•  

    mam 31 lat i coraz bardziej dojrzewam do decyzji o pójściu do divy. boje sie jednak ze zamiast seksu będzie awantura (╯︵╰,)
    #przegryw

  •  

    Napisałem wiersz miłosny do divy Roksanki i nie odpisała do tej pory
    #divyzwykopem #gorzkiezale

    źródło: i.kym-cdn.com

    +: smoczewski, Sunflowerr +5 innych
  •  

    W ciągu swojego życia miałam około 20 "stricte" partnerów seksualnych - czy to obiektywnie dużo? Czy może to zniechęcić mężczyznę do mnie?

    #seks #rozowepaski #niebieskiepaski #kiciochpyta #problemypierwszegoswiata #logikarozowychpaskow #pytanie pokaż całość

  •  

    Na anonimowych ostatnio sporo było wyjaśnień #logikarozowychpaskow w stosunku do #divyzwykopem a co na ten temat myślą same divy? #redpill #blackpill #mgtow

    źródło: preview.redd.it

  •  

    Witam serdecznie wszystkich obserwujących tag #blackpillmarcina. Na początek chciałem Was poinformować, że poczyniłem starania aby tag ten stał się moim tagiem autorskim.
    No, ale do rzeczy dzisiaj miał być wpis o 2-óch grupach ludzi, których nigdy nie powinno się słuchać w kwestii podbijania do kobiet, ale zmieniłem zdanie. Dlaczego? Już tłumaczę. W czasie niedzielnego popołudnia kiedy siedziałem na kanapie sącząc Radlera 0,0%, obserwowałem jak dwie najbliższe mi osoby (żona i córka) bawią się razem na dywanie. Właściwie to żona pokazywała córce dziecięcą książeczkę i tłumaczyła jej nazwy egzotycznych zwierząt. Widok ten sprawił, że zacząłem rozmyślać na temat przyszłej edukacji mojego dziecka. W pewnym momencie natknęła mnie refleksja: Czy będę uświadamiał swoją córkę na temat blackpilla? Zacząłem się zastanawiać nad tym doszedłem do wniosku, że nie. Po pierwsze moim zdaniem w kwestii wychowania dziewczynek i uczenia ich kwestii światopoglądowych pierwsze skrzypce powinna grać matka. Oczywiście w kwestii wychowania chłopców jest odwrotnie. Tak przynajmniej było w moim rodzinnym domu. Kwestie relacji damsko-męskich tłumaczył mi i mojemu bratu tata np. w czasie wspólnych wypadów na ryby. Nie dzieliliśmy się tą wiedzą z naszą siostrą, która z kolei nauki w tym zakresie pobierała od naszej mamy. Oczywiście czasami mama puszczała jakieś bluepillowe bzdury o tym, że kobiety to najbardziej dżentelmenów pożądają, w stronę moją czy mojego brata, ale puszczaliśmy to koło ucha. Moim zdaniem taki układ jest zdrowy aczkolwiek nie mam monopolu na rację i w innych rodzinach może to funkcjonować inaczej.
    Natomiast drugim i najważniejszym argument za tym aby tego nie robić, jest to iż przecież nie mogę sprawić żadnym tłumaczeniem i wywodami, że jej hipergamiczna natura przestanie być częścią jej osobowości. Tak mam żonę i córkę a mimo i zdaje sobie sprawę z hipergamicznośći kobiet i wiecie co? Nauczyłem się je kochać takimi jakimi są. To nie jest ich wina takie się rodzą i już. Mężczyźni po prostu muszą sobie uświadomić i zgłębić ich naturę bez szkalowania ich za to. Wyzywanie od #p0lka i innych nieprzyjnemnych epitetów niczego nie zmieni. Zdaję sobię sprawę, że ktoś kto był wiele razy odrzucany może sobie pomyśleć: "łatwo Ci pisać cwaniaczku bo nie wiesz jak to jest być pogardzany przez różowe za sam wygląd". Rozumiem to i wiem, że zaakceptowanie rzeczywistości nie jest łatwe, ale przełknijcie tą gorzką pigułkę. Warto również w tym miejscu przypomnieć słowa fizyka Richarda P. Feynmana: "Jak ci się nie podoba rzeczywistość, to sobie idź gdzie indziej". Wiem, że istnieje druga strona medalu tzn różowe pokroju pewnej użytkowniczki której nick kojarzy się z galaktyką kapitana Bomby, które z częstotliwością karabiny maszynowego wypluwają z siebie słowa typu #incel, przegryw itp. w stronę tych którzy wspominają o blackpillu, hipergamii i podobnych tematach. Jest to oddzielmy problem który poruszę w innym wpisie. Wracając do mojej córeczki i uczeniu blackpilla, to powtórzę jeszcze raz byłby to zły pomysł. Mogłoby doprowadzić u niej to do poważnych problemów w zakresie akceptacji samej siebie. Natomiast jeżeli miałbym syna to zdecydowanie wprowadziłbym go w tajniki blackpilla w sposób rozważny i pozwalający zaakceptować otaczającą go rzeczywistości, oraz wykorzystać tą wiedzę nie do siania nienawiści do różowych, ale do umiejętnego budowania relacji z nimi.
    Pozdrawiam i jak zwykle zapraszam do dyskusji.

    #blackpill #redpill #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

    Wołam @programista1992 @Blackpill_RAW @looksdontmatter
    pokaż całość

  •  

    W związku z #koronawirus Polki są wyposzczone i taki 7/10 ma szansę na mnie 10/10. Ale #przegryw tutaj w sile. Wszyscy się boją podejść, zagadać, same samce beta. A ja mam ochotę...

    #oswiadczenie

  •  

    Czy w czasach szkolnych chociaż raz jakaś dziewczyna sama Cię zaczęła zagadywać, podrywać i ewidentnie było widać, że chce Ci wskoczyć na chuja? Jeśli nie to masz wystarczający dowód, że przystojnym kawalerem jesteś tylko dla swojej babci, czy matki, a jedyne związki jakie będziesz mieć(jeśli w ogóle jakiekolwiek będą) to w 99% wtedy, gdy laska nie będzie miała lepszej opcji i z tego powodu zwiąże się z Tobą. Pogódź się z tym, nie jesteś erotycznym szczytem marzeń dla młodej dziewczyny, nie ważne jaki byś miał cudowny charakter, czy pomagał pieskom w schronisku, dziewczyn to nie interesuje.
    #seks #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #ankieta #blackpill #przegryw
    pokaż całość

    Jak wyżej:

    • 69 głosów (39.20%)
      Nie
    • 107 głosów (60.80%)
      Tak
  •  

    #roksa #divyzwykopem #divy

    pokaż spoiler pytanie do Mireczków, którzy korzystają.. ale chodzi o usługi 500-600 zł i powyżej. Na garsonierę nie wchodzę, bo mi się rzygać chce jak tam jestem. Czy zdarzyło się wam że panny coś odpierdalały, np. jak temu kolesiowi na garso, ze niby pękła prezerwatywa i ona zadała od niego dodatkowej kasy na zabieg bo zawoła policje czy tam jakiegoś swojego ochroniarza. Zachowują się jakoś normalnie? Bo wiadomo, że jedynym ich celem jest wyciągnąć jak najwięcej hajsu. Ja planowałem jakiś lepszy hotel w stolicy i tak właśnie po 600zł bo łudzę sie o mniejszy przebieg i wyższą troskę o higienie i bezpieczeństwo..
    pokaż całość

    •  

      @Kopytko1: Czy oral w gumie czy bez to już indywidualnie u każdej jest. Jedna robi bez, jedna tylko z, inna chce dopłatę za ssanie bez ( ͡° ͜ʖ ͡°). Ale takie rzeczy masz albo wyszczególnione w serwisie albo dogadujesz to z nią.
      Z wenerami nie ma reguły i jak masz pecha to złapiesz czy to od droższej prostytutki czy od tinderówki czy od innej szarej myszki. Ale te droższe robią sobie badania regularnie zazwyczaj no i jednak raczej o to dbają.
      Ogarnięta albo jebnięta to może być i taka za 200 i taka za 2000. Czasami już po samym anonsie widać, że coś jest nie halo z laską albo w rozmowie przez tel. Tyle, że taka za 500-600 to jednak trochę mniejsza szansa trafienia np. na jakąś patoloszkę.
      pokaż całość

    •  

      @Kopytko1: Człowiek uczy się całe życie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Psycholog kliniczny wypowiada się o pierwszym razie z prostytutką/chodzeniu na prostytutki. Chyba niektórym się nie spodoba zdanie pana psychologa XD.

    #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #seks #divyzwykopem #psychologia

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20200521-164912_Instagram.jpg

    +: vanbiiren, S.............o +214 innych
  •  

    Był dzisiaj na tagu wpis, który wyszydzał korzystanie z usług prostytutek i po jego przeczytaniu przypomniała mi się pewna wymiana zdań z jedną kobietą.

    Ona twierdziła, że korzystanie z usług prostytutek to generalnie jedna z najgorszych rzeczy, jakie facet może zrobić - bo to sprawia, że staje się oderwany od rzeczywistości, szkodzi jego zdrowiu psychicznemu, rujnuje relacje z kobietami.

    Zapytałem wprost, co jej zdaniem mają zrobić mężczyźni, krórzy nie mogą lub nie chcą mieć partnerki, z których część stosunku nawet nigdy nie odbyła, a potrzeby seksualne przecież mają...

    Odpowiedziała, "no ale przecież popęd seksualny można obniżyć odpowiednimi lekami!"

    Jak dla kogoś tłumienie swoich naturalnych potrzeb medykamentami i ingerowanie w swój organizm to lepsza opcja, niż po prostu skorzystanie z seksu jako usługi u jakiejś fajnej dziewczyny, to ja nie mam pytań.

    Chyba nie będzie też zaskoczeniem, jeśli powiem, że z tego co kojarzę to sama od wielu lat miała faceta.
    #przegryw #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wiecie czemu #rozowepaski takie są?
    To wina #spermiarz #spermiarzealert

    Nie dziwię się, że one nie chcą typowego #przegryw pewnie uznają go za jednego z nich. Wiecie brzydkiego oblecha co myśli o jednym. Potem taki miły sympatyczny chłopak co miał pecha w miłości i jest prawiczkiem 24+ się załamuje i popada w #depresja traci poczucie własnej wartości i kończy na świętym tagu. To nie jest wina dziewczyn tylko tych żałosnych zboczeńców. To oni są wszystkiemu winni podbijają ego kobiet tak, że one mają wybór. Nieśmiali mają przekichane bo nie zagadują bo boją się wyśmiania. Dodatkowo ich przeszłość (w tym moja) też nie była wspaniała. Dodatkowo to wszystko to wina internetu. Przebudziły się prymitywy.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5eca37df49252042ed398218
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @ChmuraGradowa: niby tak, ale jednak jest pewien dość uniwersalny kanon atrakcyjnych cech i tych nieatrakcyjnych.
      Mnóstwo ludzi nie chce kogoś, kto się w ten kanon przynajmniej w większości nie wpisuje po prostu.

