Chcę byście mieli asysty przy moim pentakillu

  •  

    Co sądzicie o kobietach które zostawiają dziecko ojcu, płacą mu alimenty, zabierają dzieci na weekend lub po prostu odchodzą zacząć nowe życie?

    #kiciochpyta #pytanie #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

    źródło: modnieizdrowo.pl

  •  

    Dziś szczerze zapytałem swoją dziewczynę dlaczego ze mną jest i dlaczego tak ładna i mądra dziewczyna nie wybrała Chada. Ona pyta kim jest Chad, no to tłumaczę że to wysoki, męski facet o brutalnej kwadratowej szczęce prowadzący dynamiczne życie. Ona że wybrała mnie bo lubi mój charakter a nie to ile mam wzrostu(po prawdzie jestem wzrostu srającego psa 176cm). Drążyłem temat, przerodziło się w kłótnie. A tak się składa że nasz wspólny znajomy to 100% Chad, wysoki, umięśniony prowadzący dynamiczne życie a twarz to rzeźbił mu chyba Michał Anioł albo inny Fidiasz, no chodząca doskonałość. Przebieg kutasa liczony już w dziesiątki kobiet, takie ma branie. No to mówię jej że nasz znajomy to jest właśnie Chad, ona na to że tacy faceci jej nie interesują, ja WTF?!(przecież takiemu to każda by zrobiła loda) no i zapytałem wprost czy chciała by mu zrobić loda albo żeby ją brutalnie przeleciał albo czy chociaż fantazjowała o nim, nastąpiła chwila ciszy i nagle jeb mi liścia. Finalnie się rozpłakała, włączyła się jej #logikarozowychpaskow i powiedziała cytuje "nie wiem czy ten związek ma dalej sens skoro tak o mnie myślisz" i poszła.
    No kurwa mać, zrozum tu kobiety. Przecież tyle się naczytałem na wykopie że Chad to spełnienie marzeń kobiet, święty Graal, obiekt niemal mityczny przed którym każda klęka do loda a nagle się okazuje że to w prawdziwym życiu nie działa...
    Ponad rok psu w dupę przez jedno niewinne pytanie. Coś czuję że i tak mnie okłamała bo pewnie fantazjowała o nim i strzelała se z palca aż iskry leciały ale się nie przyzna
    #zwiazki #milosc
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Kurwa mać, już mam tego jebanego Tindera po dziurki w nosie.

    Czy tak ciężko tam poznać dziewczynę która:
    1. Jest szczupła - Ja mam 12%bf i 40cm w lapie
    2. Jest bezdzietna - Ja też nie mam gówniaków
    3. Zarabia min 4k netto - Ja zarabiam 6.5k
    4. Nie ćpa - Ja też nie ćpam

    i najlepiej...

    5. Nie ruchała się w układach FWB i nie miała ONS - Ja też nie miałem

    Czy to są kurwa duże wymagania? Przecież do chuja wafla, oczekuje tego, czego wymagam sam. Na tym Tinderze są same madki zarabiające 1700 i mające dziecko? I te pytania jakim samochodem jeżdże? Oplem Astrą? Jej były miał Audi A6! Chuj że trzydziestoletnie...

    #tinder #badoo #szkodastrzepicryja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    Dziś zakładam konto. Fota typowy #chad a opis:

    Siema!

    Mam 25 lat i 189cm wzrostu, więc pewnie spełniam Twoje wymagania odnośnie prawdziwego faceta, chociaż przed erą tindera myślałem, że o męskości świadczą "duże jajca" - dosłownie i w przenośni.

    O mnie:
    - Jestem w pełni samodzielny i nie szukam mamuśki ale czasem mogłabyś dla mnie ugotować.
    - Powyższe oznacza, że mieszkam sam i radzę sobie nieźle.
    - Mam wiele ciekawych hobby (nie piwo, mecz i netflix), mogę Cię w nie wciągnąć albo i nie.

    Przesuń w prawo jeśi:
    - Masz do zaoferowania coś więcej niż ładną buźkę i fajny tyłek.
    - Twoje BMI jest w normie
    - Masz hobby inne niż "netflix", "dobry film" czy "spotkania z przyjaciólmi".
    - Twoje zainteresowanie podróżami nie ogranicza się tylko do leżenia na plaży co roku w innym kurorcie.
    - Dbasz o siebie codziennie zarówno duchowo jak i fizycznie.
    - Nie szukasz tatuśka dla dziecka, którego ojciec bzyknął Cię i zostawił.
    - Masz chęć się spotkać a nie bajerować w nieskończoność.

