Lubię placki i piękne kobiety, w obu przypadkach - dobrze wysmażone!

  •  

    Rozstrzygnijmy to raz na zawsze:

    Quake III Arena czy Unreal Tournament 1999?

    #glupiewykopowezabawy #gry #pcmasterrace

    źródło: ut99_vs_q3.png

  •  

    to jest chore, jeszcze karczewski to udostępnia #bekazkatoli #bekazpodludzi #bekazpisu

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20200702-163047_Twitter.jpg

  •  

    Ciekawe zestawienie dotyczące tego jak głosowały poszczególne partie nad poprawkami zgłoszonymi przez Konfederacje. Jak widać cała opozycja potrafi normalnie poprzeć poprawki konkurentów jeżeli są dobre ich zdaniem a PiS ma wszystko w dupie i zawsze musi być wrogi.

    #neuropa #konfederacja #wybory #polityka

    źródło: EZIX6FzWAAAOy_c.jpg

  •  

    sama kalistenika, zero ciężarów. dieta cud pizza, kebab. brak planu treningowego. 7 lat na masie. zmarnowany potencjał? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    wzrost/waga: 184/74
    główne cele to triki na trzepaku
    #mikrokoksy
    #pokazforme
    #kalistenika #nsfw

    źródło: IMG_20200618_191226.jpg

    •  

      @kamer1337: O Ty kurna gnoju, nieźle to wygląda! Jakie robisz najbardziej zaawansowane ćwiczenie na tych trzepakach? Coś hardkorowego, czy raczej takie umiarkowane rzeczy?

      Sam mam 186/76, ale nie mam takiego wcięcia torsu, jak rozumiem u Ciebie poszło stąd w łapy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      nauczyć chodzić na rękach

      @no_one6: W staniu i chodzeniu na rękach nie chodzi o siłę, tylko bardziej o kontrolę, czyli trzeba wyrobić sobie układ nerwowy, a to jest o wiele trudniejsze. Sam właśnie próbuję i dopiero po kilku tygodniach mam te momenty, w których naprawdę czuję kontrolę nad tym, co się dzieje z poszczególnymi częściami ciała. Więc suchy gość ćwiczący codziennie po 15 minut będzie w tym lepszy od karka wyciskającego dwukrotność swojej masy.

      Więc to faktycznie skill, ale to mnie najbardziej wciąga do gimnastyki i street workoutu, zwiększanie obciążenia na siłce szybko mi się nudzi (a nawet nie zaszedłem nigdzie daleko).
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (211)

  •  

    Niebiescy zgadzacie sie z tym?:

    "Jeśli facet jest poniżej 26. roku życia i nigdy nie był w poważnym związku, nie pokładaj w nim wielkich nadziei. Prawdopodobieństwo, że to właśnie Ty zmienisz Piotrusia Pana w dojrzałego mężczyznę, jest raczej znikome i nie ma to związku z Twoimi atutami bądź ich brakiem.
    Taki typ jest na etapie randkowania dla sportu. Poznaje dziewczyny, spędza z nimi super czas, często zabawa jest kontynuowana w sypialni i tyle. Nie inwestuje w trwałe relacje, nie planuje domu z ogródkiem i nie zamawia sadzonek drzew. Czas z nim spędzony, wcale nie musi być porażką. Przeciwnie. Jeśli masz takie samo podejście do sprawy, baw się, póki jest fajnie, a gdy zniknie, nie rozpamiętuj, tylko poszukaj nowego towarzysza zabaw."

    :D
    pokaż całość

    •  

      @mlody_czyzyk23: Czasami jest dokładnie odwrotnie, ma się już dość "poważnych" związków i przychodzi moment, w których chcesz po prostu się spotykać z kobietami, ale nie chcesz się znów angażować w nic głupiego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Czyli takie same bzdury, jak "nawet nie rozważaj dziewczyny poniżej 25 do poważnego związku, bo mają siano w głowie" - niektóre mają, inne nie, a niektóre są w fazie przejściowej, ludzie są różni. pokaż całość

      +: qris
    • więcej komentarzy (99)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Sytuacja na rynku matrymonialnym jest ciężka, bo im więcej mamy opcji poznania drugiej osoby, tym cięższe staje się samo jej poznanie.

