Niby, niby...

  •  

    #lacunafabularnie - łac. dlaczego znowu Twój telefon wibruje w nocy?

    Zapisz się do spamlisty jeżeli chcesz zostać zawołanym na zapisy do następnej przygody. Nie wołam z komentarzy oraz próśb na PW!

    Wyniki głosowania i podsumowanie ankiety

    Głosowanie uważam za zakończone. Obawiałam się, że zawołanie aktualnych graczy oznaczać będzie jednostronny wybór kontynuacji przygody. Tak też było na początku, ale w miarę postępującej dyskusji i refleksji kolejnych graczy, głosy z Wikingów przeskakiwały na drugą opcję. Obserwatorzy tagu przemówili, tematyka następnej przygody to Krucjaty!

    tl;dr - wyniki ankiety w formie obrazkowej w komentarzach

    Cieszę się, że tak dużo osób wzięło udział w ankiecie, ale przede wszystkim cieszę się ze wszystkich uwag, które dodaliście w ostatnim polu. Z każdą kolejną ankietą komentarze są coraz śmielsze, co mnie bardzo cieszy. Przeczytałam wszystkie komentarze z uwagą (również wszystkie ściany tekstu Lisarosie) i spróbuję zebrać tutaj najczęściej pojawiające się uwagi dotyczących dobrych, jak i złych rzeczy.

    1. Najpoważniejszym (i poniekąd najbardziej słusznym) zarzutem był problem ze śledzeniem linii fabularnej przez mniej aktywnych graczy. Wraz z pojawianiem się większej ilości wątków pobocznych i przygód w skali mikro przygoda stała się mniej klarowna, ponieważ na Radach Osady pojawiały się zwroty akcji. Jeżeli gra ma być również z myślą o mniej aktywnych osobach, to ten element zdecydowanie wymaga poprawy - mam pewien pomysł jak to rozwiązać w nadchodzącej przygodzie. Świetny pomysł podał swat, aby wprowadzić stanowisko kronikarza-sprawozdawcy. Może to być rola zarówno dla mistrza gry, jak i gracza.

    Nie zgadzam się natomiast z tezą, że przygoda była chaotyczna. Główny wątek był przygotowany pierwszego dnia i ze względu na liniowość czasu i niemalże nieistniejącą politykę zagraniczną Hjallbrekki dotarliśmy do mini-finału zgodnie z planem. Jeżeli gracze czuli się zaskoczeni takim rozwiązaniem, to tylko dlatego, że przebywali cały czas w jednej osadzie.

    2. Drugim poważnym problemem, który przejawiał się w wypowiedziach była mechanika tworzenia surowców w osadzie, których było zawsze wystarczająco duzo. Wpływ na to miał przede wszystkim okres ochronny, trwający 4 kwartały, brak agresora z zewnątrz oraz fakt niezałożenia ani jednej osady. Hjallbrekka z założenia miała być bezpieczną przystanią, gdzie głód i choroby (przynajmniej na początku) nie zaglądały. Wystarczyło zebrać 5 graczy, aby założyć osadę w nowym miejscu, nie widzę potrzeby modyfikacji mechaniki w tym kontekście.

    Część z Was wspominało również, że niesprawiedliwym jest fakt, że na misje jest tak mało miejsc i komuś nie udało się zapisać. Misje były tworzone z myślą o graczach aktywnych, dostępnych na Mirko często i będących zdolnymi podejmować decyzje szybko, w przeciągu zaledwie kilku godzin. Nieaktywność na misjach karałam bardzo surowo. Przyznaję natomiast, że nie znalazła się żadna alternatywa dla mniej aktywnych graczy, np związana z projektami w osadzie. Nie jestem pewna, czy uda się zaimplementować kompromis w nadchodzącej przygodzie, natomiast w przypadku reaktywacji przygody Wikingów mam pewną alternatywę.

    3. Zaskakująco dużo ankietowanych grało przy użyciu tylko urządzeń mobilnych. Osoby te w większości zwracały uwagę na trudności w przekopywaniu się przez setki komentarzy. Surowo karałam łamiących zakaz ooc, ale nie wyobrażam sobie karania za krótkie przepychanki słowne bohaterów, które wpływają na inflację komentarzy - to część gry. Wielu graczy w jednym miejscu na swoje plusy i minusy, ale opierając się na dwóch ankietach (przed 1 i przed 4 kwartałem) spodziewałam się stworzenia co najmniej kilku nowych osad. W najnowszej przygodzie myślę, że uda się tego problemu uniknąć (chyba że zapisze się ponad 200 osób).

    4. Sposób w jaki wybory wpływały na świat podzieliły wszystkich ankietowanych - wspólnym mianownikiem było zaangażowanie, niemniej odczucia były skrajnie różne. Za radą jednego z ankietowanych doszłam do wniosku, że gracze są już bardzo dojrzali i doświadczeni. Nie wszystkie decyzje muszą się ograniczać do 2-3 wyborów. Przypadkiem wyszło to w misji szpiegowskiej w Lakunvik, gdzie zapomniałam dodać decyzje do wyboru, ale gracze sami stworzyli plan działania i go zrealizowali. Nadchodząca przygoda będzie jednym z takich testów dla graczy (tym bardziej, że będą walczyli przeciwko sobie) i każdy będzie miał wymierny wkład w kształtowanie sytuacji, czy jako osoba decyzyjna, czy jako trybik potężnej maszyny.

    5. Zamrożenie postaci w wyniku rany / uwięzienia było elementem ryzyka, które to ryzyko nadal będzie występowało w moich przygodach. Ze swojej strony mogę zapewnić, że ryzyko nie jest reżyserowane, a wpływ na nie mają jedynie kości.

    6. Wiele poruszanych problemów tak naprawdę nie jest do zrealizowania ze względu na masową mechanikę. Pewne elementy można przedstawić jaśniej - wpływ na zdolność uczenia się miał wiek jak i odwrotność współczynnika Walka (im niższa, tym większa szansa na naukę - taki balans dla słabszych bohaterów graczy, by nie byli całkowicie bezużyteczni). Mechanika nadchodzącej przygody będzie inna od tej z Wikingów, ale jeżeli dojdzie do wznowienia przygody, to zapewniam, że mechanika zostanie poddana gruntownej przebudowie w najbardziej newralgicznych obszarach.

    7. Nie wyobrażam sobie brać pieniędzy od Was za to co robię. Prędzej znajdę sponsora niż wezmę pieniądze za coś, czego nie byłabym w stanie zrobić bez Was.

    Przejdźmy do krótkiego omówienia wyników.
    pokaż całość

    źródło: cs9.pikabu.ru

  •  

    #jedzenie71

    Kurwa Wrocław czy my naprawdę już nawet czipsy musimy mieć rzemieślnicze?

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2018-08-17-12-03-07-462_com.facebook.katana.png

  •  

    #lacunafabularnie #lacunafabularniehjallbrekka

    Dotarliśmy do końca trzeciej przygody. Była ona dla mnie szczególna z kilku powodów.

    Liczba aktywnych graczy przekroczyła tę z pierwszej przygody. Dzięki wspaniałemu wkładowi większości graczy potrafię sobie wyobrazić grupkę kilkudziesięciu Wikingów, stojących w kilku rzędach jak do zdjęcia, ze swoimi specyficznymi cechami i elementami. Widzę Gregorego Maruchsona, siedzącego na własnoręcznie wykonanym krześle, widzę Odiego Jednookiego z białym orłem na czerwonej tarczy i krukiem na ramieniu. Widzę Ulfara ze swoim wiernym wilkiem Herfim. Widzę znudzonego Bjorna Vangsę z solidną tarczą, popijającego ukradkiem z niewielkiej butelki. Steinara z harpunem w ręce, Jarlnusza z małą cebulą w dłoni, Daga połączonego pępowiną ze swoją matką. Mogłabym wymienić kilkadziesiąt unikalnych postaci, z którymi się bardzo związałam i bardzo zżyłam.

    To prowadzi nas do drugiego punktu, w którym przeżywałam dylematy moralne przy zabijaniu postaci. Z jednej strony utrata bohatera gracza często równa się utracie gracza (tak było choćby po bitwie pod Budzistowem, gdzie nie każdy skorzystał z "respawna"), z drugiej strony jeżeli nie będę respektowała zasad gry, to równie dobrze mogłabym zrezygnować z jakichkolwiek wyborów, prowadzić wątek jak scenariusz wrestlingowy, gdzie wszyscy żyli długo i szczęśliwie/nieszczęśliwie. Śmierć naturalna była jednym z moich gorszych pomysłów i na pewno do niego nie wrócę.

    Trzeci unikalny aspekt gry to interakcje graczy między sobą. W rzymskiej przygodzie jedynie senatorzy minimalnie na siebie oddziaływali, pozostałe przygody były tak naprawdę grą jednoosobową. Poza oczywistymi korzyściami dla budowania atmosfery i tworzenia świata (gracze mieli największy wpływ na jego kształt: zwierzęta-towarzysze, lokalny trunek i wiele wiele innych), taka formuła bardzo mnie odciążała. Wszystkie elementy przygody pisałam do tej pory w czasie pracy, ale niestety (dosłownie) znaleźli Ukrainkę na moje miejsce (a pracowałam 50+ godzin w tygodniu za stawkę minimalną), co mocno ograniczyło moje możliwości aktywnego prowadzenia rozgrywki.

