•  

    Mirki czy z początkowej inwestycji 8 mln PLN zwrot w ciągu dwóch lat i potem czysty profit w wysokości nieco ponad 4 mln zł po trzecim roku działalności spółki to dużo, czy mało? Teoretycznie w 5-letniej perspektywie czasowej to dość bezpieczna inwestycja, umiarkowane ryzyko bym powiedział. Czy z takim czymś mam szansę przyciągnąć inwestorów?

    #biznes #inwestycje #startup sorry za tagi na nocnej, ale niech trafi do dziennej też pokaż całość

  •  

    Cholera ale straszą tymi studiami
    Wychodzi na to że przez 3 lata siedzi się nad książkami i co 2 miesiące można wyjść czasami siku.
    #zalesie #studbaza

  •  

    Uwielbiam ten surowy, księżycowy krajobraz doliny pańszczyca. Pozdro z Taterek :)

    #gory #tatry #mojezdjecie #fotografia #tworczoscwlasna

    źródło: 1566322544050.jpg

  •  

    Mam miesiąc na naukę do poprawki że statystyki, miałem 26% a 40% żeby zdać xD. Zakładać tag gdzie opisuje swoje przygody z nauką i czy na koniec mi się powiedzie? Xd #przegryw #studbaza #rozwojosobistyznormikami

  •  

    Mireczki ze #studbaza a dokładnie to #pwr #automatyka i jeszcze #wroclaw. Czy udało się komuś z kierunków air, elektrotechnika pracować w czasie studiów na pół etatu w jakiejś firmie spokrewnionej z waszym kierunkiem? Właśnie zaczynam 3 rok i poszedłbym do pracy/staż na pół etatu, wiecie żeby się przyuczyć, zdobyć kolejne doświadczenie. Zaznaczam, że studiuje dziennie. Czy to raczej walka z wiatrakami i lepiej wysyłać CV do mcdonalda xD? pokaż całość

  •  

    Siemano mireczki,

    widzicie to zdjęcie? To jest kurwa autoklaw, potężny odlewany zbiornik. Wiecie co to potrafi? Normalnie jak wam woda wrze w 100 stopniach Celsjusza to w tym skurwysynie potrafi wrzeć w 150, 170, a nawet 200. Wynika to z tego, że w środku zwiększane jest ciśnienie do kilkunastu, kilkudziesięciu barów co powoduje wzrost temperatury wrzenia wody.

    Dzięki takiemu zabiegowi można przyspieszyć procesy chemiczne, czaicie? W ten sposób w 6h można skleić ze sobą 2 szyby, tak takie szyby jakie macie w autach. Taka szyba to tak naprawdę 2 szyby sklejone ze sobą. Służy też do czyszczenia narzędzi lekarskich, dentystycznych.

    pozdro

    #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: 11111.JPG

  •  

    Odkładaj pieniądze - mówili
    Pytam, kurwa, z czego?

    1950 mieszkanie
    250 kredyt
    150 lekarz
    100 leki
    55 bilet
    500 jedzenie
    350 studia
    250 rossmann

    3500 wydajesz od tak, zostają jakieś marne grosze, a jeszcze przydałyby się jakieś buty, ciuchy, wiadro na łeb

    dlatego, jeśli zarabiasz mniej niż 4k, to nawet do mnie nie podbijaj biedaku XDDDDDDDDDDD

    #przegryw #pieniadze #zwiazki #logikarozowychpaskow #pdk #finanse #zalesie
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    +: Apollo1993, wstawajzs +70 innych
  •  

    Cześć!
    Na wstępie dziękuję wszystkim za wszystkie plusiki i słowa otuchy w (tym wpisie.
    Kilka osób sugerowało, że to bait, inni nie wierzyli, a jeszcze inni znają podobnych toksycznych jak się okazuje ludzi.
    Przykro mi to pisać zwłaszcza o najbliższej rodzinie, ale niestety takie są fakty.

