Węgry, korpo, moda, non-fiction, truelolcontenty

  •  

    Chciałabym podziękować Columbus Energy za robienie mi dobrego humoru przez ostatnie kilka tygodni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #gielda

    •  

      @caribbean: złożenie kilku czynników, w dużej mierze politycznych związanych z zachętami UE do transformacji energetycznej i projektem Mój Prąd. Kupiłam po ~23, teraz ostro trzymam bo wierzę, że będzie jeszcze lecieć do góry ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mam jeszcze Photon (z podobnych pobudek, oni z kolei stawiają duże instalacje np. na Węgrzech) i ETF na mWIG40 który też sobie ładnie leci w górę już od jakiegoś czasu

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Zaczynam jutro angielski biznesowy, strasznie jestem ciekawa, co z tego wyjdzie ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
    #angielski #uczsiezwykopem #naukajezykow

    źródło: IMG_20200602_172817.jpg

  •  

    Na wykopie nie ma rasizmu, odcinek 2137 (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    A później się dziwię, czemu ludziom wypok zamiast z ciekawymi treściami kojarzy się z mizoginią albo pogardą dla innych
    #usa #protest #zalesie

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20200602_202520.jpg

    •  

      Na wykopie nie ma rasizmu, odcinek 2137 (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      @Snuffkin: na wykopie lewica nie stosuje mowy nienawiści, jest za tolerancją, szanuje wszystkich i w ogóle jest dobra odcinek 1488 (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      1
      2 pokaż całość

    •  

      Na wykopie nie ma rasizmu, odcinek 2137 (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      @Snuffkin:

      wyzywaj polaków że wyglądają i zachowują się jak nosacz małpa

      hehe śmieszne

      wyzywaj murzyna że wygląda jak troglodyta

      rasizm!

      A później się dziwię, czemu ludziom wypok zamiast z ciekawymi treściami kojarzy się z mizoginią albo pogardą dla innych

      skoro utożsamiasz ludzi wyłącznie z ich kolorem skóry to tak jest. Ktoś obraża jakiegoś kolesia i pierwsze na co zwróciłaś uwagę to jego kolor skóry. Wyobraź sobie żę ludzie to jednak więcej niż tylko kolor. Już bardziej gardzę tobą niż tym od troglodyty bo on przynajmniej nie wciska wszędzie podziału ludzi ze względu na kolor skóry.

      Rozumiem że jak napiszę że Benjamin Netanyahu ma ryj jak kartofel to jestem antysemitą?

      Doskonale się na Wykopie ze swoją płycizną umysłową odnajdziesz.
      pokaż całość

      +: edgar_k
    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Jakieś protipy jak zająć się pacjentem po operacji przegrody nosowej? Co najbardziej przeszkadza, na co można zaradzić, co przygotować (jakieś maści, coś takiego)?
    #pytanie #szpital #zdrowie #pytaniedoeksperta

    +: sorhu
  •  

    Nie powinnam tego robić, ale c$&j ( ͡° ͜ʖ ͡°) będzie pasował do naszego #lego Apollo 11
    #heheszki #spacex #nasa

    źródło: Screenshot_20200531_193804.jpg

  •  

    No i pięknie (ʘ‿ʘ) nie byłam jakąś sumienną fanką kolejnych poczynań #spacex ale oglądanie startu, dokowania i wejścia na pokład dało mi super ciary, żyjemy w pięknych czasach że możemy to wszystko oglądać przez YouTube

    #nasa

    źródło: received_672483320002696.jpeg

  •  

    Witam mireczki spod tagu #java - jestem obecnie na takim programie managerskim, gdzie co pół roku robię co innego i tak się szczęśliwie ułożyło, że w końcu dostałam rotację techniczną - ale w Javie, z którą miałam wcześniej tyle wspólnego, że znam podstawową składnie i jako-tako koncept OOP. Z założenia jest to program, gdzie ludzie mają spróbować jak największej ilości nowych rzeczy, więc fakt, że jestem początkująca, nie przeszkadza.

