Trafiłem tu chyba jak większość... "czasami człowiek musi, inaczej się udusi".

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pytanie do teoretyków przegrywu walczących o zmniejszenie wymagań Polek.
    Co wam to da, nawet jeśli je obniżą?
    Dalej nie potraficie zachować się wobec kobiet, dalej nie potraficie rozmawiać z kobietami, dalej macie zjebany charakter, dalej nie potraficie się normalnie ubrać.
    To nie jest tak, że brakuje innych mężczyzn, po prostu wezmą kogoś, kto nie jest tak żałosny jak banda od Janusz_Pola i ludzi, co go lajkują, zamiast tego mitycznego Chada i tyle.
    Wam dalej pozostanie tylko pisanie na tagu przegryw.
    #przegryw #stulejacontent #rozowepaski #p0lka

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    przytulanie > trzymanie za rączkę > seks oralny > hiszpan > anal > seks z mężczyzną > gówno > nic > rzygi po zjedzeniu gówna > ruchanie cipy

    nawet z tym nie handlujcie, pluje na każdego kto się kiedykolwiek zbrukał dotknięciem cipy

    yy eeee hhhm TFU! bu haha to moja mela na każdego pojeba dotykajacego cipska, zwierzęta mają od was więcej godności i rozumu...

    #przegryw
    pokaż całość

  •  

    #niebieskiepaski powiedzcie mi proszę, dlaczego po dwóch godzinach pisania na #tinder jesteście w stanie wysyłać swoje zjebane foty kutasow? Co ma to na celu? #podrywajzwykopem #przegryw

    •  

      dlaczego po dwóch godzinach pisania na #tinder jesteście w stanie wysyłać swoje zjebane foty kutasow?

      @r0rka: Na moje to część facetów przejawia jakąś formę ekshibicjonizmu i tyle. Żadnych dodatkowych filozofii i twierdzeń. Podnieca ich pokazywanie się nago, ale nie robią tego publicznie (w realu), bo się boją złapania czy coś. Wtedy "realizują się" w internecie.

    • więcej komentarzy (76)

  •  

    Jak @JestemSpermiarzem napisał mi na pw, że dostaliśmy na #photofeeler gorsze oceny od Suchodolskiego to coś we mnie pękło i rozjebałem starego gównianego laptopa z 2011 roku xD Ja pierdole, przegrać z 40 letnim pomarszczonym menelem, który jest wyzywany od strusia. Jak człowiek widzi takie coś to myśli, żeby wziąć sznur i iść do lasu. Jedyny plus tej akcji jest taki, że wymieniłem laptopa na nowszy model.

    #przegryw #spierdolenie #kononowicz
    pokaż całość

  •  

    Jednym z moich obowiązków w pracy biurowej jest opróżnianie koszy z łazienek. I powiem wam że różowe to straszne świnki, wyrzucają do koszyka zakrwawione podpaski obwiązane papierem toaletowym że aż mnie mdli, raz tak śmierdziało że omal nie zemdlałem. Taka jedna mi się podobała z pracy ale jak zobaczyłem te zakrwawione podpaski to mi przeszlo

    #rozowepaski
    #przegryw
    #p0lka
    #pracbaza
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Często pod tagiem #p0lka widzę zarzuty, że #rozowepaski nie mają żadnych zainteresowań poza kosmetykami i instagramem. W takim razie szybka opowieść o mojej byłej.

    Poznaliśmy się na studiach. Dziewczyna z talentem po szkole plastycznej wtedy była na architekturze wnętrz. Na początku super jak zawsze w nowych związkach. Od samego początku jednak mówiła, że skończy na produkcji gdzieś w fabryce dla przemysłu automotive mimo tego że zawsze lubiła to co robi. Wspierałem ją trochę również motywowałem żeby swoje prace wysyłała na konkursy.
    "Przecież i tak nie mam szans" mówiła na początku. Ale po tym jednak przyszły małe sukcesy: wyróżnienia, miejsca w pierwszej trójce w końcu jakieś wygrane. I tu się zaczęło - jej pasje przerodziły się w pracoholizm. Przyjeżdżałem do niej tylko po to żeby siedzieć obok niej i patrzeć co robi. W końcu całkowicie straciła zainteresowanie związkiem - zaczęły się kłótnie (seksu dawno nie było więc chodziłem nabuzowany a jak jej o tym powiedziałem to skomentowała "przede mną jakoś sam musiałeś sobie radzić" xD ) Najbardziej zabolało mnie jak po obronie inżyniera nawet mi nie pogratulowała (o przyjeździe na świętowanie nawet nie wspomnę) tylko pieprzyła o jakiejś makiecie z balsy. Kilka miesięcy później powiedziałem dość i rozstałem się z nią. Teraz ma faceta (kilka razy się widzieliśmy bo wspólni znajomi zostali) który w przyszłości będzie takim typowym wujkiem Stefanem pod pantoflem żony ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Kolega miał tą samą sytuację. Jego dziewczyna po rzuceniu studiów poszła w fit lajfstajl (zawsze uprawiała sport ale bez przesady) aż do bólu - pół roku później kumpel skończył związek.

    Więc nie zrozumię już nigdy zarzutu że dziewczyna nie ma zainteresowań. I bardzo dobrze jeśli nie ma, będziesz mógł się wykazać i zainteresować ją sobą i swoim hobby

    #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #zwiazki #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Mi tam zawsze zwisało czy dziewczyna miała zainteresowania, a jeśli tak, to jakie. Ważniejsze było czy i jak chce spędzać ze mną czas, oraz to, żeby akceptowała moje granie (bo na niektóre osoby ta wiadomość działa odstraszająco). Najważniejsze dla mnie jest dogadywanie się i podobne poglądy. Istotne też jest to, co wywołuje w danej relacji kłótnie i jak się one kończą. Zainteresowania? Daleko, daleko w tyle hierarchii ważności. pokaż całość

      +: mendrix
    • więcej komentarzy (11)

  •  

    #badoo #zwiazki #przegryw
    Założyłam sobie konto z ciekawości jakieś 2 godziny temu i automatycznie poczułam się jak jakaś desperatka.
    Strasznie płytkie, nie ma co liczyć że ktoś przeczyta co jest napisane na twoim profilu. Chyba nie dla mnie takie rzeczy, absolutnie nie umiem oceniać ludzi po kilku zdjęciach i paru zdaniach. Raczej będzie #usunkonto pokaż całość

    •  

      @Sharcat: Ja jak mnie tam z kimś sparuje, to zawsze czytam cały opis, jakkolwiek długi by on nie był. No ale takich jak mnie się tam nie lajkuje.

      absolutnie nie umiem oceniać ludzi po kilku zdjęciach i paru zdaniach
      Jest jeszcze coś takiego jak rozmowa, ale chyba mało która różowa o tym wie i to praktykuje (choć pewnie to moja wina, bo nie jestem typem, na którym można oko zawiesić). Najczęściej spotykam się z monologami z mojej strony, dzięki którym ja się czasem dowiaduję czegoś o dziewczynie (jeśli zdecyduje się łaskawie odpisywać), a ona o mnie nic. pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Od jutra zaczynam #nostraightfapchallenge oraz #nostraightpornchallenge

    Już wyjaśniam skróty:
    no straight porn to unikanie heteroseksualnej pornografii
    no straight fap to unikanie masturbacji w której obiektem fantazji są kobiety

    #oswiadczenie #przegryw #nostraightporn #nostraightfap #teczowepaski pokaż całość

  •  

    #ankieta #pytanie
    #przegryw
    Kolejna ankieta dla przegrywów jutro o 15 dam wyniki obu ankiet

    Moja samoocena jest:

