kolejka. Wstęgę przeciął Jacek Kuroń, minister pracy i polityki społecznej.

    Projekt kryształowego pałacu McDonalda ze szkła w profilach aluminiowych powstał na przełomie 1989/90 w pracowni Kazimierski i Ryba Architekci. Został dostawiony do bocznej ściany Domu Towarowego Sezam. W dniu otwarcia ustanowiony został rekord świata w liczbie sprzedanych hamburgerów, dokonano 13,3 tys. zamówień.

    Pamiętacie ceny? ;)
    Big mac za 25tys. zł, duże frytki za 10tys. zł, lody za 10tys. zł, coca-cola za 11tys. zł i kawa za 6tys. zł.

    Źródło: Warszawski Zaułek

    #historiajednejfotografii #fotohistoria #ciekawostki #historia #brusilow12
    pokaż całość

  •  

    Z płomieniem na głównej jest filmik jak ksiądz traktuje dziecko słowami "porażka jakaś":
    LINK - https://www.wykop.pl/link/4368879/ksiadz-przyjmuje-dar-od-dziecka-slowami-porazka-jakas/

    Jako, że mam dziecko w podobnym wieku ztriggerowało mnie to mocno, więc walnąłem komentarz który tu przyklejam:

    Porażka jakaś to jest to, że z moich podatków jako ateisty idzie kilka miliardów rocznie na religię w szkołach (1,2 mld zł rocznie!!!), rządowe dotacje do katolickich szkól (0,5 mld zł rocznie), kapelanów wojskowych i innych służbach mundurowych (30 mln zł rocznie), fundusz kościelny, remonty zabytków które są własnością kościoła na koszt państwa itd...

    110 mln zł z budżetu państwa i Mazowsza pochłonęła Świątynia Opatrzności Bożej, bo chociaż prawo nie pozwala władzom budować kościołów, wsadzili tam muzeum i już nagle mogą. ¯_(ツ)_/¯

    Do tego płacą jakiś śmieszny podatek ryczałtowy XD

    Wiecie co za te 4-5 miliardów można by zrobić w kraju?
    To tak dla przypomnienia z najnowszego budżetu:
    Ochrona zdrowia - 7 mld
    Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego - 2 mld
    Wymiar sprawiedliwości - 12 mld

    Tego chwasta należy wyrwać z korzeniami bo oprócz kasy zaczyna nam wciskać katoliban:
    - zakaz handlu w niedziele
    - przywileje w obrocie ziemią
    - wywalenie in vitro
    - próby zaostrzenia prawa antyaborcyjnego
    - no i najnowszy pomysł, czyli ograniczenie dostępu do pornografii.

    No i oczywiście organizacje lobbujące te pomysły są opłacane z naszych podatków XD
    Rydzyka już pominę milczeniem..

    Co do dzieciaka, to aż szkodami się go zrobiło strasznie, a co do księdza to się nie wypowiem bo moderacja skasuje.

    #bekazkatoli #gimboateizm #bekazpodludzi #neuropa #zalesie
    pokaż całość

  •  

    benizy są takie brzydkie, a pusie takie ładne
    kobiety > mężczyzni

  •  

    Ejej @xandra wiesz może czy w Częstochowie jest jeszcze parasolkarz? Albo w sumie gdziekolwiek?

    #czestochowa #parasolki #kiciochpyta

  •  

    Jaki największy dostaliście wpier@l od starych i za co? Bo ja o dziwo najmocniej dostałem za nic.

    Mój stary wrócił pewnego dnia najebany samochodem i nie trafił do garażu, rozwalił cały przód no i garaż też. Był tak pijany, że nie pamiętał tego. Rano obudził mnie cios w szczękę, skończyło się gipsem na prawej ręce i kimaniem u kumpli przez dwa tygodnie. Ubzdurał sobie, że to ja w nocy jeździłem.
    Najgorsze, że matka wiedziała, że to ojciec, ale słowem się nie odezwała. Mimo, iż kontakt z rodziną utrzymuje minimalny to doszły mnie ostatnio słuchy, że do dziś opowiada kumplom jakiego to miał durnego syna co mu garaż i samochód skasował. Przeprosin od matki nie usłyszałem nigdy.
    #zalesie #rodzina #pytanie #patologiazewsi
    pokaż całość

  •  

    O jak mnie niemiłosiernie wkurwia to że nie potrafię celować podczas strzelania na padzie. Idealna akcja, pięknie gość się wystawia do heada i jebany miss, już nie mówiąc o tej parodii gdy coś się rusza xD 8/10 strzałów to miss. Zaraz podłączę myszkę do tej konsoli bo mnie chuj strzeli xD To największy minus jej kupna xD
    #ps4 #konsole #gorzkiezale

  •  

    Polscy mężczyźni marnują życie z brudnymi karynami bo nie zdają sobie sprawy, jak fascynujące są kobiety innych narodowości. Kto choć raz miał przyjemność obcować z Azjatycką Tygrysicą nigdy już nie spojrzy na polskie biedaczki jak na kobiety. W azjatyckim kręgu kulturowym miłość oraz intymność służą nie tylko znalezieniu sobie bankomatu żeby samej nic nie musieć robić, co jest bardzo powszechne w polsce i kobiety same to przyznają (mentalność pierwotnych dzikusów z jaskiń a nie cywilizowanej kobiety 21 wieku która ma takie same albo nawet lepsze możliwości zarobkowe od faceta).

    #rozowepaski
    #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    Wczoraj na spotkaniu ze znajomymi powiedziałem, że nie chciałbym mieć dziewczyny, która nie jest dziewicą. Usłyszałem parę zaczepek (co ciekawe tylko od płci żeńskiej) w stylu, że mam kompleksy, jestem hipokrytą, mam niskie poczucie własnej wartości itd., ale nie przejąłem się tym.

    Przed chwilą napisała do mnie koleżanka.

    ¯\_(ツ)_/¯

    pokaż spoiler czemu innych ludzi obchodzi co ktoś robi lub nie w łóżku?


