•  

    próbuję zrobić znalezisko tego świetnego materiału na temat sztucznej inteligencji, ale próbuję od godziny i ładowanie filmiku stoi w miescu (WTF?!) internet działa mi swietnie, więc to wina wykop.peel. Nie mniej wrzucam chociaż link na mirko. Serdecznie polecam. Uważam, że BaldTV robi najwyższej klasy research na Youtube.

    https://youtu.be/L5pPhHXUrzs

    #nauka #technologia #sztucznainteligencja #nwo #programowanie #totalnainwigilacja
    pokaż całość

    +: Cronox
    •  

      @Regis_II: Z BaldTV problem jest taki że jego historyjki brzmią wiarygodnie i przekonująco do czasu aż nie trafi się ktoś kto akurat zna daną tematykę.

      55 sekunda filmu o polach morficznych. Ptaszki latają majestatycznie w tle, pompatyczna muzyczka podkręca atmosferę a gość wygłasza śmiałą tezę:

      W takim stadzie szpaki zmieniają kierunek lotu jednocześnie i bezopóźnieniowo [...] jakby kierował nimi jeden umysł.

      A w praktyce, obserwując tę gromadę ptaków możemy zauważyć w niej rozchodzące się fale - które są skutkiem ograniczonej prędkości propagacji informacji o zmianie kierunku lotu.

      1:48 w tym samym filmie autor wspomina o algorytmie symulującym takie gromady ptaków. Algorytm zaimplementowany jest tak aby każdy ptak podejmował indywidualne decyzje na podstawie obserwacji swojego środowiska. Jako że jest to symulacja to środowisko jest w pełni kontrolowane przez programistę i wie on że żadne dodatkowe dane nie są przekazywane między wirtualnymi ptakami. A mimo to autor filmu stawia kolejną tezę:

      Jest tylko jeden problem: wirtualne stado w komputerze kontroluje jeden centralny procesor i jeden program niczym jeden elektroniczny umysł.

      Gość nie ma pojęcia o czym mówi ale mówi to z ogromnym przekonaniem.

      I teraz pytanie: Skoro w ciągu pierwszych dwóch minut filmu przyłapałem go na dwóch ściemach bo akurat znam temat to czy powinienem mu ufać w innych poruszanych przez niego kwestiach w których nie mam wiedzy?
      pokaż całość

      źródło: youtube.com

    •  

      @Regis_II @cccn @AdireQ

      nie ma co się za bardzo podniecać tym baldtv. IMO ruska agentura, która jest właśnie na etapie zbierania stadka bezkrytycznych i wiernych foliarzy dookoła swojego kanału.

      Proszę posłuchajcie kwadratowego akcentu tego gościa i wymowy obcojęzycznych nazw - to nie może być Polak*. Są jeszcze mocniejsze poszlaki ale musiałbym Was odsyłać do merytorycznej zawartości poszczególnych filmów - strata czasu (hicior warto jednak przytoczyć: raz gładko stwierdził, że Polska była integralną częścią ZSRR - nie znam i nie wyobrażam sobie nawet największego głąba, który by coś takiego powiedział, a przecież bald to "mądry pan")

      *Żebym został dobrze zrozumiany - nie jestem jakimś tam szowinistą, który gardzi obcokrajowcami - chodzi o to, że gość bezczelnie podaje się za krajana oraz przemyca sporo prorosyjskich i antyzachodnich akcentów. Nie ufam
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Dalczego - DO KURWY NĘDZY - próbuję wrzucić znalezisko, ale nie mogę, bo się ładuje przez 30 minut, pomomo kilku prób. A tymczasem dokłądnie moje znalezisko, z takim samym opisem jest dodawane przez wykop.pl w PROPONOWANE" ?!???!

    +: Cronox
  •  

    Naczytałem się w swoim życiu sporo na tematy kosmologii, astronomii, fizyki (popularnonaukowej), przyrodoznawstwa, ewolucjonizmu. Te nauki łaczą się w całość i współtworzą całkiem zgrabny, hipotetyczny obraz rzeczywistości. Czytając to wszystko mogłem nabrać przekonania, że życie, cała przyroda ożywiona, pochodzi od pierwotnej prymitywnej prakomórki żyjącej, która powstała przez przypadek na naszej planecie około 4 miliardy lat temu.

    Ewolucja jest pięknym i zgrabnym konstruktemm, dlatego jestem zwolennikiem teorii ewolucji. Przyokazji nie przestaję rozmyślać o tym wszystkim i analizowac rozmaite punkty widzenia. Dlatego nie dając sie zaszantażować emocjonalnie, muszę stwierdzić, że ewolucjonizm, pomimo przekonujących argumentów, również zawiera założenia, które kłócą się ze zdrowym rozsądkiem i należy niektóre rzeczy przyjąć na wiarę. Nie mówię o wierze transcendentalnej, lecz o tym, że cała ewolucjonistyczna koncepcja zawiera w sobie tezy, które zaakceptować można jedynie zawieszając myślenie zdroworozsądkowe.

    Nie sposób przedstawić wszystkie argumenty w jednym wpisie, jednak moge zaprezentować jeden z wielu.

    Kiedy słyszymy o poczatkach życia, często słyszymy, czytamy o czyś takim jak "pierwsza prymitywna prakomórka". Uważam, że określanie pierwszej prakomórki mianem "prymitywnej", jest ogromnym nadużyciem i próbą maskowania faktu, iż pierwsza, "prymitywna" forma żyjąca, zawierająca kod genetyczny i podstawowe częsci budulcowe umożliwiające jej przetrwanie i replikację, była niesamowicie skomplikowaną i wyspecjalizowaną formą istnienia biologicznego.

    Ewolucjoniści uważają, że pierwszym organizmem żywym była komórka prokariotyczna o budowie zbliżonej do współcześnie występujących, "prymitywnych" bakterii.

    Komórka prokariotyczna zawiera:

    nukleoid;
    rybosomy;
    błonę i ścianę komórkową;
    cytoplazmę;
    wakuole
    pilusy (pile);
    ew. także wici i fimbrie[1].


    Sam nukleoid („chromosom bakteryjny”) jest:

    podstawową strukturą przechowującą bakteryjny materiał genetyczny, będący dwuniciowym helikalnym DNA tworzącym zamknięty okrąg. Zwinięty jest w ok. 40 pętli przy centralnie leżącym rdzeniu zbudowanym z RNA i białek histonopodobnych (→ histony), zasadowych białek HU i H. Nukleoid jest połączony z plazmalemmą, tworzy go 700–9 500 kbp i ma wielkość ok. 100-200 nm.

    To są miliardy genów spiętych w złożony łańcuch! Doprawdy "prymitywny" to układ. Wciąż pamiętajmy, że to tylko część całego żyjącego "prymitywnej" komórki.

    Jednak nie tylko nukleotyd, lecz każda z wymienionych części budulcowych jest konstrukcją niebywale skomplikowaną i współistniejącą z pozostałymi w niesamowicie zbalansowanym układzie, systemie współzależności. Cały system natychmiast uległby destrukcji bez którejkolwiek z pozostałych części.

    Ważne, żeby pamietać, że wedle teorii ewolucji warunki konieczne do powstawania złożonych struktur biologicznych pierwszej "prymitywnej" formy życia musiały być bardzo aktywne, wręcz agresywne i tym samym destrukcyjne dla hipotetycznych złożonych układów żyjących. Jeżeli w tych skrajnych warunkach powstawało coś złożonego, to równie dobrze ulegać to mogło natychmiastowej destrukcji w wyniku agresywnego, aktywnego chemicznie i fizycznie środowiska zewnętrznego.

    Mógłbym drążyć ten temat, jednak zdaje się, że na początek wystarzczy. Nazywanie pierwszej formy żyjącej "prymitywną" jest oszustwem i próbą maskowania problematycznego faktu, iż była to forma żyjąca niebywale skomplikowana. Jak coś tak skomplikowanego mogło powstać przez przypadek i przetrwac pomimo destrukcyjnego otoczenia, a nastepnie replikowć i zdobywając energię i materię z otoczenia umożliwiajacą budowę kolejnych kopii, masy biologicznej? Doprawdy wielkiej wiary trzeba, by uwierzyć, żę coś podobnego mogło powstać przez przypadek.

    #ewolucja #zasadaantropiczna #entropia #biologia #nauka #mysleniekrytyczne #sceptycyzm
    pokaż całość

    •  

      cała ewolucjonistyczna koncepcja zawiera w sobie tezy, które zaakceptować można jedynie zawieszając myślenie zdroworozsądkowe.

      @Regis_II: NIE

      Kiedy słyszymy o poczatkach życia, często słyszymy, czytamy o czyś takim jak "pierwsza prymitywna prakomórka".

      @Regis_II: To nie jest jakiś dogmat ewolucji xD Możesz sobie ją nazywać zaawansowaną- zależy co weźmiesz za punkt odniesienia.

      To, że ty nie wiesz, albo że nikt jeszcze nie odkrył pewnych rzeczy nie uderza w żaden sposób w ewolucję. Wiedza o tym jak dokładnie powstała pierwsza komórka nie jest potrzebna nijak do udowodnienia ewolucji, ona już dawno i na wiele sposobów udowodniona została.
      pokaż całość

    •  

      @Regis_II: też lubię sobie poczytać o ewolucji i nie ma tam nic o powstaniu życia, tym zajmuje się natomiast abiogeneza i raczej nie traktuje o tym, że powstała od razu komórka, ale o powstawaniu kolejnych elementów układanki.

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    1 Jana 2:15-17:

    "(15) Nie miłujcie świata ani tych rzeczy, które są na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. (16) Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i pożądliwość oczu, i pycha życia, nie jest z Ojca, ale ze świata. (17) I świat przemija wraz z pożądliwością swoją; ale kto pełni wolę Bożą, trwa na wieki. "

    Rzeczą, która prowadzi wojnę przeciwko duszy jest ten świat, który bezustanni naciska na każdego, by się do niego upodobnił, by się dostosował. Czy tego chcesz czy nie, świat bezustannie wywiera nacisk również na ciebie, byś przyjął jego formę, jego styl życia. Świat zrobi wszystko, żeby nas do siebie upodobnić. "Nie młujcie świata, ani tych rzeczy, które są na świecie" oznacza: "nie upodabniaj się do niego. Nie przyjmuj jego realiów, jego cech, jego usposobienia, aby nie kształtował tego, jak żyjesz!" Świat bezustannie pragnie nas skazić i upodobnić nas do niego.

    Jakie to w dzisiejszych czasach trudne do uniknięcia, jak podstepnie jesteśmy podchodzeni! Na przykład - czy wiesz, jakie urządzenie trzymasz w ręce? Czy zdajesz sobie sprawe z tego, jak niszczycielską moc ma twój smartfon z dostępem do internetu?! W ogóle odchłań mediów, to stół suto zastawiony przez Szatana. Nie kłam, że patrząc na to wszystko, co przedstawiane jest w mediach pozostajesz czysty. Nie kłam, że jestes odporny na wpływ najgenialnieszego ze zwodzicieli, tylko dlatego, że zachowujesz pozory pobożności!

