•  

    #hitman #gry
    Teoretycznie nie skończyłem jeszcze nowego Hitmana, ale myślę, że po 100h grania i rozpoczęciu właśnie ostatniej misji mogę chyba coś napisać. Widać odrobinę, że musieli ciąć koszty po odejściu od SE, np. po pokazach slajdów zamiast cinematiców albo jednej misji, która jest 8 razy mniejsza niż inne. No i szkoda generalnie, ale dla mnie to nie jest jakiś wybitny problem, bo fabuła prawie nigdy nie była istotnym elementem serii, bardziej się liczyły mniejsze historie na poszczególnych etapach (a te są świetne tym razem), a gra i tak jest bardzo duża, dostaliśmy również nowe tryby gry, więc nie czuję się specjalnie stratny.

    Anyway, ja wiem, że są ciągle ludzie, którzy ostatni raz dobrze bawili się w serii w Silent Assasin czy Blood Money, potem zobaczyli Absolution i jakieś losowe gify z tych nowych Hitmanów i nie wrócili do serii. Powiem to raz - nowe Hitmany (2016 i 2018) to totalny powrót serii do korzeni, a bardziej do tej odsłony do pewnego czasu uznawaną za najlepszą, czyli Blood Money. Nie mają prawie nic wspólnego z Absolution. Dla mnie Hitman 2 to "definitive Hitman experience". Nie ma po prostu na rynku gier, które by oferowały to co Hitman. Nic tylko brać i grać.
    pokaż całość

    źródło: lzxxc.jpg

    •  

      @Irekpodeszwa: Hitman 2 wyszedł w całości i na pewno nie da się zagrać w jakąkolwiek jego misję za friko. Natomiast na Steamie możesz ściągnąć dwójkę, która nie ma nic oprócz treningu z jedynki - tam jak gra wykryje, że masz jedynkę, to Ci pozwala grać z tymi nowymi mechanikami. Niestety nie wiem czy i jak to działa na konsolach. Jeżeli myślisz nad zakupem, no to ja zachęcam tak czy siak, bo u IO cienko z pieniędzmi, a byśmy chcieli przecież wincyj Hitmana xD

      @OverEmotional: W sumie też mam taką nadzieję. Microsoft obecnie i tak wydaje wszystko i na PC, i na Xboxa, więc jestem kryty. Całkiem możliwe, że ostatecznie kupią. To tego typu gra, że ma mało fanów w porównaniu do jakiegoś tam Call of Duty czy RDRa, ale ci fani są bardzo zaangażowani, więc ja na przykład, totalnie bym kupił jakąś platformę wiedząc, że tylko na niej zagram w Hitmana nowego.
      pokaż całość

    •  

      @: > nie pamiętam, kiedy ostatnio tak dobrze się bawiłem przy zabijaniu. Szczerze... To poczułem, jakby moje dzieciństwo wróciło

      xDxDxDxDxDxD

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #hitman #gry
    Szjet, prawie 30h, a jeszcze nie wyszedłem z Miami i pewnie przez kolejne 5-10 nie wyjdę. Jak ktoś ma wątpliwości, to jest dalej to samo co poprzedni Hitman, tyle że nieco poprawione i ciekawsze, z nowymi trybami, pierdołkami i mapami. Masa zabawy.

  •  

    #telltalegames #thewalkingdead #gry
    W sumie naprawdę mi smutno. Ja wiem, że:
    - Ich gry od czasów Jurassic Park wyglądają prawie identycznie pod względem "gameplay'u", żadnych innowacji
    - Ten praktycznie nieistniejący "gameplay" został jeszcze bardziej przycięty w kolejnych produkcjach
    - Bardzo biedny engine, którego używali przez lata, mimo narzekań graczy
    - Jedyny faktycznie interaktywny element w ich grach, to jest decyzje, w rzeczywistości nie miały większego znaczenia (a gra jeszcze oszukiwała, że "Zdzisiek will remember that")
    - Słabe zarządzanie, robienie wielu gier naraz w niszowym gatunku, wkurzające wydawanie epizodyczne, kupowanie drogich marek zamiast zrobienie czegoś własnego, słaby marketing
    - DONTNOD zrobiło jedną grę w ich gatunku, a już za pierwszym razem wyszła im lepsza technicznie i gameplay'owo produkcja niż TT

    I generalnie sami są sobie winni, ale kurde ja naprawdę często lubiłem po prostu sobie usiąść z padem i poznawać te całkiem dobrze napisane historie, ze świetnym VO. Ich gry były tanie, grałem w nie raz i dla relaksu, więc nie przeszkadzało mi mocno, że praktycznie nie miały mechanik żadnych, a wybory nie miały znaczenia. Jak o tym myślę, to naprawdę miło wspominam pierwsze The Walking Dead, The Wolf Among Us, Tales from the Borderlands, wszystkie sezony Sam & Max, Puzzle Agent 1 i 2, Batmana. Nawet inne produkcje, zdecydowanie słabsze, były dla mnie satysfakcjonujące. A jeszcze ostatnio zaczęli się trochę ogarniać znowu, z ponoć naprawdę dobrym Batman: The Enemy Within i początkiem ostatniego sezonu The Walking Dead, zapowiedzieli też The Wolf Among Us 2... a tu zamykają studio. I jeszcze nie dokończą ostatnich dwóch odcinków TWD, tylko jakiś Minecraft story mode.
    pokaż całość

    źródło: i.redd.it

  •  

    #battlefield #battlefieldv
    Ehh, stary już jestem, strasznie markotny i tylko narzekam na współczesne gry, naprawdę mało tytułów potrafi jakoś mocniej na mnie zadziałać. Tak samo BFV, w ogóle mnie to nie jara. W sumie ostatnia odsłona serii która naprawdę mnie wciągnęła, to Bad Company 2. BF4 też był spoko, ale w niego to już też "tylko" ze 100h przegrałem - tyle co nic w porównaniu do pewnie z 400 w BC2 czy BF2. A tak to w każdą kolejną odsłonę gram coraz mniej.

    Pograłem w betę i wolne to takie. No i sumie mniej więcej to samo dostaliśmy co zwykle, co dostajemy od lat. Z drugiej strony kolorowe i jakoś nie czuć klimatu WWII. Pogram jeszcze kilka meczyków, ale w ogóle mnie nie ciągnie. Wolałbym po prostu nowego Titanfalla.
    pokaż całość

  •  

    #horror #netflix #film #annihilation
    Obejrzałem sobie przed chwilą Annihilation. Abstrahując już od samego filmu, to ta jedna scena z tym, ehm, misiem, zryła mi beret. Jak widzieliście film, to na pewno wiecie o co mi chodzi. Serio, chyba to jedna ze straszniejszych scen jakie kiedykolwiek widziałem (choć sam film nie jest gatunkowo horrorem). Warto choćby dla tego jednego fragmentu obejrzeć, jak ktoś lubi grozę. Nie żeby to był jakiś specjalnie nowy koncept, ale niespotykany, a wykonanie świetne. pokaż całość

    •  

      @Sad_Statue: Ta scena zdecydowanie na plus, ale sam film mnie zawiódł (zwłaszcza w zestawieniu z wcześniejszą świetną Ex Machiną Garlanda).

      +: Emill
    •  

      @dzidek_nowak: @oaiiueaey: Ja bym się musiał zastanowić, ale generalnie chyba ten film podobał mi się bardziej niż Ex Machina. Ex Machina była bardzo ładnie zrobiona, ale ja tam nie widziałem niczego ciekawego czy nowego. Tutaj przynajmniej jakieś rzadziej przerabiane w scifi koncepcje pooglądałem (może niektóre w ogóle, nie jestem jakimś ogromnym specem). Żeby była jednak jasność, żadnego z tych filmów tak czy siak nie uważam za wybitny, ale generalnie podoba mi się co ten reżyser robi, nawet jak czasem wyjdzie mu trochę gorzej. pokaż całość

      +: kjeller
    • więcej komentarzy (1)

  •  

    #podrywajzwykopem #tinder #pytaniezdupy

    Nie tak dawno temu byłem we Wrocławiu i sobie w wolnych chwilach maczowałem panie z ciekawości. I tutaj dziwna rzecz się zdarzyła, bo dostawałem po 15-20 maczy dziennie przez trzy dni które byłem w tym mieście, z czego dużo takich "bardzo dobrej jakości", gdzie normalnie u siebie (stolyca) dostaję tak z 1-2 dziennie, raz na ruski rok się zdarzy więcej jednego dnia (słajpuję wszystko w prawo). Sporo też do mnie zaczęło wypisywać, u siebie mi się zdarza z raz na 1-2 tygodnie, że ktoś napisze pierwszy. Spotkaliście się kiedyś z czymś takim?

