•  

    #tinder #zwiazki #seks #logikarozowychpaskow

    Niech mi jakaś różowa odpowie na ten wpis, bo ja już nie ogarniam.

    Poznać teraz jakąś normalną kobietę to, to jest kurwa niemożliwe.

    W poniedziałek byłem się spotkać z taką, z którą pisałem ponad tydzień, fajna, miła, wrażliwa, NORMALNIE się pisało, nie oczekiwała po rozmowie nie wiadomo czego, że ją "zaskocze" itp.

    Sama zainicjowała przytulanie, na pożegnanie sama zainicjowała długi pocałunek.
    Pierwsza napisała wiadomość, jakieś 40 minut po, bała się że szybciej ją usunę więc napisała.
    Pisaliśmy 2 dni, w między czasie ja rozjebałem palca w robocie, mam 3 szwy założone, babcia przed wczoraj upadła, złapała biodro, rękę, wczoraj miała operacje, nie wiadomo czy do końca życie wstanie z łóżka.

    Nie mam sił pisać, w sensie pisałem cały czas pierwszy.
    Ona się gorzej poczuła w środę wieczorem jak pisaliśmy, więc jej napisałem, żeby mi dała znać rano jak się czuje i czy poszła do pracy, i wiecie co?
    Nie napisała do tej pory.

    O HUJ tu kurwa chodzi? Ona wspomniała, że to facet ma się starać i pisać, zapraszać.
    Rozumiem.

    Ale czy ja mam wszystko rzucić, mam ją traktować wyżej niż moją rodzinę - bo z racji babci mogła pokazać trochę empatii i napisać pierwsza?
    W dodatku ona płakała dosłownie na 1 spotkaniu jak to opowiadała o dziadku swoim.
    Mam zdobyć K2 zimą, walczyć z dinozaurem, cofnąć się do 1921 roku zabić Hitlera, żeby "zdobyć" kobietę?

    Może serio ze mną jest coś nie tak a nie z różowymi?

    Przecież gdy ja teraz napiszę pierwszy to ona straci do mnie szacunek XD że rzucam wszystko, huj z babcią w szpitalu, huj ze wszystkim, mam ją traktować z początku jak jakąś księżniczkę, mam WALCZYĆ O NIĄ I SIĘ STARAĆ!

    Patrząc na moją przeszłość z kobietami to ja pierdolę, szkoda słów:
    W sierpniu spotykałem się z jedną, która po 10 minutach chciała zakładać rodzinę, była maksymalnie zdesperowana, myślałem że jestem jakiś Chadem, seks od pierwszego spotkania, no normalnie bajka!
    Ona po paru dniach gdy jej uświadomiłem, że nie chce związku, znalazła bolca i UWAGA - zmieniła status związku na fejsie XD TAK wszystko w ciągu dosłownie 2 dni XD

    W lipcu spotykałem się z taką, podobała mi się, ona męczyła mnie, gadała jakieś głupoty o nas, o przyszłym "związku", manipulowała normalnie.Ale dopiero potem się zorientowałem, bo hehe po 2 spotkaniach i seksie powiedziała że nic z tego XD

    2 lata byłem w związku z kobietą, z początku myślałem że trafiłem na jakiegoś graala, podobna sytuacja, szara myszka, od początku dawała mi znać że w huuuuuuuj jej się podobam, normalnie jakbym był jakimś Czadem z okładki, chciała bardzo ze mną być.
    Co się okazało po 2 latach?
    Że przez PIERWSZE 8 miesięcy pisała sobie z typem z którym się widziała przede mną, że tak na prawdę to z nim by chciała być, zdradzała mnie (emocjonalnie).

    Ileż to było sytuacji, gdzie własnie naawet na pierwszym spotkaniu dochodzi do zbliżenia, a potem im się nagle odwidziało.

    Z tego wszystkiego to chyba na jedną normalną kobietę trafiłem, a była to dziewica i chyba ona chciała mocno związku(albo może że pierwszy to chciała spróbować), jednak doszedłem do wniosku że nie dogadam się z takim dzieckiem, to się rozstaliśmy.

    Napiszcie mi o co tu chodzi, bo do tej pory zwalałem wszystko na kobiety, a może to wina we mnie i za mało się staram albo coś?

    Nigdy nie potrafiłem w randki, zawsze u mnie to normalnie wyglądało, jakieś spontany, żadne drogie kolacje w restauracji.

    Aha i ja mam tak, że też muszę widzieć, że podobam się jakiejś kobiecie, to wtedy działam.
    No i oczywiście uważam, że tak, przez pierwsze 2 spotkania facet powinien się starać ale, po 2 spotkaniu już różowej korona z głowy nie spadnie jeśli zaprosi gdzieś faceta.

    W dodatku takie coś sprawia, że czuję, że pociągam te kobietę i jej zależy, a jeśli tego nie ma to po co mam się starać jak ona nie chce? Nagle jej się odmieni?
    pokaż całość

    •  

      @strike_lucky:
      "Przecież gdy ja teraz napiszę pierwszy to ona straci do mnie szacunek XD"
      Na początek przestań może czytac durne wpisy przegrywow na wypoku.
      Jaki kurwa szacunek ? Bo co bo napiszesz do niej ? A z kumplem jak chcesz pogadać czy się spotkać to też najpierw się zastanawiasz czy warto napisać pierwszemu ? Szybciej ten swój cały "szacunek" stracisz jak ona faktycznie odezwie się pierwsza, a Ty wtedy będziesz do niej napierdalal sms-kami jak gimnazjalista bo się pierwsza odzewala i będziesz uważał na jakiej wygranej pozycji to Ty nie jesteś, wyplakujac jej żale całego swojego dnia. Wtedy też zauważy, że próbujesz w coś grać, nie jesteś sobą i tyle...chcesz jej to bierz ja jakby to byla Twoja i się nie zastanawiaj nad jakimiś teoriami. pokaż całość