    Musisz wiedzieć, że zawsze stajesz się tym, czym się karmisz – to jest stara pawda, głoszona od tysięcy lat i potwierdzona prez współczenych psychologów. Dlatego w 1 Koryntiam 10:21 jest napisane: "(21) Nie możecie pić kielicha Pańskiego i kielicha demonów; nie możecie być uczestnikami stołu Pańskiego i stołu demonów."

    Jeżeli tak chętnie żywisz się ze stołu demonów, to znaczy, że kochasz świat. A jeżeli kochasz świat, to tak, jakbyś nienawidził Boga...

    Jeszcze 100 lat temu ludzie nie podlegali wpływom mediów. Dziś sytuacja jest zgoła odmienna. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak wiele świata przychodzi do ciebie przez internet i telewizję?

    Jeśli chcesz mocny punkt odniesienia, by zdać sobie sprawę z tego, w jakim miejscu się znajdujemy, to popatrz na reklamy i teledyski. To jest wnikliwe ozdwierciedlenie naszego społeczeństwa i świata. Reklamy i teledyski w brutalny sposób przedstawiają prawdę o tym świecie. Mówią, jak masz myśleć o seksie, o alkoholu, w jakich miejscach masz się bawić. Pokazują jaki masz mieć stosunek do pieniędzy, prestiżu, pokazują jak możesz się komuś odgryźć, jak się pysznić i czerpać radość samego siebie, jak się ubierać i jakie gwiazdy ubóstwiać.

    Wpływ jakiemu dziś podlegamy, jest nieporównywalnie większy niż kiedykolwiek wcześniej w historii ludzkości. Dodatkowo czuwają nad tym wybitni specjaliści od manipulacji i inżynierii społeczenej. Do twojego domu, do twojej głowy wtłaczają masowo śmieci, abyś się upodobnił tak bardzo, jak to tylko możliwe.

    Bracie, Siostro! Musisz toczyć walkę. Jeżeli po prostu usiądziesz wygodnie, to zostaniesz pożarty. Pamietajmy o duchowych siłach, które mają władzę nad światem. Zawsze pamietajmy słowa apostoła Jana: "Wiemy, że jesteśmy z Boga, a cały świat lezy w mocy złego..." (1 Jana 5:19).

    #biblia #religia #ewangelia #wiara
    pokaż całość

  •  

    Ostatnio kilkukrotnie zostałem wyśmiewany, że Jezus Chrystus nie istniał. Zarzut jest groteskowy, ale znalazłem chwilę na wstępne wyjaśnienia.

    Testimonium Flavianum – znajdujące się w Dawnych dziejach Izraela XVIII 63-64 Józefa Flawiusza świadectwo pisane na temat Jezusa.


    I był w tym czasie Jezus, człowiek mądry, jeśli godzi się nazywać go człowiekiem, działał on bowiem cuda i nauczał wśród tych, którzy z radością przyjmowali prawdę. Przyciągnął on do siebie wielu spośród Źydów i wielu spośród pogan. On to był Chrystusem. A kiedy Piłat, za namową pierwszych wśród nas mężów, skazał go na krzyż, ci którzy go miłowali nie opuścili go; ukazał się im on bowiem żyw ponownie na trzeci dzień, tak jak to boscy prorocy ten i dziesięć tysięcy innych cudów o nim zapowiedzieli. A plemię chrystian, od niego się zwących, nie zaginęło aż po dziś dzień."

    — Józef Flawiusz , Dawne dzieje Izraela.

    Są jeszcze dwa fragmenty flawiusza, które wzmiankują o 1) Jezusie Chrystusie 2) o Janie Chrzcicielu zgodnie z podabiem Ewangelii.

    "(...) Festus był zatem umarł, lecz Albinus wciąż był w drodze; zebrał więc on sanhedryn sędziów, i przywiódł przed nich brata Jezusa, którego zwali Chrystus, imieniem Jakub, i jeszcze innych. A kiedy powiedział przeciwko nim zarzuty jako łamiącym prawo, oddał ich na ukamienowanie."

    — Józef Flawiusz , Dawne dzieje Izraela (XX, 200nn).

    " A część Żydów sądziła, że zniszczenie Herodowego wojska przyszło od Boga, i sprawiedliwym to mniemali, jako kara za to, co uczynił z Janem, który był zwany Chrzcicielem: Herod bowiem zabił go, który był mężem sprawiedliwym i nakazywał Żydom cnotliwość, aby byli sprawiedliwymi jeden drugiemu, i pobożni wobec Boga, i tak przychodzili do chrztu; gdyż obmycie [wodą] było mu miłe, jeśli się mu poddali nie dla obmycia z grzechu, ale dla oczyszczenia ciała (...) Herod bowiem obawiał się, iżby poważanie jakie Jan miał wśród ludu nie uczyniło go skłonnym do wzniecenia powstania (...) Został on zatem zesłany jako więzień z podejrzenia Heroda do Macherontu, o której to twierdzy wcześniej wspominałem, i tam został stracony.


    — Józef Flawiusz , Dawne dzieje Izraela (XVIII 5:2)

    #biblia #jezus #religia #chrzescijanstwo #historia
    pokaż całość

  •  

    Mirasy i Mirabelle. Oto kolejny wpis dotyczący spraw biblijnych.
    ----------------------
    W ramach wstępu. Dla ludzi wierzacych może być on przypomnieniem lub uzupełnieniem wiedzy. Dojrzałych niewierzacych po prostu zachęcam do poszerzenia swojej wiedzy na temat religii jako zjawiska. Mam kilku bliskich znojomych agnostyków i ateistów, a moim najbliższym przyjacielem od czasów studenckich, przez kilka lat był skrajny ateista, do którego po dziś dzień mam ogromny szacunek za to własnie, iż on odwzajemniał to pozytywne nastawienie, z czego wynikały piękne, wielogodzinne i budujące nas obojga dyskusje. Dziś mój dawny przyjaciel jest agnostykiem, a ja ubogaciłem się w taki sposób, że daleko mi do bezrozumnego kreacjonizmu (lecz mam głębokie przeświadczenie o istnieniu Stwórcy). A teraz do rzeczy.
    -----------------------

    W Starym Testamencie ukrytych jest wiele symbolicznych odniesień do Mesjasza, których nikt nie rozumiał, dopóki na Ziemi nie pojawił się Jezus Chrystus. Nie rozumieli ich ani Żydzi, ani uczeni w pismach, ani ci którzy pisali te prorocze teksty, ani nawet te osoby, których historie są opisane w tych fragmentach. Wszystko wyjaśniło się dopiero z czasem...

    Człowiek, który stał się początkiem rodu  Izraelskiego, Abraham nie mógł mieć dzieci ze swoją ukochaną żoną Sarą (ona była bezpłodna).  W tamtych całkowicie odmiennych kulturowo, zamierzchłych czasach płodność i posiadanie męskiego potomka było bardzo ważne, wręcz fundamentalne z punktu widzenia nie tylko walki o jakość życia, przekazania dziedzictwa, lecz przede wszystkim zwyczajnie jako podstawa biologicznego przetrwania.

    Księga rodzaju 15: 2-6

    "Abram odpowiedział: Panie Boże, cóż mi możesz dać, gdy ja schodzę bezdzietny, a dziedzicem domu mego będzie Eliezer z Damaszku. (...) (4) Wówczas doszło go słowo Pana: Nie ten będzie dziedzicem twoim, lecz ten, który będzie pochodził z wnętrzności twoich, będzie dziedzicem twoim. (5) Potem wyprowadził go na dwór i rzekł: Spójrz ku niebu i policz gwiazdy, jeśli możesz je policzyć! I rzekł do niego: Tak liczne będzie potomstwo twoje. (6) Wtedy uwierzył Panu, a On poczytał mu to ku usprawiedliwieniu."

    A więc Sara była bezpłodna, gdy była młodą kobietą, więc tym bardziej nie powinna urodzić, gdy już się zestarzała. Nie mniej po wielu latach Sędziwa już, 90-letnia Sara zaszła w ciążę i urodziła Abrahamowi potomka - Izaaka. Izaak był długo wyczekiwanym cudem, najukochańszym, pierworodnym synem, dziedzicem, który miał przejąć wszystko po Abrahamie.

    Bóg jednak wydał makabryczne polecenie Abrahamowi. Szok i zdziwienie Abrahama musiało być ogromne. Literalnie usłyszał Głos Boga, który przekazał mu taki makabryczny rozkaz. Księga rodzaju 22:

    (1) Po tych wydarzeniach wystawił Bóg Abrahama na próbę i rzekł do niego: Abrahamie! A on odpowiedział: Otom ja. (2) I rzekł: Weź syna swego, jedynaka swego, Izaaka, którego miłujesz, i udaj się do kraju Moria, i złóż go tam w ofierze całopalnej na jednej z gór, o której ci powiem. 

    Bóg nakazał Abrahamowi, by złożył w ofierze Izaaka... Nakazał zarżnąć w ofierze ukochanego, jedynego syna - Izaaka i spalić go jak ofiarę całopalną. Do ostatniej chwili Abraham był gotów poświęcić życie ukochanego syna. Trudno wyobrazić sobie dramat, jaki Abraham musiał przeżywać w tej sytuacji. Pewne jest, że jego miiłość do Izaaka była najgłębszą, najszczerszą ojcowską miłością. Z Izaakiem łączyło się tez całe dziedzictwo Abrahama. No ale cóż - on SŁYSZAŁ GŁOS BOGA. Rozkaz Boga był dla niego z pewnością szokiem, powodem do rozpaczy.

    (10) I wyciągnął Abraham swoją rękę, i wziął nóż, aby zabić syna swego. (11) Lecz anioł Pański zawołał nań z nieba i rzekł: Abrahamie! Abrahamie! A on rzekł: Otom ja! (12) I rzekł: Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic, bo teraz wiem, że boisz się Boga, gdyż nie wzbraniałeś się ofiarować mi jedynego syna swego. (13) A gdy Abraham podniósł oczy, ujrzał za sobą barana, który rogami uwikłał się w krzakach. Poszedł tedy Abraham, a wziąwszy barana, złożył go na całopalenie zamiast syna swego. 

    Abraham stał już z uniesionym nożem, lecz pojawił się anioł, który powstrzymał go i nakazał, by zamiast Izaaka Abraham złożył w ofierze zwierzę – baranka.

    Mamy tu mnóstwo symboliki i ukryte proroctwo, którego nikt nie rozumiał, aż do czasu przyjscia Jezusa Chrystusa (Baranka Bożego). A pamiętajmy, że działo się to około 2000 lat przed Chrystusem.

    1) W związku z tym, że Abraham oddał się Stwórcy i był gotów poświęcić życie swojego ukochanego syna, Bóg zawarł z nim przymierze i obiecał, że w jego linii rodowej urodzi się zbawca świata – Mesjasz.

    2) Izaak był jedynym, ukochanym synem , "oczkiem w głowie", cudownie narodzonym dziedzicem, długo oczekiwanym, najważniejszym dla ojca dzieckiem, jedynym dziedzicem, który od ojca otrzyma wszystko. Odbyło się to w taki sposób, bo było zapowiedzią tego, kim będzie Mesjasz. Właśnie taka relacja, jak się okazało, jest między Jezusem Chrystusem i Bogiem Ojcem.

