Every great dream begins with a dreamer

  •  

    Dostałam dzisiaj w swoje ręce koszulkę z listami schizofreników. Nie powiem, niektóre są naprawdę ciekawe.
    .
    "
    Szanowny Panie Putin,

    Proszę, Aby Miłosierdzie Boże
    Było Razem w Duszpasterstwie
    Bożej Maryi.
    W Poczuciu Wezbrania kochałem Polskę
    Nie chciałem Nikomu Szkodzić
    Maria Rezurekcyjna Wielkanocy
    Jego Exelencji Wyraża Gotowość
    do Parasola Ochronnego
    Państwa gdzie Nie Ma Złych
    ludzi Modliłem się i Chciałem
    Przesłać Najlepsze Życzenia
    Na Milenium Rusi
    Chrystus Waskres -

    (podpis)
    "
    .
    #listyschizofrenikow #zdrowiepsychiczne #schizofrenia
    pokaż całość

  •  

    Zapomniałam się wczoraj pochwalić faktem, że jeszcze żyję. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pijcie ze mno kompot. Po tym jak jakiś ziomek przejechał przez pasy na pełnej K, kiedy miał czerwone, a było zielone dla pieszych i śmignął niecały metr przede mną. Dobrze, że zawsze chwilę czekam przed przejściem i oglądam się kilka razy. (✌ ゚ ∀ ゚)☞

  •  

    Jest piąta rano
    Spać mi nie dano
    Wrobiono mnie w podróż
    Nie czuję mych odnóż
    Za długo to trwa
    K*@wa

    Zamiast kilku godzin życia
    Wyjęto mnie z bycia
    Na naście już godziny
    By dotrzeć do rodziny
    I kręcę się w koło
    Jak jakiś oszoło

    EH
    Pech (╯︵╰,)

  •  

    W tym roku postanowiłam w końcu uporać się z moją naturą piecucha i powoli stawać się morsem. Od dłuższego czasu przeszkadzał mi fakt bycia niesamowicie wrażliwą na jakiekolwiek zimno (+ kilka innych powodów). Od jakiegoś czasu zaczęłam nad tym intensywnie pracować i ostatnio zauważyłam pierwsze efekty. ᕦ(òóˇ)ᕤ Dziś po raz pierwszy w życiu przy 12 stopniach udało mi się wyjść na dwór w krótkim rękawku na kilka godzin ii..było dosyć znośnie. Temperatura prysznica też leci stopniowo w dół. Trzymajcie kciuki. Też trochę #chwalesie Ktokolwiek też nad tym pracuje, powodzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #morsowanie #zimnonapierdalaj #problemypierwszwgoswiata #pozytywnie
    pokaż całość

    •  

      @sebameba Możesz potem dać znać jak wrażenia ( ͡º ͜ʖ͡º) Ja nie będę się tak rozpędzać.
      @Rockerxow Może kiedyś. Obecnie też ledwo nogi pomoczę xd

    •  

      @Nutshelline: kilka dni temu spałem pod namiotem (14 dni z rzędu zresztą). Temp wieczorem spadła do 7 stopni, a ja musiałem wykąpać się po całym dniu jazdy na rowerze. Woda w jeziorze była cieplejsza niż powietrza - to było ciekawe doświadczenie. I tak kilka razy na tej wyprawie, choć generalnie jestem zmarzluchem. BTW to było w północnej Szwecji. Jednej nocy temperatura spadła poniżej zera, a trzeba było wyjść z namiotu na siku... ( ͡° ͜ʖ ͡°) Będąc w domu unikam zimna, ale w takich sytuacjach wszystko się zmienia i starcie z chłodem staje się wręcz przyjemne. pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    To sobie pospałam... O 4:30 obudził mnie budzik mojego współlokatora. Dzwonił tak przez 5 minut, aż w końcu wyszłam sprawdzić, co się dzieje, że go nie wyłącza. Zobaczyłam, że bierze prysznic. Napisałam do niego w tej sprawie. Okazało się, że nie mógł spać i wstał przed budzikiem. A zapytany o prysznic, mówił, że to rytuał przed modlitwą, którą miał zaraz odmawiać. To by też w sumie wyjaśniało, dlaczego widzę go biorącego prysznic te 4 razy w ciągu dnia ( ͡° ʖ̯ ͡°) Uroki mieszkania z muzułmaninem.. Od tamtej pory do teraz nie śpię (╥﹏╥) Pozdrawiam ranne ptaszki. pokaż całość

