•  

    Temat wałkowany wielokrotnie, ale szukam dobrych jakościowo t-shirtów bez logo na pół koszulki, które po dwóch praniach nie będą miały rozciągniętego ściągacza przy szyi. Odpada Pier One i Hollister, obydwie to szmaty. Kiedyś (z 5 lat temu) miałem koszulki z big stara i one do tej pory lepiej wyglądają niż tamte wymienione, tak samo z mustanga wyglądają bardzo dobrze, no i z 4F kupione chyba 2 lata temu też wyglądają lepiej niż pier one po wyjęciu z opakowania. Zależy mi na tym, żeby były inne kolorystyki niż biały i czarny.

    Budżet do 50zł za koszulkę:
    Uniqlo Supima - 20$ za koszulkę boli chyba że uda się na promce dorwać
    4F - Jeżeli jakość tych basicków się nie popsuła to 30zł za jedną git cena
    Mustang - są tylko białe i czarne bez logo
    Lee - mam od nich jeansy które noszę z 3 lata i są spoko
    Abercrombie & Fitch - aktualnie na asosie ~32zł za sztukę
    Bis star - coś tam się dorwie bez dużego logo za 50zł

    Na co jeszcze zwrócić uwagę? Marka koszulki mnie nie interesuje, może to być od Janusza z Pcimia Dolnego, ważne żeby była dobra jakościowo

    #modameska #streetwear
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam 23 lata i zdradziła mnie dziewczyna (ona 25). Nigdy bym się tego po niej nie spodziewał, to była taka typowa szara myszka: introwertyczka, zamknięta w sobie, z małym social skillem, z „dobrego” domu, na dobrym kierunku studiów (lekarski). Żadna szmula (przynajmniej tak o niej myślałem do momentu, w którym się dowiedziałem). Byłem jej pierwszym chłopakiem, zaczęliśmy być razem jak miała 23 lata. Wcześniej nigdy żadnych interakcji bliższych z facetami nie miała. Byliśmy razem prawie 2 lata. Jakoś kilka miesięcy po rozpoczęciu związku powiedziałem jej, że zawsze będę ją wspierał, kochał bezgranicznie i szanował, chyba że by mnie zdradziła, bo to największe świństwo jakie można zrobić drugiemu człowiekowi i nie potrafilbym jej czegoś takiego wybaczyć, jest to dla mnie totalnym dealbreakerem. Mieliśmy cudowną relację przez ten czas, w szczególności ostatnie pół roku, bo specjalnie dla niej przeprowadziłem się do innego miasta. Wierzyłem w każde jej słowo. Jak były kłótnie to szukałem rozwiązań i chciałem jak najszybciej się pogodzić. Myślałem, że będzie matką moich dzieci, dbałem o nią, traktowałem jak najbliższą dla mnie osobę i ona o tym wiedziała.
    Jakiś miesiąc temu się pokłóciliśmy i był lekki kwas, ale nic wielkiego, miewalismy gorsze kłótnie. W każdym razem wtedy powiedziała, że musi się zastanowić nad tym związkiem.

    Wczoraj się dowiedziałem, że od ponad miesiąca(czyli jeszcze przed kłótnią) za moimi plecami spotykała się z kimś innym. Dowiedziałem się przypadkiem, bo napisałem do jej przyjaciółki, z którą mieszka i ta mi powiedziała. Nie wierzyłem. Napisałem do tego chłopaka i potwierdził to.
    W jeden dzień straciła mnie, tę przyjaciółkę (obrabiała jej dupę i jak się dowiedziałem o zdradzie to powiedziałem tej przyjaciółce co o niej mówiła) i ten chłopak najprawdopodobniej też sobie ją odpuści.

    Sama powiedziała do tej przyjaciółki, że ten chłop jest dużo mniej przystojny, mniej zabawny, nie jest jej tak fajnie jak ze mną, dlatego utrzymuje ze mną normalny kontakt w razie gdyby z tamtym nie wyszło i ogólnie wg niej miało być jeszcze jedno wyjście i jak będzie średnio to mi powie, że przemyślała i zostaje ze mną. Krótko mówiąc byłem opcją zapasową dla swojej „dziewczyny”. Nigdy bym się tego po niej nie spodziewał, a normalnie potrafię rozpoznać szona i nic nie wskazywało na to, że mogłaby tak zrobić. Chciała sobie spróbować jak to jest z kimś innym... Oczywiście do mnie teraz ma żal, że straciła przyjaciółkę, a ona miała prawo się spotykać z kim chce i robić co chce, bo mówiła, że musi się zastanowić nad związkiem xD Kompletnie nie uznaje swojej winy, nie bierze odpowiedzialności za swoje czyny (nie pierwszy raz zreszta) i nawet zadzwonił do mnie jej ojciec z groźbami, że mówiąc tej przyjaciółce i temu kolesiowi o tym ujawniam tajemnice korespondencji i jak nie przestanę to mnie poda do sądu XDDD Nawrzucałem mu jaką zajebistą córeczkę wychował, która się puszcza z pierwszym lepszym będąc w związku (typowy katol i fanatyk pis), ale powiedział, że mam być facetem i nie robić z siebie ofiary xD

    Kurwa mać, ludzie. Chciałbym, żeby to był jakiś bait albo pasta, ale nie jest. Wczoraj było mi przykro, dzisiaj jestem wkurwiony i jej nienawidzę. Zdałem sobie sprawę, że osoba, którą kocham nie istnieje, mam mylne wyobrażenie o niej.
    Jeszcze tylko dodam, że rok temu też podobnie chciała mnie ograć ale jak się tamten typ dowiedział, że ma chłopaka to się wycofał z tego. Oczywiście o tym też nie wiedziałem i dowiedziałem się wczoraj. Jestem wkurwiony, nie mam pojęcia jak komukolwiek teraz w związku już zaufam. Zmieliło mnie to konkretnie. Czytałem kiedyś o redpillu i jakie to kobiety są bezwzględne, ale myślałem, że mojego przypadku to nie dotyczy, po prostu nie ma takiej opcji, a wyszło jak wyszło. Myślałem, że nie wszystkie takie są, a już w szczególności nie moja. Teraz mam wątpliwości. Nie wiem co robić. Normalnie bym się czuł, że bym coś stracił, ale jeśli to zdrada to tak naprawdę śmieci się same wyniosły. Niemniej jednak jest niesmak po tym jak bardzo ją kochałem przez prawie 2 lata i jaki byłem z nią szczęśliwy. A teraz się okazało, że ta osoba po prostu nie istnieje

    #zwiazki #rozowepazki #niebieskiepaski #zdrada #rozowypasek #niebieskipasek #milosc #logikarozowychpaskow

    ---
    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #62a5c42f7d28b9000f81b4bf
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika PaulAIlen

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.