•  

    No to na dzisiaj jeszcze jeden tematyczny yōkai ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Kanbari nyūdō to zboczony duch czyhający w sylwestra pod oknami łazienek. Przypomina wielkiego włochatego mnicha. Kanbari nyūdō podgląda osoby korzystające z toalety. Konsekwencje spotkania z tym demonem zależą od regionu, jednak prawie zawsze zwiastuje on nieszczęście w nadchodzącym roku, może też próbować polizać ofiarę lub sprowadzić na nią zaparcia.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Ao bōzu (青坊主) Czyli niebieski mnich, zwykle przedstawiany jako wielki, jednooki kapłan, silnie związany z magią. Jego wygląd i zachowanie może nieco różnić się w zależności od regionu w jakim występuje.

    W prefekturze Shizouka pojawia się w czasie wiosennych zachodów słońca na polach zbożowych. Dzieci, które w tym czasie bawią się i buszują w zbożu mogą zostać porwane przez niebieskiego mnicha.

    W Kagawie Ao bōzu objawia się młodym kobietom późno w nocy i zadaje im pytanie: "Czy nie chciałabyś się powiesić?". Jeśli dziewczyna zaprzeczy mnich natychmiast zniknie, jeśli jednak go zignoruje rozgniewany demon rzuci się na nią i "popełni jej samobójstwo" własnoręcznie.

    Gdzieniegdzie uważane są za pomniejsze bóstwa wyzywające podróżników na pojedynek sumo, co zwykle kończy się śmiercią śmiałka przyjmującego wyzwanie.

    W mitologii japońskiej występuje bardzo podobna istota - hitotsume-kozō (一つ目小僧 jednooki młody kapłan).

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

  •  

    Shikigami (式神) Istoty używane przez onmyōji, pełnią rolę amuletów szczęścia, duchów strażniczych, lub demonów sprowadzających klątwy. Występują w różnych formach, często zaklęte są w małe przedmioty, lub papierowe talizmany, inne przyjmują postać zwierząt. Najpotężniejsze skikigami objawiają się jako ludzie lub demony. Shikigami nie posiadają własnej woli, są tylko narzędziami zmuszonymi do służby przez kapłanów.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Podejrzewam, że większość obserwujących ten tag ludzi już nie żyje, ale mimo to postanowiłem go wskrzesić XD

    Przez ostatni rok miałem sporo roboty, ale wyszedłem w końcu na prostą i mogę ponownie marnować czas wrzucając dziwne japońskie stworki na mirko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Na początek coś krótkiego, czyli Dōnotsura(胴面). Stworzenie to przypomina nieco typowego polskiego turystę w Holandii #pdk Nie posiada głowy, a jego twarz znajduje się na tułowiu.
    Niestety nie istnieją żadne historie związanym z tym yokai, nie wiadomo nic o jego pochodzeniu i zachowaniu, jego nazwa i wizerunek znany jest jedynie ze zwojów.

    Czarnolisto ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Chōchin obake (提灯お化け "Duch latarni") Jedno z yokai zaliczanych do tsukumogami -przedmiotów, które po osiągnięciu stu lat ożywają i zyskują własną świadomość.

    Chōchin obake to papierowa latarnia, jak wiele innych tsukumogami posiada oczy (często tylko jedno) usta i długi język. Zachowuje się podobnie jak karakasa nie krzywdzi ludzi, za to uwielbia ich straszyć. Pomimo raczej pacyfistycznej natury tego stworzenia spotkanie z ożywioną latarnią może skończyć się źle, gdyż potężne onryo często przybierają formę chōchin obake, maskując swoją prawdziwą tożsamość.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #ciekawostki #japonia #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Kuro bōzu (黒坊主 "Czarny Mnich") Dość młody yōkai, pierwszy raz pojawił się dopiero w erze Meji (1868-1912)

    Wygląda niemal jak buddyjski mnich odziany na czarno, od człowieka odróżnia go twarz bestii i długi język. Demon ten posiada zdolność zmiany swojego rozmiaru, jest też niesamowicie szybki, pomimo tych cech woli raczej "polować" z ukrycia.

    Kuro bōzu stosuje nietypową dietę, odżywia się ludzkim oddechem. Nocą, gdy wszyscy domownicy śpią mnich wkrada się do domostwa i wysysa oddech swojej ofiary, szczególnie upodobał sobie kobiety. Po posiłku dokładnie wylizuje twarz, uszy i usta śpiącej osoby swoim zręcznym językiem, następnie odchodzi by wrócić kolejnej nocy.
    Osoby regularnie nawiedzane przez tego demona stają się osłabione i chore, według jednej z legend może mieć to związek z paskudnym zapachem rozsiewanym przez czarnego mnicha.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #ciekawostki #japonia #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Zastanawia mnie fenomen #pasta Ta sama historia potrafi być wrzucana codziennie i zgarniać od 0 do 3 plusów, a pewnego dnia JEB ta sama pasta ląduje w gorących z 1.5k plusów ¯\_(ツ)_/¯
    #przemysleniazdupy

    +: ReaperPLL, J...............o +6 innych
  •  

    Wa nyūdō (輪入道 "kołowy mnich") To wielka głowa mężczyzny uwięziona w kole od wozu. Wa nyūdō przemierzają wioski w poszukiwaniu grzeszników. Nieustannie cierpią z powodu płomieni trawiących ich koło i czerpią sadystyczną przyjemność z zadawania bólu innym. Gdy dopadną ofiarę zaciągają jej duszę do piekła, by została osądzona i potępiona, po czym wracają na Ziemię kontynuując swoją pracę, dopóki grzechy które popełnili za życia nie zostaną zmazane.
    Jedynym sposobem obrony przed wa nyūdō jest pozostanie w domu i ewentualne przyozdobienie go amuletami odstraszającymi złe duchy, w ostateczności można spróbować prowadzić przykładne życie, gdyż demony te zabierają tylko dusze grzesznych ludzi.

    Istnieje też żeńska wersja tej istoty - katawaguruma.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Makuragaeshi (枕返し "przesuwacz poduszek") To małe duchy zmarłych tragicznie dzieci, nawiedzające pokoje w których zginęły. Znane są w całej Japonii, choć szczegóły dotyczący ich wyglądu i zachowania różnią się w zależności od regionu. Pojawiają się późno w nocy, podczas gdy wszyscy domownicy śpią. Podobno tylko dzieci mogą je zobaczyć.

