•  

    największy plus żałoby narodowej jest taki, że w #trojka przez całą dobę grają spoko muzykę.

  •  

    Wyobrazcie sobie, ze jest dziewczyna, ktora sama z wami inicjuje kontakt. Sama pisze dosc czesto, rozmawia z wami, wymieniacie sie pogladami, chwali wszystkie Twoje poglady na zwiazki, dopytuje o nie. W koncu zaprasza Cie do siebe, robi Ci pizze, zaprasza Cie na swoje urodziny niemal rok wczesniej! Zaprasza Cie na swoja studniowke! Zaprasza Cie jako osobe towarzyszaca na osiemnastke znajomej! Zaprasza Cie na lyzwy, do tego ciagle sama czesto pisze, dlugo rozmawiacie. Mowi, ze koniecznie musicie spedzic razem wakacje. Prosi o pomoc w nauce, Ty nic jej nie tlumaczysz tylko rozmawiacie, a ona i tak jest wdzieczna i chce wiecej.

    W koncu jej mowisz, ze na razie nie chcesz miec dziewczyny, choc taka propozycja z zadnej ze stron nie padla (ale tak odczytalem jej intencje, to co robi). Po prostu uprzedzasz (nie pierwszy raz), ze nie jestes tym na razie zainteresowany. A ona w tym momencie mowi, ze z jej strony to nie byl podryw ani nic.

    Jakby no osiagnalem to, co chcialem, ale jakos tak dziwnie mi jest. Kto jest tutaj nienormalny? XD Czy ja zle odczytalem jej intencje? xD
    #przegryw #tfwnogf #zwiazki #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Sezon studniówkowy w pełni, więc coś Wam opowiem. O swoje studniówce, festiwalu przegrywu. Było to dobrych kilka lat temu. Jeśli teraz jestem przegrywem, to wówczas byłem przegrywem kompletnym - nigdy nie trzymałem za rękę, autentycznie i dosłownie (teraz to się zmieniło ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Oczywiście we łbie mi się nie mieściło kogokolwiek na studniówkę zaprosić, a z moją aparycją i opinią autystycznego kujona mogłem co najwyżej marzyć, że mnie jakaś loszka poprosi (i marzyłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)), albo nawet się zgodzi na pójście z nią. No chyba że jakaś 120 kilo xD Z drugiej strony, nawet gdybym miał z kim iść, skończyłoby się fochem, bo w tańcu nie potrafiłem zrobić ani jednego kroku. Najrozsądniejszym i jedynym logicznym wyjściem było nie iść. Aleoczywiście w domu: "hurr durr, idź, będziesz żałował jak nie pójdziesz, to jedyny taki dzień w życiu" itd. Zatem, dla świętego spokoju zapisałem się na to. To był oczywiście błąd.
    Dzień studniówki, kumple ze swoimi loszkami, nawet koleś z gorszym jeszcze ryjem ode mnie kogoś przyprowadził xD Polonez to tam jeszcze, nie wszyscy tańczyli. Ale potem oczywiście wszyscy na parkiet. Nie można było cały czas kursować między palarnią a kiblem, więc siedziałem dużo czasu za stołem, sam jak palec, posągowy w swym stulejarstwie i smutłem. Oczywiście, trzeba było stamtąd zwiać po angielsku i iść na kilka browarów do jakiegoś baru, tylko że o tym jakoś nie pomyślałem. Tak więc byłem obiektem głupich spojrzeń i uśmiechów, oraz szeptów. Raz jedna loszka do mnie z litości podeszła i poprosiła do tańca, ale oczywiście odmówiłem, bo nie umiem tańczyć xD Byłem tak głupi że nawet flaszki nie wziąłem, żeby ją samemu w kiblu obalić, to by mi było trochę lepiej (łeb miałem zawsze mocny, ironia życia przegrywa). Do domu też nie było jak wrócić - brak prawa jazdy jeszcze wtedy, a mieszkałem na wiosce odległej od szkoły, więc musiałem prosić ojca o podwózkę. On by zresztą nawet mnie z litości stamtąd szybko zabrał, gdybym zadzwonił, ale matka by nie pozwoliła, no bo jak to, wychodzić po godzinie z takiej fajnej imprezy. I tak zebrałem się w końcu pierwszy po kilku godzinach.
    Czemu to piszę? Bo jak widzę te śliczne #rozowe na zdjęciach ze studniówek w internecie to mnie skręca, że ja czegoś takiego nie przeżyłem, a raczej przeżyłem, patrząc na to jak przez szybę, której nie mogę przebić. Do tej pory to we mnie siedzi, tym bardziej, że widzę na tych fotach facetów, którzy też urodą nie grzeszą, z laskami 7/10 (na marginesie, przegryw to nie tylko wygląd, ale bardziej charakter). Mam żal do siebie, że byłem tak zjebany, i do rodziców, że zmusili mnie, abym tam szedł. Niby nic wielkiego, ale musiałem w końcu to z siebie wyrzucić. A tym, którzy nie mają z kim iść i zastanawiają się, czy iść sami - stanowczo odradzam.
    Swoją drogą - kiedyś ludzie poznawali się na takich imprezach. A teraz studniówka i wesele - milczący wymóg, żeby mieć partnerkę. I często ludzie szukają na siłę, zapraszają kuzynki itp. Absurd.

