•  

    Pięknie położony xD

    #wielkabrytania #heheszki #film #uk #bekazpodludzi

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: streamable.com

  •  

    A jak powstają baryłkowe magnesy?
    A tak!

    pokaż spoiler #diy #gruparatowaniapoziomu #barylkakrwi #krwiodawstwo #chwalesie #piekloperfekcjonistow

    GFY

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: gfycat.com

  •  
    kwiati via iOS

    +1494

    Mirko, pijcie ze mno kompot, wino, bimber... co kto lubi! (ʘ‿ʘ)
    Właśnie przed chwilą odebrałam klucze do swojego mieszkania! (。◕‿‿◕。)
    Wymarzonego, wyśnionego, idealnego...
    Totalnie odpowiedniego dla mnie - idealnego powierzchnią, w cudownym miejscu... ahhh nawet nie wiem co napisać, jestem tak wzruszona :)
    Siedzę na tej betonowej podłodze i ocieram łzy szczęścia ʕ•ᴥ•ʔ
    Teraz przede mną mega dużo pracy - całe wykończenie, stres z tym związany, wydatki... ale wiecie co? Jestem gotowa, dam sobie radę! ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    Życzę Wam wszystkim, aby dzisiejszy dzień był dla Was tak samo wspaniały jak dla mnie! :)

    (。◕‿‿◕。) (。◕‿‿◕。) (。◕‿‿◕。)

    #rozowepaski #mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #budujzwykopem #remontujzwykopem #chwalesie
    pokaż całość

    źródło: Adjustments.plist

  •  

    Opowiem wam, jak w skrócie wyglądała z 8-12 lat temu (i stawiam 100€, że nadal tak wygląda) rzeczywistość na polskich uczelniach i dlaczego trzeba mieć na nich wszystkich wyjebane, trzeba maksymalnie kombinować i nie bać się uderzać wyżej, bo inaczej odpadniesz nie robiąc nawet żadnego błędu. Będzie długo, więc siadać wygodnie, popcorn w dłoń i jedziemy. Wszystko działo się na jednej z polskich, dużych politechnik i wszystkiego byłem świadkiem lub ofiarą. Zbieżność osób i miejsc jest przypadkowa. Kto ma wiedzieć ten wie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    1. Wykład z bodaj analizy. Coś tam się prowadzącej czytaj starej pannie nie spodobało więc wyłączyła mikroport i zaczęła pisać na tablicy czcionką 10. I tak przez kilka zajęć, na różnych kierunkach. Studenci i na to znaleźli rozwiązanie - polecam wpisać w YT "noktochlopak na wykladzie".

    2. Fizyka albo mechanika, pierwszy wykład w roku, pierwszy dzień na studiach. Prowadzący wita studentów następującymi słowami: na pierwszym roku jesteście gówno, na drugim pan gówno, na trzecim student, na czwartym pan student. Od tego momentu możemy rozmawiać. Nie żartuję, powtarzał to też młodszym rocznikom.

    3. Teoria obwodów logicznych, pierwszy rok. Warunkiem zaliczenia laborek były kartkówki - w teorii banał w stylu opisz jak wygląda i działa bramka OR, XOR itp. Do zrozumienia i nauczenia się przez szympansa w 5 minut. Wszystko super, ale jedna prowadząca pseudonim Szczur z racji przeterminowania, braku bolca i bycia piwniczakiem lubiła sobie pouwalać studentów "za żywota". Jedyne akceptowane odpowiedzi to cytowanie jej skryptu (jedyne XX PLN), ale i to nie gwarantowało sukcesu. Jeden z kumpli pisał z nami nagminnie poprawki (choć nie wiem, co można poprawiać, skoro wszystko napisałeś dobrze) aż pewnego dnia poszedł na całość - zerżnął wszystko z jej książki, uważając nawet na podział linii i układ tekstu. Oczywiście pała. Na pytanie co jest źle, padła odpowiedź, że to co napisał nie jest tym, co napisano w książce. Na to wyjął książkę i kazał znaleźć jedną różnicę - zrobiła się kłótnia skwitowana, że może sobie iść do kogo chce, ona oceny nie zmieni. Poszliśmy z tym prosto do szefa katedry (uwaliła połowa z nas), pokazaliśmy wzorową kartkówkę i jej książkę oraz ocenę w systemie. Kameleon tak szybko nie zmienia kolorów jak jego twarz. Wziął kartki mówiąc żebyśmy poszli do domu i nie przejmowali się zaliczeniem, po czym wyszedł szybkim krokiem w stronę laboratorium. Pierdolnięcie drzwiami było słychać nawet w Warszawie, podobnie jak opr w wojskowym stylu. Słów nie przytoczę, ale trzeba przyznać, że facet ma talent. Oczywiście wszyscy dostaliśmy 5. Ta laska to był w ogóle przekręt, podpierdalała własnego szefa do jakiś komisji za sposób prowadzenia zajęć (gość był bardzo spoko i nie wiem do czego można się przyczepić).

