•  

    Czy warto kupic lodowke z No Frost? Rozwazam dwa modele z firmy Amica. Jedna jest full no frost, a druga ma jakies funkcje typu: Fresh Control, FreshOn. Roznica w cenie kilka stow.
    #lodowki #pomocy #agd

  •  

    Korzystal ktos z silowni #cityfit? Ide niedlugo pierwszy raz i mam pare pytan. Wiem, ze tam trzeba miec swoja klodke do szafki. To sie da kupic gdzies na miejscu? Wiem tez, ze nie ma recepcji, ale na silowni sa jacys pracownicy? Moze glupie pytanie, ale moj skill = 0 i nie chcialabym sobie lub komus zrobic krzywdy.
    No i ogolnie jak oceniacie? Warto kupic karnet?
    #silownia

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ja pierdolę. Jak ja na prawdę chciałbym być czasami taki nieświadomy, głupi i potulny!

    TL;DR

    pokaż spoiler Pokłóciłem się z laską, bo nie mogliśmy ustalić terminu "spontanicznego" wyjazdu.


    Kurwa. Ja wiem, że te wszystkie pierdoły typu faceci-Mars, kobiety-Wenus skądś muszą mieć swoje źródło, ale czemu nie możemy się nawzajem w końcu nauczyć ze sobą funkcjonować?!

    Wszystkie różowe mówią, że "nie są takie jak inne", ale każda jest taka sama. A ja wciąż się łudzę, że tak jednak nie jest :/
    Was się powinno traktować jak Kaczyński masy wyborców - skłócić, mącić, więcej ognia! Karuzela się kręci. Wtedy są emocje. Coś się dzieje. A jak w relacji kobieta-mężczyzna zaczyna być zbyt stabilnie, dobrze to albo bolec na boku albo trzeba wywołać jakąś inbę, żeby "wzniecić żar związku". WTF?!

    Ale do rzeczy. Piszę to tylko dlatego, że się we mnie normalnie gotuje i gdzieś to muszę przelać.

    Mam swoją FWB i w sobotę rozmawialiśmy, że w sumie to można zaległe urlopy wykorzystać i gdzieś choć na parę dni wyjechać dla zmiany klimatu, otoczenia. W niedzielę zaczęliśmy przeglądać loty, ale że termin jej wolnych dni przypadał na koniec miesiąca to w sumie dzień upłynął nam w łóżku.

    W poniedziałek zasiedliśmy na poważnie do sprawy i zaczęła się eliminacja miast albo sprawdzanie gdzie one w ogóle są. W trakcie jako główny parametr (słowo kluczowe w tej historii) pojawiła się temperatura. W większości przypadków było to równo lub niewiele cieplej niż w Polsce. OK stanęło na głębokim południu Europy. Ona - hurra, kupujemy bilety! Ja - poczekaj. Trzeba sprawdzić hotele, albo w ogóle czy będzie co tam robić przez te 4-5 dni (tyle od początku mówiła, że ma czasu na wyjazd). Ja pracuję w miejscu gdzie nie mogę sobie od tak wziąć urlopu, bo muszę to sprawdzić z siatką zastępstw kolegów i ewentualnych zadań od przełożonych.

    We wtorek złożyłem wniosek o urlop i wysłałem do niej moje wątpliwości czy na pewno ona da radę zabrać się w mały bagaż podręczny czy lepiej, żebym dokupił jeden rejestrowany. Zero odpowiedzi. Ja już pod koniec pracy wiedziałem, że na 99% mam zgodę na wyjazd, ale że tego samego dnia mieliśmy wieczorną "integrację" to zaległem od razu w łóżku po powrocie.

    W środę ona do mnie dzwoni z samego rana i mówi, że chyba rzeczywiście bagaż będzie potrzebny... Ja - w takim razie za godzinę zacznę zamawiać transport na lotnisko, bilety, bagaż, hotel na 5 dni (jej parametr czasu) itd., bo widzę, że przez te 2 dni cena skoczyła o stówkę w górę. Pomijalnie niewiele, ale jednak. Na co ona dorzuciła pierwszy kamień do kosza mojego wkurwienia... Ona - a czemu tak mało? Ja nie odpocznę w 5 dni :( Może przyjedziesz do mnie jak skończę pracę to coś zjemy i wybierzemy MOŻE jakieś lepsze miejsce na tydzień. <codokurwy.exe> Ja - ok, mi miejsce obojętne, a czas działa na naszą niekorzyść, a już raczej przejrzeliśmy wszystkie dostępne opcje. Ona - dobra, dobra - dziś na pewno kupimy.