    Enjoy!

    #tinder
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jestem ze swoją dziewczyną od 11 miesięcy, oboje po 20 lat. Ja studia, ona kończy technikum. Przez te 11 miesięcy spotykamy się średnio dwa razy w tygodniu i z reguły spędzamy ten czas u mnie. No może raz na miesiąc wyjście na miasto. Jak była okazja to zapraszałem ją na jakieś obiady z rodziną albo grille. Poznała moją babcie, wujka, no wszystkich co mam blisko siebie plus nawet jakaś dalszą rodzinę z pomorza co przyjechała w odwiedziny. U mojej dziewczyny byłem może z max 10 razy. Poznałem jej mamę i ojca, ale zamieniłem z nimi może parę zdań, kiedy moja dziewczyna ma taki dobry kontakt z moją mamą, że jak przychodzi do mnie to czasami piją razem kawę, rozmawiają, nawet z moją babcią. Trochę mnie to dziwiło dlaczego tak rzadko do niej chodzimy, bo prawie w ogóle. Miesiąc temu kiedy byliśmy u niej, jej mama weszła do pokoju i zapytała czy wpadnę na jej urodziny. Odparłem, że tak, no i tydzień później przyszedłem. Kupiłem jej mamie kwiaty i jakiś drobny upominek. W końcu poznałem jej rodzinę- dziadków, babcie, wujka. Wszyscy mnie polubili, każdy ze mną chętnie rozmawiał, no było super. Do domu jej mama załadowała mi pełno żarcia. Moja dziewczyna bardzo się cieszyła, że przyszedłem i, że wszystkim się podobałem, że musi mnie częściej zapraszać, bo jej to w sumie tak było głupio, że ona moją rodzinę już poznała a ja jej nie. Miałem wtedy też okazje zostać z jej ojcem sam na sam. Zapytał wtedy dlaczego tak rzadko do nich przychodzę. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że ona mnie nie zaprasza, ale starałem się ją wybronić, że ja mam częściej wolną chatę, łatwiejszy dojazd itp. itd. Ale dało mi to wtedy do myślenia- skoro jej rodzina mnie lubi, to dlaczego chodzimy do niej tak rzadko? Niestety na gadaniu się tylko skończyło, bo minął miesiąc a ja nadal nie byłem u niej. Ta sama sytuacja jest ze znajomymi:
    Odkąd się poznaliśmy, Ona poznała około moich 20-25 znajomych, jak nie więcej. Zabierałem ją ze sobą na jakieś imprezy ze znajomymi, jakieś wypady, wyjazdy, na sylwestra. Wszyscy ją polubili i było fajnie, pięknie. Ja przez te 11 miesięcy poznałem zaledwie jej trzy koleżanki i to dosłownie przypadkiem jak na siebie wpadliśmy na mieście czy w galerii. Ona często spotyka się ze swoimi znajomymi, chodzi na imprezy, ale mnie nie bierze ze sobą. Zapytałem ją dwa razy dlaczego mnie ze sobą nie weźmie to powiedziała, że to towarzystwo by mi nie odpowiadało. Na kilku urodzinach była i też mnie ze sobą wzięła (kiedy ja ją brałem na takie okazje). Raz jak chciałem z nią iść to powiedziała, że nie bo będą same laski (a potem się okazało, że przyjechali jacyś koledzy min, jej były xD), a drugi raz to niby urodziny bez osób towarzyszących. No i boli mnie to w chuj, że ona mnie tak izoluje od swoich znajomych, od swojej rodziny. No i zgadnijcie co: Dziś też poszła na urodziny koleżanki (normalna sala i potańcówka) i mnie ze sobą nie wzięła. Ciekaw jaki teraz będzie powód. Znowu mi pewnie powie, że chujowe towarzystwo albo coś innego. Co wtedy zrobić? Nie mam ochoty się już napraszać, ani pytać dlaczego mnie ze sobą nie weźmie? Myślę, że w ramach "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie" po prostu jej nie brać ze sobą na jakieś spotkania ze znajomymi, wypady czy wyjazdy? Myślicie, że to dobry pomysł, że podziała, coś zmieni? A nawet jak nie zmieni czy to słuszne? Wiem, że będzie kilka takich wyjazdów z moimi znajomymi gdzie ją zawsze brałem i na pewno jej żal dupę ściśnie jak jej nie wezmę, bo całkiem lubiła te wyjazdy (w góry dla ciekawskich). Kolejna sprawa wożenie autem, to mnie też trochę boli. Ja ją często gdzieś wożę, podwożę, zabieram jak z imprezy późno wraca- a ona? Ma do dyspozycji auto a nigdy mi nie zaproponowała, że po mnie przyjedzie czy coś w tym stylu. Echh, co byście zroblili na moim miejscu? Może po prostu przesadzam ;(?

