Student filologii klasycznej. Interesuję się antyczną Grecją, mitologią i etymologią.

  •  

    Χαίρετε! Witajcie!

    Dzisiaj bierzemy na tapet sławnego cynika z beczki - Diogenesa.
    + kilka słów o samej filozofii cynizmu.

    Na wstępie trochę etymologii. Greckie κυνικός (kynikos) oznacza "jak pies".
    I właśnie ów motyw psa jest wszechobecny w antycznych biografiach naszego filozofa.
    Tu jedna wzmianka Diona Chryzostoma:

    "Niektórzy uważali go za najmądrzejszego człowieka, podczas gdy inni uznawali za szaleńca.
    Wielu też gardziło nim jako nic niewartym biedakiem, znieważało go i próbowało poniżać,
    **rzucając mu kości pod nogi jak psu
    ."**

    Przenieśmy się teraz w czasy IV-III w. przed Chrystusem i przyjrzyjmy się genezie cyników.
    Pierwszym z nich miał być podobno Antystenes. Pan Tatarkiewicz dodaje, że nazwa jego
    szkoły "cyników" być może pochodzi od gimnazjum "Cynosarges" (biały pies) gdzie wykładał.

    Diogenes Laertios (historyk - nie mylić z filozofem) w VI księdze swego dzieła
    "Żywoty i poglądy słynnych filozofów" opisuje go w taki sposób:

    "(..) przystał do Sokratesa, od którego tak wiele skorzystał,
    że nakłonił swoich uczniów (z własnej szkoły retorycznej), aby razem z nim przeszli do szkoły sokratycznej.

    Mieszkając w Pireusie musiał codziennie przebywać czterdzieści stadiów, aby słuchać Sokratesa.
    Od niego nauczywszy się wytrzymałości i naśladując jego umiejętność panowania nad uczuciami,
    **stał się założycielem szkoły cyników.
    "**

    Natomiast do Antystenesa przylgnął właśnie nasz Diogenes, o którym jego imiennik zapisał:

    "(...) musiał uchodzić z miasta, ponieważ ojciec jego,
    który zarządzał bankiem państwowym, podrabiał pieniądze. (...)

    Przybywszy do Aten, udał się do Antystenesa"

    Ten miał go ponoć przeganiać kijem
    (dosyć powszechna wówczas praktyka mająca sprawdzić rzeczywistą gorliwość nowego adepta),
    ale Diogenes był na tyle wytrwały w swoim uporze, że wreszcie zgodził się zostać jego mentorem.

    Tutaj uwaga: zapamiętajmy dobrze fakt, że Diogenes jak i cały ogrom jego naśladowców
    należeli do nizin społecznych. Wrócimy do tego później.

    Dion Chryzostom napomniał o ich relacjach w swoich "Mowach", podając przy okazji pewną ciekawostkę:

    "Porównując Antysthenesa z tym, co głosił, nieraz zarzucał mu, że jest słabszy od swoich
    własnych słów, i nazywał go drwiąco „trąbą”, gdyż sam siebie nie słyszy, chociaż tak donośnie grzmi."


    Nie chcę tutaj przytaczać w większości dobrze znanych (oto powód ich przemilczenia) anegdot
    jak np. spotkanie z Aleksandrem Wielkim, lampą i szukaniem "człowieka", beczkowym domostwie, publicznej masturbacji,
    "człowieku" Platona", "życiu na soczewicy" itd itd. Znający je będą się nudzić a nieznających...
    zachęcam (naprawdę zachęcam!) do prędkiego zaznajomienia się.
    Choć jeśli komuś się wydaje, że je zna to polecam zerknąć do źródeł i przeczytać faktyczne zapisy owych wydarzeń - można się miło zaskoczyć dosyć obszerną dodatkową treścią!

    Przytoczę za to parę przemyśleń co do jego osoby i założeń samego cynizmu:

    Głównym z nich to przeświadczenie, że najważniejszą rzeczą w życiu jest "cnota".
    Tylko cnota prawdziwie jest "dobrem". Chociaż nie była to cnota w takim znaczeniu w jakim my ją pojmujemy.
    Bo cóż z "naszą" cnotą może mieć wspólnego publiczna masturbacja i inne ekscesy...
    Jak podaje Władysław Tatarkiewicz w "Historii filozofii":

    "Należy tedy zobojętnieć dla wszystkiego poza cnotą; wtedy jest się prawdziwie wolnym i niezależnym.
    Obojętność i osiągana przez nią niezależność - to były główne hasła tej filozofii. Antystenesa pozytywne
    określenia cnoty - jeśli w ogóle istniały - poszły w zapomnienie, a przechowały się tylko negatywne: że
    jest obojętnością dla pozornych dóbr i niezależnością wobec losu. Ludzi, którzy całkowicie uniezależnili
    się, cynicy nazywali mędrcami."


    Tutaj powrócę do uwagi o tym, że cynicy wywodzili się w większości z proletariatu.
    Jak dalej zauważa pan Tatarkiewicz:

    "Nic nie posiadali, pozostawała im tylko - natura. I pozostawało to, co mieli w sobie samych, a więc
    - cnota. Jeśli cynicy sławili cnotę, to nie dlatego, by nie dbali o zadowolenie. Przeciwnie, sławili ją, a
    potępiali dobra zewnętrzne z intencją hedonistyczną. Dobra te nie dały im zadowolenia, bo ich nie mieli; i
    tłumaczyli sobie, że nie dałyby także, gdyby je mieli.Temu, czego nie posiadali, odmówili wartości. Ich
    filozofia wyrosła nie z rozważań teoretycznych, lecz z warunków życiowych."


    Ale żeby nie pozostawać wyłącznie krytycznym warto zauważyć, że życiowym
    celem Diogenesa nie było wbrew pozorom samo szydzenie z ludzkiej głupoty lecz... jej uleczenie.
    Żeby nie być posądzonym o wyssanie tego z palca oto słowa Diona Chryzostoma:

    "Wybrał się na uroczystość nie z tych samych powodów, co inni
    (czyli nie po to, by zobaczyć atletów i objeść się po uszy),
    lecz po to, by ‒ jak sądzę ‒ przyjrzeć się ludzkiej bezrozumności.

    Wiedział bowiem dobrze, że właśnie w czasie świąt i uroczystości publicznych
    można najwyraźniej dostrzec charakter ludzi, podczas gdy na wojnie
    i na polu bitwy mniej się on uwidacznia z powodu niebezpieczeństwa i strachu.
    Poza tym uważał, że właśnie w czasie świąt można ludzi najłatwiej uleczyć.

    Tak samo lekarz jest skuteczniejszy, gdy leczy choroby dające wyraźne objawy
    niż te rozwijające się w ukryciu."