    Wygląd od zawsze odgrywa ważną rolę w procesie wyboru drugiej połówki. Zadbana i schludna aparycja przyciąga, tak samo niektóre cechy genetyczne. Przy dostępie do 'katalogu' singli w promieniu x kilometrów można być bardziej wymagającym, a i tradycyjne metody idą w odstawkę, no bo kto podbije do drugiej osoby na ulicy ryzykując, że ta jest już zajęta? Publiczny kosz brzmi na pewno zachęcająco. Tak samo skąd wiedzieć, która z x par na Tinderze akurat jest tą, która ma jakąkolwiek wartość. Pisze się losowo, na czuja, pod kątem opisu, zdjęcia, każdy ma swoją metodę sortowania.

    Do czego zmierzam?
    Kobiety mają na pewno dużo więcej par w różnych aplikacjach randkowych. Bierze się to stąd, że siedzi na nich nawał spermiarzy, fejków i oskarków na jedną noc. Wielu z nich wysokich wymagań nie ma. Spermiarz chce kobiety, fejk pobawić się emocjami, oskarek czegoś łatwego i w miarę ładnego, facet szukający związku/znajomości kieruje się gustem. Analogicznie brzydkie kobiety dostają spermiarzy i śmieszków, ładne wszystkich, a te najpiękniejsze usuwają konta, bo toną w szambie i poznanie kogoś wartościowego zajęłoby im lata pisania. Tylko taka kobieta z x par jeszcze nie wie, który jest kim, więc sortuje komu ile uwagi poświęca na bazie, tak jak wspominam wyżej, opisu, wyglądu, losowej kolejności czy jakkolwiek jej jeszcze do głowy wpadnie. Nie jest w stanie odpisywać na raz kilkudziesięciu czy nawet kilkunastu typa, więc zwykle skupia się na jednym/dwóch/trzech, a z resztą kontakt utrzymuje znikomy, czasem coś odpisze, nawet się nie stara wiedząc, że może przeskoczyć dalej albo zwyczajnie nie uciągnie tylu dyskusji. W końcu lepiej kilka sensownych niż tuzin powierzchownych. Jeśli coś jej nie pasuje to para wylatuje i na jej miejsce wchodzi kolejna. To naturalna kolej rzeczy, że nie traci się czasu widząc, że dyskusja idzie w złym kierunku. Nie mówię, że taka sytuacja jest spoko, ale postawcie się na ich miejscu. Co byście zrobili, jak selekcjonowali tyle par?

    To teraz ta sama sytuacja od strony mężczyzny.
    Znajduje ładną kobietę, daje serduszko i czeka. Par ma kilka, a w każdym razie prawie na pewno mniej niż kobieta. Dlaczego? A jaka normalna osoba mając kilkadziesiąt par dowali sobie kolejnych przeglądając profile? Wpierw przejrzy te, które już ma. Jak ma dość/chce zmian, wraca do serduszkowania i wtedy jest szansa na sparowanie. To wcale nie oznacza, że mężczyzna, któremu ciężko o pary jest turbo brzydki i nie ma na nic szans. Nie znaczy też, że jest gorszy. To pokazuje największy minus tej aplikacji. Ile jest damskich fejków lub damskich spermiarzy? Takie zjawisko nie istnieje bądź jest bardzo rzadkie, stąd facet na takie ilości par nie ma szans, o ile nie jest legendarnym chadem. Do chada kobiety często piszą same ze względu na pierwszy efekt wizualności, co jednak też nie świadczy o tym, że każda z chęcią usiądzie mu na mordzie czy 'popuści szpary'. Wygląd po prostu jest rzeczą, którą najłatwiej poznać, charakteru i osobowości nie masz narysowanego na mordzie, a i odgrywa ważną rolę w wyborze drugiej połówki, zarówno u mężczyzn jak i kobiet. Tak, wygląd jest bardzo ważny, ale nie jako jedyny brany pod uwagę. Jest on warunkiem wyłącznym tylko kiedy szuka się kogoś na pokaz albo chce poruchać. Czy mężczyzna chciałby wchodzić w związek z piękną kobietą, która ma toksyczny charakter? Raczej nie. Tak samo kobieta nie wejdzie z chadem w związek jeśli on ma zjebany charakter. Oczywiście od obu reguł istnieją wyjątki, ale nie znam osoby, która nie żałowałaby związku z kimś bardzo atrakcyjnym wizualnie i ciężkim psychicznie.