    • więcej komentarzy (75)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Już nie ogarniam tej różowej logiki. Byłem na paru randkach. Niby fajnie, laska wykazuje inicjatywę, bardzo chętnie daje się dotykać, jak i dotyka mnie, komplementuje mnie. Nie księżniczkuje i płaci za siebie. Na ostatniej randce trochę głębsza rozmowa (wcześniej rozmawialiśmy głównie o rzeczach bieżących). Po rozmowie spacer i całowanie, różowa uśmiechnięta, obmacuje mi dupe i wkłada rękę za koszulkę. Zapraszam ją do siebie, ale odmawia . Mówi, że ma jeszcze dużo pracy na jutro i wpadnie następnym razem. Mówiła to z takim zalotnym uśmieszkiem, więc myślałem, że wszystko idzie ku dobremu. Przez ponad tydzień się nie umawialiśmy choć ona wykazywała taką chęć, bo miałem bardzo intensywny okres w pracy.. Stopniowo zaczęła coraz gorzej odpisywać i przestała wykazywać inicjatywę. Odwołała spotkanie w ten weekend i sama nie zaproponowała innego terminu. Najbardziej typowa wymówka, czyli że niby jest chora. Disiaj minął trzeci tydzień od ostatniej randki i zdecydowałem, że już nie ma sensu z nią pisać. W czym był według was problem? Może wyszedłem na desperata tym zaproszeniem? Myślałem, że takie zachowanie wskazuje, że jest zainteresowana. Może jednak jej sie nie podobałem z wyglądu? Ale wtedy chyba inaczej by się zachowywała na początku, nie? Źle się całowałem? Czy może to jednak ten słynny charakter który wyszedł podczas rozmowy. No ale w takim razie dlaczego po tej rozmowie nadal się ze mną całowała? Chciała mnie zfriendzoneować? Chyba takich rzeczy nie robi się z kolegami, nie? Może za długo zwlekałem z kolejną randką i poznała innego? O chuj chodzi?

    #podrywajzwykopem #tinder #zwiazki #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #pytanie #kiciochpyta #seks

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #614215a0942c94000b1dcb36
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: karmelkowa
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    Media społecznościowe ostro piorą ludziom mózgi i chyba liderem w tym zestawieniu jest Instagram. Kobiet oglądają relacje influencerek przedstawiające wyimaginowane życie i myślą, że tak wygląda rzeczywistość, tylko ich codzienność jest do dupy. Ale w ślad za nimi idą już także zwykłe kobiety, nie tylko celebrytki.

    Social Media, przykład 1: Moja różowa też sporo ogląda takich relacji. Zdaje sobie sprawę z powyższych, ale i tak działa to na nią w jakiś sposób. Najlepsze jak mi pokazuje "o patrz" i tam jakaś relacja znajomej na wakacjach w Bułgarii ze swoim chłopakiem, a potem w Polsce na jakiś skuterach wodnych, potem w restauracji. My w tym roku odmówiliśmy sobie wyjazd zagraniczny (obostrzenia, nie chciało nam się męczyć, rok temu biuro odwołało nam wakacje w Turcji.

    Rzeczywistość: Oni mają rzekomo takie fajne życie, a my odkładamy pieniądze, uczymy się i pracujemy, mamy mało czasu, blabla. Co się okazuje potem? Laska pracuje jako kelnerka na zleceniu, jej chłopak w januszexie, na wakacje wzięli pożyczkę, oszczędności za bardzo nie mają bo wszystko wydają, oboje mieszkają z rodzicami xDDDD

    Social media, przykład 2 Mojego kolegi kuzynka publikuje mnóstwo zdjęć, relacji i postów. Ogólnie jej chłopak jest z dobrego domu, kasę ma, a ona urodziła dziecko w wieku 20-21 lat, teraz ma 25. Prowadzi instagrama o tematyce bycia młodą mamą i jak to oni mają fajnie. Mnóstwo postów z chłopakiem, dzieckiem, w restauracjach, fotki w nowoczesnym domu jego rodziców. Ostatnio zauważyłem zdjęcia z siłowni, gdzie laska ustawiona jest bokiem z wygiętym kręgosłupem, lordoza lvl 100 i wrzuciła post, że wraca na siłownię, że bycie mamą ją troche zaniedbało, ale wszystko już wraca do normy, jakiś motywacyjny cytat i ile to ona kiedyś nie ćwiczyła

    Rzeczywistość: Wcale nie ćwiczyła jakoś dużo, bo chodziła kiedyś z byłą dziewczyną mojego kolegi i w sumie więcej siedziały w telefonie niż ćwiczyły. Wczoraj widziałem ją na siłowni, chodzę regularnie, przez ostatnie pół roku może kilka razy była. Jak wyglądała? Dupa płaska, boczki aż wychodziły, nogi grube, nie widać, żeby kiedykolwiek coś ćwiczyła xDD

    Potem się dziwimy, że młode dziewczyny mają problemy psychiczne, a dla młodych to już w ogóle psychiatria dziecięca. A no mają problemy, bo na co dzień oglądają wyimaginowaną rzeczywistość ludzi z wynajętymi autami, zdjęciami w cudzym domu, atrakcjami za pożyczki z parabanku i wydaje im się, że życie tak wygląda, tylko one mają szarą, polską rzeczywistość i nigdy nie będzie im dane być jak ta julka co ma 50 000 followersów xDDDDDDDDDD

    #socialmedia #instagram #facebook #niebieskiepaski #rozowepaski #przemyslenia #bogactwo #polakicebulaki #takaprawda #bekazpodludzi #p0lka #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Seractil12

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)