•  

    Mirki znacie jakiś program w którym można robić takie schematy? Jeszcze lepiej jakby to jakaś stronka internetowa była

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20210220_145555_com.android.chrome.jpg

  •  

    Dzisiaj będzie o gaslightingu.

    Gaslighting to technika manipulacyjna, w której wmawiamy ofierze, że tak naprawdę jej się tylko wydaje, że coś widzi, czuje lub myśli, która ma na celu wprowadzenie w wątpliwość co do słuszności własnych osądów, wywołanie dysonansu poznawczego i obniżenie poczucia własnej wartości. Przykładem byłby toksyczny partner mówiący drugiemu, że "Przecież wcale Cię nie zdradzam. To tylko koleżanka z pracy, która utknęła w pralce. Tobie zawsze się wydaje, że Cię zdradzam, jesteś straszliwie zazdrosna i powinnaś się leczyć".

    Wydaje mi się, że sporą przyczyną moich obecnych problemów z relacjami i poczuciem własnej wartości stanowi właśnie doświadczanie gaslightingu czy innych form umniejszania prawdziwości moich uczuć przez większość mojego życia. Na przykład:
    - Gdy się pokłóciłem z kimś z rodziny, nie miałem prawa odreagować smutku. Częste były sceny pod tytułem "TicoTicoTico znowu odwala". Odwala, bo jest mu przykro, że mama zwyzywała go od najgorszych za kupienie złego smaku jogurtu.
    - Gdy miałem problemy z byciem gnębionym przez moich rówieśników, na argumenty w stylu "X próbował mnie wepchnąć pod samochód na przejściu dla pieszych" słyszałem "On Cię próbował uratować, bo łazisz jak ciamajda"
    - Gdy przyłapywałem mojego "przyjaciela" na obgadywaniu mnie za plecami i rozpuszczaniu nieprawdziwych, krzywdzących plotek na mój temat, słyszałem, że mi się wydaje i że to ja jestem jakiś dziwny, że go w ogóle o to podejrzewam
    - Za każdym razem, gdy ktoś mnie po prostu jawnie obrażał i się ze mnie śmiał, czy to z rodziny, czy to w szkole, czy to gdziekolwiek indziej, słyszałem, że "nie znam się na żartach"
    - Gdy chciałem przejść do klasy biologiczno-chemicznej, żeby dostać się na medycynę, usłyszałem od w zasadzie większości osób decyzyjnych, że sobie wymyślam żeby zwrócić na siebie uwagę, że przecież lubię programować i mam się tego trzymać (co nie było w tamtym okresie zgodnym z prawdą i dalej większą frajdę sprawia mi medycyna niż programowanie)
    - Gdy próbowałem powiedzieć swojemu lekarzowi o tym, że dzieje się u mnie źle, że widzę rzeczy, których nie ma i zauważam u siebie pewne elementy myślenia urojeniowego, lekarka się roześmiała i powiedziała, że histeryzuję, nie pytając w ogóle o sytuację (trop notabene później okazał się bardzo słuszny).

    Wynik tego jest prosty. Każde swoje uczucie poddaję w wątpliwość, każdy mój osąd rozpatruję w kategoriach "może mi się tak tylko wydaje". Nie podoba mi się sytuacja w pracy? Wymyślam sobie i tak naprawdę przecież jest dobrze, bo płacą. Nie lubię jakiejś książki? Przecież to taka wspaniała książka, tyle osób ją chwali. Jest mi smutno, że coś usłyszałem? Znowu użalasz się nad sobą i sobie wymyślasz.

    Jak się domyślacie, bardzo ciężko tak żyć. Przede wszystkim, takie myślenie straszliwie obniża poczucie własnej wartości. No bo skoro nie mogę zaufać swoim uczuciom, swoim osądom, czy po prostu temu, że coś widzę i wiem, to co mi zostaje? Ponadto tracę w ten sposób gigantyczną ilość informacji, które mógłbym użyć, żeby pokierować swoim życiem tak, aby czuć się dobrze. No bo jeśli zamiast pomyśleć "skoro jestem wkurzony na kolegę z pracy, to być może coś zrobił faktycznie źle" myślę "znowu się denerwuję o nic", to dyskontuję informację, która pomogłaby mi np. znaleźć rozwiązanie z sytuacji.

    Pracuję nad tym, żeby było inaczej. Po pierwsze, staram działać się z założeniem "jest OK nie czuć się OK" i jak zauważam u siebie jakieś uczucia, to staram się krótką chwilę spędzić nad tym, co je wywołało. Otaczam się ludźmi, z których większość w końcu daje mi prawo do czucia się tak, jak się na dany moment czuję. Jeżeli nie jestem pewien, czy zrobienie czegoś będzie faktycznie dla mnie dobre, to wypisuję za i przeciw, przeliczam plusy i minusy i robię to, co wychodzi z tabelki. Szukam poparcia w faktach dla swoich poglądów. No i na pewno jest to temat do dalszego poruszenia z terapeutą.

    I do jasnej cholery, jak mam ochotę sobie puścić "William Basiński - Disintegration Loops" to mogę bez myślenia o tym, czy mam prawo to lubieć. Mam takie prawo.

    Na koniec chciałem zapytać - czy Wy doświadczaliście gaslightingu? No i muszę się zapytać - czy dobrze rozumiem to pojęcie? Quod erad demonstratum w sumie.

    #ticosieogarnia #wychodzimyzprzegrywu #depresja i jak zawsze trochę #zalesie a trochę #tylewygrac i w sumie to chyba #psychologia również
    pokaż całość

    źródło: images.jpg

  •  

    Mirki i Mirabele :)
    Jakie cytaty/rady najbardziej zapamiętaliście, ktore wpłynęły na Wasze życie bądź zmieniły jego postrzeganie? Głównie mi chodzi o poradniki psychologiczne książki itp :) Ale jeśli będą pochodzić z waszego życia bądź filmów lub cokolwiek innego też byłoby super ( ͡° ͜ʖ ͡°)° ͜ʖ ͡°)
    #psychologia

  •  

    Dlaczego wiadomości na Mirko się usuwają? Można jakoś przywrócić te wiadomości?