    Nawet nie chodzi mi konkretnie o Wrocław, tylko o zmianę lokalizacji i taką kolosalną różnicę w maczach. Pannom we stolycy się dupach poprzewracało czy jak? xD
    pokaż całość

  •  

    Mircy, pograłbym sobie w jakąś fajną gierkę, tak do 50 zł żeby dało radę kupić na PC. W co ostatnio graliście i możecie polecić? Gatunek właściwie obojętny, ale ma być single. Dobrze, gdyby fabuła była istotna i niezła, ale to nie jest konieczne.
    #gry

  •  

    #mafia #mafia2 #gry
    Nie wiem czemu naglę ludzie gadają o Mafii 2, ale korzystając z okazji, przypomnę ten krótki, ale świetny trailer.

    źródło: youtube.com

    +: Freakz, DAMONSTER +5 innych
  •  

    #ps4
    Pytanie od n00ba konsolowego - przymierzam się do kupna PS4, zastanawiam się jednak czy brać po prostu slima, czy też jest sens się zainteresować Pro (nie mam sprzętu do takich rozdzielczości i hdrów, ale rozważam, bo może jest jakaś znacząca różnica w płynności)?

    +: Cronox
  •  

    #gry #elex #gothic
    W końcu udało mi się skończyć Elexa. Pierwsza rzecz do jakiej bym chciał nawiązać, to narzekanie ludzi, że gra jest krótka. Nie do końca wiem skąd coś takiego się bierze i jak te osoby grają. Dojście do napisów końcowych zajęło mi 65 godzin na normalu - zrobiłem wszystkie misje poboczne jakie znalazłem, ale też nie grindowałem jakoś mocno, często nie zwiedzałem różnych miejsc z lenistwa, uciekałem przed walką i tak dalej, i tym podobne. Jak dla mnie ta długość jest w sam raz, biorąc też pod uwagę, że masy rzeczy nie odkryłem.

    Muszę wspomnieć, że przez te 65h zdarzył mi się jeden crash, dwa razy musiałem wczytywać sejw, bo postać nie mogła wstać z łóżka, jeden kłest mi nie chciał zniknąć z journala (nienawidzę jak to się zdarza w grach!) i tyle z takich najpoważniejszych, najbardziej oczywistych problemów. Niestety, jest też wiele mniejszych rzeczy, które mnie potrafiły wkurwić. Podam jeden przykładowy, ale lista jest dużo dłuższa. Choćby problem z nagminnym przypadkowym kładzeniem się na łóżko, siadaniem na fotelu lub rozmawianiem z towarzyszami podczas zbierania przedmiotów, nosz kurna, 15 sekund zajęło mi wpadnięcie na pomysł jak można to naprawić, a ludzi z dwudziestoletnim doświadczeniem w robieniu tej samej pieprzonej gry to przerosło? W grze, w której podnosi się kilka tysięcy śmieci na godzinę ten problem jest naprawdę znaczny.

    Wyborów w grze jest sporo i wiele z nich ma jakieś tam znaczenie (ale nie spodziewajcie się nie wiadomo czego), na ten przykład, cała jedna frakcja się odwróciła ode mnie po zakończeniu gry i chcą mnie zamordować. Dialogi i fabuła, no cóż. Poza Gothiciem 1, to fabuły w żadnej innej grze PB nie nazwałbym bardzo dobrą, i w tym przypadku też nie, ale jest dobra, jest ciekawa, dużo ciekawsza niż w praktycznie każdej innej grze tego producenta. Mamy jakieś plot twisty, postacie się poświęcają, potrafią się odrobinę zmienić z czasem, nawiązujemy relacje, mamy nawet chędożone wątki romantyczne (tak, w grze PB, wyobrażacie to sobie? xDDDDD) i jest to takie może trochę niezręczne, ale zjadliwie napisane jak na pierwszy raz. Główny wątek i tajemnica świata z czasem zaczęła mnie nawet ciekawić, generalnie jakoś przyzwyczaiłem się do tego połączenia Scifi, postapo i fantasy, ma to pewien urok. Powiem nawet, że po zakończeniu gry, jestem naprawdę zainteresowany jak to się rozwinie dalej, czego nie mógłbym powiedzieć o jakiejkolwiek innej grze Piranii po Gothicu 2. Dialogi są również dużo lepsze niż wcześniej, jednak widać, że skala produktu przerosła nieco dewelopera, bo zdarzają się jakieś siakieś dziwne rzeczy, np. postacie powtarzające to samo dwa razy, tylko nieco innymi słowami, albo nie do końca naturalne "flow" konwersacji. Za to polski dubbing mi się całkiem podoba, może bez szału, ja nie mam za dużo do zarzucenia, odrzucając sentyment, nie widzę jakieś wielkiej różnicy w jakości w porównaniu do dubbingu takiego Gothica 1 czy 2.

    Kolejną istotną kwestią jest walka. Od razu stwierdzę, że nie jest dobra, płynna i dopracowana. Niestety, jeszcze nie tym razem. Nie jest jednak tak źle, jak się zrozumie jak działa walka wręcz, to jest całkiem przyjemnie i wymagająco, szczególnie w walce 1 vs 1 z humanoidami, choć często ma się wrażenie, że zginęliśmy nie ze swojej winy, bo przykładowo jakiś gigant rzucił kawałkiem asfaltu 10 metrów za naszymi plecami, jednak nasza postać padła na glebę i przez następne 10 sekund nie potrafi wstać, więc tylko patrzymy i czekamy na śmierć. Nie jest to zasada, nie dzieje się tak cały czas, ale dość regularnie czułem się przez grę oszukany. Walka na dystans spoko, jednak tym razem byle chrząszcz również ma atak dystansowy, więc to od razu osłabia przewagę takiego sposobu radzenia sobie z przeciwnikami. Oczywiście tradycyjnie z czasem stajemy się coraz potężniejsi i w pewnym momencie naprawdę się przyjemnie naparza, ale dalej trzeba choć odrobinę uważać, bo chwila nieuwagi może nas kosztować loada.

    Jak przy walce jesteśmy, to może wspomnę ogólnie o tempie rozgrywki na przestrzeni wszystkich aktów. Niestety, ludzie z PB po raz kolejny popełnili ten sam błąd - dostajemy dostęp do wszystkich questów pobocznych na samym początku rozgrywki, praktycznie nic nowego się w kolejnych aktach nie pojawia, więc jest duża szansa, że po spędzeniu 50h w pierwszym czapterze, gdzie robiliście absolutnie każde zadanie, w kolejnym pozostanie wam tylko ciśnięcie głównego wątku. Oprócz tego w późniejszych aktach dostajemy sporo questów głównych w stylu "zdeaktywuj pińć baz wrogów", "zabij tylu i tylu dowódców albów". Trochę słabe, ale nie przeszkadzało mi aż tak mocno - te questy polegały głównie na zabijaniu dziesiątek wrogów, a w tym momencie rozgrywki byłem akurat tak dopakowany, że walka była już całkiem przyjemna, w końcu mogłem po prostu walczyć z grupkami przeciwników zamiast omijać wszystko i uciekać przed byle ścierwojadem.

