•  

    Dzisiaj będzie nieco inaczej, bo rozpiszę się trochę o Red Dead Redemption. Wiem, wiem, dziwna sprawa, bo gra ani nie jest erpegiem, ani nie jest wcale taka stara, ani nie ma rozbudowanego systemu walki, rozwoju postaci, czy nie jest zapomnianą perełką, ale nagromadziły się podczas grana w nią pewne przemyślenia, które muszę z siebie wyrzucić. Zapraszam zatem do lektury.

    Pierwsza sprawa - ukończenie tej gry zajęło mi wiele czasu. W sensie - naprawdę wiele, bo półtora roku. Pamiętam, jak usiadłem do niej po raz pierwszy, włączyłem grę i zacząłem grać.

    HOLI SIET

    HOLI

    SIET

    Gameplay w tej grze jest tak NUDNY, że to głowa mała! No po prostu nie mogłem w to uwierzyć. Siadłem to Read Dead Redemption (RDR) niedługo po skończeniu Mass Effect 3 i ta gra to był prawdziwy odlot w porównaniu z dziełem Rockstara - 6 klas, mnóstwo różnego rodzaju broni, mocy, towarzyszy, szybkie tempo akcji, postać reagowała natychmiast. W końcu się przełamałem, ale damn.

    Zacznę od tego, że postać w RDR rusza się mocno "mułowato". Nie jest to na szczęście taki wielki problem, bo walki zwykle toczą się na dystansie. Ale już manewrowanie w pomieszczeniach to jakiś horror. Do tego dochodzi ułomna praca kamery w takich miejscach. Rockstar chyba sobie zdawał z tego sprawę, bo zbyt wielu momentów walk wewnątrz pomieszczeń nie ma. Nie rozumiem, co się stało, przecież walka na małej przestrzeni jest zrobiona dobrze w wielu grach. Chyba chęć "realistycznego" oddania ruchów postaci sprawiła, że nie porusza się nią po prostu zbyt komfortowo. Co prawda grałem już dawno w Red Dead Revolver, ale nie pamiętam, bym tam miał z tym taki problem.

    Kolejna sprawa jest taka, że ta walka nie jest często w ogóle urozmaicona. Starcia zwykle polegają na tym, że idzie się do jakiegoś punktu, chowa za przeszkodą i spokojnie rozwala gości z dystansu. Dzięki regeneracji zdrowia wystarczy się ukryć na moment za przeszkodą i dalej walić we wrogów. Czasem można nieco się ruszyć i poflankować, ale tu kolejna sprawa - AI wrogów. Jest ono durne, ale to nie jest taki problem, bo walki są oskryptowane i tego tak nie widać. Jeżeli jednak pojawia się trochę przestrzeni, to robi się po prostu źle. AI towarzyszy jest albo tak dobre, że w misji nic nie trzeba samemu robić, albo wręcz przeciwnie - bezużyteczne i nie potrafi nawet przypilnować, by nikt w nas nie walił, jak ruszamy do przodu, lepiej nie zostawiać im jakiś wrogów do wykończenia.

    To wszystko nie byłoby tak ważne gdyby walki nie były kurła NUDNE. Wybór broni jest całkiem pokaźny, ale nie różnią się od siebie zbytnio. Dopiero pod koniec gry pojawiają się ciekawe zabawki.

    Mało jest też urozmaicenia w misjach. Są one wręcz katastrofalnie schematyczne. Jedziemy do określonego punktu. Cutscenka blablabla. Wsiadamy na koń i jedziemy obok npc i blablabla. Docieramy do celu, trochę strzelamy pif-paf. Po wszystkim cutscenka z blablabla. Oczywiście może być tak, że na przykład jest po walce normalnie cutscenka (blablabla), po czym jedziemy gdzieś dalej z npc (blablabla), jeszcze trochę strzelamy (pif-paf) i dopiero wtedy ostatnia cutscenka (blablableh).

    Są oczywiście większe misje, gdzie sprawy mają się inaczej i są one przyjemniejsze. Na przykład misja ze szturmem fortu albo gdy szturmujemy pozycje rebeliantów wraz z meksykańską armią, czy też jak jedziemy w pociągu i odpieramy ataki wroga. Nie tylko dostajemy (zwykle) więcej swobody, ale często też same lokacje ładnie wyglądają.

    Mam też wrażenie, że twórcy nie wiedzieli zbytnio, co zrobić z mechanikami w grze, które sami stworzyli, czy mogli się nimi posłużyć. Na przykład lasso. Jest ono konieczne do kilku misji i ewentualnie innego zakończenia zadań. Można nim też chwytać na przykład dzikie konie. Tylko po co? Zawsze można przywołać swojego konia. Można chwytać dzikie zwierzęta, ludzi, ale nie widziałem zbytnio sensownego zastosowania lassa poza misjami. Tak samo skradanie. W paru misjach można podejść wroga po cichu, ale nie jest to częste, niestety. Brakuje mi czegoś takiego jak zrobienie z kogoś żywej tarczy, tak jak to miało miejsce w GUN, ciągle tam z tego korzystałem. Pojedynki są, ale też niezbyt często i jakoś tak bez polotu, przynajmniej do tego, co pamiętam z Red Dead Revolver.

    Loot w grze to jakiś żart. Zbieranie po parę dolców od trupa, poważnie? I w dodatku zwykle towarzyszy temu animacja, na szczęście krótka. Za to animacja przy oskórowaniu zwierząt jest zawsze, co mnie skutecznie zniechęciło. Wygląda to tak, jakby deweloper zatrzymał się w połowie drogi. Chciał dać loot, ale nie chciał/nie miał pomysłu, co z tym dalej zrobić, bo dodatkowe rzeczy to wiele pracy np. przy balansowaniu gry, odpowiednim wprowadzeniu takich rzeczy do świata gry. W dodatku trupy znikajo sobie przy pojawianiu się kolejnych trupów, zatem często w trakcie walki robiłem sobie “przerwę” i zbierałem kasę, ciągle ostrzeliwany przez wrogów, potem zabijałem ich i dalej zbierałem. Czemu nie można było dać automatycznego podnoszenia lootu? Czemu w ogóle jest loot w tej grze? Z kasą i tak nie ma za bardzo co robić, na przykład amunicję łatwo uzupełnia się za darmo. Po prostu lol.

    A co do wyglądu to muszę tutaj deweloperów pochwalić - świat RDR prezentuje się naprawdę fenomenalnie. Mapa jest skonstruowana w moim odczuciu bardzo dobrze, pełno jest ciekawych miejsc, które ładnie wpisują się w świat. Mapa nie jest ani za wielka, ani za mała. Również art-style jest bardzo dobrze dobrany. Wszystko dopełnia klimatyczna muzyka. Samo przebywanie w tym świecie to przyjemność.

    Niestety, muszę ponarzekać trochę na kwestie techniczne. Zacznę od tego, że choć zainstalowałem wszystkie łatki, to gra ma wciąż bugi i jeden z nich uniemożliwił mi nawet skończenie questa. Tak samo, choć świat gry jest piękny, to po prostu razi mnie strasznie brak antyaliasingu, a przynajmniej ja go nie zauważyłem. Niektóre tekstury są okropne. Skończyłem niedawno Bloodlines i serio, najgorsze tekstury w tej grze nie wyglądały tak źle, jak najgorsze tekstury w RDR. To jest zresztą ciekawe, bo momentami modele postaci i generalnie grafika wyglądają świetnie na przykład Marston (główny bohater) prezentuje się okazale, ale są miejsca, gdzie to wygląda fatalnie. Gorsze jest jednak to, że gra działa w 30 fps. Jeszcze gorsze jest to, że czasem jest spadek poniżej tej wartości.

    Pewnie jest to sprawka otwartego świata. A skoro o nim mowa, to tak mi się on spodobał, że od razu zacząłem zwiedzać świat i wybrałem się do Meksyku, bo najbardziej mnie zainteresował. I nie sposób opisać mojego rozczarowania tą wyprawą. Nic tam nie było. Nic tam na mnie nie czekało. Żadnych przygód, żadnych postaci, zadań, nic. Pusta, piękna przestrzeń. I niestety tak jest przez całą grę. Przez szereg misji nasza działalność koncentruje się wokół pewnego terenu i grupy postaci, po czym kończymy i jedziemy gdzie indziej, i spotykamy inne postacie. Ok - postacie są w grze generalnie dobrze napisane, w tym protagonista. Ciężko mi się było jednak do nich przywiązać, bo pojawiały się i znikały, z paroma wyjątkami

    pokaż spoiler Podobała mi się wizyta pod koniec gry do farmy MacFarlane’ów, takich wypraw i ponownych odwiedzin nie ma jednak wiele w grze.