    Wiem, że pytanie "jak nauczyć się Javy w 2 miesiące" przystoi jedynie bootcampersom ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale będę miała rozmowę z moją nową managerką i chciałabym się jak najwięcej od niej dowiedzieć tego, czego powinnam się nauczyć.

    Macie pomysł na to, o co powinnam ją zapytać, co powinnam o projekcie wiedzieć, żeby jak najlepiej przygotować sobie plan nauki na te 2 miesiące, dopóki nie zacznę nowej rotacji?

    Pozdrawiam cieplutko ʕ•ᴥ•ʔ
    #pytanie #programowanie #programista15k #naukaprogramowania
    pokaż całość

  •  

    Skąd ten hejt na kobiety wiążące się z obcokrajowcami? Rozumiem, że to mógł być szok 50 lat temu jak mało kto podróżował za granicę, znał inne języki. Ale teraz? Świat jest tak mały, prawie każdy z młodszych ludzi gdzieś był za granicą, pracował czy podróżował. Większość zna angielski w jakimś stopniu. Czy związki między obywatelami innych państw nie są w takich czasach normalne?
    Jestem jeszcze w stanie zrozumieć niechęć do związków z wyznawcami Allaha bo naprawdę jest dużo historii, gdzie książę okazał się być oprawcą, ale hejt nie ogranicza się tylko do nich.
    Jakie są wasze argumenty?
    #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki
    pokaż całość

    •  

      @Jakikolwieklogin: chyba zależy skąd jest chłop. Jak pisałam na wypoku np. o lekcjach polskiego na które chodzi mój niebieski, to oczywiście zaraz były komentarze o mokebe i egzotycznej przygodzie, ale jak się okazało, że jest Węgrem, to od razu zmiana tonu XD

      W "realnym" świecie nigdy nie spotkałam się z żadnym nieprzychylnym komentarzem, wręcz przeciwnie - jak zabrałam chłopa na spotkanie klasowe to w moment stał się gwiazdą, a moi kumple zorganizowali na szybko karaoke disco polo i Omegi ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Znajdź kogoś, z kim będzie można obejrzeć dokument o Epsteinie i opitolić hawajską na pół ʕ•ᴥ•ʔ

    #zwiazki #netflix

    źródło: received_301185504239428.jpeg

  •  

    Był już wpis o polskich markach odzieżowych (nawiasem mówiąc, miałam wtedy pisać o Veclaim, ale stwierdziłam, że nie znam marki na tyle, żeby ją wspominać - perfect timing ( ͡° ͜ʖ ͡°) ), teraz pora na wpis o zakupach ubrań z drugiej ręki (z jakiegoś powodu brzmi to ładniej, niż ‘ubrania używane’, ale tak, to jedno i to samo).

    Sam temat etycznych zakupów to coś, co sama dopiero poznaję i co uważam za naprawdę skomplikowaną kwestię - składają się na nią materiały, lokalizacja produkcji, proces tworzenia ubrań, traktowanie pracowników i podwykonawców, a także dylematy w stylu “kupować z krajów azjatyckich, czy bojkotować, nie przykładając ręki do biznesu wykorzystującego pracowników - ale dzięki któremu mają w ogóle jakąkolwiek pracę?”. Zainteresowanych tematem odsyłam do książki Naomi Klein “No logo”, filmów Kristen Leo oraz podcastu Muda Talks, natomiast biorąc pod uwagę same kwestie ekologiczne, to ciężko się kłócić z faktem, że kupowanie ubrań z drugiej ręki jest najbardziej etycznym sposobem na zakupy. Chociaż robię czasem zakupy w polskich markach, zdecydowana większość ubrań, które kupiłam w zeszłym roku, pochodzi właśnie od innych osób - i zdecydowanie jest to opcja zapewniająca najlepszy stosunek ceny do jakości. Udało mi się w taki sposób nabyć np. wełniany płaszcz za 20zł, inny wełniany płaszcz za złotych 200 (ale za to zrobiony tak, że chociaż jest cienki, to nie grozi mi żadne zimno), spódnicę z Mody Polskiej, kilka sukienek, kurtkę Jack Woflskin, kreację na wesele i wiele innych. Oczywiście, każdą taką rzecz piorę przed użyciem (niektóre - takie jak płaszcze czy rzeczy wełniane - oddaję do pralni chemicznej) i kupuję tylko takie, co do których jestem pewna, że pasują do reszty mojej szafy i że będę je nosić z radością. Kupowanie używanych rzeczy części z nas na pewno kojarzy się dalej z wielkimi, śmierdzącymi ciuchlandami z lat 90., na ciuchy z których byliśmy skazani w gimbazie, stąd też wiele reakcji, z którymi się spotykam, jest w stylu “fuj, nie mógłbym/mogłabym nosić jakiejś szmaty po innej osobie”, ale rynek odzieży z drugiej ręki naprawdę sporo się w ostatnich latach zmienił i powstaje coraz więcej hipsterskich butików z wyselekcjonowanymi elementami o dobrej jakości oraz aplikacji, które w zakupach mają nam pomagać.