    Jak to zwykle ze mną bywa - chciałem kilka słów napisać, a wyszła taka większa, chaotyczna papka, ale cóż... Dalej trzymam się tego, co napisałem w poprzednim wpisie. To najlepsza gra Piranha Bytes od czasóu Nocy Kruka. Po Risenach, w które jako tako się dało grać, ale po 5 minutach zapominałem o co chodzi w fabule, albo imienia jakiejkolwiek postaci, zagranie w grę w której choć odrobinę obchodzi mnie świat, jego historia i bohaterowie niezależni, to naprawdę miła odmiana. Tytuł ma od cholery problemów, lecz to nie zmienia faktu, że zwyczajnie świetnie się w to gra. Wielki, ręcznie wyrzeźbiony świat, gdzie jesteśmy na starcie na przegranej pozycji, świetna eksploracja, dużo różnych opcji rozwoju postaci, ciekawe zadania poboczne i tak dalej i tym podobne. Jak ktoś jest fanem Gothiców i Risenów, to nie ma się co zastanawiać - jeżeli ktoś chciałby spróbować czegoś nowego, zdecydowanie innego niż jakikolwiek inny cRPG na rynku, też warto dać szansę, ale ostrzegam, że początkowo może nie być łatwo.
    pokaż całość

  •  

    #epapieros
    #epapierosy
    Na razie kupiłem sobie liqueen black currant z 11mg/ml nikotyny, ale po przeczytaniu wielu materiałów o liquidach, jednak jak najszybciej chciałbym zejść do tych bez nikotyny, a najlepiej bez jakichś dziwnych smaków, bo chcę jak najmniej szkodliwej chemii w moim efajku. Czy jest w ogóle coś takiego jak lista najmniej szkodliwych/bezsmakowych, przebadanych liquidów? Nic takiego nie mogę znaleźć w sieci, pewnie nie wiem jak szukać. pokaż całość

    +: Cronox
    •  

      @mikw: Jestem uzależniony od papierosów. Paliłem tradycyjne fajki nałogowo chyba już z 7/8 lat. Chcę powoli schodzić z nikotyny, żeby walczyć z częścią swojego nałogu. Oprócz obecnie wciągania nikotyny, efajek mi pozwala zaspokajać "odruch oralny" za przeproszeniem, uczucie wciągania i wydychania dymu. Nikotyna silnie uzależnia, ale uzależnienie od fajek to też w przypadku wielu osób wiele bardzo silnych przyzwyczajeń do pewnych schematów.

      Jak próbowałem na sucho rzucić palenie, to głód nikotynowy się często pojawiał, ale najciężej było mi walczyć ze zwykłymi przyzwyczajeniami mózgu, np. fajek do kawy, fajek po śniadaniu, fajek w drodze do pracy, fajek do piwa i tak dalej. W takich sytuacjach najczęściej miękłem.
      pokaż całość

    •  

      @Sad_Statue: palilem prawie 30 lat, od dwóch zero analogow. może jestem jakimś dziwnym przypadkiem Ale nie czułem nigdy że problemem jest nikotyna - bardziej sama czynność i to mi spokojnie epap zaspokaja. aktualnie nawet nie kontroluje mg - jak piecze to trzeba dolać vg :)... dolewamy przy mieszaniu do gotowej 6 na oko vg żeby zagęścić i tyle

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    #epapieros #epapierosy
    Cześć mireczki, tu laik po raz kolejny z głupim pytaniem :D Kupiłem tego ego aio i jest spoko, tylko jak przytrzymuję, żeby się liquid podgrzewał i jak się zaciągam, to jest taki świerczący dźwięk (identyczny praktycznie jak przy paleniu sziszy). Czy to normalne? A może za dużo/za mało skropliłem grzałkę?

    •  

      @Sad_Statue: Kumpel sobie np. robi sam liquidy z mięty pieprzowej (robi ekstrakt) i z mentolu w kryształkach. Aczkolwiek - Twoja postawa "jak najmniej chemii" jest zasadniczo błędna, bo chemią można nazwać wszystko co nas otacza. Kiedyś na Science Directcie widziałem artykuł z analizą jakie smaki liquidów są statystycznie najbardziej szkodliwe dla komórek macierzystych - niestety, nie mogę go teraz znaleźć. Niemniej pamiętam, że najbardziej szkodliwy był mentol.

      Zasadniczo możesz liquidy robić również sam - kupuje się glikol propylowy (to żaden "płyn do spryskiwaczy", bo to glikol PROPYLOWY) i glicerynę (roślinną). Miesza się to w różnych proporcjach, jak kto lubi (jak się zgłębisz w googla to pomoże) - typowo 70/30. Koszta są śmieszne, jeżeli nie kupujesz czegoś z hasłem "liquid" a tylko "medyczna". Dodaje się do tego aromaty (najlepiej te gotowe i sprawdzonych firm, bo są przystosowane do e-papierosów, żeby nic śmiesznego się nie wydzielało) - dosłownie kilka kropel na 100ml. Problem w tym, że to jest wtedy kompletnie bez nikotyny. Jeżeli chcesz z nikotyną - musisz jeszcze do tego kupić bazę nikotynową (np. 18mg kupisz u nas legalnie, co pozwoli Ci na jako-tako uzyskanie coś koło 11mg - nie mniej efektywniej by było z większych stężeń). Bez nikotynowe liquidy jesteś w stanie robić sobie za gorsze, główny koszt to baza nikotynowa. I - nie próbuj zasadniczo nic powyżej 50mg/ml, bo się możesz otruć oparami. Jakbyś miał jakieś pytania, to pisz.
      pokaż całość

    •  

      @MalowanyPtak: Nie, ja to rozumiem z tą chemią, chodzi mi po prostu o jak najmniej tej najbardziej szkodliwej chemii ;) Dziękuję za porady. Poczytam o tym i może się w to wgłębię bardziej.

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #epapieros #epapierosy Już się mircy w miarę zachęciłem do kupienia efajka, ale mam jeszcze pytanie do weteraów - na ile Wam starcza jedno tankowanie? Bo widzę, że w Polsce ponoć tylko można do 2ml kupić i się zastanawiam, czy nie będę musiał 4 razy dziennie tankować, coś takiego raczej nie wchodziłoby w grę.

    +: Cronox
  •  

    Zastanawiałem się nad kupieniem epapierosa. Tak pomyślałem, że jak rzucenie fajek mi nie idzie, to może chociaż na jakiś czas przerzucę się na coś mniej szkodliwego. Zacząłem robić jakiś risercz i jestem trochę w szoku - jak kilka lat temu to się zrobiło popularne, to wydawało się bardzo proste, teraz nie mam pojęcia w ogóle o co chodzi. Jakieś grzejniki, grzałki, palniki, baterie, ekrany, napięcie, temperatura, mody, atomizery, dobierać trzeba i wymieniać co miesiąc i tak dalej. Wtf w ogóle :D Nie zależy mi na jakichś bajerach, to nie ma być dla mnie jakiś tam sprzęt do lansu i bansu, nie chcę jakichś wielgachnych chmur dymu puszczać, próbować dziesiątek smaków, składać własne sprzęty, po prostu coś prostego i idiotoodpornego, a jednocześnie jako takiej jakości. I tu moje pytanie, czy jest jakieś miejsce/tekst/materiał gdzie dla takich totalnych laików to jest wyłożone jak kawa na ławę?