    Wracając do tematu wymuszenia zakupu kosiarki więc zacznę od genezy problemu.
    Mieszkamy z siostrą i kilkoma innymi sąsiadami w sumie 5 rodzin (8 mieszkań, bo 3 należą do nas) w niedużym bloku w starym budownictwie. Każdy ma wokół swoje miejsce na ogródek, ale ja jako jedyny mam te miejsce w akcie notarialnym, kilku sąsiadów (w tym siostra) ma nie wykupione mieszkanie ale z gruntów wokół korzystają normalnie, jest też jedno spore mieszkanie podzielone na 2 i mieszkają tam ukraińcy (nie wiem ile sztuk ale w granicach 7-8).
    Siostra ma w zasadzie największy kawałek terenu bo jedna sąsiadka w ogóle nie korzysta z ogródka i dogadały się z siostrą, że od czasu do czasu sąsiadka pranie sobie powiesi, a siostra ma większy teren by psy mogły latać itp.
    Tu warto nadmienić, że moja siostra niestety ale w życiu niczego się nie dorobiła sama, wszystko na garbie swoich byłych facetów t.j. remont mieszkania, zrobienie łazienki bo korzystała z naszej, zakup auta, pralka, zmywarka etc. po prostu wszystkie rzeczy bardziej pochłaniające fundusze niż jakiś np. czajnik elektryczny czy laptop ibm za 350 zł są kupione przez naiwnych gości z którymi wcześniej była.
    Teraz pracując sobie w gównopracy w jakiejś fabryce od 6 do 14 za 2k po prostu wegetuje, jak jej się kupione przez byłego fagasa auto zepsuje to do tej pory pożyczała kasę ode mnie albo od ojca jak jeszcze miał kasę, a teraz widzę już się powoli przeprasza ze swoim byłym bo to mechanik i myśli że jej naprawi za darmo, bo już widziałem jak ojciec jej próbował odpalić auto bo aku rozładowany (prawie je spalił bo źle podłączył klemy) i pewnie zaraz coś się zacznie sypać bo auto z rocznika powodzi we Wrocławiu.
    Słynna kosiarka, którą użytkowała do tej pory zgadnijcie przez kogo była kupiona?
    Macie rację, przez byłego fagasa.
    Jak rozpoczynaliśmy remont w okolicach majówki nagle moja mama przyjechała i coś miała minę na kwintę (jakbyście ją poznali to byście wiedzieli o czym mówię), poszła do ogródka do tego, który my użytkujemy i coś tam zaczęła marudzić, że trawa duża itp. do tej pory kosiłem podkaszarką taką na żyłkę ale rok temu padła pod koniec sezonu i poszła na wystawkę.
    Mam jeszcze takie nożyce do żywopłotu, ale są na prąd, a że wiatr zerwał kabel nie mieliśmy jeszcze okazji go na nowo podłączyć więc nie robiłem na ogródku nic, zresztą mówiłem już przed sezonem kilka razy, że w tym roku to tam nic nie będziemy robić bo duży remont robimy (półtora miesiąca), a zaraz potem kupiliśmy nieruchomość i to tam skupiamy czas wolny, często też na weekendy jeździliśmy do mojego kuzyna więc nie ma czasu.
    Matka pożaliła się siostrze, że nic nie będę robił na ogródku no i pewnego razu wracam z pracy, ta mnie woła i pyta czy planuje coś robić na ogródku, ja mówię że w tym sezonie na pewno nie, może w przyszłym ale to zobaczymy bo chcemy też jak coś to tam wejść, zmienić ogrodzenie i przeorganizować go, ale to na spokojnie.
    Temat ucichł do momentu, aż nie rozpoczęliśmy remontu (łazienka i kuchnia na raz).