    • 5 głosów (4.85%)
      10/10
    • 2 głosy (1.94%)
      9/10
    • 6 głosów (5.83%)
      8/10
    • 11 głosów (10.68%)
      7/10
    • 17 głosów (16.50%)
      6/10
    • 21 głosów (20.39%)
      5/10
    • 9 głosów (8.74%)
      4/10
    • 15 głosów (14.56%)
      3/10
    • 5 głosów (4.85%)
      2/10
    • 12 głosów (11.65%)
      1/10
  •  

    Jak jestes brzydka to nie musisz
    -sie malowac bo to nie pomaga,
    -chodzic do kosmetyczki, malowac paznokci
    -miec ladna fryzurke
    -byc szczupla, mozesz byc grubolem
    -miec ladnego tylka i biustu bo to nie ma znaczenia
    -miec znajomych bo i tak ich nie masz
    -byc dla kazdego mila bo nawet jak jestes to beda cie zle oceniac przez twoj ryj
    -dbac o zdrowie, bo nie masz zamiaru dlugo zyc
    -pajacowac przy facetach zeby jakiegos wyruchac
    -pamietac o jego urodzinach i kombinowac z prezentem

    Promujmy pozytywne strony damskiego przegrywu. Nie skupiajmy sie jak faceci na wadach. Oni przez to staja sie niebezpieczni dla spoleczenstwa.

    #damskiprzegryw #przegryw
    pokaż całość

    •  

      byc dla kazdego mila bo nawet jak jestes to beda cie zle oceniac przez twoj ryj

      @heathermatarazzo: Z tym się nie zgodzę. Mam w pracy dwie mocno otyłe osoby (tak szerokie jak wysokie) i w charakterze też są skrajnościami (ale jakimś cudem lubią się nawzajem i przyjaźnią). Jedna jest wredna, czepialska, przemądrzała i plotkarska, a druga miła i do rany przyłóż. Z tą drugą mógłbym się zaprzyjaźnić, czy coś, a tamtej unikam i cieszyłbym się, gdyby ją gdzieś przenieśli. ¯\_(ツ)_/¯ pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Ja to się trochę dziwie jakim cudem istnieją dziewczyny, które określają się mianem ''przegrywa''. Przecież one zawsze znajdą jakiś facetów, bo mają coś co jest uprzywilejowuje, więc samotność ich raczej nie dotyczy, bo będą chociaż miały do kogo usta otworzyć, w przeciwieństwie do większości tu zgromadzonych
    #przegryw #rozowepaski #logikarozowychpaskow

  •  

    Czasem wydaje mi się, że nie dam rady, że w końcu pęknę i wezmę pierwszą lepszą, byleby nie być sam. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Zastanawiałem się ostatnio jak sobie radzą z tym kobiety, których konta też widnieją w serwisach randkowych od wielu lat. Wiele z nich jest ode mnie starsza, przeciętnej urody, a czasem po przejściach (po rozwodach i/lub z dziećmi). Nie przeszkadza im to jednak w kompletnym ignorowaniu moich zaczepek, bo jak widać, wolą pozostać same niż poznać kogoś takiego jak ja. Nawet nieistotny jest mój status, praca, czy zainteresowania. Ot po prostu twarz się nie zgadza i przestajesz dla takiej istnieć. ( ಠ_ಠ)
    #przegryw #przemyslenia #sympatia #badoo #tinder #samotnosc
    pokaż całość

    •  

      @looser1: Nie zrobię się z introwertyka ekstrawertykiem i z osoby, która nie lubi pajacować, w podrywacza i łowcę. To nie moja bajka kompletnie i nawet groźba samotności nie jest w stanie zmienić mojego myślenia.

    •  

      @looser1: Wątpię czy mam fobie społeczną (nie boję się przebywania w towarzystwie). Bardziej niechęć do ludzi, przebywania w większym gronie, skupiania na sobie uwagi (chyba, że jednej osoby), czy inicjowania kontaktu. Co do vlogów to w moim przypadku nie brałbym się za to, bo miałbym tremę i stres przed kamerką, a po drugie i tak nie mam nic ciekawego do powiedzenia.

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    musimy stanowczo powiedzieć: STOP dla nienawiści i pogardy do wszystkich mężczyzn mających mniej niż 180cm wzrostu!
    #przegryw #oswiadczenie #tfwnogf #stulejacontent

  •  

    HJUSTON HJUSTON MAMY PROBLEM
    MEJDEJ MEJDEJ BEJT NIEUDANY
    EXECUTING:USUNKONTO.PROTOCOLE
    DEPLOYING ULTRAMARINES
    Taki obraz wasz, Przegrywy.
    #klaudiusz #przegryw #gownowpis

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1548019098228.jpg

  •  

    Betacuck znalazł wieloryba. Widzicie nawet taka locha ma faceta 3/10 chore czasy
    #przegryw

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20190120-174509_Facebook.jpg

  •  

    Zastanawialiscie sie kiedys jak mozna na serio brac dziewczyne ktora nie jest dziewica?
    Przeciez to szczyt ponizenia dla mezczyzny ruchac po jakims sebku.
    #przegryw #seks #rozowepaski #niebieskiepaski

  •  

    Może i nie jest to normą, ale tak mnie zdemotywowało, że aż postanowiłem się tym podzielić. Bo wiecie, wygląd się nie liczy hehe... he...
    ( ಠ_ಠ)

    pokaż spoiler Dodam jeszcze, że panna taka raczej 7/10 (może nawet 8 na niektórych ujęciach). Trochę czuć karyną, ale nie do tego stopnia co w rozmowie.

    #przegryw #logikarozowychpaskow #rakcontent pokaż całość

    •  

      @terminator___: Przypuszczam, że najbardziej tutaj uczuliło ludzi moje stwierdzenie "jeśli można". Jak dla mnie zwykły zwrot grzecznościowy (choć może trochę archaiczny), ale dla innych to już chyba płaszczenie się.

    •  

      @terminator___: Jeśli chodzi o wyczuwanie, to ona chyba zrobiła to już przed rozmową, bo od pierwszych słów czuć u niej pogardę i gburowatość. To co było potem było już w zasadzie nieistotne dla odbioru, chyba że zaczalbym ja obrażać (wtedy jej zachowanie byłoby uzasadnione).

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Dlaczego ludzie dziwią się jak im mówisz że nie masz nikogo jednocześnie śmiejąc się z brzydkich lasek ze "takiego pasztet to nikt nie chce "?
    Z jednej strony wiedza ze wygląd dyskwalifikuje i brzydka bedzie samotna a z drugiej są zdziwieni ze kogoś jednak nie ma i znowu okazuje się że nie dość że brzydka to gorsza bo nie ma faceta.

    #damskiprzegryw #przegryw

    •  

      @heathermatarazzo: Z miłością może być faktycznie ciężko, jeśli wygląd kiepski, ale ze znajomymi to raczej na własne życzenie. Jak nie zagadujesz i nie pajacujesz, to nie masz i tyle (przy czym ja też tak mam). ¯\_(ツ)_/¯
      Sam bym się chętnie z kimś takim zaprzyjaźnił, o ile znalazłbym z taką osobą wspólne tematy (np. granie), tylko problem jest taki, że też nie potrafię zagadywać (szczególnie dlatego, że rzadko kiedy druga osoba daje tyle samo od siebie). pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    O boże, jestem bordo. Za co? Przecież nic nie zrobiłem..