    Poniekąd fragment w Meksyku tak bardzo mi się spodobał, bo obszar był jakby odseparowany, przestrzeń mniejsza, wiele postaci pojawia się od początku naszego pobytu tam i jest z nami przez cały ten czas. No i to Meksyk. Opuszczałem go z żalem, bo wiedziałem, że już tam nic mnie nie czeka. Na dobrą sprawę Marston jest przez całą grę sam. Agenci pojawiają się tylko od czasu do czasu i więcej z nimi mamy do czynienia dopiero pod koniec gry. Jest to rozczarowujące. W Vice City wiele postaci jest od początku do końca, w Red Dead Revolver przewijają się przez całą grę. Taki podział na "sekcje", pojawianie i znikanie postaci sprawia, że w sumie mam je w gdzieś. To pacynki, co się materializują, zapewniają trochę zabawy i znikają.

    Jest jeszcze jedna sprawa związana z otwartym światem. W pewnym momencie zauważyłem, że nie czuję związku z mapą, ślepo podążam za szlakiem wskazanym na minimapie. Postanowiłem temu zaradzić i tę ostatnią wyłączyłem. Gra od razu zyskała na wyglądzie, generalnie UI w grze jest nieinwazyjny, co mi się podoba. Problem pojawił się z misjami. W wielu momentach gra chce, byśmy zrobili coś DOKŁADNIE tak, jak ona chce, czyli trzeba pójść na przykład w określone miejsce i lipa, trzeba spojrzeć na mapę, gdzie DOKŁADNIE mamy pójść. Albo w misji, gdzie po zdobyciu fortu dostaje się polecenie, by bronić go za pomocą działa. Ok, lecę do najbliższego, ale nooooooooooooooooooooooope, nie to działo! Chodziło o działo po drugiej stronie fortu, o czym postać mi nie powiedziała, a minimapę miałem wyłączoną. W sumie żadna strata, bo npc sobie sami poradzili, lol.

    Interakcja z postaciami w grze siłą rzeczy jest mocno ograniczona i sprowadza się głównie do cutscenek. Tych jest w grze bardzo, BARDZO dużo. Zwykle jest tak, że jak chcę poczytać książkę, to biorę jakąś książkę do poczytania (wiem, szokujące! ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Jak chcę pograć, to gram w jakąś grę. A jak chcę obejrzeć film, to oglądam film. RDR się tutaj wyłamuje. Grałem w tę grę wtedy, gdy chciałem obejrzeć jakiś film. Najlepsze jej elementy - jazda konno przez bezdroża, oglądanie cutscenek z ciekawymi postaciami, dialogi, historia - to wszystko jest nieinteraktywne, albo bardzo mało interaktywne. Walka jest prosta i mało angażująca po stronie gracza, jakby pozostaje na drugim planie.

    Skoro o historii mowa, to mogę powiedzieć, że generalnie na tle innych gier zdecydowanie wyróżnia się ona na plus. Podobało mi się wszystko to, co działo się w Meksyku, jak już wspominałem. Tak samo końcówka gry była bardzo mocna, choć, niestety...

    pokaż spoiler Po rozprawieniu się z ostatnim bandziorem Marston dostaje trochę czasu ze swoją rodziną, co wydało mi się interesującym zabiegiem. Na początku myślałem, że to taki tani chwyt - gra daje nam się trochę nacieszyć bliskimi Marstona, by ich w jakimś dramatycznym momencie zabić. Jednak w miarę kolejnych misji uznałem, że może być inaczej. Taki interaktywny epilog. To coś nowego, bo niezwykle rzadko się zdarza, by gra zamiast powiedzieć, co się działo później, pozwoliła to samemu przeżyć. Ciekawy byłem tylko, jak to się ostatecznie skończy. A skończyło oczywiście dramatycznym momentem, przeceniłem Rockstara. W dodatku ostatnia misja nie miała żadnego sensu. Armia zaatakowała zupełnie bezprawnie - Marstonowi darowano karę, słyszeli to przedstawiciele armii, żył sobie spokojnie na farmie, nigdzie się nie ukrywał, wszyscy wiedzieli, kim on jest, wszyscy znali go od tamtej pory jako spokojnego człowieka, który spłacił swój dług. Ba, _mój_ Marston miał wskaźnik honoru na maksa, zatem był lokalnym bohaterem. Atak na jego rodzinę był aktem rozbójniczym ( tak nawiasem mówiąc mogli go wykończyć wcześniej jak oddał pistolet na przykład). Poza tym właśnie - celem był nie tylko Marston, ale też jego rodzina, w pewnym momencie trzeba bronić żony i dziecka przez atakiem armii, WTF. Co złego zrobiła jego żona?! Ale to jeszcze nic. W ostatnim momencie żona i dzieciak uciekają sobie jakby nigdy nic, choć armia otoczyła stodołę. W.T.F. Przecież chcieli ich przed chwilą zabić! W dodatku mogli ich pojmać, by mieć zakładników, jakby z Marstonem poszło coś nie tak. Ale nie, nie zrobili tego. Ustawili się ładnie w rządku przy drzwiach od stodoły, by Marston mógł wyjść, a oni mogli go zabić. To jest bez sensu. W dodatku pozwolili uciec dwóm świadkom bezprawnego ataku i mordu. Przypomina mi to pewną scenę z ostatniego odcinka Gry o Tron od Telltale, a to jest porównanie bardzo, bardzo nie na korzyść dla RDR. Głupia jest też misja z synem Marstona. Jedziemy się zemścić za śmierć ojca. Ok, klasyczny motyw. Po drodze zabiłem żonę i brata mordercy ojca, ale gra w ogóle tego nie odnotowała (poza stratą honoru)! Na koniec stajemy przed naszą ofiarą i wtf - jest ona uzbrojona, ma w ręku broń, my (nasza postać znaczy się) w pewnym momencie wprost mówimy, że chcemy zabić kolesia... który ma broń w ręku! Bezlitosny morderca naszego ojca! I zamiast w nas strzelić, to... pojedynkujemy się z nim, lol. Jeszcze na koniec napiszę, że doszedłem do wniosku, że niezbyt mądrze będzie gadać z kolesiem z bronią, to go po prostu zastrzelę, skoro w okolicy był tylko on, ale nie, gra powiedziała, że zawiodłem i spaliłem zadanie, bo zabić trzeba, ale tylko w określony sposób. Fak ju.


    Wygląda na to, że właśnie taki efekt Rockstar chciał osiągnąć - interaktywny film od przykrywką gry, by dotrzeć do jak najszerszego grona ludzi, nawet tych, którzy nie lubią zbytnio w gry grać. Moim zdaniem udało im się to idealnie. “Odczuwało” mi się RDR bardzo dobrze, ale z “graniem” w tę grę było już gorzej.

    #lisaroscontent #gry #reddeadredemption

    Nie można zrobić screenshotów w tej grze na ps3, zatem wklejam jakiś z internetu.

    * Deus Ex
    * Kotor2 - 2
    * Kotor2 - 1
    * Vampire The Masquerade: Bloodlines
    * Half Life 2
    * Ultima Underworld
    * Knights of The Old Republic
    * Jagged Alliance 2
    * SWAT 4
    * Wasteland 2: Director's Cut
    * The Operative: No One Lives Forever
    * Dark Messiah of Might and Magic
    * Severance: Blade of Darkness
    * Star Wars: Jedi Outcast
    * Blade Runner
    * Aliens vs. Predator 2
    * Buck Rogers: Countdown to Doomsday
    * Gra o Tron RPG
    * Wizardry 8
    * Betrayal at Krondor
    * Alpha Protocol
    * Mass Effect 3 i BioWare
    * Unreal Tournament
    * Jagged Alliance 2
    * Legend of Grimrock 1
    * NOX
    * Mass Effect 2
    * [Dark Earth](http://www.wykop.pl/wpis/20332815/skonczylem-dark-earth-i-to-nie-raz-ʖ-wpis-nie-zaw/)
    * Ultima 1
    * Aliens vs Predator 1
    * [Birthright: The Gorgon's Alliance](http://www.wykop.pl/wpis/17501657/mirki-znaja-birthright-the-gorgon-s-alliance-ʖ-je/)/)
    * Binary Domain
    * Gra o Tron TellTale
    * Mass Effect 1
    * Underrail
    * Legacy of Sorasil
    * Star Wars: Jedi Knight: Mysteries of the Sith
    * Star Wars Dark Forces 2/Jedi Knight
    * Star Wars: Dark Forces

    ** Rozgrywka a fabuła w grze
    ** Przegląd sytuacji wybranych deweloperów crpg 1.11.2017
    ** Co można nazwać grą crpg?
    ** O eksploracji w grach
    ** Czy klasyczne crpg mogą się sprzedawać lepiej i czego im brakuje
    pokaż całość

  •  

    Po całkiem niezłej passie (Devil May Cry 5, Monster Hunter World, Resident Evil 7) #capcom postanowił jednak wrócić do gry o tytuł najgorszego wydawcy gier elektronicznych roku.