    Chociaż tak pochlebny nie był już Tacyt (chrześcijański sekciarz z II wieku), który swoich "Mowach do Greków" zapisał:

    "Cóż bowiem znowu takiego ważnego dało wasze filozofowanie?
    Kto z tych, którzy się nią najpełniej zajmowali, był wolny od szukania próżnej chwały?
    Diogenes, który tak ostentacyjnie podkreślał panowanie nad sobą,
    tak obżarł się surowego mięsa, że dostał skrętu jelit i zmarł z powodu własnego nieumiarkowania."


    Z kolej Julian Apostata (cesarz w latach 361-363, który chciał obalić chrześcijaństwo jako religię państwową)
    w swojej VI Mowie "Do niewyedukowanych cyników" wręcz opiewa jego postać.
    Całe dzieło jest zbyt długie by je obszernie przytaczać, ale oto fragment:

    "A jeśli Diogenes odwiedzał czasem kurtyzanę - choć zdarzyło się to tylko raz, a może nawet wcale - niech ten,
    kto chciałby być cynikiem, najpierw zadowoli się tym, że jest, podobnie jak Diogenes, człowiekiem solidnej wartości,
    a potem, jeśli uzna za stosowne robić takie rzeczy otwarcie i na oczach wszystkich ludzi,
    nie będziemy mu tego wypominać ani go oskarżać.
    Najpierw jednak musimy zobaczyć, że wykazuje zdolność uczenia się i spryt Diogenesa,
    a we wszystkich innych sprawach musi wykazać się taką samą niezależnością, samowystarczalnością,
    sprawiedliwością, umiarkowaniem, pobożnością, wdzięcznością i taką samą niezwykłą ostrożnością,
    by nie działać przypadkowo, bez celu lub irracjonalnie
    ."


    To tyle! Temat Diogenesa jest tak obszerny, że forma krótkiego wpisu nie jest w stanie go porządnie przybliżyć...
    Ale może położyć podwaliny dla ciekawości, która zachęci by samemu zacząć przemierzać ten ocean wiedzy!

    To był już dziewiąty wpis z serii #antycznagrecja

    Literatura:
    "Historia Filozofii" Władysław Tatarkiewicz
    "Mowy" Dion Chryzostom
    "Żywoty i poglądy słynnych filozofów" Diogenes Laertios
    "To the uneducated Cynics" by Julian, translated by Emily Wilmer Cave Wright
    Tatian the Assyrian's "Address To The Greeks" Translated by J. E. Ryland
    Grafika:
    "Alexandre et Diogène" - Nicolas-André Monsiau, 1818

    #antycznagrecja #mitologia #mity #antyk #filologiaklasyczna #rzym #grecja #lacina #greka #filozofia #diogenes #filozofiaantyczna
    pokaż całość

    źródło: Alexander_and_Diogenes.jpg

  •  

    Χαίρετε! Witajcie!

    Tym razem kilka słów o pochodzeniu wszystkich nieszczęść - kobietach...
    A konkretnie o jednej tj. Pandorze, która to wbrew pozorom wiele wspólnego z biblijną Ewą.
    + kilka słów o jej puszce mylnie nazywanej "puszką".

    Greckie Πανδώρα (Pandora) oznaczające "Wszech-Obdarowaną" to proste połączenie słów:
    "πᾶν" (pan) - wszystko i δῶρον (doron) - dar, prezent.

    W takich oto nieprzychylnych słowach opisał nam ją Hezjod w "Teogonii":

    "Bo z niej to wziął początek kobiecy ród czuły,
    Z niej powstał zgubny zastęp gromady niewieściej,
    Która męskiej drużynie przyczynia boleści,
    Skora do zbytków, w pracy leniwa okrutnie."

    Za to w "Pracach i dniach" dowiadujemy się skąd otrzymała swoje osobliwe imię:

    "(...) postać kobiety zupełnie gotową
    Nazwał Pandorą, ponieważ jej wszyscy z kolei niebianie
    Dar jakiś dali na ludzkie strapienie i ciężkie skaranie."


    Czym jest owe strapienie? I jakie to były dary?
    Otóż (jak pisze Hezjod) Zeus chciał się zemścić na ludziach i Prometeuszu za jego słynną kradzież:

    "Cieszysz się, ogień ukradłszy i mnie oszukawszy nieładnie;
    Przeto i tobie, i ludziom w przyszłości cierpieć wypadnie.
    Zło im poślę miast ognia (...)"


    Ukuto więc plan by posłać do ludzi, kobietę z zamkniętymi w "puszcze" (wrócimy do tego) nieszczęściami.
    Podstęp zakładał, że ma się w niej zakochać Epimeteusz (brat Prometeusza).
    Aby z pewnością tak się stało Zeus rozkazał obdarować ją w taki sposób:

    "Wnet Hefajstowi nakazał, co sztuką swą podziw wkrąg budzi,
    Ziemię z wodą wymieszać czym prędzej, obdarzyć twór mową

    Ludzką i siłą, i w postać powabnej dziewicy gotową —
    Bogiń wlać wdzięk nieśmiertelnych. Natomiast bogini Atenie

    Kazał wyuczyć ją sztuki, jak utkać misterne odzienie.
    Zaś Afrodycie polecił w urodę przyoblec jej lica,

    Wlać w nią tęsknotę bolesną, co troski miłosne podsyca.
    Bogów posłańca, Hermesa, przymusił wyraźnym rozkazem
    Dać jej myśli przebiegłe i chytre postępki zarazem."


    Odnośnie podobieństwa do Ewy...
    Tutaj matkę przyszłych nieszczęść tworzy z ziemi posłany przez Zausa Hefajstos.
    Cytując Roberta Gravesa:
    "W talmudycznej wersjii stworzenia Archanioł Michał stworzył człowieka z pyłu na rozkaz Jahwe."
    Dodajmy, że tak samo uczynił człowieka wszechobecny w tym micie Prometeusz.

    Dodam także, że owa "puszka" to πίθος (pithos) czyli ‘wielkie naczynie gliniane’.
    I co ciekawe w biblii (Zachariasza 5,5-11) też mamy motyw kobiety i dzbana:

    "5 Potem ukazał się anioł, który mówił do mnie, i rzekł:
    «Podnieś oczy i popatrz na zbliżający się przedmiot».
    6 Zapytałem: «Co to jest?» Odpowiedział: «Zbliża się dzban3».
    I dodał: «To zresztą można zobaczyć w każdym zakątku świata»3.
    7 Potem podniosła się ołowiana pokrywa i zobaczyłem we wnętrzu dzbana siedzącą kobietę.
    8 I rzekł: «To jest bezbożność»"


    Kończąc słowami Hezjoda tragiczną historię o "dzbanie Pandory":

    "(...) niewiasta podniosła ogromną pokrywę znad kadzi
    I wypuściła bezmyślnie cierpienia i męki szkaradne.
    Tylko nadzieja została w potężnej tej kadzi gdzieś na dnie,
    Wyjść zaś nie mogła na zewnątrz, jak owe cierpienia straszliwe,

    Szybko bowiem niewiasta na beczkę spuściła pokrywę."