    #afera #zalesie #przegryw

  •  

    smutne że tylu młodych ludzi słucha rapu i ogląda patostrimy
    #przegryw

  •  

    Czy istnieje jakiś kraj, gdzie kartoflany, polski ryj i polskie zakola są pożądane wśród kobiet?
    #przegryw #stulejacontent

  •  

    Czasem zdarza się trochę sprawiedliwości na tym świecie. Jak widać są rejony, gdzie nasz kolor skóry działa na kobiety tak, jak na europejki działa czarny. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #przegryw #logikarozowychpaskow #badoo

    •  

      @gansevudei: Czemu niski? Ot bardzo ciekawy dialog, ładnie nawiązujący do wszelkich dyskusji na temat erazmusów i polek rzucających się na inny kolor skóry. Można to nawet potraktować jako rozwiązanie dla tych, którzy chcą rewanżu za bycie pomijanym za swoją narodowość.

    •  

      @gansevudei: Ogólnie nie byłem tego aż tak świadom, choć przypuszczenia były. To co bardziej mnie zadziwia, to to, że tam mój wygląd ma takie wyniki, jak tutaj konto chada 8/10. Mnóstwo par od młodych i ładnych murzynek (jak na mój gust) i do tego same zagadują (a mam napisane, że nie szukam związku, tylko przygody).

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Polska to najlepszy i najtanszy kraj do zycia. Wyzywienie 3 osobowej rodziny LUKSUSOWE, to tylko 279zł miesięcznie, ja zarabiam miesięcznie 1600zł na RENKE i zostaje nam ponad 1300zł na przyjemności, wycieczki, samochód i INWESTYCJE

    a wy co dalej czokoszoszki za 100zł? nawet mi was nie zal
    #przegryw #wygryw #dieta #pracbaza #bogactwo pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Sezon studniówkowy w pełni, więc coś Wam opowiem. O swoje studniówce, festiwalu przegrywu. Było to dobrych kilka lat temu. Jeśli teraz jestem przegrywem, to wówczas byłem przegrywem kompletnym - nigdy nie trzymałem za rękę, autentycznie i dosłownie (teraz to się zmieniło ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Oczywiście we łbie mi się nie mieściło kogokolwiek na studniówkę zaprosić, a z moją aparycją i opinią autystycznego kujona mogłem co najwyżej marzyć, że mnie jakaś loszka poprosi (i marzyłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)), albo nawet się zgodzi na pójście z nią. No chyba że jakaś 120 kilo xD Z drugiej strony, nawet gdybym miał z kim iść, skończyłoby się fochem, bo w tańcu nie potrafiłem zrobić ani jednego kroku. Najrozsądniejszym i jedynym logicznym wyjściem było nie iść. Aleoczywiście w domu: "hurr durr, idź, będziesz żałował jak nie pójdziesz, to jedyny taki dzień w życiu" itd. Zatem, dla świętego spokoju zapisałem się na to. To był oczywiście błąd.
    Dzień studniówki, kumple ze swoimi loszkami, nawet koleś z gorszym jeszcze ryjem ode mnie kogoś przyprowadził xD Polonez to tam jeszcze, nie wszyscy tańczyli. Ale potem oczywiście wszyscy na parkiet. Nie można było cały czas kursować między palarnią a kiblem, więc siedziałem dużo czasu za stołem, sam jak palec, posągowy w swym stulejarstwie i smutłem. Oczywiście, trzeba było stamtąd zwiać po angielsku i iść na kilka browarów do jakiegoś baru, tylko że o tym jakoś nie pomyślałem. Tak więc byłem obiektem głupich spojrzeń i uśmiechów, oraz szeptów. Raz jedna loszka do mnie z litości podeszła i poprosiła do tańca, ale oczywiście odmówiłem, bo nie umiem tańczyć xD Byłem tak głupi że nawet flaszki nie wziąłem, żeby ją samemu w kiblu obalić, to by mi było trochę lepiej (łeb miałem zawsze mocny, ironia życia przegrywa). Do domu też nie było jak wrócić - brak prawa jazdy jeszcze wtedy, a mieszkałem na wiosce odległej od szkoły, więc musiałem prosić ojca o podwózkę. On by zresztą nawet mnie z litości stamtąd szybko zabrał, gdybym zadzwonił, ale matka by nie pozwoliła, no bo jak to, wychodzić po godzinie z takiej fajnej imprezy. I tak zebrałem się w końcu pierwszy po kilku godzinach.
    Czemu to piszę? Bo jak widzę te śliczne #rozowe na zdjęciach ze studniówek w internecie to mnie skręca, że ja czegoś takiego nie przeżyłem, a raczej przeżyłem, patrząc na to jak przez szybę, której nie mogę przebić. Do tej pory to we mnie siedzi, tym bardziej, że widzę na tych fotach facetów, którzy też urodą nie grzeszą, z laskami 7/10 (na marginesie, przegryw to nie tylko wygląd, ale bardziej charakter). Mam żal do siebie, że byłem tak zjebany, i do rodziców, że zmusili mnie, abym tam szedł. Niby nic wielkiego, ale musiałem w końcu to z siebie wyrzucić. A tym, którzy nie mają z kim iść i zastanawiają się, czy iść sami - stanowczo odradzam.
    Swoją drogą - kiedyś ludzie poznawali się na takich imprezach. A teraz studniówka i wesele - milczący wymóg, żeby mieć partnerkę. I często ludzie szukają na siłę, zapraszają kuzynki itp. Absurd.

    #studniowka #licbaza #przegryw #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #zwiazki #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow
    Mam problem ze swoim #rozowypasek Jesteśmy razem sporo ponad 2 lata. Mniej więcej po roku zdiagnozowano u niej zaburzenie natury psychicznej - bardzo uciążliwe, ale odwracalne (potrzeba czasu). Przez ten czas przeszła terapię i cały czas jest pod kontrolą lekarzy, którzy twierdzą, że dokonała dużego postępu i wkrótce będzie zdrowa. Tak mówią... W dużym skrócie ma problem z odczuwaniem emocji - również względem najbliższych. Odbiera rzeczywistość tak jakby oglądała film lub śniła, czyli z pozycji niezaangażowanego obserwatora. Wcześniej niemal w ogóle nie odczuwała emocji - do tego stopnia, że gdy patrzyła w lustro lub na swoją dłoń to emocjonalnie nie czuła, że to ona. Zaburzone emocje, ale z logicznym myśleniem wszystko OK. Teraz widać dużą poprawę, bo "stać ją" na koleżeństwo być może przyjaźń - również ze mną. Prawda jest taka, że żyjemy we #friendzone i szczyt naszych możliwość to wspólne błaznowanie i oglądanie filmów. Robiłem i nadal robię tyle ile mogłem by jej pomóc, ale każdy ma swoje granice. Czasem nawalałem jako partner i pojawiały się niemiłe odzywki albo #gownoburza, które bezpośrednio przekładały się na jej zdrowie. Ona miała za sobą specjalistów i bliskich, a mnie nikt nie powiedział jak się zachowywać. Moim jedynym orężem jest cierpliwość i #love Gadam trochę jak #przegryw ale taka prawda. Trwa to już dość długo... za długo. Mam względnie uporządkowane życie, dobrze zarabiam, na urodę i powodzenie u #rozowych nie narzekam, dlatego chciałbym mieć #rozowypasek, z którym będę cieszyć się życiem i snuć plany na przyszłość. Nie jestem z tych co wymieniają ludzi jak zużyte przedmioty, gdy tylko pojawia się z nimi problem - wolę je naprawiać. Tylko jak długo można tak żyć? Jestem zmęczony i czuję, że dużo poświęcam. Kiedy powiedzieć dość?

