•  

    #anonimowemirkowyznania
    TL;DR

    Jestem lekko w dupie i nie wiem co robić #praca

    Sprawa jest paradoksalnie błaha i spora część ludzi byłaby zadowolona z łatwego hajsu, ale ja psychicznie jestem na skraju wytrzymania. W skrócie; szef ma na mnie totalnie wyjebane. Nie mówię tu o zaufaniu i braku rozmów o kupie, o niskiej pensji itd. W ciągu dwóch lat, odkąd jestem w firmie;
    - ani razu nie miałem rozmowy na linii pracodawca - pracownik (jakie firma ma plany wobec mnie, czy choćby jakie ja mam wobec firmy itd). Chyba wszyscy inni mieli, już przynajmniej 2 w tym okresie.
    - ani razu nie dostałem ŻADNEGO feedbacku. żadnej informacji, czy moja praca jest wykonywana dobrze, czy źle. domyślam się, że skoro nigdy nie dostałem opierdolu, a też w styczniu dostałem przedłużenie umowy, to i raczej nie jest źle. no ale chuj wie, mogę sobie tak jedynie mniemać.
    - praktycznie wszyscy pracownicy z podobnym stażem, a nawet i krótszym, dostali szanse wykazania się na ciekawych projektach, bądź też awansowali. jednym słowem - dostają szanse i idą do góry. dosłownie wszyscy. ja natomiast się cofam, gdyż...
    - na telekonferencjach zespołowych, potrafił mnie po prostu olać.

    Reasumując, szef ma ze mną ewidentnie jakiś problem. Nie wiem tylko w czym. Podejrzewam, że po prostu w tym, że mówimy o #korpo i zwyczajnie robię w pracy swoje, a nie łażę na fajkę co 5 minut "integrować się", albo nie pierdolę z ludźmi przez pół dnia na komunikatorze. Nie jestem zarozumiałym pajacem, nie odmawiam pomocy, czasem się z kimś normalnie pośmieję, nie lecę w chuja, tylko zwyczajnie przez 70% czasu jestem cicho, bo nie mam nic ciekawego do powiedzenia. No ale tutaj też, nie jestem przecież w tym sam, bo sporo jest takich osób, które siedzą na słuchawkach i wyjebane mają, a jakoś nie są zlewani... Uważam też, że wykonuję swoją pracę dobrze i nie lecę sobie w kulki. No ale podobnie, nigdy nie dostałem feedbacku, więc to mogą być jedynie moje projekcje (chociaż tutaj mam opinię kompletnie nie znanych mi osób z innych zespołów, które pozytywnie oceniły moją pracę) xD

    Serio, pękam psychicznie, mam ochotę to pierdolnąć z dnia na dzień. Umowę i tak mam do stycznia, a z takim podejściem do mojej osoby nie wiem, czy będzie przedłużona. Może tak, ale po chuj ktoś ze mną przedłuża umowę, skoro po ludzku mnie nie lubi i wystarczająco nie ceni mojej pracy? Tyle, że w tym roku - ale nie wiem jeszcze kiedy, covid ty kurwo - będę miał operację kręgosłupa, co da mi około miesiąc L4, bo nie będę mógł go obciążać siedzącą pracą. Jednym słowem, mam już kurwa dosyć i długo tak nie uciągnę, a z drugiej, dostanę pracę i za miesiąc się dowiem, że idę na miesiąc L4 to taka sama lipa.

    Jak to rozegrać? Ktoś miał podobną sytuację? W poniedziałek planuję iść do szefa pogadać, ale nie wiem czy wypalać z grubej rury, że chyba coś tu jest nie tak i jak ma ze mną problem, nie widzi możliwości poprawy, to rozwiązujemy umowę i tyle, czy może jakoś inaczej się to robi? Chcę jedynie mieć możliwość jebanego awansu, robić w tej pracy coś nowego i istotnego, a nie siedzieć jak kompletnie ignorowany śmieć patrząc na to, jak dosłownie wszyscy wokół pną się do góry i spełniają zawodowo.

    #korposwiat #pytanie #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f36b124e3135a007e5a065f
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: chcesz pogadać z przełożonym to mu powiedz. Z jakiegoś powodu dostałeś łatkę ogarnia ale nie chce więcej i to jest na rękę kierownictwu. Jestem pewien, że jak powiesz, że chcesz więcej to dostaniesz. Nie chodzi o kawę i szlugi, ale ludzie gadają między sobą i ktoś powiedział, że typ się nie angażuje i tak zostało. Nikt Ci nie zawraca głowy, bo wszyscy myślą, że tak Ci pasuje. Otwarte karty i się nie spinaj. pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Kurde, chciałem zrobić sobie shake, otwieram białko a tu mucha mi wylatuje z opakowania :/ może 10%zawartosci opakowania przez miesiąc zużyłem...
    #mikrokoksy #przegryw

  •  

    Może ktoś zerknąć na wyniki? Ten kortyzol trzeba zbijać czy taki poziom jest akceptowalny? Ktoś mi tu poradził, że wysoki poziom może się źle odbijać na jakości redukcji.
    #mikrokoksy #medycyna #silownia

    źródło: Screenshot_20200804-230208.png

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Stolbilardowy

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)