    Ewentualnie czy polecacie jakiegoś konkretnego prostego epapierosa, ale porządnej jakości?
    #epapierosy
    pokaż całość

    •  

      @Bialy_Mis: Kupiłem ego aio ostatecznie. Generalnie sprzęt jest okej i totalnie zaspokaja mój głód nikotynowy bez smrodu i substancji smolistych, tylko kurde u mnie to ten nikotynizm nie jest największym problemem, a przyzwyczajenie do wielu rzeczy związanych z tradycyjnymi fajkami. Epapieros to zaspokaja częściowo, co dla wielu osób pewnie jest wystarczające, żeby się zupełnie przerzucić, ale dla mnie trochę za mało i generalnie dalej paję analogi, kilka razy na kilka dni byłem w stanie z nich zrezygnować dzięki efajce, lecz moja słaba wola powodowała, że zawsze jednak prędzej czy później po prostu kupowałem paczkę w sklepie... pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    #gothic #gry #elex #crpg
    Jest jeszcze jedna fajna rzecz w Elexie, której chyba nie widziałem do takiego stopnia w grach PB i innych cRPGach w ogóle. Chodzi o to, że np. wykonuję sobie zadania dla frakcji Berserków z myślą, że być może do nich dołączę. I faktycznie ubiegałem się o to, żeby mnie docenili, ale jednocześnie robiąc wiele najróżniejszych misji dla nich, zawsze korzystałem z okazji, że np. mogę gdzieś tam coś trochę oszukać i coś więcej dla siebie dostać, oszczędzić sobie pracy albo przykładowo jak mam zabić zdrajcę, to mi miękło serce i mu pomagałem uciec, miast go zamordować. Myślałem w typowo growy sposób. Robiłem tak, bo w większości gier to po prostu nie ma to znaczenia, inni NPC mają wyjebane, nie dowiedzą się, albo tylko rzucą jedną linię komentarza i gra się zawsze dostosuje, że ostatecznie wyjdzie to dla ciebie wszystko na dobre, nieważne jakbyś zjebał.

    Tymczasem gadam sobie z szefem Berserków po wykonaniu dla nich z 15 misji w ten sposób, a ten mi zaczął wymieniać, że właściwie prawie każde zadanie którego się podjąłem, to w ten czy inny sposób zjebałem, i w sumie to więcej złego przyniosłem niż dobrego. Mało tego, zakazali mi handlu w mieście i się w ogóle zastanawiają nad wywaleniem mnie z niego xD Zajebiste, rzadko która gra pozwala ci zjebać zwyczajnie, nie głaszcze cię po główce ciągle. Odświeżające dość.
    pokaż całość

    •  

      @sejsmita: No to miało sens wydaje mi się w większości przypadków. Nie chcę spoilerować, ale generalnie to w końcu wódz, a ja jestem tylko nic nieznaczącym gościem z pustkowi, wiec jasne, że nikt się by nie wahał go poinformować.
      @nexe: Ja po 7 godzinach gry nie miałem żadnych znaczących błędów, oprócz faktu, że gra mi jakoś dziwnie się zachowywała przy graniu na fullscreenie (ekran ciemniał co 5 sekund) i musiałem zmienić na w oknie bez ramki czy coś. Teraz jest okej. Za to sporo problemów jest, np. quest log jest chaotyczny, a podczas sprzedawania rzeczy nie mamy wielu zakładek, albo nawet "sprzedaj śmieci" i tym podobne, tylko samemu trzeba wszystko przeglądać i wybierać co chcemy sprzedać. Marnowanie czasu, mam nadzieję, że to spaczują.
      @Pally: Nie pamiętam swojej specyfikacji nawet xD Ale ja mam dwuletniego kompa za 2 tysiące złotych około i działa wszystko na full raczej bez spadków fpsów. > o
      @Kamele0n: Nie wydaje mi się, gram w gry od dwudziestu lat, a moim ukochanym gatunkiem są cRPGi i czegoś takiego nie widziałem. Mamy oczywiście np. w takim Wieśku 3, że jak podejmiesz jakąś tam decyzję, to taki Baron umiera, ale to się po prostu dzieje i ruszasz dalej. Tutaj faktycznie ma to wpływ na moje dalsze poczynania. W takich klasykach jak Fallouty, Arcanum, Torment, Baldursy i tak dalej też czegoś takiego do tego stopnia nie widziałem.
      @Pasciba: Grałem jedynkę i walka, klimat, możliwości super, ale zmęczyła mnie fabuła i dialogi. Za dużo tego takiej sobie jakości humoru, a intryga taka sobie. Na pewno jednak zagram w dwójkę, bo ponoć poprawili ten aspekt. Właściwie miałem Divinity OS2 zamiast Elexa kupić, ale wszędzie droga ta gra...
      @frikuu: Nie odczuwam tego w ten sposób (na razie). Sam doprowadziłem do tego stanu, ale dalej gra daje mi pewne możliwości odkręcenia tego, więc o to się nie martw. A jeśli ja i te opcje zjebię, to już naprawdę nie zasługuję, żeby do nich dołączyć xD
      @Ercefet: Nawet nie wiedziałem o tym :D Po prostu przez zabicie wszystkich quest giverów, czy jakoś inaczej? Kończyłem jedynkę wiele razy, ale nigdy nie zabijałem randomowych npców.
      @Reality: Rzeczywiście ta mechanika niespecjalna, ale jak się ogarnie o co chodzi w walce, to jest nawet okej.
      pokaż całość

    •  

      @Sad_Statue: można, można - ludzie nawet robią takie speedruny https://www.youtube.com/watch?v=AUwWhuvSWKc .

      THE SECT
      -smoke the prepared joint before taking Orun's quest and/or waste any available sleep/charm scroll

      NEW CAMP
      -do not use the charm spell on Roscoe on the first encounter
      -deliver Ian's list straight to Diego

      OLD CAMP
      -tell Mordrag that Thorus sent you
      -tell Whistler you cannot retrieve his sword
      -(optional) fail the arena battles by challenging Kharim and Kirgo simultaneously. it is not needed, and could be considered a bug, but still a nice bonus for those wondering:
      -you can't fail: Dusty quest, Mordrag's ring quest, and the rest, obvious ones
      -you can fail Fingers quest by wasting all learning points available, but it is so ridiculous we will skip that and just pass the mission, as it doesn't matter that much anyway
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (29)

  •  

    #elex #gothic #gry
    Pograłem ze trzy godzinki w tego Elexa i na razie mi się podoba. Powiedziałbym wręcz, że zapowiada się najlepsza gra Piranha Bytes od czasów Nocy Kruka. Co oczywiście nie znaczy, że to faktycznie jest tak świetna gra jak pierwsze gry tego studia, ale jest lepiej niż było w ostatnich produkcjach. Nawet technologicznie widać spory progres - dalej to nie jest poziom AAA (bo niby dlaczego ktoś miałby takiego poziomu oczekiwać?), ale grafika i animacje są w miarę spoko, szczególnie widoczki. Jedynie animacja wchodzenia i schodzenia po drabinie została chyba zwyczajnie wycięta z pierwszego Gothica xD

    Jedyny problem na ten moment jaki mam, to walka, to znaczy - mamy staminę i mam wrażenie, że po zaledwie kilku zamachnięciach moja postać dostaje zadyszki, co jest denerwujące, ale mam nadzieję, że po rozwinięciu statystyk ten problem zniknie.

    Co do mieszanych ocen tej gry, to raczej dla mnie oczywiste było, że takie właśnie dostanie, bo gry PB oprócz bycia nisko-średnio budżetowymi tytułami, które próbują niezdarnie wyglądać jak wielkie i drogie tytuły, co na pewno wpływa na ocenę, to mają dość specyficzną krzywą nauczania i generalnie dość wysoki poziom trudności (jak ktoś po prostu nie ogarnia, że na samym początku gry nie warto każdemu podskakiwać). Jak ktoś ma ogarnięte Gothici i Riseny, to raczej nie będzie miał tego problemu i powinien być zadowolony (oczywiście to są moje wstępne odczucia po trzech godzinach gry).
    pokaż całość

    +: B....o, ykuleczka +33 innych
    •  

      @Sad_Statue: jesteś w stanie upnąć ścieżke dzwiekowa PL? :P

    •  

      @rukh: Mnie się Risen 1 (szczególnie) i Risen 3 (całkiem) podobały, w tym drugim sobie zagrałem jako mag i mogłem ominąć te pirackie dyrdymały w większości, więc nie było takiej tragedii. Co do tłumaczenia Elexa, to jest ciężko powiedzieć - są w tej grze takie momenty, że np. postać mówi jedno zdanie o czymś, a potem kolejne jest dokładnie o tym samym. I to wygląda tak, jakby dwie osoby pisały jeden dialog, albo jakieś nody dialogowe się pomieszały czy coś... może to tłumaczenie jest tu winne? Nie wiem, ale podejrzewam, że i w oryginalne to może występować. Na pewno, co mnie mocno denerwuje jako wzrokowca, często jest tak, że aktor głosowy pomija kawałek tekstu jaki widzimy w napisach (coś w stylu, napisano "no wiesz jak to bywa", a gość mówi "tak to bywa", głupie, ale denerwujące :D), ale sama jakość dubbingu oprócz tego wydaje się spoko.