  •  

    #sluzbazdrowia #zdrowie #badania
    Przyjechałam do kraju na jakiś czas i to, co się dzieje w służbie zdrowia, przynajmniej z mojego doświadczenia w moim mieście, to porażka. Raz w roku chciałam zrobić badania ogólne, niektóre trochę bardziej szczegółowe, bo opadłam na zdrowiu w ciągu ostatnich 2 lat. Zawsze wydawało mi się, że bez skrępowania powinno się dociekać, co jest nie tak z własnym ciałem, jeśli widzi się różnicę czy jeśli po prostu chce się chociaż wiedzieć, czy poprawnie funkcjonuje.

    pokaż spoiler NAJWYRAŹNIEJ NIE ( ͡° ʖ̯ ͡°)


    Spojrzenia politowania, począwszy od punktu pobrań, u którego miałam mieć wykonane badania zakupione online. Były w sumie tylko 3, w tym witaminy i niektóre pierwiastki. Już w okienku pani miała problem, mówiąc, że wykupiłam sobie takie dziwne badania i będzie ona musiała sobie to specjalnie rozpisać i nawet nie wie, jak to do końca zrobić, ponieważ praktycznie nikt nie sprawdza sobie takich rzeczy i czemu sobie takie chcę zrobić.

    Niedawno otrzymałam wyniki online (zrobiłam sobie również test hormonów kobiecych, z uwagi na to, że za granicą miałam z nimi w pewnym czasie problemy). Nie wszystkie były dobre, ale jeden wynik hormonów mnie zaniepokoił, ponieważ odchylenie było dużo większe niż wartość referencyjna, a czytając w internecie przyczyny takiego stanu rzeczy, wydawało się to przynajmniej niepokojące.
    Dzisiaj poszłam skonsultować to z 2 lekarzami...
    (na razie mogłam pójść tylko do ogólnego i ginekologa, ponieważ mamy tylko 3 endokrynologów w całym moim miescie xD. w tym tylko 1 działa w ramach NFZ, a dzwoniąc, dowiaduję się, że wizytę mam za prawie rok, a prywatnie i tak za parę miesięcy ( ͡° ʖ̯ ͡°))

    Pierwszy był ogólnym, u którego byłam wcześniej, prosić o skierowanie na ogólne badanie krwi, mówiłam pani doktor przy tym, co się działo z moim zdrowiem w ciągu ostatnich 2 lat. Jak prosiłam o interpretację wyników, to pomimo tego dość zaniżonego wyniku niż referencyjny, mówiła, że jest ok i to nie ma znaczenia. Zaraz po tym jej mina skwaśniała i zaczęło się. "A dlaczego tak zachciało ci się badać?" "A może ty za bardzo szukasz?" "Nie wymyślasz przypadkiem?". Nie spodziewałam się takich wyrzutów, prób wzbudzenia poczucia winy i upokorzenia.

    Od razu po tym poszłam do ginekologa. Tym razem usłyszałam, że "No, faktycznie poziom jest zaniżony, dziwne. Reszta hormonów jest ok, więc ten jeden to pewnie błąd. Niech pani zrobi to badanie jeszcze raz"... Rozumiem, że to nie jest do końca jego specjalność, ale liczyłam, że może dowiem się czegoś bardziej konkretnego, biorąc pod uwagę fakt, że jest to bardzo bliskie profesji ginekologa. Turdno. Ale w żadnym wypadku nie czułam poczucia profesjonalizmu, zrozumienia czy zaufania, że moje zdrowie jest w dobrych rękach. Tym bardziej jak przy pobraniu krwi pani pielęgniarka pytała mnie, ile ona ma fiolek napełnić krwią (a minutę wcześniej recepcjonistka jej mówiła) (╯︵╰,)
    Trochę mi smutno
    pokaż całość

    •  

      @Nutshelline no ja tutaj na nfz nawet nie próbuje bo mi daty na za rok nie pasują.
      W UK mnie olali z tą tarczyca, może przesadzam z symptomami ale nawet nie dali mi znać co na tych wynikach wyszło tylko powiedzieli że jak się nie odezwa to znaczy że jest ok xd

    •  
      Z..........o

      +1

      @Nutshelline: ja ostatnio miałam katastrofalne przygody w PL, robiąc badania prywatnie. laboratoria i ich niekompetentni pracownicy - masakra. bezmyślność totalna. no, jak to, dzwoniła pani wczoraj zapytać o dostępność badań i przyjechała dzisiaj, bo powiedzielismy przez telefon, ze robimy, ale nie dzisiaj jednak nie zrobimy, bo sobota. nie może pani jutro przyjechać? 100 kilometrów? w ogole pani w Polsce nie mieszka? itd. itp. 4 miasta, z 10 laboratoriow, 4 sieci i dopiero w ostatnim znalazlam kompetentnego pracownika. w Warszawie. pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Nutshelline

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)