    Kolejne podobieństwo do Ewy. Pandora podnosi pokrywę - Ewa zrywa jabłko.
    Późniejsze powielenia greckiego mitu będą kłaść nacisk na nieodparte uczucie "ciekawości".

    Na koniec zauważę, że "Nadzieja" czyli "Ἐλπίς" (Elpis) również znalazła się w zbiorze kar.
    W końcu znalazła się w dzbanie za sprawą Zeusa i jak dalej podaje Hezjod - to on skłonił Pandorę do jej uwięzienia.

    Koniec! Myślę, że temat ciekawy, i że lektura nie była dla was zmarnowanym czasem!

    To był już ósmy wpis z serii #antycznagrecja

    Literatura:
    "Mitologia Greków i Rzymian" Zygmunt Kubiak
    "Mity Greckie" Robert Graves
    "Teogonia" "Prace i dnie" Hezjod
    Grafika:
    "Pandora's box" - Charles Edward Perugini (1839–1918)

    #antycznagrecja #mitologia #mity #antyk #filologiaklasyczna #rzym #grecja #lacina #greka #prometeusz #pandora #puszkapandory
    pokaż całość

    źródło: Pandora.jpg

  •  

    Χαίρετε! Witajcie!

    Tym razem chciałbym poopowiadać o "psiej czapie"!
    Otóż jest to "szyszak", "przyłbica" lub po prostu "czapka" sporządzona z psiej skóry należąca do Hadesa.

    Po grecku owo ekscentryczne nakrycie głowy nosi miano κυνέη (kynee) - czyli dosłownie "psia skóra".
    Jest to najprościej ujmując "czapka niewidka".

    Co ciekawe: słowo Hades wywodzone jest najczęściej od starszej formy "Awides"mającej oznaczać właśnie "niewidzialny".
    Zawiera ona indoeuropejski rdzeń "wid", pojawiający się w naszym "widzieć", i w greckimἰδεῖν (idein) "ujrzeć",
    do których dodano po prostu grecki przedrostek zaprzeczenia "α".

    Ów "hełm", czy może raczej "czapkę", sporządzili i podarowali Hadesowi Cyklopi w podzięce za wyzwolenie z Tartaru po obaleniu Kronosa.
    Dodam tylko, że przy okazji tego wydarzenia Zeus otrzymał swe grzmoty i pioruny, a jego brat Posejdon - trójząb.

    Najbardziej znaną historią, w której ktoś posłużył się "czapką" jest mit o Perseuszu, który urżnął głowę Meduzie.

    Najobszerniej historię opisuje Owidiusz - jednakże tam nie pojawia się nasza "czapka".
    Drugim miejscem jest "X Oda Pytyjska" Pindara, w której wątek Perseusza to zaledwie:

    "I zabił Gorgonę i wrócił z głową,
    która błyszczała wężowymi lokami"


    Natomiast w "Bibliotece" Apollodorusa wreszcie znajdujemy pożądaną wzmiankę:

    "(...) owinął sobie sakwę wokół ciała, buty (chodzi o sandały Hermesa)
    zawiązał na kostkach, a czapkę włożył na głowę.
    Dzięki niej sam widział, co chciał, ale nie był widziany przez innych.
    _
    _Zaopatrzony przez Hermesa w adamantowy sierp, lecąc w powietrzu,
    dotarł nad Okeanos i zastał tam Gorgony pogrążone we śnie. (...)

    Tylko Meduza była śmiertelna i dlatego to po jej głowę został wysłany Perseusz.
    Na głowach Gorgon kłębiły się pokryte łuską węże,
    wielkie kły jak u dzików, spiżowe ręce i złote skrzydła, dzięki którym mogły latać.

    Zamieniały w kamień tych, którzy na nie spojrzeli.
    Perseusz zbliżył się zatem do nich, gdy wciąż spały.

    Atena pokierowała jego ręką, a on odwrócił się i patrząc w spiżową tarczę,
    w której widział odbicie Gorgony, ściął jej głowę. (...)

    Perseusz włożył głowę Meduzy do sakwy i ruszył w drogę powrotną.
    Podniósłszy się z leży, Gorgony rzuciły się w pościg za Perseuszem,
    nie mogły go jednak dojrzeć z powodu czapki, która czyniła go niewidocznym"

    Pewnego razu (jak przekazuje nam Homer w Iliadzie) "psią czapkę" pożyczyła też Atena gdy szła na pole bitwy pod Troją:

    "Pędzi ku niemu Pallas, a na głowę wdziała
    Niewidkę Aidową, bo się ukryć chciała"

    A podczas pewnej walki bogów z olbrzymami, skorzystał z niej też Hermes. Jak parafrazuje Robert Graves:

    "Hermes, który od Hadesa pożyczył hełm-niewidkę, powalił Hippolitesa, Artemida zaś przeszyła strzałą Grationa.
    Mojry tłuczkami rozbiły głowy Agriosowi i Toasowi. Ares włócznią, Zeus zaś piorunem poradził sobie z resztą..."

    Tyle w temacie!

    To był już siódmy wpis z serii #antycznagrecja

    Literatura
    "Mitologia Greków i Rzymian" Zygmunt Kubiak
    "Mity Greckie" Robert Graves
    "Przemiany" Owidiusz
    "Ody pytyjskie" Pindar
    "Iliada" Homer
    "Biblioteka opowieści mitycznych" Apollodorus
    Grafika:
    Rzeźba "Perseusz z głową Meduzy" - Benvenuto Cellini

    #antycznagrecja #mitologia #mity #antyk #filologiaklasyczna #rzym #grecja #lacina #greka #perseusz #meduza
    pokaż całość

    źródło: Perseus.jpg

  •  

    Χαίρετε! Witajcie!

    Tym razem poruszymy temat mitycznego feniksa, którego opisuje wielki historyk Tacyt - ten sam od słynnej wzmianki o Jezusie:

    "(..)dotknął (Neron) najbardziej wyszukanymi kaźniami tych, których znienawidzono dla ich sromot,
    a których gmin chrześcijanami nazywał. Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza
    skazany był na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata."

    Zrazu nadmienię, że greckie φοῖνιξ (phoiniks) według Zygmunta Kubiaka oznacza najprawdopodobniej "Szkarłatny".