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

  •  

    #ama jestem nałogowym masturbatorem (nie robię ama na głównej bo dzbany zakopią)

    Masturbuje się regularnie od 10 lat. Robiłem to kurwa wszędzie: w kiblu, w łóżku, przed komputerkiem, w szkole, w pracbazowym kiblu, w chlewie, w sławojce, w wozie asenizacyjnym. Robiłem to na wszystkie sposoby: prawą ręką, lewą, w skarpecie, w gumie, próbowałem nogą... robiłem to przy kamerce, przy psie, przy koleżance, przy rodzicach (tutaj akurat żartuje, nie jestem aż tak jebnięty xD). Kindybał w ręku i mydliny na spodniach to dla mnie chleb powszedni bez którego nie wyobrażam sobie dnia, doszło nawet do tego że boję się że jak wreszcie zrobię to z babą to mi się nie spodoba. Mam na imię Jędrzej, mam 24 lata

    zapraszam do zadawania pytań
    #walkoniazwykopem #seks #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #masturbacja #przegryw #fap #nofap
    pokaż całość

  •  

    Na jeden dzień prawo nie obowiązuje, co robią osoby z tagu przegryw?
    #przegryw

    +: Sedith
  •  

    Co musi niski żeby zaruchać
    -mieć dobrą mordę
    -mieć dobrą sylwetkę
    -dobrze zarabiać
    -mieć mieszkanie i samochód
    -być wykształcony i oczytany

    Co musi wysoki żeby zaruchać
    -nie mieć mordy jakby przejechał ją walec
    -nie być maksymalnym spaślakiem badz suchoszczurem
    -umieć mówić

    Więc jeśli ktoś pisze że wyszedł z przegrywu od razu pytajcie o wzrost, wtedy bedziecie sobie mogli uzmysłowić jaką drogę musiał przejść

    #przegryw #takaprawda #logikarozowychpaskow #wzrost #manlet #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

  •  

    Anony, przegrałem, jestem zwykłą pizdą, powiem wam co mnie dzisiaj spotkało i co
    ostatecznie zakończy moje i tak już spierdolone życie...

    Kilka słów o mnie: nigdy nie miałem kolegów, odkąd pamiętam byłem obiektem drwin, ale zdążyłem
    się już z tym pogodzić, za chwilę piszę maturę i częściej mnie nie ma w szkole niż jestem, więc nie
    muszę utrzymywać kontaktu z ludźmi z klasy, dla których na zawsze pozostanę ofiarą z której można
    kpić publicznie, a nawet dopuszczać się przemocy fizycznej (ale zakłady kto mi mocniej wbije długopis
    w głowę na lekcji w tym słynnym bardzo dobrym liceum najlepsze).

    Wcześniej bym tego nie przyznał, ale teraz chyba czas spojrzeć prawdzie w oczy - sam jestem
    sobie winien. Jestem straszną pizdą; nie mam nadwagi, ale za to mam obrzydliwe ciało, które nawet
    pod ciuchami sprawia odpychające wrażenie; tłuszcz zalegający na biodrach, ginekomastia, rozstępy
    na plecach i zwisająca skóra na przedramionach (super odchudzanie kurwo). Ogólnie wasz
    stereotypowy przygruby piwniczanin.

    Całości zjebania dopełnia nic innego jak piękny rzadki kuc (to nie troll, Seba, po prostu
    potrzebowałem takiego wstrząsu, żeby krytycznie na siebie spojrzeć), chociaż akurat tego nie
    uważam za jakiś powód przegrywu. Mam kuca, bo wydaje, a może wydawało mi się, że w długich
    włosach wyglądam mniej żałośnie (każdy kuc spierdolina potwierdzi, że nie potrafi sobie nawet
    wyobrazić jak wyglądałby w normalnych męskich włosach), poza tym nie jestem jakimś tam metalem
    czy korwinistą.

    Na koniec hit, czyli jak się ubieram - ja pierdolę, jak można być takim śmieciem bezkrytycznym jak ja,
    to ja nawet nie. Jestem brzydki, mam opryszczoną kurwa mordę, noszę okulary i coś, co ma sprawiać
    wrażenie zarostu i ubieram kurwa płaszcz (inb4 fa, tak bardzo kurwa chciałbym) i noszę, a już teraz
    raczej nosiłem zjebany atencyjny kapelusz jak JJJoker. Czy można wyglądać bardziej komicznie? No
    chyba kurwa nie.

    W mojej klasie (mat-fiz) nie mam kolegów jak już wspominałem, nie jestem nawet dobry z
    przedmiotów ścisłych, ot zwykły przeciętniak, ale wyróżnia mnie jedna zasadnicza rzecz - przyjaźnię
    się (tak, kurwo, to słynne FZ) z jedną z najładniejszych dziewczyn w szkole. Ania - tak ją będę nazywał,
    jest moją rówieśniczką i chodzi do klasy biol-chem. Jest w anonkowej skali 10/10 - śliczna, wybitnie
    inteligentna, skromna, a do tego ma naturę cichej myszki. Znamy się przez naszych rodziców i jak
    nietrudno się domyślić, jestem w niej zakochany od kilku lat, specjalnie nawet poszedłem do tego
    samego liceum co ona, oczywiście oficjalnie przez przypadek.

    Wiem, że nigdy nie miała chłopaka, bo często rozmawiamy, traktuje mnie jak swojego brata, nie
    wstydzi się znajomości ze mną nawet przed swoimi fajnymi kolegami, często stawała w mojej
    obronie, jak na korytarzu robiło się gorąco. Gdyby tylko wiedziała, że co wieczór fantazjuję o
    powolnym rozbieraniu jej do bielizny i wspólnym oglądaniu filmów... Przez to, że nasza relacja ma taki
    charakter, mogę rozmawiać z nią na każdej przerwie (oczywiście zdarzają się docinki, że jestem
    602zakochany w Ani i pojękiwania kolegów z klasy, ale ona zawsze chłodno na to odpowiada i jak
    kontynuujemy rozmowę to mówi, żebym się nie przejmował, że oni tylko żartują i wszyscy wiedzą, że
    jesteśmy przyjaciółmi...).

    Ale do historii. Ósmego marca w dzień kobiet zaprosiłem ją na spacer. Zgodziła się, bo
    widocznie nie była z nikim umówiona, ucieszyłem się, bo planowałem to już od kilku miesięcy,
    chciałem jej wreszcie powiedzieć co czuję. Już układałem w głowie imiona naszych dzieci i kota.

    Idąc po parku wyglądaliśmy komicznie, ale zdążyłem już do tego przywyknąć. Nikt nawet nie miał
    cienia bólu dupy o to, że taka dziewczyna może mieć takiego chłopaka, bo ja nawet nie sprawiałem
    wrażenia jakobym mógł być jej partnerem.

    Po godzinie chodzenia zaproponowałem, żebyśmy coś zjedli. Zgodziła się od razu, mówiąc że
    jest bardzo głodna. Niedaleko parku jest ładna restauracjo-jadłodajnia, kilka stolików, ale w bardzo
    dobrym guście i co najważniejsze, jest tam bardzo romantycznie, tym bardziej w dzień kobiet,
    wszędzie pełno kwiatów.

    Tak więc doszliśmy do restauracji, ja już nieco spocony pod pachami, ale byłem dobrej myśli. Jak
    bardzo się pomyliłem, miałem się przekonać z chwilą, w której przekroczyliśmy próg. Wszystkie stoliki
    były zajęte, rozejrzałem się po sali, rzeczywiście nie było ani jednego wolnego miejsca, Ania też
    szybko to zauważyła i słodko, niby marudząc, powiedziała że musimy coś wymyślić, bo jest bardzo
    głodna i nigdzie się stąd nie rusza.

    To podziałało jak zaklęcie - od stolika przy samych drzwiach, którego wchodząc żadne z nas nie
    zauważyło, wstał młody chłopak i powiedział, że czeka na obiad, ale je sam i reszta miejsc jest wolna.
    Spojrzał najpierw na nią, później na mnie i dodał:

    - Jeśli to nie randka, to zapraszam, siadajcie.