    Żeby więcej się już nie rozpisywać, zapraszam wszystkich graczy do podzielenia się opinią na temat zakończonej przygody, a wszystkich śledzących główny tag do głosowania w komentarzu nt. świata następnej przygody. Start następnej przygody przewiduję w pierwszej połowę września.

    Jeszcze raz dziękuję wszystkim graczom - tym aktywnym i tym ograniczającym się do deklarowania akcji na Radach Osady. bez Was ta przygoda nie byłaby tak spektakularna i tak dla mnie wciągająca.

    Link do ankiety TUTAJ - 8 pytań, 7 zamkniętych, ok. 2 minuty potrzebne na wypełnienie.

    Zdjęcie pochodzi z Fotevikens Museum. Wołam po raz ostatni wszystkich osadników.
    pokaż całość

  •  

    Hjallbrekka 851 #lacunafabularniehjallbrekka
    Wołam z tego komentarza.
    Otwórz w nowej karcie muzykę
    Out-of-character dozwolony.
    Karta postaci do wglądu.
    -----------------------------------------------------------------------

    Łąka na zboczu góry jeszcze nigdy nie widziała tylu ludzi naraz. Pojedynek Fridmunda Vestarssona i Stiga Ingvarssona przyszła oglądać chyba cała osada. Nie było przypadkowych gapiów, każdy po cichu trzymał kciuki za swojego faworyta.

    Stig ścisnął mocno swoją halabardę i ruszył na przeciwnika. Już pierwszy unik jego przeciwnika potwierdził jego najgorsze przypuszczenia - Fridmund poruszał się z nienaturalną szybkością, choć nie tak szybko jak jasnowłosi olbrzymi, stojący z tyłu, obserwujący całą walkę w milczeniu. Stig błyskawicznie przeszedł do obrony, próbując trzymać na dystans swojego przeciwnika, ale na nic zdała się jego niezwykła sprawność, bowiem Fridmund doskoczył do niego i wpakował z całej siły w miękki brzuch Stiga swoje twarde kolano. Stig wypuścił halabardę i upadł na kolana, łapiąc ciężko oddech z bólu. Fridmund stanął nad pokonanym, uśmiechnął się, po czym zamaszystym ruchem topora pozbawił Stiga przytomności, uderzając go tępą stroną ostrza w głowę. Rozległy się wiwaty, które Fridmund natychmiast przerwał.

    - Nie przybyłem tutaj kogokolwiek zabijać! Nawet wrogom chcę okazać łaskę, bo nawet największy wróg może kiedyś być przyjacielem. Co ja opowiadam, żaden, podkreślam ŻADEN wiking wierny północnym ideałom nie jest moim wrogiem. Wiking został stworzony przez bogów, by rządzić innymi ludami i czerpać z ich pracy.

    Fridmund rzucił topór na ziemię z ogromną siłą, ostrze wylądowało zaledwie kilka centymetrów od głowy nieprzytomnego Stiga.

    - Zrozumcie, ZROZUMCIE wy wszyscy, toczący nic nie znaczące wojenki między sobą. Każdy Wiking jest Twoim bratem. Każdy nie-Wiking jest t sługą. Jeżeli nie jest twoim sługa, to znaczy że jest twoim wrogiem. To co Wam oferuję, to wizja życia, w którym pierwszą rzeczą, jaką rano zrobisz, nie jest nakarmienie kur, czy rozpalenie pieca w kuźni, bo tego oczekują od Was bracia lub głodna rodzina. Od tego są Słowianie, Bałtowie, Germanie, nawet Frankowie!

    Spojrzał w stronę Slothiego

    - Mówili mi, że jesteś kartografem. Przydałbyś mi się na dworze jako jeden z doradców. Muszę jeszcze poznać wartość pozostałych z tej tak zwanej Małej Rady, ale mam duże wątpliwości na temat tego, czy Stig otaczał się ludźmi mądrymi, czy raczej zaufanymi. Nie mam takich wątpliwości co do Ciebie. Dobro Hjallbrekki stawiałeś ponad potrzeby jednostek, niezależnie kto był u władzy.

    Fridmund znów zwrócił się do wszystkich.

    - Moja podróż ku zjednoczeniu całej Szwecji wciąż trwa. Wrócę do stolicy już niedługo, Hjallbrekka będzie wspaniałym miejscem na moją rychłą koronację. Tymczasem moi bracia i siostry dokonajcie wyboru - zostańcie ze mną i zbudujcie Skandynawię, na jaką zasługują wszyscy Wikingowie. Tu albo w nowozałożonej osadzie.

    Czarnobrody wiking spoważniał i podniósł gwałtownie topór z ziemi nad swoją głowę

    - ALBO!

    Tu przerwał, opuścił broń i z uśmiechem na twarzy udał się w stronę dworu jarla.

    [...]

    Steinar Aegirson gdy tylko dostrzegł znajome łodzie, zbliżające się do Hjallbrekki, nakazał im przybicie do brzegu. Widząc ciężko rannych posłał swojego towarzysza po zielarkę oraz zwołał swoich najbardziej zaufanych przyjaciół. Gregory Maruchson oraz dwaj nieznani pozostałym mężczyźni pomagali w przenoszeniu rannych.

    - Dobrze Cię widzieć Gregory - uśmiechnął się Greguasvik - Zrobisz nam jakieś krzesła?

    - Nie za bardzo jest mi do śmiechu, chociaż widzę, że i Wy sporo przeszliście.

    - Dlaczego spotykamy się tutaj Steinarze? - zapytał Harold

    - W Hjallbrekce zaszły bardzo poważne zmiany. Powiedz mi najpierw, dlaczego wróciło Was tak mało. Czy znaleźliście tę Anglosaksonię, o której mówili Frankowie?

    - Tak, to ogromna wyspa, a może i cały kontynent. Północne ziemie są prawie niezamieszkałe, gleby są żyzne i pełne surowców. Południe wygląda jeszcze lepiej, jest cieplejsze i słoneczniejsze, natrafiliśmy jednak na Anglosasów, którym najwyraźniej kiedyś inni nasi bracia z innych osad zaleźli za skórę, co wyładowali na nas.

    - Czyli nikt tam nie został? Z prawie pięciuset osób zostało Was... OSIEMNASTU?

    - Zaskoczyli nas i mieli czterokrotną przewagę liczebną. Ale wszyscy poza jednym tchórzem walczyli naprawdę dzielnie. Kto wie jak spojrzeliby na nas bogowie, gdyby nie ten jeden tchórz. Może byliby dla nas łaskawsi w tej bitwie...

    Gregory Maruchson spojrzał na towarzyszących mu mężczyzn, którzy siedzieli ze spuszczonymi głowami.

    - To może ja powiem za nich - westchnął Maruchson - Byliśmy na misji szpiegowskiej w Lakunvik. Na miejscu odkryliśmy, że świątynia, którą część z Was budowało, została poświęcona Lokiemu. Miasto spowijają ciemne chmury, mieszkańcy żyją w jakimś transie, a świątynia plugawiona jest ofiarami z ludzi. Nie byliśmy w stanie zobaczyć całego rytuału, ale niewielka część krwi ofiar jest używana do chrzczenia pielgrzymów. Kapłani tym razem nie pili krwi przy wiernych, ale zbierali ją gdzieś na przechowanie.

    - Powiedziałeś byliśmy, kogo miałeś jeszcze na myśli?

    - Horunda i Odiego Jednookiego. Obaj zginęli, gdy próbowaliśmy uwolnić ofiary przygotowane na rzeź. Ci dwaj są żywym świadectwem tego, co tam się dzieje, ale na moje nieszczęście są mało rozmowni. Odi zginął w walce z jasnowłosym olbrzymem, Horunda dopadli i możemy spodziewać się najgorszego, bowiem od tamtego czasu minął tydzień.

    - Nie będziemy mogli się podzielić tymi wiadomościami z innymi Gregory - odparł Steinar - W Hjallbrekce zaszły ostatnio bardzo poważne zmiany...

    [...]

    - Teraz król Fridmund wyruszył do Hvity, ale słyszałem, że nie napotkał tam żadnego oporu. Nie wiem kto jest po naszej stronie, a kto przeciwko nam. Nie wiem też, gdzie w osadzie ukrywa się jarl Stig. Nie wiem, czy możemy go w ogóle nazywać jarlem, skoro przegrał pojedynek i nie ma ziemi. W każdym razie to jest czas, żeby opowiedzieć się po jednej ze stron. Albo jesteśmy z Fridmundem, albo przeciwko niemu.

    - Czekaj czekaj, czy dobrze zrozumiałam? - zapytała Margit - Fridmund nie wie o Anglosasach ani o ich ziemiach?

    Nastąpiła konsternacja. W oczach Steinara pojawiła się radość, podszedł do Margit i pocałował ją na oczach rozbawionych Wikingów. Margit uderzyła go pięścią w twarz, a Steinar upadł wciąż się śmiejąc

    - Margit, jesteś genialna. To jest nasze wyjście. To jest nasz wybór. Zanim tego nie powiedziałaś, chciałem zaproponować osiedlenie się w tej polanie nad klifem w Zachodniej Norwegii, którą znaleźliście przed wypłynięciem na Morze Północne. Ale teraz... teraz mamy znacznie więcej opcji!

