•  

    Hej hej Miruny, z racji częstotliwości, z jaką widzę w internecie + słyszę od znajomych (lub sam się zastanawiam), czy dana niedziela jest normalna, czy popierdolona, skleiłem na szybko odpowiadaczkę na to nurtujące pytanie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Także jeśli kogoś najdzie kiedyś refleksja na ten temat to zapraszam na JakaNiedziela.ga w celu uzyskania natychmiastowej odpowiedzi (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    pokaż spoiler #niedziela #niedzielabezhandlu #zakazhandlu #polska #heheszki #dobrazmiana #bekazpisu i może te śladowe ilości #programowanie jakie były do tego potrzebne ;)
    pokaż całość

  •  

    @Tigro: cześć, jak się potoczyła sprawa gwarancji w Proline? W znalezisku coś ucichło.

    •  

      @dajpandolara - Cześć, no niestety nijak dalej się nie potoczyła, bo jak wspominałem koszty procesu, które musiałbym ponieść (konsultowałem z rzecznik) to nie tylko koszty sądowe, ale też powołany biegły, koszt stawiennictwa w sądzie na rozprawie poza moim miejscem zamieszkania itd. Sumarycznie, bez problemu może się z tego zrobić koszt drugiego takiego telefonu + dochodzi czas, jaki to wszystko z całą papierologią zajmie i ile znów będę bez telefonu z uwagi na konieczność dokonania (tym razem już prawdziwej) ekspertyzy. Sklep dobrze o tym wie i dlatego jest taki bezczelny w swoich poczynaniach. Szkoda mi czasu, energii i pieniędzy na takie zabawy, bo już i tak straciłem kilka miesięcy na tę batalię więc z ogromnym bólem serca, że cwaniakom znów się upiecze, nie będę w stanie już nic więcej zrobić. Przykra sprawa, ale cieszę się, że przynajmniej jako-tako udało mi się nagłośnić zachowania sklepu i może ktoś zastanowi się dwa razy, zanim kupi tam telefon - zawsze to jakieś pocieszenie, że nie obyło się przynajmniej całkowicie bez konsekwencji dla sklepu. pokaż całość

    •  

      Tym bardziej, że jak widać ze znaleziska, sklep nadal nie widzi w ogóle w całym procesie swojej winy, do wszelkich spraw niewygodnych czy kwestii typu dlaczego nie pozwalają na sąd polubowny/mediacje prowadzone przez Izbę Handlową nawet się nie ustosunkowali więc jasnym jest, że dalej się z nimi szarpiąc dostanę po prostu więcej tego samego zachowania - a, jak wspominałem, szkoda mi już na to energii. Po prostu więcej tam nie kupię i liczę, że inni pójdą w moje ślady w stopniu odczuwalnym dla sklepu, bo opinie swoją drogą, ale jedynym argumentem, który sklep zrozumie będą pieniądze - a tutaj już decydują ludzie, mam nadzieję że rozsądnie i z uwzględnieniem opisanych w znalezisku przypadków oraz osób w komentarzach, które pisały o tym, co ich spotkało. pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Mirki, jest jeszcze w #katowice na #defilada spoko miejsce, żeby się ustawić? Bo się blakam i chaos jest konkretny i sam nie wiem w która stronę najlepiej się kierować :D

    •  

      Mógłbym napisać książkę o moich próbach uzyskania jakiejkolwiek sprawiedliwości, ale tak skrótowo - osiem miesięcy mejlowałem i starałem się o kontakt z wszystkimi od mejli i wiadomości na fejsie do częstochowskiej hali, Polsatu Sport, PBNu, profilu MBP, systemu biletowego, przez list polecony pod adres MB Promotions, do kontaktu z samym Mateuszem Borkiem włącznie i wszyscy oprócz p. Borka mieli mnie konsekwentnie przez cały ten czas w dupie (czyt. nie odpisywali wcale). Z panem Borkiem udało mi się parę razy nawiązać kontakt i porozmawiać, ale też żadnych owoców tych rozmów nie było i dopiero po 8 miesiącach odbyłem z nim dłuższą rozmowę i kiedy już setny raz wytłumaczyłem, że nie jestem koniem (a niektóre wiadomości były naprawdę absurdalne, typu insynuacje, że jeśli czułem niebezpieczeństwo to powinienem opuścić halę i dopiero wtedy domagać się zwrotu, bo skoro dosiedziałem do końca to przecież wszystko jest OK), pan Borek zaproponował mi w ramach zadośćuczynienia bilety na grudniową galę w Spodku.

      Na ofertę przystałem i temat zamknęliśmy, bo naprawdę już nie o pieniądze mi w całej tej sprawie chodziło tylko o jakiekolwiek poczucie przyzwoitości i zadośćuczynienie, czy chociaż proste "przepraszamy, zawaliliśmy" zamiast ignorowania mnie ze wszystkich stron w nadziei, że jak dostatecznie długo będzie się mnie olewać to dam sobie spokój, a problem magicznie sam zniknie. Także ostatecznie sprawę udało się zakończyć, ale tylko dzięki temu, że sam się przez te kilka miesięcy zawziąłem i że p. Borek wykazał ostatecznie dobrą wolę, motywowaną pewnie chęcią, żebym w końcu dał mu spokój (choć znaczenia tejże woli oczywiście nie umniejszam, bo nadal - wszyscy wiemy, że wcale nie musiał i mógł mnie olać jak inni). Jako jedyny ostatecznie zachował się profesjonalnie, chociaż personalnie za cały stan rzeczy był oczywiście mniej odpowiedzialny od reszty tego cyrku, bo nikt nie oczkuje przecież, że Mateusz Borek będzie chodził między sektorami i uspokajał patusów.

      Sumarycznie więc, sprawę udało się w, powiedzmy, satysfakcjonujący sposób zakończyć, choć sam proces dotarcia do celu był bardzo, bardzo daleki od "satysfakcjonującego" i jest po prostu niedopuszczalne, żeby firmy takiej rangi jak te, które zajmowały się galą, w ten sposób traktowały ludzi, którzy piszą cokolwiek innego niż peany pochwalne na ich cześć. Okupione było to takim nakładem czasowym w doszukiwaniu się kontaktu do wszystkich możliwych ludzi i tworzeniu do nich pism, że w 99,9% przypadków poszkodowanym w sposób podobny do mnie po prostu by się nie chciało tyle na to tracić.
      pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Tigro

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.