    Podobnie głosiIzydor z Sewilli (arcybiskup owego miasta, żyjący w latach 560-636) w swoich "Etymologiach":

    "Feniks jest ptakiem z Arabii, tak zwanym z powodu jego szkarłatnego (phoeniceus) umaszczenia.
    Ptak ten żyje więcej niż pięćset lat, a kiedy widzi, że że się zestarzał,

    buduje dla siebie stos pogrzebowy z aromatycznych gałązek, które zebrał,
    i zwrócony ku promieniom słońca, biciem skrzydeł celowo rozpala dla siebie ogień,
    i w ten sposób powstaje ponownie z własnych popiołów."


    Warto dodać, że może właśnie podług umaszczenia uczyniono go symbolem królewskim, kojarząc kolor piór z królewską purpurą-szkarłatem.

    Geneza opowieści o tym ognisto-piórym zwierzu ma miejsce najprawdopodobniej w antycznym mieście Heliopolis w Egipcie.
    Jak można się domyślać jego nazwa oznacza "Miasto Słońca". Tam miała się narodzić legenda, którą skrzętnie spisał
    i pozostawił nam w swoich "Dziejach" Herodot:

    "Jest nadto jeszcze inny święty ptak, któremu na imię feniks.
    Ja go wprawdzie nie widziałem inaczej niż na malowidle, bo przylatuje do Egipcjan bardzo rzadko,
    co pięćset lat, jak mówią Heliopolici; twierdzą zaś, że pojawia się wtedy, gdy mu ojciec umrze.
    Jeżeli istotnie jest taki jak jego podobizna, to ma następującą wielkość i wygląd: Część jego upierzenia
    jest barwy złotej, inna część barwy czerwonej, a co do ogólnych zarysów i wielkości najbardziej podobny jest do orła.

    Ten ptak obmyśla rzecz następującą, jak oni opowiadają, ale ja nie mogę w to uwierzyć.
    Nadlatując z Arabii, przynosi swego ojca, spowitego w mirrę, do świątyni Heliosa i tam go grzebie.
    Przynosi zaś w ten sposób: Naprzód lepi z mirry jajo tak wielkie, jakie zdoła unieść, potem próbuje je nieść,

    a po dokonanej próbie wydrąża jajo i wkłada w nie swego ojca, po czym inną mirrą zalepia to miejsce jaja,
    gdzie je wydrążył i włożył ojca; gdy ojciec tam spocznie, jest jajo tak samo ciężkie jak przedtem.
    Zalepiwszy więc jajo, zanosi ojca do Egiptu do świątyni Heliosa. To więc, jak opowiadają, ptak ten czyni."


    Można od razu zobaczyć, że cytowany wcześniej Izydor posiadał lekko zdeformowaną formę tej opowieści...
    lecz właśnie tą, z którą my współcześni najczęściej się spotykamy tj. pozbawioną pierwotnego wątku ojca.

    Natomiast ostatnią dużą wzmiankę poczynił Tacyt w swoich "Rocznikach".
    Chociaż trzeba zauważyć, że odnosi się do tego co pisze raczej z rezerwą.

    "Za konsulatu Paulusa (...) po wielu wiekach przyleciał do Egiptu Feniks; najbardziej uczeni z Egipcjan,
    jak też pośród Greków długo rozważali to cudowne zjawisko. Podam tu zarówno to, w czym oni się zgadzają,

    jak i rzeczy wątpliwe, lecz godne uwagi.
    Stworzenie to poświęcone jest słońcu, a wyglądem głowy i barwą piór różni się od innych ptaków,
    na co wszyscy, którzy przedstawili jego postać, zgadzają się. Co do liczby lat rozmaite są opinie. (..)

    Dopełniwszy przeznaczonej mu liczby lat, kiedy zbliża się już pora zgonu, w ojczyźnie ściele sobie gniazdo
    i składa tu nasienie, z którego powstaje płód. Pierwszą zaś troską dorosłego ptaka jest sprawić pogrzeb swemu ojcu..."

    Wnikliwy czytelnik Herodota i Tacyta zauważy, że ich opisy są bliźniaczo podobne...
    Pomimo pięciowiekowej przepaści między nimi! Ot ciekawostka.

    Kontynuując podanie Tacyta:

    "...nie czyni zaś tego lekkomyślnie, lecz naprzód bierze na siebie ładunek mirry,
    z którym na próbę daleką podróż odbywa; skoro podoła ciężarowi podróży,
    bierze na siebie zwłoki ojca, zanosi je na ołtarz Słońca i tam spala.
    Te szczegóły są niepewne i baśniami upiększone, lecz nie ulega wątpliwości,
    że ptak ten niekiedy pojawia się w Egipcie."


    Na koniec napomnę tylko, że feniks był również, mimo swego "pogańskiego" pochodzenia, wszechobecny w antycznej literaturze chrześcijańskiej - jako symbol zmartwychwstania.

    Ale tutaj zakończę ten wpis, bo i tak wyszedł stosunkowo długi!

    Mam nadzieję, że się spodobało!

    To był już szósty spis z serii #antycznagrecja

    Literatura:
    "The myth of the phoenix" R.Van Den Broek
    "Mitologia Greków i Rzymian" Zygmunt Kubiak
    "Roczniki" Tacyt
    "Dzieje" Herodot
    "The Etymologies" Izydor z Sewilli
    Grafika
    Ilustracja z "Aberdeen Bestiary" XII w.

    pokaż spoiler #antycznagrecja #mitologia #mity #antyk #filologiaklasyczna #rzym #grecja #lacina #greka #feniks #tacyt #herodot
    pokaż całość

    źródło: Phoenix_detail_from_Aberdeen_Bestiary.jpg

  •  

    Χαίρετε! Witajcie!

    Tym razem pomówimy sobie o znanych wszystkim (najczęściej z animowanego "Herkulesa") Mojrach.

    Jaka jest ich geneza, z jakich źródeł czerpiemy o nich wiedzę i co oznacza owe słowo - "mojry"?
    Postaram się to zwięźle przybliżyć!

    Po pierwsze - etymologia:
    Greckie μείρομαι (meiromai) oznacza "otrzymuję w udziale".
    Co warte uwagi - z kombinacji słów los i dzielić mamy w naszym języku zgrabne słowo"dola".

    Po drugie - źródła:
    Mamy o nich wzmiankę w "Teogonii" Hezjoda:
    "Wydała też (Noc) Mojry i Kery, bezlitośnie karzące,
    Boginie ścigające przewiny ludzi i bogów
    I w strasznym nie ustające gniewie, dopóki wreszcie
    Nie wymierzą ciężkiej kary każdemu przestępcy."