    - Co to właściwie znaczy Steinarze?

    - Spotkajmy się z naszymi najbardziej zaufanymi ludźmi z osady. Król Fridmund być może wygrał bitwę i odebrał nam Hjallbrekkę. Ale to wcale nie oznacza, że wygrał całą wojnę, bo widzicie...

    Spojrzał deamatycznie w stronę okrągłej tarczy księżyca.

    - ... wojna dopiero się rozpoczęła.

    -----------------------------------------------------------------------

    KONIEC AKTU PIERWSZEGO

    -----------------------------------------------------------------------

    Zapis bitwy w południowo-wschodniej Anglii

    Zapis akcji dywersyjnej Horunda, Odiego i Gregorego w Lakunvik

    Krótkie podsumowanie przygody i kilka słów od siebie napiszę jutro w okolicach południa. Moim wiernym i wspaniałym graczom pozostawiam ostatnią decyzję na wypadek powrotu do świata przygody w przyszłości.

    -----------------------------------------------------------------------
    Jeżeli nie chcesz widzieć postów tego typu, wrzuć tag #lacunafabularnieczarnolisto na czarno
    pokaż całość

  •  

    Hjallbrekka 851 Intermedium 6 #lacunafabularniehjallbrekka
    Wołam z tego komentarza.
    Otwórz w nowej karcie muzykę przed rozpoczęciem lektury.
    Out-of-character w tym wątku dozwolony.
    -----------------------------------------------------------------------

    Abi siedziała wśród owiec, wpatrując się w stronę zachodniego lasu. Po jej policzkach spływały łzy, które szybko otarła, gdy zobaczyła zbliżającą się postać. Ukłoniła się, po czym próbowała się uśmiechnąć, choć był to najbardziej koślawy uśmiech, jaki można było sobie wyobrazić

    - Bjorn Vangsa. Co Cię do mnie sprowadza?

    - Sprawdzam jak się trzymasz Abi. Od śmierci Twojego ojca minęły już dwa tygodnie, musisz się wziąć w garść, jeżeli chcesz przetrwać. Jesteś już wprawdzie dorosła, ale jeżeli będziesz czegoś potrzebowała, daj znać mi albo Thorvaldowi.

    Dziewczyna milczała. Jej matka zmarła przy porodzie, przez 17 lat zajmował się nią jej ojciec. Wraz z nim pracowała na farmie Thorvalda Różowego od swoich najmłodszych lat. Dwa tygodnie temu wziął udział w akcji zorganizowanej przez Sylvi, a teraz...

    - ... jestem sama.

    - Co Ty opowiadasz, wszyscy w Hjallbrekce jesteśmy... jedną rodziną - powiedział Bjorn bez przekonania w głosie.

    - Nic mnie tutaj już nie trzyma - powiedziała chłodno Abi - nie mogę patrzeć na twarze morderców mojego ojca, nie mogę już więcej myśleć o tym co zrobiła Sylvi...

    - To nie myśl! - uciął Bjorn - Nie zadręczaj się tym, nie myśl o zemście, zemsta poźre Twoje niewinne serce. Bogowie bacznie nam się przyglądają, nie zawiedź ich. - po czym odwrócił się na pięcie i sięgnął po butelkę z ulubioną oleistą zawiesiną.

    Kiedy Bjorn odszedł na parę kroków, Abi krzyknęła w jego stronę.

    - Dlaczego Sylvi porwała tę pogankę?

    Bjorn zamyślił się i wziął głębszy łyk wywaru.

    - Wierzyła w rzeczy, które dla większości z nas są nie do zaakceptowania. Wierzyła, że każdy człowiek ma prawo do życia i wolności. Nigdy nie pływała łupić gorszych od nas ludzi. Została obdarzona niezwykłym talentem do walki, a tylko raz w życiu go tak naprawdę wykorzystała. Nigdy jej pod tym względem nie rozumiałem, ale mimo to bardzo szanowałem. Czy Twój ojciec wspominał coś o niej przed śmiercią?

    - Tak... organizowała potajemnie przesiedlenie z Hjallbrekki...

    Bjorn zakrztusił się wywarem, ale zanim zdążył zadać kolejne pytania, usłyszał dźwięk rogu z pobliskiej wieży strażniczej. Steinar niedawno przedstawiał nowy system przekazywania informacji.

    - Szykują się goście... Abi, biegnij do portu!

    Bjorn spojrzał w stronę wzgórza i dostrzegł powoli maszerującą armię. Szczególną jego uwagę zwrócił oddział wysokich i jasnowłosych, gładko ogolonych Wikingów.

    - Co tu się... - zaklął, po czym pobiegł w stronę powstającej w wale ziemnym bramy.

    [...]

    Na miejscu czekał już jarl z Małą Radą oraz spora grupa miejscowych. Armia zatrzymała się na wzgórzu. Ciężko było stwierdzić jak liczne były wojska i jaki był ich cel. Żołnierze rozpoczęli stawianie namiotów, nie widać było zarówno żadnego poselstwa z ich strony, jak ich agresji - łucznicy ustawieni byli w szeregu, ale nie trzymali łuków w rękach.

    - Jarlu, czego oni od nas chcą?

    Wtem spośród oddziałów wyłoniła się sylwetka. Niewysoki, niezbyt mocno zbudowany mężczyzna o kruczoczarnych włosach i gęstej czarnej brodzie. Spojrzał w stronę zgromadzonych przy bramie mieszkańców. , w jednej ręce trzymał oparty o ramię dwuręczny topór, zaś drugą wyciągnął w stronę jarla i gestem przywołującym zaprosił go do siebie.

    -----------------------------------------------------------------------

    W tym wątku nie podejmujecie decyzji dotyczących fabuły. Ze względu na ostatnio duże odstępy czasu między kolejnymi Radami Osady chciałabym Was zapytać (znowu ankieta, hurra!) o odczucia odnośnie trwającej przygody. 4 pytania, ok 2 minut na wypełnienie. Link do ankiety TUTAJ

    -----------------------------------------------------------------------

    Jeżeli nie chcesz widzieć postów tego typu, wrzuć tag #lacunafabularnieczarnolisto na czarno
    pokaż całość

    •  

      Steinar Aegirson - Farmer (Wielorybnik)
      <Stoi cały czas w bramie, nie dając dojść do głosu wszystkim uczuciom, które nim teraz targają. Widząc jednego z członków delegacji wracającego do wioski, łapie go za ramię i pyta>
      Horundzie ( @Queltas: ), co tam się dzieje? O czym rozmawiają? Skąd ta armia?!

    •  

      Steinar Aegirson - Farmer (Wielorybnik)
      Król? Pojedynek? I Ingvarsson wierzy człowiekowi, który stoi z całą armią u naszych bram?!
      <Zakrywa twarz rękoma i wybucha obłąkańczym śmiechem, po chwili z impetem siada na ziemi i mamrocze do siebie>
      Za dużo zmian, za dużo zmian...
      <Po chwili się opamiętuje i odpowiada Horundowi>
      Odi? Przed chwilą wróciłem z morza, a tego szaleńca ostatnio widziałem jak wyruszałem rano na połów. Nadal coś pierdolił o Szprotkingu. Teraz nie wiem gdzie jest...

      @Queltas:
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (88)

  •  

    To fajerwerki czy Włocławek w końcu zapragnął być znaczącym miastem w regionie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #torun

  •  

    Hjallbrekka 851 Wiosna #lacunafabularniehjallbrekka
    Wołam z tego komentarza.
    Otwórz w nowej karcie muzykę
    Pytania out-of-character tylko w tym wątku
    Karta postaci do wglądu, zaktualizowane jedynie rany.
    -----------------------------------------------------------------------
    Kalendarium: -

    Śmierć naturalna:
    Hermann Wół (46 lat)
    Teitur Wrona (36 lat)
    Skafti Głupi (36 lat)

    -----------------------------------------------------------------------

    Statek z Sylvi, leżącą na stosie, zapłonął od strzały, wystrzelonej przez Thorvalda Różowego. Wszyscy w milczeniu wrócili do Wielkiej Sali.

    - Co tu się właściwie wydarzyło? - zapytał szeptem jeden z gapiów

    - Sylvi porwała tę pogankę, ale została dopadnięta przez Ulfara Akumularsona. Pogankę wywieziono do Lotaryngii, a zdrajczynię chowamy z honorami nie wiedzieć czemu. W dodatku mocno poturbowała naszych chłopaków...

    - Wiadomo o co jej chodziło?

    - Nie wiem, nie słyszałem, pytaj Ulfara, Skyarda albo Bjorna Vangsę, oni tam byli. Podobno przed śmiercią odcięła Skyardowi ptaka!

    - Co Ty mówisz!

    [...]

    - Przechodząc już do rzeczy ważnych - ciągnął jarl Ingvarsson - chciałbym podziękować Slothiemu za sprawny zarząd nad osadą. Wiem ile sił Cię to kosztowało, dlatego od tego kwartału nie będziesz już pracował sam. Ochotnicy, chcący pomóc Slothiemu niech zgłoszą się do niego po zakończeniu obrad.

    - Dziękuję jarlu, zasobów poza uzbrojeniem mamy na razie pod dostatkiem, żywność w osadzie...