    #studniowka #licbaza #przegryw #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jestem kobietą, bez wykształcenia ani żadnych umiejętności, niezaradna. Z wyglądu zdecydowanie średnia. Facet na moim poziomie to jakiś robotnik, spawacz, magazynier itd a na takich nawet nie spojrzę bo są dla mnie kompletnie aseksualni. Wolałabym już być sama do końca życia niż być z jakimś grześkiem z montowni. Faceci z wyższej ligii są mną zainteresowani, ale zdaję sobie sprawę z tego że taki związek na dłuższą metę raczej nie przetrwa. Nie oszukujmy się, ile znacie związków gdzie przedsiębiorca jest z jakąś kasjerką? Większość ludzi w związkach jest na tym samym poziomie. Natomiast mi kompletnie nie imponują faceci z mojego poziomu. Czuję do nich taką wręcz pogardę (naprawdę nie mam na to wpływu, to się dzieje niezależnie ode mnie)
    Czy u was w drugą stronę też to tak działa? W sensie jak facet pracuje fizycznie albo jest brzydki to musi zadowolić się laskami ze swojej ligi. Czy wystarczyłby wam związek z brzydszą czy nieambitną dziewczyną? Wiem że dużo takich związków jest ale mam wrażenie że ci ludzie są ze sobą bo wiedzą że na nikogo lepszego ich nie stać.
    #przegryw #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    Jak mozna byc takim natrętem, przyszedl do mnie kolega z pracy na piwo, jest ok, pijemy 3 piwko ja mowie ze powoli idę spać bo jutro mam na rano, ze musze sie wyspac. On oczywiscie jakby nie dopuszczal tego do wiadomosci, nagle zaczal mnie dopytawac o seks, o moje doswiadczenia itp ja mowilam mu już wtedy z 4 razy że chce isc spac, ze musi sie zbierac. Po czym on wstal no to ja podchodze do drzwi zeby mu otworzyc, on wtedy na mnie ze dlaczego ja podchodzę do drzwi ze przeciez on tylko wstal a nie wychodzi. Mysle sobie, dobra, niech sie ubierze, poczekam. ALE NIEEE, gdzie tam, on stanal i zaczal mnie natarczywie przytulać, ja go odsuwalam, wtedy on sie mnie pytal dlaczego sie go boje, potem probowal mnie pocałować mowiac ze co mi zalezy, ze to tylko pocalunek, przyciagal mnie ciagle do siebie, ja go odpychalam ale on nadal probowal mowiac ze to tylko na pożegnanie. I po kuzwa 40 minutach przepychanek wreszcie wyszedl. Blagam was faceci, nie robcie tak, to nie jest fajne. pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Cześć, Mirabelki i Mirki. Przepraszam, jeśli będzie to zbyt chaotyczny wpis, ale chciałem coś „głośno” przemyśleć.
    Sytuacja klaruje się tak: jestem sobie prawie od dwóch lat z różowym, od ośmiu miesięcy mieszkamy razem. Trochę o mnie: jestem starszy od różowej o trzy lata, pracuję w it na stanowisku seniora, w zależności od miesiąca, wyciągam około 12-14k netto (chyba to istotne w tej historii). Różowa nie wie, ile zarabiam. Nigdy jej nie powiezialem, a sama nie ma odwagi zapytać. Przyznaję: to przeze mnie, bo zrobiłem chyba temat tabu z pieniędzy. Różowa zarabia - w zależności od miesiąca - około 2500-2900 na czysto (pierwsza poważna praca po studiach, blabla). Powiedziałem jej tylko, że w jej wieku zarabiałem 2200. O jej wynagrodzeniu wiem, bo chyba specjalnie zostawiła na kilka dni umowę w widocznym miejscu. Pewnie już ma dość tego milczenia z mojej strony. Mieszkamy w mieszkaniu kupionym przez moich rodziców, którzy przez wiele lat pokrywali wszystkie opłaty (zmieniło się to całkiem niedawno - wyprowadził się moj brat, który postanowił uniezależnić się od rodziców i zapragnęli tego samego z mojej strony). Nie chciałem, żeby różowa dokładała się do rachunkow, bo uznałem, że to mała kwota (góra 600 zł) i mieszkanie jest „moje”, i całkiem możliwe, że rodzice mi je podarują (coś tam kiedyś wspominali). Różowa oczywiście chciała płacić za mieszkanie od samego początku. Pierwsza to zaproponowała, ale ja odmówiłem.