    IMO do #bethesda i Fallouta 76 trochę mu zabrakło, ale za to Diablo Immortal od #blizzard i Battlefielda 5 od #ea spokojnie wyprzedził ze swoim pomysłem. W Street Fighterze 5 postanowili umieścić tzw. (opcjonalny póki co) Sponsored Content, czyli de facto reklamy. Jest to uzupełnienie systemu Fight Money, waluty za którą można kupować do postaci, areny do walki i same postacie. Myk jest taki, że jeśli sobie wspomniane reklamy wyłączysz to zaczniesz dostawać mniej Fight Money za każdą walkę. Dodatkowo część contentu ma być niedostępna w ogóle, jeśli masz wyłączone reklamy.

    W skrócie: płacisz kasę za grę, potem płacisz kasę na DLC żeby dostępnych zawodników, na koniec jeszcze musisz oglądać durne reklamy. Nie muszę mówić, że ludziom to się nie podoba. Zwłaszcza #fgc , czyli Fighting Game Community.

    #gry
    pokaż całość

  •  

    Różowy pasek zauważył na swoim koncie płatność kartą na 2.99 USD na rzecz "blizzard entertainment 19499551380". Rzecz w tym, że ani nic nie kupowała w tym czasie (pobyt zagranicą), ani nigdy nie grała w gry z Blizzarda. Ktoś coś wie o podobnych przypadkach?

    #gry #blizzard #banki

  •  

    Cykl gier Deus Ex był znany z wysokiej jakości skonstruowanych poziomów, świetnej rozgrywki, dużej swobody działania podczas gry... Okeeeeeej, nie ma żadnego cyklu gier z tej serii, nie oszukujmy się. Gdy jest mowa o "Deus Ex" to ma się na myśli najlepszą i pierwszą część z tej serii i jedyną, która jest regularnie obecna w rankingach najlepszych gier wszechczasów.

    Wpis będzie dotyczył wersji gry bez modów z wyjątkiem tego poprawiającego tekstury w grze. Po prostu modów jest całkiem sporo i najbardziej popularne z nich mocno zmieniają rozgrywkę, czyli sytuacja jest podobna do wpisu o Jagged Alliance 2, gdzie też opisałem wrażenia z rozgrywki w vanillę. Mam nadzieję, że przyjdzie czas na oddzielny tekst o modach do Deusa, ale dziś skupmy się na grze takiej, jaką stworzyli ją twórcy z Ion Storm.

    Skoro mamy nieco miejsca, to porozmawiajmy nieco o samej atmosferze w grze. Przejrzałem sobie rankingi gier cyberpunk w internecie i Deus Ex nie tylko znalazł się na każdym z nich na wysokich pozycjach, ale w zdecydowanej większości zajął na nich pierwsze miejsce.

    Ale jak to?! Toż to DRAMAT! Lololololol przecież tam jest ciągle noc lololololol chodzimy z gościem w okularach przeciwsłonecznych! W NOCY. Lololololol może jeszcze jakiś Blade Runner, co? Jak można takie coś traktować poważnie lololololol.

    Tego typu dyrdymały przychodzą mi na myśl, kiedy zacząłem pisać o atmosferze w grze, a przypomniałem sobie całą debatę o Cyberpunku 2077 i wyśmiewanie tam "wiecznej nocy", zatem pozwolę sobie pochylić się nieco bardziej nad tą kwestią.

    Zacznę mocno - można fukać, chrząkać, cokolwiek, ale nie zmieni to prostego faktu - kiedy myśli się o cyberpunku w filmie, to od razu przychodzi na myśl Blade Runner. Kiedy myśli się o cyberpunku w grach, to przychodzi na myśl Deus Ex. I nie jest to nic niezwykłego. Te dzieła są po prostu doskonałe i świetnie wykorzystują poruszaną w nich tematykę. Tak już jest, że to często dzieła silnie stylizowane łatwo zapadają w pamięć i są zapamiętywane. Zresztą w Deusie wieczna noc to mały pikuś. Mamy tutaj CZARNE, TAJEMNICZE HELIKOPTERY, mamy ILLUMINATI, SPISEG, ZŁE KORPORACJE - cała klasyka gatunku, rzeczy powszechnie kojarzone z cyberpunkiem, są tutaj.

    I świetnie się to wszystko sprawdziło. Niemała w tym zasługa samego podejścia gry. Zachowany jest wyczuwalny dystans, jakby świadomość twórców, że to koniec końców jest gra i nie można traktować tego zbyt poważnie. Z drugiej strony ten dystans daje możliwość wrzucenia właśnie wielu ciekawych zjawisk, które normalnie by nie przeszły, do tego świata, przez co czynią go wyrazistym i po prostu bardzo ciekawym.

    Pomimo tak lekkiego podejścia przewijają się poważne tematy, które dzięki dystansowi są paradoksalnie lepiej wyeksponowane i nie rażą tak bardzo. To tak jak w takich dziełach jak Żołnierze Kosmosu - głupiutki film, ale są w nim zawarte przesłania i niepokojące rzeczy. Podobnie jest w Watchmen, czy samym Blade Runnerze. Te wszystkie dzieła łączy również wspaniała stylistyka, muzyka, doświadczanie tych dzieł to przyjemność.

    Ta pewna lekkość w konstruowaniu świata udzieliła się zresztą i w innych obszarach w grze, choćby w fabule. Sama w sobie nie jest jakaś nadzwyczajna, ale nagromadzenie interesujących motywów i postaci sprawia, że śledziłem ją z zainteresowaniem. A skoro o postaciach mowa, to wiele z nich zapada w pamięci, by wymienić choćby Alexa Jacobsona, Annę Navarre, Gunthera Hermanna, czy wreszcie brata głównego bohatera - Paula Dentona. Odnosze wrażenie, że nie są one przy tym ciekawe same w sobie, bo większość w sumie wpisuje się w pewne schematy (np. haker, osiłek), ale są one dobrze wpasowaną częścią całości, która robi pozytywne wrażenie.

    Skoro o postaciach mowa, to J.C. Denton (JCD) jest świetnym protagonistą. Bardzo podobały mi się jego kwestie i pewien wycofany, nieco ironiczny sposób wyrażania się. Jeżeli chodzi o same dialogi, to na początku nie widziałem w nich niczego nadzwyczajnego. Dopiero kiedy stopniowo coraz bardziej zanurzałem się w ten świat, doceniłem ich treść i konstrukcję. Doskonale się zestrajają z resztą elementów gry. W tym widzę zresztą jeden z dwóch największych powodów sukcesu produkcji - świetne zestrojenie ze sobą wielu elementów składających się razem na grę.

    Drugim z nich jest konstrukcja samej rozgrywki, w szczególności design poziomów. Olbrzymią zaletą jest to, że przy wykonywaniu misji dostajemy pełną swobodę. Można iść kompletnie RAMBOOOOOOOOOOOOOO i rozwalać wszystko, co się rusza, można zabijać po cichu, można w ogóle nie zabijać, można łączyć te 3 rzeczy, można hakować systemy obrony i je neutralizować, można je używać przeciwko wrogom, można wrogów po prostu omijać, można wybrać różne drogi do celu, często można wykonywać kolejne punkty misji w dowolnej kolejności, można wykonywać misje poboczne, bądź nie - jest tego naprawdę cała plejada, którą dodatkowo wzbogacają różne gadżety i broń do naszej dyspozycji. Mamy snajperkę, karabin, strzelby, plazmę, granaty różnego rodzaju, miny - dużo, w dodatku broń możemy często również ulepszać na przykład dodając tłumik, poprawiając celność, czy zmniejszając odrzut, są różne rodzaje amunicji do wyboru. Cała ta zabawa sprawia, że do kolejnych plansz podchodzi się z entuzjazmem, bo zawsze coś ciekawego nas spotka i można coś wymyślić. Warto dodać, że wrogowie na planszach są rozstawieni, nie ma odradzających się fal, zatem walki z nimi ani nie męczą, ani tym bardziej nie nudzą. AI wrogów nie zachwyca, potrafią czasami wolno reagować, ale jest na to wspaniały sposób - "realistyczny" poziom trudności! Sprawia on, że zadawane obrażenia nasze i wrogów bardzo wzrastają. Dzięki temu nie ma mowy o hp-bloat u wrogów, wręcz przeciwnie, pozbawia się ich zdrowia szybko. Z drugiej strony są oni groźni, bardzo łatwo mogą nas zabić, zatem trzeba uważać. Na dodatek wrogów jest kilka rodzajów począwszy od zwykłych żołdaków, przez małe roboty, duże maszyny kroczące i specjalnie zmodyfikowanych agentów. Zdrowie naszej postaci odnosi się do poszczególnych części ciała i jak spadnie na przykład w nogach, to gorzej się poruszamy. Genialne rozwiązanie.