    #pytanie #zwiazki #corobic #kiciochpyta #rozowepaski #logikarozowychpaskow #feels

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    Taka sytuację miałem dziewczyna zrobiła ziemniaki ze schabowym i pyta się mnie czy dobre to odpowiedziałem szczerze że za gorące na co ona - to może trzeba było chwilkę zaczekać?
    A ja na to - to może trzeba było nauczyć się gotować?

    I ona że łzami w oczach poszła do łazienki i siedzi już jakąś godzine.

    Kurtyna

    #logikarozowychpaskow #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski pokaż całość

  •  

    Generalnie wszyscy wiedzą że dziewczyny są czule, miłe, empatyczne...

    Ale tylko dla tych fajnych, wygadanych, pewnych siebie chadów/oskarków

    A ty śmieciu który od najmłodszych lat nie byłeś wspierany i rodzice mieli cię w dupie nie zasługujesz. Nie dostaniesz. Nie zostaniesz przytulony.
    A wiesz dlaczego nie zasługujesz?
    BO JESTEŚ NUDNY

    #przegryw #foreveralone #samotnosc #feels #chad #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki pokaż całość

  •  

    Zgadnijcie kto teraz jest opluwany, szmacony i nabijany na pręta.
    Wasze koleżanki z klasy/ szkoły
    Fajne życie nie jest zarezerwowane dla was.
    Różowe paski będą wam gadać że seks jest niczym po czym jakiś dynamiczny wygadany i pewny siebie Oskar spuści jej pare z cipy

    #oswiadczenie #przegryw #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 6FBBF728-B92F-4261-B8C8-4477A8566217.png

  •  

    Od kilku lat mam niewielką hodowlę jaszczurów. Swoją wiedzę opieram na radach kolegi który owe gady hoduje od kilkunastu lat. Dziś napisała do mnie pewna osoba w sprawie hodowli owych gadów. Tłumaczę jej po kolei co i jak. Dlaczego terra na wielkośc takie a nie inne. Dlaczego roslin tyle i akurat takie wszystko oczywiście na wszystko podaje argumenty. Wszystko to po to aby na koncu dowiedzieć się że gówno woem bo przecież 12 letni specjaliści na grupie doradzali inaczej i wiedzą lepiej. A potem nędzie płacz bo jaszczury zdechły i klepanie po plecach przez członków grupy. Jak tak pomyślałam to sytuacja bardzo przypomina sytuacje z wykopu. Gosc pyta co ma zrobić aby wyjść z #przegryw inni dają mu rady ale nie. Bo on wie lepiej bo i tak nie ma szans. On nie pojdzie z laską z #tinder czy innego #badoo na kawe bo wykopki stwierdziły że szkoda kasy nie warto itp. A potem ten sam chłop płacze ze nikogo nie ma i klepią jego ego takie same stuleje
    #gady #gekon
    pokaż całość