    Aplikacje mające ułatwić przegląd rynku matrymonialnego, co komiczne, rozjebały go w drobny mak. xD
    Jesteśmy w tym momencie tak naprawdę w kropce. Większość przeciętnych mężczyzn na Tinderze sobie najzwyczajniej w świecie odpuszcza, łyka blackpilla, przestaje o siebie dbać albo staje się przegrywami. Takie osoby myślą, że jest z nimi coś nie tak. Albo pod kątem wizualności albo pod kątem charakteru albo już w ogóle jedźmy do bandzie i obu. Ich wnioski są zrozumiałe, ciężko jest nie mieć takich myśli przy tak spierdolonym rynku. Tylko, że zazwyczaj oni wcale nie są przegrani i bez szans, bo budziliby zainteresowanie kobiet z podobnego szczebla urody. To aplikacja funkcjonuje w sposób odwrotny, bo nikt nie przewidział, że potężna horda spermiarzy jest w stanie rozjebać jej system i tak utrudnić obu stronom trafienie na kogoś uwagi wartego.

    Tak naprawdę co zostaje zrobić?
    Obie strony mają przesrane. To nie jest miejsce dla osób, które nie są ponadprzeciętne, bo wybić im się będzie ciężko. Facet może długo czekać zanim któraś z odpisujacych mu kobiet okaże się dla niego odpowiednia, a taka kobieta, żeby dotrzeć do tego faceta musi przekopać się przez góry spermiarstwa, co też jest czasochłonne i ani trochę przyjemne jeśli szuka się czegoś poważnego, a nie wycieraczki. A ile spierdolenia przy okazji się dzieje, jednym samoocena miesza się z gównem, innym wypierdala w kosmos i tak oto powstaje społeczeństwo chore.

    Chyba już więcej sensu miałaby aplikacja, w której można pisać z maks 4-5 parami na raz. Skupiasz się na rozmowie, reszta par czeka, albo w ogóle nie da się ich mieć. Jak rozmowa nie idzie/nie ma sensu dalej ciągnąć to parę się usuwa i można na jej miejsce dobrać jedną nową. Może wtedy przynajmniej można by normalnie pogadać.

    Ostatnie oświadczenia do niektórych indywiduł:

    Dla bab:
    1. jak kończą wam się argumenty to nie wyzywajcie od inceli i przegrywow, serio nie trzeba się poniżać
    2. jak ktoś wrzuca mema o kobietach to nie tyczy się on personalnie was, nie trzeba się unosić

    Dla facetów:
    1. istota posiadająca pizdę nie musi od razu ruchać się na prawo i lewo, posiadać posłańca spermiarza i lecieć na nabrzmiałą pałę chada
    2. obniżcie swoje standardy do adekwatnych, bo z wyglądem (posługując się waszymi skalami) 5/10 nie znajdziecie dziewczyny 7/10

    #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #tinder #zesralemsie #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ef6fc7215d9fcf7250ef878
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    [==......................................] 4% (10zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      Niestety prostego rozwiązania jak ograniczenie ilości par Tinder nie wprowadzi, bo by mniej zarobił.

      @Ostry_Sens: Za każdym razem, gdy dostawałem opcję oceny aplikacji, w notce sugerowałem właśnie dodanie limitu par do modelu biznesowego. Chcesz mieć więcej par, niż potrafisz ogarnąć? Euro. Jeszcze więcej? Dwa euro.

      To by odsiało ludzi (ekhu ekhu KOBIETY ekhu ekhu), którzy mają problemy z myśleniem analitycznym i trzeba im w tym pomóc. Serio, prawie z każdą dziewczyną, z którą doszło do spotkania, pojawił się ten wątek i okazywało się, że mają 99+ par, których kompletnie nie ogarniają i je to frustruje. Na moją sugestię, by nie dawać lajków taką lekką ręką, to nie będzie tylu par, reakcje były różne, jedna powiedziała wprost, że to miłe, gdy ją paruje, choć jednocześnie narzekała, że przez to bardzo ciężko kogoś znaleźć i okazało się, że mając kilkanaście razy więcej par, miała mniej "ciekawych" znajomości ode mnie.