    Jego wywód przerwało kilku Wikingów, którzy wtargnęli do sali. Nie byli z osady, kilku zgromadzonych sięgnęło po swoje bronie, ale zostali natychmiast powstrzymani przez towarzyszy. Nieznajomi stanęli przed jarlem i ukłonili mu się nisko.

    - Szanowny jarlu Ingvarssonie. Wybacz nam niezapowiedziane najście, czas jednak goni nas nieubłaganie i nie możemy go więcej tracić. Jestem Ottar, to mój brat Gyrd. Przekazujemy Ci wspaniałe wieści, bowiem wieloletnie bezkrólewie w Szwecji dobiegło nareszcie końca! Niech żyje król Fridmund Vestarsson!

    - Usłyszeliśmy nowinę o zmianie władzy w Hjallbrekce - kontynuował drugi z posłańców - co jest okazją do świeżego startu i nawiązania przyjaznych relacji. Wierność nowemu królowi złożyli już jarl Bjorn z Lakunvik, a także władcy Aland, Drangaland, Moberg, Hrip i Narfeyri. Najpóźniej za pół roku odbędzie się uroczystość koronacyjna, w trakcie której dwa królestwa Norwegii i Szwecji zostaną zjednoczone, a o królestwie Skandynawii usłyszy cały świat!

    - Jarlu, chcemy wiedzieć, czy złożysz hołd naszemu władcy. To z pewnością nagła wiadomość, dlatego nie oczekujemy odpowiedzi od razu. Zostaniemy w tej pięknej osadzie jeszcze kilka dni. Tymczasem nie przeszkadzamy już i udajemy się do karczmy, odpocząć po podróży.

    Bracia ukłonili się z głupimi uśmiechami na twarzy, po czym wyszli w towarzystwie swojej nielicznej obstawy. W drzwiach minęli się z Horundem, który pośpiesznie zaczął zdawać relację z wizyty w Ronne.

    - Mój jarlu, nie zdołałem porozmawiać z jarlem Ronne. Przede mną pojawili się tajemniczy posłańcy, który przekazali żądanie złożenia hołdu niejakiemu Fridmundowi Vestarssonowi, który obwieścił się...

    - ... królem, ludzie z którymi się minąłeś właśnie nam tę informację przekazali - powiedział z poważną miną jarl Ingvarsson, po czym zwrócił się do wszystkich - Chcę usłyszeć Waszą opinię, zanim omówię sytuację z Małą Radą.

    Po czym dodał do siebie po cichu

    - Dzień próby nadchodzi nieubłaganie.

    -----------------------------------------------------------------------
    Zapasy przed:
    Spichlerz z żywnością - buszli: 846
    Magazyn towarowy: - skrzyń: 630
    Zbrojownia - zestawów: 32
    Port - statków: 32

    Wyprodukowano w poprzednim kwartale:
    Buszli żywności: 180
    Skrzyń towarów: 190
    Zestawów uzbrojenia: 116

    Statków: 34

    Zużyto w poprzednim kwartale:
    Buszli: 480
    Skrzyń: 320
    Zestawów: 148 (zabrakło 12)
    Statków: 0

    Zapasy po:
    Spichlerz z żywnością - buszli: 546
    Magazyn towarowy: - skrzyń: 500
    Zbrojownia - zestawów: 0
    Port - statków: 66

    Głód w osadzie: Nie
    Ubytek / przyrost ludności: przyrost
    Szkolenie techniki w osadzie: Nie

    Minima produkcyjne:
    Spożycie kwartalne - buszli: 450
    Zużycie kwartalne - skrzyń: 300
    Zużycie kwartalne - zestawów: 150

    Wymagania do misji Słowiańska Wyprawa Łupieżcza (Lato 851):
    Statki - minimum 10 statków
    Żywność - minimum 30 buszli
    Uzbrojenie - minimum 10 zestawów

    Liczba ludności: 10 000
    Zdolność bojowa: 3 500 (35%)

    -----------------------------------------------------------------------

    Podejmij decyzję plusując jedną z poniższych akcji. Kieruj się dobrem osady.

    Możesz również składać wnioski u jarla i prowadzić debatę z innymi graczami. Aktualne kompetencje Małej Rady: ciało doradcze

    Debaty Małej Rady powinny odbywać się w osobnym temacie. Wylosowaną osobą odpowiedzialną za założenie tematu oraz sprawozdanie Małej Rady w tym kwartale jest Elendig Kodransson.

    -----------------------------------------------------------------------
    Grafika AnthonyAvon @ DeviantArt

    Jeżeli nie chcesz widzieć postów tego typu, wrzuć tag #lacunafabularnieczarnolisto na czarno
    pokaż całość

    •  

      Steinar Aegirson - Farmer (Wielorybnik)
      <Wpada zdyszany do dworu jarla>
      Co to za dwaj kutasiarze, z krzywymi mordami, których mijałem? Jakoś nie kojarzę ich z naszej wioski...

      Ale w sumie nie po to tu jestem. Jarlu ( @ridcully: ) przygotowałem wstępne plany obrony wybrzeża.
      <Rozkładam przed jarlem niechlujnie nakreśloną mapę brzegów okalających Hjalbrekkę>
      Miejsca, gdzie postawiłem "X" są idealnymi do zbudowania posterunków. Regularnie zmieniane straże będą w stanie wypatrzyć wroga i ostrzec nas przed niebezpieczeństwem. Możemy jeszcze ustalić znak - czy to dźwięk rogu czy płonący stos.

      <Wskazuję jeden z posterunków>
      Ten zaznaczony inaczej może być dodatkowo dobrym punktem obronnym. Prądy w tym miejscu są silne i woda szybko cofa się wgłąb zatoki. Jeśli w odpowiednim momencie wylać tutaj tłuszcz wielorybi, albo część smoły, którą pokrywamy kadłuby drakkarów, można wręcz podpalić wodę i stworzyć barierę nie do przejścia dla ewentualnego przeciwnika.

      <Teraz pokazuje wschodnią część wybrzeża z kropkami i strzałką>
      Tutaj pojawia się jeden z moich - mogłoby się wydawać, najbardziej szalonych pomysłów. Można wykorzystać część okrętów, złączyć razem, zakotwiczyć przy brzegu i zakryć gałęziami, by przypominały przybrzeżne zarośla. W krytycznym momencie moglibyśmy utworzyć z nich taką jakby bramę, która wymusiłaby zmianę kursu atakujących i wpłynięcie wprost w płomienie po drugiej stronie Grütty. A w przypadku próby taranowania zapory możemy również wykorzystać fortel z zachodniego posterunku i podpalić okręty.

      Jednocześnie nasi wojownicy na brzegu mogą zasypać wroga strzałami, które na pewno uszczuplą liczbę wojów na okrętach.
      pokaż całość

      źródło: iskówdużo.jpg

    •  

      Steinar Aegirson - Farmer (Wielorybnik)
      <Spogląda podejrzliwie na posłańca, składając swoją mapę, jakby była najcenniejszą rzeczą w jego życiu>
      Ciekawe. Kapłan z zapomnianego przez ludzkość krańca świata zdobywa władzę i od razu składa hołd człowiekowi, o którym pierwszy raz słyszymy, mimo że jesteśmy po drodze do tej zapadłej dziury...
      A jakim bogom oddajecie cześć? Jakie ofiary składacie?
      @lacuna:
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (135)

  •  

    Henlo zegarowe mirki. Zastanawiam się nad zmianą paska, ale jestem upośledzony w wyborze co by do niego mogło pasować. Macie jakieś pomysły? Niebieska nić dobrze pasuje do tych drobniejszych niebieskich wskazówek.

    A z innej beczki pytanie do podobnie owłosionych: robicie coś z włosami żeby wyglądało estetycznej czy nie zawracacie sobie tym głowy xD

    #zegarki #watchboners

    •  

      @MiQ27: To nie wiedziałeś? Hans Olowicz - nieślubny syn oficera Luftwaffe i kozackiej dziewki. Od młodości sprawiający problemy, jako dorosły poszedł w przemyt. Przez granicę przerzucał wszystko - narkotyki, alkohol, broń, żołnierzy Armii Czerwonej i suszone dorsze. Szczególnie upodobał sobie drogę powietrzną, gdzie swoim przerobionym Iłem-12, który pieszczotliwie nazywany był Sokołem Tysiąclecia (w związku ze słabością Hansa do piosenki "Hej sokoły"), pokonał tysiące kilometrów, często pobijając rekordy czasowe. pokaż całość

    •  

      @MiQ27: Sam czasem nie mogę się połapać, ale zrobienie z Jabby agenta NKWD to już lekka przesada.

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Hjallbrekka 851 Intermedium 5 #lacunafabularniehjallbrekka
    Wołam z tego komentarza.
    Otwórz w nowej karcie muzykę przed rozpoczęciem lektury.
    Out-of-character w tym wątku dozwolony.
    -----------------------------------------------------------------------

    Służki opatrywały umęczoną Gydę i Valerie. Gyda dostała wysokiej gorączki, a mokre okłady na jej czole błyskawicznie robiły się gorące. Valerie z kolei dygotała od dreszczy i co jakiś czas budziła się z krzykiem z krótkich omdleń.

    - Spokojnie panienko, spokojnie - służka gładziła frankijkę po głowie, po czym zwróciła się do swojej koleżanki - myślisz że Gyda dotrwa do wieczora? To tylko kilka godzin...