      @Eugeniusz_Zua: Oficjalna cena jest oczywiście trochę za wysoka, ale ja ten tytuł tam za 130 złotych zgarnąłem i to nie tam kluczyk kupiony z kradzionej karty kredytowej czy coś :P No i Elex jest w przeliczeniu te 40 złotych tańszy od większości gier AAA, więc aż takie tragedii nie ma IMO, szczególnie, że to wielka gra.

      @pawelwykop: No dziwne, na razie za mało widziałem, żeby to jakoś sensownie ocenić, ale nie odpycha to na razie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    #halflife #halflife3 #gry #gorzkiezale #valve
    Teoretycznie fakt, że pokazano nam historię z Epizodu 3 nie zmienia wiele, bo od lat wiadomo było, że Valve już nie jest tą samą firmą co kiedyś, ale jakoś tak teraz wszyscy dopiero możemy dogłębnie odczuć, że nasze Valve, jako deweloper jednych z najlepszych gier na rynku, jest już martwe. Jak można było zmarnować taki potencjał? Zamiast Half Life 3, Portal 3, nawet Left for Dead 3 czy jakiegoś nowego, ciekawego IP, dostaliśmy nową grę karcianą do Dota 2, nowe czapki do TF2 (stworzone oczywiście przez moderów, bo w Valve już nikomu się nie chce niczego samemu robić) i tak dalej. Aż mi słów brakuje żeby opisać jak bardzo ta firma upadła w moich oczach. Nie produkują już gier, a usługi.

    I niby nie ma w tym niczego aż tak złego, bo wiadomo, że "tak działa wolny rynek" i wszyscy więksi w tej branży myślą tylko o mamonie, ale po prostu jak pomyślę sobie, że firma produkująca przez lata fantastyczne, posiadające dusze gry, nagle jest niczym więcej aniżeli maszynką do robienia pieniędzy, to robi mi się zwyczajnie smutno.

    A niech się udławią tymi skrzynkami i czapkami, z przykładu dla innych firm na rynku stali się uosobieniem najgorszych rzeczy, jakie spotkały branżę.
    pokaż całość

    •  

      @Refusek: Nie przesadzajmy, to nie jest przypadek Duke'a Forever. To nie jest tak, że przez te 10 lat nam wkręcali jak świetna będzie ta gra i że cały czas jest w produkcji, więc będzie niesamowita. W pewnym momencie w ogóle przestali o niej gadać. Ja nie mam żadnych specjalnych oczekiwań co do HL3. Nigdy nie miałem @Niekompilka: Mi nie chodzi tak naprawdę o konkretnie Half Life 3 albo Portal 3. W tych gorzkich żalach chodzi głównie o to, że w Valve nie zostali najwidoczniej żadni ludzie, którzy chcieliby zrobić coś wartościowego (nie musi być Left 4 Dead 3 czy coś, może być i jakaś całkowicie nowa marka, łotewer) i to jest smutne. pokaż całość

    •  
      P...Y via iOS

      0

      @Sad_Statue: dodaj fakt że w valve możesz pracować jak chcesz przy każdym projekcie. Z jednej strony to fajne z drugiej to słabo np tylko 7 programistów pracuje przy tf2

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    #gry #spellforce
    Całkiem spoko ten CGI trailer nowego Spellforce'a z angielskim Wieśminem jako narratorem. Przypomina nieco klimatem słynne intro jedynki.

    źródło: youtu.be

    +: Cronox
  •  

    #got #gameofthrones #graotron
    No ja Wam powiem mordeczki, że w tym najnowszym przyszłym odcinku ( ͡° ͜ʖ ͡°), to pierwszy raz poczułem tak mocno, że jakość spadła. Mnie na przykład nigdy nie przeszkadzały te skoki z miejsca na miejsce i w czasie, bo sobie w kilka sekund w głowie układałem, że 'aha, to było wcześniej, to później, a tutaj sobie postać podróżowała, tylko tego nie pokazali' i tak dalej, ale w tym najnowszym epizodzie jednak to już ze spójnością czasową naprawdę słabiutko. Poza tym same wydarzenia, pomysły postaci, ich zachowanie i tak dalej wydają się w najlepszym wypadku naciągane, a często zwyczajnie głupie, tak samo ogólnie różne rozwiązania fabularne. Widać, że sobie nie radzą z tym wszystkim z czym Martin się zagalopował w książkach, jest od cholery ucinania, naciągania i tym podobnych.

    Nie żebym płakał i narzekał, bo dalej się ogląda super, tylko teraz to bardziej się zdaje takie typowe monumentalne widowisko fantasy w stylu Warcrafta, niż zgrabnie opowiadania historia Gry o Tron jaką "kiedyś znaliśmy"...
    pokaż całość

    +: n........z, SomberDark +24 innych
  •  

    #gry #gryprzygodowe #przygodowki #pointandclick
    Zapowiedziano nowe Black Mirror. Czekam z zainteresowaniem, bo mi mocno brakuje takich klimatycznych, mrocznych przygodówek, a poprzednie gry z serii też motzno cenię. O ile dobrze wyczytałem, to zajmują się nią twórcy The Book of Unwritten Tales i The Raven coś tam coś tam, więc możemy oczekiwać przynajmniej porządnej gry. pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #graotron #got #seriale #przemysleniazdupy
    Wam powiem, że oglądanie teraz Gry o Tron to takie dziwne przeżycie. Mam wrażenie, że to zupełnie inny serial niż ten, który zacząłem oglądał te lata temu. Każdy odcinek tego sezonu zleciał mi wręcz nieziemsko szybko, niby tam 50 - 60 minut, a za każdym razem gdy epizod się kończył, to miałem wrażenie, że dopiero z 15 minut za mną. Jest tak kolosalna różnica w tempie w porównaniu do wcześniejszych sezonów, gdzie było od cholery budowania świata, fillerów i powolnego rozwoju akcji, że aż trudno w to uwierzyć. Naprawdę nigdy mi odcinki żadnego serialu szybciej nie mijały niż teraz got. Nie mówiąc już o tym, że po oglądaniu latami takiej dajmy na to Danki w jakichś słonecznych krainach i Jona za murem, to teraz ich przebywanie w jednym miejscu wydaje się jakimś fanfikiem czy crossoverem :P Albo fakt, że musieli na trochę przystopować z zabijaniem bohaterów, bo ktoś musi doprowadzić tę historię do końca.

    No i generalnie jakoś mi trudno się pogodzić z faktem i w ogóle sobie wyobrazić, że cała ta budowana latami w książkach i serialu historia zamknie się w jakichś następnych 10 godzinach.
    pokaż całość

    +: Wardrun, P..........a +71 innych
  •  

    #gry #specopstheline
    Dziwi mnie, że więcej gier tego nie robi, to jest - nie ma więcej animacji/rzeczy wypowiedzianych przez bohatera/bohaterów przy różnych sytuacjach i stanach emocjonalnych. Oczywiście nie każda gra jest o wędrówce do samego jądra ciemności jak Spec Ops, ale przecież połowa gier polega na mordowaniu, a w większości gier wszyscy tak każualowo do tego podchodzą, niezależnie od sytuacji, a wkurzają się co najwyżej w cinematikach i dialogach. Jeszcze animacje to rozumiem, bo to dużo zachodu, ale poproszenie aktora żeby przeczytał 10 krótkich linii więcej/w inny sposób to przecież nie może być jakaś strasznie droga rzecz. pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #gry #ssocenia #deusex
    Przed chwilą skończyłem Mankind Divided - oczywiście z racji tego, że właśnie oglądam napisy końcowe, nie będzie to rzetelna recenzja, tylko taka chaotyczna, nieuczesana relacja na świeżo. Nie będę tu punktował konkretnie każdego elementu produkcji, bardziej się odniosę do zarzutów, które w komentarzach, recenzjach i tym podobnych można usłyszeć co do tej gry.