    KURWA MAĆ, co miałem niby zrobić - jakbym odmówił, to zresztą niczego tutaj nie trzeba tłumaczyć,
    on dobrze wiedział co robi jak to mówił.

    Usiedliśmy, ale zanim to zrobiliśmy, a raczej zanim ja zdążyłem zdjąć ze swojego sadła ten obleśny,
    śmierdzący płaszcz, to on już zdążył odebrać płaszcz Ani i odsunąć jej krzesło tak, żeby siedziała
    naprzeciwko niego. To wszystko trwało mniej niż dziesięć jebanych sekund. Usłyszałem tylko głos Ani:
    - Siadaj, Dominik i zamawiamy, bo jestem bardzo głodna.

    Usiadłem obok niej i zza karty przyjrzałem się chłopakowi. Nie mogło być inaczej - miał wszystko to,
    co ja chciałbym mieć. Nie jestem pedałem, ale szczerze był tak przystojny, że aż mnie zapiekło -
    wystylizowana fryzura, męska twarz, fitująca koszula, widać że ćwiczy (okazało się że żegluje i jest
    instruktorem wspinaczki, no kurwa super, ja sram pod siebie i jestem znawcą chińskich bajek).
    Zamówiliśmy. Chciałem jak najszybciej wyjść, więc wziąłem tylko zupę, ale Ani najwidoczniej
    się nie spieszyło. Aleksander, bo tak miał na imię, szybko nawiązał z nami (na początku wydawało mi
    się że z nami) rozmowę - popytał co robimy, gdzie studiujemy, bo on wpadł na obiad po zajęciach i
    takie tam. Prawie się nie odzywałem, speszonym głosikiem odpowiadałem na pytania, zresztą i tak
    nie słuchał, bo kontakt wzrokowy utrzymywał tylko z Anią.

    Okazało się, że jest studentem drugiego roku medycyny, a jako że Ania też chce to studiować, to
    nagle pojawiło się milion tematów. Przez grzeczność zapytał co ja chcę robić - powiedziałem że nie
    wiem, ale na pewno jakaś politechnika, może informatyka, bo lubię siedzieć przed komputerem
    (SUPER TEKST, SPIERDOLEŃCU, SUPER KURWA TEKST). Od razu zaczął coś nawijać jak to on nie
    mógłby siedzieć przed monitorem, bo aktywny tryb życia i blabla, ona cały czas wpatrzona w niego
    jak w obrazek przytakiwała.Chwilę później dodał, że szybko odnajdę się na polibudzie, bo tam jest dużo takich jak ja. Wyczułem szyderę, po tych wszystkich latach byłem na to wyczulony, ale to, co mnie zabolało najbardziej, to
    chichot Ani.

    Zrobiłem się czerwony na twarzy, poczułem pulsujące pryszcze na brodzie, przeprosiłem i wyszedłem
    do łazienki. Miałem już prawie łzy w oczach.

    Jak wróciłem, oni rozmawiali w najlepsze, on kończył już jeść, więc powoli zaczął się zbierać,
    oczywiście zostawił jej swój numer jakby chciała porozmawiać o studiach i takich tam. Już się nawet
    nie przesiadłem - dokończyłem jeść obok niej, ona cały czas mówiła jaki to mądry chłopak ten
    Aleksander i w ogóle. Myślałem, że się zrzygam. Wspomniała nawet, że mógłbym pość do niego na
    trening na ściankę, bo on taki wspaniały i miły, kurwa mać.

    Wyszliśmy, odprowadziłem ją do domu i wróciłem do piwnicy. Zastanawiam się jak duże
    prawdopodobieństwo, że akurat w ten dzień, akurat kurwa w tym momencie zaistnieje taka sytuacja,
    która zniszczy mi życie.

    Przed chwilą dzwoniłem do niej trzeci raz - zajęte. Chyba nie muszę mówić, że domyślam się z kim
    rozmawia. Chyba też już wiem, kto jej zerwie simlocka.

    Kurwa mać, chcę się zabić, takie gówno jak ja nie ma po co żyć. Anonki, pocieszcie proszę.

    Dlaczego to jest takie niesprawiedliwe, że niektórzy dostają od życia wszystko, a inni kurwa są od
    urodzenia paskudnymi genetycznymi odpadami?

    #przegryw

    pokaż spoiler #pasta
    pokaż całość

  •  

    Żyjemy w czasach trudnych dla brzydkich ludzi.

    Generalnie nie śledzę tagu #przegryw, bo to za mocna samonakręcająca się spirala wiadomo czego, ale czasem tam zaglądnę i z paroma tezami muszę się zgodzić.

    Staram się żyć normalnie, ale niestety wpisuję się w pewne przegrywowe schematy. Czasem staram się coś zrobić, zdziałać, ale to jest jak syzyfowa praca na tym padole łez. Jak napisałem w pierwszym zdaniu, trudny to czas dla brzydkich ludzi. Nie wiem czy kiedyś był łatwiejszy, ale to mało istotne. Sam nie jestem przystojny w żadnym względzie i dostaję tego potwierdzenie na każdym kroku.

    W ciągu ostatnich dwóch miesięcy miałem trzy różne próby działania na polu relacji z kobietami. Dwie bezpośrednie, w realu, jedna internetowa. Te pierwsze były od razu klęską mimo iż podszedłem do tego pewnie, bez zawahań, nie zacinając się ani nic z tych rzeczy. Nic to jednak nie dało, bo moja fizyczność z miejsca odebrała mi wszelkie szanse. W sytuacji internetowej było trochę inaczej, ale to tylko dlatego, że przez pewien czas druga osoba nie wiedziała, jak wyglądam. A jak się dowiedziała, bo nie miałem zamiaru tego ukrywać, nagle zmieniła ton, zrobiła kurwę z logiki, znajdując jakąś wymówkę, żeby więcej ze mną nie utrzymywać kontaktu, mimo że wcześniej było całkiem ciekawie.

    To tylko sytuacje z ostatniego czasu, ale na przestrzeni lat oczywiście było tego więcej. Prędzej czy później fail, niezależnie od okoliczności.

    Może kiedyś to ulegnie zmianie, ale biorąc pod uwagę racjonalne przesłanki i fakty - nic na to nie wskazuje. Niestety muszę potwierdzić tezę, że tzw normictwo nigdy nie zrozumie przegrywowej sytuacji, bo to są dwa odmienne światy.

    Żaląc się na wykopie pozostaje mi kontynuować tę samotną podróż. Czasem to przyjemne, czasem dotkliwe, ale chyba najważniejsze, by zaakceptować realia. Mam nadzieję, że - jak dożyję - będę sobie na starość potrafił sam dupę podetrzeć, bo nikt za mnie tego nie zrobi.