    - Jarl zapowiedział egzekucję Sveina i ceremonię pogrzebową na zmierzch, wszyscy w osadzie są niespokojni, wszyscy potrzebujemy zamknąć ten rozdział.

    - Tillmann... - szepnęła cicho Valerie, po czym próbowała poderwać się z łóżka, ale nie była w stanie. Jej ciało odmawiało posłuszeństwa po licznych torturach.

    - Naprawdę mi jej szkoda, mimo że jest obca i że przez nią zginął jarl Leifsson.

    - Zmiany nie muszą oznaczać nadejścia ciężkich czasów, Gyda...

    - ... odeszła. - powiedziała trzecia służka. Rozmowy umikly, a ciszę przerywały jedynie szybkie oddechy Valerie.

    [...]

    Jarl Ingvarsson wykonał potężny zamach mieczem i jednym płynnym ruchem pozbawił głowy Sveina. W tłumie rozległ się pomruk. Część zgromadzonych spojrzała w stronę świątyni - uszkodzona ściana została już naprawiona, dach załatany, a jego konstrukcja wzmocniona.

    Drobne ciało Gydy zostało złożone na łodzi na stosie, zaraz obok ciała Sigmunda Leifssona. Gdy łódź odpłynęła nieco od brzegu, Rudolf Karbsson wystrzelił płonącą strzałę w jej stronę. Ogień rozświetlił całe wybrzeże Hjallbrekki. Rozległ się gwizd wiatru, przypominający kobiece wołanie. Jarl zarządził powrót na dwór.

    - Nie debatujmy dzisiaj o ciężkich sprawach, jeśli nie musimy. Napijmy się, nacieszmy życiem, zapomnijmy o smutkach i troskach choć na jeden dzień.

    Po powrocie na dwór wszyscy usłyszeli szloch służek. Jarl pobiegł do komnaty, w której leżała Valerie, ale frankijka zniknęła. Na podłodze leżało trzech strażników z rozbitymi głowami, nad nimi opatrujące ich zapłakane służki.

    - CO TUTAJ SIĘ DO CHOLERY STAŁO?

    Służki dalej płakały, nic przy tym nie mówiąc.

    - Gdzie jest Valerie?!

    - Zabrali... zabrali ją.

    - KTO?!

    - Nie wiemy!

    Jarl sięgnął po swoją halaberdę, ale zorientował się, że w pomieszczeniu cięzko nią operować, więc zreflektował się i sięgnął po miecz.

    - Po raz ostatni zostałem okłamany przez kogoś ze swojego otoczenia. KTO. ZABRAŁ. VALERIE!

    - Sylvi Różowa! - krzyknęła ze strachu jedna ze służek, po czym zaczęła płakać jeszcze głośniej - Nie mów jej jarlu, że to powiedziałyśmy, błagamy!

    Jarl spojrzał zimno w stronę tłumu zgromadzonego w głównej sali.

    - Widziałem Thorvalda na ceremonii pogrzebowej. Przyprowadzić mi go tu!

    [...]

    - Kiedy wszyscy wojownicy będą gotowi?

    - Jeszcze kilka miesięcy mój Królu, ostatnie ofiary z jeńców z Drangaland zostały już złożone, najpóźniej latem wszyscy będą do Twojej dyspozycji.

    - Doprawdy świetnie się spisałeś Bjornie. Czy na mojego ukochanego brata Dalvika czeka już w porcie eskorta?

    - Hyhyhy, ależ oczywiście. Wszystkie honory zostawiamy Tobie mój Królu.

    - Roześlij posłańców gdy tylko ceremonia dobiegnie końca. Cała Norwegia i Szwecja czekały na tę wiadomość 30 lat...

    [...]

    - Gdzie Twoje żona Thorvaldzie?

    - Przysięgam na Odyna jarlu, nie wiem! Nie wiem gdzie jest ta moja głupia kobieta. Błagam, nie karz mnie za jej występki.

    - Zabrać go do lochu. Nie torturować. - wycedził jarl, po czym dodał do siebie po cichu - Bogowie, dlaczego wystawiacie mnie co tydzień na takie próby?

    -----------------------------------------------------------------------

    Następna Rada Osady w niedzielę 12.08.

    Ze względu na brak map od Tillmanna i różne koncepcje eksploracyjne (szukanie nowych miejsc do zasiedlenia nad Bałtykiem / Morzem Północnym / Śródziemnym / na nieznanych lądach / Danii / Iberii / innych tworzę możliwość organizacji własnych, niezależnych od jarlowej wypraw eksploracyjnych pod warunkiem przekazania wszystkich odkryć oraz materialnych zdobyczy na rzecz Hjallbrekki.

    Im więcej uczestników wyprawy (głównej lub niezależnych) tym większa szansa powodzenia misji. Doradca Zdrowia Hjallbrekki ostrzega - Wyprawa eksploracyjna może być niebezpieczna dla zdrowia i życia.

    Jarl może odmówić organizacji dodatkowych wypraw eksploracyjnych według własnego uznania, jako że on jest zarządcą zasobu Statki i "zasobów" NPC w osadzie. Przyjmujemy, że niezależna wyprawa za zgodą jarla to również kilkadziesiąt osób załogi i żywność ze wspólnej puli. Samotne żeglowanie jest szalenie niebezpieczne, a dla nie-szkutników niemal niewykonalne.

    -----------------------------------------------------------------------
    Grafika thecasperart @ DeviantArt

    Jeżeli nie chcesz widzieć postów tego typu, wrzuć tag #lacunafabularnieczarnolisto na czarno
    pokaż całość

    •  

      Steinar Aegirson - Farmer (Wielorybnik)
      <Przypatruje się jeszcze raz mapie, przesuwając palcem po kolejnych częściach, które maja symbolizować wody otaczające Hjalbrekkę>

      <Mruczy pod nosem>
      Tutaj powinna być płycizna...
      A tutaj silne prądy wsteczne...
      Tu moglibyśmy postawić zaporę, a tu posterunek...
      A tu ostatnio upolowałem fokę tak grubą, że ledwo przez burtę weszła...
      <Nagle wyrywa się z transu>

      Slothi ( @Diamond-kun: ), pozwolisz że szybko pobiegnę do swojego domostwa po kawałek skóry i węgiel. Zrobiłbym chociaż symboliczną kopię mapy, pomogłaby w dalszych planach.
      pokaż całość

    •  

      Steinar Aegirson - Farmer (Wielorybnik)
      <Biegnie do domu, z którego bierze pierwszy lepszy kawałek skóry i węgiel, wraca do karczmy, gdzie koślawo kopiuje mapę pomijając Jormunganda, żeby nie odwracał uwagi od najważniejszych rzeczy>
      No, to teraz mogę zacząć planować i rozważać wszystkie możliwe scenariusze, które mogłyby przyjść wraz z atakiem ze strony morza... ale to później, czas się napić!

    • więcej komentarzy (74)

  •  

    Halo, halo. Co to za armagedony? Kto wydał na to pozwolenie?
    #torun

  •  

    Galeon "Waza" - katastrofa spektakularna niczym Titanic.

    #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #onet #morze #statki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: ocdn.eu

  •  

    Nabożeństwo Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny powstało na wzór modlitw kapłańskich (brewiarza). Podobnie jak brewiarz, Godzinki składają się z 7 części: jutrzni, prymy, tercji, seksty, nony, nieszporów i komplety. Liczba 7 ma znaczenie starotestamentowe, bo już w Starym Testamencie był zwyczaj, że w Świątyni Jerozolimskiej siedmiokrotnie w ciągu dnia oddawano Bogu chwałę, w myśl słów psalmisty: "Siedmiokroć na dzień wysławiam Ciebie" (Ps. 119,164)

    Czas i miejsce powstania oraz autorstwo Godzinek o Niepokalanym Poczęciu NMP nie jest dokładnie znane. Przypuszcza się, że powstały one w XIV lub XV wieku. Zostały one zatwierdzone przez Papieża Sykstusa IV w 1476 r.

    Obecnie śpiewany tekst Godzinek o NPNMP jest jednym z wielu znanych na przestrzeni stuleci i pochodzi prawdopodobnie z XVII w. Godzinki są wyrazem głębokiej czci dla Matki Bożej i wiary w Jej Niepokalane Poczęcie. Godzinki śpiewało wiele pokoleń Polaków w Ojczyźnie i na obczyźnie, gdy byli zsyłani na katorgę lub też emigrowali na inne kontynenty, czy do innych krajów.

    Matkę Bożą słowami Godzinek wielbili zarówno królowie, książęta jak i prosty lud. Za przykładem monarchy śpiewała Godzinki również szlachta i rycerstwo polskie, w tym również na wyprawach wojennych. Rozbrzmiewały Godzinki również na polach, łąkach i między stawami. Śpiewał je cały naród.

    W chwili obecnej śpiewane są Godzinki w każdej pieszej grupie pielgrzymkowej udającej się na Jasną Górę, promienistymi szlakami - ze wszystkich stron naszej Ojczyzny.

    (...)

