zwykły, niewyróżniający się z tłumu gość pochodzący spod Kielc.

  •  

    Mircy, jest sprawa.
    w grudniu 2015 kupiłem słuchawki w pewnym znanym sklepie komputerowym, który swoje punkty ma w wielu miastach Polski. Pech chciał, że w maju 2017 przestała grać jedna słuchawka i oddałem je na gwarancję. Po jakimś czasie dostałem nowe słuchawki. Z tymi drugimi znowu wystąpił problem natury technicznej i je również chciałem oddać na gwarancję. Pan w sklepie i na FB zgodnie twierdzili, że gwarancja upłynęła i nic nie da się z tym zrobić, twierdząc, że nowe słuchawki nie objęła nowa gwarancja, tylko została ona kontynuowana. Mam kwit z poprzedniej wymiany i ze wszystkimi danymi oraz tytułem Wymiany serwisowej.
    Trochę pogrzebałem w sieci odnośnie podstawy prawnej reklamacji i zgodnie z artykułem 581 paragrafem 1 kodeksu cywilnego (jeśli dobrze go zrozumiałem) gwarancja wciąż jest aktualna. Człowiek z FB po podaniu tych paragrafów dalej obstawał przy swoim.

    Możecie mi powiedzieć, czy dobrze rozumiem ten paragraf i czy ta sprawa kwalifikuje się do Rzecznika Praw Konsumenta?
    #prawo #prawokonsumenckie
    pokaż całość

  •  

    ej @krissofo odblokuj PW, bo nie mam jak się na szachy zmówić xD

    +: Cronox
  •  

    3 934 - 3 = 3 931

    Tytuł: Martwa strefa
    Autor: Stephen King
    Gatunek: Horror
    ★★★★★★★★☆☆

    Głównym bohaterem jest John Smith, który w wyniku niemalże pięcioletniej śpiączki uzyskuje dar bliski jasnowidzeniu - po dotknięciu ludzi lub rzeczy zdarza mu się widzieć przeszłość oraz przyszłość związaną z dotykanym obiektem. Z jednej strony można to uważać za dar, chociaż dla samego bohatera śpiączka oraz jego paranormalne zdolności drastycznie zmieniają jego życie.

    Książkę czyta się bardzo lekko i mnie wciągnęła. Przeczytałem ją w ciągu kilku dni (pewnie dlatego, że jestem na chorobowym ;)) i nie czułem żadnego znudzenia podczas pochłaniania kolejnych stron.
    Co prawda fabuła zwalnia w pewnym momencie, ale tylko dlatego, żeby w jednym momencie ostro skoczyć do góry.

    Tytuł: Ostatni bastion Barta Dawesa
    Autor: Stephen King jako Richard Bachman
    Gatunek: Powieść obyczajowa (?)
    ★★★★★☆☆☆☆☆

    Tytułowy Bart Dawes jest typowym, nie do końca zwykłym, Amerykaninem. Pracuje w pralni oraz mieszka w zwykłym domku z żoną. Jego problemem jest to, że jego dom ma ostać wyburzony ze względu, że leży na trasie planowanej stanowej autostrady. Bart nie potrafi pogodzić się z tą decyzją i szyjuje się do obrony swojej posiadłości. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na tragizm tej postaci jest fakt, że jego sześcioletni syn zmarł na raka mózgu, co znacznie odbiło się na jego psychice.

    Książkę czytało się trochę jak po grudzie. Było sporo przemyśleń Barta oraz dialogów z jego drugą osobowością. Twist wydarzeń trochę podobny do innej książki Kinga - Rage - chociaż z drugiej strony nie czułem żadnego współczucia do Barta.