    #zalesie #niewychodzimyzprzegrywu #samotnosc
    pokaż całość

    •  

      @budep: Wielu ludzi się wypowiada na tym tagu, nie rozumiejąc tak na prawdę jak to jest być na naszym miejscu i jak trudno jest z tego wyjść (o ile to jest możliwe). Wielu zostało dane dobre podejście do kobiet lub na tyle elastyczny umysł, aby mogli się tego nauczyć (pua), ale nie każdy ma predyspozycje do tego, aby z zamkniętego w sobie introwertyka, stać się nagle otwartym na wszystkich ekstrawertykiem, który zagaduje każdego jak leci i ogólnie lubi wychodzić do ludzi. Po prostu syci głodnych nie zrozumieją. ¯\_(ツ)_/¯ pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Witam wszystkich. Ten wpis będzie trochę #zalesie, więc nie czytaj jak takich nie lubisz :)
    Mam pytanie, co sprawia, że chce się wam żyć? Czy robicie to dla kogoś, czy tylko dla siebie, żeby korzystać z życia. Może dla swojej religii, wierząc, że po śmierci traficie do raju? Bo ja szczerze powiedziawszy kompletnie nie mam powodu. Codziennie myślę o tym jakbym chciała się nie obudzić, bo samochód mnie raczej nie potrąci, gdyż ostatnimi czasy bardzo rzadko wychodzę z domu. Aktualnie moim jedynym marzeniem jest to, aby po śmierci wycięto mi wszystko co się da przeszczepić i dać to osobom, którym się przyda i im to pomoże.
    Widząc mnie na pewno nie poznasz co mi leży na sercu, ponieważ przy innych jestem wesołą uśmiechniętą dziewczyną, zawsze miłą i skorą do pomocy innym. Jednak płaczę praktycznie codziennie, ale to ukrywam.
    Nie mam pracy. Chciałam ją znaleźć, ale poszukiwania przynoszą mi dużo stresu. Zresztą do niewielu rzeczy się nadaje, więc i tak mam strasznie okrojony zakres. Praktycznie wszystko sprawia mi kłopoty. Próbowałam wyrobić książeczkę sanepidowską, żeby móc pracować z żywnością, ale chodzenie w tą i z powrotem do lekarzy bardzo mnie przeraża i szybko się wycofuję. Czasami dostaje przypływ energii, ale zdarza się to raz na jakiś czas i dzięki temu co parę miesięcy robię sobie kolejne badanie i w sumie to ciągnie się już jakieś 2 lata.
    Powyższy akapit też wyjaśnia co ja w takim razie tutaj robię. Dlaczego nie chwyciłam za sznur, czy za żyletkę i nie zakończyła tej śmiesznej egzystencji. Boję się i nie potrafię. Mimo to myślę o tym praktycznie codziennie.
    Czy byłam u psychologa? Dawno temu. Co prawda w innej sprawie, zapisała mnie tam mama i w sumie nic mi nie pomógł. Może nawet i pogorszył wtedy tamtą sprawę, bo ja się zwierzyłam, a on opowiedział to mojej matce, co wykorzystywała w kłótniach. Tak, z matką nie miałam za dobrych kontaktów. Teraz jest ok, ale tylko dlatego, że widzę się z nią raz na rok i czas jest tylko na uprzejmości.
    Był czas, kiedy prawie się zabiłam, ale poznałam wtedy chłopaka, który mi pomógł i dałam sobie szansę. On myśli, że moje wszystkie "takie" myśli się skończyły, ale one powróciły tylko, że teraz również przed nim je ukrywam. Teraz widzę, że dawanie szansy było błędem. Nawet zakochanie się nie rozwiązało moich problemów, zmarnowałam prawdopodobnie tylko jemu czas, który mógł poświęcić z kimś innym.
    Jest dużo lepszym człowiekiem niż ja i tu dochodzi też poczucie winy, że go wykorzystuje.
    Kompletnie nie ogarniam życia. Nie umiem się nawet malować. Nie mam kosmetyków. Nie kupuje ubrań (chłopak musiał mnie zmuszać, żeby kupić buty na zimę), czy nie wydaje pieniędzy na jakieś hobby, którego i tak nie mam. Ma to dobre strony, bo przynajmniej nie marnuje dużo pieniędzy. Nie jem też dużo. W sumie nie wiem dlaczego jest ze mną, bo na spokojnie by sobie znalazł kogoś innego. Ja kompletnie nie jestem mu potrzebna.
    Zastanawiam się na co szybciej znajdzie się energia- na to, żeby się przemóc i znaleźć pracę i się ogarnąć czy na to, żeby się przemóc i zakończyć ze sobą.
    Chciałabym, żeby te problemy same magicznie się rozwiązały, ale wiem, że tak się nie stanie. Oto właśnie ja - #przegryw
    Kompletnie bez sensu życia, ale za słaba nawet na samobójstwo.
    Jakieś rady co robić? Bieganie nie pomoże - próbowałam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    •  

      Mam pytanie, co sprawia, że chce się wam żyć? Czy robicie to dla kogoś, czy tylko dla siebie, żeby korzystać z życia.

      @AnonimoweMirkoWyznania: Mam w sumie spoko życie, ale i u mnie pojawiają się myśli o samobójstwie. Ich motywem głównie jest dochodzenie do wniosku, że nigdy nie znajdę sobie drugiej połówki (mam wszystko inne co mógłbym chcieć, ale tego nigdy nie dostanę). Nie są one nigdy zbyt mocno nasilone i nie podchodzę do nich na serio, ale są. Ich moc jest hamowana przez wzgląd na rodzinę oraz to, że mam swoje zainteresowania.

      Może kluczem jest znalezienie czegoś, co zajmie twój mózg i spowoduje, że będziesz na coś oczekiwać, jak dziecko na gwiazdkę. Niektórzy odnajdują to w sporcie, inni w pracy, jeszcze inni w jakimś nietypowych hobby czy choćby nawet w grach. Życie bez celu staje się faktycznie jałowe i nie dziwię się, że ludzie w takim stanie mają problemy z jego kontynuowaniem.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Ej jak miałem z rana zegz ale napiera mnie po nim kręgosłup motzno to #przegryw czy #wygryw ?

  •  

    Muszę się znowu wyżalić. Ale to nie tylko żal, bo doszła jeszcze złość na pewną #logikarozowychpaskow (ale i #logikaniebieskichpaskow, bo inni panowie też w tym grzeszą).
    Wersja TL&DR na końcu

    Dałem sobie ogłoszenie. Matrymonialne oczywiście. Mniejsza o to gdzie. No i wisi ono sobie dniami... miesiącami... i latami już chyba nawet. Czasem ktoś napisze, ale przeważnie ono sobie tylko tak wisi, w cichości. No i stało się razu pewnego, że napisała do mnie osobniczka płci piękniejszej. W tym aspekcie osobliwe było to, że zbudowała naprawdę dużą ilość zdań. Mogłem się o niej dowiedzieć niemal wszystkie... no dobra, aż tyle zdań nie było, ale trzeba przyznać, że była dosyć wylewna.
    Ona napisała, to ja co? No odpisałem. Potem znowu ona napisała, a ja znowu odpisałem. Dalej powtórzyło się to jeszcze dwa razy i... nastąpiło wiadome coś. Prośba o zdjęcie. Nie byle jaka prośba, bo razem z nią załączone były jej dwie fotografie.

    Tutaj, tak na marginesie, podzielę się pewnym spostrzeżeniem. Dla niektórych to będzie może oczywiste, ale dla niektórych może nie. Życie nauczyło mnie, że najszybciej o zdjęcia pytają osoby ładne. Nie jest to reguła stu procentowa, ale zauważyłem taką prawidłowość. Sam kiedyś też pytałem szybko o zdjęcia, ale to było zanim dowiedziałem się, że jestem brzydal. Młody byłem, to mógł człowiek się pomylić. W każdym razie obecnie robię to stosunkowo późno w rozmowie, opierając się najczęściej na samym opisie.