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20210215_212645_com.android.chrome.jpg

  •  

    Dobra, 19 już, a ja jeszcze nie grałem w szczury, trzeba to naprawić, a później ugotować obiad

    #przegryw #oswiadczenie

  •  

    W sumie podzielę się przemyśleniami coraz bardziej starszego gościa.

    1. Z wiekiem wszystko trochę obojętnieje, blaknie. Proces jest stopniowy ale zauważalny. Przestajesz się przejmować aż tak bardzo i czasami gnijesz z siebie, że się kiedyś tam czymś przejmowałeś bo teraz to po tobie spływa. To jest ta dobra część. Zła jest taka, że świat przestaje robić na tobie takie wrażenie jak kiedyś bo go lepiej rozumiesz i znika trochę magia.

    2. Ludzie cię naprawdę oceniają po pozorach, niestety. Wygląd się liczy. #blackpill ma rację, ale trochę za bardzo skupia się na wyglądzie jakby to był jedyny czynnik, nie jest, ale jest ważny. Jak wyglądasz jak quasimodo to czeka cię trudne życie.

    3. Ludzie są głupi. Naprawdę ludzie są kurewsko głupi. Z wiekiem przychodzi większa akceptacja, i świadomość że ty również w wielu kwestiach jesteś wybitnie głupi. Dlatego łatwiej akceptujesz swoje błędy i błędy innych. Jesteśmy mocno nieidealni więc ludzie nie zbudują idealnego systemu gospodarczego oraz politycznego.

    4. Większość ludzi nie ma swoich poglądów. Poglądy są im wszczepiane przez media. Mocno spiskowe, ale to prawda. Z wiekiem widzisz jak przekaz mediów się zmienia a wraz z nimi ludzie i ich poglądy. Dostrzegasz to również w sobie. Zaczynasz rozumieć, że dyskutowanie na większość tematów nie ma często najmniejszego sensu bo poglądy nie wynikają z racjonalnej oceny a z emocji, temperamentu i tego co ktoś gadał danej osobie. Zaczynasz dostrzegać coraz więcej banałów.

    5. Każdy jest egoistą, ale egoizm może być dobry. Obecnie ludzi warunkuje się na toksycznych egoistów, narcyzów wręcz. Najważniejsza jest krótkoterminowa przyjemność dlatego masz tyle problemów w relacjach międzyludzkich i ogólnie. Generalnie jednak długoterminowo opłaca się być dobrym człowiekiem. Nie wykorzystywać ludzi, nie oszukiwać, mówić prawdę, dbać o swój interes ale długofalowo a to czasami wymaga poświęceń, które powinny być dobrowolne. O tym ludzie zapominają.

    6. Większość ludzi jest w sumie zła chociaż nie postrzega siebie w takiej kategorii. Jak kiedyś rozmawiałem z podłymi ludźmi to oni uważali się za ofiary, to jest bardzo częste u nich. Ale prawda jest taka, że większość ludzi będzie cię chciało bardziej czy mniej wychujać. Na początku jesteś naiwny i dajesz się wykorzystywać, później czujesz złość na świat, żal, a na końcu przychodzi akceptacja. Uczysz się wykrywać takich ludzi, niestety jesteś zmuszony z nimi żyć więc uczysz się jak z nimi jakoś żyć, ale rozumiesz ich intencje i nie dajesz się już wychujać. Dla pracodawcy liczy się tylko to czy wykonujesz pracę i czy ona jest wartościowa, jak masz firmę to twoim szefem są klienci ale sytuacja jest taka sama. Dla obcych ludzi liczy się twoja kasa, którą im dajesz. Dla bliskich emocje i fun który im dajesz. Najbardziej wymagające i okrutne pod tym względem są kobiety. Mądry facet potrafi omijać żmije ale większość tkwi w kiepskich związkach, lekko dysfunkcyjnych.

    7. Widzisz jak wszystko się zmienia, w absurdalnym tempie. Czasami zaczynasz się czuć wyobcowany albo przestajesz rozumieć pewne aspekty rzeczywistości. Jesteś głównym bohaterem swojego życia ale NPC w ogólnym rozrachunku. Większość ludzi ma wyjebane na twoje troski, pragnienia, marzenia i tak dalej. Często nie dostajesz tego co chcesz, często życie jest niefair. Najgorszy jest jednak żal niewykorzystanych okazji.

    8. Najlepszy biznes robi się na sprzedawaniu innym marzeń i wpędzanie ich w fikcyjny świat gdzie oni są minicelebryrami. Poradniki, kursy i inne gówna. Nikt nie chce robić hardwork bo jesteśmy leniwi z natury.

    9. Większość ludzi będzie cię bullshitować, nie dlatego że mają złe intencje dlatego że są sami zakłamani. Dlatego trzeba unikać skrzywdzonych ludzi, ofiary losu i inne osoby które pierdolą o tym jak to są biedne. Z drugiej strony trzeba unikać #fakechad którzy pierdolą jaki to oni sami wielki sukces osiągneli i jakie to oni mają zajebiste życie. 99% tych ludzi ściemnia by ci sprzedać jakieś gówno albo poczuć się lepiej twoim kosztem. Wiesz to jak przyjaźń ładnej koleżanki z brzydulą gdzie ty jesteś tą brzydulą.

    #przemyslenia #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #filozofia #redpill #blackpill
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika NotReallyFunny

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)