    Nie tylko taki sprzęt mamy do dyspozycji. Jest to cyberpunk, możemy ulepszać swoją postać poprzez implanty (augmentations). Wygląda to tak: trzy mamy już "zainstalowane" w sobie - Infolink, IFF (rozróżnia wrogów, przyjaciół, neutralnych), Light. W poszczególne części naszego ciała możemy zainstalować określoną liczbę implantów: ręce (1), nogi (1), podskórne implanty (2), tors (3), czaszka (1), oczy (1). Przy czym na każdy taki slot przypadają dwa zupełnie różne warianty implantów do wyboru, na przykład w nogach można mieć implant, dzięki któremu można cicho biegać albo taki, dzięki któremu można szybciej biegać. Dodatkowo każdy implant ma 4 poziomy, im wyższy, tym daje lepszy efekt. Implanty pojawiają się powoli wraz z upływem gry i potrafią mocno namieszać z rozgrywce.

    A to jeszcze nie koniec (whaaaaaaaaaaaat)! Dochodzi jeszcze rozwój postaci. Tak jest, jest 6 umiejętności do rozwinięcia: Computers, Electronics, Environmental Training, Lockpicking, Medicine, Swimming. Część z nich jest bardziej przydatna, jak na przykład Computers, które daje nam więcej czasu do hakowania i umożliwia później wykorzystanie wieżyczek przeciwko wrogom, czy też Electronics/Lockpicking, dzięki którym używa się mniej narzędzi przy obchodzeniu zabezpieczeń urządzeń/zamków. Oprócz tego rozwijać można umiejętności związane z posługiwaniem się bronią (Weapons): Demolition, Heavy, Low-tech, Pistol, Rifle. Dzięki temu broń nie tylko zadaje więcej obrażeń, ale też celniej z niej strzelamy, czy szybciej zmieniamy magazynki. Szkoda, że więcej gier nie poszło tą drogą. Rozwój wygląda tak, że mamy 4 poziomy wtajemniczenia, startujemy na pierwszym w każdej umiejętności, w kreatorze postaci możemy część podnieść i również później w miarę upływu gry. Punkty doświadczenia dostajemy głównie za wykonywane zadania i dostanie się w różne miejsca, co sprawia, że zabijanie wrogów za wszelką cenę nic nam nie daje, oprócz satysfakcji i ewentualnie sprzętu.

    Gra nie posiada jakiegoś zaawansowanego systemu skradania. Wystarczy przykucnąć i trzymać się z dala od pola widzenia wroga. Można też przenosić ciała, by nie wzbudzały podejrzeń. Jednak gadżety, bronie i implanty wzbogacają całe doświadczenie, tak samo jak to, że poziomy są odpowiednio skonstruowane, skradanie jest dobrą opcją do wyboru, choć nie zawsze najlepszą ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Eksploracja w grze jest bardzo satysfakcjonująca. Pełno jest alternatywnych dróg, ukrytych miejsc, postaci do spotkania na mapie. Dość powiedzieć, że implantów musimy sami sobie poszukać, tak samo jak kanistrów je wzmacniających, co daje nam sporą motywację do poszukiwań, tak samo jest ze znalezieniem sprzętu. Nie ma w grze sklepów jako takich, czasem uda się nam coś kupić od osób na mapie, zatem każda okazja do wzbogacenia ekwipunku jest dobra. Możemy nieść określoną ilość przedmiotów ograniczoną rozmiarem ekwipunku, który zbudowany jest ze slotów, przy czym różne przedmioty zajmują różną liczbę slotów w zależności od rozmiaru. Granaty to tylko 1 slot, ale już miotacz ognia jest wielki. Podobne rozwiązanie zastosowano w Arcanum.

    Podczas naszego wędrowania po mapach nie jesteśmy często sami. Rozmawiają z nami przez Infolink różne postacie, zostawiają wiadomości, spotykamy postacie na mapach. Możemy też czytać wiadomości zostawione w różnych miejscach i w różnych formach jak gazety, czy komputery. Dzięki temu widać, co dzieje się na świecie, jakie były reakcje na nasze poczynania. Warto dodać, że część osób towarzyszy nam albo przez całą grę, albo przez znaczną część gry. Część z kolei to przypadkowe jednostki, które pojawiają się i znikają. Tak samo zróżnicowany jest Voice Acting, zwykle jest na dobrym poziomie, ale bywa i niskich lotów (THANKS FOR GETTING ME IN, THANKS FOR GETTING ME IN, THANKS FOR GETTING ME IN).

    Smaczku dodaje cnc w grze. Nie dotyczy on spraw ważnych, tutaj rozwiązanie jest podobne do tego z Bloodlines, czyli sami na końcu musimy podjąć decyzję, jak chcemy skończyć grę, bazując na tym, co nas spotkało podczas gry. Tutaj z cnc jest w sumie gorzej, bo wszystko ogranicza się do drobnych spraw. Ponadto nawet, jak jest już coś większego, na przykład nie zabijamy jakiejś postaci, to gra to po prostu ignoruje. Jednak tam, gdzie te małe rzeczy się dzieją, dają one sporo frajdy. Można wprawić kogoś w osłupienie swoją kontrowersyjną decyzją, zabijać wszystko, co się rusza i patrzeć na reakcję świata, czy poradzić sobie z jakąś rzeczą, zanim się dostanie zadanie i patrzeć na reakcję.

    Na koniec kilka słów o oprawie audiowizualnej. Nie da się ukryć, że grafika się zestarzała. Chodzi przy tym głównie o modele postaci, bo tekstury można podmienić. Mimika twarzy w dialogach nie wygląda źle, ale od tej z Bloodlines dzielą ją lata świetlne. Animacje są ładne, choć reakcje wrogów na obrażenia nie są najlepsze, z wyjątkiem może strzałów w głowę ( ͡º ͜ʖ͡º) Za to gra chodzi bardzo dobrze, postać porusza się szybko, zgrabnie i żwawo, jak na stare fpsy przystało. Muzyka jest absolutnie fantastyczna. Rewelacyjna. Miło się ją słucha również poza grą. Doskonała robota.

    Generalnie gra jest bardzo dobra i sama z siebie zachęca do ponownego jej przejścia dzięki dopracowanemu gameplay'owi i konstrukcji poziomów, w dodatku jest wiele modów do wypróbowania. Polecam.

    #lisaroscontent #deusex #crpg #staregry

    * Kotor2 - 2
    * Kotor2 - 1
    * Vampire The Masquerade: Bloodlines
    * Half Life 2
    * Ultima Underworld
    * Knights of The Old Republic
    * Jagged Alliance 2
    * SWAT 4
    * Wasteland 2: Director's Cut
    * The Operative: No One Lives Forever
    * Dark Messiah of Might and Magic
    * Severance: Blade of Darkness
    * Star Wars: Jedi Outcast
    * Blade Runner
    * Aliens vs. Predator 2
    * Buck Rogers: Countdown to Doomsday
    * Gra o Tron RPG
    * Wizardry 8
    * Betrayal at Krondor
    * Alpha Protocol
    * Mass Effect 3 i BioWare
    * Unreal Tournament
    * Jagged Alliance 2
    * Legend of Grimrock 1
    * NOX
    * Mass Effect 2
    * [Dark Earth](http://www.wykop.pl/wpis/20332815/skonczylem-dark-earth-i-to-nie-raz-ʖ-wpis-nie-zaw/)
    * Ultima 1
    * Aliens vs Predator 1
    * [Birthright: The Gorgon's Alliance](http://www.wykop.pl/wpis/17501657/mirki-znaja-birthright-the-gorgon-s-alliance-ʖ-je/)/)
    * Binary Domain
    * Gra o Tron TellTale
    * Mass Effect 1
    * Underrail
    * Legacy of Sorasil
    * Star Wars: Jedi Knight: Mysteries of the Sith
    * Star Wars Dark Forces 2/Jedi Knight
    * Star Wars: Dark Forces