    #logikarozowychpaskow #zwiazki #seks #bekazrozowychpaskow
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2018-06-16-18-33-05-877_com.facebook.orca.png

    •  

      Skoro interesują Cię wyłącznie dziewice, to interesujesz się co robiły/nie robiły w łóżku, a

      @szpongiel: jest chyba kurwa jakaś różnica między pytaniem potencjalnej partnerki czy jest a napastowaniem kogos za wygloszenie swoich preferencji? Czy moze na wykopie sa juz tak niedorobione jednostki że tego nie ogarniają?

      Op ma prawo szukac nawet i trzynogiej jednookiej i nijak to nie usprawiedliwia naskakiwanie na niego i pisanie mu żeby się leczył

      Jeszcze jakby byl bardziej wyszczekany to moglby was wszystkich wyzywać od gimboateuszy
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (33)

  •  

    Obserwuję co się dzieje od jakiegoś czasu na mirko i w znaleziskach dotyczących wkładu KK w naukę i jestem trochę przerażony poziomem wykopowych antyteistów. Oni zdają się na serio wierzyć, że Kościół zniszczył dorobek antyku, że zakazywał prowadzenia badań, że sam nie rozwijał nauki. Problem w tym, że historycy mają kompletnie odmienne zdanie niż bojownicy z religią. Żaden poważy ekspert nie twierdzi jakoby chrześcijaństwo cofnęło nas w rozwoju. I taka opinia to nie jest żadna wiedza tajemna tylko absolutny mainstream jaką można znaleźć w każdym solidnym źródle. Czemu więc wykopowi ''racjonaliści'' są tak antynaukowi? Chyba dlatego, że nie czytają książek, a całą historyczną wiedzę czerpią z jutubowych filmików, antyreligijnych gównoportali i memów.
    #religia #katolicyzm #chrzescijanstwo #ateizm #historia #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    moje koleżanki biorą śluby, rodzą dzieci, a ja jem sama pizzę i oglądam serial dla nastolatek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #gownowpis #rozowepaski #wyznaniezdupy

  •  

    Ateiści to najwięksi hipokryci jacy istnieją. Tak to piszą rzeczy typu: "Boga nie ma hehe", "typowy ciemnogród i zaścianek", a jak przychodzi co do czego to ślub biorą kościelny, chrzczą dzieci i wysyłają ich do Komunii.

    I wiecie co w tym najśmieśniejszego?

    pokaż spoiler za każdym razem dają temu znienawidzonemu księdzu kilkaset złotych xDDDDDDDDDDDD


    #gimboateizm #ateizm #heheszki #bekazpodludzi
    pokaż całość

  •  

    Komu przeszkadza flaga?

    Kupiłem wczoraj z 4-letnią córka mała flagę na samochód z okazji mistrzostw. Przy okazji mieliśmy dłuższą rozmowę na temat czym jest ojczyzna, barwy narodowe oraz o szacunku dla nich.
    Córka była strasznie dumą i szczęśliwa że koło jej fotelika ma flagę.

    Przychodzimy rano do auta a flaga urwana. Córka w płacz. Jak mam jej wyjaśnić że komuś Polska flaga przeszkadza?

    Dziś kupię następna, zobaczymy jak długo będzie.
    W imię zasad nie będę jej chować na noc do środka.
    #polska #patriotyzm #dzieci #zonabijealewolnobiega #zlodzieje
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Przypominanko z rana:
    mama: zrób mi kawę/ przynieś talerz z szafki/ nakryj do stołu/ skoś trawnik/ postaw szopę/ pozamiataj podwórko
    ja: no ok
    tego samego dnia
    ja: mamo, możesz zrobić mi herbatę?
    mama: a ty rąk nie masz, że wszystko trzeba robić za ciebie?
    za każdym kurwa razem xD
    #dziendobry #heheszki #zakazdymjebanymrazem pokaż całość

  •  

    150 próbek preview
    Może coś z tego będzie xd
    #januszeblendera

    źródło: jaskinia.png

  •  

    Siemka ktoś chętny stworzyć jakaś gierkę :D?

    Szukam kogoś do wspólnego projektu w #unity ja bym był tym co robi że działa ktoś że wygląda czyli ktoś into grafika. Jaki mam pomysł? Po pierwsze ma być to małe i nie wymagające tysiąca modeli i skryptów aby nie skończyć na planach a faktycznie coś zrobić. Co do pomysłu można razem uzgodnić bądź połączyć jakieś nasze istniejące, tutaj mogę opisać jeden z nich: prosta gierka 3d, low poly(albo inny styl kto co lubi), płaski teren z minimapą na której widzimy gdzie możemy znaleźć przedmioty + fale przeciwników (np zombie których byłoby kilka typów szybki, eksplodujący itp), cel - przetrwać jak najdłużej, zalety takie że gra składała by się z kilkunastu modeli: kilka przeciwników, główny gracz, kilka modeli otoczenia(skrzynia, bronie) co znacznie zwiększa szanse na ukończenie ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Jeżeli ktoś chętny zapraszam na PW, jeśli nigdy nie miałeś styczności z unity nic nie szkodzi sam dopiero się chwile w nim bawię :D!

    Czas
    Teraz w okresie letnim będę miał sporo czasu na grę myślę że czasami nawet po kilka h dziennie więc można prężnie działać :)

    Co ja umiem?
    Osobiście nie mam żadnej skończonej gry w unity dlatego chce to zmienić, mam za to skończone inne w pełni napisane przeze mnie na własnym silniku ( https://play.google.com/store/apps/developer?id=Piotr+T. ), oraz kilka projektów w unity które możecie znaleźć na moim githubie ( https://github.com/TPiotr ) dla przykładu generator z podstawowymi narzędziami do tworzenia terenów w stylu low poly.

