•  

    Witam. Poznałem małolate na tinder 22lata (ja 29). Gadało się super nawet świetnie. Na zdjęciach wyglądała nawet nawet chociaż była tylko twarz i to powinno zwrócić moją uwagę :). Parę razy odkładała spotkanie i to też powinno zwrócić moją uwagę :). Kiedy w końcu się spotkaliśmy przyszła osoba +25kg niż na zdjęciach z zupelnie inną twarzą. Kontakt urwany.

    Kto jest większym chujem ja który olałem ją od tego momentu całkiem czy dziewczyna która zaczęła znajomość od kłamstwa?

    Czemu dziewczyny tak kłamią?
    Nie ukrywam że czuję sie troche oszukany bo miałem nadzieje na fajną znajomość ale gdybm wiedział jak napraqdę wygląda w życiu bym nie zagadał :D
    #tinder
    pokaż całość

    •  

      @xeroxxx: też mi się trafiła dwa razy gruba laska po ktorej sie tego niespodziewalem. Moim zdaniem posiedzieć przez godzine przy kawie nie krzywiąc mordy można, korona Ci z głowy nie spadnie a potem się nieodzywasz lub jak Ci szkoda laski to piszesz "to jednak nie to czego szukam" i tyle.

      Wkurwia mnie takie przedmiotowe traktowanie ludzi, mam więcej szacunku do grubej laski ktora ma trochę oleju w głowie niż do instagramowej laski z sianem w głowie, pokaż całość

    • więcej komentarzy (29)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow #seks

    Jestem ze swoją różową od niedawna, jakieś parę miesięcy:
    1.Nie chce wstawiać ze mną wspólnych zdjęć na insta/fb.
    Na insta pod wpływem alko 2 razy 2 razy mnie oznaczyła i na jednym byliśmy razem na weselu, a na następny dzień się zdziwiła, że wysłała(tzn. to była rerelacja, ona udostępniła moją relację z nią z mojego profliu xD)

    Dziwne trochę jak o tym myślę, bo wcześniej się zastanawiałem na temat jej przeszłości, czy znajdę jakieś zdjęcie z jej byłym itp. to teraz dochodzę do wniosku, że ktokolwiek by wszedł na jej profil na fb/insta to za Chiny Ludowe by nie skapnął się, że ona jest w związku(ze mną heh).To dziwne czy ja jestem nienormalny?
    Może to nie ten czas jeszcze, może jeszcze to nie ta faza związku?

    2.Różowa przyznała się, że nie chce przyjąć mojego nazwiska w przypadku ewentualnego ślubu, tylko chce swoje.Przez przypadek kiedyś tam zapytałem się.

    3.DO TEJ PORY nie była w moim domu, a to by była dobry sposób, żeby moi rodzice w końcu dowiedzieli się, że kogoś znalazłem - oboje mieszkamy z rodzicami.
    Tak to tylko ja jeżdżę do niej, jej rodzice wiedzą xD
    Też jestem ja dziwny, że przesadzam?Ogólnie parę razy się pytała, czy moi rodzice coś wiedzą, to jej mówię, że jak przyjedziesz to się dowiedzą...
    Lepiej niby jest u niej, bo często ma wolną chatkę, a u mnie zawsze ktoś jest, ogólnie 5 ludzi...
    Nawet ostatnio jak zapytałem ostatni raz, to szukała w tym kalendarzyku okresowym kiedy będzie dla niej najlepiej, czyli po okresie xD

    4.Ogólnie z seksami u nas lipa, ona ma problem z wzięciem do ust, zawsze to robiła "na moją komendę" z skwaszoną miną, ja jej robię dobrze często, zawsze wymasuje, zawsze się pierwszy staram itp...
    Jak na początku ona zawsze była chętna, jak byliśmy sami to nigdy mi nie odmówiła, to teraz ostatnio jak byliśmy w łóżku to po zabawie(ooczywiście tylko z mojej strony) to odmówiła mi... i była zła że mi zależy tylko na JEDNYM.

    Normalnie SKRĘCA mnie jak czytam o facetach którym różowa robi codzienne loda i np. dla takiej skończenie w gardle to nie problem i w sumie robi to bo uwielbia dawać przyjemność facetowi...
    U mnie tego chyba nie ma, jej nie zależy na tym, żebym był zaspokojony i szczęśliwy...