    I co? i chuj wielki! Nie dość, że miała być o 17:00 i dać znać pół godziny wcześniej to jak prawdziwa korposucz została w pracy do 19:30. Trzeba jebać nadgodziny "dla teamu i dyrektora regionalnego", bo nie dowiozą chellengów do targetów xD

    OK. Jebać. I tak już zmarnowałem cały dzień. Otwórzmy loty i znajdźmy ten NOWY właściwy...

    I tu zaczyna się moje przekleństwo. Ja myślę zadaniowo - dane, szukane, tworzymy rozwiązania. Nawet w szkole na polskim uwielbiałem ćwiczenia z gramatyki i jak pojebany rozwiązywałem je do przodu w całości, bo tam były zasady, schematy postępowania, logika struktury. Za to na interpretacjach wierszy miałem ochotę się powiesić.

    Ona z kolei - jak każda laska - kieruje się emocjami, skojarzeniami. Madryt! Rzym! Tam jedziemy! Ja - ale tam jest ok 11 stopni teraz. Geografii nie oszukasz, a mówiłaś W NIEDZIELĘ, że chcesz lecieć gdzieś gdzie pomimo wszystko jest ciut cieplej niż w Polsce. Ona - to w takim razie "costa del coś tam czy inna majorka". - Ja - wg stron które sprawdzaliśmy poprzednio to tam może cały czas lekko, ale jednak padać. Chyba tego nie chcesz? Ona - to ty coś wybierz. Ja - OK, ale ja już wybrałem W NIEDZIELĘ. Głębokie południe, ciepło, pewnie, ze znalezionym hotelem i lotem w bardzo dobrych godzinach. Poza tym widzę, że zmieniły ci się priorytety, więc proszę określ swoje NOWE WARUNKI BRZEGOWE takie jak: termin, temperatura, sposób spędzania czasu (zabawa vs zwiedzanie) itd. to coś znajdę, ale musimy to zrobić dziś, bo wtedy ja muszę poprawić swój wniosek urlopowy na dłuższy czas.

    I tu wybija wasza #logikarozowychpaskow Ona - nic ci się nie podoba! Żądasz, żebym to ja podjęła decyzję! Ja jestem elastyczna! Nigdzie już nie chcę z tobą jechać! Jebnęła fochem i klapą laptopa. Powiedziałem, że nie zamierzam z nią rozmawiać jeśli ma się drzeć i wyszedłem.

    Teraz się zastanawiam czy anulować ten urlop, bo miałem mieć kolejną fajną integrację w tym czasie i lubię brać w nich udział. Czy też pierdolić to i sam pojechać na pierwotny cel z niedzieli. Ehhhh... A mogłem po prostu kazać jej się zamknąć, przestać wydziwiać i zamówić wszystko od razu pierwszego dnia. Ona by miała emocje i ogień, a ja święty spokój i zadowolenie ze sprawnej organizacji SPONTANICZNEGO (taaaaaa xD) wyjazdu.

    Cytując klasyka: https://www.youtube.com/watch?v=AP8WN-mikY8

    A jeśli ktoś się przebił przez tę ścianę tekstu to może mi podpowiesz kto miał rację? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #zalesie #gorzkiezale #amozebytakwyjechacwbieszczady

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    Kto ma rację?