    Ewangelia Łukasza 3:21,22

    (21) A gdy wszystek lud przyjmował chrzest i gdy Jezus został ochrzczony i modlił się, otworzyło się niebo (22) i zstąpił na niego Duch Święty w postaci cielesnej jak gołębica, i odezwał się głos z nieba: Tyś jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem. 

    3) Nie bez powodu Izaak urodził się w cudowny, niemożliwy sposób, który musiał być Boża ingerencją. Była to aluzja i zapowiedź cudownych narodzin Mesjasza i podkreślenie absolutnej wyjątkowości Syna, dziedzica.

    Ewangelia Łukasza: 1:30-33

    30) I rzekł jej anioł: Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. (31) I oto poczniesz w łonie, i urodzisz syna, i nadasz mu imię Jezus. (32) Ten będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego. I da mu Pan Bóg tron jego ojca Dawida. (33) I będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a jego królestwu nie będzie końca.

    4) Abraham przeszedł próbę, która polegała na sprawdzeniu gotowości złożenia w ofierze życia ukochanego syna - Izaaka. To dlatego, że Bóg chciał zawrzeć przymierze z nieprzypadkowych  człowiekiemi, bowiem w linii rodowej tego człowieka miał się pojawić potomek, który okaże  się ukochanym Synem Bożym, który odda swe życie w ofierze.

    Rzymian 8:31,32

    (31) Cóż tedy na to powiemy? Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam? (32) On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale go za nas wszystkich wydał...

    5) Bóg nakazał Abrahamowi, by jednak nie zabijał Izaaka, lecz baranka. Baranek umarł zamiast Izaaka - symbolizuje to śmierć Jezusa zamiast ludzkości. Jezus jest nazwany Barankiem Bożym bez skazy (bez grzechu), który gładzi grzechy świata.

    Ewangelia Jana 1:28,29

    (28) To się działo w Betabarze za Jordanem, gdzie Jan chrzcił. (29) Nazajutrz ujrzał Jezusa, idącego do niego, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata.

    W Starym Testamencie jest mnóstwo innych, zadziwiających, ukrytych symboli i proroctw dotyczących Mesjasza. Ale o tym w kolejnych odsłonach mojego cyklu "czysta ewangelia" ;)

    #czystaewangelia #chrzesciajanstwo #teologia #kosciol #prawdaobiblii #biblia
    pokaż całość

  •  

    Kubeł zimnej wody na głowy zacietrzewionych ludzi, którzy tak zajadle walczą z Kościołem.

    #bekazateistow #gimboateizm #marksizmkulturowy #wojnacywilizacji #wojnaidei

    źródło: a9000.jpg

    •  

      @Regis_II: Przepraszam, a czym oni mierzyli religijność?

    •  

      Wiele osób powtarza że korelacja nie oznacza przyczynowości
      korelacje między religijnością a przestępczością (a raczej jej brakiem) widać aczkolwiek nie oznacza to że religijność ma jakikolwiek wpływ na przestępczość, może być podobna do korelacji przedstawionych na różnych wykresach wyżej.
      Na przykład: może być tak jak napisał @byynajmniej
      > Główną przyczyną są rozerwane więzi społeczne w wyniku przesiedleń, czego przykładem jest np. brak takiej "czujności sąsiedzkiej" jaka to istnieje we wschodniej i południowej części PL. Po prostu tam gdzie ludzie się mniej znają/mają wyjebane na siebie to łatwiej jest popełnić jakieś przestępstwo (te wymienione w artykule) + częściej różne przestępstwa się zgłasza
      związana z tym może być mniejsza religijność osób przesiedlonych ze względu na mniej zakorzenione tradycje rodzinne, regionalne.
      powyższy przykład jest jedynie moim domysłem nie mam żadnych dowodów na poparcie tej hipotezy.

      I przy okazji jeśli się wypowiadacie na jakiś temat to popierajcie go dobrymi argumentami bo argumentu typu:
      -Jesteś idiotą
      -Bo tam nie ma co kraść
      -porównaj to z religijnością a przestępczością w Meksyku (co ma do tego Meksyk jeśli dyskutujemy w skali kraju nie świata?) oraz odnoszenie się do całkowicie innych kręgów kulturowych i religijnych
      -o kurcze rzeczywiście, jutro lecę do empiku na dział fantasy po biblię i koniec tego złego przestępczego życia, tylko prawdziwa wiara mnie wyzwoli.
      -Przepraszam, a czym oni mierzyli religijność? (równie dobrze można by zapytać a jak oni niby zmierzyli odległość do księżyca bo chyba nie linijką?)
      To żadne argumenty
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (111)

  •  

    MIirasy i Mirabelle. Jakem ja szczęsliwy!

    Miesiąc temu złożyłem wypowiedzenie z pracy. Praca niefajna, monotonna. Ja miałem to szczęście,że chcieli we mnie inwestować i szkolili mnie na nieco wyższe stanowisko. Generalnie praca polega na tym, że stoisz i montujesz elementy podzespołów do ciężarówek. Stoisz w bezpośrednim sąsiedztwie z innymi pracownikami, na wyciągnięcie ręki. Montujesz i sobie gawędzisz. Każda maszyna ma licznik cyklu. Musisz zmieścić się w czasie cyklu, żeby ci zielona lampka nie migała.

    Jeżeli mieścisz się w czasie cyklu, to linia produkcyjna sobie płynnie jedzie. Każdy przeszkolony pracownik zawsze mmieści się w cyklu i wszystko jest w pożądku. Nowi pracownicy czasami spowalniają, a że co chwilę ktoś się zwalnia i zatrudniają nowych, to na linii zawsze jest kilku niedoświadczonych ludzi.

    Mimo wszystko pracownicy wyrabiali normy. Nad linią produkcyjną wisi monitor, który pokazuje ile wg. planu mamy sztuk do zrobienia w ciągu zmiany, ile już zostało wyprodukowane. Jednak kiedy udało się wbić licznik na rekord, to w następnym tygodniu plany produkcyjne były zwiększane. Ludzie dawali z siebie maksimum, kierownictwo wiecznie niezadowolone, lider biega, krzyczy, nerwówka, chamstwo. Udaje się nieznacznie podźwignąć wynik o kilka sztuk. Za tydzień TADAM! Plany produkcyjne zwiększone.

    Ludzie naparzają jak chińczycy, aż śmiesznie to wygląda, presja ogromna. Człowiek wylewa siódme poty, w tle słyszy krzyki lidera, czuke srogie spojrzenia wiecznie surowego i niezadowolonego kierownika, ogląda się za siebie, bo wszędzie czają się czujne oczy, które z surowością ukaraja jakąkolwiek swobodę ruchów. I jedneg dnia, po jakimś miesiącu starań, jednego tylko dnia udaje się wbić wynik o kolejne kilka sztuk powyżej poprzedniego rekordu. I co. TADAM! "Jeżeli byliście w stanie zrobić 170 sztuk, to znaczy, że jesteście w stanie zrobić 180 sztuk w czasie zmiany."

    Człowiek zastanawia się "gdzie ja do jasnej cholery jestem? W jakimś Aushwitz!?"

    Sposób traktowania pracowników na granicy mobbingu. Teksty typu: zatrudnimy na wasze miejsce "Ukraińców", tłamszenie pracowników, strofowanie za byle co. szkoda gadać, bo tego było bardzo dużo. Człowiek czuł się zaszczuty i cały czas utrzymywany w przekonaniu, że jest złym pracownikiem, cokolwiek by nie robił, to będzie źle i niewystarczająco.

    Pewnego dnia, zupełnie bez najmniejszego powodu liderka oznajmiła, że "od dziś wprowadzamy kategoryczny zakaz prowadzenia rozmów w pracy. Kto zostanie przyłapany na rozmowie dostanie upomnienie. Jeżeli drugi raz zostanie złapany na rozmowie, to będzie nagana"....

    Kiedy skończyła to mówić podszedłwm do niej i powiedziałem:
    Ja - poproszę dwie kartki A4.
    Liderka spojrzała podejrzliwie i zapytała - a po co ci?
    Ja - potrzebuję, to pilna sprawa.

    Liderka dała mi kartki. Napisałem: "RegisII miejscowość XXXX dnia 07.08.2018 - Wypowiadam umowę o pracę z zachowaniem okresu wypowiedzienia zgodnego z umową o pracę.... Podpisano RegisII."

    Wielkie zaskoczenie, zdziwienie, bo przecież miałem mdostać awans w bliżej nieokreslonej, ale niedalekiej przyszłości.
    Kierownik zaskoczony. Wszyscy zaskoczeni. Moja żona zdenerwowana. Rodzice zmartwieni.

    I wiecie co? Pierwszego dnia poszukiwania pracy otworzyłem oferty pracy. na OLX w mojej miejscowości ponad 100 ofert. w Urzędzie Pracy jeszcze więcej. Na lokalnych portalach drugie tyle.

    Wybrałem 5 ofert, które wydały mi się najlepsze, wydrukowałem dobrze zrobione CV i listy motywacyjne i pojechałem osobiście do tych firm. Ubrałem się elegancko, ale bez marynarki, bo jest zbyt ciepło. Wszedłem do pierwszej firmy, kierowniczka była zaskoczona, bo nie byłem umówiony, ale akurat miała czas. Przeczytała moją aplikację, pół godziny rozmowy w bardzo miłej atmosferze i mam pracę. 3700 zł brutto na okresie próbnym, praca od Poniedziałku do piątku od 8 do 16.

    Dziękuję rynkowi pracy za możliwość przebierania w ofertach wszelkiego rodzaju.

    nie dajcie sobą pomiatać i korzystajcie z warunków na dzisiejszym rynku pracy.

    #pracbaza #praca #szefowiewrogowie #mobbing #chwalesie
    pokaż całość

  •  

    Z pozdrowieniami dla gimboateuszy. Od jutra na wykopie trochę się polepszy. :)

    źródło: Kubuś.jpg

  •  

    Marzy mi się mega długi wypad pieszo w Polskę, bez konkretnego celu, po prostu przed siebie pprzez powiedzmy miesiąc. W ręku mapa i od punktu do punktu na nogach. Decyzję o nastepnym punkcie docelowym podejmowałbym na bieżąco. Oczywiście aparat fotograficzny i gitara na plecach.

    #wluczykij #obiezyswiat #samotnik #introwertyk #przygoda #transcendencja pokaż całość

  •  

    Siemano Mirki i Mirabelle. Pijcie zemno kompot.

    Ten wpis to #chwalesie , ale mam też nadzieję, że niektórych z was zainspiruję.

    Ponieważ żyjemy na tym świecie tylko raz, szkoda czasu na użalanie się nad sobą, na narzekanie na świat, ludzi, historię, parawany na plażach i neomarksistów. Trzeba śmiało złapać życie za bary i podejmować wyzwania. W majestacie miłości i śmierci wszelkie nasze obawy są naiwną igraszką. Dlatego ja nie nie chcę, żeby moje życie wyglądało jak "dzień świstaka" #pdk kilka lat temu miałem egzystencjalny kryzys, który sprawił, że zaparłem się z całych sił i odmieniłem zycie. Stałem się nowym człowiekiem.