    ** Rozgrywka a fabuła w grze
    ** Przegląd sytuacji wybranych deweloperów crpg 1.11.2017
    ** Co można nazwać grą crpg?
    ** O eksploracji w grach
    ** Czy klasyczne crpg mogą się sprzedawać lepiej i czego im brakuje
    pokaż całość

    źródło: Deus Ex.jpg

  •  

    W nawiązaniu do tego znaleziska: https://www.wykop.pl/link/4687807/#comment-61036349
    chciałem wtrącić swoje trzy grosze na temat nadchodzącego hitu od Obsidianu, bo widzę, że zaczyna robić się niesamowity hype na tę grę, który póki co nie jest w najmniejszym stopniu uzasadniony. To że gra będzie lepsza niż Fallouty Bethesdy (czyli F3, F4 i F76) nie ulega wątpliwości, ale nie jest to akurat powód do chluby, w kiblu spłukuję ciekawsze rzeczy niż gry Bethesdy. Jak napisałem w komentarzu do którego linkuję:
    __________________
    Póki co nie ma najmniejszych podstaw by twierdzić, że klimat choć w najmniejszym stopniu będzie podobny do tego z Fallouta. Piszesz o "mrocznym klimacie" podczas gdy trailer pokazuje świat pełen życia, kolorów i słońca, rozbudowanych dialogów za bardzo nie widać, a przemoc w porównaniu do tej z F1 i F2 jest na zerowym poziomie (mamy kosę, którą zadajemy właściwie takie same obrażenia jak czymś innym, różnica jest mało widoczna, przynajmniej porównując z miotaczem ognia, plasma rifle, laser rifle, SMG itd.). Poza tym ewidentnie mylisz tutaj Fallouta z Falloutem 2, bo oryginał czarnego humoru miał jak na lekarstwo.

    Jak ktoś siedzi w temacie to wie, że Cain i Boyarsky nie chcieli robić drugiego Fallouta, ale chcieli stworzyć grę bardziej dostępną dla wszystkich. Jakieś tam elementy znane z Fallouta będą, ale widząc gameplay nie byłbym zbyt optymistycznie nastawiony, szczególnie po tym co zobaczyłem. Gra wygląda jak dość typowy FPS z elementami RPG. Nie ma loga, który rejestrowałby nasze poczynania jak w Wasteland 2, Falloutach czy Arcanum, dialogi i liczba opcji dialogowych póki co wyglądają średnio, mamy prowadzenie za rączkę w postaci kompasu/GPS-a, walka jest słaba (no i te latające liczby jak w jakiejś kiepskiej arcade'owej strzelance), a cały interfejs jest robiony pod konsole. Decline, decline i jeszcze raz decline. Nawet gdyby udało im się utrzymać poziom Fallout: New Vegas to i tak dalej będzie gorzej niż przy Arcanum czy poprzednich Falloutach.

    Szczególnie niepokojący jest również zespół odpowiedzialny za scenariusz (w tym 3 "panie" widoczne na obrazku poniżej). Naprawdę jest się czego obawiać, a artykuł do którego linkuje to znalezisko jest napisany przez kogoś kto nie ma pojęcia o czym pisze, ale nie przeszkadza mu to w laniu wody i wysnuwaniu tez z nosa wziętych.
    __________________

    Pomijam już fakt, że chęć zobaczenia "godnego następcy Fallouta" jest dziwnym marzeniem, bo Fallout to zwyczajnie unikatowy produkt i genialna gra, która powstaje raz na kilkadziesiąt lat. Osobiście oczekiwałbym po prostu równie wciągającego erpega, jak to było w przypadku Arcanum czy Vampire the Masquarade: Bloodlines od ABC (Anderson, Boyarsky i Cain) albo Age of Decadence od Iron Tower.

    Anyway, grę najprawdopodobniej kupię bez względu na jej jakość (chyba że okaże się totalną kaszanką albo przesyconą polityczną poprawnością papką), ale zrobię tak tylko ze względu na dług wdzięczności wobec Caina i Boyarsky'ego (ich gry kupiłem długo po tym gdy miało to jakiekolwiek znaczenie i będzie to mój wyraz wdzięczności za stworzenie najlepszych gier jakie kiedykolwiek powstały) i w przypadku wtopy więcej tego nie powtórzę. Liczę jednak na to, że będzie to przynajmniej znośny FPS z elementami RPG, ale jak pisałem:

    tl;dr
    gra póki co wygląda tylko poprawnie i nie ma się co nakręcać, wręcz przeciwnie, można mieć obawy, że to skopią, a zawsze lepiej "err on the side of caution".

    #gry #pcmasterrace #fallout #theouterworlds #bethesdasucks #bekazlewactwa #heheszki
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @Silvaren: skoro będzie 6 atrybutów/umiejętności to ciekawe z którego zrezygnowali twórcy SPECIAL. Obstawiam PE ze względu na zmiane położenia kamery.

      Co do samej gry jestem nastawiony optymistycznie. W udostępnionym gameplayu nie podobało mi się drewniane strzelanie (ze względu, że był nagrywany na konsoli) i zachowanie potworów jakby rodem z mmorpg (stoją, zauważa cię i idą w twoją stronę). Ale z tego co wiem gra jest robiona na Unrealu więc mam nadzieję, że strzelanie będzie na lepszym poziomie niż w NV. Informacja o rezygnacji z tzw. romansów daje pewne nadzieje, ale zobaczymy jak to będzie. Pewne jest, że jeśli to zawalą to nazwiska Caina i Boyarskiego następnego tytułu nie udźwigną, a ten zyskuje tak wiele uwagi ze względu na serię następujących po sobie fakapów ze strony Bethesdy. pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

    •  

      @ejadaz689:

      Jak to nie możesz. Kto ci zabrania?
      Nie możesz wydać takiej gry bez przeszkód, nie przekręcaj moich słów.

      To, że jakaś feministka napisze na twitterze, że jej się nie podoba brak czarnoskórych
      Nie chodzi o jedną feministke, ale zorganizowaną akcje wielu angielskojęzycznych redakcji, który wypłynęły z takim absurdalnym zarzutem wobec czeskiego studia, co jednoznacznie wpływa na potencjalny odbiór oraz sprzedaż.

      Dwa pierwsze linki z brzegu, żeby nie być gołosłownym.
      https://www.reddit.com/r/gaming/comments/7z4swq/kingdom_come_deliverance_accused_of_racism_in/
      https://kotaku.com/idiots-fight-to-keep-a-medieval-game-white-1516970808

      Czy narzekasz na to, że w grach nie możesz gwałcić ludzi?
      A czy napisałem coś takiego?

      Napisałem dokładnie, że narzekam na to, że brzydkie nazwanie kogoś jest niewspółmiernie małym przewinieniem w porównaniu do morderstwa, a mimo to nie może znaleźć się w grze przez polityczną poprawność (i obrazek był rzeczywiście tylko zarzutką, ale samo to, że pojawił się ktoś kto od razu krzyknął RASIŚCI jest tylko potwierdzeniem tego faktu), dokładnie także wskazałem przykład czeskiego studia i problemu, który występuje w naszej szerokości geograficznej (w odróżnieniu od wspomnianego przez ciebie KKK), na co również zareagowałeś w typowy sposób - ja problemu nie widzę. Naprawdę szkoda naprawdę marnować mi więcej czasu na kogoś kto, przeinacza moją wypowiedź, pomija wszystkie podane argumenty, a na koniec dorzuca "To może jeszcze gwałty i KKK?" Witam na #czarnolista
      pokaż całość

    •  

      Oczywiście, że możesz wydać grę bez przeszkód. To, że później ktoś może skrytykować twoją grę nawet z najbardziej trywialnych powodów nie oznacza, że nie możesz tej gry stworzyć jak chcesz.

      Nie nie możesz, przykładem jest chociażby niedawny polski klon postala który został usunięty ze sklepów. Tak wiem, obwiniaj kapitalizm.

      Odniosłem się do wszystkiego tylko skróciłem cześć gdzie tłumaczysz czemu tu chodzi o wolność, a nie zwykłą chęć do bycia rasistą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      1.Nie odniosłeś się do sytuacji czeskiego studia zaatakowanego z absurdalnych powodów przez lewicowo zorientowane redakcje
      2.Nie odpowiedziałeś na pytanie "Czy lepiej jest pozostawić ludziom wolność wyboru i tym samym możliwość zrozumienia i poznania skutków różnych ( w tym złych i niemoralnych ) decyzji, czy lepiej ich wykastrować, pozbawić możliwości wyboru i zapewnić, że są na świecie są inni, którzy wiedzą lepiej co dla ciebie dobre a co złe?"