      A atencjuszki płaciłyby, bo tego potrzebują. I wszyscy zadowoleni.

      Aplikacja całkiem całkiem, tylko użytkownicy nie znają definicji szaleństwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      @niewiemcorobic: Ale to by pomogło obu stronom. Czasem trzeba stosować dość szeroko rozumianą "idiotoodporność" w aplikacjach, piszę to jako programista ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Tyle, że być może w ich modelu biznesowym więcej zarabiają na mężczyznach wykupujących opcję premium ze względu na zepsuty rynek, nie mam pojęcia.

    • więcej komentarzy (29)

  •  

    Kurczę, mam swój ślub za 4h. Trzymajcie kciuki Mirasy.( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #chwalesie #zwiazki

  •  

    #rasizm #neuropa

    Mnie ciekawi ilu tym smieszkom byloby do smiechu gdyby wyslac ich posty do pracodawcow (albo dyrektorów szkół)

  •  

    Lolcontent z Petersonem to kopalnia złota. Polecam także Jordan Peterson vs Jeter Pordanson i inne kombinacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #jordanpeterson #heheszki

    źródło: youtube.com

  •  

    To twierdzisz, że kobiety są chamskie, niemiłe, nie angażują się w rozmowę i nie wykazują inicjatywy?

    24- letni Salwador z Warszawy jest innego zdania.
    Już jak miał 13 lat to koleżanki z klasy siadały mu na kolana na łączonym wf-ie, dawały buziaki w policzek na przywitanie i dosiadały się do ławki.
    Gdy miał 14 lat, stracił prawictwo z rówieśniczką na letnim obozie na Mazurach, pod namiotem. Dziewczyna była w nim diabelnie zakochana.
    Gdy poszedł do szkoły średniej, zaczęły się imprezy, alkohol i beztroskie życie nastolatka.
    Wszystkie licealne gwiazdy - Julki, Patrycje, Sandry i Kingi po kolei oddawały mu się na domówkach. 16-latki błagały Salwadora by ten w brutalny sposób niszczył ich zwieracze odbytu swoim King Kongiem. Dla niego dziewczyny zawsze były uśmiechnięte, miłe i serdeczne. Salwador w życiu by nie powiedział o kobietach, że się nie angażują i zawsze każą facetowi wychodzić z inicjatywą. Liczne oznaki zainteresowania w postaci bawienia się włosami, uśmiechy na ulicy i kokieteryjne spojrzenia sprawiają, że myśli on o kobietach jako o ciepłych i serdecznych istotach.

    Dokładnie te same kobiety na Twój widok odwracają wzrok, odpowiadają jednym słowem i nie odpisują na wiadomości.

    pokaż spoiler Jakieś pomysły dlaczego?

    #przegryw #blackpill #blackpillraw #logikaniebieskichpaskow #spierdolenie #stulejacontent #niebieskiepaski #rozowepaski #logikarozowychpaskow #harlekinydlaprzegrywow #przygodyprzyszlejzony #p0lka
    pokaż całość

    źródło: salwador.jpg

    •  

      @Blackpill_RAW: O, a twój ideał to typowe plastikowe gówno, wcześniej myślałem, że jesteś po prostu w miarę upartym trollem, a teraz jest mi cię żal ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Jestem max 6/10 i spojrzałbym na nią tylko dlatego, że wygląda jak lalka 1:1. Przecież to aseksualne jak laski w anime.

    •  

      @Blackpill_RAW: Trochę potocznie rozumiana dolina niesamowitości, ziomeczku. Dobrze wiesz, o co mi chodzi. Facet z kutangą 30cm nie jest GIGA MĘSKI, jest cholernym kaleką. Czaisz analogię?

      Są anime i anime ( ͡° ͜ʖ ͡°), ale jeśli dla kogoś laski z cycami większymi od głowy są wzorcowe, to ma problem ze sobą. Po prostu.

      Też bym na nią nie splunął, jedno nie wyklucza drugiego. Od zawsze podobały mi się "normalne" dziewczyny, trzy dyszki na karku i dalej tak mam. Lubię je, gdy są zrobione na bóstwo, gdy robią śmieszne miny w trakcie orgazmu i lubię je, gdy rano budzą się obok mnie bez makijażu, z nieułożonymi włosami. Za to, że są ludzkie. Prawdziwe.