    Główną działalnością tych istot jest przesuwanie poduszek. Jeśli ktoś obudził się z poduszką u stóp mógł przypuszczać, że został nawiedzony przez makuragaeshi. Yokai te znane są też z innych złośliwych psot, takich jak zostawianie brudnych śladów stóp w pokoju w którym przebywają.

    Makuragaeshi bywają też niebezpieczne, niektóre zamiast przesuwać poduszki rzucają śpiącymi ludźmi lub zawiją ich w maty tatami. Czasem siadają na klatce piersiowej śpiącego człowieka pozbawiając go tchu (podobnie jak słowiańskie zmory, w Japonii to zjawisko nazywa się kanashibari). Najbardziej ekstremalne historie o makuragaeshi mówią, że potrafią kraść ludzkie dusze podczas snu, zostawiając tylko zimne ciało.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: shindaiko.com

  •  

    Teke Teke (テケテケ onomatopeja, dźwięk wydawany przez potwora podczas porusznia się) Dość świeży yokai, popularna miejska legenda. Teke teke to duch młodej kobiety, która wpadła pod pociąg (lub została pod niego zepchnięta) Nie posiada dolnej części ciała, porusza się używając rąk i jest przy tym niezwykle szybka. Często dzierży kosę lub inny ostry przedmiot, którym zabija swoje ofiary.

    Duch napada na ludźi w ciemnych zaułkach miast, podobno potrafi dogonić pędzący samochód, toteż ucieczka przed nią jest niemal niemożliwa. Według większości wariacji legendy teke teke odcina nogi swojej ofierze i pozostawia ją na śmierć.

    Jako, że historia zdobyła popularność w całej Japonii poszczególne wersje legendy mocno się różnią. Według niektórych przed duchem ochronić może cię magiczny amulet, inni twierdzą, że jeśli staniesz naprzeciw teke teke nie masz możliwośći uniknięcia śmierci, a po wszystkim sam powrócisz jako mściwy duch. Jednak najbardziej popularna wersja opowiada o kobiecie z Hokkaido zwanej Kashima Reiko.

    Kashima została napadnięta i zgwałcona przez amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Japonii po II Wojnie Światowej. Po tym traumatycznym wydarzeniu rzuciła się z mostu na tory kolejowe, a przejeżdzający pociąg przeciął jej ciało na pół. Zimno jakie panowało tamtejszej nocy miało spowodować skurczenie naczyń krwionośnych kobiety i uniemożliwić jej szybką śmierć. Dziewczyna wzywała pomocy przez kilka minut, była przez cały czas obserwowana przez strażnika stacji, ten jednak zamiast jej pomóc przykrył tylko ciało plandeką i zostawił na powolną śmierć w męczarniach.

    W przypadku spotkania ducha należy zachować się podobnie jak przy spotkaniu z kuchisake onna, czyli poprawnie odpowiadać na jej pytania.
    Jeśli spotkasz ducha Kashimy Reiko usłyszysz pytanie: "Czy potrzebujesz swoich nóg?" Musisz natychmiast odpowiedzieć: "Potrzebuję ich w tej chwili" Jeśli do tej pory ci ich nie odcięła zada drugie pytanie: "Kto opowiedział ci moją historię?" Musisz odpowiedzieć: "Kashima Reiko. Ka jak maska (仮面), Shi jak śmierć (死), Ma jak demon (魔), Rei jak duch (霊), Ko jak wypadek (事故)". Jeśli odpowiesz nie popełniając żadnego błędu, być może teke teke pozwoli ci żyć.

    pokaż spoiler Podobno teke teke nawiedza ludzi trzy dni po usłyszeniu tej legendy


    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

    +: M..........e, F......s +313 innych
  •  

    Hannya (般若 "Buddyjski koncept perfekcyjnej mądrości") To rodzaj oni (鬼 "demon, ogr") a dokładnie Kijo (鬼女) demonów żeńskich. Nazwa odnosi się również do tradycyjnej maski przedstawiającej tego potwora.

    Yōkai te były kiedyś zwyczajnymi kobietami, które zostały pochłonięte przez negatywne emocje (najczęściej zazdrość) do tego stopnia, że przekształciły się w niebezpieczne monstra. Przemiania ma trzy etapy:

    Pierwszy z nich to namanari. Kobieta wciąż posiada ludzką postać, posiada tylko małe rogi i posługuje się magią, aby np. nasyłać ikiryō (rodzaj duchów) na swoich wrogów. Namanari nie są całkowicie złe i można przywrócić je do normalności za pomocą buddyjskich modlitw.

    Drugą formą jest chūnari. Chūnari wyglądają nieco groźniej od namanari - ich rogi są znacznie dłuższe a kły rosną do ogromnych rozmiarów. Są też o wiele potężniejsze lecz wciąż podatne na modlitwy

    Ostateczną postacią jest honnari. Są to najpotężniejsze i najmniej ludzkie demony z tych trzech, posiadają wężowate ciała i zieją ogniem, ich zazdrość jest tak silna, że nic nie może ugasić płonącej w nich wściekłości.