    Też tu ja przesadzam, że wymagam seksu jak z porno? Ona, to może mi zrobić handjoba i po paru minutach powiedzieć "no wejdź we mnie".
    A kiedyś po pijaku mi powiedziała, że dla swoich byłych robiła to co chcieli, była zbyt miła i na tym źle kończyła przeważnie, a teraz się to zmieniło i stawia przede wszystkim SIEBIE na pierwszym miejscu(zayebizta miłość).
    To było w kontekście właśnie rozmowy o lodziku, bo nie chciała mi wtedy zrobić.

    5. Ogólnie to przez ten ostatni czas była taka zimna i sama nie dawała znaku życia, musiałem ja pierwszy napisać, to po ostatniej wizycie w klubie razem z nią, gdzie widziała, że mam branie u innych, pierwszy raz zobaczyłem zazdrość w jej oczach, nie pozwalała mi tańczyć z innymi, a jak wracaliśmy zapytała się czy ją kocham(ogólnie nasze pierwsze wyznanie miłości xD).

    Po tej imprezie pisała jeszcze do mnie w nocy przed spaniem, miliard buziaczków, rano to samo, spam xD A wcześniej potrafiła o mnie zapomnieć, o hvj tu chodzi? Niech mi ktoś wytłumaczy xD.
    Dwa dni później się spotkaliśmy, to przy pożegnaniu i całusków, powiedziałem je "kocham CIę" to się uśmiechnęła i stwierdziła, że to ostatnio powiedziałem i tyle.
    Nie powinna też mi powiedzieć "kocham cię"?

    Co myśleć o tym związku?Nie chcę stać się beciarzem, ogólnie przy naszych pierwszych spotkaniach, spotykałem się jeszcze z innymi laskami z #tinder to wtedy jakoś lepiej się czułem, miałem to gdzieś itp. ale wtedy gdy zaczęło mi zależeć, oczekuję jakichś profitów bycia w związku, a tu wtedy gdy mi zaczęło zależeć, to trochę się między nami zmieniło i spadła częstotliwość seksów... Chyba różowe lubią jak facet ma wyj3bane na nie, bo nie dochodzę do innego wniosku...

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

  •  

    Randkowa historia z wczorajszego wieczoru.

    Zostałam zaproszona na kolację przez kolegę mojej dobrej znajomej. Znałam go ze wspólnych spotkań, więc nie było z tym problemu. Pracujemy w podobnych obszarach, chociaż on jako młody lekarz wydawałoby się, że jest na wyższym stopniu "statusu społecznego".

    Zaprosił mnie do jednej z droższych i lepszych restauracji w pobliskim mieście. Bywałam tam kilkukrotnie, więc znałam zakres cen i wiedziałam co przypadło mi do gustu. Mieli nowe jesienne menu, więc ogólnie zamówiłam przystawkę i danie główne z wyższej półki cenowej. Do tego droższy alkohol.
    On zamówił raczej tańsze pozycje, ale nie zwróciłam na to uwagi ( kto co lubi).

    Rozmowa była przyjemna, dużo nas łączy pod względem zainteresowań i planów życiowych. Nie było jakiegoś napięcia czy dystansu. Do chwili, kiedy zamówiłam jeszcze wodę mineralną. Wtedy zapytał się czy nie przesadzam. Nie rozumiałam kontekstu, więc prosiłam o sprecyzowanie jego słów.

    Dowiedziałam się, że według niego zamówiłam za drogie potrawy i alkohol. On nie przeznaczył na tą kolację aż tak dużej sumy. Tutaj strzeliłam karpika. Wyjaśniłam mu, że zamierzałam i zamierzam zapłacić za siebie. To pierwsze spotkanie i nie lubię obciążać kogoś moimi rachunkami. Stać mnie z własne wydatki i tutaj prawdopodobnie doszło do konfliktu. Zarabiam sporo więcej od niego, więc wyjaśniłam mu, że nie musi płacić za mnie, a jeśli chce to ja zapłacę za niego. Wówczas zwyczajnie się obraził. Tego się nie spodziewałam.

    Spotkanie trwało jeszcze z 15 minut, podczas których atmosferę można było kroić nożem. Cały miły czas odszedł w niepamięć, ponieważ on nie dał się przekonać, że nie warto się obrażać na taką pierdołę.
    Poprosiłam kelnera o osobne rachunki, zapłaciłam za siebie i pojechałam do domu.

    Zero kontaktu z mojej i jego strony. Jestem ciekawa czy rozmawiał z moją koleżanką i co takiego jej przekazał.