    Kupowanie ciuchów w ten sposób jest łatwiejsze po ogarnięciu kilku zasad:
    1. Wiedz, w czym Ci dobrze i wiedz, co już masz w szafie. To zasada dość uniwersalna i nie tyczy się tylko zakupów odzieży używanej, ale to w tym przypadku jest szczególnie ważna, bo w przeciwieństwie do sklepów tradycyjnych, nie masz możliwości dokonania zwrotu. Trochę czasu zajęło mi uświadomienie sobie, jakie ubranie jest odpowiednie do mojej figury i w jakich kolorach mi dobrze (np. mogłabym non-stop chodzić w kopertowych sukienkach z długim rękawem albo w golfach i spodniach w kant), ale ta wiedza jest ogromnie pomocna w minimalizowaniu ilości rozczarowań, na jakie można trafić kupując używane ciuchy online.

    2. Zdobądź wiedzę o materiałach. Podobnie jak w punkcie pierwszym, to rada dość uniwersalna, ale tak samo jest ogromnie przydatna. Nasze ubrania zrobione są z wielu rodzajów materiałów - wiskoza, bawełna, wełna, tencel, lyocell, cupro, poliester, poliamid, akryl, nylon, bawełna pima, jedwab, elastan i tak dalej - każdy z nich ma inne przeznaczenie (poliester jest przeznaczony głównie do kosza ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) i warto wiedzieć, czego potrzebujemy na daną porę roku. Ja np. obecnie kupiłam sobie sukienkę z lnu, bo to zdecydowanie najbardziej przyjemny materiał do noszenia latem.

    3. Znaj swoje wymiary - szczególnie w biuście, talii czy biodrach (piszę z perspektywy różowego paska, więc jakiś spec do wymiarowania ubrań męskich by się przydał). Możesz pomierzyć ubrania, które już masz i które dobrze na Ciebie pasują. Zmierz również długość spodni i sukienek, które już masz, żeby mieć punkt odniesienia do nowych zakupów.

    4. Wybierz miejsce zakupów w zależności od Twoich celów zakupowych. Każde miejsce ma swoje wady i zalety - w tradycyjnych ciuchlandach (w szczególności w tych na wagę) ustrzelisz super okazje i możesz przymierzyć ciuchy, ale spędzisz tam dużo czasu i często wyjdziesz z niczym. Rozwiązaniem pośrednim są wynurzające się jak grzyby po deszczu swego rodzaju butiki z ubraniami vintage - ale one z kolei mają to do siebie, że - chociaż jakość często oferują świetną - ich ceny mogą szokować jak na, mimo wszystko, ciuch używany. Jeżeli Twoim motywem nie jest jedynie kupić ubranie jak najtaniej (chociaż zawsze będzie to tańsze niż nowe ubranie ze sklepu), a chcesz znaleźć coś z konkretnego materiału czy marki - wybieraj aplikacje. Osobiście korzystam najwięcej z OLX i Vinted, więc kolejne punkty będą się już tyczyły zakupów tamże.