    -założyłem rodzinę, mam już dwójkę dzieci planujemy z żoną trzecie,
    -uczę się nowych rzeczy cidziennie. Codziennie chcę być lepszy.
    - pracuję nad sobą, nad swoim charakterem, słabościami,
    - walczę z egoizmem, uczę się pokory i dostrzegania człowieka w każdym człowieku.
    -gram w zespole na gitarze, układam muzę na komputerze,
    - czytam regularnie książki różnego gatunku (szczególnie popularno-naukowe),
    - słucham wykładów na YT i TED, staram się uczciwie i wyrozumiale zapoznać z jak najszerszym spektrum światopoglądów, kultur.
    - za rok planuję rozpocząć drugi kierunek studiów, przekwalifikować się na zawód techniczny.
    - założyłem pasiekę, żeby na miodzie dorobić

    Poza tym....

    Sprzedałem mieszkanie i rozpocząłem budowę domu. Pieniadze mam tylko na materiały budowlane (i nawet trochę mi zabraknie), więc buduję dom własnymi rencyma. Wystrzegam się z całej siły kredytu. ŻADNYCH KREDYTÓW. Chcę być wolnym człowiekiem, na tyle, na ile da się w tym dziwnym świecie.

    Rowy pod ławę fundamentów kopałem sam, szpadlem. Mam mocno pochyły teren budowy, roznica poziomów terenu pod domem, to 2,5 metra.... Dlatego wykop miał miejscami ponad metr głębokości, a i tak musiałem zrobić ławę schodkową.

    Na ławie położyłem około 2500 bloczków fundamentowych, żeby wyjść narożnikami na poziom zero. Murowałem sam i zajęło mi to łącznie 4 miesiące. Pamiętając, że mam oprocz tego pracę zawodową, zespół muzyczny, Kościół, żonę i dwójkę dzieci, rodzinę, z którą chcę mieć żywe relacje.

    Plan budowy mam na 3-4 lata. Nie poddam się już nigdy, aż do nieuchronnej śmierci. Biorę życie na klatę i nie użalam się nad sobą. Moją siłą napędową są dwie majestatyczne uczucia - miłość i świadomość śmierci.

    #praca #senszycia #rodzina #dyscyplina #rozwojosobisty #milosc #smierc #budowadomu #chwalesie #inspiracja
    pokaż całość

    •  

      @Regis_II: @mojezyciebedzieok: też mnie to zastanawiam - wróciłeś do rodziców?

    •  

      @mojezyciebedzieok: @r__k:

      1. Na początku
      przez niecały rok wynajmowałem mieszkanie. Około 1500 zł miesięcznie wynajem i opłaty.

      Miesiąc temu wprowadziłem się do rodziców, którzy mają nowo wybudowany dom 150 mkw. Oszczędzę miesiecznie dzięki temu okolo 1800 zł. Wszystko po to, by jak najszybciej skończyć budowę.

      2. Przemyślenia, które sprawiły zmianę, to głównie szeroka, rozwleczona na kilka lat refleksja na temat świata, ludzi, cierpienia, zasady anteopicznej, kwestii istnienia wszechświata, początku, bytu, ewolucji, Boga itd.

      Fenomenologicznie i refleksyjnie przeżyłem to w głębi i w pełni.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Nawet nie jestem katolikiem. Ale w pewnym momencie zorientowałem się, że nagonka na KK już do zażygania jets wrzucana przez jakichś ideologicznych frustratów.

    OCZYWIŚCIE, że oburzające jest to, że KK nie podejmuje drastycznych i transparentnych działań w walce z pedofilią.

    Pomimo tego nie tracę z oczu faktu, że Kościół Katolicki jest ważną instytucją i częścią kulturowej tożsamości Polaków. Piszę to jako protestant, ale mam świadomość tego, że kultura to coś więcej. Kultura przenika człowieka na wskroś, do szpiku kości. Ciebie też ateisto, ale nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy. Kościół jest w tobie poprzez budowany od dwóch tysięcy lat "system operacyjny", jaki ciebie obsługuje - kulturę.

    Dziedzictwo KK jest ogromne i niedoceniane z powodu gigantycznej, szeroko zakrojonej walki ideologicznej pomiędzy cywilizacją łacińską, a marksizmem kulturowym. A zaiste piękne to dziedzictwo.

    Dlatego właśnie od jakiegoś czasu zakopuję znaleziska o pedofilii w KK, mimo, że mam nadzieję na jak najsurowsze kary dla każdego pedofila.

    Z poważaniem,

    Protestant.

    #pedofilia #kosciol #marksizmkulturowy #ateizmurojony #wojnaidei #kultura #kulturoznastwo
    pokaż całość

  •  

    Joseph P. Overton (1960-2003) wiceprezydent centrum analitycznego Mackinac Center for Public Policy, opracował model inżynierii społecznej zwany „Oknem Overtona”, który zakłada, że każdą ideę – nawet tę, która wydaje się absolutnie niemożliwa do wcielenia w życie – można zrealizować, jeżeli dobierze się odpowiednią strategię.

    Prawidłowe funkcjonowanie modelu zapewniają specjaliści w zakresie kształtowania opinii publicznej, a więc dziennikarze, naukowcy, specjaliści od PR, wykładowcy akademiccy, czy celebryci. Jedni działają świadomie, inni nie. Warunkiem wprowadzenia w życie pożądanej idei jest przejście przez społeczeństwo kilku etapów.

    Prześledźmy jak Okno Overtona przesuwa się w przypadku pedofilii od momentu postrzegania tego tematu jako tabu, aż do legalizacji.

    W społeczeństwach prymitywnych, ktorych nie ma złożonego systemu edukacji, kultury, dorosłość osiaga się, gdy człowiek opanuje prymitywne sposoby przetrwania, jak zbieranie żywności, budowę ziemianki, obsługę prymitywnych narzędzi, itp. Na tym w zasadzie koniec.

    Jak wiadomo, w wysoko rozwiniętym społeczeństwie okres gotowości seksualnej jest odroczony z wielu bardzo ważnych powodów. Kultura wysoka wyształtowała rozmaite mechanizmy odroczenia prokreacji, właśnie po to, by człowiek przed rozpoczęciem życia seksualnego zdobył złożony system kompetemcji społecznych, kulturowych.

    Niemniej dziś okno Overtona stosowane jest do zmiany społecznej postawy względem pedofilii. Najpierw granica ma się przesunąć do wieku wczesnego nastoletniego, co mimo wszystko bedzie wymagało SEKSUALIZACJI psychiki dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, co ma miejsce już w Niemczech, Szwecji, Holandii itd.

    Poniżej przedstawiam schemat dzialania inżynierów społecznych, przy wykorzystaniu "okna Overtona".

    Etap 0 – Stan obecny. Pedofilia nie jest akceptowana przez społeczeństwo, a temat ten nie jest omawiany w mediach.

    Etap 1 – Okno Overtona przesuwa się z „zabronione” na „zabronione, ale z zastrzeżeniami”. Temat zaczyna być omawiany na konferencjach, gdzie panuje opinia, że nie powinno być żadnego tabu w tym zakresie. Na spotkania zapraszani są ludzie ze świata nauki, najczęściej pseudonaukowcy, których twierdzenia i argumenty są cytowane przez media i wpływowych ludzi ze świata polityki. Powstają teorie, mówiące o korzyściach płynących z obniżenia wieku legalnego współżycia seksualnego. Aktywne grupy społeczne nalegają, by edukacje seksualną rozpocząć dużo wcześniej w szkołach, argumentując to ideą bezpiecznego seksu. W rzeczywistości może rosnąć zainteresowanie dzieci technikami seksualnymi, które będą chciały wypróbować. Tym sposobem pierwotnie nieakceptowalny przez społeczeństwo temat, zostaje poddany dyskusji publicznej.

    Etap 2 – Temat pedofilii przechodzi do stadium akceptowalnego. Nadal cytowani są naukowcy, a do obiegu wkraczają eleganckie terminy określające nowy poziom pedofilii, jest ona traktowana jako nowa orientacja seksualna. Przytaczane są argumenty, mówiące o wcześniejszej dojrzałości seksualnej dzieci. Współżycie osoby dorosłej z osobą 13-letnią nie jest czymś złym w opinii społecznej.

    Etap 3 – Okno zostaje przesunięte z „akceptowalnego” na „sensowne”, argumentując biologicznym uwarunkowaniem. Skoro dziewczynki są zdolne z biologicznego punktu widzenia zajść w ciążę po pierwszej miesiączce, to są także gotowe by aktywnie współżyć z dorosłym mężczyzną. Człowiek powinien mieć możliwość wyboru kiedy zaczyna współżycie. Czynnik psychologiczny oczywiście też jest brany pod uwagę, najnowsze badania amerykańskich naukowców potwierdzają tezę, że dzieci są gotowe psychicznie na współżycie, po wcześniejszym odbyciu zajęć z edukacji seksualnej.

    Etap 4 – Nowy wymiar pedofilii zostaje spopularyzowany przez media, coraz więcej celebrytów opowiada historie popularnym brukowcom o swoich preferencjach odnośnie młodych osób. Toczy się także polemika na przykładzie osób historycznych i mitologicznych.

    Etap 5 – Pedofilia z tematu popularnego w świecie mediów przechodzi do sfery legalizacji i umocnienia w polityce państwowej. Powstaje ustawa, na mocy której dozwolone jest współżycie seksualne dzieci od 13. roku życia. Coraz więcej publikacji naukowych udowadnia, że pedofilia jest czymś dobrym, świadczącym o nowoczesności i postępie społecznym, a rodzice nie powinni ograniczać dziecka w swoich wyborach.

    Twoja 13-letnia córka lub syn mogą już teraz legalnie współżyć z nastolatkami albo osobami dorosłymi.

    Pedofilia, przechodząc na kolejne etapy przedstawione w modelu, nie jest prezentowana jako coś złego, nie sprowadza się do metody chwytania dzieci w piaskownicy i gwałcenia. Powstała nowa definicja pedofilii, nacechowana pozytywnie. Cały proces ma sprowokować młodych ludzi do większego zainteresowania tym tematem, by same chciały eksperymentować i nie miały żadnych ograniczeń w tym zakresie.

    A teraz powróćmy do polskiej rzeczywistości. Obecnie pedofilia uznawana jest za chorobę, a jak wiadomo „choroba” jest pojęciem wartościującym, nacechowanym negatywnie. Zwolennicy kontaktów seksualnych z małoletnimi nie chcą by ten termin kojarzył się negatywnie, więc konieczne jest przyjęcie strategii, która zmieni sposób myślenia społeczeństwa, a więc aktywiści mają na celu stworzenie „nowego człowieka”, który będzie przejawiał podobne preferencje jak oni i nie będzie ograniczał swobody działania.

    Ten model jest próbą zdefiniowania procesów kształtowania opinii społecznej, nie został wymyślony przez Josepha Overtona, a jedynie opisany. Oczywiście w Polsce i wielu innych krajach, gdzie oczywistością jest stosowanie najróżniejszych technik manipulacji, temat jest dość niewygodny.