    Wyjątkiem jest Kościół p.w. św. Maksymiliana Marii Kolbego, gdzie śpiewa się je codziennie, od pierwszych lat powstania parafii, bo od 8 grudnia 1982 r., a więc od święta Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

    Założycielką wspólnoty parafialnej o nazwie "Rodzina Godzinkowa" była ś.p. Irena Bondarowicz, która była nazywana "Biskupem Kazachstanu", a to z tej przyczyny, że będąc wywieziona za Ural, na "bezludną wyspę" Kazachstanu i to wraz z niemowlęciem, po uprzednim zamordowaniu Jej męża w Katyniu, udzielała "sakramentu Chrztu św. z wody", przygotowywała dzieci do I Komunii św., prowadziła Nabożeństwa Majowe, Nabożeństwa Czerwcowe, Różańcowe, przygotowywała w ukryciu dorosłych do Sakramentu Małżeństwa, była przewodnikiem duchowym dla skazańców i represjonowanych Polaków, była pomocnikiem kapłana, który mógł odwiedzać Lud Boży niekiedy tylko jeden raz w roku, z uwagi na wielkość obszarów, a zwłaszcza na zakazy władzy sowieckiej. Jest rzeczą oczywistą, iż wszystkie te modlitwy i przygotowania odbywały się w zamkniętych, zasłoniętych przed niepowołanymi oczami pomieszczeniach i przy udziale zaufanych, wierzących osób, gdyż najmniejsza niedyskrecja spowodowałaby śmiertelne niebezpieczeństwo dla osób uczestniczących w nabożeństwach religijnych.

    Ś.p. Irena Bondarowicz bez względu na burze, zawieje, śnieg i mróz przychodziła codziennie przewodniczyć śpiewom Godzinek o Niepokalanym Poczęciu NMP, a zważyć trzeba, iż urodziła się 3 marca 1909 r. W ostatnich latach Jej życia, a żyła 95 lat (zmarła 2.10.2004 r.), była przywożona samochodem do kościoła, gdyż poruszała się o kulach. Do ostatnich dni (zanim zawieziono Ją do szpitala, z którego już nie powróciła)- byla w pełni żywotna i Jej piękny głos rozbrzmiewał na co dzień w kaplicy, a w niedzielę w górnym kościele, przyciągając młodszych parafian do wspólnoty parafialnej - Rodziny Godzinkowej śpiewającej Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP.

    W chwili obecnej, wspólnota Rodziny Godzinkowej trwa nadal, rozwija się, przybywają nowe osoby. Modlimy się nie tylko poprzez śpiew Godzinek, które rozpoczynają się codziennie o 6:20, w dolnej kaplicy kościoła przed Mszą św. odprawianą codziennie o 7:00, lecz również poprzez codziennie odmawianą Koronkę do Miłosierdzia Bożego, dziesiątkę Różańca św. i dziesiątkę Koronki do Miłosierdzia Bożego za zmarłych.

    (...)

    W szczególny sposób modlimy się za matki, które noszą pod swoim sercem dzieci, aby wszystkie one urodziły się ku chwale Boga Wszechmogącego i ku radości rodziców. W ostatnim okresie czasu urodziło się 14 dzieci, których matki prosiły nas o modlitwę w tej intencji, a które przyjęliśmy jako Dzieci Rodziny Godzinkowej.

    https://youtu.be/Q7GQVHrJclY

    #pasta #kosciol #katolicyzm #wspanialikatolicy #ciekawostki #tldr
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Jaki nie zaplusujesz alpaki to umrze (・へ・)

    źródło: alpaki.pl

  •  

    Czemu na bydgoskim jebie jakby ktoś wysadził w powietrze obronik i składowisko karmy dla chomików? Już kiedyś waliło w całej dzielnicy zapachem sklepu zoologicznego, ale to było zimą.

    #torun

  •  

    Hjallbrekka 851 Intermedium 4 #lacunafabularniehjallbrekka
    Wołam z tego komentarza.
    Otwórz w nowej karcie muzykę przed rozpoczęciem lektury.
    Out-of-character dozwolony w tym wątku.
    -----------------------------------------------------------------------

    Relacja z przesłuchania Gydy i Valerie. Z relacji zostały wycięte (poza ostatnimi zdaniami) jęki, krzyki, błagania o litość i błagania o śmierć.

    GYDA

    Kim Ty w ogóle jesteś?

    Jestem Gyda, żona jarla Leifssona. Znasz mnie od wielu lat, skąd to głupie pytanie.

    O jakim sekrecie mówiła Valerie? Czy to, że jesteś magiem?

    Jeżeli mamy mówić o wszystkich, posiadających niezwykłe umiejętności w jednej kategorii, to tak, jestem Magiem.

    Skąd masz te umiejętności? Kto Cię tego nauczył? Jak ci się udało wpłynąć na naszego starego jarla?

    Urodziłam się z tym. Odkryłam to, gdy byłam mała. Miałam niesamowity dar perswazji, potrafiłam zmusić swoje koleżanki i kolegów to działania w określony przeze mnie sposób. Gdy nasza osada została napadnięta przez Wikingów, ojciec Sigmunda i on sam chcieli zabić mnie i moją rodzinę. Wystraszyłam się i użyłam swoich mocy, aby ich obu udobruchać. Moja rodzina mogła uciec podczas gdy ja zostałam z Wikingami i przybyłam do Hjallbrekki. Widziałam, że Sigmund był bardzo porywczy, ale udało mi się go okiełznać bez jego wiedzy. Potrafiłam sterować jego decyzjami poprzez projektowanie jego snów. Nie przewidziałam konsekwencji wyprawy do Lakunvik, chciałam jedynie zadbać o relacje z innymi osadami, które Sigmund notorycznie zaniedbywał.

    Czy jarl był nadzwyczaj silny tylko dzięki twojej magii?

    Nie posiadam takich mocy. Jarl był dzięki mnie spokojniejszy i bardziej wyważony. Obecność Valerie sprawiła, że wrócił jego ukryty charakter. To prawdopodobnie dlatego zaintrygowany zmianą własnego charakteru i zdjęcia mojego uroku przez tę szmatę wzbudziły w nim niezdrową ciekawość i natychmiast wrócił z wyprawy łupieżcżej. Siła jarla brała się z innego źródła, któego nie znam

    Jest was więcej? Jak takich jak wy można rozpoznać?

    Nie wiem, nigdy nikogo nie spotkałam.

    Czy inni Wikingowie są w to zamieszani?

    Nic mi o tym nie wiadomo

    Co wiesz o olbrzymich z Budzistowa i tych przybyłych z Lakunvik?

    Tylko tyle, że podobna magia musiała zostać użyta wobec jarla, zapominasz przy okazji że mój mąż też był, jak to powiedziałeś "olbrzymem" i też miał jasne włosy i ogoloną twarz. Choć oczywiście nie tak tępy wyraz jak tamci.

    Czy to Ty zatrułaś miecz Donuta? Co możesz powiedzieć o amulecie Donuta?

    Nie mam nic wspólnego z tym wariatem.

    Czy są inne rodzaje "magii"?

    Poza tymi dwoma, o których mówiłam, nie znam innych.

    Czy "antymag" i Valerie to dla ciebie jedna i ta sama osoba?

    A niby kogo jeszcze mogłabym mieć na myśli? Może Tillmann był antymagiem, nie wiem. Ale on wychodził na błonia uczyć Was taktyk bitewnych, ta szmata zostawała w osadzie i nadal moje moce nie działały, więc na pewno ona. A teraz odejdź, wystarczająco dużo powiedziałam. Ta osada i tak jest skazana na zagładę, sami jesteście sobie winni. Bogowie Was rozliczą za traktowanie mnie w taki sposób.

    VALERIE

    Kim wy w ogóle jesteście?

    Valerie, córka Lotara. Dlaczego mnie więzicie? Gdzie jest jarl Stig?

    Skąd macie te umiejętności? Kto was tego nauczył?

    Nasz Stwórca, jedyny Bóg obdarzył mnie swoją łaską. Tam gdzie ja, tam i On i jego nieskończona moc.

    Jest was więcej? Jak takich jak wy można rozpoznać?

    Nie czuję się jedyną wybranką naszego Stwórcy, ale nie spotkałam do tej pory innej osoby, która zdradziłąby mi swój sekret. Jak nas rozpoznać? Wraz z naszym przybyciem osady wracają do normalności. Demony zostają wypędzone, guślarze stają się zwykłymi chłopami, siłacze zwykłymi kowalami.

    Czy inni Wikingowie są w to zamieszani?

    Jarl Stig wiedział o wszystkim zanim wyzwał Sigmunda na pojedynek.

    Jak działa twoje rozpraszanie magii? Czy możesz nauczyć to innych?

    Tam gdzie jestem, nie ma magii. To nie jest do nauczenia się, to wymaga daru.

    Czy wiesz jakie były zamiary Twojego brata co do naszej wyprawy wiosennej?

    Mój ukochany brat chciał Wam pokazać nasz zachodni świat i wskazać dobre tereny do zasiedlenia. Jarl Stig potrzebował pozbyć się niechętnych sobie osób, by móc w spokoju prowadzić Hjallbrekkę. Jakże inaczej to zrobić, jak nie dać na tacy nowe miejsca do założenia osad? Ale Wy tego oczywiście nie doceniliście. Sprowokowaliście mojego brata do śmiertelnego pojedynku, a teraz będziecie sobie musieli poradzić bez niego i bez jego mapy, które przecież nie zdążył przygotować, bo został podstępnie zamordowany.

    Co wiesz o olbrzymich z Budzistowa i tych przybyłych z Lakunvik?