      Ta subtelna różnica sprawi, że ty umrzesz sam i nieszczęśliwy, a ja mam choć szansę na znalezienie kogoś, kogo pokocham ze wzajemnością ʕ•ᴥ•ʔ

      Choć zakładam, że za kilka lat ci przejdzie, tak, jak przechodzi korwinizm ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mój kolega z liceum jest założycielem Alpha Male, może kojarzysz, niegdyś wielkie forum PUA itp. Teraz jest dobrym mężem. Po prostu musiał trafić na kogoś, kto mu przewartościował ten pierdolnik w głowie, czego i tobie życzę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (214)

  •  

    TLDR: miesiąc -> 97 par, 3 spotkania, 2 udane, 1 nie. Zdjęcie z mordą w treści tekstu.
    Chciałem się ostatnio przekonać jak to jest z tym #tinder, postanowiłem zatem sam poużywać - to jest małe podsumowanie jednego miesiąca.

    Grafika z wizualizacją i szczegółami na dole.

    Moje założenia:
    a) utrzymuje pewien standard odnośnie kobiet, które lajkuje
    b) kupuję golda i wybieram spośród tylko tych, które mnie polajkują
    c) piszę maksymalnie tydzień do dwóch po czym albo spotkanie, albo koniec

    Odnośnie a) - możemy się łudzić ile chcemy, ale jasne jest, że wygląd ważna rzecz.
    Mógłbym swipować w prawo wszystko, ale wiem, że jeśli kobieta nie pociąga mnie chociaż minimalnie, to nic z tego nie będzie. No offence, po prostu moja preferencja - mam swój gust i wiem co lubię.

    Odnośnie b) - z tego co się orientuje dość trudno uzyskać parę jeśli jesteś mężczyzną. To znaczy na np. 10 twoich lajków przypada 1 od kobiety, co jest bardzo optymistycznym wariantem.
    Widziałem gdzieniegdzie statystyki, które wyglądały znacznie gorzej typu 1 na 100 itd.
    W każdym razie - nie mam dużo czasu codziennie + godzina mojej pracy jest trochę warta, zatem po prostu wolę oszczędzić sobie czasu, zoptymalizować i wybierać z tych osób, co mnie polajkowały, zamiast marnować dzień na swipowanie na ślepo. Mniejszy wysiłek z mojej strony a czasem jestem leniwym nierobem.

    Odnośnie c) - raczej nie ma sensu z kimś pisać przez miesiąc, dopiero zaproponować spotkanie i zostać odrzuconym.

    Na +/- 25 lajków jakie otrzymywałem od kobiet, przynajmniej połowa odpadała.

    Czynniki nieatrakcyjne w moim odbiorze to przede wszystkim:
    a) otyłość/duża nadwaga
    b) wzrost powyżej 175 cm ( mi tak nie do końca przeszkadza, ale kobietom tak, więc nie ma co iść na spotkanie i marnować jej czas)
    c) ubiór typu emo/skate/niechlujstwo/nihilizm/abnegactwo - nie moje klimaty
    d) jakieś czerwone flagi w opisie typu info o lubowaniu się w ćpaniu/fwb/waleniu na lewo i prawo - to mnie nie interesowało, bardziej materiał pod #zwiazki

    Czyli generalnie szara myszka dla anonka raczej, byle w normalnej wadze i z mózgiem przynajmniej. I nie, kobieta nie kończy się na 60 kg. Po prostu ma to wyglądać spoko i tyle.
    Do tego warto dodać, że raczej wolę brunetki aniżeli blondynki, więc za ciemne włosy, wyraziste brwi/urodę śródziemnomorską był zawsze duży plus, a co do blondynek/rudych - po prostu neutralnie, nie dyskwalifikowałem nikogo z tego względu.
    Zdarzało się też czasami, że lajkowałem za sam opis praktycznie jak mi czymś bardzo zaimponował.

    Teraz tak - trochę o mnie:
    Lat rocznikowo 21, tyle też widniało na tinderze. Pracuję sobie jako programista od kilku lat, zarabiam całkiem fajnie, powyżej dyszki miesięcznie. Na tinderze widniało stanowisko pracy w postaci Product Engineera.