    5. Jest kilka sposobów, które pozwalają nam znaleźć interesujące nas ubrania i np. na takim Vinted można szukać po:
    - konkretnych markach (chociaż Vinted oferuje możliwość bezpośredniego oznaczenia, jakiej marki jest to, co sprzedajemy, polecam po prostu szukać po opisach - bo często w przypadku mniej znanych marek ludzie wybierają po prostu “Inna” zamiast np. “Marie Zelie”). Wyszukiwanie ubrań konkretnych marek jest o tyle spoko, że jeżeli masz już coś z danej firmy, wiesz, jak wygląda ich rozmiarówka (która u mnie, w zależności od marki, potrafi się wahać między XXS a M)
    - kolorach i fasonach
    - opisach - i tutaj, umiejętnie operując zapytaniami, można wyszukać coś szczególnie fajnego. Najefektywniejszym sposobem na szukanie jest wyobrażenie sobie, jak ktoś daną rzecz będzie opisywał - ja np. często szukam po wyrażeniu “polskiej marki”, bo wiem, że jeżeli ktoś ma rzecz np. od Moniki Kamińskiej, to napisze w opisie “spodnie polskiej marki Monika Kamińska”. Często szukam również po materiałach - a że takie apki nie zawsze umieją w concept search, szukam często dwa razy - np. szukając sukienki z lnu, wyszukam wyniki zarówno dla “len”, jak i “lniana” (bo w opisach często pojawi się “lniana sukienka”)

    Strasznie bym chciała, żeby kupowanie z drugiej ręki - nie tylko ubrań - przestało być kojarzone z dziadostwem, biedą i czymś… obrzydliwym (przynajmniej dla niektórych)? Zdecydowanie ubrania o najlepszej jakości, jakie mam swojej szafie, pochodzą z drugiej ręki. Początkującym i niechętnym pomysłowi polecałabym najpierw skorzystać z aplikacji typu Vinted czy LESS_, a później dopiero wybierać się do sklepów stacjonarnych.

    Tak czy inaczej, mam nadzieję, że wpis w czymś Wam pomógł - udanych łowów! ʕ•ᴥ•ʔ

    #ubrania #ubierajsiezwykopem #modadamska #modameska #moda #zakupy #zainteresowania #mirabelkipolecajo #rozowepaski #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: images.squarespace-cdn.com

    +: mortycja, loucourtney +158 innych
    •  

      @pepedixi: i jeszcze - to bardzo zależy od stylu. Ja akurat znam takie sklepy, które oferują dość klasyczne ubrania, ale są też inne ciuchy, o których mogę nie wiedzieć. Bardzo popularne są np. Flamingi w okolicach Kazimierza, ale ja tam nigdy nic nie znalazłam, bo noszę się zupełnie inaczej ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @MilionoweMultikonto: No to jest jeden z takich problemów "moralnych" przy dokonywaniu wyborów zakupowych. Nie jest oczywiście tak, że przemysł odzieżowy to zło jednoznaczne (sama bardzo nie lubię takiej narracji) ale mając świadomość, jak wiele surowców zużywa, ile śmieci produkuje, jakiej jakości jest wiele ubrań sprzedawanych w markach typu fast fashion wolę wybierać ubrania z drugiej ręki. Natomiast na sam temat można zorganizować niejedną debatę i na pewno sporo plusów przemysłu odzieżowego w obecnej formie też się znajdzie ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    Bezmięsne alternatywny mięsa.
    Jestem w szoku jak pyszne są i jak bardzo przypominają mięso dostępne teraz, szczególnie niektóre, roślinne alternatywy mięsa. Opiszę wam te które próbowałem.

    1. Beyond Burger (ten słynny produkt, w który inwestował Bill Gates)- to po prostu wymiata. Burger z tym smakuje jak burger z bardzo wysokiej jakości (!) wołowiną. Produkt 100% roślinny (wegański), bazuje na grochu, ma więcej białka niż mięsny burger. Dla mnie znacznie lepszy w smaku niż mięsne burgery z wysokiej półki. Jest soczyste i pyszne. A nawet nie ma co do tego porównywać takich burgerów z sieciówek, bo one smakują jak podeszwy do tego. Jedyną wadą jest to, że jest dość drogie.