    Okej, to było jakieś tło, pozwalające Wam nakreślić moją sytuację. Teraz sedno: czuję, że jestem nie do końca dobrym facetem. Różowa naprawdę się stara: dom zawsze wysprzątany, obiad do pracy zrobiony, kolacja też często mega przygotowana. I tak dalej. Robi co może. Mimo tego, że nie zawsze ma czas. Zakupy też ogarnia (i to naprawdę często). Płaci za jakieś wyjścia też. I nawet nie ma nic przeciwko pokrywaniu rachunków typu ~120 zł w knajpie za wyżerkę. Albo zabiera na jakieś kawki i mniejsze jedzonko. Sporo też schodzi jej na dojazdy, bo pracuje poza miastem. Nigdy mnie o nic nie poprosiła. Zawsze płaci za swoje zakupy, czy nawet najmniejsze pieroly, typu drobne kosmetyki. Nigdy jej nie kupiłem nic do ubrania (tylko teraz w mikołajki bluzkę na siłownię) przez te dwa lata związku. Na jakieś okazje też się starała - zawsze wypasione prezenty, mimo, że miałem ostatnio trzy okazje w jednym miesiącu. I tak sobie ostatnio zacząłem myśleć, że te prezenty, które sobie dajemy, to w takim samym przedziale cenowym. Ona na to pracuje ze cztery dni, a ja może pół dnia góra. Sam nie wiem... Nigdy jej nie kupiłem żadnej bielizny. Nie powiem, ma dużo ładnych rzeczy. Jak tak patrzę na strony sklepów, to mnóstwo potrafią kosztować takie fatałaszki. Oglądałem ostatnio pasy do pończoch (nie ma, mówiłem jej, że chciałbym, żeby nosiła, a ona, że nie ma) i patrzę na ceny, a tu masakra. Z jedną czwartą wypłaty musiałaby wydać na coś takiego.... A to tylko jedna rzecz.

    Od kilku lat nie była na wakacjach, bo albo pracowała albo nie miała dodatkowych pieniędzy na takie wydatki. A jak już, to kilka dni nad polskim morzem. Za granicą to była kilka lat temu, ale nie na wakacjach, tylko w pracy wakacyjnej. Ja jeżdżę ze znajomymi regularnie. Na nartach też nigdy nie była. Ja uwielbiam i jeżdżę co roku, zawsze za granicą. Jak ostatnio jeździłem to bez niej, bo nie miała tyle pieniędzy na sprzęt i w ogóle. Nigdy nie byliśmy razem na wakacjach, bo nie miała na to pieniędzy (niedawno skończyła studia i poświęcała najwiecej pieniędzy na rozwój). Nasi znajomi rozmawiali o jakichś tam planach, Chorwacja i te sprawy, a ja byłem głupi i nie widziałem, że biedna nie wie, co odpowiedzieć, kiedy pytali, czy my jedziemy. Było jej chyba wstyd, że jej nie stać, żeby za siebie zapłacić. A ja jej powiedziałem, że jak już będzie na poziomie, że będzie miała dylematy, czy kolejna para butów, czy narty, to już będzie mogła jeździć i się o nic nie martwić.

    Mieliśmy czasem takie rozmowy, w których mówiła, że wolałaby być z kimś na swoim poziomie finansowym, że mogłaby pojechać nad morze, czy w góry i nie musiałaby patrzeć, jak siedzę ze znajomymi na drugim końcu świata i piszę jej „szkoda, że Cię tu nie ma”. Widzę, że jest jej czasem trudno. Kiedyś - po takim chodzeniu w „lepszych” alejkach w galerii i towarzyszeniu mi w zakupach, rozpłakała się w aucie, a ja byłem głupi i nie rozumiałem, że pewnie oglądała rzeczy, których nigdy nie będzie mogła mieć. A przynamniej nie w najbliższym czasie. Dla mnie to grosze, a dla niej pół pensji. Panie w sephorze mnie często atakują i pytają czego szukam (lubię sobie powąchać różne zapachy i lubię perfumy generalnie), i odpowiadam im, że nic, a ona jest tego świadkiem, i stoi obok. Pewnie czasem patrzyła na te wszystkie super fensi kosmetyki. Jak kupowałem z nią prezent dla swojej mamy w sephorze, to powiedziała, że zazdrości mojej mamie takich prezentów. Do tego te babki widzą trochę wiecej pieniędzy u mnie i traktują różową trochę jak powietrze przy mnie. Ją olewają i tylko mnie maglują i zachęcają do zakupów.