    Hannya często występują w popkulturze i teatrze japońskim. W sztuce Aoi no Ue shugenja (mistyk) wypędza hannya z ciała kobiety. Odchodząc duch wykrzykuje "To straszne! Głos mądrości jest jak demon!". Od tego czasu maska mądrości i maska demona są ze sobą powiązane.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Szukałem mema z rytualnym sudoku a znalazłem coś takiego XD
    #heheszki #demotywatory

  •  

    Chciałbym przeprosić wszystkich obserwujących. Jutro postaram się wrzucić sporą dawkę yokai. Ostatnio jestem bardzo zajęty i nie mam czasu na wpisy (╯︵╰,)
    #yokainadzis

    +: K.........a, JanekKrystianek +46 innych
  •  

    Kosodate yūrei (子育て幽霊 "Duch wychowujący dziecko") Są to duchy matek, które zmarły przy porodzie, lub krótko po nim. Wracają do świata żywych przez swoją silną więź z dzieckiem. Jak wszystkie yūrei, objawiają się jako półprzeźroczyste obrazy samych siebie za życia. Często noszą pogrzebowe ubranie (białe kimono) lub inny strój, w którym niegdyś je widywano. Kosodate yūrei zwykle przyjmują mniej przerażającą formę niż inne rodzaje japońskich duchów, zwłaszcza gdy porówna się je do mściwych onryō. Kosodate yūrei istnieją tylko po to, aby zobaczyć że ich dzieci mają szczęśliwe życie, starają się to osiągnąć kupując im cukierki lub inne rzeczy. Zwykle nawiedzają nocą handlarzy, płacąc im czym tylko mogą (najczęściej suchymi liśćmi) ponieważ nie posiadają żadnych pieniędzy. Jeśli dziecko znajdzie się w niebezpieczeństwie lub nikt nie weźmie go pod opiekę po śmierci matki, wtedy dusze kobiet będą poszukiwać żyjących ludzi, aby zaprowadzić ich do miejsca gdzie ono przebywa. Jeśli zostanie odnalezione i przygarnięte yūrei może w końcu odejść z naszego świata, w przeciwnym razie będzie wracać każdej nocy próbując pomóc swemu dziecku.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Kosode no te (小袖の手 "Dłoń z krótkich rękawów") To zjawisko występujące w rękawach kimona, które wcześniej należały do prostytutek. Polega ono na pojawieniu się pary rąk wyłaniających się z ubrania po to, by zaatakować znajdujących się w pobliżu ludzi. Jednym ze sposobów powstania kosode no te jest śmierć prostytutki, która umiera po wielu latach pracy oszczędzając za życia pieniądze, by wykupić wolność od swego właściciela. Zwykle ubrania takich kobiet były przekazywane do świątyni, aby odmawiano nad nimi modlitwy. Jeśli jednak kobieta zmarła, a ktoś nadal był winny jej pieniądze, wtedy duch kurtyzany mógł opętać kimono, po czym opuszczał świątynię szukając dawnych klientów.
    W drugiej wersji ubranie martwej kobiety zamiast trafić do świątyni, sprzedawane jest komuś innemu. Wtedy dusza zmarłej nie może zaznać spokoju i wraca do naszego świata jako yōkai.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

  •  

    Sagari - to duch konia, który padł na drodze, a jego truchło zostało porzucone tam przez właściciela. Gdy dusza szkapy opuszcza ciało może zablokować się na drzewie, wtedy zmienia się w yokai. Sagari przyjmuje wygląd końskiej głowy z chwytnym "ogonem" i za jego pomocą zwisa z gałęzi drzewa. Gdy w jego okolicy przechodzi człowiek sagari spada na ziemię i zaczyna wydawać z siebie potworny krzyk, podobno ci, którzy go usłyszeli dostawali straszliwej gorączki. Duch spotykany był w zachodniej Japonii i na wyspie Kyushu.

    pokaż spoiler Sagari podobno znaczy "wiszący, wisieć" ale ręki sobie za to uciąć nie dam


    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Nuppeppō ( brak kanji, nazwa pochodzi od słowa "nupperi", które jest slangowym określeniem kobiety przesadzającej z makijażem) Nieszkodliwa istota o sflaczałym wyglądzie, na środku ciała posiada "twarz" ukształtowaną ze zwisających wałów tłuszczu. Nuppeppō prawdopodobnie zbudowany jest z gnijącego mięsa, nie atakuje ludzi, ale spotkanie z nim nie należy do przyjemnych. Istota ta niemiłosiernie śmierdzi padliną. Znaleźć go można zwykle na cmentarzach, lub w opuszczonych świątyniach po północy. Krążą plotki, że ten który odważy się zjeść fragment ciała stwora zyska wieczną młodość ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

  •  

    Rokurokubi (轆轤首 w wolnym tłumaczeniu "Rozciągająca się szyja") to kobiety, które posiadają zdolność do wydłużania swojej szyi na niesamowitą odległość. Ich dziwne zdolności aktywują się nocą, najczęściej podczas snu. Robią to w różnym celu, czasem atakują małe zwierzęta, czasem spijają olej z lamp, w niektórych podaniach czynią to, aby podglądać mężów których podejrzewają o zdradę. Rokurokubi są rodzajem yōkai, które zostały przemienione w nadprzyrodzone istoty, w przeciwieństwie do takich, które od początku swojej egzystencji były demonami. Istnieją różne powody przemiany kobiety w rokurokubi. Mogły obrazić jakieś bóstwo, rzucono na nie klątwę, lub brak zaufania do ukochanego zmienił je w te dziwne stworzenia. Według niektórych opowieści mogło się to stać nawet nie z winy samej kobieta, a grzechów popełnionych przez innych członków rodziny. Nazwa tego yōkai wzięła się prawdopodobnie od krążka liniowego w japońskiej studni. Mężczyznom którzy mieli niedługo brać ślub radzono sprawdzić szyję wybranki, ponieważ wierzono, że rokurokubi posiadają na karkach charakterystyczne znamię, lub rozstępy od ciągłego rozciągania.
    Istniała też podobna istota o nazwie nukekubi (抜け首 "urywana głowa") Różnica polegała na tym, że nukekubi potrafiła całkowicie oderwać swoją głowę, która mogła swobodnie latać po świecie. Podobno ten yōkai jest groźniejszy od rokurokubi ponieważ żywi się ludzką krwią.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

    +: PiccoloColo, S........t +263 innych
  •  

    Yuki onna (雪女 "Śnieżna kobieta") Jeden z moich ulubionych yōkai, jednocześnie bardzo trudny do opisania. Istnieje mnóstwo wersji opowieści o tym duchu, praktycznie w każdym regionie różni się nieco zachowaniem, niektóre podania wręcz przeczą sobie na wzajem. Yuki onna zwykle przedstawiana jest jako niezwykle piękna kobieta o śnieżnobiałej, niemal przeźroczystej skórze, posiada hipnotyzujące spojrzenie i kontrastujące z cerą czerwone usta. W pierwszych podaniach jej włosy były białe, lecz w późniejszych opowieściach przybrały kruczoczarny kolor. Ubrana jest w białe kimono, lecz często ukazuje się zupełnie nago. Spotkać ją można w ośnieżonych górach lub lasach, które przemierza unosząc się nad ziemią.