    2. Naturli Mielone- duński produkt, 100% roślinny, dostępny czasem w Netto za ok. 9 zł. lub gdzieś indziej drożej. Bazuje na grochu lub soi (są chyba dwie wersje dostępne). Bardzo dobre w smaku, ale samo w sobie, jakby zrobić z tego burgery to nieco mniej przypomina mięso niż Beyond Burger, natomiast jak zrobiłem z tego spaghetti bolognese to po prostu to jest idealne do tego dania. Smakuje w tym daniu znowu jak wysokiej jakości mięso i przepysznie, jestem pewien, że jak zrobicie takie spaghetti to nikt nie pozna, że w waszym daniu nie ma żadnego produktu odzwierzęcego.

    3.Wegańskie i wegetariańskie burgery oznaczone Plant Beef ze szwedzkiej sieci Max Premium Burgers- bardzo dobre, wielu mówi, że smakują bardzo jak mięso (ale to raczej ci co nie próbowali jeszcze beyond burger, ja też tak myślałem przed spróbowaniem beyond burger). Dla mnie bardzo dobre w smaku, ale mniej przypominają mięso niż Beyond Burger.

    Od czasu spróbowania tych wegańskich alternatyw mięsa dla mnie sieci typu Mak czy inne po prostu nie istnieją, bo w porównania do tych wegańskich burgerów tamte mięsne smakują jak podeszwy od buta i nie wiem po co miałbym je kupować.

    #kuchnia #gotowanie #fastfood #ciekawostki #weganizm #wegetarianizm #jedzenie #biedronka #lidl #netto #zakupy #mcdonalds #burgerking #burger
    pokaż całość

    źródło: beyondmeat.com

  •  

    Mirki, jestem debilką. Przez ostatnie dni denerwowałam się na swój #niebieskipasek ze nie chciał się ze mną widzieć wczoraj. Ze wolał wczoraj pić piwo z kolegą. Pojutrze mam urodziny. Dziś przyjechał i przywiózł mi prezent, na zdjęciu. Nie było żadnego kolegi, żadnego piwa. Jest zajebisty. #zwiazki #urodziny #samochody #logikarozowychpaskow

    Ps. Może ktoś chce podobne ciasto?
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: prezent1.jpg

  •  

    Kiedy wujo wysyła Ci zdjęcie łóżka chrześnicy i czujesz się spełniona jako matka chrzestna, która od początku stara się zachęcić swoje dziecko do czytelnictwa (ʘ‿ʘ)

    pokaż spoiler Niektóre z tych książek dostała ode mnie - "Matyldę", "Opowieści dla młodych buntowniczek" i "Symetrię kiełbasy"


    #dzieci #chwalesie #ksiazki #czytajzwykopem #czujedobrzeczlowiek
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: received_182311756409307.jpeg

    •  

      @Paruwkowy__Skrytorzerca: A to jedzeniem też trzeba dziecko zachęcać ? Nie będę Cię wyzywał tak jak Ty to robisz co do mojej osoby, ale tekst który napisałeś nie ma sensu.

      Wiem co dają książki, ale nie mam zamiaru dziecka do tego zachęcać - myślę, że powoli gubisz trop pierwszych komentarzy.

      @Bellie mam zupełnie inne zdanie na ten temat, z mojej perspektywy to raczej rozmowy, interakcja z innymi i zasoby internetu kształtują lepiej niż książki, ale jednocześnie nie demonizuję książek i nie mam zamiaru nikogo do niczego zachęcać. pokaż całość

    •  

      @baelVeri: a jeszcze zauważam u siebie takie coś, że jak czytam ksiazke to ciężko mi się skupić. A w internecie, jeśli do chwilę przeskakuje między treściami - spoko, co chyba nie jest pozytywnym rozwojem...