    #gamedev #grafika3d
    pokaż całość

  •  

    Na wykopie wszyscy pisali, że różowe to nieważne jak wyglądają a i tak nie mają problemu ze znalezieniem niebieskiego.
    Ja - #rozowypasek 24 lvl, konto na tinderze i badoo od tygodnia - na tinderze 3 pary, żadna nie odpisuje.
    Na badoo par więcej, natomiast wszystkie to albo patologia jakaś, typowy sebix albo ktoś upośledzony i jeden fetyszysta.
    Problemem jest waga, staram się zrzucić ale tak łatwo tracę motywację, chciałam znaleźć kogoś kto by mógł dać mi taką motywację ale jak widać chyba nie jest to takie łatwe jak mówiliście :/
    #tinder #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Przybłąkał się do mnie dzisiaj taki kotek ʕ•ᴥ•ʔ
    Został ochrzczony imieniem po najseksowniejszym gościu w parku czyli Julian
    #pokazkota #koty

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    W ogóle czy wy też czujecie ten smród, czy tylko mi się zdaje, że te memy "(...) jeśli w Polsce jest łamana konstytucja" śmierdzą z daleka byciem stworzonym przez jakąś agencję PR?
    Obczajcie, to jest idealne, subtelne wyśmiewanie opozycji i bronienie PiSu i Andrzeja Dudy. Seria śmiesznych obrazków, z których pewnie nie jeden przeciwnik PiSu wypuści szybciej powietrze nosem, a tak na prawdę głównym przesłaniem jest wyśmianie ludzi, którzy widzą, że PiS jak i Andrzej Duda mają w dupie konstytucję.
    Zważając na to, że memy w ostatnim czasie miały wpływ na wybory w USA jak i w Polsce, śmiem twierdzić, że to mogła być jakaś agencja, a później wiadomo wirusowo normiki zaczęły tworzyć własne wersje zauważając, że takie obrazki dostają dużo atencji/plusów/lajków/apwołtów itp

    #neuropa #polityka #hmmm
    pokaż całość

    źródło: paczaizm.pl

  •  

    Porwanie Elizabeth Smart

    14-letnia Elizabeth Smart mieszkała wraz z rodzicami i piątką rodzeństwa w Salt Lake City w stanie Utah. Jej rodzina należała do Mormonów i bardzo poważnie podchodziła do spraw wiary. Żyli jak typowa, niczym niewyróżniająca się rodzina.

    Wszystko posypało się 4 czerwca 2002 roku. Tego dnia Smartowie wzięli udział w szkolnym rozdaniu nagród, wrócili do domu po 21.00 i od razu zaczęli szykować się do snu. Ojciec nie włączył alarmu, ponieważ obawiał się, że któreś z dzieci mogłoby go uruchomić, gdy wstanie w nocy do toalety. Około godziny 2.00 w nocy do sypialni Elizabeth i jej 9-letniej siostry Mary Katherine wtargnął uzbrojony w nóż Brian Mitchell. Mężczyzna przyłożył do gardła nastolatki broń i powiedział „chodź ze mną albo zabiję ciebie i całe twoje rodzeństwo”. Hałas obudził Mary, ale przestraszona dziewczynka udawała, że śpi. Po wyjściu porywacza i Elizabeth wyszła z pokoju, aby powiadomić rodziców. Przestraszyła się jednak cienia mężczyzny na korytarzu i wróciła do łóżka. Dopiero po dwóch godzinach poszła do sypialni rodziców, którzy początkowo myśleli, że ich córka miała koszmar. Zauważyli jednak porwaną siatkę na oknie i oczywiście brak Elizabeth.

    Mary opisała mężczyznę najdokładniej jak potrafiła. Powiedziała, że porywaczem był biały ciemnowłosy mężczyzna wzrostu jednego z ich braci (172 cm), w wieku 30-40 lat, ubrany w jasne ubranie i kapelusz golfowy. W rzeczywistości miał 49 lat, ubrany był na czarno i nie miał kapelusza. Dziewczynka nie przyjrzała się dokładnie twarzy, jednak kojarzyła jego głos. Nie mogła tylko wpaść na to skąd.

    Mitchell zabrał Elizabeth do obozowiska w lesie (zaledwie 7 km od domu dziewczyny), gdzie już czekała jego żona Wanda. Kobieta przebrała dziewczynkę w białe szaty i przywiązała do drzewa metalowym kablem. Według małżeństwa odbyła się „ceremonia zaślubin”, po której nastolatka stała się żoną Mitchella i teraz ich związek musi zostać skonsumowany. Elizabeth zupełnie nie wiedziała co się dzieje i co chcą jej zrobić. W jej domu seks był tematem tabu i niewiele o nim wiedziała. Mężczyzna zgwałcił ją tej nocy, tak jak robił to przez następne miesiące, czasem nawet kilkakrotnie w ciągu jednego dnia.

    Kim był Mitchell? Mężczyzna urodził się w 1953 roku w mormońskiej rodzinie. W wieku 16 lat został przyłapany na obnażaniu się przed dzieckiem, a w wieku 19 ożenił się. Małżeństwo nie trwało zbyt długo, jednak zdążył dorobić się dwójki dzieci, które po rozwodzie trafiły pod jego opiekę. Później wstąpił do wspólnoty Hare Kryszna, nadużywał alkoholu i narkotyków. Następnie ponownie się ożenił, spłodził dwójkę dzieci i znów się rozwiódł. Była żona twierdziła, że Mitchell molestował ich 3-letniego syna, ale nie udało się tego potwierdzić. W dniu rozwodu poślubił o 8 lat starszą Wandę Elianę Barzee, rozwódkę z 6 dzieci. Kobieta miała trudne stosunki z dziećmi, jedna z córek nazywała ją nawet potworem. Początkowo Mitchell i Wanda bardzo aktywnie angażowali się w życie Kościoła Mormonów, ale mężczyzna stawał się coraz bardziej radykalny w swoich poglądach i ostatecznie opuścił Kościół. Uznał, że jest prorokiem i zaczął używać imienia Emmanuel.