    Tytuł: Przebudzenie
    Autor: Stephen King
    Gatunek: Horror
    ★★★★★★☆☆☆☆

    Jamie Morton, mały chłopiec z małej miejscowości w stanie Maine, spotyka na swojej drodze pastora Charlesa Jacoba. Postać Charlesa jest o tyle ciekawa, że jest to pastor z zacięciem naukowym, którego konikiem jest elektryczność. Jest przekonany do niezwykłych właściwości elektryczności, a sądzi nawet, że może za jej pomocą leczyć ludzi. W ten sposób leczy brata Jamiego z problemów ze strunami głosowymi. Niestety Charles traci swoją rodzinę w tragicznym wypadku samochodowym, co przekłada się na jego wiarę. Po wyrzuceniu z parafii zaczyna życie jako szarlatan, który leczy za pomocą prądu. Problem w tym, że jego ambicje sięgają wyżej.

    Książkę czyta się nawet gładko, ale moim zdaniem to nie jest szczytowa forma Kinga. Z drugiej strony jestem zadowolony z zakończenia, chociaż Stephen zostawił furtkę do swoich przemyśleń :)

    #king #stephenking #czytajzwykopem

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

    +: szufik, r......7 +3 innych
  •  

    Mamy w pracy takiego młodszego praktykanta, który lubi czasami coś w fotoszopie czy innym gimpie stworzyć. Zainspirowany jednym obrazkiem stowrzył coś takiego :D

    #wyboryusa #hillaryclinton #heheszki #humorobrazkowy #reptilianie

    źródło: 14936962_1267860666609912_452913546_n.jpg

  •  

    4 733 - 1 = 4 732

    Tytuł: Bazar złych snów
    Autor: Stephen King
    Gatunek: zbiór opowiadań (horror i in.)
    ★★★★★★☆☆☆☆

    Po opowiadaniach Króla spodziewałem się czegoś lepszego. Wg mnioe zbiór bardzo nierówny - trafiały się lepsze opowiadania oraz takie, z których zadowolony byłeś, że akcja nie potrwa za długo.
    Z ciekawszych motywów w pamięci zapadły mi opowieści pisane w pierwszej osobie, nawiązanie do "Mrocznej wieży" (powiązań z innymi książkami brakowało mi najbardziej) oraz postapokaliptyczne opowiadanie.
    Męczyłem ją pół roku (co prawda z własnego lenistwa i nadmiaru innych "obowiązków") ale kończąc ją mogłem przeskoczyć do kolejnej książki, dzięki czemu poczułem ulgę :D

    Standardowo rzucam większą garścią cytatów :)

    Wiedział, co to cipka, niejedną widział na HBO i CinemaKlapsie (zanim rodzice połapali się i zablokowali płatne kanały), ale te tutaj były ogolone. Nie bardzo rozumiał, czym się tu podniecać - wydawału mu się takie obleśne - ale uznał, iż może to przyjdzie z wiekiem. Poza tym, gołe cycki wynagordziły mu to z nawiązką. Gołe cycki były zajebiste.

    Tego dnia uzyskał interesującą, ale niezbyt cenną informację: fasolka z parówkami nie wygląda rewelacyjnie, ale przynajmniej jest smaczna. Zwracana wygląda okropnie i jeszcze gorzej smakuje.

    -Widział pan kiedyś anioła, panie Harris?
    -Nie, ale raz widziałem wielbłąda. W zoo na Bronskie. Proszę wybrać drzwi.


    -Na człowieka można wpłynąć, na zło nie - powiedział Wesley głosem, który zdawał się dochodzićspoza niego. - Zło żyje dalej. Zawsze. Odlatuje jak jakieś wielgachne ptaszysko i lądauje na kimś innym. To jest w tym wszystkim najgorsze, nie sądzisz?

    -Nie masz pojęcia, co zrobiłeś - powiedział jakby w zadumie człowiek w żółtym płaszczu. - Wieża drży w posadach; światy chwieją się na swoich orbitach. Róża czuje chłód, jakby zimy.

    Z siedmiu dzieci zrobi się siedemnaście, z siedemnastu siedemdziesiąt, z siedemdziesięciu dwieście. Brenda widzi maszerującą w przyszłość bezładną paradę głópców [...]

    -W porządku - poweidział Joe i wstał. - Miło pogadać po meczu, ale chyba już pójdę do domu i zerżnę żonę na kanapie. Po wygranej na początek sezonu zawsze mi kuśka sterczy.