    •  

      @ChmuraGradowa: Tyle, że często jest tak, że żeby komuś chociaż w miarę odpowiadał to i tak jest ciężko. Wiele osób ma też tak, że albo wszystko albo nic ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      Ta reszta cech, którą wymieniasz na pewno będzie na jakiś plus, ale z kolei niekoniecznie spowoduje, że relacja będzie miała charakter matrymonialny/seksualny. Jednak żeby to był związek czy chociaż ons to musi być atrakcyjność fizyczna, bez tego się ktoś przecież nie podnieci choćby ktoś był najbardziej charyzmatyczny ever.
      Z tymi parami to cholera wie jak jest naprawdę i jakie są motywacje tych ludzi, trzeba by z nimi mieszkać chyba albo mieć jakieś szczegółowe dane XD.
      Potwora w sensie laska pewnie w końcu tak, faceci mają inaczej.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    Prawdziwy #przegryw to zapłacenie kilku stówek aby móc wsadzić knagę między dwa kawałki ciepłej skóry należące do osoby która tobą tak naprawdę gardzi. To właściwie płacenie za możliwość zwalenia sobie konia kobietą - a raczej taką sex lalką bo w normalnym stosunku z kimś do kogo czujemy pociąg i kto to samo czuje do nas same frykcyjne ruchy to tylko część frajdy a tutaj nie mamy nic poza tym.

    Współczuję ludziom chodzącym na #roksa - to trochę jakby płacić komuś za to aby napluł ci w mordę byś wiedział jak fajnie jest pobiegać na dworze podczas ciepłego, letniego deszczu.
    pokaż całość

    •  

      Prawdziwy #przegryw to zapłacenie kilku stówek aby móc wsadzić knagę między dwa kawałki ciepłej skóry

      @josedra52: to sobie zobacz co idzie znaleźć na odlotach za trochę więcej niż 200 czy 250 PLN, straszny przegryw ruchać laskę np. 8/10, co nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)?

      która tobą tak naprawdę gardzi.

      @josedra52: a kogo to interesuje? To jest jej problem, nie mój. Poza tym tak jak już ktoś pisał wcześniej - nie każda diva to zblazowana karyna. To jest po prostu jej zawód, jej praca. Jak idziesz zjeść do knajpy to zastanawiasz się czy przypadkiem kelner, który przynosi ci jedzenie tobą gardzi XD?
      Tak jak @Kozikiewicz powiedział - są ludzie, dla których ruchanie to tylko przyjemna rzecz, relaks, ale żadnych górnolotych wizji do tego nie potrzebują.

      a raczej taką sex lalką bo w normalnym stosunku z kimś do kogo czujemy pociąg i kto to samo czuje do nas same frykcyjne ruchy to tylko część frajdy a tutaj nie mamy nic poza tym.

      @josedra52: zależy od divy - te lepsze robią dobrą robotę i z niejedną zrobisz takie rzeczy, jakich dużo różowych nie chce robić bo np. nie lubi czy coś.

      Współczuję ludziom chodzącym na #roksa

      @josedra52: nie ma czego. Sam spróbuj się przejść do jakiejś dobrej prostytutki to zobaczysz o co chodzi (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■).

      w myślach i tak rzyga na mysl, ze jest przez was ruchana

      @DinaKaliente: zastanawiające jest to, że wy różowe myślicie, że to kogokolwiek obchodzi XD.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Cześć... mam głupi i wstydliwy problem, mianowicie... nie zadowalam swojej dziewczyny, mimo, że daję z siebie wszystko powiedziała, że jeszcze ani razu przy mnie nie doszła, ale poza tym było przyjemnie.
    Załamałem się - mam 19 lat, radosny i optymistyczny charakter, chcę tylko jej przyjemności, a slysze takie cos... to boli bardziej niż cios w jaja.
    Ona tłumaczy mi teraz, że to nie powód do wstydu, a ja mam coraz gorsze myśli.
    Albo zacząć brać jakieś tabletki na erekcję (mimo, że normalnie mam ciężko dochodzić), albo iść zbadać hormony i iść do psychologa albo zostaje mi (broń Boże) czekać aż ona mnie zdradzi, bo przecież mogę być niesamowicie przystojny, ale jeśli nie zaspokoję dziewczyny to jest lipa. Naprawdę tak mi głupio...
    Małe info: ona jest młodsza ode mnie, jesteśmy razem 4 miesiace i zapowiada (lub nie daj Boże zapowiadalo) się na o wiele więcej, bo jestem jej pierwszym chłopakiem ogólnie i pierwszym z którym to robiła.
    #seks #milosc #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ec9869949252042ed398116
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    Zauważyliście pewną zależność?
    Osoby, które mają bardzo mały zarost albo w ogóle go nie posiadają, rzadziej łysieją a jak już to maks norwood 1-2.

    Podobnie jest z trądzikiem, osoby, które w ogóle go nie miały również rzadziej łysieją.

    Jak wiemy DHT odpowiada właśnie za uszkadzanie mieszków włosowych a w zamian rekompensuje nam to zarostem. Tak samo jest z trądzikem, często nadwrażliwość na DHT jest powodem trądziku.

    Czy moje spostrzeżenia mają racje bytu?

    #lysienie
    #przegryw
    #zakola
    #blackpill
    #spierdolenie
    #fryzjer
    #wlosy
    pokaż całość

    potwierdzacie tą teorie?

    • 36 głosów (45.57%)
      Tak
    • 43 głosy (54.43%)
      Nie
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Odkąd mój związek się skończył, muszę nawet dwa albo trzy razy dziennie #konzwalony . Kiedyś jak miałem seksy regularnie, to ani razu nie potrzebowałem, a teraz to jakiś pieprzony nałóg odkąd zostałem singlem. Jak to można opanować?

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ec9523049252042ed3980a7
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    Jak się czujecie z tym, że nigdy nie będziecie kochani przez bycie odpadem społecznym, brzydkim karakanem, wybrakowanym zlepkiem komórek, które wleką wasze żywe zwłoki przez ten podły padół ?

    Jak się czujecie z tym, że przegraliście genetycznie i nie macie już wątpliwości, że tego się nie da naprawić, trzeba na to przystać?

    Jak się czujecie jak wasi rówieśnicy, środowisko bawi się w najlepsze, przyciągają magnetyczne osobowości a wy ciągle sami, nikt się wami nie interesuje?

    Jak się czujecie z myślą, że lata upokorzeń i osamotnienia można zakończyć odcinając sobie dostęp do tlenu?

    Bo ja się czuję z tym absolutnie fatalnie.

    #przegryw #depresja #rozowepaski #niebieskiepaski #pytanie #samotnosc
    pokaż całość

    •  

      @dupa_karuzela: a co w niej jest takiego niezwykłego? Seks to jest bardzo prozaiczna czynność, chwila relaksu i przyjemności, a w roku 2020 ludzie dalej robią z tego jakieś tabu albo wręcz mistycyzm. Słyszałaś kiedyś powiedzenie ''nic co ludzkie nie jest mi obce'' ( ͡° ͜ʖ ͡°)?
      Równie dobrze mogę powiedzieć, że kobiety są głupie bo płacą za kawałek szmatki po x tyś. PLN czasami albo za zabiegi plastyczne, ale do czego to prowadzi, po co się tak przerzucać? To na co wydajesz hajs nie świadczy o tym, że jesteś głupi od razu - to świadczy tylko o tym na co wydajesz hajs. To jest chyba trochę za mało żeby ocenić czy ktoś jest głupi czy nie. pokaż całość

    •  

      dodatku dożywotnim przegrywem

      @dupa_karuzela: oj ty byś chciała tak ''przegrywać'' jak ja XD

    • więcej komentarzy (46)

  •  

    Mamy ziomka 28lvl który nigdy nie miał beniz into bagina, nawet za rękę nie trzymał. Myślimy z kolegami żeby wynająć dive która go uwiedzie i opierdoli mu kielbache po same jajca i ogólnie full serwis, tylko się zastanawiamy czy mu nie zniszczymy jeszcze bardziej życia jak się dowie ze to była opłacona c00rva, a on się jeszcze w niej zadłuży czy coś.
    #pytanie #zwiazki i może #roksa pokaż całość

  •  

    Jak ludzie tak duzo zarabiaja to ja nwm, patrze na oferty pracy a tam nawet jednej normalnej oferty dla kogos nawet z wysokim doswiadczeniem po studiach. A wszedzie tylko mercedesy lexusy i mieszkania po 13k za metr skad ludzie maja tyle kasy. Podobno w Polsce jest wiecej bogatych pracujacych u kogos niz majacy wlasna firme. Ogloszenia o prace sa za max 4k brutto a jak sa za 7-8k to albo na tirach gdzie cie wcale w domu nie ma albo przy kostce z sobotami po 10-12h
    Ehh marny los mój, nigdy nie znajde normalnej robo kurla mac #przegryw
    pokaż całość

  •  

    Jakieś doświadczenia ze sprowadzaniem divy do mieszkania?
    Mieszkam sam, ale już mam dość krążenia między blokowiskami i kapania się w czyichś prysznicach. Jednocześnie chciałbym też uniknąć jakiejś ściemy na fotach i awantury z tym związanej.
    #divyzwykopem

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czołem mirabelki i mireczki,
    jestem w sytuacji w której nie wiem jak postąpić i w którą stronę dążyć.

    Ja 23 lvl, ona lvl 25. Akcja rozgrywa się na pomorzu jakby kogoś to interesowało. Pracujemy w jednym budynku, ale w dwóch różnych firmach i od kilku miesięcy rozmawiamy ze sobą zarówno w pracy jak i poza nią. Ona wynajmuje mieszkanie z koleżanką w mieście w którym pracujemy, ja mieszkam +/- 30 km dalej. Odległość nie jest dla mnie żadnym problemem, o każdej porze dnia i nocy jestem w stanie wsiąśc w samochód i jechać gdziekolwiek gdyby zadzwoniłą z jakąś sprawą. Dwa miesiące temu odszedł od niej facet, wiadomo jak to różowy pasek załamana itd. Do rzeczy, nie wiem co mam sobie myśleć o tej całej sytuacji, jest w moim mniemaniu bardzo ładna i ogarnięta, nie jest to typowa roszczeniowa Julka która uważa się za księżniczkę i ma ego oraz wymagania wyjebane w kosmos. Mógłbym z nią rozmawiać 24/7, czasami jak to kobieta ma pewne humory i po prostu nie ma ochoty rozmawiać czy coś, nie mam z tym żadnego problemu i w pełni to akceptuję. Przez te ostatnie kilka miesięcy spotkaliśmy się pare razy poza pracą w relacjach czysto koleżeńskich. Na początku znajomości dała mi do zrozumienia, że na razie niczego nie szuka i chciałaby żebyśmy zostali w relacjach koleżeńskich i nie widywali się poza pracą. Od tamtej pory mam pewną blokadę jeżeli chodzi o proponowanie jakiegoś spotkania żeby przykładowo spotkać się przykładowo pobiegać, wyjść na rower czy nawet na głupi spacer. Dzień w dzień ze sobą rozmawiamy, czy to w pracy czy poza nią, fb/telefon, wszędzie gdzie się da. Z jednej strony nie chcę się w to mocniej angażować z racji tego, że wiem jak wygląda sytuacja z jej strony, z drugiej jednak niczego nie szuka ale przez cały ten czas ze mną rozmawia i nie sprawia wrażenia jakby robiła to z przymusu, ba nawet bardzo często to ona inicjuje rozmowę. Czy to ten słynny friendzone czy jednak powinienem przyatakować? Nie uważam się za przegrywa bo kilka związków też mam za sobą, chadem nie jestem ale mam 195 cm wzrostu i całkiem sportowa sylwetka, dbam o siebie i o swój ubiór więc sądzę, że te cechy nie czynią ze mnie skazanego na samotność incela. Jestem w kropce i potrzebuję waszej pomocy bo naprawdę nie wiem czy jednak ostudzić głowę i powoli dążyć do braku kontaktu czy jednak w drugą stronę.