    Po porwaniu Elizabeth policja i lokalna społeczność bardzo zaangażowały się w poszukiwania. Szukało jej ponad 2000 wolontariuszy, psy i helikoptery, rodzice apelowali w telewizji o pomoc i roznoszono ulotki z podobizną dziewczyny. Niestety bezskutecznie. Dziewczyna pewnego dnia słyszała nawet nawoływania szukającej jej ekipy, ale Mitchell zagroził, że ją zabije jeżeli się odezwie.

    Kostki dziewczyny były cały czas przywiązane metalowym kablem do drzewa, aby ograniczyć jej możliwość poruszania się. Kazał jej wybrać sobie nowe imię, a więc odtąd mówiono na nią „Esther” (po Esterze ze Starego Testamentu). Mitchell twierdził, że Elizabeth jest pierwszą z jego „dziewiczych żon”. Notorycznie ją gwałcił, zmuszał do oglądania pornografii oraz picia alkoholu i brania narkotyków, żeby osłabić jej upór. Wielokrotnie groził, że ją zabije, głodził ją i karmił śmieciami. Pewnego dnia napoił ją alkoholem, a rano dziewczyna obudziła się z twarzą we własnych wymiocinach i piasku. Czuła się bezradna, brudna, niekochana i opuszczona, a Mitchella uważała za niepokonanego i sprawującego kontrolę nad absolutnie wszystkim.

    Co ciekawe Mitchell wielokrotnie zabierał Wandę i Elizabeth do różnych publicznych miejsc, jednak nastolatka zawsze miała twarz zakrytą chustką (zachowało się nawet zdjęcie z jakiejś imprezy, można je zobaczyć w komentarzach). W sierpniu 2002 roku wybrali się do biblioteki, aby poszukać informacji na temat miejsca, do którego chcieli się przeprowadzić. Pewien mężczyzna rozpoznał oczy Elizabeth i natychmiast poinformował policję. Mitchell powiedział funkcjonariuszowi, że to jego córka, a religia zabrania kobietom publicznego pokazywania twarzy i wypowiadania się. Wanda zasygnalizowała dziewczynie pod stołem, że ma się nie odzywać. Niestety policjant przyjął takie wyjaśnienie i nie drążył tematu. Elizabeth była wściekła na siebie za to, że się nie odezwała i obserwowała jak jej jedyna nadzieja oddala się. Z jednej strony to trochę dziwne, że nic nie zrobiła, ale z drugiej strony była tylko zastraszoną i zmanipulowaną dziewczynką.

    We wrześniu Mitchell, Wanda i Elizabeth przenieśli się do Kalifornii. Małżeństwo planowało porwać kolejną dziewczynę, ale przy próbie włamania Mitchell usłyszał jakiś hałas w domu i wycofał się. Koczowali w różnych obozowiskach, do których zazwyczaj przenosili się w środku nocy. 12 grudnia mężczyzna został aresztowany za włamanie do kościoła w El Cajon. Nikt jednak nie podejrzewał go o nic więcej, a więc po kilku dniach został zwolniony. Po jego powrocie Elizabeth wmówiła mu, że objawił jej się Bóg, który kazał im wracać do Utah. Mitchell uznał, że z takim argumentem nie można się kłócić, a więc wrócili.

    Policjanci nie mieli żadnego punktu zaczepienia. Początkowo podejrzewali Richarda Ricciego, który miał na koncie włamania do okolicznych domów i próbę zabicia policjanta. Mężczyzna wykonywał kiedyś prace remontowe w domu Smartów, a więc stał się głównym podejrzanym. Richard nie przyznał się jednak do winy i twierdził, że nigdy nie skrzywdziłby dziecka. Siostra Elizabeth również była pewna, że to nie jego słyszała w noc porwania. Mężczyzna zmarł po kilku tygodniach w areszcie na skutek wylewu krwi do mózgu.

    W październiku 2002 roku siostra Elizabeth przypomniała sobie do kogo należał głos. Była pewna, że słyszała go u Emmanuela, mężczyzny, którego jakiś czas temu jej rodzice zatrudnili do drobnych prac na dachu i grabienia liści. Policja była sceptyczna, ponieważ dziewczynka przypomniała sobie o tym po bardzo długim czasie, a sam Emmanuel przebywał w ich domu tylko kilka godzin. Państwo Smart zatrudnili jednak rysownika, a część zdjęć do portretu pamięciowego przekazała nawet rodzina Mitchella. Policja nie chciała jednak rozpowszechnić tego portretu. W lutym zrozpaczeni rodzice, widząc że śledztwo utknęło w martwym punkcie, postanowili sami przekazać podobiznę mediom.

    12 marca 2003 roku Mitchell został rozpoznany w Sandy w stanie Utah, gdy szedł z Wandą i Elizabeth. Nastolatka miała na sobie perukę, okulary przeciwsłoneczne i chustkę zasłaniającą twarz. Gdy wezwani policjanci zaczęli do niej mówić po imieniu, zawstydziła się i opuściła głowę. Porywacz został aresztowany, a nastolatka wróciła do rodziców.

    Po powrocie do domu zorganizowano nocleg dla całej rodziny w jednym pokoju. Elizabeth powiedziała jednak, że idzie spać do siebie i żeby się nie martwili, bo zobaczą się jutro rano. Przez całą noc jej rodzice co chwilę sprawdzali, czy naprawdę śpi w swoim łóżku.

    Proces Mitchella i Wandy ciągnął się latami. Wykonano mnóstwo badań psychiatrycznych mających określić, czy są poczytalni. Mężczyzna, który wciąż twierdził, że jest prorokiem, każdy dzień przesłuchań rozpoczynał od śpiewania pieśni religijnych. Elizabeth zeznawała dopiero w 2009 roku. Wyjawiła wtedy wiele szczegółów, o których nigdy wcześniej nie wspominała nawet najbliższej rodzinie. W końcu zapadł wyrok. Wanda przyznała się do winy i w 2010 roku została skazana na 15 lat więzienia. Obrona twierdziła, że Mitchell w chwili popełnienia przestępstwa był niepoczytalny i powinien zostać uniewinniony. W 2011 roku skazano go na dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia.