    #bookmeter #king #stephenking
    pokaż całość

    źródło: matras.pl

  •  

    Mircy,

    Muszę się pochwalić. Dzisiaj odebrałem przesyłkę od @snoopek. Obraz prezentuje się znakomicie. Jest całkiem duży, a i jakość wykonania jest bardzo wysoka. polecam tego Mirona ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #chwalesie #beksinski #beksinskinadobranoc #sztuka #malarstwo

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 12988012_1233152790029644_204775568_n.jpg

    +: snoopek, j.............k +52 innych
  •  

    5498 - 1 = 5497

    Tytuł: Cujo
    Autor: Stephen King
    Gatunek: Horror
    ★★★★★★★☆☆☆

    Korzystając z urlopu chorobowego udało mi się w końcu przeczytać do końca tą książkę :)
    Miejscami była męcząca, akcja się kiepsko rozwijała czy opisy były zbyt długie ale mimo wszystko oceniam ją pozytywnie.
    Po raz kolejny wykorzystanie zwierząt, tym razem tytułowego bernardyna Cujo, w powieści Kinga wyszło dobrze moim zdaniem.
    Cujo od zawsze był bardzo pokojowo nastawionym bernardynem lubiącym dzieci. Jedna z jego wypraw na pobliskie mokradła sprawiła, że jego charakter zmienił się diametralnie.
    Wszystko oczywiście za sprawą nietoperza, który araził go wścieklizną. Zakończenie historii też ma swój smaczek, ale o tym w poniższym spoilerze.
    CZYTASZ GO NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ. ZAWIERA SZCZEGÓŁY ZAKOŃCZENIA HISTORII.

    pokaż spoiler Generalnie nie uważam śmierci dziecka za jakiś powód do radości czy może coś co sprawia mi jakąkolwiek przyjemność, ale zakończenie było takie, jakiego się spodziewałem. Trochę miałem dość mdłych opowieści z happy endem i oczekiwałem zakończenia w stylu "Mgły". Mogę śmiało stwierdzić, że takiego Kinga polubiłem.


    Standardowo garść cytatów, które uznałem za warte przekazania dalej :)

    Gdyby lojalność była papierem toaletowym - mówił z goryczą Roger - korciłoby cholernie, żeby podetrzeć nią sobie dupę, stary.

    Na boisku Legionu Amerykańskiego, gdzie urządzony był ogródek zabaw, płakał i czepiał się jej, i musiała odrywać od swojej bluzki jego paluszki, odginając każdy z osobna. Czuła się przy tym bardziej jak nazista niż kochająca mamusia: "Zostaniesz w ogródku, ja?". Ja, meine Mutter!

    Potem oczami wyobraźni ujrzał penisa tego mężczyzny - jego kutasa - jak się w nią wciska. "W siodło" - to określenie przyplątało się nie wiadomo skąd i jęło kołatać idiotycznie po głowie. Ujrzał ich, jak się pieprzą przy akompaniamencie Gene'a Autry'ego: Znowu jestem w siodle, tam gdzie przyjaciel jest przyjacielem...

    Świat jest jednak cholernie kruchy, kruchy jak wydmuszki, wszystkie z wierzchu pięknie pomalowane, ale puste w środku.

    To dla ciebie, ty naciągaczu opieki społecznej, pomyślał George Meara. Uniósł nogę i zadął na swoim puzonie. Ależ wyszło mu to pierdnięcie. Trzeba będzie cholernie uważać w towarzystwie.