    Kolejne źródła to niezastąpione w tych tematach Iliada i Odyseja.
    Iliada zawiera dwie ciekawe wzmianki.
    Pierwsza to słowa Hektora przed wyjściem na pole bitwy:
    "Posłać mnie nikt do Hadesu wbrew moim losom nie zdoła,
    Mojry zaś umknąć wyrokom - na to nie znajdzie sposobu
    ani tchórz, ani szlachetny, nikt na tej ziemi zrodzony"

    Druga pada niemal na końcu epopei. Apollo wymyśla na resztę bogów, a mówiąc o ludziach,
    i przeżywanych przez nich powojennych smutkach wypowiada takie oto enigmatyczne słowa:
    "Bardzo cierpliwe serce dały ludziom Mojry"

    Odyseja za to posiada taką wzmiankę o Odyseuszu:
    "(..) pomówimy o wyprawie, żeby nasz gość bez trudu i kłopotu, wesoło i szybko,
    wrócił z naszą pomocą do swojej ojczyzny, choćby i bardzo dalekiej,
    żeby po drodze nie zaznał zła, ani cierpienia, póki nie stanie na swojej ziemi.
    Tam już musi znieść wszystko, co mu Dola i nielekkie Prządki wyprzędziły w dniu,
    w którym go matka urodziła."

    Mamy więc i wreszcie jakieś nawiązanie do słynnej "przędzy"... co ciekawe uprzędzonej już przy narodzinach!
    Pojawia się więc zjawisko, które my współcześni nazwalibyśmy"determinizmem" (zakładam, że większość zna to słowo).

    Chociaż to nie jedyna figura przedstawiająca jak powstaje los.
    Drugim jest po prostu... pisanie!

    Widzimy to niemalże w ostatnich wersach owidiuszowych "Przemian":
    "Wtem rzekł jej ojciec: »Córo! maszże ty potęgę
    Zniszczyć sama niezmienną przeznaczenia księgę?
    Wejdź w trzech siostrzyc mieszkanie: tam ujrzysz ukryte
    Wyroki, na żelezie i na miedzi ryte,
    Bezpieczne od zagłady, trwałe, wiekuiste:
    Ani je niebo zniszczy, ni gromy ogniste.
    Twego rodu przeznaczeń żaden bóg nie zwali:
    Są wykute, widziałem, w niespożytej stali.
    Czytałem je i mocno w myśli mam utkwione.
    Słuchaj, tobie uchylę tajemnic zasłonę."

    Tutaj pod słowem "przeznaczenie" stoi łacińskie słowo "fatum", które funkcjonuje w takim samym znaczeniu w języku polskim.

    Mam nadzieję, że nie uznaliście czasu czytania za stracony! A nuż kogoś zaciekawię do "kopania" w temacie głębiej.

    Dzięki za czytanie!

    To był już piąty wpis z serii #antycznagrecja

    Literatura:
    "Mitologia Greków i Rzymian" Zygmunt Kubiak
    "Iliada" i "Odyeja" Homer
    "Przemiany" Owidiusz
    "Eneida" Wergiliusz
    Grafika:
    "Les parques"" ("The Fates"), Alfred-Pierre Joseph Agache, 1882

    pokaż spoiler #antycznagrecja #mitologia #antyk #filologiaklasyczna #rzym #grecja #lacina #greka #mojry #herkules
    pokaż całość

    źródło: ThreeFates.jpg

  •  

    Χαίρετε! Witajcie!

    Dzisiaj pomówimy o Cyklopach i antycznym crossoverze w literaturze!

    Wszyscy zapewne wiedzą, że są to dzieci Gai i Uranosa... no i jest jeszcze Polifem, czyli syn Posejdona...
    więc przechodzimy od razu do ciekawszych tematów.

    Otóż słowo Cyklopi pochodzi od Κύκλωψ oznaczające "okrągłoocy" lub "pierścienioocy".
    Obeznany w tych tematach Robert Graves uważa, że to drugie tłumaczenie jest bardziej odpowiednie, wiążąc zawód cyklopów tj. kowalstwo z pierścieniami do odlewu...

    Jednakże ja bardziej skłaniam się do prostszego pochodzenia tego słowa - mianowicie:
    połączenia κύκλος [kýklos] – ‘okrąg’ i ὄψ [óps] – ‘wzrok, oczy’.

    Wiedzę o nich czerpiemy od Hezjoda oraz Apollodora, których podania niemal się pokrywają i dlatego nie ma sensu przytaczać obu.
    Ten pierwszy zapisał o nich takie słowa:
    "Rodzi (Gaja) znowu Cyklopów o sercach gwałtownych;
    są to: Brontes, Steropes i Arges hardej natury –
    oni to dali Dzeusowi piorun i grom mu wykuli.
    Byli pod każdym względem do bogów całkiem podobni,
    tylko jedyne oko okrągłe tkwiło im w czołach:
    Krągłoocy ich zwano, ponieważ oko okrągłe
    jedno jedyne tkwiło u nich pośrodku czoła;
    siła i przemoc, i sztuczki sprytne były w ich dziełach."

    Jak widać kogoś nam brakuje... Słynnego Polifema! Znany nam z Odyseji olbrzym (według pana Zygmunta Kubiaka)
    jest późniejszym plemieniem cyklopów sycylijskich, którzy zajmowali się pasterstwem.
    Mamy również odrębne plemię cyklopów, które wybudowały mury w Mykkenach i Tirynsie (temat na inny wpis).

    I tutaj przejdę do czegoś, co może nie każdy wie! Mianowicie jest jeszcze drugie słynne opowiadanie związane z Polifemem!
    W latach 29–19 p.n.e. poeta Wergliusz pisze wielki poemat "Eneida" i nawiązuje w nim do wydarzeń spisanych ponad milenium wcześniej.

    Otóż w IX pieśni Odyseji mamy słyną scenę, kiedy to podczas "wymieniany grzeczności" Odysa z Polifemem pada taki dialog:
    "-Kiklopie, pytasz o moje sławne imię, zaraz Ci je powiem, a ty mi dasz gościniec, jak obiecałeś. Na imię mi Nikt. Nikt zwali mnie ojciec i matka, i wszyscy towarzysze.(...)
    -Nikt będzie zjedzony na ostatku, tak jak jego towarzysze, ale oni najpierw. Taki ci będzie mój gościniec"
    Następnie mamy znaną scenę oślepienia Polifema, który krzyczy do swych jednookich towarzyszy -"Zabija mnie Nikt!"
    Więc oni po prostu wzruszyli ramionami uznając go z chorego. Następnie Odyseusz z druhami ucieka.
    Ale no właśnie...Czy wszystkim się to udało?