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Okno_Overtona

    #marksizm #marksizmkulturowy #rewolucjaseksualna #seks #liberalizm #eurosodoma #nwo
    pokaż całość

  •  

    Nie jestem antyszczepionkiwcem. Moje dzieci są szczepione. Jednak co wy na takie informacje, ktorych jest znacznie wiecej:

    Biskupi Kenii ogłosili to, co wydaje się być odważną deklaracją odsłaniającą tajny program kontroli populacji który funkcjonuje w przebraniu jako program szczepień przeciw tężcowi.

    Kościół katolicki nie sprzeciwia się regularnym szczepieniom wykonywanym w Kenii, zarówno w naszych ośrodkach zdrowia publicznego jak i w instytucjach kościelnych.

    Jednak w drugiej fazie kampanii szczepień przeciw tężcowi z marca 2014, która jest sponsorowana przez WHO / UNICEF, Kościół katolicki nabrał wątpliwości do tajemnic jakie się pojawiły.

    W dniu 26 marca 2014 i 13 października 2014, spotkaliśmy się z Ministrem do spraw zdrowia i Dyrektorem Usług medycznych w celu wyjaśnienia między innymi naszych obaw co do zawartości składników w szczepionkach a następnie postanowiliśmy wspólnie dokonać badań i testów owej szczepionki. Jednak ministerstwo zaprzestało współpracy i nie uczestniczyło we wspólnych badaniach. Tak wiec wspólne badania nie zostały wykonane
    Kościół katolicki postanowił innymi drogami dojść do prawdy i nabył kilka fiolek szczepionki, które wysłaliśmy do czterech niezależnych laboratoriów rządowych i prywatnych, w Kenii, jak i za granicą.

    Pragniemy poinformować, tutaj, że wszystkie testy wykazały, że szczepionka stosowana w Kenii w marcu i październiku 2014 rzeczywiście zawierała hormon Beta HCG.
    W dniu 13 października 2014 r Kościół katolicki dał kopie wyników do Ministra Zdrowia i Dyrektora Usług Medycznych.
    Na podstawie powyższej sytuacji My, biskupi katoliccy w Kenii, chcemy was wierni poinformować :

    > Że Że jesteśmy w szoku co do poziomu nieuczciwości i niedbałości o swoich obywateli przez Rząd w tak poważnej sprawie, jak zdrowie obywateli.

    2. Że raport przedstawiony Sejmowej Komisji Zdrowia z 04 listopada 2014 przez Ministerstwo Zdrowia, który twierdzi, że rząd testował szczepionki i badania wykazały, że szczepionka nie zawiera hormonu Beta-HCG, jest fałszywy i jest celową próbą zniekształcającą prawdę i wprowadza w błąd 42 miliony Kenijczyków.

    3. Że jesteśmy oburzeni próbami zastraszania i szantażu lekarzy, którzy potwierdzają informacje z groźbą postępowania dyscyplinarnego na temat szczepionki. Polecamy i wspieramy wszystkich specjalistów, którzy stoją przy prawdzie.

    4. Że nikt nie powinien się wahać wzywać wszystkich Kenijczyków, aby unikali szczepień przeciw tężcowi tą szczepionką zawierającą beta-HCG, ponieważ jesteśmy przekonani, że jest to rzeczywiście przebrany program kontroli populacji.

    https://dzieckonmp.wordpress.com/tag/depopulacja/
    pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    Próbujecie z ludzi wierzacych zrobić jakichś gorszych jakościowo ignorantów, ale jest to nieuzasadnione i motywowane przez ideologię opartą o materializm ontologiczny, który już dawno temu się skompromitował (ale to już odrębny i szeroki temat).

    Tymczasem pragnę przypomnieć, że KK zwołał bodajże już 50 lat temu specjalną grupę naukowców kościelnych (tak, w kościele jest wielu wybitnych naukowców), którzy zbadali dogłębnie teorię ewolucji i opracowali kilkadziesiąt opasłych tomów wniosków. Ogólnie stwierdzili, że można ją przyjąć za prawdę i nie stoi ona w sprzeczności z wiarą w Boga, a każdy chrześcijanin, jeżeli tylko uważa to za słuszne, może uznać ewolucję za dzieło stworzenia. Co jakościowo nic nie zmienia i nie powinno być w ogóle przedmiotem krytyki.

    Poza tym cały spór jest niepotrzebnym nieporozumieniem i nikt dojrzały nie bedzie wojował po żadnej stronie tego nonsensownego sporu.

    Hoimar von Ditfurth, "Na początku był wodór", s. 10-35.

    "Spór między teologami a przyrodnikami to wynik gigantycznego nieporozumienia. Błędem teologów było to, że poczatkowo, nie rozumiejąc prawideł przyrody uważali, że są one niewytłumaczalnymi cudami – czyli „dowodami” na istnienie Boga. Teologowie tym absurdalnym argumentem posługiwali się w sporach z przyrodnikami, co – jak się później okazało – wywołało nonsensowny spór, który do dziś wywołuje w wielu naukowcach „alergię” samą myśl o koncepcji inteligentnego projektu. Historia pokazuje, że teologowie musieli pogodzić się z porażką, gdy przyrodnicy odkrywali po kolei prawa natury rządzące zjawiskami przyrody, które uchodziły za cuda. Wierzący w Boga wywołali mylne wrażenie, jakoby od tego, czy zjawiska przyrody są „magicznym” cudem zależało to, czy Stwórca istnieje.

    Dlatego właśnie przyrodnicy skłonni byli odrzucać wiarę, że dowiedli, iż przyroda kierowana jest wytłumaczalnymi prawidłami natury. Jest to z kolei ogromny błąd przyrodników. Przecież logiczna, naturalistyczna wytłumaczalność jakiegokolwiek zjawiska przyrodniczego nie jest w żadnym razie argumentem przeciwko wierze w Boga! Kto sądzi inaczej, ten również przyjmuje postawę tkwiącego w przesądach dogmatyka. Gdy jakiś uczony, choćby laureat nagrody Nobla, twierdzi, że potrafi uzasadnić naukowo, że boga nie ma, popełnia błąd równy temu, jaki od wieków popełniali teologowie, którzy rzekomymi cudami próbowali udowodnić Boga. Niestety wiara w wytłumaczalność wszechświata stanowi dla zakonników nauki wystarczający powód, by odrzucić możliwość istnienia Boga. Tym samym sformułowanie „nie wierzę w Boga, bo jestem naukowcem” to efekt przyzwyczajenia, nerwicowy odruch, który wynika z wielkiego nieporozumienia, jakim jest walka teologii z przyrodoznawstwem. Wielkim, historycznym błędem jest wytworzenie mylnego wrażenia, że jedno wyklucza drugie. W tym świetle jasne się staje, że podział na nauki humanistyczne i przyrodnicze rzeczywiście jest sztuczny.

    Przecież, wbrew mitom, przyrodoznawstwo wcale nie stoi w sprzeczności z koncepcją, że za tym, co naturalne kryje się jakaś transcendentalna rzeczywistość, która umożliwiła istnienie wszystkich zjawisk fizycznych i ustaliła wszelkie prawa, wedle których wszystko w świecie trwa. Co więcej, wiedza przyrodoznawcza jest na prawdę zachwycająca, natomiast odkrywane właściwości wszechświata tak zdumiewające w swojej logicznej konstrukcji i doprawdy cudownej historii, że wielu zaiste światłych ludzi przywiodły do wiary w Stwórcę.

    Jeżeli natomiast ktoś chwyta się niewytłumaczalności jakiegoś zjawiska jako dowodu na istnienie Boga, jest naiwny i prawdopodobnie skazany na rychłą porażkę. Historia udowadnia, że jednym z największych błędów przedstawicieli kościoła było toczenie sporów z przyrodoznawstwem, które (samo w sobie) przecież w ogóle nie negowało istnienia Boga, a jedynie znosiło pewne utarte przesądy – np. płaskość ziemi, geocentryczność, samorodność itp. W reakcji przyrodoznawstwo postąpiło podobnie nierozsądnie, tyle że z przeciwnym znakiem."

    #ateizmbomodne #ateizmurojony #wiara #nauka #ewolucja #bog #wszechswiat
    pokaż całość

  •  

    Obalamy kłamstwa w nominalnym Chrześcijaństwie.

    Kłamstwo nr 2. "Chrześcijanin powinien przestrzegać 10 przykazań" (streszczenie tematu).

    Wszelkie prawa Starego testamentu, w tym również 10 przykazań, NIE OBOWIĄZUJĄ chrześcijan. Wpoświadcza to cała teologia Nowego Testamentu nie pozostawiając najmniejszych wątpliwości. Ale po kolei:

    List do Rzymian 10:4-6,9):

    (4) Albowiem końcem zakonu (czyli prawa żydowskiego z Starego Testamentu) jest Chrystus, aby był usprawiedliwiony każdy, kto wierzy. (5) Tak bowiem Mojżesz pisze o usprawiedliwieniu, które jest z zakonu: 'Człowiek, który spełnił zakon, przezeń żyć będzie'. (6) A usprawiedliwienie, które jest z wiary, tak mówi: (...) jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz. 

    Zatem jasno napisano o "kańcu prawa. Prawo Starego Testamentu było przeznaczone dla Żydów na czas przygotowania do przyjścia Mesjasza i ono już się wypełniło. Po przyjsciu na świat Jezusa Chrystusa i wypełnieniu jego dzieła zbawienia, ustanowione zostało NOWE PRZYMIERZE, a wraz z nim człowiek został uwolniony spod jarzma, ciężaru prawa żydowskiego.

    Teraz po krótce objaśnię teologię tego przejścia ze starego w nowe.

    W biblii mowa jest o "ciężarze prawa" oraz o "jarzmie prawa" Żydowskiego z dwóch powodów:

    - Po pierwsze na system prawny Żydów składało się nie tylko 10 przykazań, ale ponad 600 różnych praw, których należało przestrzegać, a które regulowały rytm dnia, tygodnia, miesiąca, roku a nawet 50 lat. Wymagało to sporego wysiłku woli oraz dyscypliny ze strony Izraelitów.
    - Po drugie zwykły , niedoskonały człowiek nie był w stanie spełnić wymagań prawa Starego Testamentu, nawet choćby samych 10 przykazań. Dlatego każdy człowiek regularnie musiał składać ofiary przebłagalne za grzechy. Logicznie - człowiek, który nie popełniałby grzechów nie musiałby składać ofiar za grzechy.

    Żydzi raz do roku, na święto Paschy składali ofiarę z pierworodnego baranka. Zwierzę musiało być idealnie białe, czyste i bez skazy. Żydzi nie zdawali sobie sprawy, że baranek symbolizuje nieskazitelnego Mesjasza, który bez skazy przejdzie przez ten świat i mimo, iż nie zgrzeszy, nie zasłuży na śmierć, to i tak zginie, aby odkupić grzechy każdego człowieka.

    Okazuje się, że jedyną istotą na Ziemi, która wypełniła co do joty całe prawo Starego testamentu, był Jezus. To on okazał się Mesjaszem, ukrytym pod symboliką ofiar (więcej o tym w kolejnym wpisie). Ponieważ Jezus jako jedyna istota kiedykolwiek sąpająca po Ziemi doskonale wypełnił prawo zakonu, mógł złożyć doskonałą ofiarę ze swojego nieskazitelnego życia. Dlatego nazwany jest "Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata". Żydowskie ofiary jedynie zapowiadały ofiarę doskonałą, jaką złożył Chrystus. Ponieważ ostateczna, doskonała ofiara została złożona, to dalsze składania ofiar ze zwierząt są juz bezsensowne.