    Elizabeth Smart działa obecnie w obronie zaginionych osób i ofiar napaści seksualnych. Jest także rzeczniczką programu uczącego dzieci jak mają się zachować, gdy staną oko w oko z przestępczością. Skończyła studia, wyszła za mąż i mówi, że nigdy nie zamieniłaby swojego życia na żadne inne. Często wspomina słowa, które usłyszała od matki dzień po powrocie do domu: „Ten mężczyzna zabrał ci już wystarczająco dużo życia, nie pozwól mu zabrać ani sekundy więcej. Najprawdopodobniej nigdy nie poczujesz, że został należycie ukarany, ale najlepszą karą dla niego będzie Twoje szczęście”.

    Elizabeth często wypowiada się na temat tego co przeszła, można było jej posłuchać np. podczas TEDx. Do poczytania: 1, 2, 3.

    #historieriley #ciekawostki #kryminalne
    pokaż całość

    •  

      @Krupier: zapewne czegos nie wiem, bo nie sądzę by takie babole były w systemie bo tak, ale eidze tu takie emocjonalne działanie na pół gwizdka.
      Ok jest chory, nie ogarnia co robil, nie rozumie zla. Ok. To moralnie jest czysty, powiedzmy. Dla mnie w duzej mierze jest. Tylko co kurna z tego? Nie ma go sensu karac owszem, jak nie rozumie czynu ale NADAL JEST MORDERCĄ. Gwalcicielem. Porywaczem. Zlodziejem (niepotrzebne skreślić). Taki ktos jest zagrozeniem bez szans na poprawę. Czyli dozywocie. A jak da sie wyleczyć to intensywna terapia w wieziennopodobnym ośrodku (nie zwyklym psychiatryku bo tylko zwieje albo skrzywdzi kogoś) a potem zaczyna odsiadke jako normalny człowiek

      Mamy za duzo powolywania się na niepoczytalnosc
      pokaż całość

    •  

      Zupełnie jak we współczesnej Europie

      @Bromatologia: te najbardziej zlewaczale kraje zakazały czegoś takiego. Francja i chyba Szwecja

    • więcej komentarzy (114)

    •  

      @amisobad: czemu mnie pytasz xD
      No ladnie wyrzezbione, ale mala uwaga, oko jak ma byc pro elo to musi miec dwa elementy, wklęsła źrenica a na nia wypukla, przezroczysta soczewka. Wglebienie robi ci paralakse (a reczej paralaksa fejkuje taki efekt, ale chyba moge obrócić takie zdanie logiczne) a wypuklosc jest po to zeby blik, taki jasny punkcik sie deformowal na krawedzi

    •  

      @amisobad: mnie sie akurat srednio podoba koncept, zeby wychodza nie spod okladek i za duze sa te wszystkie elementy przez co jest maloczytelny.
      ale to moje zdanie

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    ktoś chce sobie rozjebać mózg?

    Nie?

    nah i tak macie
    POLITICAL LESBIANISM

    źródło: youtube.com

  •  

    Chyba jednak się wyniosę z wykopu i tagu #przegryw bo właściwie już rozumiem, czemu ludzie tu latami siedzą i życia nie mają. Bo w sumie to jakoś wciąga, czekasz na powiadomienia, wiadomości i przytakiwanie innych przegrywów, a wszystkie inne opinie, które nie pasują do twojego światopoglądu i doświadczeń zjeżdżasz od góry do dołu. I tak się tu większość użytkowników oburza, jak to, kobieta nie może nie mieć powodzenia - to nie możliwe.
    A no przyjmijcie do wiadomości, że są takie kobiety. I nie trzeba być grubą albo totalnie brzydką. A te brzydkie i grube mają jeszcze gorzej, bo one to już w cale nie mogą liczyć na stały związek, tylko ewentualnie, jeśli ktoś się po iluś latach znajdzie, to tylko na seksy na jedną noc. A ja nie chcę przelotnych pustych znajomości.

    Idę w weekend na imprezę, może się ponarzucam komuś i mnie zechce ¯\_(ツ)_/¯

    jeszcze z tym usuwaniem się zastanowię przez pół godziny, ale nie sądzę, żeby tu ktoś za mną tęsknił ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #przegryw #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

  •  

    Kradzież owoców z nieswojego ogrodu/sadu to

    • 61 głosów (71.76%)
      szaber
    • 7 głosów (8.24%)
      pachta
    • 0 głosów (0.00%)
      splewy
    • 5 głosów (5.88%)
      granda
    • 5 głosów (5.88%)
      dzierżawa
    • 3 głosy (3.53%)
      harenda
    • 2 głosy (2.35%)
      chaby
    • 2 głosy (2.35%)
      dziorga
  •  

    Robienie dzieci przez dwóch karłów. Niby każdy ma prawo do posiadania dzieci ale czy to nie jest samolubne krzywdzenie dziecka?
    Co mirki o tym sądzicie?

    #kiciochpyta może #logikarozowychpaskow i #logikaniebieskichpaskow

  •  

    wzięłam sobie ulotkę o depresji. w punkcie 'jak sobie radzić' są m.in. rady 'regularnie się przytulaj', 'uprawiaj seks'. dzięki, teraz mam jeszcze większą depresję
    #depresja #staropanienstwo #tfwnobf

  •  

    Ehhhh mam dzisiaj urodziny i jedynie co dostałam to opierdol od ojca że spałam długo....
    Czyli tak jak zawsze nikt o mnie nie pamieta, ba nawet na fejsbuku nikt mi życzeń nie złożył ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Chyba czas to skończyć...
    #przegryw #urodziny #zalesie

  •  

    Dla normictwa przegryw, dla przegrywów normik.