    • więcej komentarzy (29)

  •  

    Korwin wybitny intelektualista i naukowiec xD
    1. Poziom wód po stopieniu lodowców się nie podniesie i się nie podnosi, bo nie i już xD
    2. Bardzo dobrze, że będzie gorąco, bo moje wnuki będą żyć w cieple, a tak w ogóle budownictwo działa cały rok xD
    3. Rośliny zeżrą CO2 xD
    4. "Eeeeeeeeeh" i "No i co z tego" na podawanie każdych danych naukowych xD
    5. Pustynnienie i migracje są spoko xD
    6. A dlaczemu Al Gore nie kupuje ziemi na Grenlandii? xD
    7. "Wygaduje pan głupoty" przy podaniu kolejnych naukowych
    8. Hakerzy znaleźli, że naukowcy z angielskiego uniwersytetu w Edynburgu (znane angielskie miasto xD) fałszują dane xDDDD
    9. Nie rozumie co to jest sygnatura izotopowa węgla. "NA CZĄSTECZCE DWUTLENKU WĘGLA NIE JEST NAPISANE, ŻE POCHODZI Z WULKANU, GŁUPOTY PAN WYGADUJE, NIE MOŻNA TEGO SPRAWDZIĆ" xD

    Na końcu pan Jakub zaorał Korwina porównując go do żula w historii o profesorach i żulach xD

    #neuropa #4konserwy #konfederacja #szurszur #bekazprawakow #polityka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Wystawienie Trzaskowskiego to po prostu szachy 5D PR-u, nie tylko dlatego, że zastąpił miałką Kidawę-Błońską...

    Nawet TVP Info musi się już teraz zwracać do niego per "Panie Prezydencie" (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #heheszki #wybory #tvpis #trzaskowski #polityka

  •  

    Robił ktoś certyfikat Professional Scrum Product Owner I? Chce go zrobić głównie dla algorytmów LinkedIna, ale chętnie posłucham o wrażeniach, jeżeli ktoś przez to przeszedł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Mam nadzieję, że się nie obrazicie za tagi #programowanie #pracait #pracbaza #programista15k

  •  

    Dajcie parę plusów na pocieszenie - kicia, która zawsze przychodziła do mnie się wyprzytulać, jak tylko przyjeżdżałam do domu, po długiej chorobie odeszła do krainy wiecznych łowów (╥﹏╥)
    #koty #kitku #smutnazaba #zalesie #feels

    źródło: IMG_20200526_104138.jpg

  •  

    Now kiss ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Będą to chyba jedne z trudniejszych rzeczy, przez jakie przechodziłam, ale spróbuję. Wykształcenia ekonomicznego nie mam, ale przynajmniej wiem, że płacę podatki, a to już podobno coś ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    #ksiazki #heheszki #ekonomia #gospodarka #czytajzwykopem pokaż całość

    źródło: IMG_20200526_183049.jpg

  •  

    Maj z racji miękkiego lockdownu przyniósł mi sporo czasu na słuchanie i czytanie, więc dzielę się tym, co udało mi się w tym miesiącu przerobić. Część z tych książek opisywałam już pod # nonfiction, część nie, więc jeżeli ktoś z Was szuka inspiracji do tego, za co się zabrać w czerwcu, to serdecznie zapraszam do sprawdzenia mojego posta ᶘᵒᴥᵒᶅ

    Jak ktoś jest zainteresowany kolejnymi wpisami, to będę je tagować #poczatkujaca

    #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #zainteresowania #blog #literatura i trochę #bookmeter
    pokaż całość

    źródło: IMG_20200526_101755.jpg

  •  

    Dostałam na fb ankietę do wypełnienia z pytaniem filozoficzno-dystopijnym ( ಠ_ಠ)
    #facebook #wtf #pytanie #technologia #internet