    Badałam z bratem słowiańskich wojowników przed naszym porwaniem. Słowiański guślarz na dworze Lecha, władczy Słowian, zna sposób na przeistaczanie zwykłych wojowników na olbrzymów z nadludzką siłą i szybkością. Nie zdążyliśmy zbadać u źródła, bo pojawiliście się Wy. Ci z Lakunvik używali podobnej magii, z Waszych opowieści wynika, że kapłani w Lakunvik czczą Lokiego, stąd potrzebowali ofiary z silnego wojownika. Nie jestem pewna, ale magia krwi wymaga ofiary, a im ofiara silniejsza, tym silniejsza moc zaklęcia. Być może w Lakunvik znajdziecie więcej odpowiedzi.

    Co możesz powiedzieć o amulecie Donuta?

    Brzydzę się tym człowiekiem. Błagam, dość, chcę umrzeć.

    -----------------------------------------------------------------------

    Gyda - Ciężka Rana (1 kwartał)
    Valerie - Ciężka Rana (1 kwartał)

    -----------------------------------------------------------------------

    W tym wątku nie podejmujecie żadnych decyzji. Zalecana jest zmiana akcji na Radzie Osady, jeżeli wybrałeś (-aś) naukę u Valerie. Brak zmiany nie zaowocuje żadnymi karami za nieaktywność, ale nie uzyskasz w danym kwartale żadnego doświadczenia.

    TynkarzCzwartejSciany przeprowadzi głosowania w tym wątku, ich wynik jest wiążący dla przygody.

    -----------------------------------------------------------------------
    Grafika SybariteVI @ DeviantArt

    Jeżeli nie chcesz widzieć postów tego typu, wrzuć tag #lacunafabularnieczarnolisto na czarno
    pokaż całość

    •  

      Steinar Aegirson - Farmer (Wielorybnik)
      Slothi ( @Diamond-kun: ), życzeniem Gydy było umrzeć wraz ze swoim jarlem, więc uszanuję jej wolę. Z drugiej strony, nie mamy pewności czy Valerie nie posiada podobnych mocy i nie manipuluje nami obecnie. Nie ufam jej tak samo jak ty, a jej wiara jest dla mnie dziwna i niepokojąca. I tu również z szacunku dla żony Sigmunda głosuję tak, jak głosuję. Wygnanie może być bardziej niebezpieczne niż trzymanie jej na miejscu. Nie wiemy do kogo się uda i z kim - w najgorszym przypadku, powróci. pokaż całość

    •  

      Steinar Aegirson - Farmer (Wielorybnik)
      Warto rozważyć wzmocnienie osady, jednak nie powinniśmy ograniczać się tylko do obrony lądu. Atak może nadejść ze strony morza. Powinniśmy też pomyśleć nad wykorzystaniem terenu okalającego port i wybudować kilka posterunków, do pilnowania tej drogi. Przy następnym wypłynięciu na połów, mogę się przyjrzeć, jakie miejsca byłyby najlepsze.
      @laufer:

    • więcej komentarzy (89)

  •  

    #januszebiznesu #allegro

    Zamówiłem lampę i przyszła bardzo ładnie zapakowana :D ale to co było pod spodem rozjebało mnie na łopatki ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    Pan Janusz musi być piwoszem, koneserem, nie wiem jak to nazwać ale mamy XXI wiek i są jakieś folie ochronne z powietrzem a nie opakowania po browarach i reklamówki z bierdy

  •  

    #swiat #pytanie #ankieta #glupiewykopowezabawy #ameryka #usa #stanyzjednoczone #konfederacja #europa #malta

    Tag do obserwowania --> #herbyeuromirko

    #17
    Siódmy dzień konkursu na najlepsze godło/herb państw historycznych

    Przypominam, że do 15:45 można głosować na Chanat Mongolii vs Ludowo-Demokratyczna Republika Etiopii tutaj

    Z kolei tutaj do jutra do 09:30 na Biafra vs I Republika Afganistanu

    Do 21:05 na Czechosłowacja vs Bundi tutaj

    Tutaj link na challonge do śledzenia wyników w fazie grupowej --> https://challonge.com/pl/historicalcoatofarms1

    Głosować można 24 godziny.

    Pierwszy pojedynek grupy Q: Skonfederowane Stany Ameryki vs Państwo Malta
    pokaż całość

    Które godło/herb bardziej Ci się podoba?

    • 395 głosów (46.80%)
      Skonfederowane Stany Ameryki
    • 449 głosów (53.20%)
      Państwo Malta
    •  

      @felixa: Mirku, no Mirkuuuuu, daj plusika. :) No Mireczku, daj chodziać jednego hihi :) Noooo Mireczku, Ty to jesteś jednak najulubieńszy, najukochańszy Mirek pod słoneczkiem, aaaa i Mireczku, nie martw się nie sprzedamy Cię Moderacyjki, no chyba że Moderacyjka nie wytrzyma bez Wykopku hihi...

      Nie, jednak to dla mnie zbyt dużo upośledzenia, jak na jeden raz. xDD

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Zima 851, głosowanie Dużej Rady Hjallbrekki
    -----------------------
    Jeżeli nie chcesz widzieć postów tego typu, wrzuć tag #lacunafabularnieczarnolisto na czarno
    -----------------------
    Z powodu braku kontrkandydatów Kristvin Srebro został zastępcą nawigatora. Jarl Cię zaprzysięży do końca kwartału.

    Na stanowiska dowódców kandydują:
    Harold Mocny
    Bjorn Wayland
    Seggis Greguasvik

    Zastępcami zarządcy chcą zostać:
    Jon Wojtylson
    Steinar Aegirson
    Armat Sopel Lodu
    Logi Buldog
    Friðsteinn Ptaszyna
    i moja skromna osoba.

    Ciągle pozostało wolne miejsce na opiekuna świątyni.
    pokaż całość

  •  

    Dzień dobry #torun , gdzie znajdę u Was jakieś miejscówki z tanimi książkami? Mogą być antykwariaty i sklepy z nówkami (ʘ‿ʘ)
    #ksiazki

    •  

      @Czlowiek_Ryba: Cóż na pewno księgarnia typu "tania książka" jest na Łaziennej. O antykwariatach się nie wypowiem, bo nie korzystałem, ale warto też śledzić strony Biblioteki Głównej UMK i Książnicy Kopernikańskiej - regularnie organizują wyprzedaże swoich zbiorów.

  •  

    Zima 851, posiedzenie specjalne Dużej Rady Hjallbrekki
    -----------------------
    Jeżeli nie chcesz widzieć postów tego typu, wrzuć tag #lacunafabularnieczarnolisto na czarno
    -----------------------

    Ponad setka poddenerwowanych wikingów wlała się na dwór jarla. Atmosfera była bardzo gęsta, a konflikty w ostatnich dniach wybuchały nieustannie jeden za drugim stale przybierając na sile. Nieprzyzwyczajony do tak dużej odpowiedzialności Skyard wiedział, że jeśli chce zatrzymać tę ciągle nakręcającą się spiralę gniewu i nieufności nie będzie mógł sobie pozwolić na najmniejszy błąd. "Krzesła!" - pomyślał. Szybko skinął na swoją niewolnicę, wytłumaczył o co chodzi, przełknął ślinę, odchrząknął i zwrócił się do tłumu:

    - Loki zdecydowanie nie oszczędza naszej wioski i co rusz widać nowe objawy szaleństwa: ludzie mówią to czego naprawdę nie myślą, robią rzeczy o których normalnie by nie pomyśleli. Dlatego proponuję żeby dzisiejsze obrady zacząć od modlitwy do Odyna.

    [intonuje pieśń wysławiającą Odyna, podchwytują ją zebrani, po pieśni znów zapada cisza]

    Skyard zobaczył dwie niewolnice niosące brakujące krzesła, polecił zebranym usiąść i odetchnął z ulgą. Ciągle był jednak niesamowicie spięty.

    - Moim zadaniem jest podanie Wam decyzji Jarla Stiga Ingvarsona, które to podjął po spotkaniu i obradach z Małą Radą. Sam Jarl zjawi się później przyprowadzając najpierw Valerie, a później zostanie publicznie przesłuchana Gyda. Na razie ujawnię jedynie, że Gyda prawdopodobnie posiada pewne zdolności magiczne, natomiast obecność Valerie rozprasza wszelką magię - stąd ich kłótnia po pojedynku Tillmana z Donutem Mieczożercą. Wyjaśnia to również nadnaturalną siłę naszego zmarłego Jarla Sigmunda i jego osłabnięcie do poziomu... typowego wikinga w jego wieku. Ale dość o tym, jeszcze temat zostanie poruszony.