    Nie ma nic gorszego niż bycie przeciętniakiem. Nie jesteś kompletnym przegrywem, tylko takim średniakiem, u którego w głowie jeszcze tli się nadzieja, że jeszcze kiedyś będzie szczęśliwy. Taaa jasne. I to jest właśnie w tym wszystkim najgorsze. Nie możesz się do końca pogodzić ze swoim spie*doleniem i żyć (lub umrzeć) ze spokojem. Męczysz się przez to tylko jeszcze bardziej. A nuż jeszcze los się odmieni, udowodni Ci, że nie jest z tobą aż tak źle.
    Porównujesz się do swoich normickich znajomych. Tej garstki, która jeszcze się przy tobie ostała, bo mają doskonałe porównanie, że przy tobie są wygryw a ty w ten sposób jeszcze bardziej przegryw

    Jesteś przeciętna, czyli dla wielu po prostu brzydka, bo nawet kolesie 2/10 mają swoje wymagania, a ty swoich mieć nie możesz, bo od razu jesteś posądzana o to, że tylko na chadów zwracasz uwagę.

    Ale wygląd to oczywiście nie wszystko. Na twój przegryw zbiera się wiele innych cech, które tak naprawdę definiują cię jako człowieka gorszego sortu.

    Beznadziejne jest również poczucie odrzucenia. Stulejarze mają przynajmniej swoje kółeczko wzajemnej adoracji. A jak za chwilę się zbiegną ze swoimi teoriami, że różowa nie może być przegrywem, to nie wytrzymie (╯°□°)╯︵ ┻━┻ Nie macie monopolu na bycie #przegryw !!!1

    #stulejacontent #tfwnobf #rozowepaski #niebieskiepaski #feels
    pokaż całość

  •  
    MisterMr

    +3

    Ciężko mi się przyznać, ale wiele preorderów w życiu złożyłem ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Vampyr, Dying Light, Tom Clancy's Wildands, Wolfenstein New Colossus, Witcher 3, Deus Ex Mankind Divinded, Hellblade Senua's Sacrfice no i far cry 5.

    Dajcie plusika, bo jeszcze wiele w życiu złożę ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #gry #heheszki #pcmasterrace

  •  

    Kuzwa, moja kuzynka co ma 13 lat spotyka sie z 22 latkiem.
    #patologiazmiasta

    Normalne to jest?

    • 14 głosów (21.54%)
      tak
    • 51 głosów (78.46%)
      nie
  •  

    Jasna Góra zaprasza na weekendowe spotkanie singli i singielek, którzy szukają "drugiej połówki" z myślą o małżeństwie. Pomóc ma w tym m.in. mszalne spotkanie z księdzem-egzorcystą. Nie, to nie żart!

    http://czestochowa.wyborcza.pl/czestochowa/7,48725,23539230,na-jasnej-gorze-spotkaja-sie-single-modlitwa-z-egzorcysta.html#Z_BoxLokCzeLink
    #heheszki #singiel #singielka #rozowepaski #niebieskiepaski #bekazkatoli #jasnagora #czestochowa
    pokaż całość

    źródło: bi.gazeta.pl

    +: Soul0Eater, a231 +27 innych
  •  

    #ps4 Już nawet Sony nie wierzy w Days Gone xDD To będzie taki crap i rozczarowanie że szkoda. Zero pozytywnych reakcji po gameplayu na E3.

  •  

    Normiki wmawiają nam, przegrywom, że żeby zdobyć dziewczynę musimy chodzić w marynarkach, drogich koszulach, wydawać setki złotych na ubrania. Tylko zastanówmy się- ilu normików widzieliście tak ubranych? Ilu facetów z dziewczynami, których mijacie codziennie ma na sobie marynarkę, albo chociaż koszulę? Nie, oni chodzą w zwykłych koszulkach i bluzach, a pomimo to mają różowe paski. Czasami myślę, że te marynarki mają nas jakby ,, znakować". Zapraszam do dyskusji.
    #przegryw #stulejacontent #tfwnogf
    pokaż całość

  •  

    #poityka #szkolnictwowyzsze #ustawagowina

    i co ważne #niemoje #zajebanezfacebooka

    CZEMU POPIERAM PROTEST PRZECIW USTAWIE JAROSŁAWA GOWINA

    W poniedziałek odwiedziłem Pałac Kazimierzowski, w którym od 5 czerwca trwa protest przeciw projektowi ustawy o nauce i szkolnictwie wyższym [1]. Projekt ten, określany jako Konstytucja dla Nauki, ustawa 2.0 albo ustawa Gowina, jest jednym z najgorętszych tematów ostatnich dni.

    Po tej wizycie postanowiłem poprzeć protest, a to ze względu na sposób prowadzenia prac nad ustawą. Bo miało być pięknie, a nie jest.

    ===

    Zacznijmy od przykładu, którym będzie jedno z najbardziej zdumiewających rozwiązań w historii projektu. Otóż w pierwotnej wersji ustawy, ogłoszonej 19 września 2017 roku [2], zapisano, że nauczycielem akademickim może być osoba, przeciw której nie toczy się postępowanie o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego (art. 120 pkt 3). Już samo rozpoczęcie takiego postępowania miało skutkować zwolnieniem z pracy (art. 131 pkt 1). W uzasadnieniu projektu jednak o tym nie wspomniano – pojawiła się wyłącznie ogólnikowa wzmianka na temat „przesłanek wygaśnięcia umowy o pracę z nauczycielem akademickim w przypadku zaprzestania spełniania przez niego wymagań dotyczących zatrudniania nauczycieli akademickich” [3].

    Na szczęście rzecz wychwycili dziennikarze. Między innymi Mikołaj Iwański mówił w „Krytyce Politycznej” o „ewidentnym ukłonie w stronę Zbigniewa Ziobry” [4], a Tomasz Kamiński pisał w „Liberté”: „Jeśli […] na blogu zrobię literówkę w nazwisku Prezydenta, albo też na demonstracji krzyknę coś, co nie spodoba się władzy, to jakiś usłużny władzy prokurator może wszcząć postępowanie przeciwko mnie. Automatycznie wygaszając przy tym moją umowę o pracę z Uniwersytetem Łódzkim. Absurd? Tak, ale ilu będzie takich odważnych, którzy zaryzykują całą swoją karierę akademicką, krytykując władzę?” [5]. Dopiero pod wpływem nieprzychylnych reakcji ministerstwo ogłosiło, że wycofa się z tego rozwiązania [6].