    Większość spotkań z yuki onna nie kończy się dobrze. Jeśli zagubiony podróżnik natknął się na nią w mroźny wieczór mógł zostać zamrożony przez jej zimny pocałunek. Yuki onna stosowała też sztuczkę popularną wśród innych yōkai, polegającą na przybraniu postaci kobiety z dzieckiem. Nieszczęśnik, który usłyszał jej wołanie o pomoc i zgodził się potrzymać dziecko zapadał się pod jego rosnącym ciężarem w głęboki śnieg. Nie raz zdarza się jej mącić drogę wędrowcom, tak by błądzili wśród pustkowi do utraty sił. W Aomori i Iwate wierzono, że 15 stycznia w czasie Koshogatsu ("Mały Nowy Rok") śnieżna pani schodzi z gór do wiosek, aby porywać bawiące się na dworze dzieci. W prefekturze Ehime demon pojawiać się miał wyłącznie w śnieżne noce podczas pełni księżyca. W takie dni matki szczególnie pilnowały, aby ich dzieci
    nie wychodziły na zewnątrz. W innych lokalnych wierzeniach prosiła ludzi o wodę, jeśli dostała zimną - jej rozmiar rósł. Gdy podano ciepłą - topniała niczym lód.

    Bywa tak, że yuki onna zakochuje się w śmiertelniku, może nawet urodzić mu dzieci. Para żyje wtedy szczęśliwie przez wiele lat do czasu, aż mężczyzna nie zacznie się starzeć i zauważy, że jego wybranka wciąż jest tak samo młoda i piękna, jak w dniu w którym pierwszy raz się spotkali. Kobieta w takim wypadku odchodzi, lub zabija ukochanego.

    Najbardziej znana historia o tym yōkai pochodzi z książki "Kwaidan: Opowieści Niesamowite" autorstwa Lafcadio Hearn'a.

    Dwóch drwali - ojciec i syn - podczas pracy w lesie trafiło na zamieć. Znaleźli schronienie w opuszczonej chatce, gdzie zamierzali spędzić noc. Około północy, syn zbudził się i zobaczył jak drzwi zostają wyważone, a z zamieci wyłania się przepiękna kobieta. Kobieta pochyliła się nad śpiącym ojcem młodzieńca i wyssała jego życiową esencję, pozostawiając tylko zimne ciało. Zjawa odwróciła się, aby zrobić to samo z synem, lecz oczarowana jego wyglądem powiedziała, że oszczędzi chłopaka, pod warunkiem że nie powie nikomu co zaszło tej nocy.

    Niedługo później, młody mężczyzna ujrzał przed swoim domem piękną dziewczynę idącą przez śnieżne zaspy. Zaoferował jej schronienie przed wichurą. Szybko zakochali się w sobie, kobieta została z drwalem i wzięli ślub. Z czasem urodziło im się kilkoro dzieci.

    Pewnej nocy mężczyzna spojrzał na swoją żonę i pogrążył się w zadumie. Gdy kobieta zapytała się o co chodzi, ten opowiedział jej historię o duchu, który nawiedził go w leśnej chacie wiele lat temu. Uśmiech zaczął powoli znikać z twarzy jego ukochanej, a po chwili przyjęła formę śnieżnej zjawy - tej samej którą spotkał pamiętnej nocy. Rozgniewana yuki onna wypomniała mężowi, że obiecał nikomu nie mówić tamtych wydarzeń, po czym dodała że nie zabije go tylko ze względu na dzieci. Po chwili kobieta znikła, zostawiając zasmuconego mężczyznę.

    Czarnolisto ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Bonus na dzisiaj. Kappa był pierwszym yōkai jakiego opisałem, ale nie istniał wtedy jeszcze tag #yokainadzis Jako, że uzbierało się ponad pół tysiąca obserwujących, myślę że warto go podpiąć tutaj, bo może nie każdy widział.

    Kappa (河童 "Rzeczne dziecko") to istoty rozmiaru dziecka, przypominają humanoidalne żółwie. Występują w rzekach i strumieniach całej Japonii, uwielbiają ludzkie wnętrzności i ogórki (istnieje sushi zwane kappa-maki). Kappa był yōkai o dwóch twarzach, z jednej strony był posądzany o pożeranie i topienie ludzi, porywanie i gwałcenie kobiet czy nieznośne psocenie. Jednak przebłagany ogórkami pomagał w nawadnianiu pól, leczeniu chorych, a nawet mógł być towarzyszem gry w shōgi (japońskie szachy) Człowiek zaatakowany przez tego demona w rzece nie miał żadnych szans na przeżycie, jednak na lądzie można było wykorzystać ich słabość. Kappa posiadał na głowie wgłębienie z wodą, która dawała mu siłę do życia, był przy tym bardzo uprzejmym stworem, jeśli sprytna osoba ukłoniła się Kappie, ten zawsze odwzajemniał ukłon, przez co wylewał swą życiodajną wodę i umierał.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

  •  

    Ittan momen (一反木綿 "Jeden tan( około 28.8 cm x 10 m) bawełny") Jest to fragment materiału używanego zwykle do produkcji kimono, który stał się tsukumogami - ożywionym przedmiotem. Występują tylko w prefekturze Kagoshima (południowa Japonia, wyspa Kyushu) gdzie nocą można zobaczyć jak latają po niebie. W porównaniu do większości tsukumogami stworzenia te są bardzo niebezpieczne, zdarza im się atakować ludzi. Yōkai owija się wokół twarzy i szyi ofiary, dusząc ją na śmierć, więc jeśli planujecie kiedyś zwiedzić Kagoshimę lepiej weźcie ze sobą porządne nożyce ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Yūrei (幽霊 "Ulotne duchy") to klasyczne japońskie duchy, podobne nieco w zachowaniu do tych zachodnich. Yūrei nawiedzają miejsca swojej śmierci. Często też przywiązują się do ludzi którzy skrzywdzili je za życie, lub z którymi łączyła je silna więź (np. kochankowie, członkowie rodziny) Najczęściej pojawiają się między 2 a 3 w nocy, wierzono że wtedy bariera między światem żywych i umarłych jest najsłabsza. Wygląd duchów różnił się w zależności od religii. W tradycyjnej japońskiej religii shintō zjawy zawsze przyjmowały odrażającą postać, ponieważ uważano że śmierć sama w sobie jest nieczysta, toteż każdy zmarły był skalany nieczystością. W buddyzmie natomiast yūrei ukazywały się szkaradne swym oprawcom, bliscy zaś widzieli je takimi, jakimi byli za życia. Wraz z popularyzacją kaidan (nadprzyrodzonych opowieści) zjawy zaczęły przyjmować znane dzisiaj cechy, które do teraz popularne są w filmach, grach, mangach czy innych formach sztuki. Yūrei najczęściej wyglądają tak jak zostały pochowane: w białym pogrzebowym kimonie i hitaikakushi - trójkątnym kawałku papieru wiązanym wokół głowy. Kobietom w dodatku rozpuszczano włosy.