    Mankind Divided ma dość zszarganą opinię. Wszędzie da się usłyszeć, że to gra singlowa, a posiada mikrotransakcje, że krótka, że ucięta w połowie, że nie ma otwartego świata i w ogóle. Dlatego dość długo czekałem z zagraniem. Na takim Steamie Mankind Divided ma opinię "mieszaną", czyli z perspektywy typowego gracza, jak nie jest to niesamowity hit polecany przez wszystkich strimerów czy innych śmiesznych ludzi, nie jest early access albo/i jakimś survivalem mmo, to jest do niczego. Prawda jest jednak taka, z mojej perspektywy, że to po prostu więcej tego samego co w Human Revolution, nieco ulepszone.

    Nie podoba mi się koncept mikrotransakcji w normalnych, płatnych grach singlowych, ale szczerze mówiąc - nawet nie wiem gdzie jest ten cały sklep w grze. Dodatkowo i tak skończyłem grę z nieprzydzielonymi punktami umiejętności, bo zwyczajnie nie miałem już ich na co wydawać. Tak samo z pieniędzmi. Nie przeszkadzało mi to w ogóle, że gdzieś tam można te rzeczy kupić, ale trzeba zwrócić uwagę, że przez fakt istnienia czegoś takiego, gra prawdopodobnie więcej straciła pieniędzy klientów, niż zyskała. Wydaje mi się, że DE to nie jest marka, w którą grają ludzie zainteresowani kupowaniem jakichś śmiesznych pukawek czy czitów do gier za hajs rodziców, więc istnienie takich transakcji tylko tych fanów marki do zagrania zniechęciło, a dzieciaki czy inne wieloryby wydające plny na takie rzeczy i tak w to nie zagrały.

    W kwestii długości gry i wyciętego contentu - faktycznie, słyszałem, że twórcy początkowo planowali dwa miasta, ale Praga jest dostatecznie duża i ciekawa. Całościowo gra zajęła mi 36h, a nie zaglądałem w każdy kąt, nie robiłem też żadnych DLCków, nie grałem w tryb Breach. 36 godzin to u mnie 5 godzin więcej niż Human Revolution, więc pod tym względem jest nawet odrobinę lepiej w porównaniu do poprzednika. Czy gra jest pocięta/ma ucięte zakończenie? Nie odczuwam tego w taki sposób. Bardziej czuć, że to po prostu druga część trylogii. To nie jest tak, że akcja urywa się w najciekawszym momencie. Bardziej to coś w stylu Mass Effect 2 - jakiś wątek się skończył, ale gdzieś tam wiemy, że grubsza sprawa się kręci i dostaniemy więcej szczegółów i odpowiedzi w kolejnej części. Nie czuję niedosytu po skończeniu gry, przynajmniej pod względem fabularnym. Sama jakość fabuły? Mnie się podobało, dalej jest to taki troszkę over the top cyberpunk, czasem poważny, czasem przesadzony, ale jednocześnie stara się przedstawiać niekiedy dość niepokojąco realistyczne wizje. Bardzo przypadły mi do gustu misje poboczne, kilka jest naprawdę świetnych.
    Mimo wszystko należy zwrócić uwagę, że wydawca zjebał sprawę z marketingiem, mikropłatnościami, za dużo pewnie otworzyli zbędnych stanowisk związanych z produkcją i promocją gry, więc MD się nie sprzedał i nie zwrócił, więc raczej nieprędko ujrzymy kolejną część, co trochę osłabia mój argument o byciu środkową częścią trylogii :P

    Co do otwartego świata, to ja jestem z osób, która czasem lubi otwarte światy, ale jednocześnie uważam, że w większości gier pusty, otwarty świat z beznadziejnymi znajdźkami i synchronizacją wież to tylko sposób na przekonanie do kupna niewymagających osób, dla których tylko wielkość gry i jej długość się liczą, bo mają zawsze darmowe gunwo gierki jako alternatywę. W Mankind Divided mamy tylko quasi-otwarty świat. Praga to taki wielki hub, a od czasu do czasu wyruszamy do innych miejsc. Wszystko jest trochę bardziej otwarte i większe niż w poprzedniej odsłonie, ale ciągle dość skoncentrowane, tak samo wypchane atrakcjami, szczegółami, smaczkami i ogólnie pojętą konkretną zawartością (może nawet bardziej niż w HR). Dla mnie taki mniejszy, ale dopracowany, szczegółowy świat to bardzo miła odmiana od jakichś gigantycznych, pustych gier.

    Jeżeli komuś podobało się Human Revolution, ale wstrzymywał się od zakupu i ogrania nowej części przez te negatywne i mieszane opinie, to polecam jednak sprawdzić. Takie osoby nie powinny być zawiedzione. Poza tym nie ma za wielu gier na rynku z tak gęstym klimatem, fabułą opartą na teoriach spiskowych, a na dodatek będących połączenie cRPGów ze skradankami.
    pokaż całość

    GIF

    źródło: cloud-3.steamusercontent.com (5.57MB)

    +: Freakz, oscarus +7 innych
    •  

      @Sad_Statue: Praga rzeczywiście jest ogromna jak na grę, ale miałem pewien niedosyt, że akcja dzieje się przez 60%-70% gry w jednym miejscu. Trochę urozmaiceniem był Utulek, ale właśnie tam mialem wrażenie pełnej liniowości - nie było swobody za bardzo. Myślę, że właśnie w tym miejscu najbardziej ucieli grę.

      +: aborygo
  •  

    #spellforce #gry #rts #crpg
    Pograłem trochę w betę Spellforce 3 i wam powiem mireczki, że nawet ciekawie to wygląda. Wzięli elementy z Settlersów, więc na początku trza się trochę przestawić, ale o ile nie jestem w stanie stwierdzić czy na dłuższą metę to dobrze zadziała, to na razie mi się podoba - coś trochę innego robią, zamiast pójść na łatwiznę i zwyczajnie strzelić marną podróbkę dwójki czy jedynki. Grafika mi się podoba, ma swój klimat. W kwestii mechanik/UI/balansu i tak dalej, jest sporo rzeczy do poprawy, ale większość to takie oczywiste sprawy, które wiadomo, że naprawią/poprawią do grudnia, kiedy gra ma premierę. Ciężko coś na ten moment więcej powiedzieć, lecz mam ochotę grać dalej, a to już o czymś świadczy (bo to tylko multi, a ja w rtsach multi raczej omijam).

    Tak jak wspomniałem, tylko multi jest jak na razie w becie, czyli #nikogo, ale mają ponoć też udostępnić jakiś pojedynczy etap z kampanii za jakiś czas, chyba dopiero po ograniu go będę w stanie powiedzieć coś więcej.
    pokaż całość

    źródło: spellforce.com

    +: Freakz, Szczykawa +7 innych
  •  

    #gry #steam #gaben
    Mircy, co łykacie na steamowych promocjach? Generalnie to te promocje już od dawna nie robią na mnie większego wrażenia, ale było sporo gier, które chciałem zgarnąć taniej, ale jakoś tak nic mi nie przychodzi do głowy, a te co mi się wyświetlają na stronie głównej, to w większości ciągle za drogie albo nieciekawe:P

    +: Cronox
  •  

    #gry #beyondgoodandevil #gorzkiezale
    Trailer robi bardzo duże wrażenie technicznie, a także sam świat wygląda bardzo interesująco, ale te ciągłe przekleństwa, wkurzająca małpa i plotki, że to ma być jakieś gunwo online... Nie o takie Beyond Good and Evil nic nie robiłem.