    ===

    Ta historia nie byłaby jeszcze tak niepokojąca, gdyby nie to, że pół roku później w projekcie umieszczono kolejny wariant tych samych przepisów – złagodzony, ale wciąż niebezpieczny. W dokumencie z 26 marca czytamy, że „umowa o pracę z nauczycielem akademickim wygasa” m.in. „w przypadku […] orzeczenia kary pozbawienia wolności lub ograniczenia wolności” [7]. We fragmencie tym nie ma warunku prawomocności orzeczenia, na co zwrócono uwagę w ostatnim postulacie na stronie Nauki Niepodległej [8]. Innymi słowy, po wyroku ogłoszonym w pierwszej instancji uczelnia musiałaby zwolnić daną osobę z pracy – na długo przed końcem ewentualnej procedury odwoławczej, która przecież może zakończyć się uniewinnieniem.

    W odpowiedzi na postulat ministerstwo ogłosiło: „Zawód nauczyciela akademickiego jest zawodem zaufania społecznego, a nauczyciele akademiccy odgrywają istotną rolę w kształtowaniu młodego pokolenia. Zatem ich postawa i zachowanie nie powinny budzić wątpliwości, także w zakresie zasad godności zawodu. Jednak w związku z tym, że różne środowiska akademickie – podobnie jak protestujący – zwracają uwagę na surowość tego przepisu, resort nauki planuje podjąć tę kwestię w ramach II czytania w Sejmie i zawęzić ten przepis” [9]. Po raz kolejny niezbędne okazało się wyszukanie szkodliwego artykułu (w dwustustronicowym pliku) i wywołanie MNiSW do tablicy.

    Ale to jeszcze nie koniec! Otóż w marcowej wersji projektu zapisano także: „Członkiem rady uczelni może być osoba, która […] nie była skazana prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe” (art. 20 pkt 3). Tutaj pojawia się już słowo „prawomocny”. A więc jeżeli ktoś będzie należeć do jednego z najważniejszych organów uczelnianych, liczącego zaledwie 7 lub 9 członków (art. 19), to jego „postawa i zachowanie” mogą już „budzić wątpliwości”? Nauczyciel akademicki (albo nauczycielka) musiałby odejść z pracy po wyroku w pierwszej instancji, a osoba należąca do rady już nie?

    ===

    Ile jeszcze takich skarbów można znaleźć w tej ustawie? Trudno powiedzieć, ponieważ nigdzie nie ma jej aktualnej wersji. Na stronie Konstytucji dla Nauki wciąż figuruje projekt z 26 marca, na stronie Sejmu – projekt z 5 kwietnia [10]. W maju do tego ostatniego wariantu wprowadzono szereg poprawek rządowych, których brzmienie wprawdzie znamy [11], ale które zostały przedstawione w takiej formie, jak w tym oto uroczym przykładzie: „W art. 34 w ust. 1 po pkt 3 dodaje się pkt 3a w brzmieniu: «3a) typy jednostek organizacyjnych uczelni»”. I tak 160 razy przez ponad 40 stron.

    Żeby to wszystko prześledzić, musielibyśmy ślęczeć osobno nad każdą poprawką i własnoręcznie zestawiać ją z odpowiednim fragmentem głównej ustawy albo przepisów wprowadzających. Pierwszy z tych plików to 471 artykułów na 201 stronach (nie licząc 303 stron uzasadnienia, oceny skutków regulacji i rozmaitych załączników) [12], drugi plik to 344 artykuły na 188 stronach (nie licząc 117 stron dodatkowych materiałów) [13]. Powodzenia.

    Jeszcze Was nie zniechęciłem? No to idziemy dalej. Otóż po wspomnianych poprawkach projekt trafił do Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i został przez nią przyjęty [14], ale z kolejnymi zmianami [15]. Jak nietrudno się domyślić, mają one np. taką postać: „w art. 401 […] w ust. 2 w pkt 1 dodać lit. c w brzmieniu: «c) jakość i efekty dotychczasowych badań»”. I tak 90 razy przez 18 stron. Żeby to wszystko prześledzić, musielibyśmy… I tak w koło Macieju*.

    ===

    Gdyby ministerstwu naprawdę zależało na przejrzystości procesu ustawodawczego, to ułatwiłoby nam zapoznanie się z obecnymi zmianami. Można byłoby np. przedstawić projekt z 5 kwietnia z dopisanymi do poszczególnych artykułów poprawkami rządu i komisji, które rozwijałyby się po kliknięciu. Strona Konstytucji dla Nauki stanowiłaby świetne miejsce na publikację takiego pliku – dotarłoby do niego znacznie więcej osób niż do materiałów dostępnych w witrynie Sejmu. Można byłoby też po pierwszym czytaniu zorganizować w parlamencie wysłuchanie publiczne, które zapowiadali w ubiegłym roku minister Jarosław Gowin [16] i wiceminister Aleksander Bobko [6], a z którego w maju Zjednoczona Prawica jednak zrezygnowała [17]. Oj, można by, można by było.

    Niestety w kulminacyjnym momencie reformy nikt nie dba o to, aby osoby zainteresowane mogły zapoznać się z kształtem stanowionego prawa. W tym kluczowym aspekcie standardy legislacyjne Konstytucji dla Nauki nie różnią się od sposobu procedowania wielu innych ustaw, mimo że np. według wiceministra Piotra Müllera „proces prac […] był bardzo transparentny” [18]. Być może nie chodzi o prawdziwą przejrzystość, a jedynie o jej iluzję.