    Wytłumaczył już sobie, że zdemolowanie domu Trentonów nie było aktem obłędnej zemsty, lecz protestem rewolucyjnego anarchisty - wyzwaniem rzuconym parze tłustych burżuazyjnych świń, ludziom, którzy płacąc posłusznie podatki i regulując rachunki telefoniczne, ułatwiają faszystowskim wodzom utrzymyw3anie się przy władzy. Był to akt odwagi i czystej, usprawiedliwionej furii. Był to jego sposób na domaganie się "władzy dla ludu", idei, którą próbował zawrzeć we wszystkich swoich wierszach

    #bookmeter #stephenking #king
    pokaż całość

    źródło: 4.bp.blogspot.com

  •  

    6 131 - 1 = 6 130

    Tytuł: Blaze
    Autor: Stephen King
    Gatunek: Dramat, psychologiczna
    ★★★★★★★☆☆☆

    Kolejna książka Kinga na warsztacie :) Sam autor twierdzi, że książka byłą kiepska ze względu na to, że powstała w początkach jego kariery.
    Fabuła opisuje życie tytułowego Blaze'a oraz skok, który zamierza dokonać. Całości smaczku dodaje fakt, że jest to człowiek wychowany w domu dziecka z niedorozwojem umysłowym oraz chorobą psychiczną. Po śmierci swojego kumpla-krętacza postanawia wcielić w życie plan porwania dziecka należącego do lokalnych bogaczy. Nie przewiduje jednak tego, co poczuje do porwanego dziecka oraz jak bardzo będzie przeszkadzał mu jego martwy kumpel.
    To, co mnie w pewien sposób urzekło w tej książce jest opis potwornej samotności głównego bohatera, że aż miejscami może nam się zrobić przykro z tego powodu. Co prawda nie czuje się aż tak silniej więzi z bohaterem jak w Rage, ale to jest książka zupełnie innego kalibru.

    Standardowo garść cytatów :)

    To właśnie jest przekleństwo matołów: rozpacz zawsze dopada ich znienacka, bo nigdy nie pamiętają o ważnych rzeczach. Tylko pierdoły trzymają się ich głowy.

    Jego pokój to byłą maleńka klitka wydzielona na drugim piętrze pełnego zakamarków domu państwa Bowie. Miał tam łóżko, biurko i nic poza tym. Okno było jedno, a kiedy się przez nie wyjrzało, wszystko wydawało się falujące i zamazane. W nocy panował tam ziąb, który nad ranem jeszcze się wzmagał. Blaze'owi to nie przeszkadzało, przeszkadzali mu za to państwo Bowie. I to coraz bardziej. Jego antypatia rosła i przerodziła się w niechęć, a niechęć okrzepła ostatecznie w czystą nienawiść. Nienawiść dojrzewała powoli; Blaze wszystko robił powoli. Rosłą we własnym tempie, aż wreszcie rozkwitła kwiatami koloru czerwieni. Takiej nienawiści nie zna żaden inteligentny człowiek. Żyła własnym życiem, nieskażona choćby cieniem refleksji.

    #bookmeter #king #stephenking
    pokaż całość

    +: ninetyeight, a...............a +6 innych
  •  

    Witam Mirabelki oraz Mirków,

    Dzisiaj do wygrania będzie Raspberry Pi widoczne na załączonym zdjęciu. Wygrałem je ostatnio u mnie w korpo, a jakoś nie bawią mnie zabawy ze sprzętem. Nie posiadam żadnego okablowania do tego, więc będziecie musieli załatwić je sobie na własną rękę. Udział w losowaniu mogą brać wszyscy oprócz zielonek. Klikasz plusa i masz szanse wygrać.
    Losowanie odbędzie się za pomocą mirkorandoma jutro około godziny 22.

    Na terenie Wrocławia możliwy jest odbiór osobisty.

    #rozdajo #nieprogramowanie
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    6 355 - 1 = 6 354

    Tytuł: Dolores Claiborne
    Autor: Stephen King
    Gatunek: horror (?)
    ★★★★★★★★☆☆

    Literatury Kinga ciąg dalszy. Jak wspominałem w moim poprzednim wpisie w tagu bookmeter, książka jest bardzo powiązana z "Grą Geralda". Główna akcja również dzieje się podczas zaćmienia Słońca, a główna bohaterka ma wizje tego, co dzieje się w tym samym czasie w innej części stanu. Najbardziej podobało mi się sposób w jaki została napisana książka. Przez większą część książki wszystko jest zapisane w pierwszej osobie. Jest to wynikiem policyjnego przesłuchania tytułowej bohaterki.
    Standardowo dorzucam garść wybranych cytatów:

    - A jak ma wyglądać? - warknęłam. - Jeśli facet, któremu za cztery lata stuknie czterdziestka, mówi czternastoletniej córce, żeby zdjęła majtki, bo chcę zobaczyć, ile włosów jej wyrosło na cipce, to czego mi jeszcze trzeba, co?
    - Za miesiąc skończy piętnaście - oświadczył takim tonem, jakby to wszystko zmieniało. Ale był z niego kawał sukinsyna!


    Niektórym dopisuje humor, kiedy sobie golną, ale mój mąż do nich nie należał. Alkohol uwydatniał jego kobiece cechy, co w wypadku Joego oznaczało, że wiecznie czuł się tak podle jak baba na dwa dni przed bolesnym okresem.

    #bookmeter #stephenking
    pokaż całość

    +: Little_Juice, b......a +4 innych
  •  

    Hej Mircy,
    Prawilnie przypominam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    W radio nadano komunikat o przejściu na czas zimowy. Spiker powiedział, by o 3 rano przestawić wskazówki zegara na godzinę drugą.
    U wszystkich programistów noc zawisła w nieskończonej pętli...


    #humorinformatykow #heheszki #suchar

  •  

    Autorzy: Stephen King
    Tytuł: Gra Geralda
    Gatunek: horror

    6 598 - 1 = 6597

    Książkę łatwo się czyta i czas szybko przy niej leci. Fabuła może nie porywa, ale dużo więcej dają wątki psychologiczne i problemy głównej bohaterki.

    Tekst poniżej zawiera znaczny opis fabuły

    pokaż spoiler Bardzo spodobala mi sięakcja z przykuciem głównej bohaterki za poocąkajdanek do łóżka. Co prawda, nieszczęśliwa śmierć jej męża była średnio ciekawa, ale w gruncie rzeczy nie wiedzę innej możliwości, żeby przez 3 dni była przykuta do łóżka w ten sposób.
    Ciekawym wątkiem był motyw zaćmienia słońca oraz całej akcji z nim związany. Pomijam fakt, że jakeikolwiek molestowanie dzieci jest chore i powiino się z miejsca takich ludzi kastrować, to najbardziej uderzyło we mnie sposób w jaki jej ojciec obrócił całą sprawę. Ta cała gra uczuciami i słowami tylko po to żeby wmówić jej winę była okropna.
    Bedąc bliżej końca w liście do Ruth opisuje historię "kosmicznego kowboja, upiora miłości", który pojawił się u niej w mieszkaniu, kiedy ta była przykuta do łóżka. Opis spotkania z Raymondem nie był jakoś porywający, ale sam jego fakt sprawił, że starałem się dokończyć książkę jak najszybciej. Dla tych, co nie czytali tej książki, jest to psychopata, któy ma niesamowite problemy społęczne. W ciągu kilku lat dopuścił się kilku mordestw oraz bezcześcił zwłoki. Może to zabrzmi dziwnie, ale chętnie przeczytałbym książkę któa byłaby rozwinięciem jego historii.
    Nie zawiodłęm się również w kwestii powiązań z innymi książkami. Co prawda, nie przeczytałem jeszcze powiązanej książki ("Dolores Claiborne") ale czytając małe wprowadzenie powiązałem wizję z zaćmienia słońca do wprowadzenia do wspomnianej książki.


    Standardowo garść cytatów, które sobie zaznaczyłem :)

    RUth wiedziała, bo przecież większą część gimnazjum uczestniczyła z entuzjazmem w sekcjach zwłok i doskonale orientowała się, jak oddychają umarli: otóż w ogóle nie oddychają.

    #suchar x2

    Po co kobieta ma usta i pizdę? Żeby mogła jednocześnie sikać i jęczeć
    Jak brzmi definicja kobiety? Układ biologiczny utrzymujący przy życiu cipę.