    4. Teoria obwodów (ale nie logicznych) bodaj drugi albo trzeci semestr, część praktyczna. Prowadzący to niezłe gnoje, a ich szef był w podeszłym wieku i miał wywalone na ich wyczyny: inny kolor skóry? Kobieta? Masz pecha w losowaniu nazwisk? Zapomnij o dobrej ocenie. Dzięki między innymi uprzejmości prowadzącego (odpytki do skutku skutkujące wstawieniem 2) uwaliłem ten przedmiot za pierwszym razem. Za drugim byłem obkuty jak sam skurwysyn na każdą wejściówkę - co z tego. 5 nigdy nie zagościło na moim arkuszu. Ocenianie było w tempie ekspresowym, potem wpisanie do bazy. Mirek 5? Czekaj, czekaj nie policzyłeś pola pod diraqiem (da fak); masz 4 i spadaj. Koleżanka powinna mieć 5 jak w pysk strzelił na koniec, ale jak wyszło, że nazwisko X to kobieta, to znalazł się sposób na 4. Ogólnie to pluję na nich.

    5. Programowanie układów cyfrowych czy jak to się nazywa, chodziło o kodzenie na embedded. Zajęcia prowadzone w stylu "jak zniechęcić studenta do przedmiotu" czyli to jest płytka, tak się mruga diodą, za trzy tygodnie chcę mieć sterowanie Airbusem 380 na tym gównie. Powodzenia. Zaliczenie to loteria, to co przyniosłeś ch... miało wspólnego z wynikiem. Nie podam szczegółów, ale program "pomógł" nam zrobić drugi prowadzący. Oceny możecie się domyślić, musiałem do niego iść, żeby pogadał z kolegą, się nie ośmieszali wzajemnie i wpisał to upragnione zaliczenie.

    5. Systemy dynamiczne czy jak to gówno się nazywało. Ultra dużo liczenia pochodnych i domeny Laplace'a z takimi skrótami myślowymi, że często w domu nie mogłem się domyślić jak ja do tego doszedłem. Plus tego był taki, że nigdy potem nie miałem takiej biegłości w matematyce. Poza tym dramat: prowadzący ślinił się na studentki i pomagał im zaliczać, osoby ze słabymi ocenami traktował jak śmieci. Za te zaloty ktoś bardzo miło popisał mu drzwi markerem (myślę, że do znalezienia w internecie), dając delikatnie do zrozumienia, żeby dał spokój jego dziewczynie/żonie. Tego co liczyliśmy nikt z nas nie rozumiał, a co było do wytłumaczenia jak debilowi w 5 minut, co ułatwiłoby znacznie interpretacje wyniku i obliczenia. Ale po co. Egzamin z teorii wyglądał następująco: dziewczyny ile jest dwa plus dwa, faceci wyprowadź transformaty Z dla funkcji y (powodzenia). Zdałem to dziadostwo tylko dlatego, że miałem 5 z zajęć (od początku przyjąłem taką strategię na ten przedmiot).

    Fun fact: po X latach, kiedy pracowałem za granicą przy laserach mój ówczesny szef wytłumaczył mi wszystko na jednym namacalnym przykładzie. W 5 minut pojąłem po ch są te wszystkie stopnie swobody, stabilizacje, kontrolery PD i dlaczego alpha większa od magicznego 2 nie ma sensu. Kiedyś ustawialiśmy laser do testów i brakowało nam pewnych danych więc policzyłem to na szybko z domeny L na kartce, a kaprawe oczy mojego szefa otworzyły się jak 5PLN. Spytał jakim cudem to policzyłem i po ch sie tego uczyć na studiach. Od tego jest MatLab, a obliczeń na kartce i tak nikt nie zaakceptuje i nie da na to certyfikatu. Taka jest różnica w podejściu do nauki między PL a zachodem.

