•  

    @Supercoolljuk2: stary. posluchaj. nie widzę sensu w przekonywaniu osób o takich poglądach, że ZABAWA w GM nie powinna wyjść z labu. Powinna być rozwijana, bo takie BYŁO kiedyś podejście nauki, ale zmieniło się na MECHANISTYCZNE. Naukowcy to w większości nadęte dupki, które w pogoni za 'fundsami' na badania są w stanie zeszmacić się mniej lub bardziej (odróżnijmy NAUKOWCÓW od UCZONYCH). Dodajmy do tego wynikające z, często głębokiego, nie ukrywam, zaangażowania w badania i mamy osobę, nie umiejącą żyć w społeczeństwie, a tym samym -- nie znającą jego potrzeb. I mam tu na myśli nie tylko potrzeby materialne, ale przede wszystkim duchowe. A przecież to właśnie poszukiwania tego "czegoś więcej" odróżniają nas od tzw. braci mniejszych, a zarazem ciekawość, która dała początek PRÓBIE usystematyzowania zdobytej wiedzy -- czyli NAUCE. To nie jest temat, który można załatwić paroma zdaniami, jak widzisz. Napisałem dopiero wstęp i mam dość.

    GM w swoim pierwotnym kształcie miało załatwić: odporność na szkodniki, większe plony, a tym samym (cel główny) -- wyeliminować i zapobiegać głodowi na Świecie. Zyskujemy wszyscy. Super! Ale realia są inne.

    Ogormna ilość pożywienia marnuje się, albo jest zwyczajnie NISZCZONA. Interesy korporacji stawiają wyżej zyski i zamiast naciskać na rozwój lokalnej produkcji, co jest z korzyścią dla wszystkich - od producenta do konsumenta, wolą importować banany z Ekwadoru do EU, bo tam taniej je kupią i więcej zarobią. Interes monsanto i "kumpli" z europy robi patenty na nasiona i co roku każe je od siebie brać rolnikom. Rozpieprza się w ten sposób (celowo) doskonale działający od wieków mechanizm pozyskiwania nasion: rolnicy wymieniają sie między sobą najsilniejszymi okazami, miksują je i uzyskują odmianę, która jest najlepiej przystosowana do DANEGO MIEJSCA. Co może wiedzieć firma z usa o warunkach i upodobaniach lokalnych? Nic! A na pewno bardziej obchodzi ich zysk niż "lokalesi".

    Nie trzeba być ganiuszem, żeby wydedukować, że ingerowanie w system tak złożony musi wywołać niezaplanowane efekty. Naukowcy konstruują na swoje podobieństwo. Fundatorzy grantów żądają MAKSYMALNYCH ZYSKÓW, bo płacą, ale nie liczą się z kosztami ludzkimi i kosztami środowiska. Zysk uzasadnia wszystko. Efekt? "Przypadkowe" uwolnienie GM roślin lub zwierząt do naturalnego ekosystemu, potrafi -- bo przecież jest superodporne i silne - tak, jak chcieli N. i S. -- wykarczować z tegoż e-systemu konkurencyjne organizmy. Czytałem 1/2 roku temu o tego typu wypadkach. A myślisz, że zmutowane szerszenie w usa kilkanaście lat temu, to co to było? Tylko wtedy nikt o tym nie mówił tak.
    Pomimo komputerów o mocy przekraczającej 700 PFlops (pewnie już więcej) nie daje sie przewidzieć na podstawie analiz cząsteczkowych zmian pogody... a to jest "tylko" pogoda, tylko część e-systemu! :) A bierzemy się za bary z całością życia na Ziemi! Noooo, to już jest MEGALOMANIA nauki :D
    Na dodatek jak bujczucznie! 3 miechy testów nowego leku i "w kanał" pacjentowi! Rtęć, aluminim.. a co tam! Odczyny poszczepienne? Że cooo? "Jakieś 'pretęchy' do lekarzy? Kmiocie! Nie skończyłeś(sponsorowanych przez BASF'a) studiów medycznych, wypad!".

    Tak długo, jak nie nastąpi przewartościowanie w ludziach, tak długo pazerne dupki będą nam mącić wodę w jeziorze.
    Albo ludzie się obudzą i twardo zażądają honorowania potrzeb Gai i czerpania z tego bogactwa prawdziwie, bo zgodnie z jej prawami, albo, jak to już była łaskawa nie raz udowodnić -- mocno po dupie dostaniemy od niej.

    Ty lepiej popatrz, kto z ludzi, którzy Ci takie bzdury o wspaniałości GMO kłada do głowy, jest GODNY ZAUFANIA.
    Jeśli umiesz patrzeć, to zobaczysz.
    pokaż całość

    +: Cronox

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika NevilleH

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Popularne tagi NevilleH

Osiągnięcia (2)