    źródło: youtu.be

    +: Freakz, Recuchovsky +1 inny
  •  

    #heheszki #gry #hitman
    Jak, jako fan Hitmana, poradzić sobie z ostatnimi wiesciami.
    xD

    źródło: i.imgur.com

  •  

    #gry #crpg #rpg #gothic
    Gothic nie do końca jest brany na poważnie przez bardziej hardkorowych fanów cRPGów - muszę przyznać, że wiele zarzutów takich osób jest zupełnie zgodnych z prawdą, ale to nie zmienia faktu, że pierwsze dwie odsłony serii posiadają naprawdę sporo ciekawych i unikalnych elementów, i to zwyczajnie gry warte uwagi. Poniższy materiał dość dobrze się do tego odnosi (choć też uważam, że w niektórych momentach autor przesada, jednak generalnie zgadzam się z przekazem). pokaż całość

    źródło: youtube.com

    +: s.....r, w.....z +12 innych
  •  

    #siberia #seriale
    Jakiś mirek (niestety ksywki nie pomnę) jakiś czas temu wspominał coś o serialu Siberia w kontekście #lost. Jako wielki fan tego drugiego, od razu wziąłem się za oglądanie.

    Nie chce mi się wnikać w szczegóły, ale warto obejrzeć. Choć widać, że twórca tego serialu obejrzał LOST o jeden raz za dużo (szczególnie na początku to widać) i "kręcenie z ręki" może trochę odrzucać w kontekście pewnych sytuacji w serialu, to ma on na tyle własnego charakteru, że naprawdę można się wciągnąć. Nie jest to jakiś kapitalny serial, który został niesprawiedliwie przez wszystkich pominięty, jednak zdecydowanie odrobinę za mało o nim było słychać, biorąc pod uwagę, że nigdy w życiu o nim nie słyszałem, a bardzo długo szukałem czegoś podobnego do Zagubionych... Jeżeli ktoś lubi takie różne dziwne motywy, tajemnice, rycie baniakia i tak dalej w stylu wspomnianego LOST albo ostatniego Wayward Pines, to spokojnie można brać się za oglądanie.

    Szkoda, że nie będzie drugiego sezonu, bo pierwszy sezon kończy się w zupełnie otwarty sposób, nie wyjaśniając większości zagadek. Nie polecam oglądać, jeżeli komuś urwanie historii w ten sposób mocno przeszkadza.

    Przy okazji, jeśli ktoś zna coś podobnego, z dużą ilością tajemnic, zagadek i twistów, to niech zarzuci tytułami, bo lubię takie rzeczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    +: Freakz, lubie-sernik +2 innych
    •  

      @Niko23: Widziałem tylko pierwszy sezon - bo osoba odpowiedzialna za wygląd pierwszego się zarzekała, że to jest historia na jeden sezon, więc jakieś tam późniejsze plotki o drugim brzmiały dla mnie niepokojąco. Może jednak kiedyś drugi nadrobię, jak piszesz, że tylko trochę gorszy.

      +: Rzuku
    •  

      @Sad_Statue: Nawet warto, nie żałuję obejrzenia, aczkolwiek trochę klimatu zabrali, dużo aktorów się pozmieniało. Zrobiła się troszeczkę czasem teen drama, po ostatnim odcinku po pewnym odkryciu (totalnie niespodziewanym) można chcieć haftnąć. Ale ogólnie na plus, daje do myślenia.

      +: Rzuku
    • więcej komentarzy (5)

  •  

    #gorzkiezale #overwatch
    Pierdolę, po ciągłej i spójnej wspinaczce z dołu golda (a wcześniej jeszcze z brązu) miałem 2492 punkty w piątek. Teraz znowu 2200, bo ciągle jakieś diamenty mi wyskakują w przeciwnej drużynie, albo torb mainy na ataku w mojej.

    pokaż spoiler All of us on the Overwatch team and at Blizzard, we feed on your negative experience. xD
    pokaż całość

    źródło: blizzpliz.jpg

    +: Cronox
    •  

      @Sad_Statue: nie wierzę w to że jakiś random diament sam niszczył przeciwny team. Przecież na diamencie praktycznie nikt nie potrafi grać.

    •  

      @Petroner: Jak ktoś jest w diamencie, to jest pośród ~13% najlepszych graczy, podczas gdy w goldzie są totalnie średniaki, największa grupa. Oczywiście sam nie niszczył dosłownie - przecież reszta jego teamu była przynajmniej na naszym poziomie. A prawdopodobnie te platynki też były nieco lepsze od nas, tylko miały pechowe losing streaki :P

      @Petroner: Wiem wiem, całkiem długo gram już w Overwatcha i losing streaki takie większe chyba ze trzy miałem, podczas gdy win streaka miałem jednego (i to sześć meczy pod rząd, czyli bez szału). Ja rozumiem wszystkie argumenty za streakami, ale jednak te za usunięciem ich albo mocnym ograniczeniem są zdecydowanie bardziej przekonujące, dla mnie. Przez te streaki jesteś karany za to, że lubisz grać dużo w Overwatcha. Na przykład ja nie mogę sobie na spokojnie zagrać np. 5 meczy z kumplami, bo jak się okaże, że przegramy te 5, to spadnę do brązu i cholera go wie, czy tam nie zostanę przez tych wszystkich trolli i czy w ogóle będę mógł z kumplami grać. Stresujesz się niepotrzebnie, bo masz 20 przegranych meczy, robisz sobie przerwę od gry - wracasz i przegrywasz 21 z tego stresu :D Albo masz win streaka to też się stresujesz, że tego buffa do punktów stracisz. I skaczą ludzie po tych rangach bez ładu i składu. I tak dalej i tym podobne. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Dzisiaj znowu gorzkie żale, ostrzegam.
    Losing streaki to totalny bullshit. Normalnie się wspinam powoli, generalnie jestem coraz lepszym graczem. Dzisiaj mam dużo czasu, dobry humor - myślę sobie, w końcu wejdę do golda jak człowiek. No i kurna 8 meczy przegranych pod rząd i sobie mogę pomarzyć o goldzie przez jakiś czas.

    Ja wiem czemu służą losing i win streaki, ale to po prostu nie działa w moim przypadku. Radziłem sobie bardzo dobrze w mojej randze, a teraz te 300 punktów czy ileś tam niżej jestem i przegrywam dalej. Kuriozum to był ostatni mecz przed chwilą - dałem sobie ostatnią szansę, po przerwie podszedłem z dobrym nastawieniem i wziąłem Zena. Już nie będę się rozwodził nad nieogarnięciem mojego teamu, ale miałem 4 złote medale jako Zen, a drużyna przeciwnika zaczęła mnie posądzać o cheaty... ale oczywiście przegraliśmy. I za taki mecz straciłem jakąś niedorzeczną ilość punktów, bo w końcu streak.

    I ja wiem, że możecie powiedzieć, iż mi się prędzej czy później trafi win streak i się wyrówna, ale po pierwsze - nie chcę tak skakać, chcę powoli widzieć po randze, że jestem coraz lepszy. Po drugie - win streaki dłuższe niż trzy mi się po prostu nie zdarzają, więc czeka mnie powolna wspinaczka...

    #overwatch #whocares
    pokaż całość

    •  

      @Sad_Statue: Standardowo wykopki twierdzą, że jeśli jesteś dobry to bez problemu powinieneś wycarrować całą drużynę XD Zawsze śmieszy.

    •  

      @Trollica: Wydaje mi się, że do pewnego stopnia to jest prawda, ale z drugiej strony też pierdzielenie. Wyobrażam sobie, że jak osoba grająca DPSem ma skilla na poziomie Grandmaster i jakimś cudem zaczyna z brązu, to na spokojnie jest w stanie solo carry mecze gdzieś tak do diamentu, ale raczej nie dużo więcej. Problem w tym, że ja jestem w srebrze, a wierzę, że jestem totalnie przeciętnym graczem (a nie złym), czyli powinienem być gdzieś tak w połowie golda. Różnica mojego skilla w porównaniu do przeciwników nie jest tak ogromna, żebym bez problemu mógł załatwiać sprawę 1v6. Drugi problem jest taki, że lubię i umiem głównie grać Zenem i Reinem, a tymi postaciami praktycznie się nie da w tych rangach ponieść całej drużyny do zwycięstwa, jeżeli ta totalnie ssie (no i się nie jest z top 500 czy coś). pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #gorzkiezale #overwatch
    Dzisiaj jakaś kumulacja, miałem w sumie 6 meczów rankedowych, w których w mojej drużynie był leaver lub kilku (w dwóch rozgrywkach przynajmniej wrócili po jakimś czasie). Jakaś plaga. Idiotów w teamie, albo jakichś niedorzecznych rzeczy w stylu Mercy przeciwnika wskrzeszającej swój team 10 razy na ostatnim punkcie Volskaya nawet nie wspominając - choć to ostatnie to chyba jedna z najbardziej niedorzecznych rzeczy jakie widziałem w tej grze.