    #zalesie #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ec7875849252042ed397e68
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    źródło: comment_fRNViAbXf0WhaLdczeOK5m7UBXSQQ9xn.jpg

  •  

    Pewien rózowy pasek wmawia mi, że prawictwo w wieku 23 lat jest atutem. Co o tym sądzicie?
    #przegryw #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow

  •  

    Przełknięcie czarnej pigułki to jak dowiedzenie się, że święty mikołaj nie istnieje. Dzieciak łudzil się, że ten podobny do wujka gość z brodą, to wcale nie wujek. Widząc w szafie prezenty przekłamywał się, że mikołaj je tylko zostawił "na przechowanie".
    Tak samo jest z blackpillem, człowiek niby wiedział, że nie ma szans u żadnej różowej, ale bluepillowska propaganda dawała mu złudne nadzieje, że jednak któraś zwróci uwagę na jego poświęcenie i dobre serce.

    #blackpill #przegryw
    pokaż całość

    •  

      @s_theCapt: stawianie na swoje dobre strony jak najbardziej tak ogólnie w życiu, rozwijanie się itd. Ale jeśli chodzi o relacje damsko-męskie to dobre strony inne niż atrakcyjny wygląd i zasobność w siano czy ew. kontakty/status społeczny nie mają znaczenia.
      Powiem ci, że często jednak lepiej być chujem, często to się jednak bardziej opłaca. Albo może nie tyle chujem zupełnym, a po prostu myśleć o sobie ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      no nie jest tak, mi np. w kobiecie często hobby imponuje, to czy fajnie się rozmawia, a nie, że wieje nudą i muszę się wysilać

      @s_theCapt: co ci da hobby u kobiety czy jej ogólna wiedza, inteligencja, jeżeli jest po prostu nieatrakcyjna fizycznie wg. twoich standardów? Pytam w kontekście związku albo chociażby jednorazowej przygody.
      Zostanie ewentualnie koleżanką.

      a kobiety to tacy sami ludzie jak my, też lubią różne rzeczy... no i wiadomo, że są jakieś bazowe wymagania i np. lubię jak dziewczyna jest sex bombą, a facet z dobra pracą który dobrze zarabia też zajebiści

      @s_theCapt: owszem i dlatego jest u nich identycznie - koleś z tym mitycznym charakterem, pasjami i ciul wie czym jeszcze zostanie najwyżej kolegą od piwa z dala od łóżka, jeżeli nie jest atrakcyjny fizycznie, a kobiety mają te standardy o wiele wyższe, bardziej wyśrubowane niż faceci.

      tym bardziej, że serio na siłowni i ciuszkami można spokojnie podbić sobie punkty.

      @s_theCapt: zależy co ty masz tutaj na myśli - jeśli chcieliśmy to zrobić i robimy to dla siebie to punkty takiej pewności siebie, zadowolenia to na pewno.

      ale to nie jedyne mechanizmy które biorą udział, ludzie serio nie są aż tak prości

      @s_theCapt: wbrew pozorom to jest proste jak jebanie, ale ludzie lubią sobie mnóstwo rzeczy komplikować i racjonalizować

      myśleć o sobie zawsze spoko, póki nie robisz tego w jakiś dziwny sposób, że krzywdzisz wszystkich dookoła.

      @s_theCapt: prawda
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    Jaka jest wasza najbardziej blackpill'owa historia w której uczestniczyliście, bądź byliście świadkiem?
    Nudzi mi się a chętnie poczytam

    Moja to taka, że imprezowaliśmy z laską i ziomkiem w mieszkaniu koleżanki, która około 00 poszła spać. Pijemy sb wódeczkę gadamy i laska fest się kleiła, później się z nią lizałem i wgl, ale starałem się gadać ze wszystkimi żeby mój ziomek nie czuł się wyobcowany(w końcu zaprosiłem ich oboje), ale po lasce widać było że ma fest chętkę xd, około 02 w nocy wyszedłem do kibla i jak wróciłem ziomek mówi, że musi iść. Ja mu na to: co ty gadasz mordo, bawimy się, dawaj pijemy; on mi na to że serio musi iść i mnie przeprasza. Ja mówię no spoko.

    A wiecie co się okazało jak z nim gadałem na drógi dzień? xd
    Kiedy byłem w kiblu, ta laska co się do mnie kleiła powiedziała mojemu ziomkowi:
    "mógłbyś sobie już iść, chyba widzisz że nam przeszkadzasz" xD
    Serio smutno mi się zrobiło i chujowo bym się czuł na jego miejscu.
    #blackpill
    pokaż całość

  •  

    Post ten kieruje do wszystkich inceli przegrywów blackpill itd.
    Ostatnio miałam okazję na drobny eksperyment. Jeden z chadów z mojego otoczenia zgodził się posłuchać o problemach ludzi z tagu przegryw. Chad jak to chad. Wysoki,kwadratowa szczęka . 6x w tyg zawodowo trenuje. Zarost jak u tych arabskich szejków. Z kobietami nigdy problemów nie miał. Tak więc myśle że dosyć wiarygodny.
    W każdym razie przechodząc do sedna uprosiłam go czy przez 2 tygodnie mógłby posłuchać o postach z blackpill trochę poczytać itp. Po tygodniu miał dosyć czytania,bo jak stwierdził "nie da się tego czytać" oraz "nie miałem pojęcia jak można być tak zjebanym" w kazdym razie podesłałam mu czasem jakiś mój post jakiś post randomowego wykopka oraz poprosiłam o podsumowanie.
    Jego wnioski
    "Po co ty (ja) do nich piszesz? Przecież tym ludziom nie można pomóc. Oni są już tak głęboko spierdoleni że powinni w tym spierdoleniu żyć sami. Ty się z nimi kłócisz,podsyłasz rady,próbujesz pomóc. I po co to? Przecież ewidentnie widać że im to pasuje i oni lubią siedzieć w tym spierdoleniu bo łatwiej zwalić winę na wygląd miejse zamieszkania lub nawet złe ułożenie planet niż własne lenistwo. "Chad też stwierdził "Oni nie chcą żadnych związków czy kobiet tylko poruchać ale są na to pewnie zbyt spierdoleni i odrażający." Lub "Ty ich próbujesz zbawić a oni na to nie zasługują."
    Teraz puenta
    Jeśli nawet inny facet który z kobietami problemu nie ma (więc dając rady powinien mieć większy autorytet niż intelectualysuperioranon2275elite) uważa że coś z waszym ZACHOWANIEM I PODEJŚCIEM JEST NIE TAK a nawet was nie widział więc bazuje opinie na zachowaniu które tu pokazujecie to może warto coś zmienić i zastanowić się nad sobą. A nie zwalać na wszystko dookoła?
    #logikaniebieskichpaskow
    #logikarozowychpaskow
    #tinder
    #zwiazki
    #przegryw
    pokaż całość

  •  

    #rozowepaski #zwiazki #tinder #niebieskiepaski
    JAK ZOSTAŁEM BETAPORTFELEM

    Na początku zaznaczę że nie jestem wykopowcem, raczej przeglądam portal na r i wcale nie chodzi o strony porno ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeśli coś źle taguje, wstawiam, czy coś, proszę jakiegoś poczciwego moderatora o dokonanie poprawek :)

    Zdaję sobie sprawę że jest tu hejt na #przegryw #incel itp. Wiem też że cała masa trolli i spermiarzy wyleje na mnie wiadro gówna po przeczytaniu jedynie fragmentu moich wypocin. Trudno, godzę się na to gdyż potrzebuję się uzewnętrznić, wygadać no i zwrócić się o pomoc w dalszej części tego wpisu.

    Jednak zanim zaczniemy przygodę z poznaniem waszej tutejszej wykopki (chyba się naczytała jak to łatwo i postanowiła spróbować) to spróbuję wam uświadomić dlaczego moje decyzje w tej relacji były takie a nie inne. Otóż zanim poznałem wykopke, byłem w 7 letnim związku. Wszystko zaplanowane, sala weselna zarezerwowana, imiona dzieci wybrane i w trakcie realizacji ( ͡° ͜ʖ ͡°) ogólnie, para jak z obrazka. Niestety, jakoś ten bobasek nie wychodził, był płacz że ona nie może mieć dzieci przez to że była chora na białaczkę w dzieciństwie - nie chciała się jednak zbadać. Następnie umarła jej ukochana prababcia a miesiąc później ojciec. Dziewczynę mega to przybiło, zaczęły się problemy z depresją a skończyło na leczeniu psychiatrycznym gdyż słyszała głosy które namawiały ją do samobójstwa. Podejrzewam że te same głosy kazały jej też zerwać, bo byłem na pierwszej linii frontu. Dziewczyna na mój widok od razu ryczała. Musiało się tak skończyć. Więc zostałem z niczym i sam byłem mega podłamany. Chciałem coś tam naprawiać, rozmawiać ale nic z tego. Znajomi robili wszystko co mogli żebym się nie łamał, zwłaszcza że serducho nie wytrzymało i leżałem w szpitalu. Poradzili mi poprostu pobawić się w #tinder

    Nie czuję się jakimś #przegryw czy coś, zwłaszcza że miałem trochę związków no i ładną kobietę wcześniej. Założyłem #tinder i byłem wybredny, więc dużo lasek szło w lewo. Trafiła się jedna, wydzwaniała codziennie kilka razy. Mega zainteresowana, rozumieliśmy się w wielu kwestiach. Jednak ona chciała się spotkać na pierwsze spotkanie w grupie, co mi tak średnio pasowało i unikałem tego. I wtedy, trafiła się ona, #plodnajulka z #tinder
    Na zdjęciach nie wyglądała na 22lvl, raczej na jakiegoś dzieciaka. No cóż, mam fetysz do babyface 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ 2 dni pisania i spotkanie. Podjechałem do niej na jej wioskę, od razu rzuciły mi się w oczy jej zajebiste długie nogi. Te nogi podeszły do auta i wsiadły. W sumie oniemiałem, bo wyglądała lepiej niż na zdjęciach co raczej nie jest zasadą w internecie. Spotkanie szło słabo, zwłaszcza że ja z randkowania trochę wypadłem, zjedliśmy, każdy płacił za siebie (jej propozycja, więc na plus), zaproponowałem spacer, zgodziła się. Spacer skończył się o 4 nad ranem, mimo że ona szła do pracy na 6 :) Po prostu, zamknęli nam parking z autem, więc skoczyliśmy do baru - skoro i tak nie muszę prowadzić. Rozluźniłem się i szło już lepiej.

    Tak poznałem dziewczynę, która nie raz zerowała moje konto.

    Na 3 spotkanie pojechaliśmy na 1 dzień w góry, bez nocowania co by tutaj stulejarze od razu nie myśleli że pojechaliśmy się grzmocić. Wziąłem ze sobą kumpla, ma on związek na odległość a i tak jechaliśmy przez miasto jego dziewczyny. Chciałem też żeby ocenił mi czy dziewczyna godna zainteresowania czy tylko mi te nogi i babyface w głowie. Wszystko szło super, laska nie dość że dalej miała ten błysk w oku, to i trochę takich całkiem spoko sytuacji powychodziło. Kumpel także pozytywnie oceniał.

    I tak szło, spotykaliśmy się już 3 miesiące, trochę jeździliśmy do mojego kumpla i nagle, zaczęło się odjaniepawlać. Błysk w oku przeniósł się na mojego kumpla. Wiadomo, on mi numeru nie odwali ale ona? Ruszyłem ten temat, zaczęły wychodzić jakieś dziwne spiny że niby to on na nią patrzy jakby chciał ją wyruchać itp itp. On się bronił że to ona do niego wypisuje pod pretekstem pożyczenia gier na PS4. Ostatecznie laska skłóciła mnie z kumplem i mimo że niby nie zabraniała mi kontaktu z nim, to wiadomo jak to było.