    A tak w temacie prezentów jeszcze, to różowa była u mnie na wigilii i też kupiła prezenty i zrobiła jedzenie. No, postarała się. Wszystko logistycznie ogarnęła - i pyszne jedzenie i przemyślane prezenty, i pięknie zapakowała.

    Jej pierwsza praca po studiach okazała się niewypałem. Mega mobbing, okropna atmosfera, kary finansowe za nic. Dramat, serio. A ona to wszystko znosiła, chociaż wielokrotnie namawiałem ją na odejście. Pewnie się martwiła, że nie znajdzie niczego nowego, a oszczędności się wyczerpią. Na końcu listopada odeszła, bo dostała nową umowę, która była tak skonstruowana, że szkoda gadać + kary i zakaz konkurencji. Przyparli ją do ściany, musiała odejść. Teraz szuka pracy - okres świąteczny niestety nie pomógł, jak łatwo się domyślić - chodzi na rozmowy i chce wziąć cokowiek. Była nawet ostatnio na rozmowie o pracę jako sprzedawca. Nie wiem, czy ma jeszcze jakieś oszczędności i na ile jej wystarczą. A potrafiłem na przykład odejść w sklepie od kasy i sobie pójść siku, i nawet nie pytałem, czy będzie miała z czego zapłacić. Tym bardziej, że jej ostatnia pensja była mocno okrojona, bo dostała karę finansową za nic i w ogóle (szkoda gadać o tej firmie). I tak ogarnia zakupy i wiele się nie zmieniło od czasów, kiedy pracę miała. Dalej płaci za siebie. A ja w sumie nie wiem, czy mam jej jakoś pomagać, czy rodzice powinni.

    Chyba jestem głupi. Przepraszam, trochę się wstawiłem i tak rozkminiam

    #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Trafiłam w reddit gifts na damską wersję paczki z pietruszką, tylko w o wiele gorszej wersji bo nie dostałam listu po co dostaję te śmieci. Tylko notkę, że jakie to zabawne. Cwaniaczka dostała super prezent od kogoś innego, a ja papier zgięty w pół i taśmę klejącą. Support stwierdził że dlaczego narzekam, napisali że powinnam wystawić ładną ocenę tak jakbym dostała nietrafiony prezent od babci i to nie ładnie narzekać na coś co się dostało. I że teraz mojej secret santa na pewno jest bardzo przykro. Wzięłam w tym udział bo bałam się wykop paczki, ale teraz tysiąc razy bardziej bym wolała dostać pietruszkę, sok i drożdże... Piszę to dlatego, że może ta głupia osobka czyta wykop i to zobaczy, niestety zamazała swoje imię i nazwisko na paczce... A support #redditgifts to patologia. #wykopoczta

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

  •  

    #rozowepaski i #niebieskiepaski potrzebuję pomocy, bo #logikarozowychpaskow jest powalająca jeśli chodzi o #zwiazki, aż czasami odechciewa się kogoś poznać pomimo tego, że bym chciał.

    Nie mam problemu z poznaniem kogoś, szczególnie przez neta, przejście do spotkania to też nie jest większy problem. Ale właśnie po tym wstępnym zainteresowaniu to mija, czasami trwa to dłużej, jednak ostatecznie laski mnie spławiają małymi tekstami o byciu "zbyt dobrym" albo ignorują.
    Nie jestem żadnym betą, bo nie dam dobie wejść na głowę i jak coś mi nie pasuje to to mówię. W czym tkwi problem? W tym, że nie jestem #chad i nie jestem "agresywny" w tych próbach czy o co chodzi, bo laski same nie wiedzą czego chcą (・へ・)
    pokaż całość

  •  

    #tinder
    #kobiety

    Jak kobieta chętnie nie pisze i już nie ciągnie tak tematów po randce jak przed randką to odpuszczać takie tematy?