      No i nie odniosłeś się do argumentu, że chciałbyś zmuszać artystów do zamieszczania rasistowskich rzeczy w swoich produkcjach, chyba, że sami artyści chcą je zamieszczać, a nie mogą przez poprawność polityczną, ale tutaj przydałby się jakiś dowód na to potwierdzenie tego argumentu.

      Nigdy nie chciałbym nikogo zmuszać do niczego, ani nikomu nic zabraniać. To ty po raz manifestujesz sobie jakąs postać Ku Klux Klanu i odpowiadasz mu na jakieś kwestie, których ja nigdy nie napisałem. Jednym z moich idoli z dzieciństwa był Michael Jordan i nie mam nic przeciwko ludziom o innym kolorze skóry i nie na podstawie koloru skóry ludzi oceniam.

      Co do dowodów na potwierdzenie tezy, że istnieje lewicowo zorientowana funkcjonująca cenzura, pierwszym niech będzie Fallout i wspominany wcześniej children fix, a ostatnim Hatred.

      ... są ludzie, którzy chcą roleplayować jako gwałciciele czy członkowie KKK czemu nie bronisz ich prawa do tego?

      Napisałem już wcześniej, ale widze nie dotarło - wyzwanie kogoś od białasów czy czarnuchów jest niewspółmiernie małym przewinieniem w stosunku do np. morderstwa. Grupy społeczne, których celem są masowe zabójstwa na tle rasowym to jednak inny kaliber, podobnie jak gwałty. Dlatego ich nie bronie i dlatego też ich nie przytaczałem. Wybrałem jak widzisz bardzo konkretne pole, ale postanowiłeś walczyć z argumentami, które sam sobie wymyśliłeś.

      że jak już się wyjdzie z circlejerku

      Daj znać jak już wyjdziesz, ja mam wielu znajomych z poglądami lewicowymi, ale żaden z nich nie upierałby się, że krytykowanie czeskiego studia za nieumieszczanie czarnoskórych postaci w grze o średniowiecznej Europie jest normalne. Ja po prostu nie będę wołany przez trolla wyzywającego od rasistów, któremu jak się przedstawi argumenty to ich unika i wymyśla własne. Któremu jak się wstawi linki to ich nie zauważy, a na bezpośrednio czarno na białym wskazany przykład, który trudno jest pominąć stwierdza wreszcie - a to za to wiń kapitalizm (ale broń boże nie ideologie która jest odpowiedzialna za problem)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (23)

    •  

      @sejsmita: Spoiler alert: dobra postać w Underrail

      pokaż spoiler Ja w ostatniego rpga jakiego grałem przerwałem ze złości XD Jeden z main questów można było zdaje się rozwiązać tylko na dwa sposoby (szczerze mówiąc nie wiem, jak wrócę do tego tytułu to będę szukać alternatywnego rozwiązania), jednym było przyłączenie się do grupy która przedstawiała się jako siła przywracająca ład i porządek, a po dwóch pierwszych questach okazywała swoje coraz gorsze oblicze i okazywała się turbonazistami która zmusza cię do zagazowania ruchu oporu. Po wczytaniu któregoś tam zapisu kilka godzin rozgrywki wcześniej postanawiam dołączyć do drugiej strony wspomnianego konfliktu - ruchu oporu. Kilka zadań dla "powstańców" i okazuje się, że to jeszcze wredniejsze dupki niż ci naziści XDD Przekształcali się skrajnie fanatycznych terrorystów, przez których defacto gineli niewinni ludzie, miałem dość i zrobiłem rage quita, a później nie miałem czasu za bardzo, żeby wrócić do tego tytułu. Kiedyś napewno wrócę i zdecydowanie polecam ten tytuł. Jeśli nie miałeś okazji słyszeć o 'Underrail' - to odpowiednik Fallouta, tak jakby w uniwersum Metro Głuchowskiego, wszystko stworzone przez jednego zapaleńca w dobrym staroszkolnym stylu.


      pokaż spoiler A co do odgrywania złych postaci, to zdecydowanie zdarza mi się przechodzić różne gry kierując się tylko chęcią zysku, albo stworzenia najsilniejszej postaci, albo zobaczenia ścieżki przygotowanej przez twórców i chyba najlepiej jak do tej pory widziałem to zrealizowane w Tyranny.
      pokaż całość

    •  

      @sejsmita: Ehh musze sobie zapisać ten tytuł, w kolejce po age of decadence, dzięki za podzielenie się/polecenie, bo nie słyszałem za wiele o tym tytule wcześniej.

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Streamer traci cała biblioteke ea origin z powodu złamania umowy poufności z EA, czyli program Origin.exe nie odpowiada.
    Nie spodziewałem się, że tak szybko te rzeczy wykrywają.
    #ea #origin #gry #anthem

    źródło: youtube.com

  •  

    Gdy nawet Chris Avellone, znany z bronienia Bethesdy daje jej do pieca to wiedz, że jest naprawdę źle. Pewnie było, ale jest to na tyle dobre, że warto przypomnieć:
    https://twitter.com/ChrisAvellone/status/1070968972940431360

    Już wcześniej skrytykował Bethesdę, ale było to znacznie bardziej subtelne: https://twitter.com/user/status/1067845677256867840

    #bethesdasucks #fallout #fallout76 #theouterworlds #byloaledobre
    pokaż całość

    źródło: twitter.com

  •  

    #codziennaretroemulacja <--- Tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Dziś wcielimy się w króla Artura a to za sprawą Ghosts'n Goblins

    Jest to platformówka wydana w 1985 roku przez studio Capcom na automaty lecz jej popularność sprawiła, że szybko pojawiły się porty na inne platformy w tym #commodore. W grze czeka na nas 6 poziomów pełnych szkieletów, zombie i innego plugastwa z piekła rodem, a na końcu każdego czeka nas walka z bossem. Fabuła jest klasyczn dla gier tego typu czyli główny bohater przemierza świat żeby urtować księżniczkę z rąk czarnego charakteru(w tym przypadku z rąk Satana).
    Poziom trudności jest dość wysoki jak na grę tej kategorii i zapewne nie raz z naszych ust padnie soczysta *urwa.
    W wersji na #c64 podczas rozgrywki toważyszy nam muzyka skomponowana przez Marka Cooksey'a, która nadaje grze jeszcze lepszego klimatu.

    #retrogaming #staregry
    pokaż całość

  •  

    Końcówka tego roku to zbiór rozczarowań dla graczy. Najpierw Blizzard zostaje zjechany za mobilną wersję #diablo i brak zapowiedzi dla Dialbo IV, na które wszyscy liczyli. Następnie Bethesda strzeliła sobie w kolano wypuszczając #fallout a 76 pobugowanego do granic możliwości. Kilka dni temu mniejsze studio, Avalanche Studios wydaje kontynuację popularnej serii #justcause 4, która dostaję gigantycznego graficznego downgrade'a i mnóstwo bugów. Wczoraj Valve dodało tryb Battle Royale do #csgo, a sama grała stała się F2P. Przypominam, że dalej ciągnie na niemal 15-letnim silniku Source. Co tu się dzieje? #pcmasterrace pokaż całość

  •  

    Lol, te memy są genialne, teraz więcej w związku z premierą The Outer Worlds ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #theouterworlds #obsidian #fallout #bethesdasucks #heheszki #crpg

    źródło: youtube.com

  •  

    Fleetwood Mac - Everywhere (1987) Ta piosenka ma tyle lat co ja ( ಠ_ಠ)
    Teledysk zacny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #80s #muzyka

    źródło: youtube.com

  •  

    #fallout #gry #obsidian

    Gameplay w pic rel

    Wygląda to ciekawie, humor zdaje się być na miejscu, świat zapowiada się interesująco i na dodatek z timingiem trailera nie mogli trafić lepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Szanuje w opór za strzały w Bethesde. Jedno jest moim zdaniem pewne, po fiasku jakim był F76 większość graczy (póki co) zaczęło dostrzegać ten ich niedorobiony silnik i niedorobione mechaniki, a na dodatek zobaczcie na komentarze pod gameplayem xD

    Dostaniemy teraz to nowe RPG od Obsydianiu (póki co wygląda miodnie), następnie Cyberpunka, w przyszłych latach pewnie więcej RPG od Obsydianu bo #microsoft Bethesda ze swoim ślimaczym tempem nie ma moim zdaniem racji bytu na rynku gier obecnie. Muszą zmienić swoją kulturę pracy, bo inaczej kiepsko to widzę. Mainstream graczy powoli się budzi i zaczyna rozumieć, że czas przestać używać karty przetargowej, że grę można zmodować i będzie okej. Słabego scenariusza przecież nikt nie naprawi.