    źródło: Screenshot_20200525_124150.jpg

  •  

    Według Davida Hume ciemność jest cierpieniem umysłu - a skoro ciemność (brak wiedzy) jest cierpieniem, to wiedza powinna być przyjemnością. I jak mówi bohater dzisiejszej edycji #nonfiction, ks. prof. Michał Heller, tak właśnie jest - tych, którzy to wiedzą, nie trzeba o tym przekonywać, a tych, co żyją w nieustannej ciemności, nic nie przekona. Czy więc samo uczenie się sprawia nam przyjemność? Nie zawsze - i od samego tego aktu nie powinniśmy wymagać wywoływania w nas jakiegoś rodzaju ekstazy czy przyjemności rozumianej w tej samym sensie, jak ta, którą odczuwamy w trakcie nieco mniej wymagających czynności. Przyjemnie jest za to coś wiedzieć, bo wiedza ta wpływa na nasze życie, nasze zachowanie i poglądy, a jednocześnie pozostaje w pewnym sensie w uśpieniu, gotowa do ujawnienia się wtedy, kiedy jej potrzebujemy. Wykonanie pracy polegającej na zdobywaniu - i zrozumieniu - informacji pomaga nam widzieć świat w innym świetle, zmienia naszą hierarchię wartości, a znalezienie odpowiedzi na niektóre pytania odkrywa przed nami kolejne - często ciekawsze, piękniejsze i bardziej ekscytujące. To nie jest jednak tak, że proces zdobywania wiedzy nigdy nie jest przyjemny sam w sobie - podejrzewam, że wiele z nas doświadczyło momentów “flow” podczas odkrywania nowych faktów i łączenia ich ze sobą - a jeżeli wiemy, co chcemy osiągnąć, to wykonanie każdego kroku prowadzącego nas do tego celu będzie czyniło nas szczęśliwszymi.

    Czy “przeciętny Polak” może więc wyciągnąć jakąś lekcję z książki, która dedykowana jest osobom planującym karierę naukową? Cytując klasyka - jeszcze jak! ( ͡° ͜ʖ ͡°) Sama się do takich osób zaliczam, ale zainteresowana od jakiegoś czasu tematem samego uczenia się sięgnęłam po jedną z najnowszych książek Hellera, w której rozpracowuje on techniki, etykę oraz motywacje niezbędne w roli ucznia.

    Co więc jest konieczne, aby podjąć się takiej pracy i prowadzić ją efektywnie? Niekoniecznie jest to talent - a przynajmniej nie jest to warunek niezbędny i wystarczający do tego, aby prowadzić swoją pracę w sposób twórczy. Dobre zdolności połączone z etyką pracy i chęcią rozwijania się znaczą dużo więcej, niż geniusz zostawiony samemu sobie.

    Niezbędna jest za to pasja naukowa - rozumiana jako połączenie zainteresowania przedmiotem, znajdowanie przyjemności w badaniu swojego przedmiotu (zarówno z samego procesu badawczego jak i z faktu posiadania odpowiedniej wiedzy), odwaga bycia trochę innym, niż wszyscy w otoczeniu, motywacja do pracy naukowej (od zwykłego for fun do dążenia do poznania prawdy - lub Prawdy), uczestniczenie w nauce jako instytucji, zażyłość z książkami i czasopismami oraz “ślęczenie przy biurku” rozumiane jako spędzanie sporej ilości czasu nad przedmiotem swoich badań.

    Jednocześnie musimy rozwijać w sobie systematyczność, skupienie się na wybranej przez siebie dziedzinie oraz umiejętność pracy z doskoku. Często wpadam w pułapkę tego, że żeby zabrać się za naukę wydaje mi się, że potrzebuję dość długiego czasu na przygotowanie i stworzenie sobie odpowiedniego stanowiska - rozłożenie książek, zapewnienie ciszy, zrobienie kawy i tak dalej. To wszystko oczywiście efektywnej nauce sprzyja, ale jak przekonuje autor - jest strategią nieprzystosowaną do rzeczywistości. Jeżeli nauczymy się pracować w każdych warunkach - i nie musi to być od razu wytężona praca umysłowa, ale na przykład przeczytanie dwóch stron książki w oczekiwaniu na autobus - będziemy w stanie rozwijać się dużo szybciej i efektywniej, niż pracując jedynie wtedy, kiedy i świat i nasze wewnętrzne nastawienie nas do tego zachęca. Ponieważ sama mam z tym poważny problem, fragment, który podkreśliłam i oznaczyłam wykrzyknikiem, brzmi: życie jest pełne nieuniknionych codziennych spraw i jeżeli ktoś nie potrafi ich upchać, żeby pomiędzy nimi stworzyć choćby niewielkie, ale odpowiednio częste dziury, to nigdy nie doczeka się dobrych warunków, mogących z niego zrobić uczonego.