  •  

    Kochanieńcy! Założyłam profil na Patronite —> https://patronite.pl/kvoka

    Będę bardzo wdzięczna, jeżeli ktoś chciałby wesprzeć moje pisanie, pomóc w realizacji następnych celów związanych z #polskiepato oraz #rejestrzboczencow. Wszystkie moje plany na dalszą internetową działalnością opisałam w rubryce "O Autorze".

    A tak w skrócie: głównie chciałabym zacząć nagrywać podcasty o polskich sprawach kryminalnych i rozszerzyć swoją działalność do YouTuba. Oczywiście, z Wykopu nie zniknę! Wręcz przeciwnie – dzięki Waszemu wsparciu będę mogła poświęcić więcej czasu na pisanie i (mam nadzieję) nagrywanie. Jeżeli macie jakieś pomysły, propozycje czy rady – piszcie!

    Od początku miałam wiele wątpliwości co do słuszności założenia konta na Patronite. Widząc jak niektórzy naskoczyli na @riley24 po tym, jak zaczęła publikować dla o2.pl zaczęłam zastanawiać się, czy i ja nie stanę się obiektem nienawiści niektórych ze względu na to, że chciałabym zacząć zarabiać na tym, co lubię robić. Jednak ja nie widzę w tym niczego złego, wręcz przeciwnie. I nie chcę się zatrzymywać w miejscu, tylko rozwijać.

    Wrzuciłam także pikselowe #pokazmorde, ponieważ uważam, że trochę wypada w tej sytuacji pokazać, że jestem prawdziwym człowiekiem z krwi i kości. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bez cenzury nigdy nie będzie nie tylko ze względu na kwestie mojego bezpieczeństwa z uwagi na tematykę, którą poruszam, ale także dlatego, że chciałabym by ludzie oceniali mnie po kontencie, który tworzę, a nie po tym, jak wyglądam.

    A nowy wpis już jutro! (✌ ゚ ∀ ゚)
    pokaż całość

    źródło: pobrane.png

  •  

    #klaudiusz #tinder Nie kumam tego. Kiedy te 25+ się odblokuje.. Ktoś się zna na tym? Tak wiem że jest premium ale lacha w to

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20190110-123856__01.jpg

  •  

    Właśnie opisuję na studia programy hodowlane bydła mięsnego i naszła mnie refleksja. Jeżeli zamiast #tinder mam zainstalowaną aplikację stado.pl, zamiast szukać chadów, przeglądam buhaje, i pracuję na programie obora+ to mogę nazwać się nadloszką, czy jeszcze nie?
    W ogóle na stado.pl nie ma Kaudiuszy, Klemensów i Hieronimów, jeszcze mnie żaden byczek nie wystawił, także polecam :D
    Uprzedzam pytania, nie ma takich apek dla knurów i świń :(

    pokaż spoiler Jakby były, to bym nie spała, szukając wyśnionego chada-knura. ( ✿ ͜ʖ ✿)

    #gownowpis #przemyslenia #mokrysenzootechnika #zootechnik
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    nienawidzę tego gdy nie wiem gdzie i z kim spotyka się mój chłopak... jestem zajebiscie zazdrosna dziewczyna jeśli chodzi o inne laski, których on ma dużo wokół siebie (bynajmniej takich co się do niego łaszą i czekają wręcz na moje potknięcie i aż się rozstaniemy) niewiedza wynika z tego, że po prostu mówi że wychodzi, ale nawet jak zapytam gdzie i z kim (lepiej wiedzieć gdyby nie daj boże coś się stało) jeszcze mu nie ufam do końca bo to dosyć świeży związek

    #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    Hej,

    skończyłem prawie całe FAQ, pozostało tylko napisać polecane perfumy.
    Wybrałem następujące przedziały, aby umieścić w nich po 10 zapachów:
    0-100
    100-200
    200-300
    300+
    z tego wszystkiego wybrać po 4 zapachy polecane na początek, które dają dużą szansę, że się spodobają i które są świeże, słodkie, kadzidlane, skórzane.
    Wszystko pisałem z głowy, także jest to moja autorska praca.
    PROSZĘ O PISANIE UWAGA W KOMENTARZACH, A NIE SAMO PLUSOWANIE :)

    Jak rozpocząć przygodę z perfumami

    Jeśli chcemy kupić swoje pierwsze perfumy, na które mamy przeznaczoną ilość pieniędzy, to po pierwsze sprawdź listę propozycji zapachowych w danym przedziale cenowy.
    Jak już wybierzesz kilka propozycji, to zapisz je sobie i przejdź się do perfumerii – Sephora, Douglas i poproś o pomoc, że chciałbyś je przetestować.
    Ważny jest każdy szczegół, ponieważ jeśli wybraliście sobie Blue de Chanel w wersji wody toaletowej (EDT) i jak wspomnicie, że chcecie Blue de Chanel, to możecie zamiast wody toaletowej dostać wersję perfumowaną (EDP), bądź parfum.
    Przetestujcie maksymalnie trzy zapachy, poproście o wyraźne zapisanie nazwy danych perfum na bloterze, a te które Wam najbardziej się spodobają – poproście dodatkowo o próbkę z opisem.
    Jeśli wybierzecie już dane perfumy, przeglądacie sklepy z listy, w których bezpiecznie możecie dokonać zakupu.