    Nie ukrywam, jestem programistą, ciupam sobie DG. Akurat realizowałem projekt dla dużego YT. Jako że moja ex chciała żebyśmy pojechali gdzieś dalej, na dojebane wczasy, miałem z nim ustalone że wypłatą jest wyjazd na Bali. No i co miałem z tym faktem zrobić? Laski już nie ma, projekt skończony. Zaproponowałem wyjazd wykopce. Co dziwne, nie była jakoś zachwycona, chyba myślała że ją sprawdzam i nie mówię poważnie. Powiedziała że jeśli będę chciał, to ona ze mną pojedzie. Załatwiłem umowę, przedstawiłem jej jak to wygląda, że wyjazd niestety ale z Berlina itp. nie była przekonana a czas mijał. Ostatecznie znów pokłóciliśmy się o mojego kumpla, więc urwałem kontakt na parę dni, odwołałem wyjazd i przytuliłem pieniądze. Firmę trochę zaniedbałem więc od razu pieniądze wpompowałem w serwery, wydatki, podatki, itp. Ucichła burza, wykopka pisze do mnie co z wyjazdem. Mówię jaka jest prawda i tyle. Na co dostaję naprawdę srogą wiązankę że ją oszukałem, że jestem kłamcą bo jej obiecałem -.-' laska dzień w dzień mi tak pisała. Zero spotkań. Na koncie nie za dużo zostało więc stwierdziłem że i tak z projektu za miesiąc wpłynie hajs i tu popełniłem błąd - wziąłem kredycik, zapłaciłem za teneryfę (nie jakaś dojebana, tylko 3*) i pojechaliśmy.

    Laska, naprawdę wniebowzięta. Nie żebym ją tam zabrał na ruchanie ale widać było że jej marzenia się spełniają więc nie wiadomo co mnie spotka w nocy ( ͡° ͜ʖ ͡°) nic jednak nie poszło w tą stronę a po dwóch dniach cała ta jej podnieta prysła. Od rana, od samego śniadania wpatrzona mocno w telefon. Ekran wciskany ze złością, widać że coś się stało. Nie szło nawet z nią rozmawiać. Przesiedziała przy stoliku od samego rana do wieczora. Wkurwiłem się, no bo przecież nie pojechaliśmy siedzieć w hotelu za stołem -.-' wstałem i poszedłem się przejść. O 23:00 postanowiłem wrócić i zobaczyć co tam słychać - bez zmian. Dosiadam się, ona prosi o kartę do pokoju, niby zrobi siku i już wraca pogadać. Mówię "w końcu". Poszła i.. przepadła, idę pod pokój, słyszę że ryczy, nie wchodzę, nie pukam. Poczekałem aż sama wyjdzie. Wyszła po 45min, nie chciała powiedzieć o co chodzi. Następnego dnia, ta sama akcja z pokojem, skwar 12:00 a ja nie posmarowany, wracam do pokoju. Ona stoi na korytarzu i słyszę "Piotrek, jeszcze zatęsknisz, zatęsknisz". W sumie się zdziwiłem ale może jakaś poważna sprawa rodzinna. W końcu coś tam powiedziała że ktoś z kimś zerwał zaręczyny i że dlatego ją tak ruszyło. Okej. Nic jednak nie było już takie samo. Błysk w oku przepadł. Poznaliśmy parę, z nimi siedzieliśmy, bawiliśmy się. Ogólnie uważali nas za parę, ze względu na nasze zachowanie, rozmowy itp. Jakie było ich zdziwienie gdy się dowiedzieli że nie jesteśmy parą. Poprosiłem tą dziewczynę żeby wypytała moją wykopkę jak nas widzi, żebym miał jasność. Wziąłem jej faceta i poszliśmy po drinki. Odpowiedź brzmiała: nie mówię tak, nie mówię nie. Tyle mi na tą chwilę wystarczało.

    Po powrocie z wyjazdu, czułem się bardziej jako kumpel, nic nie szło w stronę większej relacji. Na pożegnanie nawet już nie było całusów, buziaczków czy czegoś. Zwykłe, zimne "cześć". Prosiła mnie żebym podrzucił do łodzi, odebrał z imprezy, z klubu, zawiózł do klubu. Coraz mniej mi się to podobało, ile można? Czemu nie przedstawi mnie tym znajomym? Czemu nie wstawi wspólnych zdjęć z wakacji? Czemu moje komentarze na insta są kasowane? Pytałem, prosiłem. Laska darła na mnie ryja że ją kontroluję, że chce mieć ją tylko dla siebie O.o Nic z tych rzeczy, po prostu coś się zmieniło. Odkryłem też że dalej ma Tindera, że są tam wstawione fotki z teneryfy. Że ciągle aktualizuje się jej odległość (używa?). Zapytałem - mam tindera żeby dawali mi like na insta, jeśli chcesz to skasuję. Za pierwszym razem odmówiłem ale nadal nie dawało mi to spokoju wiec poprosiłem o skasowanie. Skasowała apkę przy mnie, następnego dnia odległość znów się aktualizowała. Zacząłem coś podejrzewać. Jednak ona wciąż twierdziła że wszystko jest dobrze, że czepiam się niepotrzebnie, że jej zależy a gdy chciałem zerwać znajomość z powodu tajemniczych wyjść, usłyszałem że psuję coś pięknego.

    Spotykaliśmy się już 6-7 miesięcy, nadal nie byliśmy parą, nie było całowania, seksu nic. Ciągle jednak wychodziliśmy na kolacje, jeździliśmy w góry, do kina, na standup etc. Za wszystko płaciłem już ja. Na moją propozycję żebyśmy płacili na pół usłyszałem że żaden facet jej w życiu tak nie powiedział i że jestem niepoważny Usłyszałem też że za swoją ex to płaciłem. O.o Ogólnie ona na wyjściach potrafiła siedzieć w tym telefonie, klepać ciągle. Irytowało mnie to już w końcu. Zwłaszcza że gdy ona wychodziła ze "znajomymi" to miała wyłączony internet...

    Przyszły miesiące w których ludzie się hajtają, u mnie w rodzinie były dwa wesela, ona oznajmiła że idzie jeszcze na jedno. Na pytanie z kim, nie chciała odpowiedzieć, wręcz zaczęła mi się hiperwentylować w aucie i trząść - odpowiedziała w końcu "nie powiem Ci dla Twojego dobra". Stwierdziłem że coś jest mocno nie halo, kazałem przyjacielowi - papuga straszna - rozpytać o laskę. Odpowiedź zwrotna: "długo się spotyka, nic z tego nie ma, prawdopodobnie ciągnie hajs, nie brnij w to".
    Poszła na wesele, prosiła żebym ją odebrał. Czemu kolega jej nie odwiózł? Było to dla mnie dziwne ale postanowiłem wtedy jej powiedzieć jaka jest opinia o niej. Że wymienimy się informacjami. Odpowiedziała że była ze znajomymi eksa i nie chciała żebym sobie coś pomyślał, natomiast na moja informację dostała mega wkurwu, robiła dochodzenie i szukała tego kto tak powiedział. Ostatecznie przyjaciel się obraził że go sprzedałem (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    Wesela u mnie, jedno spoko nie mogę nic zarzucić, drugie.. Już jak byli mnie prosić to kuzyn mówił że laska kręciła z jego przyjacielem ale przestała mu odpisywać, pewnie ze względu na mnie. No i brzmiało to logicznie. Na samym weselu okazało się że jego przyjaciel, ten co zna wykopkę, jest starszym. Ona strasznie unikała jakiegokolwiek kontaktu z nim, pilnowała mnie też żebym z nim nie rozmawiał. Sprzedała mi info że coś tam kręcili ale rok temu.

    Przyszły andrzejki. Pojechaliśmy tam z moją paczką znajomych, było fajnie, tańczone, bawione w paczce. Nagle ona stwierdziła że po drugiej stronie stołu siedzą single i żebyśmy się z nimi pobawili. Nie mam nic do tego żeby moja kobieta tańczyła z innym gościem ale odmawianie mi i tańczenie tylko z jednym cały czas to już przesada. Naprawdę, pytam ją czy idziemy tańczyć, mówi "nie mam siły" po czym, sekundę później on wyciąga rękę a ona wstaje. A jak tańczyli? Wtuleni, on ujebany jej szminkną, łapie ją za dupę. Po czym ona oznajmia że zaraz wraca. Widzę że wychodzi i ona i on. Wyszedłem drugim wyjściem, dwuznaczna sytuacja, ona ściąga z niego marynarkę. Nie myślałem 2 sekund, poszła bomba, koleś zalał się krwią i uciekł na salę, dorwałem go tam i tłukłem dalej. Ludzie próbowali nas rozdzielić ale nie dawali rady. Przestałem dopiero gdy zauważyłem kątem oka że jego znajomi biegną mu na pomoc a moi mi. Nie chciałem żeby stoły latały. Miałem rozmowę z właścicielem i typkiem. Typek zarzekał się że 3 razy pytał o mnie a ona mu powiedziała że "przyszła sama". Koniec imprezy, wracamy.

    Urwałem kontakt z nią, naprawdę nie chciałem jej znać. Pisała do mnie, przepraszała, próbowała się wybielić i znów przepraszała. Zgodziłem się na rozmowę żeby jej wysłuchać i zakończyć to na żywo, nie przez internet. Okazało się jednak że ona do wszystkiego się poczuwa, że wszedł alko za bardzo i że zrobi wszystko co chce żebym jej wybaczył. Po pierwsze, chciałem żeby powiedziała jak wygląda relacja miedzy nami, jak to widzi i czy coś do mnie czuje. To było mega dziwne, zajęło jej to dobre 5 min bo podobno nie mogła znaleźć słowa. Stwierdziła że coś czuje, nie jest to takie jak do jej pierwszego faceta ale tak, czuje coś. Zgodziła się na związek, wiadomo nie teraz, jak już się wszystko ogarnie ale pod warunkiem że nie będzie słitaśnych fotek, komentarzy i statusów na fb. W sumie, tylko na niej mi zależało więc ok. Po drugie, powiedziałem że ma wstawić sobie zdjęcie ze mną, niech odstrasza takich którym mówi że "przychodzi sama" a także że chcę poznać tych jej znajomych z którymi znika na całe dnie. Zgodziła się na wszystko. Zadeklarowała się też że nie będzie wychodzić sama ze znajomymi i na imprezy żebym nie martwił się że coś się odwala. Pogodziliśmy się i było w miarę okej, o ile tak można nazwać relację po takim wałku.

    Minął jakiś czas i laska do mnie z wyrzutem że jej obiecałem wyjazd na Kubę. Nie przypominam sobie żadnej obietnicy. Naprawdę, nic takiego. Może rozmawialiśmy na teneryfie gdzie chcemy pojechać w przyszłości ale to było takie gadanie o dupie marynie, bez jakiś deklaracji. Dzień w dzień znów nazywała mnie kłamcą. Nie wywiązała się też z żadnego warunku przeprosinowego. Założyła jakiś wątek tutaj, na wykopie (TU PROSZĘ WAS O POMOC) gdzie dyskutowała na temat tego czy facet może od różowej wymagać aby zabierała go wszędzie, przedstawiała znajomym itp. Oczywiście pewnie nie wspomniała dlaczego są takie wymagania. Nigdy nie pokazała mi tego wątku a ja nie potrafię go tu znaleźć. Mam za to komentarze jak po mnie ciśniecie że jestem kontrolującym śmieciem:
    https://imgur.com/a/nCPPqSf Jeśli ktoś z was jest w stanie znaleźć ten wątek, byłym wdzięczny. Chciałbym zobaczyć co tam napisała.