    Wracając do zdarzenia, jakim była ta przemiła, choć krótka rozmowa, zerknąłem na załączone fotografie, żeby zobaczyć z kim mam do czynienia. To co ujrzałem było lekkim zaskoczeniem, gdyż uroda panny była zacna. Nie była to bynajmniej szara myszka, ale też nie określiłbym jej jako karyna. Była ładna z buzi, miała proste, ciemne włosy lekko za ramiona, biust odznaczał się ładnie na sweterku, a do tego dochodziła szczupła sylwetka (choć widziana tylko do pasa). Była również bardzo zadbana i elegancka. Taka nieco "ą", "ę", z wyższej półki niż nawet mój wzrok potrafi sięgnąć. Mogłaby być prawniczką albo sprzedawczynią w jakimś eleganckim sklepie z biżuterią czy kosmetykami. Ogólnie ja w parze z taką czułbym się, jakby do osiedlowego Seby albo nieco flejtuchowatego informatyka, dopasować celebrytkę z głównych stron gazet. No nie było najmniejszej opcji nawet, aby to zadziałało, chyba że istnieje wśród różowych coś takiego, jak fetysz na brzydkich ludzi. Choć tu nie wiem, czy i to by pomogło, bo te kilka wymienionych wcześniej w rozmowie zdań, zdradziło już, że mamy odmienne gusta i zainteresowania.
    Nic to, rzekłem sobie w myślach, ludzie wygrywają w totka, to kto wie, może ja wygram chociaż spotkanie z istotą o takiej klasie. Tam pewnie bym się pogrążył całkowicie, ale... O tym już nie myślałem. Kierując się desperac... tzn. optymizmem i nadzieją, przesłałem swoje zdjęcia.

    Nie stało się to czego się spodziewałem. Gdyby tak było to tego wpisu pewnie by nie było, ewentualnie byłby on nieco krótszy. Po kobiecie z klasą spodziewałem się zwyczajnej, rzeczowej i grzecznej odmowy, z pożegnaniem i życzeniem sobie nawzajem powodzenia. Było już tak nie raz i chwała za to tym, którzy tak postępują. Bywało też gorzej niż tu, bo czasem szły bloki lub niemiłe słowa.
    Moja "prawniczka" lub "ekskluzywna ekspedientka" postanowiła najzwyczajniej w świecie zaprzestać odpisywania. Fachowo to się nazywa chyba "ghosting" i jak bym mógł, to tępiłbym takie zachowanie ile wlezie.
    Ogólnie napisałem jeszcze jedną wiadomość sprawdzającą, która odczytana po dłuższym czasie, też pozostała bez odpowiedzi. Klasa tej pani spadła w moich oczach na poziomy ujemne, ale cóż... Ona w końcu znajdzie swojego ekskluzywnego i przystojnego Oskarka, a mnie spotka już tylko zgorzknienie. Takie są prawa rządzące dobieraniem się w pary. Najpierw wygląd, potem reszta. ¯\_(ツ)_/¯

    TL&DR

    pokaż spoiler #ladnapani dała mi kosza, ale najgorsze wkurzenie było z racji, że nie powiedziała nic, tylko zamilkła po wymianie zdjęć


    #przegryw #zalesie #rozowepaski
    pokaż całość

    •  

      @Pilaf: Wyjście z komfortu ok, ale nie każdy człowiek (a przynajmniej ja siebie takiego nie widzę), jest zdolny do jednostronnego ciągnięcia znajomości przez dłuższy czas. Jeśli różowy pasek tego wymaga, to po prostu nie pasujemy do siebie. Dawać powinny obie strony.

      Tutaj pozwolę sobie zacytować @terminator___, bo bardzo ładnie ubrał to w słowa w innym komentarzu:

      Generalnie to Ciebie rozumiem, jesteśmy podobni.
      Też uważam, że jak kobieta na początku relacji nie da czegoś od siebie, tak, że wszystko będzie i musi zależeć ode mnie, to to nie pyknie.

      Nie wystarczy mi, że laska godzi się na spotkanie i ze mną rozmawia i czasem coś powie od siebie.
      Chciałbym, żeby też nie bała się zrobić kroku w moim kierunku, żebym wiedział, że jej się podobam, inaczej ja nic takiego nie zrobię, ponieważ nie widząc z jej strony zainteresowania, boję się odrzucenia, albo po prostu nie jestem wtedy śmiały.

      Inaczej by było gdyby było 50/50 w tych sprawach i widać było że sobie razem podobamy, wtedy tak nie cykałbym się jej złapać, pocałować, dotknąć itp.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Jak ktoś całował dziewczynę i uważa się za przegrywa to jest po prostu chory psychicznie.
    #przegryw #stulejacontent #tfwnogf

  •  

    Ogólnie nie miałbym nic przeciwko rozwiązłości kobiet (którą można poprzeć rozwiązłością mężczyzn), gdyby nie fakt hipokryzji jaka przy tym zachodzi. Facet pójdzie do łóżka z każdą, która mu się podoba. Jeśli zaś jest cnotliwy, to nie pójdzie z żadną, nawet miss świata, dopóki nie będzie w poważnym i długoterminowym związku. A kobieta? Jeśli podobasz się jej, ale tylko trochę, to staje się cnotliwa. Jeśli zaś jesteś chadem, to nagle nóżki się same rozchylają i zwycięża hedonizm.
    To mi się w kobietach NIE podoba. ( ಠ_ಠ)
    #przegryw #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #przemyslenia
    pokaż całość

  •  

    Trzeba się przeprowadzić w jakieś miejsce, gdzie jest więcej kobiet niż mężczyzn. Może jakaś Martynika czy coś ( ͡° ͜ʖ ͡°) #przegryw

  •  

    Jako, że w polsce facetów jest więcej niż kobiet to choćby skały srały to nie znajdziesz kobiety bo ta może wybierać jak w ulęgałkach i wybierze najlepszego z możliwych
    #przegryw #logikarozowychpaskow

  •  

    Mój współlokator właśnie przytargał swoją dziewczynę do pokoju obok. Ludzie trzymajcie mnie.
    A do mnie ma wieczne pretensje o wszystko, hurr nóż w zlewie leży, durr podłoga brudna.
    Naprawdę co różowe widzą w takich typach.
    #przegryw

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    2 lata temu miałam konto na #tinder. Dostałam superlajka od jednego Pana - jak tak później o tym pomyślałam, to na żadnym z jego zdjęć nie było widać dokładnie twarzy, ale wszystkie były zrobione tak, jakby pozował atrakcyjny człowiek. Dałam go w prawo i zaczęliśmy rozmawiać. Okazał się być taką trochę refleksyjno-artystycznie-filozofującą duszą. Bardzo w moim typie. Po jakichś dwóch tygodniach super rozmów (wypadł mi wtedy wyjazd, dlatego tak długo ) spotkaliśmy się.

    XD jak ja się wtedy rozczarowałam. Chłopak okazał się być typowym przedstawicielem tagu #przegryw. Zero odbycia z kobietami, zjadał go stres, randka tragedia.

    Było mi jednak wstyd przyznać się przed samą sobą, że jestem na tyle płytka, żeby z takich powodów go odrzucić. Spotykaliśmy się więc dalej, lubiłam go coraz bardziej, on stawał się coraz bardziej naturalny, a z wyglądu zwyczajnie mi się opatrzył xd

    Dziś nie mamy już kontaktu, ale spędziliśmy ze sobą fajnych kilka miesięcy. Także wszystko jest możliwe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    (*żeby nie było, u mnie 50kg, 170 cm, według niektórych twarz zwyczajnie oki, według innych śliczna)

    #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    Kurwa, jaki cringe XD #rakcontent #przegryw #bekazpodludzi

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: x3.wykop.pl

    •  

      @Wariner: Dla mnie taka jednostronnie głęboka miłość to trochę abstrakcja i coś co widuję jedynie w filmach (lub internecie). Jeśli jednak faktycznie ludzie potrafią tak kochać, to w pełni zgadzam się z treścią demota.

    •  

      @KarPaKo: Można. Czasem w imię tej miłości chodzą do łóżka, pomimo twardych deklaracji, że związku nie będzie. Rzadziej trafiają do friendzona faceta, ale to raczej w przypadku tych mało atrakcyjnych, które zakochały się w jakimś alfie.