    Podstawowe pojęcia

    EDT - woda toaletowa
    EDP - woda perfumowana
    EDC - woda kolońska
    EDS - woda odświeżająca
    Parfum - w teorii posiadają wyższe stężenie olejków niż EDP, ale mniej niż ekstrakt
    Ekstrakt perfum -w teorii posiadają najwyższe stężenie olejków zapachowych
    Parametry – w niej ujmujemy projekcję oraz trwałość zapachu
    Projekcja – określamy nią jako moc i czas projektowania zapachu, na zasadzie czy go odczuwają inne osoby z odległości tzw. ogon
    Trwałość – jest to czas, po którym zapach znika ze skóry i staję się bardzo słabo wyczuwalny
    Tester - jest to PEŁNOWARTOŚCIOWY produkt, nie różniący się niczym w zapachu od pełnego produktu zapakowanego w oryginalne opakowanie. Różnicę mogą występować w batchu. Testery nie posiadają zazwyczaj korka, czy pudełka.
    Wypust – nowy produkt na rynku
    Wąchalnia – miejsce, gdzie możemy przetestować perfumy
    Legit – jest to uproszczenie myśli, czy dany produkt, sprzedawca, sklep itp. jest wiarygodny, oryginalny
    Odlewka (dekant) – są to przelane perfumy do szkiełka bądź fiolki
    Rozbiórka (rozlanie) – polega na wspólnym podzieleniu się danym zapachem, który jest przelewany do dekantów
    Ubytek – jest to ilość perfum, które zostały wypsikane z flakonu
    Vintage – są to perfumy, które posiadają większą wartość ze względu na oferowaną przez siebie jakość, czy parametry i nie są już produkowane. Nie każdy vintage jest z racji roku produkcji wart jego miana
    Reformulacja – zabieg zmiany składu perfum, który może wpływać na zmianę samego zapachu, oraz na jego parametry
    Blind buy – kupienie zapachu w ciemno, bez jego wcześniejszego przetestowania
    Test nadgarstkowy – test polegający na aplikacji perfum na nadgarstek w celu określenia jego zachowania na skórze
    Test bloterowy – test polegający na aplikacji zapachu na bloter, w celu sprawdzenia swojego pierwszego wrażenia na temat jakiegoś zapachu
    Test globalny – najważniejszy testów, który ukazuję jak perfumy sprawują się w codziennym użytkowaniu. Po testach globalnych przy wielu zmiennych, jesteśmy w stanie lepiej poznać sam zapach i jego naturę
    Próbka – są to odlane perfumy do małej fiolki, zazwyczaj nie przekraczające 1,5ml
    Aplikacja – wykonanie czynności psiknięcia perfum na naszą skórę, włosy, bądź ubrania
    Ilość aplikacji – ilość psiknięć z atomizera
    Nisza – są to perfumy których dostępność do testów jest okrojona, oprócz wcześniejszego blind buy. Zazwyczaj są to zapachy trudniejsze w odbiorze i kosztują więcej za mniejsze pojemności niż ogólnodostępne w perfumeriach zapachy. Poznawanie niszy raczej jest zalecane bardziej świadomym użytkownikom, którzy mają już jakieś doświadczenie z perfumami
    Killer – są to perfumy które posiadają bardzo dobrą projekcję, trwałość i potrafią „dusić otoczenie”, Biurowiec – perfumy nadające się typowo do pomieszczeń biurowych
    Świeżak – perfumy które odświeżają, są lekkie i cytrusowe
    Słodziak – perfumy które są słodkie, posiadają słodsze nuty w sobie
    Piramida zapachowa – piramida pokazująca nuty górne, środkowe oraz dolne wraz z poszczególnymi składnikami je budującymi
    Otwarcie – jest to pierwsze 10-15 minut od aplikacji perfum na skórę
    Dry down – jest to finalne wybrzmienie zapachu, gdzie zostają same nuty dolne. W nutach bazy jest zawarta trwałość zapachu
    Pusty psik – jest to moment w którym pierwszy raz naciskamy atomizer celem aplikacji zapachu.
    Mainstream – zapachy powszechnie uważane za powszednie, popularne
    Zapachy deasignerskie – perfumy od najpopularniejszych marek związanych z szeroko pojętą modą
    Bańka zapachowa – jest to sfera, która otacza nas po aplikacji perfum, tworząc „perfumową bańkę”