  •  

    Z powodu ostatniego mojego postu o rudym znajomym z podstawówki, który posuwa Milfa 31lvl naszło mnie na przemyślenia. Z moich obserwacji jasno wynika, że każdy, z wszystkich etapów mojej edukacji, czyli patusy, którzy nawet nie skończyli gimnazjum, nerdy, brzydcy, niscy, grubi etc przynajmniej raz zaruchali albo byli chociaż raz w związku. Ja nawet nie miałem okazji się przelizać. W tamtym roku na prawdę próbowałem to zmienić, starałem się z całych sił, ale gówno to dało. Każda z którą udało się przenieść znajomość z tindera/badoo na fejsa po krótkim czasie albo mnie olewała lub na moją propozycje spotkania zmieniała temat tudzież zaczeła odpisywać na odwal się. Jedną z relacji już kiedyś tu opisywałem o dziewczynie z mojego miasta poznanej na 6 obcy. Teraz czas na epizod, który całkowicie mnie zmienił. Było to po świętach Bożego Narodzenia 2018. Była końcówka grudnia, godzina około 1 w nocy siedzę na czaterii na regionalnym swojego miasta i o dziwo widzę Mirabelke nastolatkę, więc napisałem. O dziwo odpisała, co ciekawe była bardzo otwarta, nie krępowała się nawet pisać na tematy odnośnie seksu. Była ,,PODOBNO,, po zerwaniu z chłopakiem który NIBY uderzył ją w głowę. Dlaczego te 2 slowa napisałem z wielkich liter zobaczycie pózniej. Pisaliśmy potem na Fb, sama mi pisała że jest zdziwiona ale super sie jej ze mną pisze i jakby coś do mnie juz powoli czuła, imponowało jej to że jestem starszy ona 02 rocznik ja 99 oraz to ze w przeciwieństwie do jej NIBY byłego chłopaka nie stosuje przemocy i nie jestem agresywny bez powodu. Jednak to co mnie dziwiło to to że mimo tego ze ją niby uderzył nadal go miała w znajomych i serduszkowała lub oznaczała na fotkach, pytałem o co chodzi ale mówiła ze niedługo mi to wyjaśni. Pisało nam się świetnie, sam juz powoli się cieszyłem, że kurde końcówka 2018 , fajna zainteresowana mną nastolatka, taka jakie lubię czytaj 15-17 lat, no po prostu opuszczenie przegrywu zbliża się wielkimi krokami. Zaproponowałem spotkanie. Zgodziła się. To była niedziela, dzień przed sylwestrem. Czekam w umówionym miejscu, nie przychodzi pisze co jest a ona że zaraz przyjdzie bo s ie musi umalować to ja no dobra to bede szedł w Twoim kierunku i zaczekam na najbliższym przystanku na nią. Tak też zrobiłem i tak sobie czekam, czekam aż slysze pukanie z tyłu przystanku, to była ona, przytulilismy się na powitanie, a nagle z około gdzieś 60 metrów widzę jakiegoś gościa który sie drze ,,Zajebię cię kurwo,,.... i tu się zaczyna... To byl jej niby BYŁY chłopak, szczeniak 01 rocznik ale typowy patus. Zblizał się co raz bliżej kurwiąc na mnie nie miłosiernie az w koncu sie tak mocno na mnie rzucił, że skończyło się na tym że mi podbił oko a on skonczyl z rozerwanym zamkiem od kurtki, ta bitwa miała miejsce obok odjezdzającego autobusu, grazyny musiały mieć niezły widok.... Ja już cały wkurwiony z podbitym okiem, nie wiem co z sobą zrobić a oni zaczynają sie klocic, ona coś w stylu coś ty odjebał, nienawidze cię, straciłeś swoją szanse juz nigdy do Ciebie nie wrócę etc. Gdy juz emocje opadły on powiedział ze rzeczywiście za gwałtownie zareagował i mnie przeprasza ( xD) rozumiecie to kurwa? Wtedy już nie miałem kompletnie na nic ochoty. On gadał pogadajmy na spokojnie, ale powiedziałem ze ja już mam wyjebane i odszedłem. Poszedłem se kupić żubra i wychlać w samotności w pobliskim parku. Tak skończyło się moje ostatnie love story. Widać nawet nie zasługuję na nastolatke mając 20 lat. Inni z łatwością mają dziewczyny czy przypadkowe seksy, a ja w prezencie na koniec roku dostałem wpierdol kończący się podbitym okiem. Od tej pory jestem już bezdusznym skurwysynem. Inni się bawią i przeżywają miłe chwile, które będą wspominać na stare lata. Ja jedyne co mogę wspominać to porażki odnośnie relacji damsko męskich i imprezy znajomych oglądane na snapie. Czasami myslę że los naprawdę chciał ze mnie zrobić męczennika, który cierpi za grzechy innych, sam nie mając nawet odrobiny przyjemności czy radości w życiu. Potem oczywiście znowu byli parą:) #przegryw #stulejacontent #tinder #zalesie #gorzkiezale #rozowepaski #logikarozowychpaskow #p0lka #depresja #feels #tfwnogf #bekazpodludzi #patologiazmiasta #czateria pokaż całość