    W Eneidzie mamy nawiązanie do tego wydarzenia.
    Eneasz spotyka w tej samej grocie zapomnianego członka Odyseuszowej kompanii:
    "Achemenid me miano, wódz — Ulis, ojczyzna
    Itaka. Adamastes, mój rodzic, pod Troję
    Z biedy (obym ją znosił!) mnie wysłał na boje.
    Tu mnie druhy, rzucając tych krain brzeg srogi,
    W Cyklopa wielkiej grocie, nieprzytomni z trwogi,
    Opuścili. Dom wewnątrz zbroczon od posoki,
    Ogromny, pełen mroków; — sam olbrzym wysoki
    Gwiazd sięga (świat od zmory tej chrońcie, bogowie!)"
    Ot taki mały smaczek w literaturze antycznej!

    Dzięki wszystkim, którzy czytali te wypociny!

    To był już czwarty wpis z serii #antycznagrecja

    pokaż spoiler Literatura:
    "Odyseja" Homer (IX pieśń)
    "Mity greckie" Robert Graves
    "Mitologia Geków i Rzymian" Zygmunt Kubiak
    "Teogonia" Hezjod
    "Biblioteka opowieści mitycznych" Apollodor
    Grafika:
    "Cyklop" Autor: Odilon Redon, 1914, Muzeum Kröller-Müller
    (Cyklop Polifem szpieguje śpiącą Nereidę Galatheę zza wysokiej góry.
    Miłość jednookiego olbrzyma pozostaje nieodwzajemniona, ponieważ Galathea woli boga rzeki Acis.)


    pokaż spoiler #antycznagrecja #mitologia #antyk #filologiaklasyczna #rzym #grecja #lacina #greka
    pokaż całość

    źródło: Odilon_Redon_-_The_Cyclops,_c._1914.jpg

  •  

    Χαίρετε! Witajcie!

    Bierzemy na tapet - Miłość w antyku! Ale nie w formie... praktycznej (że tak to ujmę) lecz filologicznej. Ale obiecuję, że będzie równie ciekawie!

    Jak można się dowiedzieć z książki "Cztery miłości" C.S.Lewisa (czyli nawiasem mówiąc autora Opowieści z Narni!), on oraz jego rówieśnicy byli w młodości (tj w okolicach roku 1910) karceni za używanie słowa kochać (love) wobec przedmiotów. Przykładem może być zdanie "Kocham truskawki". Powodem myło to, że szanujący się anglik chlubił się tym, że posiada dwa odrębne słowa na ten rodzaj uczucia (mianowicie - love i like) i nie powinno się ich używać naprzemiennie.

    Za to w języku greckim takich słów posiadamy aż CZTERY! Zaczynając od najmniej wzniosłego:

    -EROS (gr. ἔρος) Myślę, że tego słowa nie trzeba nikomu tłumaczyć, bo jego człon jest w naszym słowie "erotyka". Dodałbym z własnych przemyśleń jedynie to, że nie zawiera ona pewnego rodzaju abstrakcji. Opisuje tylko fizyczny akt i wszystko wokół niego.

    -STORGE (gr. στοργή) W języku angielskim najczęściej tłumaczona jako "affection" (czułość). Jest to miłość między członkami rodziny, którzy okazują sobie tkliwe uczucia, przywiązanie. Jednakże jest to miłość, która w pewien sposób jest zakodowana w naszych instynktach.

    Grecki, znany wszystkim tekst tj. list do Rzymian (12:10) zawiera to słowo w zdaniu:
    "Braterską miłością wzajemnie czule się miłując, jedni drugich wyprzedzajcie w okazywaniu szacunku."
    "czule się miłując" to sposób w jaki zostało właśnie przetłumaczone nasze słowo STORGE. Pamiętajmy, że ówcześni chrześcijanie traktowali siebie jako AUTENTYCZNĄ rodzinę. Stąd i owe słowo.

    -FILIA (gr. φιλία) Jest to miłość przyjacielska. Odnośnie ciekawego jej aspektu z przyjemnością przywołam słowa wspomnianego wcześniej autora, który wyrzeźbił w moim (oraz wielu innych) umyśle szafę wraz z jej zawartością tj. Narnią:
    "Przyjaźń jest najmniej naturalną z miłości - bynajmniej nie w negatywnym sensie. Przyjaźń jest mniej instynktowna, organiczna, biologiczna, stadna czy niezbędna, niewiele ma wspólnego z systemem nerwowym czy cielesnymi odruchami. Serce nie bije od niej szybciej, z przyjaźni nie czerwienimy się ani nie bledniemy (...). Gdyby nie miłość erotyczna, nikt nie zostałby poczęty, a gdyby nie przywiązanie nikt nie zostałby wychowany - jednak potrafimy żyć i rozmnażać się bez przyjaźni."

    -AGAPE (gr. ἀγάπη) To miłość w najwyższym tego słowa znaczeniu. Najbardziej abstrakcyjna. Miłość bezwarunkowa.
    Np. pierwsi chrześcijanie tak rozumieli miłość Boga do ludzi. I co ciekawe mamy stąd w języku polskim takie słowo jak "agapa" czyli wspólny posiłek po Eucharystii. (Nawiasem mówiąc widoczny na załączonej grafice)

    Temat oczywiście został tylko "liźnięty", bo chcę jednie zainteresować tematem, a nie robić wykład!

    Dziękuję czytelnikom, którzy dotrwali aż dotąd!

    pokaż spoiler To był już trzeci wpis z serii #antycznagrecja


    pokaż spoiler Literatura:
    "Cztery miłości" C.S.Lewis
    Grafika:
    Fresk przedstawiający wspólną ucztę chrześcijan. Katakumby św. Piotra i Marcelina. Rzym, Włochy.


    pokaż spoiler #antycznagrecja #mitologia #antyk #filologiaklasyczna #rzym #grecja #lacina #greka #milosc
    pokaż całość

    źródło: Agape_feast_03.jpg

  •  

    Χαίρετε! Witajcie!

    Tym razem pomówimy o tym co wyszło z Chaosu i o losach jego dzieci... o kazirodztwie i miłości pod mianem Eros.

    Otóż jak dowiadujemy się z "Teogonii" Hezjoda:
    "Zaiste najpierw Chaos, potem Gaja (...)
    I mglisty Tartar w głębi pod rozległą ziemią,
    I Eros, najpiękniejszy z nieśmiertelnych bogów" - do Erosa zaraz powrócimy.

    Otóż czytelnikowi, który zna te realia z książki Parandowskiego będzie brakować jednego istotnego elementu... Nieba tj, Uranosa.

    Otóż Uranos jest synem Gai. Powitym podczas snu bez udziału osób trzecich. Jak dalej podaje Teogonia:
    "Gaja zaś urodziła najpierw Uranosa
    Równego jej, gwiezdnego, by ją okrył zewsząd"

    I tutaj pojawia się tak rozpowszechniony w mitach wątek kazirodczy, który powstaje (jak to zostało zręcznie ujęte w książce pana Kubiaka) z tchnienia Erosu! Odgrywa on więc niemałą rolę w świecie postrzeganym przez antycznych. Jest pewnego rodzaju siłą napędową świata. W końcu bez siły Erosu (piszę oczywiście w przenośni) byśmy wymarli nie pozostawiając po sobie dzieci.