    Podstawowe zapachy w wybranych zakresach zapachowych z linkiem do fragnatiki, aby był opis – z boku napisać w jakiej największej mierze są - czy są świeże, czy słodkie, kadzidlane, czy skórzane. Myślę, że wystarczy taki podział.
    Do tego jeszcze z tych wszystkich propozycji wybrane perfumy, które są uniwersalne, do biura, na siłownie, na wyjście na miasto, czy do garnituru.

    Sklepy, gdzie bezpiecznie można zakupić perfumy

    Wielu z Was zastanawia się, czemu w perfumeriach internetowych ceny są o wiele niższe za ten sam zapach, co jest dostępny w Sephorze, Douglasie, czy innych drogeriach.
    Różnica wynika z tego, że internetowe perfumerie nie muszą opłacać tak dużej ilości lokali za ich wynajem, opłacać armii pracowników, tworzyć kampanii reklamowych które znajdziecie w telewizji i ogólnie tworzyć ogólnie pojętego marketingu wokół swojej firmy.
    To wszystko wpływa na marże, która w porównaniu do najpopularniejszych perfumerii jak elnino, czy e-glamour są horrendalnie duże.
    Produkty sprzedawane w internetowych perfumeriach - które są sprawdzone, są TAKIE SAME JAK W SEPHORZE, CZY DOUGLASIE.
    Nie oznacza to, że czasem może wystąpić przykra sytuacja związana z naszymi zakupami, ale tak samo jak w wyżej wymienionych sklepach , przysługuję Wam prawo do reklamowania towaru.

    Lista zaufanych sklepów:
    Iperfumy, e-glamour, elnino, pachnidełko, draft, parfems, brasty, dolce, proste-zakupy, empik, perfumesco, amfora, tagomago, indizio, izapachy, marciano, komputronik, emag, euforia perfumeria, smyk, merlin, klik, perfumeria warszawa.

    Czego unikać
    Kupowania na allegro, jeśli nie jesteśmy pewni sprzedawcy oraz jego towaru.
    Kupowania perfum tzw. lanych, ponieważ nigdy nie wiadomo co w nich jest zawarte, poza tym jest to wspieranie towarów podrobionych (jednakże jeśli ktoś chce, to oczywiście droga wolna).
    Kupowania perfum w ciemno dla kogoś tzw. „blind buy” jeśli nie jesteśmy pewni co dana osoba lubi.
    Kupowania perfum na OLX, jeśli nie jesteśmy pewni sprzedawcy i sprzedawanego towaru. W dobie masowej produkcji podróbek, najlepiej jest perfumy zobaczyć osobiście i wcześniej zaopatrzyć się np. w próbkę, którą z miłą chęcią Wam dadzą w Sephorze.
    Również dobrze jest, aby zrobić zdjęcie pudełka oraz flakonu w newralgicznych miejscach jak – zgrzewy opakowania, tam gdzie jest batch code oraz opis perfum, przód pudełka, spód flakonu, korek itp.
    Im więcej szczegółów będziecie wiedzieli, tym lepiej zweryfikujecie dane perfumy.
    Zadawania pytań, jeśli nie przeczytało się tego FAQ. W innym przypadku na rozwiązanie każdego problemu, polecamy Yves Saint Laurent - Kouros.

    Czemu perfumy na mnie „źle” pachną”

    Każdy z nas posiada inne pH skóry, która jest indywidualną sprawą. Ten sam zapach po aplikacji na dwóch różnych skórach, może oddawać inne wrażenia zapachowe, posiadać różne parametry, dlatego złoty środek nie istnieję.
    Również pogoda, temperatura, nasze samopoczucie mają wpływ na to, jak dany zapach jest przez nas odczuwany.
    Czasami dane perfumy potrafią projektować na nas mocno, by kolejnego dnia dość szybko gasnąć, dlatego testy globalne pozwalają nam określić naturę danych perfum na nas.
    Są sytuację, w których po prostu nasza skóra się z danymi perfumami nie lubi i nie należy doszukiwać się teorii spiskowych, że ktoś dolał do flakonu np.
    spirytusu.
    Oczywiście są sytuację, gdy dane perfumy są zepsute, były źle przechowywane, rozszczelniły się, były nieodpowiednio przelane do szkiełka.
    Są to sytuacje rzadkie, ale trzeba brać pod uwagę, że tak czasami się zdarza.
    Świat perfumowy nie jest 0-1 i w bardzo dużej mierze, Wasze własne doświadczenie jest w stanie Wam najbardziej pomóc w rozwiązaniu wielu zagwozdek z nim związanych.
    Zawsze pozostaję Wam zapytanie na tagu, jeśli to FAQ nie jest w stanie rozwiać Waszych wątpliwości.