      @varmiok: Przeważnie tak. Czasem jednak chłopak (lub dziewczyna) wyjawi swoje intencje i miłość, a potem nadal jest wykorzystywany jak ten typ. Taka miłość to już raczej nie friendzone, bo koleś nie ukrywa swoich uczuć, ale nie potrafi odejść, bo nie potrafi żyć bez tej osoby. pokaż całość

    • więcej komentarzy (13)

  •  
    Marekjurek

    +52

    Witam Panowie,
    Obserwuje ten tag już od jakiegoś czasu i powiem wam, że kobiety w naszym kraju same sobie robią pod górkę przez swoje zachowanie. Często jest tutaj poruszany temat obcokrajowców fakt, że mają łatwiej u polek, ale tak szczerze oni ich na poważnie nie biorą. Nie wiem czy kojarzycie Roosh V, ten co napisał książkę jak zaliczać w Polsce. Koleś ma forum na którym wypowiadają się ruchacze z całego świata, gdzie i ile lasek zaliczyli i polki do tej pory przodowały i dalej tam są wymieniane jako jedne z łatwiejszych, ale to co mnie zastanawia to to, że coraz więcej obcokrajowców mówi, że polki wcale takie ładne nie są i coraz częściej wolą pojechać na Ukrainę do Rosji, Azji lub Ameryki południowej. Najśmieszniejsze są komentarze, gdzie faceci z innych krajów piszą, że w Polsce widują same średniawki takie 5/6 na 10 poza tym dużo z nich ma postawy księżniczek i większość forumowiczów odradza z nimi wchodzić w związki, nawet autor strony był z polką przez jakiś czas ale dał sobie spokój bo powiedział, że na związek za bardzo się one nie nadają. Forum liczy kilkaset użytkowników z całego świata także to nie jest moja opinia, temat o polkach ma aż 184 strony, a większość z tych tematów dotyczy tego jak łatwo wyrwać na noc polkę. Mogę jeszcze dodać, że użytkownicy piszą że Polacy lepiej wyglądają od np. amerykanów i wcale nie są za daleko za Niemcami czy Duńczykami, dlatego panowie nie ma co się polkami przejmować bo już nawet obcokrajowcy się na nich poznali. tutaj wklejam link do forum o Polsce i polecam poczytać o innych krajach. https://www.rooshvforum.com/thread-4184-page-184.html
    A tutaj jedna z wypowiedzi użytkownika (ostatnimi czasy coraz więcej na tym forum gdzie faceci odradzają Polskę i nie przywiązywanie większej uwagi polką). Jak ktoś zna w miarę ang polecam poczytać.

    I spent 2 weekends in Poland in 2017, and 10 days there in 2018. These are my thoughts on its possible decline:

    Poland is westernising rapidly. The cities are catching up with western countries. The attitudes of women are much better, but are getting progressively worse. Obesity is creeping in, casual clothing, tattoos, piercings and feminist attitudes are common. There is also a small but growing minority of hyper-feminists. Career women are also very common. My guess is that the notch count of the average Polish city girl is not that far behind her western counterparts.

    Beta-orbiters are a thing in Poland. This is a problem because it causes the women to think that they are interesting as people, and this causes them to waste men’s time. They won’t mind talking to men on their phones or in person with no intention of banging them, as talking to them is a privilege. They have countless men doing it with no hope of fucking them to prove it.

    The girls have great bodies, but there is a low ceiling in the face department. I have only ever seen one Polish 9, 8s are as rare as in the anglosphere if not rarer, and I don’t think a Polish 10 is genetically possible. What you do get in massive quantities of women who just pass the WB threshold. I think when god made polish women the chips all landed in the middle of the board at the 6-7 range. When he made anglo women the chips scattered everywhere, evenly distributed from 1 to 10. This might just be a matter of taste, I was always stunned by Roosh’s claim that Polish women are much better looking than Danish girls for example.

    Polish guys under-30 are on average better looking than American men and not far behind Germans and Danes. I saw lots of mismatches where the girls were punching. It did not pass the busted dudes test in general. Their hair, style and game is not that bad and will probably improve with each generation.

    I would still visit Poland for the easy women with pleasant attitudes (I got my only ever nightgame bang there, and my nightgame is nonexistent), but I don’t think it has much longer left and I would never look for an LTR there.

    I would love to see Roosh do a video on the changes he witnessed there.

    Kolejna opinia Norwega

    The trend is visible in the real life as well: tons of my friends who previously were living/visiting often Poland, now are either moving out of the country or reducing their gaming time due to the complexity and the massive efforts compared to the outcome. About the decline, multitude of aspects were mentioned over the last years: chavish girls, tattoos, bad attitudes, flakes, girls not dressing appropriately, boring personalities, fast foods/kebab places everywhere, third world immigration, girls not being able to recognize value of men, girls afraid of men with a solid game, moronic PUAs spam approaching, etc. Aspects getting more evident? What's more appropriate?
    Western country: didn't notice any drop and there were no differences in terms of quality.

    According to some reports I am getting, Kiev is way better nowadays

    Oczywiście dalej są komentarz o tym że są łatwe itd. ale jak już wspominałem nie są za bardzo rekomendowane ja dłuższą relację.

    #tinder #badoo #przegryw #p0lka #logikarozowychpaskow #zwiazki #erasmus
    pokaż całość

    •  

      @FiglarzStalin: Przecież ich oceny nie muszą dotyczyć tylko tych "co dostają", ale również tych, które obserwują. Tak na marginesie to nie zgadzam się z ich ocenami, bo sam napotykam dziewczyny, które mógłbym zakwalifikować na 10/10, ale to już kwestie gustów.

      Ale no widzisz, ciebie smucą podwójne standardy, mnie smuci bycie zrownywanym z takim odpadem, co zresztą sam robisz, bo zdaje się, że także mogę identyfikować się jako 'nasza dziewczyna'

      I po co taka nadinterpretacja? Zupełnie pomijasz tu moje wzmianki o "normalnych dziewczynach". Dziewczyny opisywane we wpisie i na tych forach też są "nasze" (polskie), więc do nich odwoływał się ten zwrot.

      Co do podgrup, jeśli wiarę może ci przywracać marny dowód anegdotyczny, to osobiscie, mimo że znam osoby hehe bardziej rozwiązłe, to w moim środowisku dotychczas nie pojawiały się te złe, niedobre p0lki, co to tylko z obcokrajowcami się puszczają. I jakbym miała oceniać pełen przekrój przez własne doświadczenie, tak jak ci panowie to robią, no to kurcze, ten świat zdaje się być taki całkiem przeciętny; taki nie za dobry, nie za zły ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Dowodem anegdotycznym mogłoby być i moje otoczenie, bo jest ono dosyć odstające od reszty ludzi. To co jednak zauważam w ogóle społeczeństwa, patrząc na internet i ludzi spoza mojej małej grupki znajomych (czy też rodziny), zauważam, że wypowiedzi obcokrajowców mają uzasadnione podstawy do bycia normą. Niestety.
      pokaż całość

    •  

      @FiglarzStalin: Nie sądzę, aby było jak mówisz. Po prostu oceniają wg swojego gustu, który może być nieco zawyżony, ale to nadal tylko gust.
      Jestem prawie pewien, że nie oceniają naszych dziewczyn nisko z powodu odrzuceń, bo po pierwsze wątpię, żeby wszystkie ładne ich odrzucały, a po drugie ten motyw po prostu nie pasuje na takie forum. W dyskusji z polkami mogliby się tak "mścić", krytykując za wygląd, ale nie w poradach i opiniach na temat seksturystyki.

      Co do norm, to kwestia dyskusyjna, jednak mnie i tak przeraża skala zjawiska tego, co zostało tu opisane.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (82)

  •  

    W sobotę już studniówka, a ja dalej nie mam partnera, bo boje się do kogo kolwiek napisać. (╥﹏╥)

    #przegryw #zalesie #gownowpis

Osiągnięcia (2)