    Jeśli człowiek za życia doznał straszliwych krzywd, dotknęła go niesprawiedliwość lub nie został należycie pochowany mógł powrócić jako onryō - najniebezpieczniejsza odmiana yūrei, były to mściwe duchy nienawidzące żywych. Onryō często przyjmowały przerażającą postać, w zależności od tego jak zginęły mogły mieć odcięte kończyny, oszpeconą twarz, czy siną skórę topielca. Dusze te prześladowały swoich byłych oprawców, sprowadzając nieszczęścia, śmierć lub nawet katastrofy naturalne, często też zaślepione zemstą mogły atakować przypadkowych ludzi. Onryō nie odpuszczał aż nie spowodował tyle zła ile sam doświadczył przed śmiercią, lub dopóki nie stracił powodu do nawiedzania tego świata.

    Zdecydowana większość yūrei i onryō to kobiety, w azjatyckim kinie grozy również dominują kobiece zjawy, skąd to się wzięło? Otóż według shintō kobiety mają większą szansę nawiedzać ten świat zza grobu, ponieważ rodziły i miały menstruację co było uważane za nieczyste, a jeśli ktoś był duchowo nieczysty, stawał się yūrei. Swoje dołożył też buddyzm, który twierdził że kobiety przez swoją seksualność mają silniejsze więzi z światem żywych, w efekcie łatwiej im powracać jako zjawy.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Dzisiejszy wpis będzie trochę inny, nie skupię się na kolejnej dziwnej istocie z japońskiego folkloru, a na legendzie o młodej kobiecie zwanej Okiku i samuraju Aoyamie. Legenda zwie się Banchō Sarayashiki, zdecydowałem się przedstawić wersję ludową tej opowieści.

    Dawno temu w zamku Himeji, żyła służąca o imieniu Okiku, jej zadaniem było zmywanie cennych, dworskich naczyń. Okiku była bardzo piękna, toteż szybko wpadła w oko żyjącemu na zamku samurajowi Aoyamie. Aoyama wiele razy próbował zalecać się do służącej, lecz ta zawsze była niepodatna na jego zaloty. Pewnego dnia sfrustrowany samuraj wpadł na pomysł jak zmusić Okiku do zostania jego nałożnicą. Pan zamku posiadał zestaw niezwykle cennych naczyń, Aoyama ukrył jedno z nich po czym wezwał Okiku. Dziewczyna przeraziła się, wiedziała że jeśli naczynie się nie znajdzie, zostanie skazana na śmieć. Zaczęła rozpaczliwie liczyć naczynia "Jeden... Dwa... Trzy... Cztery... Pięć... Sześć... Siedem... Osiem... Dziewięć..." Liczyła je wciąż od nowa, nie mogąc doliczyć się dziesiątego. Przebiegły samuraj wyszedł z propozycją, że wybaczy jej błąd i powie władcy zamku, że to nie wina Okiku - jeśli ta zgodzi się zostać jego kochanką. Okiku mimo, iż pragnęła żyć, kolejny raz odmówiła Aoyamie. Mężczyzna wpadł w szał i kazał swym sługom pojmać Okiku. Następnie torturował ją długo, na przemian bijąc i podtapiając w studni. W końcu dał jej ostatnią szansę, aby mu się oddała. Dziewczyna odmówiła. Zdenerwowany samuraj utopił ją w studni.

    Niedługo po tym wydarzeniu duch służącej zaczął pojawiać się na zamku. Każdej nocy wychodził ze studni i kierował się do pokoju z naczyniami, aby szukać tego zaginionego. Za każdym razem gdy duch zbliżał się do cennego zestawu zaczynał liczyć "Jeden... Dwa... Trzy... Cztery... Pięć... Sześć... Siedem... Osiem... Dziewięć..." Po zliczeniu dziewiątego talerza, po zamku rozchodził się przerażający krzyk zjawy. Okiku dręczyła w ten sposób Aoyame, nie pozwalając mu wypocząć. Ci którzy słyszeli liczenie Okiku zapadali na straszne choroby, a ci którzy usłyszeli je od początku do końca - umierali niedługo później.

    W końcu pan zamku, zdecydował się wezwać kapłana, aby ten wypędził złośliwego yokai. Kapłan czekał całą noc w ogrodzie, aż duch służącej wyłonił się ze studni. Kolejny raz rozpoczęło się odliczanie "Jeden... Dwa... Trzy... Cztery... Pięć... Sześć... Siedem... Osiem... Dziewięć..." Krótko po tym jak Okiku policzyła dziewiąte naczynie, lecz jeszcze przed upiornym krzykiem - kapłan wykrzyknął "Dziesięć!". Duch Okiku poczuł ulgę, że ktoś w końcu znalazł zagubiony talerz, od tego czasu już nigdy nie pojawiła się w zamku.

