•  

    Jak wygląda granie na VR po zjedzeniu karmelka z 20mg THC?

    We wcześniejszych postach opisywałem jak wygląda granie na VR po 2C-B (tutaj) LSD (tutaj) oraz ketaminie (tutaj)

    Jutro walentynki więc tym razem wybór padł na serduszkowe karmelki z olejem THC.

    Jak działają karmelki THC i czym różnią się od zwykłej marihuany?

    Karmelki jak i inne wyroby THC mogą być robione na bazie m.in. oleju thc, zwykłej marihuany czy resztek po ścinkach (częsta opcja, żeby nie marnować roślinek).

    Karmelki, które testowałem robione są na bazie oleju destylowanego THC a każdy z nich posiada 20mg THC. Zaletą robienia karmelków na bazie oleju jest głównie to, że można bardzo dokładnie wyliczyć zawartość susbtancji aktywnej w każdym z nich oraz nie mają one tak znaczącego wpływu na smak wyrobów jak w przypadku pozostałych opcji, a więc te nadal potrafią być smaczne.

    Do innych zalet karmelków czy podobnych wyrobów w porównaniu z paleniem marihuany należy fakt, że ta forma przyjmowania marihuany nie jest wcale szkodliwa dla płuc, cała faza trwa znacznie dłużej (zależnie od dawki nawet do 10h) a ponadto z uwagi na inny proces metabolizowania w organiźmie THC jest wchłanianie wydajniej a razem z nim metabolizowane są także związki odpowiedzialne za psychodeliczne działanie, które występuje w wysokich dawkach (np. tetrahydrokannabinol).

    Do rzeczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Tym razem postanowiłem nie przesadzać i przyjąłem jednego karmelka, czyli 20mg THC. Taka dawka w przypadku osoby, która pali sporadycznie nie należy do niskich, ale nie można tu jeszcze mówić o wkraczaniu na tereny psychodeliczne. Uznałem więc, że jeden karmelek będzie w pełni wystarczający.

    Początkowe efekty zacząłem odczuwać po ok. godzinie i wtedy też postanowiłem odpalić pierwszą grę. Z uwagi na to, że po ketaminie mega spodobało mi się latanie w Richie's Plank Experience to wybór padł na ten tytuł. Latanie po karmelku było niemal tak samo zajebiste jak po ketaminie, jednak dużą zaletą był brak nudności, który towarzyszył mi wcześniej oraz fakt, że nie czułem się jak kluska (bardziej jak posąg albo robot jakkolwiek to brzmi xD). Zauważyłem jednak, że gra szybciej mnie mimo wszystko znudziła więc postanowiłem ją zmienić.

    Na drugi rzut poszła gra, którą zainstalowałem niedawno - Until You Fall. W grze w tej wcielamy się w rolę naćpanego rycerza-rozpierdalacza wszystkiego co się rusza. Wyposażeni zostajemy w dwie bronie i swoje spierdolenie a naszym zadaniem jest zajść jak najdalej bez umierania, natomiast śmierć oznacza, że musimy zacząć od początku. Moje pierwsze podejście zakończyło się porażką po niespełna 3 minutach (prawie jak pierwszy stosunek seksualny xD), jednak z czasem nabrałem już trochę więcej wprawy i grało się ekstra. Efekt immersji po THC był bardzo nasilony i momentami zapominałem o swoim otoczeniu, przez co parę razy zdarzyło się uderzyć o schody czy szafę obok. Po którymś z kolei uderzeniu o ścianę uznałem, że to jednak chyba gra w którą pasuje grać na trzeźwo albo w zbroi xD Zdecydowanie jednak grę bardzo polecam, nawet bez żadnego dopingu.

    Z uwagi na to, że po karmelku czas potrafi się mega rozmywać nawet nie zauważyłem kiedy minęło 1,5h, a miałem już niewiele baterii na headsecie. Postanowiłem jeszcze na szybko sprawdzić jak odnajdę się w horrorowych klimatach w obecnym stanie. Odpalilłem Face Your Fears 2. O ile tego typu gry nie sprawiają mi większego problemu na trzeźwo to tutaj za każdym razem miałem zawał serca jak mi coś wyskoczyło i czułem się osrany gdy miałem iść dalej xD Wytrzymałem ok 15 minut, headset i tak był bliski wyładowania a ja uznałem, że wystarczy mi wrażeń na ten dzień. Karmelek trzymał jeszcze bardzo długo po tym jak skończyłem grać więc zamiast na dalszej zabawie skupiłem się na tym, żeby ubrać buty i wyskoczyć do żabki obok po coś słodkiego ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Werdykt ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Karmelki świetnie nadają sie do grania na VR, nie są przytłaczające, wzmagają efekt immersji oraz nie robi się niedobrze w grach, które wymagają sporo ruchu (jak np. ketaminie). Ich wadą jest to, że czas potrafi się rozmywać przez co można mieć wrażenie, że grało się krócej niż było naprawdę. Myślę, że jest to spoko środek dla osób, które nie szukają zbyt mocnych wrażeń a chcą jedynie podkręcić swoje doznania, jednak moim faworytem pod VR nadal pozostaje 2C-B.

    Kolejne wpisy i tag do obserwowania

    Z uwagi na wasze sugestie pojawi się jeszcze jeden wpis z tej serii - przetestuję granie po grzybach halucynogennych. Będzie to prawdopodobnie ostatni wpis z tego cyklu, jednak zgodnie z obietnicą pojawi się także wpis odnośnie ketaminy oraz jej działania terapeutycznego w leczeniu depresji a w przyszłości pewnie i inne wpisy.

    Pod spodem można plusować odpowiedni komentarz do wołania a ponadto zgodnie z prośbami niektórych osób zakładam swój tag, który można dodać do obserwowanych albo czarnolistować - #jegertilbake

    #ketamina #narkotykizawszespoko #lsd #2cb #psychodeliki #vr #gry #thc #wykopjointclub #marihuana
    pokaż całość

    źródło: 8375_12_02_2021.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Tonniemy

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)