    Pięc lat temu szklanki pewnie jeszcze by tam nie było, jednakże w miarę, jak piłwieczorami coraz więcej szkockiej, wzrastało rónież jesgo dzienne spożycie innych płynów - głównie wody, lecz także soków owocowych i toniku. Zwrot "problemy z piciem" nie był w jego przypadku eufemizmem, tylko szczerą prawdą.
    Cóż - pomyślała ze znużenim - jeśli miał problemy z piciem, to chyba się już z nich wyleczył, prawda?

    #bookmeter #king #stephenking #ksiazki #ksiazka
    pokaż całość

  •  

    7 040 - 1 = 7 039

    Tytuł: Znalezione nie kradzione
    Autor: Stephen King
    Gatunek: Powieść detektywistyczna
    ★★★★★★★☆☆☆

    Książka opisuje drugą część przygód detektywa Hodgesa. Książka jest swego rodzaju kontynuacją opowiadania pt. "Pan Mercedes". Jak każdą książkę Kinga czyta się ją wyjątkowo lekko. Fabuła oraz akcja jest na zadowalającym poziomie, chociaż "Pan Mercedes" był decydowanie lepszą książką. Książka opowiada o problemach Petera Saubersa, który pewnego dnia znajduje przypadkowo kufer z notesami oraz z 20 tysiącami dolarów. W jego położeniu pieniądze są zbawieniem dla jego rodziny, ale to nie one mają prawdziwą wartość. Znalezione notesy należą do zamordowanego pisarza bestsellerów. Osoba, która ukradła je postanawia odnaleźć Petera oraz ukarać go za "przywłaszczenie" jego należności. Poniżej możecie znaleźć kilka cytatów, które wg mnie były warte zaznaczenia:

    "Potem, koło czternastej, korytarzem między celami przeszło czterech strażników. Jeden miał kartkę, z której wyczytywał nazwiska.
    -Bellamy! Holloway! McGiver! Riley! Roosvelt! Titgarden! Podejść do krat!
    -Teagarden, proszę pana. - poprawił go rosły czarnoskóry mężczyzna z celi obok Morrisa.
    - Jeden chuj, dla mnie możesz być i John Skurwysyn. Jak chcesz gadać z prawnikiem z urzędu to podejdź do krat. A jak nie, to możesz się tam dalej kisić."

    "-Jedź chodnikiem - mówi, po czym wraca do swojego magicznego tabletu.
    -Po drodze są skrzynki pocztowe, Hollyberry - odpowiada Jerome - I ogrodzenia. Chyba nie ma miejsca.
    Holly jeszcze raz rzuca okiem.
    - Jest. Może trochę się otrzemy, ale dla tego samochodu to nie pierwszyzna. Jedź.
    -Kto zapłaci za grzywnę, jak mnie aresztują za jazdę pod wpływem bycia czarnym? Ty?"

    #bookmeter

    Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowania

    pokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
    Pobierany jest zawsze ostatni wynik
    pokaż całość

  •  

    7294 - 1 = 7293
    Tytuł: NOS4A2 (Nosferatu)
    Autor: Joe Hill
    Gatunek: Horror/Fantasy

    Historia opisująca przygody Victorii McQueen, która za pomocą swojego roweru potrafi przenosić się w miejsca, które szuka. Może tego dokonywać jako swego rodzaju "medium", które potrafi stworzyć most między swoją i poszukiwaną lokalizacją. Dzięki temu wiele razy udawało jej się znaleźć zagubione przedmioty. Nie jest jedyną osobą która posiada takie zdolności. Złym charakterem, z którym będzie musiała się zmierzyć, jest Charlie Manx - wampir który porywa dzieci do Gwiazdkowej Krainy, gdzie Boże Narodzenie trwa cały rok. Może Wam się wydawać, że powinien być pozytywną postacią, ale w gruncie rzeczy tak nie jest. Podczas pierwszego spotkania tej dwójki Victoria wychodzi zwycięsko, co powoduję ogromną chęć zemsty ze strony Charliego. Dalej nie będę Wam spojlerował :)