    pokaż spoiler Tym egzorcystą był młody Albert Einstein


    Czarnoliso( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

    +: S..............a, Retoryk +299 innych
  •  

    Akaname (垢嘗 "Wylizujący brud") to małe yokai występujące tylko w brudnych toaletach. Są rozmiaru dziecka, na głowie posiadają czuprynę z mocno przetłuszczonych włosów, ich skóra jest śluzowata, w zależności od odmiany mogą mieć jedno, lub dwoje oczu, każdy akaname posiada długi, lepki język. Co może robić taka paskudna, łazienkowa istota? Atakuje korzystających z toalety ludzi? Czerpie radość z ich straszenia? Otóż nic bardziej mylnego ( ͡° ͜ʖ ͡°) Akaname to płochliwe stworki, unikające ludzi, dzień spędzają na wylizywaniu pysznych nieczystości prosto z kibelka. Same w sobie nie są groźne, lecz mogą przenosić choroby zakaźne, więc jeśli nie chcecie być nawiedzeni przez tego yokai lepiej utrzymujcie swoje łazienki w czystości ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

    +: WormRider, c........0 +417 innych
  •  

    Taka onna (高女 "Wysoka kobieta") To yokai, które za życia były zwykłymi kobietami, lecz zbyt nieatrakcyjnymi aby wziąć ślub, lub pracować w domach rozkoszy. Taka onna nawiedza dzielnice czerwonych latarnii, nie wyróżnia się niczym z wyglądu, lecz potrafi rozciągnąć swe ciało na długość kilku metrów, używa tej zdolności by zaglądać na pięterko i podglądać lub straszyć zabawiające się pary. Ich zachowanie umotywowane jest zazdrością o fizyczną przyjemność, której nie miały szansy zaznać za życia. Najwięcej doniesień o obserwacji tego ducha pochodzi z okresu Edo (1603-1868), w tamtym czasie domy publiczne mieściły się zwykle na pierwszym piętrze.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Niedawno pisałem o karakasa kozō - duchach wesołych parasolek, przy wpisie wspomniałem o demonicznych sandałach, myślę, że warto napisać o nich coś więcej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Bakezōri (化け草履 "Duch słomianych sandałów") zōri to tradycyjne japońskie obuwie, gdy zostaną porzucone przez swoich właścicieli mogą przemienić się w yokai, wyrastają im wtedy nogi, ręce i jedno duże oko po środku "ciała". Bakezōri należą do grupy ożywionych przedmiotów zwanej tsukumogami. Ich zachowanie polega głównie na hałasowaniu w domu w ciągu nocy, posiadają ulubioną piosenkę, którą śpiewają biegając na swoich małych nóżkach:

    Kararin! Kororin! Kankororin! Managu mittsu ni ha ninmai!
    Kararin! Kororin! Kankororin! Troje oczu i dwa zęby!

    Według japońskiej tradycji, każdy domowy przedmiot może posiąść własną świadomość i zaniedbany zmienić się w złośliwego yokai, takie istoty lubią łączyć się w grupy i razem buszować nocami po domostwie.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    +: M..........e, Rski +126 innych
  •  

    Kuchisake onna (口裂け女 "Kobieta o rozciętych ustach") Bardzo znany upiór z japońskiej miejskiej legendy, jednak pierwsze wzmianki o nim pochodzą z epoki Edo. Kuchisake onna zalicza się do onryō, rozgniewanych dusz (głównie kobiecych) powracających do świata żywych, aby mścić się za dawne krzywdy. Yokai ten przybierał postać kobiety zasłaniającej twarz, najczęściej rękawem kimona lub szalem. Demon zaczepiał ludzi nocą i pytał "Czy jestem piękna?". Jeśli przyszła ofiara odpowiedziała "Tak", kobieta odsłaniała usta ukazując szpetną ranę, wyciętą na kształt groteskowego uśmiechu. Wtedy zadawała drugie pytanie, jednak bardziej przerażającym, zniekształconym głosem "Czy nadal jestem piękna?". Jeśli ofiara odpowiedziała przecząco, lub wpadła w panikę, kuchisake onna wycinała jej uśmiech od ucha do ucha, tak by twarz nieszczęśnika przypominała jej własną. Jeśli jednak usłyszała, że nadal jest piękna, odchodziła, lecz tylko po ty by śledzić człowieka do jego domu i tam brutalnie go zamordować. Istoty te powstawały z dusz kobiet oszpeconych i zamordowanych przez zazdrosnych mężów. Współczesna legenda różni się nieco od podań sprzed kilkuset lat. Kobieta nosi maskę chirurgiczną i nożyce, często atakuje dzieci, pytania również nieco się różnią. W przypadku negatywnej odpowiedzi od razu zabija ofiarę, jeśli usłyszy dwa razy "tak" wytnie uśmiech podobny do jej własnego, a gdy po zdjęciu maski usłyszy, że nie jest piękna, przetnie człowieka na pół. Aby zmylić demona należy odpowiedzieć, że wygląda przeciętnie, kuchisake onna wpadnie w zadumę, a my możemy zacząć uciekać (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    źródło: imgix.ranker.com

  •  

    Nure-onna (濡女 "Mokra kobieta") Yokai o kształcie ogromnego węża z głową kobiety, mówi się że mogą osiągać nawet 300 metrów długości, w innej odmianie posiada też ludzkie ramiona. Nure-onna przebywa w wodzie blisko brzegu, aby zwabić swoje ofiary posługuje się magicznym podstępem, przybierając postać kobiety z dzieckiem wzywającej o pomoc. Gdy człowiek zbliży się do potwora, ten poprosi by potrzymać jego "dziecko", które natychmiast staje się coraz cięższe, w końcu przygniatając ofiarę do ziemi, wtedy demon pożywia się jej krwią, zlizując ją z ran swym wężowatym językiem.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis
    #japonia #ciekawostki #mitologia
    pokaż całość

    +: f.....d, M..........e +101 innych
  •  

    Karakasa kozō (唐傘小僧 "Papierowa parasolka młodego kapłana") Kolejna dziwna istota z japońskiego folkloru. Karakasa to ożywione parasolki, skaczą dookoła na jednej nodze, posiadają pojedyncze oko i długi jęzor. Nie są groźne dla ludzi, mogą co najwyżej przestraszyć. Ich ulubionym zajęciem jest wskakiwanie na plecy niespodziewającej się niczego osoby, a następnie porządne wylizanie jej swoim oleistym językiem ( ͡° ͜ʖ ͡°). Należy jednak zachować czujność, ponieważ istnieją również inne parasole, które mogą wyrządzić człowiekowi krzywdę, trzeba uważać by nie pomylić ich z tymi zabawnymi stworkami. Na załączonym obrazie widzicie karakasę razem z bakezōri, duchami opuszczonych sandałów, ale to inna historia...