    Przyszedł grudzień, wykopka wciąż nalegała na wyjazd a ja dzielnie odpierałem ataki. Czułem się jak na wojnie więc zmieniła zagrywkę. Powiedziała że ona nam ogarnie rejs statkiem na sylwestra jeśli ja ogarnę wczasy. Początkowo przytaknąłem żeby mieć spokój ale szybko się z tego wycofałem argumentując że jest grudzień, że to miesiąc gdzie moja firma trzepie największy hajs i wolę zainwestować. Robiła mi rozliczenia na co niby tyle pieniędzy wydaje. No tak, ona lepiej wie jak prowadzić moją firmę. Ostatecznie, tydzień przed sylwestrem dalej nie było nic ogarnięte, pytałem jakie są plany. Stwierdziła że teraz już nic się nie da załatwić i ona zostaje sama w domu. Napisałem do DJ'a który teraz robi furorę w Łodzi, znamy się od przedszkola, potem razem byliśmy w klasie etc. Wynalazł mi wejściówkę na potańcówkę u niego, nie było to ani drogie ani dojebane. Mi pasowało. Różowej już nie.. Powiedziała że nie będzie się bawić z bydłem - dziewczyna która uwielbia kluby O.o Skończyło się na tym że zauważyłem post Paczesia że otwiera restaurację i robi sylwestra. Nie oszukujmy się, wejściówka 1000 PLN za osobę, wziąłem to bo wiedziałem ze ona uwielbia tego artystę.

    Sylwester, bawimy się, jedzenie z kosmosu, sala dojebana, pijemy nawet i z samym Paczesiem, nawet załatwiłem różowej że z nim potańczyła - mimo że on był sceptycznie nastawiony do tego. Przychodzi północ, rozglądam się, nie ma różowej, no jak to, 00:00 bez niej? Patrzę, stoi już sama na ulicy i ogląda niebo. Wychodzę, i uwierzcie mi scena jak z filmu. Idę, ludzie się rozstępują, a na środku ona. Podbijam, akurat jest 00:00, zaczynam nawijkę, mówię że kocham - "Jezu, nie teraz". Wróciłem do knajpy i zapiłem smutki tak, że rano obudziłem się w szpitalu. Nie wiem jak tam się znalazłem. Od razu wziąłem telefon w rękę i sms do niej że więcej się nie spotykamy po takim tekście, bo inaczej rozmawialiśmy i naprawdę była spoko okazja. Otrzymuję odpowiedź że ona się do mnie nie odzywa, bo zrobiłem jej przypał, że się upiłem i jeszcze rozbiłem jej telefon. Dostałem nawet numer konta żebym odkupił. Ja głupi nie jestem, powiedziałem że okej, nie pamiętam ale jeśli coś takiego zrobiłem to chętnie zapłacę jednak musi mi pokazać albo zepsuty telefon albo fakturę za naprawę. Nigdy mi nie pokazała a telefon wrócił do żywych, jedynie kondonik na niego się zmienił.

    Kolejne miesiące to naciskanie na wyjazd. Wkurwiłem się już nieźle i powiedziałem że pojadę na wczasy z dziewczyną a nie z koleżanką. Na co ona odparła że zostaniemy parą na wakacjach. Jakoś nie chciało mi się wierzyć i dalej zwlekałem. Zaczęły się jazdy że jak nie pojedziemy, to jestem oszustem i ona nie będzie się ze mną spotykać. Wielokrotnie pisała że zostaniemy parą właśnie tam.

    W końcu zaproponowała kompromis. Że ona ogarnie nam góry i narty na które chcieliśmy jechać a ja.. Wyjazd na wczasy. Dla mnie brzmiało to okej, zarabiam od niej więcej więc jakaś tam równowaga by była. Przeznaczyłem na ten cel konkretny budżet i pozwoliłem go minimalnie przekraczać jeśli warto. Oczywiście różowa przekroczyła go o aż 4tys. Klepnięta rezerwacja. Jest spokój i czekam na te góry. Mija czas a gór jak nie było tak nie ma. Usłyszałem że jej nie pomogłem z górami to nie wybrała O.o Zajęliśmy się wyjazdem i jakoś przepadł temat gór. Tuż przed samym wyjazdem ewidentnie robiła wszystko żeby były kwasy. Odczuwałem to tak, że chodzi o to żebyśmy tą parą nie zostali bo "kwas". I faktycznie, na miejscu nic nie szło w tą stronę, buziaka nie - bo czemu ja za przyniesienie drinka chce buzi?! Potem niby jej zimno wyskoczyło i to było wyjaśnieniem na wszystko. Zero tulasow nic. A gdy na kolacji złapałem za rękę i powiedziałem że kocham, usłyszałem "no dobrze hihi". Ostatniego dnia, na wkurwie wyjebałem jej walizki za drzwi. Zrobiłem to dlatego że to był super dzień, mamy nagrania jak ją buziam (w głowę) i ogólnie fajowo ale żadnej pary z tego nie wyszło. Wycieczka fakultatywna na której byliśmy była mocno podlana rumem a dzień wcześniej były moje urodziny, no nie mogło się obejść bez trunków. W całym tym ambarasie zgubiłem portfel w którym były karty do kont, karta do pokoju itp. Wykopka zaprowadziła mnie do pokoju, rzuciła na wyro i oświadczyła że idzie beze mnie jeść. Poszła mimo że prosiłem żeby została bo się martwię, żeby pomogła mi szukać portfela. Jedyne co zrobiła, to wybrała mi numer do banku i elo. Pisałem do niej na messengerze, nie odpisywała mimo że była online. Więc walizka wyleciała a ja usnąłem. Obudziło mnie pukanie do drzwi, nie było jakieś mocne. Okazało się że przyszła z ochroną żeby ją wpuścili O.o wpuściłem i poszedłem spać dalej.

    Następnego dnia wiadoma sprawa, różowa trzaska od rana żeby mnie obudzić. Wstałem, ona proponuje mi wspólne śniadanie, pogodziliśmy się jako tako ale zażądałem wyjaśnień co z nami. Powiedziała że sie zastanowi bo odjebałem z walizką. Ogólnie były śmieszki itp. Wróciliśmy do polski, poprosiła mnie żebym ja do urzędu podrzucił bo musi coś załatwić, no wszystko spoko. 5 min od jej domu zapytałem raz jeszcze, jak to z nami jest, bo jeździmy, każdy w nas widzi parę a nie ma nic w tą stronę, że nie rozumiem tej relacji i że albo jesteśmy razem albo elo. Powiedziała że da mi odpowiedź do jutra. Wkruwiłem się, przecież odpowiedź na takie pytanie po roku znajomości to żaden problem. Próbowałem pogonić ją przez messnegera ale brak odp.
    Przychodzi kolejny dzień, ona pisze do mnie czy wyślę jej zdjęcia, odpisałem że gdy dostanę odpowiedź, to jej dam zdjęcia. "jak ty mi nie wyślesz to i ja tobie nie wyślę". Wysłałem i nastała głucha cisza. W końcu zapytałem jak to jest, że wciąż mówisz że chcesz ze mną być, że Ci zależy, że nie spotykasz się z nikim innym a gdy mówię Ci że Cię kocham to odpowiadasz "no dobrze"? Brak odpowiedzi. Więc zadałem proste pytanie, czy Ty mnie kochasz?
    -"Znasz odpowiedź na to pytanie"
    -"Nie znam, odpowiedziałaś mi /no dobrze/?"
    -"No więc nie powiedziałam że ja Ciebie też"

    Zacząłem drążyć temat, wypytywać o co z tą laską chodzi. Dlaczego mi niby taki numer odwala?
    I jak myślicie? Spotykała się ze mną tylko? Nie. Mam już 5 innych facetów z którymi się umawiała. Większość po TENERYFIE. Gdzie podobno czepiałem się i byłem "zazdrosny" bez powodu. A Pan Piotr którego imię usłyszałem na teneryfie?
    Pan Piotr to "kolega" z uczelni. Tylko że mam screeny jak ona do niego pisze że jej na nim zależy blabla i to nie jest relacja koleżeńska.. Nikt z jej znajomych nie wie o moim istnieniu, nie ma mnie. Z kim więc była na tych wszystkich wczasach? Wyjściach od których puchnie jej instagram? Z PRZYJACIÓŁKĄ.

    Każdemu z nas mówiła że z nikim innym się nie spotyka.
    Bawi mnie ta jej pewność, ten niby wątek tutaj na #wykop że ją kontroluję i bawią mnie te wasze komentarze że bezpodstawnie jej nie ufam. Oto jakich rad udzieliliście lasce, która ani troche nie była fair.

    Zostałem beciakiem, porftelem, gównem. Trudno. Cała nasza okolica już o tym huczy, niech teraz znajdzie sobie kogoś do naciągania ;) Powodzenia.

    Najzabawniejsze jest to, że wykopka całkiem pewna siebie, że nie mam prawa jej prosić o zwort, że nic na nią nie mam poszła na policję i złożyła doniesienie o nękanie. Że do niej piszę i o nią wypytuję. Gdzie sama przyznała się że spotykała sie z innymi facetami - bo mogła, bo nie byliśmy parą.

    W tym momencie zbieram dowody wraz z prawnikiem, wykopce wywalę proces. Nawet jeśli go nie wygram, to będzie miała nauczkę, ilu #niebieskipasek odpuszcza takim laską? Nie można panowie. Potem mamy syf, ruchańsko i burdel zamiast normalnych dziewczyn do budowania relacji.
    pokaż całość

  •  

    Jakbym miał okazję się ruchać i to z bardziej doświadczoną laską to chyba bym tam dostał zawału ze stresu, ręce by mi się trzęsły, bym się spocił i w ogóle wyszedłbym na spierdoksa przegrywa. Pewnie też bym się wstydził rozebrać. No cóż, taki efekt frustracji i braku normalnej młodości w sferze seksualnej.

    Więc teraz narzekam na wypoku na brak możliwości ruchania, a jakbym miał możliwość, to bym pewnie się posrał ze strachu i nie skorzystał. Wysoki poziom spierdolenia :)

    #seks #przegryw
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    No i wyszedłem na stalkera. Przypadkowo polubiłem fotkę laski na FB, mimo że nie mam jej nawet w znajomych xD. Jedyna moja nadzieja w tym że nie zobaczy powiadomienia. Czy jak cofam od razu to znika takie powiadomienie push? #facebook #kiciochpyta #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ec1a017f5c87a77924b5016
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    Czemu niektórzy tu uważają, że pójście na divy daje jakąś niesamowitą pewność siebie i niewiadomo jakie jeszcze zdolnosci, które mają niby później pomóc w stworzeniu relacji i związku (xD), na podstawie jednego przykładu z tego tagu (kto wie ten wie)? Zamoczenie zwiększy twoją wartość na rynku matrymonialnym? Wiesz jak wygląda seks, więc nagle dostajesz oświecenia? Przecież większość osób z #przegryw która rozpoczęła przygodę z divami na divach ją kończą. pokaż całość

    •  

      w jaki sprowadzałeś seks do ruchów frykcyjnych i wulgaryzowałeś całe doświadczenie sugerował że jesteś osobą nieco spłaszczoną emocjonalnie

      @BartekJestem: to jest tylko kwestia słownictwa - czy napiszę ''wkładanie jednego kawałka mięsa w drugi'' czy ''ruchy frykcyjne'' - sens jest ten sam.

      jej wypowiedź nie była kompletnie bezpodstawna.

      @BartekJestem: ale tak jak mówisz, sugerowanie, że ktoś jest psychopatą bo korzysta z usług prostytutek i seks nie jest dla niego czynnością jakiejś szczególnej wagi to jest srogie XD.

      z tej perspektywy uciekanie się do pomocy pań za pieniądze faktycznie może wydawać jej się gorszące.