    źródło: aaa.jpg

  •  

    2 dni tinder 26 par i 25+ polubien przez karłowatość przegrałem życie czy nie jest źle? #przegryw

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Drogie Mirki i Mirabelki, pomocy! Chętnie przyjmę emocjonalne wsparcie albo praktyczne rady, bo niestety sama nie umiem sobie pomóc.
    Mam 25 lat. Mój niebieski jest rok młodszy ode mnie. Jesteśmy ze sobą od 4 lat. Początki były, jak to zwykle bywa, piękne. Nasz związek poprzedziła kilkuletnia przyjaźń, która stopniowo przekształciła się w miłość. Zawsze dogadywaliśmy się bez słów, umieliśmy i nadal umiemy "czytać sobie w myślach". Zwyczajnie lubimy spędzać ze sobą czas, jesteśmy dla siebie świetnymi ziomkami, kompanami do wspólnych przygód. W czym problem?
    Mimo tak wspaniałego dopasowania... Nie układa nam się od jakichś 3 lat. Ostatni rok był już bardzo, bardzo ciężki. Na kilka tygodni kłótni, płaczu i smutku przypada średnio jeden spokojny, miły dzień.

    Niestety niebieski ma mnóstwo problemów których nie potrafi rozwiązać sam, i z którymi nie jestem w stanie mu pomóc. Kłócimy się często o jego studia - studiuje na kierunku humanistycznym, wymagającym, który przerasta jego możliwości. Potrafi przez kilka miesięcy ciągiem nie chodzić na zajęcia, nie zaliczać egzaminów i potem kombinować ze zwolnieniami lekarskimi. Jak na razie każdy rok zalicza dwa razy. Z tego powodu nadal ciągnie te studia, chociaż powinien je już w teorii dawno skończyć. Niestety nie zapowiada się żeby w tym roku mu się to udało. :( Z tego powodu każde wakacje mamy z głowy bo uczy się do poprawek i nie może też iść do pracy. Boryka się z depresją - chodzi spać o 5.00, 6.00 rano, wstaje w południe albo później i resztę dnia spędza na graniu w gry. Mówi że nic innego go nie interesuje, niczego nie chce, każde próby przełamania tej rutyny kończą się u niego atakami paniki które musi "odreagować" graniem w gry i siedzeniem w domu. Nie pracuje, nie ma żadnego doświadczenia zawodowego. Od wielkiego dzwonu zdarza się, że dostanie pracę od rodziców (pomalowanie płotu, zgrabienie liści) i w ten sposób jest w stanie dorobić sobie do skromnego kieszonkowego. Większe wydatki pokrywam ja (wyjścia do knajpek, wyjazdy zagraniczne).
    Przez pierwsze lata próbowałam pomóc mu się wygrzebać z tego stanu - pilnowałam jego planu zajęć na uczelni, woziłam go samochodem gdy sobie tego zażyczył (nie ma prawka i nie ma ochoty robić, bo stres i brak czasu), robiłam jedzonko, pocieszałam, przytulałam. W tym momencie czuję, że nie jestem już w stanie wykrzesać z siebie więcej energii, przestałam się starać i robić to wszystki.

    Od kilku lat pracuję jako programista, chociaż do 15k jeszcze trochę brakuje ( ͡° ͜ʖ ͡°), to nie ukrywam, że kosztowało mnie to mnóstwo pracy własnej i wysiłku. Robię sporo nadgodzin, wyjazdów służbowych, dokształcania się w czasie wolnym. Nie ukrywam, że często doskwiera mi zmęczenie, znużenie codziennością. Po powrocie z roboty spotykam się z niebieskim i jest tylko gorzej - słyszę całą litanię na temat tego jakie życie jest okropne, jak to życie rzuca mu kłody pod nogi i nic nie ma sensu. Że ja mam pracę, pasję, znajomych, a jemu los nie chce tego dać. Kiedy mówię, żeby zawalczył o to, mówi że już walczy i już bardziej nie da rady. Przez to wszystko sama zaczynam chodzić przybita, często odbija się to na jakości mojej pracy, na relacji z innymi ludźmi...