    Wpis dedykuję prezydentowi Andrzejowi Dudzie.

    Czarnolisto ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #mitologia #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

    +: w.........r, BigAngryPenguin +201 innych
  •  

    Kejōrō (毛倡妓 "Owłosiona prostytutka") Yokai udający panią do towarzystwa z twarzą zasłoniętą przez gęste, czarne włosy. W niektórych opowieściach całe jej ciało pokryte jest grubymi włosami. Ofiary kejōrō to głównie młodzi sympatycy burdeli, dzielnic czerwonych latarni i chorób wenerycznych. Demon przechadza się ulicami czekając, aż zostanie zaczepiony od tyłu przez mężczyznę szukającego towarzystwa, gdy istota się odwraca, zaskoczony chłopak zamiast twarzy pięknej kurtyzany, widzi przed sobą owłosionego potwora. Kejōrō w tym czasie oplątuje go swymi włosami i używa ich by rozerwać nieszczęśnika. Co ciekawe kejōrō są bardzo popularne wśród męskich yokai, które często walczą o względy kobiety. Kejōrō potrafią odwzajemnić uczucie, wtedy ścinają swe włosy i oddają je kochankowi, może nim być zarówno człowiek jak i yokai. W niektórych wypadkach tatuują też imię wybranka na swojej skórze, aby udowodnić że ich uczucie jest wieczne.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #mitologia #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

    +: DreyfuS, M..............................o +87 innych
  •  

    Shirime (尻目 "Oko odbytu") Bardzo... specyficzny yokai. Przedstawiany zazwyczaj jako mężczyzna bez twarzy odziany w kimono. Nocami zaczepiał podróżnych, pytając czy mają chwilę wolnego czasu, nie czekając na odpowiedź, zrzucał odzienie i wypinał zad w stronę zaskoczonych ludzi. Niby normalne zachowanie, lecz istota w miejscu odbytu posiadała jasno świecące oko. Shirime nie był groźny, jedyne co robił to świecenie tyłkiem przed przypadkowymi przechodniami. W folklorze Japonii istniały również podobne demony bez twarzy zwane noppera-bō, były jednak znacznie groźniejsze dla ludzi.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #mitologia #ciekawostki #nsfw
    pokaż całość

    źródło: yokai.com 18+

    +: Vunshi, M..............................o +495 innych
  •  

    Kitsune (狐) Japońskie lisy, istoty te wiąże się z bogiem ryżu Inari, jedne z najbardziej znanych w kulturze zachodu yokai. Kitsune to istoty niezwykle inteligentne, władające magią i potrafiące przybierać ludzką postać. Mogły zarówno być duchami złośliwymi jak i opiekuńczymi. Wraz z wiekiem i zdobywaną wiedzą zwiększała się liczba lisich ogonów, najstarsze i najpotężniejsze z kitsune posiadały ich dziewięć. Lisy dzieliły się na Yako (złe) i Zenko (dobre). Yako były złośliwymi demonami, które sprowadzały na ludzi choroby i szaleństwo, często przybierały formę pięknych kobiet po czym nakłaniały mężczyzn do seksu by wykraść ich energię życiową. Lisy Zenko były zaś uważane za wysłanników bogów, lub za pomniejsze bóstwa, pomagały ludziom, przynosiły im szczęście i leczyły z chorób. Japońskie lisie demony są wciąż żywe w kulturze popularnej, są częstym motywem w literaturze i malarstwie, do najbardziej znanych lisów z pewnością należą Kurama z mangi i anime Naruto oraz Ahri z League of Legends (choć ta jest raczej wzorowana na kumiho - niemal identycznych istotach z mitologii koreańskiej)

    pokaż spoiler o kitsune można napisać jeszcze baaardzo dużo, ale wpis byłby wtedy naprawdę długi.


    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis
    #japonia #mitologia #ciekawostki i trochę #lisek
    pokaż całość

    +: M..............................o, A...m +69 innych
  •  

    Futakuchi-onna (二口女 "Kobieta o dwóch ustach" ) kobiecy yokai, z pozoru normalna osoba, różniąca się od przeciętnej dziewczyny dodatkową jamą ustną z tyłu głowy. Istnieje kilka wersji tego jak powstają te demony. Często podaje się, że futakuchi-onna była żoną skąpca, a nieustępujący głód spowodował powstanie drugich ust, które nieustannie domagają się jedzenia. Jeśli nie będą karmione zaczną wydawać denerwujące wrzaski powodując ogromny ból, a włosy kobiety staną się chwytne i zaczną karmić usta okolicznym pożywieniem. W innej opowieści yokai powstaje gdy kobieta zostanie trafiona siekierą męża, gdy ten rąbie drewno, a rana z tyłu głowy nigdy się nie goi. Popularne jest też podanie o macosze, która dobrze karmiła swoje biologiczne dziecko, lecz głodziła te przyrodnie, aż w końcu zmarło, w tej wersji usta powstają z powodu opętania przez dusze zagłodzonego pasierba.
    #japonia #ciekawostki #mitologia #yokainadzis
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

  •  

    Mirki, mam pytanie. Mam 14 letnią siostrę i uwzięły się na nią 3 patuski, wiek podobny. Poszło o to, że nie chciała się więcej z nimi zadawać, a te zaczęły wypisywać na murach w mieście obraźliwe napisy związane z moją siostrą, mam zdjęcia i nawet świadków. Co z tym można zrobić? Raczej słabo widzę odwiedzić te dziewczyny z moimi kumplami, bicie 14 latek to nie jest moje hobby, zgłosić to ich rodzicom? Iść na policje? Nastraszyć? Jedna z nich jest z rodziny zastępczej i ma już jakieś problemy z prawem, grozi jej powrót do domu dziecka.
    #prawo #pytanie
    pokaż całość

  •  

    Od dzisiaj zero nienawiści na wykopie, jeśli będę coś komentował to tylko pozytywnie lub neutralnie.
    #oswiadczeniezdupy