    Tym samym Jezus zakończył Stare Przymierze i ustanowił Nowe Przymierze, które diametralnie się różni, również "prawem". Nowe Przymierze jest "lekkim jarzmem i miłym brzemieniem". Jezus powiedział:

    "(28) Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. (29) Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (30) Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie. (Ew. Mateusza 11:28-30).

    Lekkim brzemieniem Chrystusa jest "prawo miłości", w którym streszcza się wszystko, czym powinien od tej pory żyć każdy wierzący człowiek (ew. Marka 12:30, 31):

    (30) Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej. (31) A drugie jest to: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Innego przykazania, większego ponad te, nie masz. 

    W liście do Rzymian apostoł Paweł przypomina (Rz. 13:8-10):

    (8) Nikomu nic winni nie bądźcie prócz miłości wzajemnej; kto bowiem miłuje bliźniego, zakon wypełnił. (9) Przykazania bowiem (...) w tym słowie się streszczają: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. (10) Miłość bliźniemu złego nie wyrządza; wypełnieniem więc zakonu jest miłość.

    Podsumowując - Nowy Testament dobitnie wyraża, że 10 przykazań, czy w ogóle jakiekolwiek prawo Starego Testamentu nie obowiązuje Chrześcijan.

    To było tylko streszczenie tematu. Nowy testament w wielu innych miejscach podkreśla tę myśl i nie pozostawia wątpliwości.
    W kolejnym wpisie przedstawię zadziwiającą symbolikę ofiar w Biblii.

    #czystaewangelia #teologia #kosciol #prawobiblii #chrzescijanstwo #biblia
    pokaż całość

    •  

      @Regis_II:
      Katolicy nie muszą przestrzegać praw kultowych, natomiast te moralne obowiązują cały czas, bo Jezus nie zniósł przykazań od tak, tylko w tym wszystkim co on nauczał jest uwypuklenie większe tego, co mówi 10 przykazań i cała nauka Starego Testamentu ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Regis_II: musieć nie muszą, ale każdemu przychodzi w pewnym momencie do głowy, dlaczego te prawa Bóg komuś jednak dał. Niektórzy chcą trzymać się przestarzałej litery a niektórzy próbują zaaplikować w życiu ducha części tych praw. Tak czy inaczej zupełnie zignorować ST jest bardzo dziwnie, bo jednak co innego może świadczyć o Bogu jak nie jego prawa?

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Ciekaw jestem, czy te silne psychodeliki wywołują jedynie halucynacje, czy może uchylają rąbka tajemnicy i poszerzają świadomość o to, co niedostrzegalne zmysłami?

    Kiedyś słuchałem sporo wykładów nt. buddyzmu, hinduizmu i medytacji w tych grupach mistycznych, ale po to jedynie, by wiedzieć o czym mowa, by mieć względnie wyrobione zdanie na ten temat. Ostatnio zainteresowałem sie również żydowską kabałą (również nie po to, by ją praktykować, lecz wyłącznie po to, by wiedzieć o czym mówię) i wpadłem w szok. Kabała pełna jest podobnego mistycyzmu, gnostyki i elementów, których prędzej spodziewałbym się po Stowarzyszeniu Kąpiących się w LSD, niż po uznanych, talmudycznych Żydach xD

    Ciekawe jest, że motyw głębszych wymiarów rzeczywistości, podróży astralnych, kontaktu z istototami z innych wymiarów itd, itp. przewija sie w rozmaitych, niepowiazanych ze sobą systemach mistycznych. No i (wracając do poczatku mojego komentarza) skąd to podobieństwo między efektami, jakie wywołują silne psychodeliki a podaniami mistyków z wielkich systemów mistycznych?

    #narkotykizawszespoko #lsd #psychodeliki #medytacja #buddyzm #kabala #religia #mistycyzm #nauka #medycyna #psychologia
    pokaż całość

    •  

      @budep: Wczoraj paliłem Changę i w sumie doświadczyłem takiego stanu w którym nic nie miało znaczenia, życie nie miało sensu, ale też nie istniały pragnienia - dlatego to był bardzo wyzwalający stan. Ale była przy tym świadomość, że to tylko na chwilę i jeśli chce najwięcej z tego wynieść, to muszę właśnie ćwiczyć spokój i nieprzywiązywanie się na co dzień. Warto chociaż raz coś takiego doświadczyć na skróty, bo wtedy człowiek wie, że jest to osiągalne.
      Co sądzisz o neurofeedbacku? Też praktykuję coś takiego i za pomocą badania QEEG znalazłem miejsce w mózgu z którego "wzburzaniem się" mam problem i ćwiczę wyciszanie tego miejsca. Efekty pojawiają się szybciej niż w przypadku medytacji.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Często jest tak, że ludzie z wykształceniem wyższym to niekompetentni ludzie bez potencjału i zasatanawiające jest to, jakim cudem zdołali oni ukończyć studia wyższe. Nie mniej nie dziwi mnie to, że na stanowiska kierownicze poszukuje się ludzi z wyższym wykrztałeceniem.

    Kiedyś pracowałem w fabryce, choć mam nieadekwatne wykształcenie wyższe, humanistyczne. Od pierwszego dnia pracy szkolony byłem na stanowisko o jeden stopień powyżej operatora. W tym celu musiałem poznać całą linię produkcyjną i poznać cały proces produkcyjny. Wdrażanie trwało około 2 miesiące, na tyle jedynie, bym mógł działać i uczyć się dalej.

    Operatorzy nie mogli pojąć, dlaczego awansu nie dostają operatorzy, którzy pracują od lat i mają perfekcyjnie ogarniętą pracę i wiedzę na temat procesu. No cóż. Nie mają wykształcenia wyższego, ale to tylko podstawa. Oprócz tego jest dużo innych czynników:

    - Nie znają pakietu biurowego na PC.
    - Nie znają żadnego przydatnego języka obcego.
    - Wielu z nich nie umie się wysłowić.
    - Nie są nastawieni na EDUKACJĘ i na podnoszenie kwalifikacji zawodowych.
    - Boją się przełożonych i nie umieją z nimi nomalnie rozmawiać. Boją się rozmowy z "autorytetami".
    - Brak imspokoju i pewności siebie w zwykłej relacji z przełożonymi wyższego szczebla.

    - Ludzie linię produkcyjną znają perfekcyjnie, ale mechanicznie, bez systemowego rozumienia całości. Nie zadają pytań "dlaczego mam tak to robić?", "dlaczego to znajduje się w tym miejscu?" "do czego to służy?"

    Przykład: lider procesu, chłopak po zawodówce, pokazywał mi, jak zrobić poranny obchód. W pewnym momencie stanęliśmy przy jednym z robotów, lider dał mi kartę obchodu, wskazał na monitor komputera i powiedział: "sczytaj angle i wpisz o tu" stukając palcem w kartkę. Wypowiedział po polsku "angle" więc go nie zrozumiałem, ale spojrzałem na monitor i zobaczyłem angielskie "angle", ktróre czyta się "aNGgəl" i zapytałem go z ciekawości: "a wiesz co to jest to angle?" odpowiedzial mi: "nie wiem, KURWA, trzeba spisać i tyle!". "ekhem... odchrząknąłem zażenowany i powiedziałem "'angle'to jest po angielsku 'kąt', a z tego co widzę poniżej, chodzi o moment dokrecenia śruby" ... kurtyna.

    LIDER PROCESU przez lata nigdy się nawet nie zastanawiał nad tym dlaczego własciwie wykonuje jakąś czynność. Tak samo działają niemal wszyscy pracownicy, również ci którzy dziwią się, że "JAK TO!? zatrudnili jakiegoś gryzipiórka i od razu awans?! hurrr durrr! A Bożenka pracuje tutej 10 lat i wie wincyj od niego i awansu nie dostała!!! hurrr durrrr!!!!"

    Właśnie dlatego na stanowiska kierownicze potrzebują ludzi z wyższym wykształceniem. Jeżeli ktoś miał w sobie na tyle determinacji, by skończyc studia wyższe, to większe jest prawdopodobieństwo tego, że będzie on zdolny podzwignąć odpowiedzialność, jaka ciąży na kierowniku.

    #pracbaza #awans #wykrztalcenie #kwalifikacje #szefowiewrogowie
    pokaż całość

  •  

    Obalamy kłamstwa w nominalnym chrześcijaństwie (streszczenie tematu).

    Kłamstwo 1. "Chrystianizacja mieczem była uzasadniona biblijnie. Człowiek może ustanawiać Królestwo Boże na Ziemi."

    Teologowie KK (i nie tylko oni) utrzymują, że udział chrześcijanina w wojnie jest usprawiedliwiony, ponieważ Nowy Testament informuje chrześcijan, że należy być posłusznym władzy, przestrzegać sumiennie prawa i płacić podatki. Dawniej koscióły prowadziły wojny religijne i usprawiedliwiały swoje działania wojenne tym, że działają rzekomo z ramienia samego Boga.

    Jest to jedno z największych podłości i jeden z najcięższych grzechów przede wszystkim katolicyzmu (choć nie tylko KK). Przede wszystkim Chrystus wyraźnie powiedział (Jana 18:36): "(36)  Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; lecz właśnie Królestwo moje nie jest stąd."

    Poza tym Cały Nowy Testament nas informuje, ze Królestwo ustanowi sam Chrystus dopiero po Armagedonie (szczególnie ksiega Objawienia, czy tez Apokalipsy).

    Mamy zatem takie informacje:
    1. Królestwo Jezusa nie jest na tym świecie;
    2. Uczniowie nie walczą za Chrystusa;
    3. Tylko Jezus OSOBIŚCIE ma prawo zaprowadzić Królestwo Boże na ziemi i uczyni to dopiero po Armagedonie.

    Królestwo Boże na Ziemi (o które modlimy się w modlitwie "Ojcze nasz") może być ustanowione WYŁĄCZNIE przez samego Jezusa Chrystusa i wg. Biblii stanie się to dopiero po Armagedonie, na końcu tego świata. Cały Nowy Testament wręcz krzyczy nam to w twarz i tym bardziej dziwi, że ktokolwiek może mysleć inaczej. Żaden człowiek, żaden kraj nie może uczynić Królestwa Bożego na Ziemi i nigdy nie uczyni. Kto tak mówił, ten był sługą Diabła a nie Jezusa. Dlatego wszelka wojna w imię chrześcijaństwa to zło w czystej postaci i sprzeniewierzenie się idei chrzescijaństwa. (Pomijam już fakt, że tak na prawdę, to w przeszłości religia była tylko instrumentem dla władców świeckich i kościelnych dla osiągania zupełnie przyziemnych, politycznych celów).

    -------------------

    Pokrewną sprawą jest udział chrzescijanina w wojnie. To, że świecka władza w poszczególnych krajach może prowadzić sprawiedliwą wojnę w samoobronie nie zmienia tego biblijnego faktu, iż chrześcijanin nie może nienawidzieć drugiego człowieka. A zabijać z miłością się nie da. Nadrzędną ideą jest prawo miłości, które ustanowił Chrystus – "miłuj Boga całym sercem, duszą i siłą a bliźniego swojego jak siebie samego".