    Dopiero z tego związku matki z synem wyłania się Okean. (Choć Gaja jeszcze wcześniej "rodzi" sama z siebie Góry, i Pondosa (Morze), które jak widać nie jest tożsame z Okeanem.
    W tym miejscu warto przytoczyć słowa Zygmunta Kubiaka dotyczące postrzegania świata panującego podczas gdy owe mity były "na chodzie":
    "Ziemia w wyobrażeniach epoki Hezjodejskiej jest wielkim dyskiem, opłyniętym ogromną rzeką, czyli wodami Okeanosa (...)" Jak widać zabrakło miejsca na powtarzane czasami w szkołach lub w internecie - słonie i żółwia, które zawdzięczamy Terry'emu Pratchetowi i jego dziele "Świat dysku".

    W następnym wpisie poruszę kwestię słowa Eros, ponieważ w języku greckim są cztery słowa opisujące słowo "miłość". W języku polskim posiadamy tylko dwa, które są dosyć wymienne - kochać i miłować.

    Ale w kolejnych będziemy kontynuować losy świata i bogów.

    Dziękuję tym, którzy czytali!

    To był drugi wpis z serii #antycznagrecja Mam nadzieję, że się podobało!

    pokaż spoiler Literatura:
    -"Mitologia Greków i Rzymian" Zygmunt Kubiak
    -"Teogonia" Hezjod
    -"Mity Greckie" Robert Graves
    Grafika
    Anselm Feuerbach (1875) "Gaea"


    pokaż spoiler #antycznagrecja #mitologia #antyk #filologiaklasyczna #rzym #grecja #lacina #greka
    pokaż całość

    źródło: Feuerbach_Gaea.jpg

    •  

      @Lecerdian: Ale masz szczęście! Sam bym chciał mieć syna, który by się wkręcił w taki temat! Hmm. jak byłem młodszy to potwornie wciągnęła mnie seria Percy Jackson! Wiadomo, że to książka dla dzieci... ale no właśnie! Podsyłam, bo może by mu się spodobało! Z pewnością lepsze niż netflix ;)
      Będę wołać w razie czego! Już następny napisałem, ale wrzucę jutro (co za dużo to niezdrowo). O cyklopach :D

    •  

      @Pelinore
      Zafascynowany byk Hobbitem, bo to pierwsza poważna książka, która mu czytałem. Teraz kończymy już chyba wszystkie książki Muminków. Następny będzie chyba jednak Harry Potter, zwłaszcza, że ja nigdy nie czytałem, ani nie oglądałem oO

      Heh, z tym netflixem jest też tak jak z youruberami, tik tokiem etc niestety, ale musi znać te rzeczy, aby rozumieć świat, który go otacza.

      W sumie piszesz, jakbyś nie miał dzieci. Ja po prostu wpuszczałem go do swojego świata, od dawna mu opowiadałem o mitologiach, demonach, światach fantasy. Nie tyle, żebym go ustawiał, co w starych powieściach widzę mnóstwo uniwersalnych prawd, podanych w interesujący sposób :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Χαίρετε! Witajcie!

    To pierwszy wpis z serii #antycznagrecja ,w której chcę w zwięzłych wpisach dzielić się wiedzą odnośnie takich tematów jak:
    -MITOLOGIA -HISTORIA -OBYCZAJE W ANTYKU -SYLWETKI CESARZY -POEZJA -CO TYKO ZWIĄZANE Z ANTYKIEM
    Na końcu zamieszczam źródła (rzetelna literatura), na które się powołuję.

    Wpisy będą pojawiać się regularnie. Mam nadzieję, że będzie się czytało przyjemnie i zapraszam do lektury!

    Godnym będzie zacząć od samego początku.... po starogrecku ἀρχή.

    NA POCZĄTKU BYŁ CHAOS... te słowa zna każdy, choć nie każdy wie skąd pochodzą, ani co do końca oznaczają. Bo czym właściwie była owa Otchłań? Postaramy się na to odpowiedzieć.
    Otóż są to słowa Jana Parandowskiego z jego sławnej "Mitologii". Jednakże oryginalne, antyczne źródła opisujące stworzenie to głównie:

    -"Przemiany" Owidiusza, który na początku swojego dzieła pisze tak:
    "Zanim powstało morze, ziemia i niebo, które wszystko okrywa,
    jedno oblicze miała natura - wielka bezkształtna bryła: chaos.
    Nic - tylko ciężar bezwładny, a w nim, w samej głębi - sprzeczne,
    nie powiązane ziarna przyszłych rzeczy."

    Widzimy więc, że owa otchłań to nie pusta przestrzeń, którą my współcześni byśmy nazwali nicością, lecz nieokreślona przestrzeń, zawierająca "ziarna przyszłych rzeczy" lub (jak to jest tłumaczone w książce Zygmunta Kubiaka "Mitologia Greków i Rzymian") "Niezgodne nasiona skłóconych żywiołów".

    Warta uwagi jest etymologia słowa chaos. Greckie χάος najprawdopodobniej oznaczało pierwotnie otchłań, pustą przestrzeń. Dowodem na to może być pokrewieństwo tego słowa z takimi jak chasko - ziewam lub szeroko się rozwieram) oraz chasma - rozpadlina, przepaść.

    Kolejną postacią, która opisuje genezę świata jest Hezjod. tak rozpoczyna swoje dzieło "Teogonia":
    "Naprzód Chaos, a po nim Gaja się wynurzy...."

    Ale Gai i jej znanego wszystkim towarzysza tj. Uranosa, i ich potomkom poświęcę następny wpis.

    Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali aż dotąd!

    pokaż spoiler Literatura:
    -"Mitologia Greków i Rzymian" Zygmunt Kubiak
    -"Przemiany" Owidiusz
    -"Teogonia" Hezjod
    -"Mity greckie" Robert Graves
    Grafika:
    Chrześcijański obraz przedstawiający „chaos magnum”, „wielką przepaść” (Ew. Łukasza 16:26). Autor - Giovan Francesco Capoferri 1524r.


    pokaż spoiler #antycznagrecja #mitologia #antyk #filologiaklasyczna #rzym #grecja #lacina #greka
    pokaż całość

    źródło: 1_t1FHOhEmMpNKh-_EF1OxOQ.jpeg

  •  

    Cześć mirki.
    Mam pytanie odnośnie składania papierów na studia.
    Otóż złożyłem podania o przyjęcia na kilka uczelni... i sęk w tym, że np. w takim UG termin ogłoszenia wyników i składania papierów to 27.07-02.08 a np w takim UŚ to 15.07- 19.07. I tu mam zagwozdkę... przecież czy dostałem się na UG dowiem się już po terminie złożenia papierów na UŚ... Ktoś wie jak to działa i czy mogę do dwóch tych miejsc złożyć papiery i potem z jednej uczelni zrezygnować?
    #pytanie #studia #pytaniedoeksperta
    pokaż całość

  •  

    #pytanie #studia
    Zamierzam iść na filologię klasyczną. Czy ktoś jest zorientowany jeśli chodzi o to, która z uczelni posiadających ten kierunek będzie najlepszym wyborem?
    Na oku mam UG, UAM, UJ i KUL.
    Może ktoś był i wie jak to wygląda?
    Z góry dziękuję za podpowiedź!