    Mam dość sporo zainteresowań, żyje raczej aktywnie. Koncerty, siłka, sporty, lubię malarstwo, czasem gdzieś pojadę w podróż, nieźle gotuje, uwielbiam sprzątać, czytać literaturę faktu i ogółem tworzyć - pisać/spawać/majsterkować. Do tego jestem fanem minimalizmu i ekologii. Lubię też adrenaline czyli jakiś skok na bungee, ze spadochronem, wysokości itd. Na dupie raczej nie siedzę.
    Wydaje mi się, że jestem wygadany i nie mam problemu z porozumiewaniem się z innymi ludźmi. Nie jestem też raczej nieśmiały. Przed tym byłem już w kilku relacjach zatem nie były to moje jakieś pierwsze kontakty z kobietami.
    Jak na swój wiek radzę sobie raczej zajebiście, jak bardzo nieskromnie by to nie brzmiało. Nie chcę być tu arogancki, po prostu opisuję wam fakty, zdaje sprawozdanie.

    Jeśli chodzi o aspekty wizualne:
    manlet ~178 cm wzrostu. Ale w sumie mam to w piździe, spotykałem się z kobietami podobnego wzrostu i w zasadzie lubię tak okolice ~170, 175 mi nie przeszkadza, jak jest wyższa to gorzej, bo niewygodnie całować czasem, ale od biedy też może być - zależy od osoby, jednak z wyższą od siebie kobietą się nei spotykałem.

    Teraz tak - w skali piwniczaka/chada jaka tu często krąży na wykopie: na plus zdecydowanie fajna broda, gęste włosy, wyraźne i proste brwi. Na minus zakola, ale jak dobrze zaczesane to niewidać - nie są ogromne. Oczy ciemne, uroda też. W klubach czasami mylą mnie z włochem/hiszpanem. W sumie jak byłem we Włoszech to to samo było.

    Sylwetka okej - nie jestem jakiś mocno zalany, mam troszkę mięśni pod spodem, w końcu kiedyś sporo trójboju wlatywało.
    Tutaj moja morda - tych zdjęć też używałem na tinderze między innymi.

    I teraz tak - po równym miesiącu miałem 97 par, czyli lajków około 200.
    Na 97 par, zawsze pisałem pierwszy. Ani razu to kobieta nie napisała pierwsza.

    43 w ogóle nie odpisały.

    54 odpisały.
    Z 54 aż 31 odpadło po 3-4 wiadomościach, gdzie w 19 przypadkach to one nie odpisały, w 12 to ja nie odpisałem.

    W pozostałych 23 przypadkach popisaliśmy dłużej.
    Z tego 17 dziewczyn w którymś momencie przestało odpisywać, tak po prostu.
    2 razy poleciały unmatche - raz trafiła się trochę niezbyt normalna agentka, która wyjechała ze ślubem i takimi tematami, drugi przypadek było to dziewcze przepiękne, idealnie w moje gusta, ale tak po prostu głupia, że plecy bolały mnie od niesienia tej rozmowy.

    Do tego 4 umówienia na spotkania.
    1 nie przyszła - dnia kiedy mieliśmy się spotkać przestała odpisywać, kontakt się urwał.

    3 przyszły.
    W 2 przypadkach było fajnie w 1 nie było fajnie.

    To wszystko ilustruje grafika poniżej.
    TLDR: z ~200 lajków, 97 par, w 74 z nich albo nie odpisało albo wymieniliśmy max kilka wiadomości, z 23 popisałem dłużej, z 4 się umówiłem, z 3 wyszedłem, 1 nie przyszła na spotkanie.
    TLDR of TLDR: 97 par -> 3 spotkania.

    Konwersja ~3%, trochę jak w biznesie. W każdym razie wyniosłem z tego wszystkiego znajomość z dwoma fajnymi dziewczynami, cóż tam dalej będzie to nie wiem, plus jedna fajna koleżanka, z którą piszę tak po prostu - bez planów na nic więcej.