    #randkujzwykopem #logikaniebieskichpaskow #tinder
    pokaż całość

    •  

      @obitaktorobi: on głupi, że zaprosił Cię do drogiej restauracji żałując przy tym kasy. No ale ty też mogłaś się powstrzymać od brania najdroższych zestawów. Ja np płacę za kobiety i nie mam z tym problemu jak większość przegrywów ale czasami zdarzyło mi się pojsc do lepszej knajpy ale z zamiarem pojscia na drinka i gdyby nagle laska sobie zaczyczyla obiad za 100zł też bym sie zirytował

    •  

      @obitaktorobi: to chodzi o pewne konwenanse, facet Cie zaprasza na randke i chce zapłacić. Jak widzi, ze zamawiasz najdroższe to myśli, ze chcesz go naciagnac na kase

    • więcej komentarzy (60)

  •  

    Ja pierdolę... Kto wytłumaczy?
    Przebywam sobie #zagranico, z nudów założyłem sobie #tinder. Jako, że nie taki brzydki #niebieskiepaski jestem to miałem ponad 20 dopasowań dzisiaj. W opisie podany był tylko wzrost (192cm here).
    No i przed godziną dodałem info, że jestem Polakiem.
    Z 20 dopasowań na razie zostało 6, lol.
    Kurwa, czemu tak jest? Czy to ta słynna #logikarozowychpaskow? Czy jaki chuj?
    #zalesie #gownowpis

    Edit: zostało 5...
    pokaż całość

  •  

    Kolejka się robi (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #tinder

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1570691006540.tinder.jpg

  •  

    ehh właśnie wróciłem z kolejnej beznadziejnej randki, robię sobie przerwe bo mam dość, już nie traktuje tych spotkań jako przyjemności tylko jak jakieś spotkanie w pracy.

    Poznałem laske miesiac temu na tinderze, to bylo nasze trzecie spotkanie. Bardzo ładna ale charakter niestety chujowy. Ciągle wkurwiona, zmęczona a 80%tematu to jej praca (oczywiscie nic ciekawego, zwykłe korpo). Pierwsze spotkanie to chcialem konczyc po pół godziny bo z nudów myślałem, ze przybije gwoździa ale jakoś się rozkręciło i oceniałem je 4/6, czyli jakis potencjal byl. Drugie juz bylo chujowe, nudy, ona zmęczona ale postanowilem dac kolejną szansę bo moze miala zly dzien albo cos. I dzisiaj tak samo beznadziejnie: zmęczona, praca i mi jeszcze opowiada jak to by chciala pobyc sama (moze jeszcze kurwa mialem czus sie winny/wdzięczny, że ze mną teraz jest ??? Do tego umówiła się po naszej randce z koleżanką (tu sie wkurwilem, ja ją zabieram do knajpy a ta to chyba traktuje jak jakiś punkt z listy do wykonania a potem sobie pojdzie bo sie umowila). W dodatku co jakiś czas pisala na messengerze z ta koleżanką.

    Podsumowując , wygląd to trzeciorzędna sprawa, naprawdę nie mam najmniejszej ochoty się z nią znowu spotkać. Emocje jak na grzybach, jest beznadziejnie nudna.

    Ogólnie nasza relacja byla taka, ze caly czas do mnie napierdalałą na messengerze, jak chcialem sie spotkać to wymyslala tysiac powodow ze nie wie czy bedzie miala czas (tylko po to zeby mnie wkurwic, bo wiem ze siedzi w domu i nic nie robi po robocie), oczywiscie jak sie spotykalismy to ja zawsze placilem a jej nawet powieka nigdy nie zadrżała, ze by chociaz na pół się zbić.

    nigdy się niespodziewałem, ze spotkanie kogoś normalnego, kto się umie zachować, ma coś do powiedzenia to jest taka kurewsko trudna rzecz

    #tinder #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    •  

      @Metrack Spotkanie laski która leci na moje 20zl traktuje jako ryzyko inwestycyjne. A co jezeli spotkam laske dla której kasa nie jest najważniejsza? Mam wtedy kazac placic jej za pol sernika ?

      90 proc lasek z ktorymi bylem chciało placic za siebie. Ja takie teksty ze zbijamy sie na rachunek uwazam za malo męskie i po prostu wieśniackie.

      W tym przypadku laska akurat jest z bardzo bogatego domu poza tym.

      Ciag dalszy nastąpił, pisała do mnie, ja nie odpisałem, ona znowu pisała to jyz jej odpisałem ze nic z tego nie będzie i nie jestem zainteresowany.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (13)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika TonyP

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.