    To jest właśnie dla mnie najdziwniejsze, Bethesda robi swoje gry długo, naprawdę długo, a pod względem scenariusza te gry często wypadają jakby były pisane przez 19-letniego stażystę. Jedyne czego mi szkoda to tej pracy grafików i tych wszystkich artystów przy tych grach, grafiki koncepcyjne Fallouta 4 jak i sama wizja artystyczna gry była naprawdę dobra, ale wykonanie to druga sprawa.
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    https://www.eurogamer.net/articles/2018-12-05-troubling-gog-tweets-a-fired-cd-projekt-employee-and-the-spectre-of-gamergate

    tl;dr
    GOG zwolniło pracownika za niewinne tweety, o które oburzyło się kilku lewaków. "Potężna" firma ugięła się pod naciskiem garstki chorych ludzi LGBTFAGS,a to wszystko przez użycie takich hashtagów jak #wontbeerased

    GOG psuje się już od dłuższego czasu, ale to co się aktualnie dzieje przechodzi ludzkie pojęcie. Najpierw się sprzedali cenzurując GOGmixy (gdy te nie spodobały się wydawcom), potem w ogóle wywalili GOGmixy i zamiast tego wprowadzili sponsorowane listy kuratorów. Fundamentem działalności GOG była dewiza "klient jest najważniejszy" co m.in. przejawiało się brakiem DRM (na które nalegali wydawcy) czy właśnie GOGmixami. Niestety firma się rozrosła, zatrudniła zagranicznych PR-owców i robi się z GOG-a drugi Steam.

    Co więcej zaczęli masowo banować użytkowników za niepoprawne politycznie posty (jestem użytkownikiem GOG-a od 2008 roku i kiedyś takich cyrków nie było), a także wprowadzili system selekcji gier, które mogą znaleźć się w ich katalogu, przez co wiele perełek indie nie ma szans na zaistnienie (natomiast Steam nie robi problemów), dodano gry z DRM, porzucono politykę "jedna cena dla wszystkich" (co wyróżniało GOG nad Steamem i było jednym z głównych powodów dla których zdobyli wierną rzeszę klientów), itd. itd. Lista robi się coraz dłuższa, a i zmiany są coraz bardziej znaczące. Wkrótce nie będzie powodu by wybrać GOG nad Steam, bo to będzie praktycznie to samo (ale uboższe).

    Wołam @kurp -a, bo on jest jednym z najwierniejszych klientów GOG-a, jestem ciekaw czy podziela moje zdanie i zaobserwował ten niepokojący trend.

    #gog #steam #bethesdasucks #bekazlewactwa
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

    •  

      @chciwykrasnolud: No rzeczywiście ja piszę w swoim wpisie

      Ciężko jest znaleźć bardziej szkodliwą dla crpg firmę niż Beamdog
      A co do twojego opinii o postawie gog w tej sprawie pełna zgoda, jeśli to prawda, że Beamdog przejał całość praw dotyczących tych gier. Natomiast pamiętam, że pojawiły się informacje dotyczące zapisów prawnych tej umowy w których były np. zastrzeżenia, że nie mają prawa zmieniać czegokolwiek z oryginalnych gier etc. Więc to też nie jest tak, że nabyli po prostu kwit z prawami do i mogą robić sobie co tylko zechcą, ale niestety dokładne informacje na ten temat nie są dostępne. ( przynajmniej z tego co mi wiadomo ) pokaż całość

    •  

      @chciwykrasnolud: Starałem się doszukać informacji kto tak naprawdę jest właścicielem praw do Baldur's Gate i natrafiłem na artykuł z którego jasno wynika, że Beamdog nie ma praw dotyczących tych tytułów, a więc miał tylko zgodę na stworzenie gry opartej o dane ip (tu akurat baldur's gate)
      Wszystkie zarzuty względem gog o których pisałem wcześniej są więc zasadne i nie jest tak jak mówiłeś, że sprzedawaliby cokolwiek wbrew woli właściciela marki (nie ma jasnej deklaracji, ze strony posiadającej prawa do tytułu, ani jasnej deklaracji ze strony gog "to nie nasza decyzja, żeby wyrzucać tytuły ze sklepu"), bo umowy dotyczące sprzedaży tych tytułów mieli podpisane wcześniej. Gra tworzona przez studio Beamdog nie miała na nie wpływu. Wpływ natomiast napewno miało to, że obie firmy dobrze wiedziały, że bardziej będzie im się opłacać wspólnie sprzedawać Enchanced Edition.
      Ludzie bardzo dużej wiary, mogliby z dużym kredytem zaufania stwierdzić, że gog mógł zostać zmuszony, do zrewidowania umów, lub, że koniec umów dotyczących tych gier dziwnym trafem zbiegał się z wystawianiem do sprzedaży wersji EE. Ja tylko powiem szkoda, że firma, która nazywa się "Dobre Stare Gry" wycofuje je ze sprzedaży i jednocześnie twierdzi, że "dba" o stare marki. Good Ol' Tricks.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (40)

  •  

    Ruszyła nowa platforma gier od Epic Games, największy konkurent steama i gog. Na początek do zgarnięcia darmowy Super Meat Boy i Subnatica.
    Edit: ruszyła tylko platforma, gry będą dostępne w późniejszych terminach, od połowy grudnia.
    #gry #gog #steam #subnautica #epicstore #zadarmo #cebuladeals pokaż całość

    •  

      @redmonk: Po pierwsze, epic store to jest największa nadchodząca konkurencja dla platformy steam o której mówi się głośno przez ostatnie 2 dni. Poczytaj dlaczego i załóż nowy wątek jak chcesz na ten temat podyskutować.
      Po drugie, mój wpis traktuje głównie o darmowych giereczkach na nowej platformie i nie był zatytułowany 'Dlaczego Epic Games Store jest zagrożeniem dla Steama'
      Po trzecie, typie to sobie możesz mówić do kolegów z gimnazjum jak ci na to pozwalają.
      pokaż całość

    •  

      @redmonk: Plecak na poniedziałek już przygotowany?

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    Darmowe Company of Heroes 2 na 5 rocznice.
    https://store.steampowered.com/app/231430/Company_of_Heroes_2/
    #companyofheroes #coh2 #strategie #gry nie #crpg ale, chyba nikt się nie obrazi, pewnie też #bylo ale mi umknęło i pewnie innym też. pokaż całość

  •  

    Szukam buildow na dwie postaci do D2, żeby sobie fajnie pograć w duecie fajnie się uzupełniając. Macie jakieś pomysły?
    #diablo2 #d2

  •  

    Pamiętacie motyw z sukienką, której kolory różni ludzie różnie widzieli? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #heheszki #mozgrozjebany #ciekawostki

    GIF

    źródło: repostuj.pl (317KB)

  •  

    Cały hejt. Piękny hejt. Nieuzasadniony zupełnie. Sami się o to prosiliśmy. Nie daliśmy żadnych, absolutnie żadnych wskazówek devom i osobom odpowiedzialnym za markę. Żadnego feedbacku. Chcieliśmy za dużo w krótkim czasie. Gracze są niewdzięczni, kręcą na siebie bat a później płaczą. To też są ludzie. Co do kolekcjonerek - 700zł to dużo ale torby jakości Versace nie uświadczymy przecież to oczywiste. Tylko że dla hejterów nie bardzo.

    Poczekajmy na patch, dajmy szansę. Silnika i tak nie zmienią. Działa i wygląda całkiem ładnie (porównajcie sobie tekstury z Crysisa dzisiaj to nostalgia pryśnie). Po co zmieniać coś co daje sobie radę i cieszy oko. Kilka mechanik do poprawki i grać się będzie świetnie, bo już jest co najmniej dobrze.

    #fallout #fallout76
    pokaż całość

  •  

    #fallout #gry

    Heh, prawie każdy deweloper od czasu do czasu strzela sobie w stopę, ale Bethesda dodatkowo przeładowuje xD

  •  

    Poszukuje gry na #dos, która była bardzo podobna do Tube (w filmiku).
    Chodziło o to mniej więcej samo - jeździło się samochodzikiem po torze, który składał się z prostych klocków, a cały wyścig odbywał się w przestrzeni kosmicznej. Głównie chodziło o to, by skoczyć na wiszące platformy z przodu albo boku. Ktoś coś?