    Przynajmniej generalnie jestem coraz wyżej, ale jeżeli dalej tak to będzie wyglądać, to chyba mogę się powoli szykować na brąz.
    pokaż całość

  •  

    #masseffect #gry
    Shieeet, miałem nadzieję, że moje przewidywania co do Andromedy będą błędne, ale jak na razie nie wygląda to różowo.
    https://www.rockpapershotgun.com/2017/03/14/mass-effect-andromeda-review-opening-hours/

    +: Cronox
  •  

    Jakie seriale byście polecili tak z ostatnich 3-4 lat? Też takie, które przeszły bez wielkiego echa, a są warte uwagi. Jakoś ostatnio oprócz The Expanse absolutnie nic mi się nie chce oglądać. Jeżeli chodzi o gatunek, to właściwie nie mam konkretnych wymagań, ale lubię rzeczy o mocnym, sugestywnym klimacie, albo np. jakieś pokręcone w stylu LOST. Aha, i raczej procedurale odpadają (może oprócz komedii).
    #seriale #mirkipolecaja
    pokaż całość

    +: s.....r, Z....s +2 innych
  •  

    #overwatch
    Właśnie się dowiedziałem, że gdy preferujesz jakiegoś gracza, to zwiększa szansę, iż ogólnie pojawi się w twojej grze, więc równie dobrze może też być w drużynie przeciwnej. Zawsze gdy grałem z kimś ogarniętym, pozytywnym, komunikującym się i tak dalej, to go preferowałem, a z moim szczęściem tak naprawdę tylko zwiększałem swoją szansę na porażkę w kolejnych meczach.

    pokaż spoiler kurwa
    pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    #overwatch #smuteczek
    1. Graj Lucio na ataku w egipcie, dodatkowa runda rankeda.
    2. Rzuć pomysł, że speed room left room guyz, widziałem to we internecie xDDD
    3. Team się zgadza.
    4. Wszyscy wbiegają do pokoju.
    5. Wieżyczki Symetry.
    6. Strzelba Świniaka.
    7. Granaty Junkrata.
    8. Twoja cała drużyna ginie w 15 sekund od rozpoczęcia rundy.
    9. ??????
    10. Brak profitu.

    pokaż spoiler Ale ostatecznie i tak wygraliśmy, nawet mnie nie klęli tak mocno :D
    pokaż całość

  •  

    #overwatch
    https://us.battle.net/forums/en/overwatch/topic/20753625906
    Bardzo ciekawe statystyki - rozłożenie procentowe graczy w konkretnych rangach. Dowiedziałem się, że jestem w 6% najgorszych graczy na świecie w Overwatcha. Chyba moje największe osiągnięcie w growej karierze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    #overwatch
    Z tym nowym buffem przypomniał mi się ten filmik :P
    Dla mnie lipa totalna, bo mam niską rangę i nie jestem w stanie przekonać teamu do wybrania odpowiednich postaci i wykonania odpowiednich czynności w celu zlikwidowania dobrze usadzonego Bastiona. Wcześniej to sobie takim Reaperem zaszedłem z tyłu, trochę poskakałem i rozwaliłem. Teraz nie dość, że buffy, to przecie cała drużyna się troszczy o Bastiona jak o jajko, samemu człowiek ubić nie ma szans. Połowa moich rozgrywek kończy się remisem, bo ani jedna, ani druga strona nie umie sobie z Bastionem w obronie poradzić xD pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #overwatch
    Ten tryb 3v3 świetnie pokazuje zjebaną mentalność ludzi i jak zawsze lubią zrzucić winę na kogoś innego. Grałem sobie jako Rein, praktycznie przy każdej rundzie udawało mi się ubić dwóch przeciwników, a w międzyczasie te patałachy z mojego teamu skakały randomowo po całej mapie i umierały (drugi tank + healer) - po tym jak zostawałem sam, zwykle umierałem, bo mała mobilność, brak leczenia, no i rzeczywiście pro gejmerem nie jestem i te sprawy, a obaj okrzykiwali mnie n00bem, po czym wchodzili na ogólny czat meczu i jeszcze pisali przeciwnikom, że jestem n00bem i miernotą i że to wyłącznie moja wina, że nasz team przegrywa xD wtf.

    Zupełnie nie potrafię zrozumieć co jest w głowie takiego człowieka, że samemu grając jak ostatnia miernota, ma czelność jeszcze innym, widocznie skuteczniejszym od niego, zwracać uwagę, że lamią.
    pokaż całość

  •  

    #overwatch #gorzkiezale
    TL;DR

    pokaż spoiler jestem słaby w Overwatcha i nie mam ekipy znajomych w niego grających, więc się denerwuję

    Wiem, że to nie będzie odkrywcze i pewnie regularnie się to pod tagiem pojawia, ale muszę to z siebie wyrzucić.

    Kurwa, spróbowałem tego trybu rankingowego i muszę powiedzieć, ze działa badziewnie. To klasyk, wiadomo, że jak trafisz na bezmyślnych ludzi, którzy nie chcą grać zespołowo, to trudno, bo to gra zespołowa i tak dalej, więc blablabla ogarnij sobie ekipę, ale gra mogłaby robić dużo więcej, żeby single nie czuli się bezsilni przegrywając mecz za meczem. Wiem, że da się pewnymi postaciami robić taki mordor, że się na własnych barkach całą nieogarniętą drużynę da pociągnąć, ale ja grając głównie tankami i supportami oraz obroną i będąc po prostu jako tako ogarniętym, nie mam na to żadnych szans. Więc mogę robić co tylko się da, nie popełniając większych błędów, a i tak przegrać mecz, bo przecież jakaś Mercy czy Reinhardt nie pociągną całego teamu do zwycięstwa, tym bardziej jeżeli kieruje nimi zaledwie niezły gracz.

    Matchmaking potrafi być z dupy. Nie wiem jak to możliwe, naprawdę nie ma żadnych graczy w srebrze? Srebro jest tak beznadziejne, że siedzi tam garstka osób? Wygrałem połowę meczy w kwalifikacjach, więc pół na pół, nie wydaje się tak źle. Na późniejszych 10 rozgrywek, widziałem może z 5 sreberek, reszta to wyższe rangi i jacyś ludzie na 400 poziomie. Co ja z takimi ludźmi robię w ogóle w jednym meczu?

    Nie branie pod uwagę osobistych dokonań danego gracza, a przynajmniej nie w zauważalny sposób. Ja wiem, że to jest ciężkie do zaimplementowania, ale przecież mówimy o Blizzardzie, jak nie oni, to kto ma być w stanie to zrobić? Jeżeli całą grę radzę sobie na tyle dobrze, na ile pozwala mi drużyna, to dlaczego jestem tak mocno karany? Jeżeli dostaję ze trzy złota, a moja drużyna przegrywa, to wręcz powinienem dostać tam z jakąś małą garstkę punktów do rankingu, a nie tracić...

    Na samych zjebanych ludzi, grających samymi dpsami przy obronie czy coś w ten deseń nie będę nawet narzekał, bo na to Zamieć nie ma większego wpływu.
    pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    #pillarsofeternity #gry #crpg
    No, panowie i panie, w strecz golu za 1.8m dodają w Pillars of Eternity II: Deadfire Polskę, trza się spiąć ( ͡° ͜ʖ ͡°) https://www.fig.co/campaigns/deadfire?update=243#updates

    +: Cronox

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Sad_Statue

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (9)