    • 48 głosów (84.21%)
      Ja - bo chcę zaplanować wszystko tak by było OK
    • 9 głosów (15.79%)
      Ona - bo ją stopuję
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    1,5 roku temu bylem na urodzinach znajomej ipoznalem tam dziewczyne. Swietnie nam sie rozmawialo, poruszylismy kupe najrozniejszych tematow, swietnie mi bylo w jej towarzystwie, a ogolnie jestem raczej spokojnym niezbyt wylewnym czlowiekiem. Podobala mi sie, czulem ze ja jej rowniez, wiec pod koniec imprezy zaproponowalem randke. Ona na to ze ma chlopaka, wkurzylem sie, troche bylem tez podpity I automatycznie powiedzialem jej bez zastanawiania sie "no to masz problem". Dostalem wiazanka, ze jestem arogancki itd. Ogolnie z imprezy wyszlismy raczej zkloceni. Po paru dniach dostalem od niej zaproszenie na fb, a potem wiadomosc, przeprosilismy sie nawzajem, pogadalismy, wyszlo ze fajnie jej sie gadalo i ona chcialaby kontunuowac znajomosc na stopie kolezenskiej. Odmowilem oczywiscie. W miedzyczasie poznalem inna swietnie dziewczyne, ukladalo sie nam. W listopadzie wpadlismy na siebie w galerii. Gadka szmatka, pogadalismy pare minut o pracy, studiach, planach. Tyle. 3 tygodnie pozniej napisala, ze nie moze przestac o mnie myslec i zerwala z chlopakiem. Ja odpisalem, ze jestem szczesliwy I mam dziewczyne. Tak mi sie przynajmniej zdawalo. Zaczalem bardzo mocno ja stalkowac w internecie. Fb, Instagram wchodzone po kilka razy dziennie, wystalkowane konto na babskim forum I sledzenie tam jej aktywnosci... Jednoczesnie zaczalem zaniedbywac wlasna dziewczyne, brak ochoty na wyjscia, seks, a ona zakochana. W koncu pare dni przed walentynkami rozstalismy sie. Byla do tej pory nie moze sie pogodzic ze sie rozstalismy, mimo iz mniej wiecej zna sytuacje, a ja jestem w rozkroku. Byla szuka ciagle kontaktu rozdrapunac rany, a mi jednoczesnie brak odwagi na kontakt z ta do ktorej cos czuje. Co robic ?

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam obecnie 17 (rocznikowo 18 lat) i chodzę do 2 klasy liceum profil matematyczno-geograficzny, co równa się z 10h matematyki rozszerzonej i 5h geografii tygodniowo. Godzin jest sporo i jest to naprawdę męczące fizycznie i psychicznie.
    Geografią w ogóle się nie interesuję, te lekcje to męczarnia, olewam je do tego stopnia, że oceny mam naprawdę słabe i na półrocze mogłem mieć 1. Co do matematyki, ostatnio mam trudny psychicznie okres, w dodatku jestem przeziębiony, więc sporo lekcji opuściłem, i zaległości się robią... Jakichś wielkich predyspozycji do matematyki nie mam, ale radzę sobie, upośledzony matematycznie nie jestem.
    Poszedłem na ten profil tylko ze względu na matmę no i geografia wydawała mi się mniejszym złem niż mat-fiz. Wiem co chcę robić, chcę studiować biznes na zagranicznych uniwerkach, rozwijam się w tym kierunku mocno czytając książki niczym Warren Buffet w moim wieku, chcę założyć firmę, mam swoje pomysły cały czas się dokształcam, rodzice gotowi są mi dać pieniądze na start... Ostatnio poszedłem na targi edukacyjne i dowiedziałem się, że na zagranicznych uniwersytetach nie ma jakiegoś wymogu co do konkretnych przedmiotów, żeby wybierać te przedmioty które się naprawdę najlepiej napisze, a ja doskonale wiem że najlepiej napisałbym wos z uwagi na moje zainteresowania i angielski rozszerzony.
    W mojej szkole jest jeszcze możliwość przepisania się na wos-pol, ale wtedy musiałbym użerać się z nauczycielem którego nie lubię i nie umie uczyć, no ale przyjemniej by mi się uczyło samemu, a teraz w sumie użeram się z nauczycielką której też nie lubię i przedmiotu którego nie znoszę czyli geografię...
    Ale z 2 strony szkoda mi tej matmy, no ale jak się okazuje wcale matematyki rozszerzonej nie musze pisać.
    Mam im dać znać do poniedziałku, mirki co robić ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #ekonomia #biznes #studia #matura

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

  •  

    dzisiaj mielismy nowego pomocnika glazurnika no i mowie do kumpla xD nie dawaj mu ukladac plytek bo skoro sie uczy to chyba nic nie umie XD

    "to bedzie jego sprawdzian"

    no i macie picrel wafle gofrowe xD
    #pracbaza #heheszki #takbylo

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2019-03-15-21-26-59-980_com.miui.gallery.png