    #kiciochpyta #retrogaming #gimbynieznajo pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Mirki i Mirabelki, która część Fallouta jest według was najlepsza? Nie grałem w żadną, a w najbliższym czasie będę miał trochę wolnego czasu, więc chciałem spróbować.
    #gry #fallout

  •  

    Wiem, że #thief jako skradanka nie pasuje do #crpg ale jest tylu wielbicieli starszych tytułów, że może kogoś zainteresuje. :)

    Paul Neurath opowiada o powstaniu gry. Materiał przygotowany przez ArsTechnica specjalnie z okazji 20-lecia tytułu, w ramach nowo powstałej serii War Stories.

    znalezisko: https://www.wykop.pl/link/4675437/thief-the-dark-project-ma-juz-20-lat/

    #staregry #retrogaming #staregry #gimbynieznajo #nostalgia #mikroreklama
    pokaż całość

  •  

    Kiedyś programy w telewizji (i to publicznej) były na poziomie, a dziś? Mamy debilów pokroju Kuby W. albo Filipa C., zamiast programów "Kwant", "Laboratorium", "1-2-3 kontakt", "Jabłko Newtona", "Kuchnia", "Przybysze z Matplanety", "Chemia", itd. mamy jakieś Big Brothery, Rolników szukających żon, trudne sprawy czy inne papki dla ameb (jak niemal cała oferta Netflixa przesiąknięta polityczną poprawnością). Tak samo sprawa ma się z kreskówkami, kiedyś pełno było edukacyjnych jak Ordy, [url=https://youtu.be/YIkcx5ACZDY]Rodzina Pytalskich[/url], taki serial animowany z dziwnym latającym stworkiem (nie Ordy, leciało na ATV), Było sobie życie i inne, a seriale nieedukacyjne przynajmniej nie ogłupiały (a w każdym razie nie w takim stopniu jak dzisiejszy chłam).

    Oczywiście ktoś może powiedzieć, że teraz jest Youtube czy TPB, ale problem polega na tym, że takich produkcji po prostu brak. Na TVP lecą Sonda 2 i Astronarium i to by było na tyle. Kasy na tego rodzaju produkcje już nikt nie wydaje, a o reemisji starych klasyków (które w większości przypadków się nie zestarzały) nie ma mowy.

    #seriale #netflix #naukowcywiary #nostalgia #gimbynieznajo #nauka #gorzkiezale #bekazlewactwa
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    W drugim dniu Q&A na blizzconie padło pytanie, które równie mocno zakłopotało pracowników studia zamieć, jak pytanie o żart prima aprilisowy. Brzmiało mniej więcej tak: "Jak zamierzacie nadal liczyć się w branży, zapowiadając grę mobilną z gatunku który dominuje na pc, w obliczu nadchodzącej konkurencji postaci Wolcena i Last Epoch?". Pierwszy raz usłyszałem o Wolcenie, okazuje się że gra jest w becie i zapowiada się całkiem przyjemnie. Polecam przyglądać się tym tytułom jeśli, ktoś jednak nie ma telefonu, albo ma, ale i tak zamierza grać na pc. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #diablo #diablo3 #pathofexile #gry
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Portal, for the C64, was written by Myself, with Graphics by Del Seymour and Music by Roy Widding, all rights to the characters and storyline etc belong to Valve, this is purely a fan homage to such a great game.
    https://www.jamiefuller.com/portal/

    Coś pięknego (。◕‿‿◕。)

    #commodore #c64 #retrogaming #staregry #gamedev #sidnadzis pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Kiedy zrobiłeś tak słabą grę, że nawet Wyborcza Cię szkaluje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #fallout #heheszki

    źródło: XDD.png

  •  

    No cóż, jesteśmy po meczu na który wielu czekało już kilka lat i chyba większość jednak jest nim rozczarowana. Emocji trochę było, jak dla mnie więcej niż dwa lata temu, ale jednak co 12 remisów to 12 remisów. Szybkie rzeczywiście poszły jednostronnie, tak jak większość ekspertów przed meczem oceniała że będzie - co tym bardziej zastanawia, czemu Caruana bał się bardziej zaryzykować pod koniec. Carlsen zaś chyba od początku nastawiał się na taktykę "przede wszystkim nie przegrać, w dogrywce zamordować" i zrealizował ją w 100%. I w ten właśnie sposób Magnus utrzymuje się na tronie szachowym w szachach klasycznych, choć w ostatnich dwóch meczach o tytuł ma bilans w szachach klasycznych +1-1=22. Nie winię zawodnika, zwycięzców się w końcu nie sądzi, ale system. Jak dla mnie something is not yes. Z drugiej strony kiedyś mistrzowie świata mieli ten przywilej, że przy remisie automatycznie zachowywali tytuł - tutaj zaś Carlsen jednak musiał udowodnić swoją supremację w krrótszych szachach.
    Od jakieś dekady zazwyczaj byłem #teamcarlsen. Więc powinienem się w zasadzie cieszyć. Ale jakoś nie potrafię. A tego co pisałem przedwczoraj nie zmieniam, bo to że wygrał i jak wygrał dogrywkę wciąż nie neguje tego, że w szachach klasycznych Magnus nie ma juz znaczącej przewagi nad goniącym go peletonem. I raczej to nie jest kwestia tego, że peleton jest silniejszy niż w 2014 roku, gdy Norweg był na rankingowym szczycie.
    W szkolnej skali dałbym temu meczowi ocenę 3(-). Ciekawi mnie jaką Wy dalibyście ocenę.
    #szachy
    pokaż całość

    Ocena meczu w skali szkolnej

    • 0 głosów (0.00%)
      6
    • 1 głos (3.03%)
      5
    • 12 głosów (36.36%)
      4
    • 10 głosów (30.30%)
      3
    • 10 głosów (30.30%)
      2
    • 0 głosów (0.00%)
      1
  •  

    Fajnie by było gdyby w przyszłości ktoś zrobił grę, w której najwiekszy sklep w lokacji będzie mieć npc - sklepikarzy z hasłami w stylu:

    We have many plans for <wstawtunazwe> across multiple projects which we’ll be revealing over the course of the coming year. We are eager to share more about all of our projects, but some will have to wait as we prefer to show you, rather than tell you, about them. It's going to take some time as we strive to meet your expectations, but now, more than ever, we are committed to delivering <wstawtunazwe> experiences the community can be proud of.

    Don't you have phones?

    Albo kupisz tam jakąś rzecz, a patrząc do ekwipunku okaże niesprawna albo mająca zupełnie inny wygląd/statystyki (ale z opisem sugerującym ci, że zaszła jakaś pomyłka i powinieneś udać się do sklepu w którym to kupiłeś). A jak pójdziesz ją reklamować to npc zaoferuje ci 500 atomów mikrotransakcji, za które będziesz mógł sobie kupić wirtualne drzwi xD I cały quest polegałby na tym, żeby odzyskać swoje pieniądze albo właściwą rzecz :>

    #blizzard #diablo #bethesdasucks #fallout76 #gry #przemyslenia #gamedev
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Okazuje się, że Fallout 76 nie tylko potrafi dać na PC BSOD ale także całkowicie zawiesić konsolę xD

    https://redd.it/a1kmry

    Koleś był zmuszony do twardego restartu sprzętu poprzez wypięcie go ze źródła zasilania, bo FO76 postanowił zrobić mu psikusa.

    #fallout #fallout76 #gry

  •  

    Siema Współ-Mirkowiczom! ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zapraszam na wpis inaugurujący nową serię: wstęp do teorii kompilacji!

    cpp-polska.pl/post/wstep-do-teorii-kompilacji (。◕‿‿◕。)

    pokaż spoiler Kilka lat temu postanowiłem: napiszę swój język programowania! Wtedy jeszcze nie wiedziałem, na co tak na prawdę się piszę. Kiedy dowiedziałem się jak dużo nauki jest jeszcze przede mną, poczułem się jak Gandalf stojący naprzeciw Balroga. Kiedy pierwsza fala ekscytacji pomysłem ustała, rozpocząłem proces nauki. Czas zacząć układać sobie wiedzę zdobytą na ten fascynujący temat. Zapraszam na wstęp do teorii kompilacji :)


    pokaż spoiler #programowanie w #jezykc i #cpp, #programista15k, #naukaprogramowania, #kompilacja


    Miłego czytania! ʕ•ᴥ•ʔ
    pokaż całość

    źródło: 1543327805.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Neurohaox

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)