    Pierwszy dzień remontu, idę do rodziców po pracy razem z narzeczoną, siedzimy gadamy, nagle tel od kolegi, wyszedłem porozmawiać, wracam i mówię że musimy iść bo to elektryk dzwonił i zaraz będzie obejrzeć wszystko w mieszkaniu bo też elektrykę nową robiliśmy. Po drodze narzeczona do mnie mówi, że jak tylko wyszedłem to matka bezosobowo coś zaczęła kwękać, że trzeba oddać ten ogródek sąsiadce bo jak ma taki stać zarośnięty to ją serce boli. Wkurwiłem się i dzwonie po drodze do matki, że nie będzie mi rozporządzać ogródkiem za który sam zapłaciłem i nie będzie wymuszać na mnie koszenia trawy bo raz, że nie mam czym a dwa, że naprawdę mam co robić zwłaszcza teraz jak remont, nie wspomnę że do osiemnastki męczyłem się z mega uczuleniem na trawy i już od wielu lat mam spokój, ale lekarka kiedyś jak byłem przy okazji pytała czy mam ataki wiosną, na szczęście nie ale radziła uważać bo jej córce (w moim wieku) właśnie uczulenie wróciło.
    W międzyczasie prosiłem ojca by przedzwonił do swojego kolegi co ma firmę z kontenerami na odpady by nam zorganizował może jakoś taniej, a jak nie to chociaż po normalnej cenie przynajmniej ktoś "swój" zarobi zamiast obcy jak i tak trzeba kupić. Chyba z 5 razy prosiłem, olał temat nawet nie zadzwonił więc się troszkę wkurwiłem bo jak oni coś potrzebowali to jak tego się nie wykona od ręki to obraza majestatu, a po kilku takich akcjach naprawdę miałem dość pomagania na zawołanie bo to nie przynosiło żadnego efektu w odwrotną stronę.
    Ponownie siostra przylazła, a w zasadzie to zadzwoniła bym przyszedł pogadać, poszedłem i wywody, że matke serce boli, że zarośnięte itp. Ja mówię po raz kolejny, że nie mam czym kosić, a od niej nie chcę pożyczać bo potem coś się zjebie i będzie na mnie. Ta wpadła w szał zaczęła wyklinać na mnie, na moją narzeczoną itp. Itd. Że jeszcze przyjdę, że będę coś chciał, że ona nie będzie się urabiać z moim ogródkiem itp.… ja lekkie WTF? No bo przecież o chuj chodzi, nie prosiłem nawet ani nic...
    Potem się okazało, że padł jej napęd w kosiarce i ciężko się pcha, a jak powiedziałem matce że nie mam czym kosić, a tym bardziej nie będę brał od siostry bo potem powie, że coś się zepsuło i będzie moja wina to mi matka powiedziała „to trzeba sobie kupić swoją kosiarkę”, a siostra skwitowała to tak że skoro nas stać na drogie wakacje to i na kosiarkę powinno.
    Mi ręce opadły, nie dość że kupę kasy w remont to ponad drugie tyle na wkład własny, w międzyczasie jakieś auto itp. Itd. A ta mi jeszcze wylatuje z kosiarką.
    Powiecie, że mogłem pójść, skosić i git ale to niestety w tej rodzinie tak nie działa tutaj jak coś pójdziesz i zrobisz to za chwilę jest lista życzeń jak do świętego Mikołaja, zresztą ja już mam za dużo wiosenek by mi ktoś nakazywał co mam robić, a co nie czy co mam kupować a co nie, lub gdzie mam jeździć.
    Od siostry kilka lat temu pożyczyłem auto na kilka godzin, a później pół roku jak coś się psuło to chciała mi wmówić, że to moja wina do tego stopnia że jak urwała jakiś czujnik i wyleciał olej, to pytała mechanika czy może to być wina brata bo kilka miesięcy wcześniej pożyczał auto, a było to tak perfidne, że pytała o to przy mnie jak ją zawoziłem do mechanika po odbiór auta (ʘ‿ʘ), jego reakcja była nie do podrobienia, parsknął śmiechem i spytał czy pani tak serio?
    Jak kładła torbkę pewnego dnia i podłokietnik się złamał to też była moja wina, dlatego od tamtej pory wolałem nie brać nic od niej by nie było gadania.
    Od pewnego czasu jest lekki kwas w rodzinie, bo siostra obrobiła dupę (jak chcecie to opisze konkretnie) żonie mojego kuzyna, ale to taka osoba co nikomu nigdy nawet nie ubliżyła, a oberwało jej się i zrobiło mega przykro, ale to już na inną historię bo to są w zasadzie 2 wątki połączone.