    Kwestią sumienia pozostaje jakaś inna służba w czasie wojny np. bycie sanitariuszem. Tutaj podstawą jest to, że chrześcijańskim sanitariuuszem nie może kierować nienawiść do wroga, lecz miłość do bliźniego i chęć ratowania życia. Polecam film Mela Gibsona pt. "Przełęcz ocalonych".

    Podsumowując:
    - wg. Nowego Testamentu nie istnieje nic takiego, jak wojna w imię chrześcijaństwa, czy też ustanawianie przez ludzi Królestwa Bożego na Ziemi.
    - udział poszczególnych chrześcijan w wojnie nie jest wykluczony, o ile nie zabijają i nie kieruje nimi nienawiść.

    #czystaewangelia #biblia #chrzescijanstwo #teologia #kosciol #prawdaobiblii
    pokaż całość

  •  

    Witajcie Mirasy Mirabelle.

    Ostatnio na wykopie wylewa się mnóstwo nienawiści w stosunku do Chrześcijaństwa.

    Potrafię zrozumieć frustrację niektórych ludzi, którzy nie mogą pogodzić się z kryciem pedofilii wśród księży, czy wojnami jakie KK prowadził z krzyżem na tarczy. Niektóre odłamy chrześcijaństwa skompromitowały się doszczętnie, odwróciły się od przesłania pokoju z Ewangelii i budzą również moje oburzenie.

    Potrafię też zrozumieć materializm ontologiczny, któremu wręcz trudno jest się oprzeć, gdyż jest ustawiony jako paradygmat w postnowoczesnym światopoglądzie zachodu.

    Być może mało skromnie to zabrzmi, ale ja również poznałem dogłębnie ateistyczne dogmaty, dowody i np. uznałem, że będąc wiernym prawdzie i rozumowi przyzwoicie jest przyjąć ewolucjonizm, gdyż w zasadzie jest udowodniony, choć budzi kilka maich zastrzeżeń. Ewolucja przede wszystkim nie stoi w sprzeczności z koncepcją Stwórcy. Czytałem rozmaite dzieła ateistów, bo zawsze chciałem poznać odpowiedź na największe moim zdaniem pytanie, jakie kiedykolwiek zadał jakikolwiek człowiek i w ogole ludzkość. To pytanie brzmi: "DLACZEGO?"

    Nie będę przedstawiać krętych ścieżek mojego poznania, gdyż jest to mało ważne. Istotne jest to, że ostatecznie z agnostyka stałem się człowiekiem wierzacym i nie zrobiłem tego bezrozumnie, jak zapewne w odruchu sprzeciwu zaraz mi zarzucą ci gorliwości z wojowników ateizmu.

    Uważam, że czyste Chrześcijaństwo, nieskalane przebrzydłą religią i skostniałym kościołem, jest bardzo dobre. Uważam, że piękną est esencja nauczania Chrystusa "MIŁUJ BLIŹNIEGO SWOJEGO JAK SAMEGO SIEBIE. JAK CHCESZ, ŻEBY TOBIE LUDZIE CZYNILI, TAK TY CZYŃ LUDZIOM".

    Mottem moim są słowa słynnego ewolucjonisty i popularyzatora nauki Hoimara von Dietfurtha, z książki pt. "Na początku był wodór": "spór między naukowcami a teologami jest zupełnie niepotrzebny. Czysta nauka nie stoi w sprzeczności z ideą Stwórcy, bo w ogóle nim nie zajmuje. Natomiast teolodzy popełniają kardynalny błąd wchodząc w spór z naukowcami, gdyż Boga się nie udowadnia. Boga się zwiastuje.

    Dlatego jako świeżo upieczony Chrześcijanin zamierzam zwiastować Boga, bez naiwnych prób jego udowadniania.

    Wobec tego zakładam tag #czystaewangelia

    #ateizm #ateizmurojony #wiara #nauka #ewangelia #chrzescijanstwo
    pokaż całość

  •  

    Witajcie Mirasy Mirabelle.

    Ostatnio na wykopie wylewa się mnóstwo nienawiści w stosunku do Chrześcijaństwa.

    Potrafię zrozumieć frustrację niektórych ludzi, którzy nie mogą pogodzić się z kryciem pedofilii wśród księży, czy wojnami jakie KK prowadził z krzyżem na tarczy. Niektóre odłamy chrześcijaństwa skompromitowały się doszczętnie, odwróciły się od przesłania pokoju z Ewangelii i budzą również moje oburzenie.

    Potrafię też zrozumieć materializm ontologiczny, któremu wręcz trudno jest się oprzeć, gdyż jest ustawiony jako paradygmat w postnowoczesnym światopoglądzie zachodu.

    Być może mało skromnie to zabrzmi, ale ja również poznałem dogłębnie ateistyczne dogmaty, dowody i np. uznałem, że będąc wiernym prawdzie i rozumowi przyzwoicie jest przyjąć ewolucjonizm, gdyż w zasadzie jest udowodniony, choć budzi kilka maich zastrzeżeń. Ewolucja przede wszystkim nie stpi wsię sprsprzeczności z koncepcją Stwórcy. Czytałem rozmaite dzieła ateistów, bo zawsze chciałem poznać odpowiedź na największe moim zdaniem pytanie, jakie kiedykolwiek zadał jakikolwiek człowiek i w ogole ludzkość. To pytanie brzmi: "DLACZEGO?"

    Nie będę przedstawiać krętych ścieżek mojego poznania, gdyż jest to mało ważne. Istotne jest to, że ostatecznie z agnostyka stałem się człowiekiem wierzacym i nie zrobiłem tego bezrozumnie, jak zapewne w odruchu sprzeciwu zaraz mi zarzucą ci gorliwości z wojowników ateizmu.

    Uważam, że czyste Chrześcijaństwo, nieskalane przebrzydłą religią i skostniałym kościołem, jest bardzo dobre. Uważam, że piękną est esencja nauczania Chrystusa "MIŁUJ BLIŹNIEGO SWOJEGO JAK SAMEGO SIEBIE. JAK CHCESZ, ŻEBY TOBIE LUDZIE CZYNILI, TAK TY CZYŃ LUDZIOM".

    Mottem moim są słowa słynnego ewolucjonisty i popularyzatora nauki Hoimara von Dietfurtha, z książki pt. "Na początku był wodór": "spór między naukowcami a teologami jest zupełnie niepotrzebny. Czysta nauka nie stoi w sprzeczności z ideą Stwórcy, bo w ogóle nim nie zajmuje. Natomiast teolodzy popełniają kardynalny błąd wchodząc w spór z naukowcami, gdyż Boga się nie udowadnia. Boga się zwiastuje.

    Dlatego, że jako świeżo upieczony Chrześcijanin zamierzam zwiastować Boga, bez naiwnych prób jego udowadniania.

    Wobec tego zakładam tag #czystaewangelia

    #ateizm #ateizmurojony #wiara #nauka #ewangelia #chrzescijanstwo
    pokaż całość

  •  

    Co z tą Polską mentalnością?!

    W większości zakładów pracy pracownik musi udawać, że pracuje, jeśli naprawdę ogarnął wszystko. Pracownicy NAPRAWDĘ tak robią.

    Chodzą z kata w kąt i przedstawiają przedmioty bez sensu, żeby było widać, że coś robią. A Pan i Władca szef chodzi dumny, aż się nadyma, że on trzyma rygor, dlatego jego niewolnicy to takie pracowite pszczółki.

    NAPRAWDĘ TAK JEST.

    #januszebiznesu #slawomirmrozek #surrealizm #coztapolska #praca #mobbing #niewolnictwo
    pokaż całość

  •  

    Witaj BER 62. Uruchomiono procedurę.

    Za godzinę kończy się czas twojej symulacji. Obudzisz się w swojej kapsule w roku 4268, w dniu swoich 792 urodzin. Twoja prawdziwa pamięć i świadomość zostanie ci przywrócona, byś mógł zrealizować swoje prawo do jednej godziny prawdziwej rzeczywistości, jaka przysługuje ci raz na 10 lat.

    Po godzinie prawdziwej świadomości zostaniesz przekierowany do kolejnej symulacji w losowo wybranym okresie historii, zaś twoja prawdziwa świadomość zostanie wstrzymana na czas trwania kolejnej symulacji.

    BER 62. Protokół procedury. Start.

    #sciencefiction #symulacja #rzeczwistosc #snergwisniewski
    pokaż całość

  •  

    Sól w oku gimboateuszy....

    Nie jestem katolikiem i nie pasuje mi wiele w tej religii, ale staram się myśleć uczciwie i racjonanie. Nie dać się ponieść modnej narracji. Ponieważ fakty są takie, że wbrew modnej narracji:

    - pedofilia w kościele (skądinąd obrzydliwa i zasługująca na najostrzejsze potępienie), to margines z marginesu stanu kapłańskiego.

    - że większość księży ma dobre zadania i poczucie powołania, z którego się wywiązuje dla milionów Polaków, oraz dla setek milionów innych wierzących i praktykujących, którzy są rozproszeni w świecie.

    Oprócz tego pamiętajmy, że kulturę i dzieję chrześcijaństwa należy rozpatrywać w kontekście historycznym, o czym powinien wiedzieć każdy, kto podejmuje temat. Zatem:

    - chrześcijaństwu ZAWDZIĘCZAMY przetrwanie wszystkiego, co najlepsze z dziedzictwa kultury rzymskiej i greckiej i wzbogacono to etyką nowego testamentu, co skutkowało powstaniem najpotezniejszej cywilizacji w historii ludzkości. Mocniejszej od Rzymu, Egipt, Grecji, czy czegokolwiek, co kiedykolwiek istniało.

    - na przestrzeni dziejów chrzescijanstwo W POKOJOWY SPOSÓB rozkrzewiło po całej Europie i nie tylko cywilizowane, samowystarczalne osady oparte na cywilizowanym prawie.

    - Zapoznajcie się z piękną i pokojową historią zakładania klasztorów, wokół których budowano cywilizowane osady. Jak obca ludność SAMA tam garnęła po dobrobyt i bezpieczenstwo.

    #prawdaokatolicyzmie #walkazpropaganda #gimboateizm #prawda #historia #cywilizacja #katolicyzm
    pokaż całość

  •  

    Czekam w kolejce do lekarza. Właśnie weszła baba, będzie piąta w kolejce i zaczyna ewidentnie ściemniać, że mili ludzie mają ją wpuścić jako pierwszą. Wszyscy zbyli ją milczeniem, totalnie olali xD i nagle foch i zaczyna z koleżanką sobie rozmawiać. I okazuje się, że już głosu nie załamuje, nie brzmi tak marnie, czysta energia.

    #starebaby #zenada #kolejki #lekarz pokaż całość

  •  

    Jak będę prezydentem, to wprowadzę prawo do swobodnego wybory pory roku. No co?! Jeżeli facet ma mieć prawo do zmiany płci na babę, to ja domagam się prawa do zmiany pory roku!