    Kilka miesięcy temu udało mi się w końcu namówić niebieskiego na pójście na terapię (chociaż on twierdzi że to zasługa koleżanki którą poznał w grze online ( ͡° ʖ̯ ͡°) ), oraz na psychiatrę. Dostał leki które na niego nie zadziałały, a terapię przerwał kilka tygodni temu o czym poinformował mnie dopiero po fakcie. Podobno terapeuta powiedział mu że "nie jest w stanie mu pomóc".

    Byliśmy na jednej sesji terapii dla par. Terapeutka powiedziała, że terapia nie ma w tym momencie sensu, że niebieski musi najpierw uporać się ze swoimi problemami, że łączenie terapii to zły pomysł.

    Zaczynam czuć, że tracę energię. Mam już dosyć słyszenia wciąż "staram się, a Ty po prostu tego nie widzisz", "teraz już będzie dobrze, po prostu poczekaj i daj mi szansę".
    Jakiś czas temu chciałam po prostu odejść. Skończyło się na absolutnej histerii z jego strony, płaczu, duszeniu się. Finalnie groził samobójstwem, mówił mi że zamierza ze sobą skończyć i żebym zastanowiła się nad tym czy dam radę przeżyć resztę życia ze świadomością tego że odebrałam jemu życie a sobie szansę na jedyną prawdziwą miłość. Przestraszyłam się, i zgodziłam zostać. Potem takie ataki pojawiały się jeszcze kilka razy kiedy chciał coś na mnie wymusić. Rozmawialiśmy o tym incydencie na tej jednej wizycie u terapeutki par, ale on chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo mnie to stresuje.

    Mirki, co byście zrobili? Boję się, chcę to jakoś rozwiązać bo obydwoje się męczymy. Nie umiem go tak zostawić, w momencie kiedy jest z nim gorzej. Nie ma nikogo poza mną i rodzicami. Ale sama zaczynam się dołować i stresować na samą myśl że muszę to jakoś umiejętnie "ogarnąć". Czy myślicie że rozstanie się (faktyczne rozstanie, bez gadania, spotykania, kontaktu) na kilka miesięcy może nam pomóc złapać dystans, trochę od siebie odpocząć i parę rzeczy przemyśleć? Nie chcę tego, chyba pęknie mi serce, ale czuję że moja miłość powoli wygasa. Czuję, że przez to wszystko nie umiem już podejmować racjonalnych decyzji.

    #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #depresja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: jeżeli to nie bail to ja bym spierdalała. Jakby napisać odwrotnie a mianowicie że ty jesteś facetem a ta jednostka kobietą wszyscy radzili by ci to zakończyć. Niestety jest odwrotnie więc nie spodziewaj się tu złotych rad. Tutaj pełno facetów pokroju twojego więc pewnie będą ci sugerować że sama wybrałaś to teraz siedź ale ja bym takiego olała

    • więcej komentarzy (70)

  •  

    Dzisiaj w biedrze byłem świadkiem jak laska (żona?) bezlitośnie kastrowała swojego misia przy kasie.
    Staliśmy w dosyć długiej już kolejce i gościu widząc, że jest coraz dłuższa, na pytanie o naklejki odpowiedział, że nie, dzięki.
    I zaczęło się:
    - a po co sie odzywasz?
    - skąd wiesz, że nie chcemy?
    - czemu podejmujesz decyzję za nas obojga?
    - po co mówisz jak nie wiesz?
    - nie odzywaj się więcej

    ja pierdole, dobrze, że ja żony nie mam, serio ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #zwiazki #logikarozowychpaskow #zonabijealewolnobiega #kobiety
    pokaż całość

  •  

    @Olivederia: Hej jak będziesz chciała z kimś pogadać daj znać dobrze zrobiłaś

  •  

    Rodzice, którzy tuczą własne dzieci i robią z nich wielkie spasione świnie powinni mieć odebrane prawa rodzicielskie.