    Wołam partiami, nie bić wołam pierwszy raz tylu ludzi (pewnie coś zjebię)
    @Skajlet @Blutwurst @NiewyspanaSowa @DelFuego @Elbrus @hoszin @lebrante @ingroom @1988BaZyL @JakNicOko @Satizo @jolkafasolka @elesoft @ToNieOn @Big_Muzzy @PimpusPempus @wuzeta @bigknaga @Akira @edytaaa_s
    #patologiazewsi #zalesie #smutnazaba #rodzice
    pokaż całość

  •  

    Siedzę sobie spokojnie u fryzjera, w kolejce czeka typowa Grażyna z dziećmi, która wygląda jakby zaraz chciała rozmawiać z menagerem. W pewnym momencie jeden z jej gówniaków prosi Grażynę, żeby po strzyżeniu poszli na lody, co podłapał drugi i przyłączył się do próśb tego pierwszego. Grażyna wyskoczyła z ryjem, żeby zapomnieli o lodach, bo wystarczy, że co dwa tygodnie musi płacić za fryzjera i koniec kropka. Obok siedział gość, na oko koło 60 lat, i mówi do tej Grażyny "toć po to pani bierzesz te 500+, żeby zapłacić za fryzjera i pójść z dziećmi na lody". Wszyscy uśmiechnęli się pod nosem, a Grażyna usiadła wkurwiona i czekała, aż fryzjerka skończy. Niestety kierowca autobusu nie zboczył z trasy, żeby wpaść i zacząć bić brawo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #grazynacore #500plus
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190725_104601565.jpg

  •  

    #hoi4 #heartsofiron
    Mirki, jakie macie sposoby na obronienie się Polska przed Niemiecka agresja? Ja opracowałem następujący schemat:
    1) Rozbudowa gospodarki cywilnej, wszystkie cele narodowe do tego jako pierwsze, dodatkowy zespół badawczy, następnie fabryki wojskowe
    2) Badania na wydobycie, budowę i zmniejszenie czasu odkryć
    3) Rozbudowanie fabryk cywilnych tak żeby zawsze było 15/15 do budowy i szybkie stawianie fabryk wojskowych
    4) budowa w Poznaniu, Kielcach, Gdańsku i Krakowie obrony przeciwlotniczej
    5) jak tylko Niemcy opracowują plan odzyskania ziem wschodnich budowa bunkrow na granicy

    Co do armii to olewam całkowicie na tym etapie gry czołgi, samoloty, okrety tylko stawiam na artylerie, która dodaje do piechoty. Jak dobrze pójdzie to na wyposażeniu armii w chwili ataku każda jednostka piechoty ma po 3-4 jednostki artylerii + 1-2 artylerii przeciwpancernej i przeciwlotniczej. Kończy się tak że Niemcy którzy nie mają wtedy za bardzo sprzętu rozbijaja się o obronę, ja ich raszuje w Krolewcu, a potem od północy te oddziały oskrzydlaja wroga i ich zamykam w kotły. Jak się jeszcze rzuca na Francję to przenoszą swoje oddziały z ataku na Polskę w kierunku linii Maginota. Wtedy rok-dwa i z reguły Niemców nie ma.
    A Wy jakie macie sposoby? Sa jeszcze jakieś ciekawe strategie na kampanię Polska?
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Tytyka

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Popularne tagi Tytyka

Osiągnięcia (5)