    Jakieś tam moje obserwacje:

    z dużą częścią dziewczyn rozmowa była trudna - trzeba było ponieść konwersacje dopóki nie wyczułeś jakiegoś punktu zaczepienia w rozmowie - czegoś co lubią, co otworzy im buzię, wtedy już leciało

    jakiś tam procent na początku potrafił być oschły/niemiły wręcz. Zazwyczaj po natychmiastowej reakcji w postaci jakiejś riposty albo równie niemiłej odpowiedzi, zaczynały zachowywać się normalnie, to chyba taka próba srania na głowę i tego czy to tolerujesz #logikarozowychpaskow

    opis praktycznie nie ma znaczenia - wystarczy nie napisać tam czegoś mocno przyjebanego tak naprawdę, eksperymentowałem z różnymi i co najwyżej to widziałem lekką zmianę w tym jakie kobiety mnie lajkują a nie w tym ile ich jest.

    Wydaje mi się, że jestem kapkę powyżej średniej jeśli idzie o wygląd, kilka razy słyszałem, że jestem przystojny od nieznajomych kobiet i nie były to koleżanki babci, a po miesiącu z około 100 par, wyszły 3 spotkania, z czego dwa sensowne a jedna z tych dwóch mi się dość spodobała póki co.

    Wydaje mi się, że chłopaki spod tagu #przegryw czy #blackpill mają część racji jeśli chodzi o aplikacje tego rodzaju, sprawa jest prosta - wygląd. I pewnie okej, zaraz tu wpadną mirabelki, które oczywiście nigdy w życiu na wygląd nie patrzą ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale tak tylko mówię ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Pewien trend tu widać.

    Czy to źle, czy dobrze? Nie wiem, niechaj sobie każdy sam oceni, ja prezentuje tutaj tylko fakty i suche liczby.

    Ja ogółem się cieszę, że to zrobiłem, naprawdę poznałem fajne osoby. Plus nie winię tu kobiet ani nikogo nie oceniam, czy ktoś robi źle, dobrze i tak dalej, nie uważam, że są jakieś okropne, po prostu opisuję liczby - don't shoot the messanger.
    Dla mnie wniosek jest taki - na żywo idzie mi znacznie lepiej. W klubie/barze/na ulicy o wiele łatwiej mi wyhaczyć jakąś kobietę i umówić się z nią. Na żywo dochodzi gestykulacja, mowa ciała, twarzy, spojrzenie. Zatem dla mnie Tinder być może nie jest idealnym rozwiązaniem.

    Szczerze, moim zdaniem, jeśli ktoś jest mega nieśmiały i nie wygląda jakoś bardzo super, to Tinder raczej nie będzie zbyt przyjemnym doświadczeniem.

    Za rok ponowię eksperyment (o ile nie wyjdzie jakiś związek), wszystko będzie takie samo, z tą różnicą, że dodam jedno zdjęcie bez koszulki, na którym będzie jakiś fajny sześciopak (jak już go znowu zrobię xD!) + np. zdjęcie z motocyklem.

    To tyle Mirki i Mirabelki, reportaż zakończony. Oceńcie sobie wszystko sami.
    pokaż całość

    źródło: statystyki.png

    •  

      Taktyk - do skomentowania.

    •  

      jakiś tam procent na początku potrafił być oschły/niemiły wręcz. Zazwyczaj po natychmiastowej reakcji w postaci jakiejś riposty albo równie niemiłej odpowiedzi, zaczynały zachowywać się normalnie

      @grskii: To mnie też uderzyło. Z kilkoma uzyskałem dość dobry kontakt właśnie po pojechaniu im po rajtach. Właściwie każdej, która utworzyła ze mną parę, ale nie napisała pierwsza zwróciłem mniej lub bardziej grzecznie uwagę i to wystarczyło, by nagle potraktowały mnie jak człowieka, a nie zdjęcie z podpisem.
      Jako iż już widziałem podobne zachowania w życiu, czyli kobiety nagle nabierające respektu, gdy nimi potrząśniesz - kompletnie nie ogarniam, dlaczego tak to musi działać.