      @BartekJestem: dla mnie to jej zgorszenie jest po prostu komiczne, a choćby dlatego, że sama twierdzi, że innym ludziom nie powinno się zaglądać do łóżka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      @BartekJestem: dlatego mówię nieraz, że to nie każdemu przypasuje. Ale uważam, że spróbować warto - odwiedzić jakąś dobrą divę i zobaczyć to i tamto.
      Jeśli komuś nie przypasuje to po prostu drugi raz nie pójdzie.
      Nie sądzę, że komuś niedoświadczonemu zrobię krzywdę - wszyscy mamy rozum, nikt nikomu kopyta do głowy nie przykłada.
      Z kolei dlaczego uważasz, że ktoś kto kilka razy poszedł czy nawet chodził regularnie jak był wolny do prostytutki już nagle ma nie mieć szans na związek?
      Dokładnie tak, oczekiwanie na cud - a tak po prostu ktoś zobaczy, że robił wielkie halo o taką rzecz.
      Za przekręcanie nicku to aż zaplusuję XD.

      Również wszystkiego dobrego
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (31)

  •  

    Chcesz wiedzieć ile jesteś na 10?

    Oto mały quiz atrakcyjności który znalazłem w internecie. Nie wiem, czy jest adekwatny bo mi wyszło 7/10 czyli niby jestem Chadlightem. Chociaż niektórzy tutaj mi to zarzucają :)
    #przegryw #blackpill #blackpillraw #logikaniebieskichpaskow #spierdolenie #stulejacontent #incel #bluepill #niebieskiepaski #chad #wyglad pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: areUachadh.jpg

  •  

    Nikt mi nie zniszczy reputacji, bo ja nie mam nikogo, nikt nie będzie zainteresowany co odwalam.
    Nikt mnie nie może skrzywdzić, bo ja się znieczuliłam.
    Jak ktoś będzie chciał mnie zabić to będę wdzięczna. Spokojnie więc mogę atakować i czekać tylko na moment aż ustawie się na takiej pozycji w życiu że będę mogła na was pluć. I nie będzie mi szkoda żadnego człowieka, żadnej mendy, bo wszyscy jesteście beznadziejni. Tylko na to czekam żeby kogoś skrzywdzić w rzeczywistości, bo to smakuje najlepiej.
    Przyjaźń jest dobra dla cucków, frajerów i idealistów. Ze mną się nie będziecie przyjaźnić ani ja z nikim. Won
    #przegryw #spierdolenie
    pokaż całość

  •  

    Od jutra zaczynam upalanie sadła, plan jest taki że będę jadł owsiankę z rana, na obiad to co matka zrobi a na kolację twaróg. Oczywiście pożegnam się ze słodyczami i colą. Dodatkowo codziennie godzina cardio na rowerku i jakieś inne pompki czy brzuszki. Mam nadzieję że do następnego roku szkolnego będzie conajmniej 10kg mniej. Rano się zważę i będę sobie codziennie zapisywał wagę, możecie mi życzyć powodzenia albo dać plusika na wytrwałość ( ͡° ͜ʖ ͡°). Wskazówki mile widziane.

    #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #dieta #redukcja
    #odchudzanie
    pokaż całość

    •  

      Dodatkowo codziennie godzina cardio na rowerku i jakieś inne pompki czy brzuszki

      @Deleter29: pooglądaj sobie na youtubie rzeczy o siłowni #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°), jest dużo filmów z których możesz podpatrzeć jakie ćwiczenia można robić w domu i będzie to fajniejsze niż tylko pompki czy cardio na rowerku.

      Rano się zważę i będę sobie codziennie zapisywał wagę

      @Deleter29: bez sensu, bo zaraz zaczniesz się zastanawiać dlaczego jednego dnia ważysz np. 90.1kg, a drugiego 90.4kg i będziesz sobie rył głowę, że coś na pewno źle robisz - wystarczy raz, może dwa w tygodniu, najlepiej z rana na czczo.

      Wskazówki mile widziane.

      @Deleter29: ogarnij odpowiedni bilans kaloryczny i makroskładniki sobie dobierz odpowiednio (apka fitatu polecam albo coś tego typu) - przyda się, to jest jedna z ważniejszych rzeczy, druga to trzymanie się tego co sobie założysz.
      Woda, dużo wody.
      No i po prostu bądź uparty ᕦ(òóˇ)ᕤ.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Może to trochę #niepopularnaopinia, ale gardzę osobami takimi jak @Ascor_ - facet był kilkukrotnie na prostytutkach, a po poznaniu dziewczyny, która okazała się być dziewicą, bezpośrednio okłamał ją w kwestii seksu i jest z nią do teraz żyjąc cały czas w kłamstwie. Jego różowa wprost zapytała się o przeszłość i podkreśliła, że jest dziewicą oraz, że dla niej ten pierwszy raz jest istotny, ale oczywiście kogo by to obchodziło... Kurwa, jak już wchodzicie w związki(i mówię tutaj o obu płciach) z osobami, które traktują was naprawdę dobrze i są z wami szczere(albo przynajmniej sprawiają takie wrażenie), to spróbujcie przynajmniej nie emanować aż takim skurwysyństwem.
    Z drugiej strony mam w sumie wyjechane, bo facet jest po zawodówce, a jego dziewczyna też pewnie jest niezbyt rozgarnięta, skoro na kogoś takiego się zdecydowała, więc niech sobie żyją w tej bańce, ale... niesmak dalej pozostaje.
    I dodam, że nie mam nic przeciwko chodzeniu na prostytutki(tutaj pozdrawiam i szanuję @TestoDepot za podejście i szczerość w tych sprawach), ani seksowi w jakichkolwiek dziwnych relacjach, ale bądźmy, kurwa, szczerzy ze sobą. Multum osób, które szkalują "puszczalstwo p0lek" na wykopie, wprost doradzało Ascorowi, żeby miał wyjebane w uczciwość i okłamał dziewczynę po to, żeby tylko poruchać - jak to w ogóle skomentować? Albo: pełno osób, które akceptuje u dziewczyn seksy jedynie w związku, wprost gratulowało Ascorowi "sukcesów" na roksie - jak tutaj nie pluć na takich hipokrytów?
    #divyzwykopem #roksa #przegryw #rozowepaski #niebieskiepaski #seks #zwiazki #przemyslenia
    pokaż całość

    •  

      @kimjajestem999: to, że są #p0lka, które jak wiemy, kłamią nt. swojej przeszłości to fakt. Ale tutaj trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć, że ten mireczek zrobił to samo - o ile oczywiście ona się go rzeczywiście pytała o przeszłość łóżkową.
      Ja sam nie planuję żadnych związków, ale gdyby już to po prostu wybrałbym osobę, która nie miałaby problemu z tym, że gdy byłem wolny to chodziłem na dziwki (tak, są takie różowe).

      pełno osób, które akceptuje u dziewczyn seksy jedynie w związku, wprost gratulowało Ascorowi "sukcesów" na roksie - jak tutaj nie pluć na takich hipokrytów?
      Jesteś pewien, że to były te same osoby?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    No i chuj dla kolejnej byłem tylko koleżanką z penisem. Boli tym bardziej, że to normalna dziewczyna. Żadna tam Julka. Normalna dziewczyna za którą stoisz w kolejce rano po bułki. Nie wierzcie, jak Wam mówią, że to zależy od wyglądu. Wszystko siedzi w głowie.
    #przegryw

  •  

    Nie ma nic lepszego niż kółeczka wspólnej adoracji pod wezwaniem jego najświętszych członków.
    Ludzie lubią się łączyć w grupy, bo dzięki temu są silniejsi, mają poczucie przynależności. Z łatwością mogą wspólnie szydzić a jeżeli ktoś z zewnątrz zaatakuje jednego z członków takiej bandy to wspólnie dopną swego, żeby ten indywidualista spadł z rowerka.
    Ludzie osamotnieni, w każdym wymiarze, zarówno wirtualnym jak i rzeczywistym, są zbyt słabi żeby trwać bez szwanku, iść przez życie po swoje.

    Nikt ci nie pomoże, nie poda ręki jak spadniesz ryjem na betonowy bruk. Będziesz tak leżeć i robić pod siebie. Jesteś chory, leżysz w domu zapomnij, że ktoś przyjdzie i ci pomoże. Znajdą cię służby jak zaczniesz się rozkładać.
    Od samotności można zwariować, ale najbardziej krzywdzi brak przynależności. To, że nigdzie nie pasujesz, nie możesz się wkręcić w żadną grupę i sam musisz bić się ze światem. A twoi oponenci mają silną, kolektywną broń. Nawet większość zwierząt żyje w stadzie, bo to przynosi korzyści.
    Co sprawia, że niektórzy są odtrącani przez ogół społeczeństwa? Jak smutne to jest, że nikt cie nie akceptuje. I ta spirala nienawiści jeszcze bardziej powoduje twoją niechęć do zawiązywania kontaktów.
    Jestem brukiem możecie sobie chodzić po mnie i kopać w wystające nierówności. Dzięki tym co są na dole możecie być na górze, wiec radujcie swoje mordy zdradzieckie, które sobie mną wycieracie.

    #przegryw #spierdolenie #depresja
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam pytanie, jakiś czas temu przeglądając forum garsoniera zauważyłem temat przyklejony na górze strony zatytułowany "Znikające tematy - wyjaśnienie", czy coś w tym stylu.
    Było tam napisane, że w związku z RODO część prostytutek zażądała usunięcia ich tematów. Dalej było napisane, że część opinii o poszczególnych divach zostało przeniesione na "inne forum o prostytutkach o zwanej Wam nazwie".

    Chciałbym się zapytać, czy ktoś wie o jakie forum może chodzić. Jedyna strona podobna do garsoniery, czyli oceniająca prostytutki jaką znalazłem, to erometr, ale chyba nie o to chodziło.

    Wołam eksperta @TestoDepot

    #roksa #divyzwykopem

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ebf1009f5c87a77924b4caa
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    Mirki czy potraficie poznać, że #divy zaniżyły znacznie swój wiek? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #divyzwykopem #roksa #niebieskiepaski #pytaniedoniebieskichpaskow

  •  

    Czołem

    Chciałbym podsumować swoją krótką, 5 miesięczną przygodę diverską. Pod tagami przewija się dość często wątek moralny pod kątem płatnej miłości. Postaram się nie zanudzać i nie wdawać w szczegóły spotkań. Może to komuś pomoże w podjęciu decyzji. To jest moje indywidualne spojrzenie, moje doświadczenia. Wpis przede wszystkim celuję do osób które nie do końca są przekonane albo po prostu boją się zrobić ten pierwszy krok.