    6. Bezpieczeństwo sieci komputerowych. Na pytanie w jakich firmach prowadzący jest/był odpowiedzialny za bezpieczeństwo pada odpowiedź, że nigdy nie pracował poza uczelnią...

    7. System ocen do wielu przedmiotów był wielokrotnie hakowany. Trwało to od lat i wszyscy mieli na to wywalone. ID świeżo dodanego superusera po udanym ataku było bardzo dalekie od 1, a niektórych nawet nie chciało się autorom usunąć, wystarczyło wyczyścić logi i, z racji braku backupu oryginalne oceny były nie do otworzenia. Niektórzy prowadzący drukowali sobie print scriny w celu weryfikacji ocen...

    8. Gdyby ktoś kiedyś sprawdził ile zaliczonych ECTS mają niektórzy studenci i ile przedmiotów po 2 razy (bo masz tak robić i ch...) to można by z tego złożyć komuś ekstra inżyniera.

    9. Programowanie w C#, bodaj 4 semestr (rychło w czas jak na informatykę) prowadzący karakan 150cm nie chce mi zaliczyć odtwarzacza w stylu foo bara, bo uwaga: nie jest on napisany w C#. Pytam w takim razie w czym do ch jest napisany i jakie są jego wyznaczniki kodu C#. Gadaj z głupim. Do dziś mam styczność z C#, choć już już jako PM i nadal nie wiem o co mu chodziło. Poszedłem do szefa katedry programowania, bardzo spoko typ, powiedziałem co i jak. Obejrzał program, kod i dał 5.

    10. Sieci komputerowe, egzamin. Podaj numer zeszytu norm (już nie pamiętam nawet jak one się nazywały, coś na R, albo RC) w którym zapisane jest prawo przesyłu pakietów i napisz to prawo. Nawet jeśli ten numer był na wykładzie to Google nie dawało żadnego wyniku. Żadnego. Aby zdać egzamin trzeba było po prostu dużo napisać. Cokolwiek, byle dużo.

    11. Fizyka, 2 semestr. Jeden prowadzący to sfrustrowany kuc doktorant, a drugi był spoko. Jeden walił 2 za żywota, drugi spoko tłumaczył i nie było większych problemów z zaliczeniem. Pytania na egzamin były znane, ale co z tego... Raz nie zdałem, bo chcąc zmieścić się w czasie pisałem krótko i na temat - za mało proszę Pana. Za drugim razem napisałem takie elaboraty (to samo, tylko bezsensownie rozwlekane na X stron), że w trakcie egzaminu profesor podszedł do mnie i powiedział, że już starczy, żebym już pisał odpowiedź na następne. Odpowiedziałem może na 2,5 z 6 pytań, ale było DUŻO więc 4.

    12. Ta sama fizyka, laboratorium z piwniczakiem - kucem. Oddajemy raporty, kolega ma idealny, nawet na kredowym papierze wydrukował. Typ patrzy, patrzy i mówi: ze wszystkich styli wypunktowania Pan musiał wybrać akurat kropkę?! 4+.

    13. Wielostronicowe raporty z laboratorium, w których i tak sprawdzano TYLKO akapit z wnioskami. Od kiedy to skumałem, cały raport robiłem z dupy w godzinę a nie dwa dni, wykresy i obliczenia nie zgadzały się z pomiarami, ale wizualnie były ładne, jedynie wnioski pisałem najlepiej jak się dało. Obliczenia robił na szybko Wolfram Alpha i nara. Ocenę sensu takich zajęć pozostawiam wam.

    14. Od kiedy zaczęto płacić za studenta od łba, a liczba chętnych na miejsce zeszła z kilku na poniżej jednego zmieniono ECTS w najtrudniejszych przedmiotach tak, aby można było uwalić jedną z kobył (później nawet dwie) w stylu analizy czy fizyki. Dawniej kończyło to twoją naukę na danym kierunku.