      Każda moja relacja, która gdziekolwiek zaszła, nie tylko na tinderze (gdziekolwiek = choć chwilowe mocne zainteresowanie z drugiej strony) zaczęła się schematem:
      - najpierw jestem trochę wrednym, inteligentnym zawadiaką
      - zdobywam tym szacunek
      - potem wplatam w to mój prawdziwy charakter, czyli bycie miłym, ciepłym gościem
      - ojej, jaki jesteś uroczy, z jednej strony trochę cyniczny drań, z drugiej otwarty chłopak z lekkim autyzmem, hihi
      - nie inicjuję nic samemu, to jest utrzymuję kontakt, ale czekam na jej krok. Za każdym jednym razem, gdy tego nie zrobiłem, skończyło się dziwnie.
      Dopiero po kilku rozmowach z różnymi tinderówkami mogę zgadywać, że one są cholernie wyczulone na przesadnie zaangażowanych gości i myślą, że jeśli chcesz się znów szybko spotkać i jesteś miły, to znaczy, że już masz imiona dla waszych dzieci XD
      Tym razem dla próby po milszym wieczorze powiedziałem od razu, że na nic się nie nastawiam, ale lubię ją i miło spędza się czas i to kompletnie oddaliło ryzyko, dziewczyna ucieszyła się, że w końcu ktoś z głową na karku.

      Nigdy bym kiedyś nie pomyślał, że muszę mówić takie rzeczy.

      Ogólny wniosek jest taki, że bycie miłym to ślepy zaułek. Możesz być miły dopiero, gdy ją zainteresujesz czym innym. Wtedy to jest plus. Inaczej stajesz się aseksualny.

      A i co do "na żywo" - zawsze na żywo idzie mi lepiej. I jak do tej pory zawsze na żywo druga strona też była lepsza, niż przez apkę. Może dlatego, że mocniej selekcjonowałem - miałem znacznie mniej par, ale znacznie wyższe "hit ratio" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (39)

  •  

    Byłem wczoraj z dziewczyną na pierwszej randce, skończyło się na przytulaniu i chodzeniu za rękę. Na koniec jej dałem buzi w policzek, na więcej nie mogłem się zebrać. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie chcę wyjść na jakiegoś napaleńca. Po spotkaniu odezwałem się, aby zapytać czy dotarła... życzyliśmy sobie dobranoc i poszedłem spać. Co dalej? Pisać? Czy czekać na jej krok?
    #randka #podrywajzwykopem #logikarozowychpaskow pokaż całość

    •  

      Wiemy tez, że kobieta latająca za facetem nigdy nie będzie dla niego tak atrakcyjna jak ta o którą musi się postarać, powalczyć.

      @Miedzyslowami87: Bzdura. Mnie wkurza bierność i zawsze ją wypominam. Ostatnio miałem odwrotną sytuację, bo nie byłem jakoś w humorze do spotkań, ale dziewczyna sama zaproponowała i trochę mi wytknęła moją bierność, jak to z reguły ja robiłem XD
      Zaplusowała tym u mnie na tyle, że upiekłem jej brownie i nawet niczego nie oczekiwałem w zamian. Nie wszyscy mężczyźni lubią uległy charakter kluchy.
      pokaż całość

    •  

      @Miedzyslowami87: A może 35/65? Będziemy się targować?

      U mnie to było drugie spotkanie. Trzecie też ona zaproponowała, ale ja przyniosłem dobre wino. Czwarte ja zorganizuję i ugotuję coś wypaśnego. Po prostu jesteśmy dwojgiem inteligentnych ludzi nie przejmujących się konwenansami i tymi wszystkimi durnymi przekonaniami, tylko myślimy za siebie, polecam ten stan.

      Choć rozumiem, że dla niektórych to może być trudne.

      Dla faceta inicjatywa kobiety to bardzo jasny sygnał, zwłaszcza, jeśli poznali się na jakimś portalu randkowym. Wie wtedy, że ona ma co najmniej kilka możliwości, ale to do niego napisała, czyli naprawdę jest zainteresowana. Jeśli mężczyzna nie jest idiotą - zachowa się wtedy odpowiednio.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (83)

  •  

    @a__s @Moderacja:

    Czy mogę wiedzieć, dlaczego moje odwołanie zostało odrzucone w ciągu 5 sekund? To bot? I dlaczego pierwotny post usunięty przez nikogo 50 lat temu? Co tu się dzieje?

    I co niby jest nie tak z moim wpisem, a wcześniej wpisem @zle_sny_rabina z gorących?

    źródło: moderacja.png

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika NoMercyIncluded

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.