    W czerwcu zeszłego roku Bohdan Widła mówił mi w wywiadzie dla „Kontaktu”: „Mam poczucie, że prawo coraz częściej powstaje w ukryciu” [19]. Było to jeszcze przed najbardziej spektakularnym wydarzeniem legislacyjnym tej kadencji, czyli ustawą o Sądzie Najwyższym, której projekt został opublikowany w środku nocy i w ciągu tygodnia przeszedł wszystkie trzy czytania [20]. Niewiele czasu dano wtedy suwerenowi na uważną lekturę 140 stron dokumentu, oj, niewiele.

    Ustawa o nauce nie jest procedowana w sposób tak widowiskowy. Z wieloma jej założeniami mogliśmy zapoznać się już we wrześniu, z kolejnymi w marcu. Ale jak pokazują przepisy o zwalnianiu nauczycieli akademickich z pracy, diabeł tkwi w szczegółach. Jeśli tak trudno się w nie wgłębić, to wciąż powracać musi pytanie, które stawało przed nami raz po raz w przypadku Sądu Najwyższego: co jeszcze zaszyto w tym projekcie?

    ===

    Napisanie tej notki zajęło mi dobre parę godzin. W sposób względnie szczegółowy przeanalizowałem w niej całe dwa artykuły, podczas gdy w obu drukach sejmowych, które składają się na obecną Konstytucję dla Nauki, artykułów jest 815. A ile jest stron po poprawkach, wiedzą tylko bóstwa świata podziemnego.

    W dodatku nie zacząłem nawet mówić o tym, że „brakuje jeszcze kluczowych rozporządzeń ministra” albo że „nie wiemy, jakim budżetem na naukę i szkolnictwo wyższe będziemy operować” (jak to ujął Łukasz Niesiołowski-Spanò) [21]. Nie podniosłem też wątpliwości dotyczących długoterminowego rozkładu finansowania, w którym „zgodnie z najlepszymi polskimi zwyczajami politycznymi główne wzrosty wydatków zaplanowano na kolejne kadencje” (jak to ujęła Elżbieta Rżewska-Skłodowska) [22]. Gdybyśmy poświęcili tym kwestiom więcej czasu, a nuż okazałoby się, że nie tylko w szczegółach diabeł tkwi.

    Nie mogę popierać ustawy, która pozostaje tak nieprzejrzysta. Dlatego też uznałem, że nie muszę mierzyć się tu z pytaniami dotyczącymi np. rad uczelni. Według mnie również zwolennicy i zwolenniczki zmian w tej dziedzinie powinni zadać sobie pytanie: czy ustawa 2.0 rzeczywiście będzie lekarstwem na bolączki polskiej nauki? Ten pacjent choruje, ale przecież nie umiera. Czy naprawdę należy mu podać pigułkę, w której może się kryć cyjanek?

    Przed nami – w czwartek i piątek – posiedzenie Sejmu. Wcześniej, w środę, ogólnopolski protest przeciw ustawie Jarosława Gowina [23]. Nie mam jasnego zdania we wszystkich sprawach poruszanych przez organizatorki i organizatorów, ale to im zawdzięczamy w tej chwili najsilniejszy głos oporu. Dlatego zachęcam do udziału w proteście. Wiele może od niego zależeć.

    [Przypisy i linki – w komentarzu poniżej].

    ===

    * EDYCJA: W odniesieniu do poprawek z Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży Michał Goszczyński zwrócił mi uwagę, że są to niemal wyłącznie zmiany zgłoszone wcześniej przez rząd. Dziękuję za to uściślenie. Niemniej przykład przepisów o zwalnianiu nauczycieli akademickich pokazuje, że znaczenie może tu mieć literalnie każdy wyraz. Zatem jeżeli ktoś chce mieć pełen obraz ustawy, to i tak musi przebijać się przez te wszystkie poprawki raz jeszcze, sprawdzając, czy gdzieś nie dodano jednego słowa zmieniającego jakiś ważny artykuł.

    * EDYCJA II: Jeszcze druga autokorekta: jest jednak dostępny publicznie ujednolicony tekst ustawy po pierwszych poprawkach rządowych i obradach Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Dokument ten znajduje się tutaj: http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/druk.xsp?nr=2563. Przeglądając go przed powstaniem wpisu, nie wyczytałem, że zawiera najświeższą wersję ustawy kierowaną bezpośrednio do drugiego czytania – niezależnie od wszelkich okoliczności obciąża to moje konto.

    Równocześnie podtrzymuję tezę o niskiej przejrzystości tego etapu prac legislacyjnych, opierając swój pogląd na (1) braku precyzyjnych rozporządzeń, (2) niepełnych informacjach na temat finansowania, (3) niedostępności dokładnego brzmienia dalszych poprawek zapowiedzianych przez ministerstwo (http://konstytucjadlanauki.gov.pl/509-2), (4) obecnej na stronie Konstytucji dla Nauki aż do dziś sugestii, jakoby projekt z końca marca był aktualną wersją ustawy. Mając zaś na uwadze umieszczoną po cichu w pierwotnym projekcie możliwość wymuszania zwolnień naukowców przez prokuratorów, jestem zdania, że w tym wypadku do wszelkich niejasności trzeba podchodzić z dużą dozą sceptycyzmu.
    pokaż całość

  •  

    Pojechałam dziś z babcią na cmentarz, aby pomóc jej w porzadkach przy pomnikach.
    Jeden umyty, idziemy do kolejnego. Pomylam i chciałam zmienić wkład w zniczu. Otwieram a tam kartka z numerem telefonu i napisem "proszę o kontakt". Zadzwoniłam i mówię typkowi, że zostawił swoj numer telefonu w zniczu i o co chodzi. A on ze jako ze ten Pan lub Pani zmarła młodo, ma pytanie czy to byla śmierć nagła czyli wypadek samochodowy lub wypadek przy pracy, bo jeżeli tak to zajmuje sie odzyskiwaniem odszkodowań dla rodzin u których bliski tsk zmarł.... (ಠ‸ಠ)
    Kurde... Teraz tak myślę, gościu chodzi po cmentarzach i szuka po pomnikach ile kto żył??
    #cotusieodpierdala
    pokaż całość