    Czynników, które determinują efektywną pracę naukową jest oczywiście więcej, ale zatrzymam się tutaj - nie chcę streszczać absolutnie wszystkiego, żebyście przypadkiem nie stwierdzili, że samej książki nie ma już sensu czytać. Wręcz przeciwnie - wszystkich Was gorąco chciałabym do tego zachęcić, bo przeczytanie żadnej innej lektury nie dało mi ostatnio tak dużo przyjemności. Składają się na to zarówno język jakiego używa autor, jak i spostrzeżenia, o których pisze - ale po części jest to pewnie również wynik tego, że odpowiada on na pytania, które zajmowały mnie od dłuższego czasu. Samo pisanie o tej książce jest także naprawdę trudne - bo ciężko mi ubrać w słowa coś, co sam autor ubrał już w słowa tak dobrze. Jeżeli nie znacie jeszcze twórczości Hellera, jest to pierwsza jego książka, z którą miałam styczność - i naprawdę gorąco polecam. Nie tylko doktorantom - chociaż dla nich powinna być to lektura obowiązkowa - ale każdemu, kto jest ciekawy świata i na własną rękę uczy się nowych rzeczy o interesujących ją czy jego domenie.

    PS Piszę o uczeniu się na swoim blogu - serdecznie zapraszam!

    PS2 Opowiadam o książkach, które czytam, pod tagiem #nonfiction. Te posty służą mi również do tego, żeby nauczyć się lepiej pisać, stąd też informacja zwrotna bardzo mile widziana!

    #ksiazka #ksiazki #czytajzwykopem #nauka #filozofia #rozwojosobisty #gruparatowaniapoziomu #szkola #studbaza #uczsiezwykopem #zainteresowania
    pokaż całość

    źródło: jakbycuczonym.jpg

    •  

      @mk321: > Myślę, że oczytany ksiądz jednak nie wierzy ślepo jak przeciętny wierny (lub zwykły ksiądz z parafii na wsi, który nie zastanawia się nad tym co robi). Znaczy to, że świadomie oszukuje ludzi i okłamuje innych. Według mnie tego w żadnym wypadku nie da się pogodzić z nauką.

      Co masz na myśli, że świadomie oszukuje ludzi i okłamuje innych? Nie sprawdzałam niestety kazań ks. Hellera ani jego tekstów na temat wiary - mogę jedynie podejrzewać, że nie opowiada o niej w stylu "nie interesuj się, tylko ślepo wierz i rób swoje", jednocześnie samemu mając na ten temat odmienne poglądy. Ale musiałabym sprawdzić.

      Zadziwiająco sporo o jego poglądach religijnych można przeczytać na Wikipedii. Sam Heller był zresztą swego czasu znany z gorącej debaty z Dawkinsem, ale musiałabym poczytać więcej jego książek, żeby wnieść do tej dyskusji coś sensownego. Natomiast książka, którą opisuję w poście, z religią nie ma wspólnego praktycznie nic (poza wzmianką, że praca naukowa może być wśród niektórych umotywowana pragnieniem odnalezienia Prawdy religijnej), opisuje za to etykę i techniki pracy osób pogłębiających wiedzę niezależnie od wybranej dziedziny. I tu ciężko mi się zgodzić z tym, że fakt, że autor jest księdzem przeszkadza w odbiorze i czyni autora niewiarygodnym, bo ciężko Hellerowi odmówić dorobku naukowego również w zakresie filozofii i kosmologii.
      pokaż całość

    •  

      @Patermantis: ja takie momenty wykorzystuję do czytania "płytkiego" i np. zaznaczam sobie interesujące fragmenty, które później przerabiam. Piszę o tym więcej na blogu: http://poczatkujaca.pl/jak-czytac-ksiazki-w-dobie-tldr/

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    2020: latające deskorolki się może nie upowszechniły a do pracy nadal jeżdżę zbiorkomem, a nie odrzutowym plecakiem, ale mogę zamówić sobie przez aplikację pół kilo lodów z dowozem. Jak dla mnie to jest w pytę ʕ•ᴥ•ʔ

    #heheszki #jedzenie #jedzzwykopem #krakow GoodLood z dowozem to złoto

    źródło: received_925995821196871.jpeg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Snuffkin

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.