    Gdybym nie wiedział, że Joe Hill, to pseudonim syna Stephena Kinga, to sam pewnie pomyślałbym, że S. King dorzucił kolejny pseudonim do swojej kolekcji. Czytając tą książkę można było odnieść wrażenie, że Stephen pisał ją osobiście. Nie znam się na genetyce, ale widać Joe po ojcu coś odziedziczył :)

    Dla ludzi znających literaturę Kinga nie będzie nic nowego w tym akapicie, dlatego też mogą przejść do kolejnego. Książka zawiera dosyć wulgarny język oraz drastyczne porównania, które nie muszą przypaść do gustu każdemu. Ten tytuł bogaty jest w - pewien sposób - chamski humor oraz dużo krwawych akcji. Co więcej, jak na fantastykę przystało, możemy znaleźć dużo motywów powiązanych z "tunelami" między dwoma lokalizacjami w tym samym czasie, trochę wampirów oraz ożywionych przedmiotów. Jak wspomniałem wyżej, jest to niemalże styl S. Kinga, z tym, że nie zauważyłem "przenikania się" książek (może dlatego, że jest to pierwsza książka tego autora, którą czytam).

    Poniżej zamieszczam kilka cytatów które uważałem za warte opublikowania:

    "Teraz Bing stał na podwórku i patrzył, jak chmury zasnuwają niebo nad kościołem na szczycie wzgórza, gdzie jego matka pracowała do ostatniego dnia swojego życia... nad kościołem, do którego sumiennie uczęszczał co niedziela, jeszcze zanim nauczył się chodzić czy mówić. Jedno z jego pierwszych slow brzmiało 'Luja!' - co było najwierniejsza wersja 'Alleluja!', jaką umiał wypowiedzieć. Później przez lata matka nazywała go Lujem" (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) #bonusbgc #heheszki

    "Silnik nie chce się wyłączyć, zamki nie chcą współpracować... kurwa, to jak numer z filmu szpiegowskiego. Wyobraził sobie, jak wynajęty zabójca, zwany na przykład Wal Konia, steruje rolls-royce'em za pomocą pilota, ale to przecież wariactwo."

    "Dziewczynka i jej ojciec wsiedli do pick-upa, wyjechali z parkingu. Wayne pomachał ręką. Dziewczynka go zobaczyła i zrobiła to samo. Rany, miała cudowne włosy. Z wszystkich tych gładkich, złotych włosów można by upleść sznur długi na metr dwadzieścia. Można by zrobić jedwabisty złoty stryczek i ją na nim powiesić. Niesamowity pomysł! Wayne się zastanawiał, czy ktoś kiedyś został powieszony na własnych włosach"

    Jeszcze taka mała notka dla wszystkich czytelników - zawsze czytajcie książki od deski do deski. Czytając tą książkę przeczytałem zawartość znajdującą się za podziękowaniami i miło się zdziwiłem :)

    #bookmeter

    Wołam też #king #stephenking bo może będą zainteresowani
    pokaż całość

  •  

    #pokazmorde #dziendziecka

    Doszedłem do wniosku, że dlaczego ja nie miałbym wrzucić małego porównania jak się zmieniłem.
    Patrząc od lewej: około dwóch lat, sześć lat prawilnie tańcząc Krakowiaka w przedszkolu oraz zdjęcie z grudnia zeszłego roku.
    Jedyne co mogę dać na usprawiedliwienie zakól na ostatnim zdjęciu jest to, że moja była miała szorstkie uda (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    źródło: Beztytułu2.png

    +: ninetyeight, m.........l +7 innych
  •  

    Witajcie Mircy i Mirabelki,

    Dzisiaj wbiłem kolejny level w grze zwanej życiem.
    Nie chcę plusów, wystarczą mi życzenia wytrwałości w dążeniu do założonych celów :)
    Częstujcie się! Dla każdego wystarczy :)

    #urodziny #staroscnieradosc

    źródło: tadex.info

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika SharpPython

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (5)