    15. Egzamin z elektroniki miał po 10 terminów? Zdały 4 osoby (na 100) w dwóch terminach? Nie uczycie się i tyle. Walić regulamin. Uwalenie teorii uwalało zadania (fuck logic) i odwrotnie.

    16. Ktoś pomylił się wpisując oceny z egzaminu przez co uwaliło kilka osób, które nie powinny? Nie było Cię na konsultacjach o 17 w piątek po egzaminie to goń się, przyjdź na inny termin. Jeśli byłeś to wpisano Ci poprawną ocenę, ale TYLKO tobie, bo sprawdzić oceny w systemie to za dużo pracy.

    17. 3h wykładów z analizy non stop, zaraz po nich ćwiczenia rozpoczynane kartkówką z wykładu. Klasyka.

    18. Wszechobecna bieda i dziadostwo. Za moich czasów przeprowadzano jakieś tam remonty, ale i tak zawsze było wstyd pokazywać to wyposażenie i stan budynków studentom z Erasmusa. Ławki, kaloryfery, kible z lat 70? Brak chodnika na dojściu z akademików do wydziału? Brak jakichkolwiek parkingów dla studentów? Brak klimatyzacji w dobudówce w stylu szkło/stal? Równocześnie kupno potężnych stacji roboczych z monitorami EIZO do zajęć z C, zamykany parking dla rektora za XXX tys PLN, który stał praktycznie pusty itp. Jakikolwiek projekt studencki i wytargane od władz cudem 1000PLN na sprzęt - na co to wydać konsultowane było przez tydzień, tak żeby po projekcie przydało się jak największej liczbie studentów/doktorantów/prowadzących. Dramat. Kto raz widział laboratoria na zachodnich uczelniach ten wie o czym mowa; tam jest potrzeba to po prostu to zamawiasz i tyle.

    19. Zero, powtarzam zero jakichkolwiek ankiet oceny prowadzących. Co prawda była jedna, ale imienna, więc jakby jej nie było. Na zachodzie studenci anonimowo oceniają prowadzących, a oni te opinie czytają i poprawiają swoje błędy lub dostają nagrody od uczelni. Kto był w środku stawki i miał wywalone nie musiał robić nic. Patologia nie ma miejsca.

    Z tego miejsca chciałem także zaznaczyć, żeby były tam także pojedyncze rodzynki, które nie wiem co tam robiły (w sensie marnowały czas), ale były pro studenckie, miały doświadczenie z wielkich firm, umiały przekazać wiedzę, a na ich wykładach był komplet. Nie dlatego, że musiał być komplet, tylko dlatego, że studenci sami przychodzili posłuchać. Ratunku nie ma - musisz tańczyć na tej imprezie, a po godzinach robić i uczyć się życia sam. Większość firm w IT nie patrzy już w ogóle czy masz dyplom tylko na EXPa. I bardzo dobrze.

    #studbaza #ciekawostkihistoryczne #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Kiedy tolerancja dla jednej wąskiej grupy społecznej wjedzie za mocno.
    #bekaztwitterowychjulek

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: streamable.com

  •  

    Rozdaje bo nie używam - wszystko sprawne, użyteczne, nawet zadbane (pas prawie ogóle nie używany)

    - Pas proud
    - Owijki na nadgarstki monstera
    - Neopreny monstera czerwone rozmiar L
    - Może jeszcze paski pround jak drugi znajdę

    Zasady

    - Jeśli lubisz mnie lub informacje o treningu, diecie, suplementach, dopingu śledź mój IG - https://www.instagram.com/fullborsukworkout/ lub obserwuj tag #fullborsukworkout albo sam profil na wykopie https://www.wykop.pl/ludzie/Kasahara/ - nie jest to obowiązkowe, nie cisnę nigdy na sztuczne polubienia po prostu mile przypominam
    - Daj plusika w wpisie, bo jakoś muszę to wylosować

    Inne:

    - Zielonki out
    - Wygrywają 3 różne osoby
    - Wysyłam tylko paczkomatem

    Bonus:

    Aktualna forma w komencie 6,5 week out, 4-5 dni po odpaleniu apteki

    #mikrokoksy #mirkokoksy #silownia #fullborsukworkout #dieta #odchudzanie #chudnijzwykopem #zdrowie #doping #sterydy
    pokaż całość

    źródło: giv1.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Tapirro

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.