    Mając 20 lat nie wyobrażałem sobie płacenia za coś co można mieć teoretycznie za darmo, tak z resztą myśli większość. Jest to w zasadzie zdrowe podejście. Borykałem się ze swoimi problemami, nieśmiałością wobec kobiet i kiepską pewnością siebie + natura introwertyczna. Nie będę tego rozbierał na czynniki pierwsze, mniej więcej wiadomo o co chodzi a podłoże tych problemów jest mało istotne. W każdym razie nie pomagają w budowaniu relacji społecznych a odkładanie tego problemu na potem skutkuje jego nawarstwieniem. Ja wybrałem najgorszą drogę czyli czekanie aż któraś panna sama z siebie wskoczy mi do łóżka. No cóż, czekałem i czekałem, nie pracowałem nad sobą, praca zawodowa zajmowała większość mojego życia, była to swego rodzaju ucieczka od tych problemów. Przełomowym momentem był chyba okres gdy miałem 25 lat, byłem w miarę ustabilizowany finansowo, trochę oszczędności, własny samochód. Presja rosła, był to czas gdy znajomi zakładali rodziny, zostawali rodzicami a ja nawet nie bzykałem. Wtedy tak naprawdę poważnie zacząłem się zastanawiać dokąd jak zmierzam, co ja robię ze swoim życiem. Ze świecą szukać dziewczyny która w tym wieku jest dziewicą. Pojawiały się obawy kompromitacji, ośmieszenia się w oczach potencjalnej partnerki. Ta blokada rosła i chęć poznania kogoś oddała się. Wolałem nie wystawiać się na pośmiewisko więc ograniczałem się coraz bardziej do własnej strefy komfortu. W głowie po raz pierwszy na poważnie zaczął pojawiać się temat pójścia na divy. Kilka razy miałem już w ręku telefon i ogłoszenie panny przed sobą ale za każdym razem rezygnowałem, wierzyłem że jeszcze mam chwilkę czasu. Był to największy błąd. Gdybym wtedy zdecydował się na pierwszy raz z divą to pewnie byłbym dzisiaj w innym miejscu. Latka mijały, frustracja rosła, kompleksy się nawarstwiały, samoocena spadała jak i szacunek do samego siebie. W ostatnie święta bożego narodzenia zostałem prawie wyprowadzony z równowagi przez rodzeństwo cioteczne. Na tapecie przez jakiś czas była moja skromna osoba i brak partnerki, zresztą temat raczej znany, ciągłe pytania kiedy kogoś przyprowadzisz itp. Coś we mnie pękło i sporządziłem pierwsze od lat postanowienie noworoczne, ''Idę na divy'' bo inne drogi nie widzę. Tydzień przed świętami odkryłem forum erotyczne garsoniera z opiniami div więc już jakieś poważniejsze kroki w tym kierunku poczyniłem.

    No to zaczynamy. Spędziłem chyba trzy tygodnie z garsonierą. Przeczytałem masę tematów z opiniami, tymi dobrymi i fatalnymi, wystawkami dziewczyn, mijankami z innymi klientami (szwagrami) przy łazience i na korytarzu na klatce, oszustami które pracują pod nieswoimi zdjęciami, oszustkami które oferują się jako VIP ze stawką 500-1000 zł a w rzeczywistości wyglądającymi jak chodzący pasztet czy agenturach gdzie tak naprawdę nie wiadomo na jaką dziewczynę się trafi. Wymieniać można jeszcze dłużej, niespodzianek czeka sporo, tym bardziej że 60-70% (jeśli nie więcej) to czysta lipa. Garsoniera po prostu okazała się niezbędna do rozpoczęcia przygody.
    To czego należy się wystrzegać to agentury, byłem raz w takim przybytku i dostałem podmiankę. Ogólnie w temacie agencji to mam niewiele do powiedzenia bo po prostu tam nie zaglądam, z wyjątkiem jednego salonu masaży który chyba jako jedyny w Warszawie zdaje egzamin. Najczęściej wybieram się do dziewczyn które pracują na własny rachunek i przyjmują same w mieszkaniu. W takich warunkach miałem najbardziej udane spotkania chociaż na dzielony lokal z koleżanką jakoś bardzo nie narzekam, da się także dobrze bawić w takich warunkach.

    Pierwszą divą na jaką się zdecydowałem była masażystka z oralnym zakończeniem. Sporo osób polecało taką formę na przetarcie. Pamiętam ten dzień bardzo dobrze. Miałem stres w zasadzie jak przed maturą czy przed jakimś wystąpieniu przed większą publiką. Oczywiście nie był to ślepy strzał (saper) tylko sprawdzona dziewczyna z pozytywnymi opiniami. Telefon w dłoń I dzwonię, była to sobota, diva pracowała do 14 a ja dzwoniłem chwilę przed 10. Dziewczyna odbiera od razu (potem okazało się że to była telefonistka) I pytam się czy jesteś wolna za godzinkę. Była dostępna o 12 więc zgadzam się, ona podaje mi adres i prosi o potwierdzenie 30 min przed spotkaniem, zdecydowana większość dziewczyn o to prosi. No dobra, jestem już umówiony, dzień wcześniej się goliłem i biorę w domu przed wyjściem poważniejszy prysznic z myślą że na miejscu wezmę już tylko szybki. Czytając forum zastanawiałem się czy idąc do łazienki wychodzić w ręczniku, na waleta czy w slipach. Przy pierwszych spotkaniach wychodziłem zawsze w ręczniku, z czasem gdy nabrałem pewności siebie wychodziłem nago ale tylko gdy dziewczyna sama przyjmowała. W drodze do divy wysyłam sms z potwierdzeniem przybycia a pod blokiem melduję że już jestem na miejscu. Dostaję info sms-em z klatką, nr mieszkania i piętrem. W zasadzie jest to najczęstsza forma na przekazanie instrukcji, w moim przypadku niewiele dziewczyn dzwoniło. Jadąc windą rozważałem wycofanie się ale po chwili zastanowienia dochodzę do wniosku że już gorzej być chyba nie możne, przejebałem już sobie lata życia, trzeba zacząć wychodzić ze swojej strefy komfortu. Wychodzę z windy i szukam mieszkania, zastanawiam się czy mi stanie przy przyjaciel takim stresie. Podchodzę do drzwi, pukam i słyszę tupot szpilek, w majtkach kompan budzi się do życia, aż się zdziwiłem że tak łatwo się go postawi. Otwiera mi fajny MILF, lekko zrobiona blondynka ok 40tki z mocnym makijażem. Myślałem że będzie drętwo ale dziewczyna jest od początku uśmiechnięta, pyta czy jestem u niej pierwszy raz. Przechodzimy na ty, dystansu kompletnie nie czuć i zaprasza mnie do pokoju. Nie znamy się w ogóle, jest między nami 10 lat różnicy a zaczynamy gadać jak starzy znajomi, język mi się trochę rozwiązał chociaż pewna nieśmiałość jeszcze u mnie została. Po zapoznawczej gadce proponuje mi coś do picia i lecę pod prysznic. Kurtkę z fantami zabrałem ze sobą do pokoju a portfel i telefon do kieszeni w spodniach. Jeśli dziewczyna przyjmuje sama kurtkę spokojnie można wieszać w przedpokoju ale klamoty zawsze trzymam przy dupie. Akurat ta dziewczyna przyjmowała z koleżanką więc buty i kurtka powędrowały do pokoju. Wychodząc z łazienki diva czeka już na mnie nago, nie było problemu ze wzwodem, wszystko w jak najlepszym porządku. Przez lata byłem uzależniony od porno, organizm przyzwyczaił się do innych bodźców i bałem się że może być różna reakcja. Widok nagiej kobiety, całkiem atrakcyjnej, zrobił lepsze wrażenie niż te które oferuje porno, inna bajka. Tak jak przy porno do finału niewiele czasu mi potrzeba, tak przy francji bez gumki tego czasu potrzebowałem więcej. Mówi się że przy pierwszych kontaktach wystrzał jest szybki, u mnie było wręcz odwrotnie. Zaczynamy od masażu ciałem (nuru) więc bliskich kontaktów nie brakowało, przyjemność kompletnie inna niż przy głupim wpatrywanie się w ekran. Po wyjściu z mieszkania poczułem pewną ulgę i lekki przypływ pewności siebie. Nie czułem poczucia winy, nie żałowałem że zdecydowałem się na ten krok. Oczywiście stosunku jeszcze nie odbyłem ale przetarcie zaliczone , kosztowało mnie to 200 PLN. Byłem u tej masażystki jeszcze raz w następnym tygodniu. Po drugiej wizycie już byłem mocno nakręcony na konkretne działanie.

    Nie musiałem tracić czasu na szukanie odpowiedniej dziewczyny bo miałem już rozpisaną listę div które zamierzałem odwiedzić. Wybór padł na niskobudżetową pannę z Ukrainy (ok 40 lat) za 150 PLN. Zdania są w tej kwestii podzielone, często czytałem że najlepsze dziewczyny na pierwszy raz najlepiej szukać od 300 w górę. Rzeczywiście przy takiej stawce łatwiej znaleźć ciekawszą dziewczynę ale nie jest powiedziane że za 150 czy 200 nie można na taką trafić. Ja ze swojego skromnego doświadczenia mogę powiedzieć że najlepsze dziewczyny spotkałem przy stawce 200 a i za 150 fajnie się pobawiłem. Umówiłem się z divą z dwugodzinnym wyprzedzeniem. Od początku zamierzałem jej powiedzieć że to mój pierwszy raz ale w rozmowie telefonicznej tego nie zaznaczyłem, mówię sobie że na miejscu jej to powiem. Wchodzę, dziewczyna ubrana w szlafrok ale pod spodem już fajna czarna bielizna, typ fajnej sąsiadki z dużym cycem. Od początku kumpelska atmosfera, jest gadatliwa i pozytywnie nastawiona. Przyjemnie się rozmawiało, pyta się czy chcę wziąć prysznic, robię swoje i wracam do pokoju. Diva czeka już na mnie i z marszy zbiera się za mnie. Zdecydowałem że nie powiem jej jednak o moim prawictwie. Odpowiedniego momentu nie znalazłem na początku a potem to już szkoda było psuć fajny klimat. Nie żałuję tego ani też nie jestem zachwycony. To była prawdziwa improwizacja, najpierw jeździec a potem piesek i misjonarz który w zasadzie był kopiowany z porno, z tym że ogólne wrażenie lepsze. Nie wiem czy panna zauważyła mój brak doświadczenia ale szczerze powiem nie obchodziło mnie to kompletnie. W dalszej części spotkania nie zauważyłem zmiany jej nastawienia więc jeśli mnie rozgryzła to nie wpłynęło to na nią w żaden sposób, nie wyśmiała mnie tak jak niektórzy się obawiają. Razem z rozgrzewkową francją akcja trwała ok 8 minut, dużo dłużej niż oczekiwałem. Stres był dużo mniejszy niż u masażystki, może dlatego tak wyszło.

    W ten sposób zaczął się mój diving. Do dnia wczorajszego odwiedziłem dokładnie 23 dziewczyny z czego 6 to masażystki z zakończeniem oralnym. W sumie odbyłem 28 spotkań co kosztowało mnie prawie 6 tys. złociszy. Trochę weszło w krew, jak to się mówi apetyt rośnie w miarę jedzenia. W końcu masz możliwość odwiedzenia dowolnej dziewczyny, w dolny dzień, może hamować cie tylko brak finansowanie takiej zabawy. Porno zaś całkowicie odstawiłem. Od kwietnia zajrzałem trzy razy żeby sprawdzić jak to wygląda z innej perspektywy i powiem szczerze nie warto było, nie warto było męczyć psychy tym gównem przez tyle lat.

    Obraz prostytutki jest zupełnie inny od tego jaki siedział wcześniej w głowie i jaki widzi społeczeństwo. To w zdecydowanej większości normalne kobiety które mijasz na ulicy czy w sklepie. Nigdy bym nie przypuszczał że puszczają się za kasę. Nierzadko są to kobiety samotnie wychowujące dziecko, utrzymujące rodziców czy spłacające spore długi. Przez 5 miesięcy naprawdę nasłuchałem się różnych historii na temat powodów, wystarczy być miłym podejść do dziewczyny z szacunkiem a nie będzie miała przed tobą większych tajemnic. Nie u wszystkich rzecz jasna działa taki schemat. Z tych 29 dziewczyn sześć to Ukrainki, przyjechały standardowo za lepszym życiem bez specjalnego wysiłku. Jedna pracowała w Leroy Merlin w Warszawie jako sprzątaczka i po roku przerzuciła się na najstarszy zawód świata. Są różne powody, jeszcze nie wpadłem na dziewczynę która robi to z pasji.