  •  

    #pytanie
    Jest tu może ktoś z filologii klasycznej?
    Zamierzam złożyć papiery na studia i zastanawiam się po prostu jak kierunek wygląda od kuchni.
    I czy są po tym jakieś perspektywy...? Oczywiście poza spełnianiem swoich zainteresowań językowo-historych.

    #studia #pytaniedoeksperta

  •  

    Zdiagnozowano u mnie wczoraj stwardnienie rozsiane. Nie powiem... lekko mnie zamurowało.
    Mirki, czy ktoś ma może doświadczenie w tym temacie? Wie coś na temat codziennego życia, leczenia, objawach itd?
    We wtorek dopiero jadę do szpitala na wdrożenie do programu i chciałbym wiedzieć chociaż trochę czego się spodziewać, i na czym mniej więcej stoję...
    #stwardnienierozsiane #pytaniedoeksperta #pytanie #depresja pokaż całość

    •  

      @przezczas: w czerwcu zmienili mi diagnozę z NMOSD na SM z powodu nowej zmiany w mózgu typowej dla stwardnienia xD ale przez te dwa lata żyło się ok, brałam azathioprine vis 200 mg na dobę, bo do programów badawczych się nie kwalifikowałam z powodu brak przeciwciał akwaporyny 4 i anty MOG (wtedy jeszcze nie było rozdzielenia na NMOSD i MOGad). Ale możliwe, że wkrótce będzie nowy lek na NFZ dla osób z p/c AQP-4 - Enspryng

      Trzymaj się!
      pokaż całość

    •  

      Zastanawiam się jak wyglądały wasze zmiany w rezonansie bez kontrastu. Pół roku temu miałam problemy ze wzrokiem. Nagłe pogorszenie wzroku, ograniczone pole widzenia wg okulisty nie ma tragedii, tomografia nerwu wzrokowego wyszła kiepsko. Myliłam kolory, czułam się wiecznie pijana, kręciło mi się w głowie, miałam problemy przestrzenne czasami potrafiłam nie trafić w drzwi. Nie mówiąc o częstych i bolesnych skurczach całego ciała i prądach pomimo że wyniki badań były książkowe. Opis rezonansu to dwa krótkie zdania dotyczące tylko i wyłącznie zmian w zatokach. neurolog stwierdził że może być to SM. Zlecił kolejny rezonans z kontrastem który mam zrobić kiedy zauważę że coś jest nie tak. Wydaje mi się że musiał zauważyć jakieś nieprawidłowości zlecając kolejny - głupia ja słysząca druzgocące wieści nie poprosiłam z tego szoku o wskazanie zmian. Jako laik widzę kilka jaśniejszych plam ale grom go wie czy to to. ☹️ pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Czy jest ktoś kto zna trochę łacinę (sam dopiero się uczę i mam masę wątpliwości) i podpowiedziałby jak to dobrze przetłumaczyć? To hymn z VI-V wieku z irlandii. #lacina #filologia #pytanie

    Oryginał:
    Precor ut me homunculum
    Quassatum ac miserrimum
    Remigantem per tumultum
    Saeculi istius infinitum
    Trahat post se ad supernum
    Vitae portum pulcherrimum
    Xristus; . . . infinitum
    Ymnum sanctum in seculum
    Zelo subtrahas hostium
    Paradisi in gaudium.
    Per te, Christe Ihesu,
    qui vivis et regnas.

    Moja propozycja tłumaczenia:
    Modlę się aby mnie, nędznego,
    Drżącego i nieszczęsnego
    Wiosłującego przez nieskończoną
    Burzę tego wieku,
    Pociągnęła za sobą do niebios
    Najpiękniejsza przystać życia
    Chrystus; . . . nieskończony
    Święty hymn trwający na wieki.
    Od zazdrości wrogów
    prowadzisz mnie
    do rajskiej radości.
    Przez Cebie, Jezu Chryste,
    który żyjesz i królujesz.
    pokaż całość

  •  

    Pytanie. Czy ktoś wie gdzie w internecie znajdę jakąś internetową bibliotekę z antycznymi łacińskimi i greckimi tekstami chrześcijańskimi? Może są też tu jacyś filologowie klasyczni, którzy podpowiedzą coś odnośnie nauki tych języków. Z góry dzięki, za pomoc!
    #lacina #greka #filologia #starozytnosc #pytaniedoeksperta pokaż całość

    •  

      @Pelinore: Post stary, ale mam nadzieję, że nie będziesz miał pretensji, jeśli go odgrzebię. Do nauki greki polecałbym "Ἕλληνές ἐσμεν πάντες - podręcznik do nauki języka starogreckiego" Mikuły i Popiołek. Gruba, trzytomowa kobyła, z której uczą się studenci filologii klasycznej na UW. Ewentualnie, jeśli preferowałbyś formę bardziej skondensowaną, to dobra opcją jest "Hellenike glotta. Podręcznik do nauki języka greckiego" Korusów. A najlepiej korzystac równolegle z obu tych książek.

      Jeśli chodzi o łacinę, rewelacyjnym podręcznikiem jest "Łacina bez pomocy Orbiliusza" Winniczuk. Do tego w ramach uzupełnienia "Język łaciński. Podręcznik dla lektoratów szkół wyższych" Jurewicz, Winniczuk, Żuławskiej i jedziesz. Do powtórzenia gramatyki dobra jest "Gramatyka opisowa języka łacińskiego" Wikarjaka.

      Większosć z wymienionych tu książek można pobrać z Chomika czy innego Docera ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Autorów greckich i łacińskich (także chrześcijańskich) znajdziesz na Perseuszu:
      http://www.perseus.tufts.edu/hopper/collection?collection=Perseus:collection:Greco-Roman
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Pytanie. Czy ktoś wie gdzie w internecie znajdę jakąś internetową bibliotekę z antycznymi łacińskimi i greckimi tekstami chrześcijańskimi? Może są też tu jacyś filologowie klasyczni, którzy podpowiedzą coś odnośnie nauki tych języków. Z góry dzięki, za pomoc!

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Pelinore

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)