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    W weekend był u mnie chłopak, mam dwa koty - dwóch braci. Oglądaliśmy sobie film i w pewnym momencie zauważyłam, ze jeden zalotów skacze na drugiego i próbuje „posiąść”, zacząłam krzyczeć, żeby je rozdzielić, mojego chłopaka bardzo to rozbawiło. Do dzisiaj śmieje się ze mnie, ze mam homoseksualne koty. Opowiedział te historie wszystkim naszym znajomym i teraz nie wiem co robić bo każdy się z tego nabija i śmieje się z moich kotow. Przeczytałam w internecie, ze takie zachowania nie maja podłoża seksualnego i są przejawem dominacji, ale mimo to mój chłopak i nasi znajomi cały czas rzucają w moja stronę docinki o tym, ze mam zboczone koty, ze to nienormalne. Nie wiem co zrobić wkurza mnie ich gadanie, ze jestem nietolerancyjna dla mniejszości seksualnych ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mircy, jak żyć? Jest mi ciężko, może i z błahych powodów, ale naprawdę ciężko... Wczoraj przeżyłam rozstanie i o ile myślałam, że już mi ulżyło, bo przestanę się martwić (bo wszystko sobie wyjaśniliśmy), tak dziś mam huśtawki nastrojów. Dzisiaj nie zdałam egzaminu z przedmiotu, na który poświęciłam naprawdę dużo czasu, więc tym bardziej boli. Dowiedziałam się, że mam do zapłaty 2000 (jak dla mnie to dość dużo pieniędzy), a przy tych studiach nie ma kiedy iść do pracy, przy projektach siedzę po nocach... W dodatku mam teraz zaległości od początku semestru, bo uczyłam się na ten trzeci termin egzaminu. Jedyne co mi przychodzi teraz do głowy, to zrezygnowanie ze studiów, ale wtedy koniec... Koniec wszystkiego, nie będę mieć za co żyć, do pracy w zawodzie nikt mnie nie przyjmie bez papierka. Rodzice już teraz mają problemy z pieniędzmi, a jak się dowiedzą, że płacili za mieszkanie na darmo...

    Wiem, że ludzie mają gorsze problemy, ale jestem słaba psychicznie, słaba fizycznie i bardzo przeżywam. Nie śpię, bo męczą mnie myśli o tym, co było, a nie wróci; nie mogę się też uspokoić, przez nerwy nie śpię i nie jem, jedną porcję dania jadłam dwa dni i nic więcej nie zjadłam do tej pory. Chwilowo nie wiem jak żyć, nie widzę celu w życiu. Nie cieszy mnie muzyka, niezbędny element codziennego życia, a cisza mnie dobija. Tak jak mówiłam, wiem, że to problemy błahe, ale ja nie umiem sobie z nimi poradzić. Co zrobić?

    "Pasję" mam, która zawsze mnie uspokajała, ale obecnie nerwy i za duży natłok myśli w trakcie, plus presja, bo projekty na studia. Studiami też ciężko się zająć przy natłoku myśli. Jeszce raz, jak sobie poradzić?

    pokaż spoiler Tak naprawdę nie oczekuję odpowiedzi, choć byłoby miło, gdyby ktoś coś doradził. Musiałam się wygadać, może mi od tego trochę ulży


    #problemypierwszegoswiata #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    Ogólnie ludzie tak mają, że jak widzą zdjęcie USG to nawet się nie przyjrzą a już zaczynają gratulować. Dlatego czasem wstawiam gdzieś to zdjęcie czy wysyłam ludziom, żeby mogli mi pogratulować pięknego polipa na pęcherzyku żółciowym xD
    Czekam na gratulacje, wychowam jak swoje.

    #heheszki #rakcontent #logikarozowychpaskow

  •  

    Morelka dzisiaj znowu jedzie do weteryniarza, zapalenie pęcherza. Wczoraj była bardzo dzielna (。◕‿‿◕。)

    #pokazkota #kitku #morelka #koty

  •  

    Siedzialam sobie na lawce na peronie i jakas Pani dala mi karteczke, gdzie bylo napisane: "Zywy Rozaniec, zapisy nr tel. XXX". Zrobila to bez slowa wyjasnienis i poszla. Co to jest? Ktos tez doswiadczyl tego mistycznego zjawiska? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #warszawa #chrzescijanstwo

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Rea_Achillea

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)