    Hasło wyborcze "żeby żyło sie się zimniej. Wszystkim." Albo "make Poland be cold again".

    Zakładam tag i walczę i wolność #wolneporyroku ... Nawet może "lgbtq" poszerzy się o neszcze jedną literkę? pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    Mirasy i Mirabelle.

    Dziś złożyłem wypowiedzenie umowy o pracę. Praca w zagranicznejwielkiej potężnej firmie, w wielkiej fabryce, na linii montażu. Powody wypowiedzenia umowy:

    1) Oszukiwanie na premiach i podwyżkach. Oklamywanie i mamienie pracowników odnosnie pieniędzy. Bardzo marne zarobki w stosunku do wykonywanej pracy. Powiem tylko, że sztukę produktu przez nas produkowaną odsprzedajemy z zyskiem netto okolo 800 zł, a sztuk miesięcznie produkujemy 11-12 tysięcy. Zyski firmy są ogromne.

    2) Balansowanie większości przełożonych na granicy mobbingu. Zabroniono wnoszenia na teren pracy telefonów i zakazano jakichkolwiek rozmów w czasie pracy pod groźbą nagany, cytując slowo w słowo: "w pracy nie ma znajomych, nie ma kolegów. Jest tylko praca, a kolegów szukajcie sobie gdzie indziej" (sic!). Nadmienię, że to absurd, bo nikt, ani jedna osoba nie zaniedbała swojej pracy przez telefon, czy rozmowę. W żaden sposób rozmowa nie wpływa na pracę i czymś wręcz upokarzającym dla pracowników jest stanie obok siebie z bezustanną obawą, by nie zostać przyłapanym na rozmowie.... A telefonem nikt się nigdy nie bawił.

    Czeste chamskie teksty: "powinniscie pracować jak ukraincy i będziemy zatrudniać Ukraińców na wasze miejsce, jak nie będziecie planów realizować". Dodam, że praca jest męcząca dla Polaków, a Ukraińcy pracują tam okolo 260 godz. w miesiącu po 12 godz na dobę i współczuję, bo jest to po prostu mordęga, jak niewolnicy.... mamy więc być jak ci Ukraińcy.

    Chamstwa jest mnóstwo, mógłbym długo pisać.

    2) Wymuszanie nierealistycznych planow produkcyjnych. Plan wyprodukowanych sztuk na 8 godzinnej zmianie 180-190 sztuk. Fizycznie jesteśmy w stanie w ciągu 8 godzin zamontować rekordowo około 160 sztuk gotowego produktu i to przy malsymalnym wysiłku i skupieniu pracowników. Bezustannie strofuje się pracowników na, że nie osiągają planu produkcujnego. Tymczasem oni w zupełności wywiązują się ze swoich zadań i bardzo się starają.

    Wszelkie spowolnienia wynikają z BŁĘDÓW MASZYN, ROBOTÓW oraz TOTALNIE NIEOGARNIETYCH TECHNIKÓW, INŻYNIERÓW I PRZEŁOŻONYCH.

    Oni nie potrafią zdiagnozować podstawowych problemów, motają się, działają na oślep i nie usprawniają procesu technologicznego. Ba! Nie umieją dzialac sprawić, by ta linia produkcyjna działała sprawnie.

    Niestety za wszelkie niepowodzenia obrywa się codziennie niewinnym operatorom, którzy na linii produkcyjnej montują te maszyny. Operatorzy dają z siebie wszystko, są bardzo pracowici i zzaangażowani. Do tego utrzymywani w zastraszeniu i bezustannej presji, czują się poniżani.

    Dziś złożyłem wypowiedzenie umowy. Kulturalnie i bez fajerwerków. Ale robią mi problem i każą mi jeszcze przez miesiąc pracować.

    Mam więc pytanie.

    Jeżeli umowę podpisałem 2. lutego, a wypowiedzenie złożyłem 01. sierpnia, to jak liczony jest okres wypowiedzenia umow, 2 tygodnie, czy 4 tygodnie? Według ustawy dwutygodniowy okres wypowiedzenia dytyczy pracowników, którzy przepracują do 6 miesięcy. A czterotygodniowy okres wypowiedzenia dotyczy tych, którzy pracują 6 miesięcy i więcej.

    Jeżeli szósty miesiąc mija mi jutro, 2 sierpnia, to liczy się jeszcze dwutygodniowy okres wypowiedzenia? Czy może jednak w związku z tym, że zaczął się szosty kalendarzowy miesiąc, obowiązuje mnie już czterotygodniowy okres wypowiedzenia?

    #pracbaza #mobbing #januszebiznesu #prawo #szefowiewrogowie #zalesie
    pokaż całość

  •  

    Dziś wieczorem obserwowac będziemy nie tylko całkowite zaćmienie księżyca, ale też planetę Mars w opozycji. #pdk #astronomia #heheszki #bekazopozycji #gownowpis

  •  

    Dzień dobry mirki i Mirabelki!

    Proszę was o poradę. otóż jeżdżąc autem bardzo często hamuję silnikiem. Weszło mi to w nawyk i redukcją biegów wyhamowuję zawsze wtedy, gdy tylko sytuacja na drodze na to pozwala.

    Przepraszam, jeśli to głupie pytanie, ale nie jestem mechanikiem.

    Powiedzcie mi proszę, czy taki sposób hamowania nie przyczynia się do szybszego zużowania koła dwumasowego? Czy hamowanie silnikiem w jakiś sposób może zaszkodzić samochodowi?

    #samochody #mechanikasamochodowa #wiedzamirkow #mechanika
    pokaż całość

    •  

      @Regis_II: ogólnie hamowanie silnikiem zwiększa zużycie dwumasy. Tak samo gwałtowne ruszanie, przeciążanie silnika (jazda na za wysokim biegu, holowanie). Krótko - im większa różnica momentu obrotowego między wałkami, tym mocniej pracuje dwumasa.

    •  

      Powiedzcie mi proszę, czy taki sposób hamowania nie przyczynia się do szybszego zużowania koła dwumasowego?

      @Regis_II: Taki sposób hamowania oczywiście wpływa na szybsze zużycie koła DM. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Prawdziwe pytanie brzmi: czy to zużycie jest istotne?
      Ja bym radził po prostu przestrzegać "komfortowych" obrotów dla DM mniej więcej w takim zakresie, jak podczas przyspieszania i tyle. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Przykładowo jeśli chcesz używać dwumasy na aktywnym biegu przy 500obr/min (popularna osobówka), to przestań chcieć. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Cześć Mirki i Mirabelki!

    Kupiłem sobie pierwszego laptopa. Nie znam się za bardzo. Czy na nowym Windowsie 10 dam radę zainstalować nieoryginalnego offica? Tylko do celów testowych #pdk #windows #laik #barkiwiedzy #komputery

    +: Cronox
  •  

    Siostrze mojej prababci Ukraińcy odcięli głowę siekierą na oczach jej syna, Bronka, który widział to schowany na drzewie (chłop jeszcze żyje). Moja prababcia zdążyła uciec w pole i się ukryła, później trafiła do obozu pracy w Niemczech, gdzie Niemcy zabili jej córkę zastrzykiem z fenolu, zaś dwuletniego synka zagłodzili ma śmierć...

    #banderowcy #ukraina #wolyn #niemcy #wojna pokaż całość

    •  

      @oydamoydam: ale co mi ma ten filmik udowodnić, że nazywają siebie banderowcami? Mówię, że zapożyczyli to najprawdopodobniej z działalności komunistycznej na Ukrainie ... Do tego pokazuję ich głupotę bo "banderowiec" ma wydźwięk pejoratywny i ma pokazywać wyższość komunizmu nad nacjonalizmem.

    •  

      @Pedroo:

      Mówię, że zapożyczyli to najprawdopodobniej z działalności komunistycznej na Ukrainie ...

      A ja mówię gównoprawda.

      W latach 1940-1950 zwolennicy tradycji OUN nazywali się banderowcami. Nazwy tej użyto w pieśniach ludowych na przykład:

      Ми — хлопці-бандерівці зі зброєю в руках бороним рідну землю, живемо у лісах…
      Jesteśmy chłopcami - banderowcami z bronią w rękach bronimy rodzimej ziemi, żyjemy w lesie...


      My banderowcy, my chłopcy przyjaźni jesteśmy wiernymi synami Ukrainy...
      pokaż całość

      źródło: youtube.com

    • więcej komentarzy (63)

  •  

    W samochodzie (WV Touran 2005) padł mi rozrusznik. Zawiozłem auto do mechanika, u którego ja i kilka osób z rodziny już nie jedną rzecz naprawialiśmy w samochodach.

    Mechanik powiedział, że będzie regeneracja rozrusznika za 350 zł. Po dwóch dniach przyjechałem po auto.

    - Mechanik - za regenerację 460 zł się należy.
    - Ja - nie byłem przygotowany na taką kwotę, inaczej się umawialiśmy. Przecież za takie pieniądze mógłbym kupić nowy rozrusznik.
    - Mechanik - Panie, ja dla siebie biorę tylko 100 zł, a resztę płacę elektrykowi, do którego to wysłaliśmy do naprawy. Nic na to nie poradzę.
    - Ja - poproszę o kontakt do tego elektryka, porozmawiam sobie z nim.

    Dzwonię do elektryka 5 razy, ale nikt nie odbiera telefonu.

    - Ja - proszę pana, nikt nie odbiera telefonu. Pojadę do tego elektryka. Poproszę auto.

    Płacę 460, dostaję paragon na 100 zł.

    - Ja - Moment. To nie może być tak, że ja panu do ręki daję 460 zł, a dostaję paragon na 100 zl. Poza tym chcę fakturę z wypisanymi czesciami i usługami, bo to jest moja gwarancja.
    - mechanik - yyyy.... no to.... ja zalatwię panu tę fakturę od elektryka.... yyyy będzie na środę.

    Ja, zdenerwowany płacę 460 zł. Dostaję paragon na 100 i czekam na fakturę. Może jestem zbyt cierpliwy, ale w środę, po otrzymaniu faktury jadę do eelektryka. Czuję, że mechanik mnie w konia robi, ale chcę mieć twarde dowody.

    Jeżeli elektryk w międzyczasie ugada się z mechanikiem, to i tak, dla zasady, spiszę reklamację o zwrot części kosztów naprawy. Regeneracja czegokolwiek ZAWSZE jest tańsza od kupba nowej części. Poza tym klienta powinno się informować o kosztach, szczególnie w przypadku, gdy koszta nieoczekiwanie wzrastają. Nie wykluczam, że sprawa trafi do rzecznika praw konsumentów i federacji konsumentów.

    #mechanikasamochodowa #januszebiznesu #oszukujo
    pokaż całość

  •  

    Czy tyko ja nie czytam wpisów zaczynających się od "UWAGA ! Rozdajo!"

    Przewijam i ignoruje.

  •  

    Ogladam debatę nad budrzetem. PiS ma swoją wizję. Można nienawidzić ale jedno mi zapada w pamięć. Czytru jest trzeźwy? Jąka się i tak pląsa, tak śmiesznie wydłuża słowa, jakby był pijany xD #nowoczesna #alkohokizm #choroba

    +: Cronox

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Regis_II

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)