    To co wyniosłem z tego okresu to na pewno większa pewność siebie. Swobodniej zachowuję się w gronie kobiet, zagaduję do dziewczyn pracujących w małych sklepach, w galeriach, do fryzjerek czy po prostu w miejscach gdzie jest ku temu jakiś powód. Do tej pory nie praktykowałem tego, w sklepach raczej zdawkowe dzień dobry, do widzenia, może pani doliczyć torebkę. Trochę skilli złapałem. Z divą mogłem na swobodnie pogadać, pożartować bo niczego odemnie nie oczekiwała, poprawiłem też utrzymywanie kontaktu wzrokowego. Nie krępuje mnie już własna nagość jak i nie peszy nagość kobiety. Myślę że moję umiejętności łóżkowe nie są jeszcze na jakimś wysokim poziomie ale kilka pozycji i gierek wstępnych mam już trochę przepracowanych. Gdybym miał teraz poznać dziewczynę to w łóżku wstydu by nie było. Najbardziej cenię sobie właśnie fakt że nie mam już obaw pierwszego ''normalnego'' kontaktu, ewentualnej kompromitacji, szczególnie teraz gdy będę niebawem kończył 30 lat. Dzięki temu głowa jest teraz dużo lżejsza i mam większe chęci do rozwoju zawodowego, osobistego czy fizycznego.

    Diving na pewno nie tym co chciałbym kontynuować nie wiadomo jak długo. Dla mnie jest to konieczna droga ale nie czuję się z tym źle, nie mam wyrzutów sumienia (przy porno z kolei miałem) ani powodu do wstydu przed samym sobą. To jest moja terapia, mój przystanek do normalnej relacji. Taki jest mój punkt widzenia. Niech każdy robi tak jak uważa ale czasu się cofnąć nie da. Gdyby się dało to poszedłbym tą drogą dawno temu. Nie chciałem po prostu zmarnować kolejnych 10 lat życia czekając na cud.. Będąc prawikiem w wieku 40 lat już niczego nie mógłbym oczekiwać od życia. Byłbym sfrustrowanym i emocjonalnie zniszczonym gościem.

    Tekst sklejony na szybko ale raczej jest wszystko co chciałem przekazać

    Wołam @programista1992 @TestoDepot

    #divyzwykopem #roksa #przegryw
    pokaż całość

    •  

      @Florentino: bardzo dobry wpis.

      Mając 20 lat nie wyobrażałem sobie płacenia za coś co można mieć teoretycznie za darmo, tak z resztą myśli większość

      @Florentino: ja to już mając 18 wiedziałem, że trzeba będzie po swojemu i tak też zrobiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      ale za każdym razem rezygnowałem, wierzyłem że jeszcze mam chwilkę czasu. Był to największy błąd. Gdybym wtedy zdecydował się na pierwszy raz z divą to pewnie byłbym dzisiaj w innym miejscu

      @Florentino: bez sensu, tak naprawdę jeżeli nie cieszyłeś się powodzeniem dziewczyn jeżeli miałeś dajmy na to 20, to raczej mało prawdopodobne, że będzie tak gdy będziesz 25 czy 30.
      Co rozumiesz przez to, że byłbyś w innym miejscu?

      Do dnia wczorajszego odwiedziłem dokładnie 23 dziewczyny

      @Florentino: i mówisz, że to od początku tego roku? Masz rozmach, niedługo mnie przegonisz ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      Obraz prostytutki jest zupełnie inny od tego jaki siedział wcześniej w głowie i jaki widzi społeczeństwo. To w zdecydowanej większości normalne kobiety które mijasz na ulicy czy w sklepie.

      @Florentino: dokładnie. Są też patusiary w tej branży, ale to jak w każdej innej. Z niejedną prostytutką rozmawia mi się lepiej niż z jakąś zwykłą różową.

      Diving na pewno nie tym co chciałbym kontynuować nie wiadomo jak długo

      @Florentino: właśnie - jakie masz dalsze plany?

      To jest moja terapia

      @Florentino: też nazywam divy terapeutkami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mówi się że przy pierwszych kontaktach wystrzał jest szybki, u mnie było wręcz odwrotnie

      @Florentino: wcale nie tak często jest szybki, u mnie też było długo za pierwszym razem, nawet bardzo jak na zupełnego prawika

      Nie czułem poczucia winy, nie żałowałem że zdecydowałem się na ten krok

      @Florentino: bo to jest takie pierdolenie o poczuciu winy, raczej mało kto to ma. Ja się po pierwszym razie czułem zajebiście ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie rozumiem logiki kobiet hejtujących diving. Tak długo jak dziewczyny będą wariować na punkcie roksowej przeszłości facetów tak długo żaden normalny facet im o tym nie powie. Każdy ogarnięty diviarz spytany, czy był kiedyś na dziwkach zaprzeczy. Tacy faceci będą dla kobiet fajni. Jedynymi obrzydliwymi dziwkarzem będą faceci szczerzy i uczciwi, którzy naiwnie będą chcieli w pełni otworzyć się przed pytającą dziewczyną. Kobieta, która nie chciałaby faceta chodzącego na dziwki w rzeczywistości nie chce uczciwego, który jej o tym powie. Kobieta nie dowie się nigdy o divach nawet jeśli jej mąż chodziłby do nich i po ślubie. To nie romans z przygłupią koleżanką, który może wymknąć się spod kontroli. Do pójścia na divy wystarczy chwila przerwy w pracy. Dyskrecja jest stu procentowa, a jedyne ryzyko jej złamania leży po stronie faceta, który musiałby sam o tym rozgłaszać.

    #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #przemyslenia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ebeb70ff5c87a77924b4bfd
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      Dla kobiet seks łączy się z uczuciem

      @Quentof: zajebiste uczucie masz przy ons z tinderówką albo klubowiczka XD. Nie mówię, że takich jak piszesz gdzies tam nie ma, ale to nie w każdym przypadku tak jest.

      Dochodzi jeszcze kwestia chorób wenerycznych.

      @Quentof: jakby tylko u prostytutki można było się zarazić

      żadna kobieta nie będzie z facetem chodzącym na dziwki.

      @Quentof: może większość, ale znam kilka kobiet, które albo mają faceta, który kiedyś chodził (i wiedzą o tym) albo które twierdzą, że o ile byłby zdrowy i w momencie gdy spotyka się z nimi już nie chodzi to ok.
      To tak jak z łaskami co mają na koncie przygodny seks - większość facetów nie chce takich, ale niektórzy są z takimi - inna sprawa, że też często nie wiedzą.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #zwiazki

    Załóżmy, że mamy dwóch partnerów, jeden z nich chce zostać za wszelką cenę w kraju, drugi chce wyjechać zagranicę w przypadku gdy straci dobrze płatną pracę i nie będzie mógł znaleźć innej dobrej.

    Co o tym myślicie? Da się to jakoś rozwiązać

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ebf0467f5c87a77924b4c96
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    źródło: img.shmbk.pl

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Studiuję dwa dobre kierunki, chodziłem do dobrego liceum. Zdecydowana większość dziewczyn w nich to na prawdę dobry poziom, zarówno jeśli chodzi o wygląd jak i jakiś tam sposób bycia, szeroko pojęty charakter, bez problemu dało i da się sensownie porozmawiać.

    I tu pojawia się ciekawa sprawa. Bo spora ich liczba była sama, wiele z nich to singielki także w obecnym momencie. Liczba stałych partnerów każdej z nich waha się od 1 do maks 2. Oczywiście mogę nie wiedzieć o jakichś tam wakacyjnych przygodach, czy tinderowych ONS, ale bardzo mocno wątpię żeby tu ilość była niewiadomo jak wysoka... Wątpię tym bardziej, że większości z nich w ogóle na tinderze nie widziałem.

    Bardzo przeciętne laski dostają atencję, to aż trudno sobie wyobrazić jaki wybór muszą mieć omawiane przeze mnie dziewczyny...
    Czemu wolą być same? Jakieś pomysły, nie wiem czy macie podobne spostrzeżenia

    #przegryw #logikarozowychpaskow #tinder #blackpill

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ebe9025f5c87a77924b4bac
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    Ech, zazdroszcze Szwedom ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #divyzwykopem #nsfw #ladnapani

    źródło: Malmo 2.jpg 18+

  •  

    Ić pan w ui z tą garsonierą, nie ma opinii ponad 90% div z roksy, a szwagry na pewno chodzą, nie dość że porąbana moderacja ciśnie i tematy usuwa to już każdy porządny szwagier jest zniechęcony. Istnieje jakaś podobna strona bez takiej cenzury? Gdzieś taką widziałem, ale mi umknęła, opinii też tam nie było za dużo, ale ja się tam przenoszę i zacznę pisać :D

    #divyzwykopem #roksa #garsoniera #zalesie pokaż całość

  •  

    Ale mnie wkurwiają te rzeczy co piszecie na #przegryw lub #blackpill . Czy wy chociaż próbowaliście cokolwiek z sobą zrobić czy po prostu zamknęliście się w przekonaniu, że nie znajdziecie nikogo, bo nie wyglądacie jak jakiś kurwa chad? Jak byście wyszli na ulice, to zobaczylibyście, że są ludzie co wyglądają przeciętnie i mają kogoś lub nawet ludzie, którzy wyglądają gorzej od was i jakimś cudem też mają kogoś. Jestem pewna, że w tym środowisku są osoby, które wyglądają wystarczająco dobrze by mieć kogoś, ale ta cała "ideologia" ich niestety pochłonęła. Jeśli wyglądasz źle to zrób coś z tym. Idź na siłownię, zmień fryzurę lub/i ubiór, ogol się - w skrócie zadbaj o siebie. Pamiętajcie, że wygląd to nie wszystko. To, że wyglądasz jak chad nie znaczy, że jesteś interesującą osobą. Na pewno mieliście sytuacje, gdzie ktoś mówił na jakiś temat, który was mało interesuje, ale mówił to w taki sposób, że postanowiliście słuchać do końca. Jeśli nie wiesz o czym rozmawiać, znajdź sobie jakąś pasję, hobby, zajęcie cokolwiek by zainteresować tą osobę. A i do tych wszystkich co myślą, że różowe lecą tylko na chadów przypominam, że istnieje coś takiego jak własny gust i jedni wolą takich lub takich.

    Nigdy nie widziałam bardziej toksycznego środowiska #takaprawda
    pokaż całość

    źródło: i.kym-cdn.com

    •  

      i tak powiedzą że polki nie patrzą na charakter tylko na wygląd, czasem mam wrażenie że ich target to kurvy z instagrama i stąd mają wiedze

      @Olga_Lengyel: ale prawda jest taka, że każdy patrzy na wygląd. To, że ktoś może bierze pod uwagę też inne rzeczy jak charakter (choć dzisiaj to raczej rzadko) to nie oznacza, że wygląd wtedy nie ma znaczenia, bo nadal ma i to myślę, że tak samo duże. Po prostu oprócz wyglądu ktoś chce jeszcze ten słynny charakter.
      I można mieć uj wie jaki charakter, ale bez wyglądu jeśli chodzi o rynek matrymonialny to niewiele ci to da.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (179)

  •  

    Siemano kj @Przegrywiusz trzymaj się tam w tej robocie (。◕‿‿◕。)
    #przegryw #heheszki

    źródło: karolczak.jpeg

  •  

    Kobiety: Faceci myślą tylko benisem hehe
    Również kobiety na tinderze: Oooo patrz jaki ładny dam mu jutro dupy hehe
    #logikarozowychpaskow #przegryw #rozowepaski #p0lka

Osiągnięcia (2)