    #perfumy
    pokaż całość

  •  

    Zainspirowana wpisem

    https://www.wykop.pl/wpis/38012085/niebieskiepaski-powiedzcie-co-jest-przyjemnego-w-l/

    Naszły mnie pewne refleksje. Naprawdę, faceci sądzą, że "orgazmy" które ma ich dziewczyna są w 100% prawdziwe, a nie udawane? Po czym niby to poznajecie?

    #pytaniedoniebieskichpaskow #pytanie #seks #orgazm #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Sprawa ma się tak - Byłem trochę przegrywem w gimnazjum i wcześniej tzn. nie takim typowym bez kolegów i z ryjem 1/10, ale zawsze wybierałem sobie takie spokojniejsze towarzystwo, z którym mogłem pogadać np o grach no i nie ukrywam że ci ludzie byli takimi własnie typowymi przegrywami. Czas leciał, ja dalej napierdalałem w gierki po szkole, a w weekendy chodziłem pić właśnie z tymi nerdami. Oczywiście koleżanek nie było praktycznie żadnych, jedynie krótka "miłość", ale to na początku podstawówki to nie liczę nawet ( ͡° ͜ʖ ͡°) Generalnie mieszkam na wiosce oddalonej około 20 km od większego miasta, każdy się z każdym zna. Gdy poszedłem do szkoły średniej własnie do miasta uświadomiłem sobie że ludzie tam mają zupełnie inną mentalność, chyba bardziej cwaniacką no i chyba też się takim stałem ( ͡° ʖ̯ ͡°) Zaczął mi doskwierać brak dziewczyny, tylko że ja:
    a) rzadko rozmawiałem z dziewczynami dawniej, nie potrafię z nimi gadać szczerze mówiąc,
    b) chodzę do technikum, gdzie jest mało dziewczyn i nawet nie mam jak ich poznać, bo sam z siebie nie podbiję, a wspólnych lekcji czy czegoś brak.
    I mój dylemat jest taki - chciałbym się wyrwać z tego grona przegrywów, mimo że oni są serio w porządku, tylko że oni dalej żyją gierkami mając po 19 lat, gdzie ja już z tego chyba wyrosłem ( ͡° ʖ̯ ͡°) Z drugiej strony mam kilku znajomych dynamiczniaków, którzy mogliby pewnie ogarnąć mi jakieś imprezy, no ale są kurwa po prostu debilami. Słucham tego ich pierdolenia i czasem już mi uszy więdną, takie głupoty pierdolą. Weż tu kurwa znajdź jakąś dziewczynę.
    #przegryw #zalesie #podrywajzwykopem

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    od paru miesięcy spotykam sie z dziewczyną nie układało nam się ostatnio zupełnie, ostatnio dość mocno mnie zraniła swoimi słowami, dzisiaj przeprosiła mnie mówiąc, że było to zbyt chamskie, ale w dalszym ciągu była dla mnie niezbyt miła, zadzwoniłem zapytać o co jej chodzi. Odpowiedziała, że musimy się spotkać i porozmawiać, na co spytałem czy nie możemy teraz tego wyjaśnić to stwierdziła, że chcę się spotkać. Byłęm nieugięty i naciskałem, bo stwierdziłem, że nie zasnę, to powiedziała, że chcę porozmawiać o naszym związku. Spytałęm czy to będzie nasze ostatnie spotkanie, bo jak tak to równie dobrze możemy to zrobić przez telefon, to powiedziała, że nie wie, chcę porozmawiać. Powinienem się przygotować na słowo, typu "przykro mi, ale to nie to"? I jesli tak to jak powinienem się zachować, żeby miałą chociaż chwilę w głowie konsternacja, że może popełniła błąd? Jest mi w chuj przykro, zalezało mi na niej (╥﹏╥)
    #rozowepaski #zwiazki #przegryw #logikarozowychpaskow #rozstanie #milosc #feels

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika TerazMnieWidac

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)