    Oto co następuje:
    1) Tillman zginął jakby był wikingiem, taki też pochówek mu przysługuje. Donut zginął jak szuja i szubrawiec, przed śmiercią splamił swój honor. Nie zasłużył na to.
    2) Sven został uznany winnym nieumyślnego spowodowania śmierci, sabotażu, ataku na innego wikinga i bluźnierstwa przeciw Bogom. Karą jest przez ścięcie głowy. Przysługuje mu godny pochówek za okazanie skruchy.
    3) Wiosenna wyprawa ma na celu rozpoznanie terenu, złupienie kilku anglosaskich wiosek też jest wskazane, jednak nie jest najważniejsze.
    4) Prace nad odbudową świątyni ruszą tak szybko jak to możliwe. Kolejne projekty do realizacji to budowa warsztatu rzemieślniczego i rozbudowa portu.
    5) Zostanie powołanych więcej osób, tym razem na stanowiska specjalne:
    a) Naczelnym nawigatorem zostaje Bart Odkrywca, jednym z jego zastępców zostaje Slothi. Drugi zostanie wybrany poprzez powszechne głosowanie.
    b) Wybrany zostanie również główny dowódca na czas bitwy wraz z jednym zastępcą. Drugim zastępcą będzie Horund Niejasny Język
    c) Slothi został mianowany głównym zarządcą Hjallbrekki. Nie wiadomo, czy poradzi sobie tak dobrze jak Gyda i z pewnością potrzebuje dwóch zastępców. Rzecz jasna wszyscy ich wybierzemy.
    d) Na razie nie ma wybranego kapłana, musimy wypatrywać znaków. Za to pomocnikiem przyświątynnym będzie Stahmir syn Stahsona, jeśli tylko wyrazi na to zgodę. Można zgłaszać kandydatury na drugiego pomocnika.

    Jak się domyślacie, we wszystkich kompetencjach z wyjątkiem kapłańskich decydujący głos należy do jarla. Brak jego uwag oznaczać będzie zatwierdzenie działań.

    Proszę poniżej zgłaszać swoje kandydatury na konkretne stanowiska i swobodnie dyskutować
    pokaż całość

  •  

    Zmęczony człowiek nie ma siły się przejmować pierdołami :)
    #madreslowko #silownia #depresja

  •  

    Wchodzisz do sklepu ...udajesz się za zapachem zastanawiasz się co tak kurwa!woni .Patrzysz, a tu PARÓWY ZE SZCZECIŃSKIEJ POGONI XD
    #pogonszczecin #mirkohooligans #heheszki

  •  

    #151abominacji #heheszki
    Bydrul 015

    pokaż spoiler Pod #151abominacji będę wrzucał chronologicznie moje pokemonowe abominacje, zgodnie z numerowaniem w Pokedexie Czarnolistujcie i hev fun

    źródło: 015.PNG

  •  

    jedź na wakacje
    dobry hotel = dobre jedzenie
    pierwszy posiłek pic rel


    #heheszki #gotujzwykopem #zalesie

  •  

    #swiat #pytanie #ankieta #glupiewykopowezabawy #afryka #mongolia #azja #etiopia

    Tag do obserwowania --> #herbyeuromirko

    #14
    Szósty dzień konkursu na najlepsze godło/herb państw historycznych

    Przypominam, że do 20:10 można głosować na Mongolska Republika Ludowa vs Kolonia Natalu tutaj

    Z kolei tutaj do jutra do 09:55 na Biskupstwo Kurlandzkie vs Państwo Inków

    Tutaj link na challonge do śledzenia wyników w fazie grupowej --> https://challonge.com/pl/historicalcoatofarms1

    Głosować można 24 godziny.

    Pierwszy pojedynek grupy N: Chanat Mongolii vs Ludowo-Demokratyczna Republika Etiopii
    pokaż całość

    Który herb/godło bardziej Ci się podoba?

    • 375 głosów (43.00%)
      Chanat Mongolii
    • 497 głosów (57.00%)
      Ludowo-Demokratyczna Republika Etiopii
  •  

    Hjallbrekka 851 Intermedium 3 #lacunafabularniehjallbrekka
    Wołam z tego komentarza.
    Otwórz w nowej karcie muzykę przed rozpoczęciem lektury.
    Out-of-character dozwolony w tym wątku.
    -----------------------------------------------------------------------

    Donut stanął naprzeciw Tillmanna. Frank dobył świeżo wykuty przez Thorvalda Różowego miecz i próbował dojrzeć w nim swoje odbicie. Dwuręczniak był nieco mniejszy od broni, którą władali przeciętni Wikingowie, ale musiał odpowiadać Tillmannowi, bowiem wykonał kilka szybkich ruchów miecza wokół głowy, czym mógł nieco zaskoczyć tych, którzy nie uczęszczali na jego szkolenia dowodzenia.

    Donut nie tracąc czasu rzucił się ze wściekłością na wroga. Tillmann odważnie blokował kolejne ciosy Donuta. Wiking kipiał ze złości, a jego zapał nawet na chwilę nie słabł. Nagle Tillmann zachwiał się, Donut doskoczył do niego jak do jagnięcia, przygotowanego na rzeź i próbował przeszyć jego ciało mieczem na wylot. Tillmann kopnął Donuta, przewracając go i samemu upadając na plecy. Obaj pojedynkowicze błyskawicznie się podnieśli i pojedynek rozpoczął się na nowo.

    Zapał Donuta nie słabł mimo upłynięcia dobrych kilku minut. Tillmann nie potrafił znaleźć sposobu na swojego przeciwnika. Valerie nie wytrzymała i jęknęła z przerażenia, a na jej oczach zaszkliły się łzy. Tillmann mimo ferworu walki musiał to usłyszeć, bowiem ruszył odważniej do ataku, co od razu wykorzystał Donut, przejeżdżając ostrzem swojego miecza po ramieniu Tillmanna. Frank skrzywił się z bólu, ale utrzymał na nogach. Adrenalina uderzyła do jego głowy, bowiem jeszcze bardziej podkręcił tempo, spychając zaskoczonego Donuta do defensywy. Mieczożerca vel Męczennik po jednym z uników zachwiał się, co wykorzystał od razu Tillmann przeszywając jego serce. Donut stęknął, upadł na kolana, a jego oczy zastygły we wściekłości i niedowierzaniu.

    Chwilę później Tillmann wypuścił miecz z rąk, upadł na ziemię i zaczął dygotać. Rana na ramieniu poczerniała, a jego wzrok zaczął odpływać w nieznane. Valerie z krzykiem podbiegła do niego, obejrzała rękę, po czym wciąż płacząc krzyknęła w stronę tłumu

    - GYDO! POMÓŻ MU!

    Gyda patrzyła chłodno na frankijską parę.

    - GYDO, ZNAM TWÓJ SEKRET, POMÓŻ MU!

    Gyda nie odrywała chłodnego wzroku.

    - Teraz już wiesz, frankijska suko, jak to jest stracić kogoś bliskiego.

    - BŁAGAM CIĘ!

    - Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Podjęłam już decyzję i jest mi obojętne co się ze mną stanie.

    Tillmann przestał dygotać, a Valerie położyła głowę na jego ciele, wciąż gorzko płacząc. Horund Niejasny Język spojrzał na miecz Donuta i dostrzegł warstwę przeźroczystej mazi na ostrzu.

    - Trucizna - powiedział cicho.

    Gyda wróciła w stronę portu, a tłum wpatrywał się w makabryczną scenę.

    -----------------------------------------------------------------------

    W tym wątku nie podejmujecie żadnych decyzji. Zalecana jest zmiana akcji na Radzie Osady, jeżeli wybrałeś (-aś) naukę u Tillmana. Brak zmiany nie zaowocuje żadnymi karami za nieaktywność, ale nie uzyskasz w danym kwartale żadnego doświadczenia.

    @Mnichuy odplusuj komentarz z wyborem osady

    -----------------------------------------------------------------------
    Grafika thecasperart @ DeviantArt

    Jeżeli nie chcesz widzieć postów tego typu, wrzuć tag #lacunafabularnieczarnolisto na czarno
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

    •  

      Steinar Aegirson - Farmer (Wielorybnik)
      Kogo przebiję tym mieczem to moja decyzja i jak zobaczę, że przybyszka z wyprawy rzeczywiście ma coś na sumieniu, to uwierz mi - nie zawaham się go użyć, nawet pod groźbą śmierci w męczarniach. Ale Donut na pewno sam nie wpadłby na użycie trucizny, szczególnie że to broń kobiet. A o twoim losie już zadecyduje osada ( @lacuna: ).

    •  

      Steinar Aegirson - Farmer (Wielorybnik)
      Skyardzie ( @TynkarzCzwartejSciany: ) to już nawet nie są zmiany, do których z czasem się trzeba przyzwyczaić. Powoli to zaczyna przypominać obłęd z budowy świątyni w Lakunvik! Wszędzie węszone są spiski, przebąkuje się o magii i antymagii. Otruciu Sigmunda i rzucaniu uroków na wojowników ściągniętych na pojedynek. Svein niszczy świątynię, a na sam koniec Donut używa zatrutego ostrza. Jeszcze trochę, to sami się pozabijamy w bratobójczej walce i Hjalbrekka stanie się wioską zamieszkałym tylko przez dusze, których nawet Helheim nie chciał przyjąć. Coś złego nad nami wisi i powoli zaczyna się ujawniać. Pytanie tylko, co... pokaż całość

    • więcej komentarzy (63)

  •  

    Wkurwia mnie to jak literatura idealizuje bohaterów. Przecież taki Harry Potter tak samo wali gruchę w swojej komórce pod schodami.

  •  

    Świetne spotkanie to było. Dużo zabawy, radości. Rzucanie w ludzi szyszkami siedząc za płotem i to piękne "pokaż cycki dla mnie" ahhh <3 Kolego z dziarami z Dragonballa czekam na selfie na tle flagi wykopu! :D
    #wykopiwo
    #woodstockowewykopiwo