    Mój kuzyn, który ma 15 lat, już kilka miesięcy temu przekroczył 100kg i cały czas przybiera na wadze. Oczywiście ciocia z wujkiem tłumaczy wszystko kwestią genów i problemów z tarczycą (bez diagnozy oczywiście). Pamiętam, jak byłem kiedyś u nich na obiedzie, to mięso wręcz pływało w tłuszczu, a głównym napojem była zwykła Coca-Cola, bo ta bez kalorii to "sama chemia i źle smakuje". Próbowałem im wtedy wytłumaczyć, że od nadmiaru kalorii się tyje, a od deficytu się chudnie i nie ma w tym większej filozofii. Niestety nic to nie dało, bo oni twierdzą, że całe życie tak jedli i byli szczupli, a problemem jest ta "chemia" i "geny".

    Czy można coś zrobić z takimi bezmózgimi spaślakimi, żeby przestali krzywdzić własne dzieci?

    #dieta #zalesie #polska #rodzice #madki #logikarozowychpaskow #mirkokoksy #mikrokoksy #odchudzanie #przemyslenia
    pokaż całość

  •  

    Witam serdecznie, pragnę zaprezentować wam mój pierwszy wpis na tymże portalu. :3

    Otóż jestem dogłębnie poruszony, wpisami tutejszych chłopców na tematy około-randkowe. Tak się składa iż jakiś czas temu założyłem konto na Tinderze oraz na Badoo i muszę przyznać, że całe te żale wylewane przez niektórych są na własne życzenie. Pytanie czemu? Otóż zarówno na jednej jak i drugiej aplikacji mamy bardzo dużo informacji na temat dziewczyn, które pozwoliły sobie na założenie tam konta. Mamy ich zdjęcia, opis, oraz informacje o ich zainteresowaniach. W przypadku Tindera większość dziewczyn nie ma żadnego opisu, to prawda, ale pozostają zdjęcia, z których uważny osobnik jest w stanie wiele rzeczy wywnioskować. Ubiór, makijaż, wyraz twarzy, to wszystko bardzo wiele zdradza na temat dziewczyny, której profil oglądamy. Jej charakter, zainteresowania, poziom intelektualny i mentalny. Skoro nie chcecie rozmawiać z tępą laską, to nie przesuwajcie typowych Karyn w prawo, jeśli wam przeszkadzają księżniczki, LOL, je też bardzo łatwo poznać po zdjęciach, ewentualnie mają mnóstwo zdjęć na Instagramie. Przesuwajcie w prawo tylko te dziewczyny, po profilach których możecie wywnioskować, że wam odpowiadają.
    To nic odkrywczego, ale sądząc po wpisach na głównej, albo Mirasy przesuwają wszystkie profile w prawo, a później się dziwią, że trafiają im się tępe laski co jakiś czas, albo są na tyle upośledzeni, że nie potrafią przeprowadzić prostej analizy profilu po czym przychodzi rozczarowanie. Oczywiście jest też trzecia, najbardziej prawdopodobna opcja. To są zwykłe atencyjne stuleje, którzy chcą zabłysnąć na forum dla przegrywów. Ech...

    Pozdrawiam cieplutko wszystkich. :3
    #tinder #przegryw #przemyslenia #p0lka
    pokaż całość

  •  

    #badoo #tinder #p0lka

    Nie rozumiem dlaczego większość różowych na tych aplikacjach jest grubych, albo lekko z nadwagą?
    Kurwa mać, czy tak trudno ruszyć dupsko na siłownie, rower, pobiegać?
    Nie kurła, bo one jak to się mówi są "łakomczuchami", wpierdalają słodycze i mają złe geny, zły metabolizm itp.

    Większość co przesuwam to widać że coś nie gra z tymi zdjęciami , coś nie pasuje, bo twarz wydaje się szczupła, ale to tylko pozory.

    Winę ponoszą też pieprzeni spermiarze co wyruchali by byle co, tfu, przez co nabijają im atencję i nie muszą chudnąć bo i tak mają ruchanie na zawołanie..
    pokaż całość

  •  
    Nild via iOS

    +316

    Typowy różowy powyżej 65kg ( ͡° ʖ̯ ͡°). Więcej w komentarzu. #tinder #logikarozowychpaskow

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: embed.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Snap-Dragon

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)