    źródło: wykop.pl

  •  

    Kappa, zwane też kawatarō lub Pojebane Słówko Używane Przez Gimbazę Oglądającą Patole Z Youtube.
    Złośliwy yokai (demon) z mitologii japońskiej. W zachowaniu nieco podobny do słowiańskiego utopca. Przebywają w okolicach zbiorników wodnych, posądzane są o atakowanie podróżnych, porywanie dzieci, czy gwałcenie kobiet. Kappy posiadają nadludzką siłę, jednak przy tym są nieludzko głupie, aby pokonać kappę należy się ukłonić mu na powitanie, demon z powodu swej wrodzonej uprzejmości odwzajemni ukłon. Jednak wtedy, z charakterystycznej "miski" na jego głowie wyleje się woda, która to daje stworzeniu siłę do życia.
    #ciekawostki #japonia #mitologia
    pokaż całość

    źródło: yokai.com

    +: M..........e, 2ndLaw +24 innych
  •  

    Ma ktoś pastę o piwniczaku, który naczytał się past, w których inne anony wychodząc z piwnicy spotykały znane osoby i też postanowił wyjść. Później spotkał chyba jakiegoś świętego, który go opieprzył, zna ktoś?
    #pasta #kiciochpyta

  •  

    Otworzyłem szampana, a na korku jest taka czarno-brązowa maź, to normalne? xd
    #pytanie #szampan #nieznamsie

    +: Cronox
  •  

    ak ogólnie to skończyłeś już szkołę
    masz bardzo ambitne plany co do swojej przyszłości więc wyjeżdżasz do USA studiować
    w portfelu tylko 400$
    pierwsze co robisz to idziesz na uczelnie zapytać się o jakiś pokój dla studentów czy coś
    wchodzisz do uniwerka i kierujesz się w stronę dyrekcji
    dyrektor mówi, że nie może ci dać pokoju, bo nie masz amerykańskiego obywatelstwa
    jaaa pieeerdooleee
    jesteś załamany, na stronie uczelni przecież było napisane że będą jakieś pokoje
    idziesz się gdzieś przejść by pozbierać myśli
    idąc tak natrafiasz na ogłoszenie przyklejone na drzwiach jakiegoś mieszkania
    "szukam współlokatora (najlepiej faceta)! Czynsz miesięczny to tylko 170$"
    czujesz się jakbyś wygrał na loterii
    nie dość, że czynsz niski, to jeszcze pewnie będziesz mieszkać z loszką
    może nawet jakaś fajna będzie...
    niewiele myśląc zrywasz ogłoszenie i pukasz do drzwi
    otwiera ci je jakiś chłoptaś, na oko też student
    "eee, ja w sprawie tego ogłoszenia..."
    "Yoo stary, ta to ja pisałem"
    patrzysz jeszcze raz na treść ogłoszenia
    "szukam współlokatora (NAJLEPIEJ FACETA)..."
    coś ci tu nie gra
    "eee... ktoś eee... jeszcze z tobą mieszka?"
    "Yoo stary, czasami mój tata wpada w weekendy yoo, tak w ogóle to mam na imię John"
    spodziewałeś się jakieś loszki, ale czynsz to tylko 170$, grzechem byłoby nie skorzystać
    a więc mieszkasz już tak z Johnem dobre kilka miesięcy
    ogólnie to jest lepiej niż się spodziewałeś
    twój współlokator jest spoko, na dodatek to twój najlepszy kumpel
    tylko ma jakieś bardzo dziwne zwyczaje
    często ciebie dotyka (za często), czasami ciebie przytula ale zawsze mówiąc przy tym "yoo stary no homo"
    wchodzi bez pukania do łazienki (zwykle jak bierzesz prysznic) jakoś komplementuje twoje przyrodzenie i jakby nigdy nic sobie wychodzi
    kilka razy miałeś takie sytuacje, że zasypiałeś sam, a budziłeś się w swoim łóżku, a obok ciebie spał sobie John
    on ci tłumaczył, że to przez to, że lunatykuje
    John też stwierdził, że masz hemoroidy i musisz brać przynajmniej raz w miesiącu tabletkę, po której momentalnie zasypiasz, a nazajutrz masz potworny ból dupy
    ale prócz tych dziwactw, to John jest zajebistą mordeczką
    skończyłeś już 1 rok studiów
    trzeba to jakoś opić
    bierzesz ze sobą Johna i idziesz do klubu
    widzisz tam lochę 8/10, podchodzisz do niej i ją zagadujesz
    dobrze wam się rozmawia, trochę śmieszkujecie
    nagle do was podchodzi John i drze ryj do lochy
    "YOO WYPIERDALAJ OD ANONA KURWO"
    loszka patrzy na ciebie i twoją mordeczkę jak na zjebów i odchodzi
    "kurwa John, coś ty właśnie odpierdolił?!"
    "yoo stary idziemy do domu yoo"
    w domu John tłumaczy, że alkohol na niego źle działa i to się nie powtórzy
    chociaż dałbyś słowo, że John był wtedy trzeźwy
    żyjesz tak dalej z Johnem już razem 2 lata
    nastały czasy kryzysu
    Johna wyjebali z roboty, a ty musiałeś sporo płacić za studia
    wasze ostatnie pieniądze poszły na czteropak piwa
    siedzicie tak przy piwku i próbujecie wymyślić sposób by nie zbankrutować
    nagle John się odzywa
    "yoo stary, mam pomysł yoo"
    "no mów jaki, mi nic do łba nie przychodzi..."
    tutaj John kładzie ci rękę na udzie
    "yoo anon związki partnerskie"
    co on właśnie kurwa powiedział
    John ci tłumaczy podstępny plan, żeby podać się za parę homoseksualistów i dostać hajs od rządu
    problem w tym, że musicie wziąć ślub
    "yoo stary easy money"
    to jedyne co wam przyszło do głowy
    więc postanowione, składacie jakieś tam papiery i się pobieracie
    USA daje jakieś niezłe hajsiwo pedałom
    i tak żyjesz kolejny rok ze swoim małżonkiem Johnem (ofc jesteś hetero)
    dobrze wam się żyje z hajsu od rządu
    do czasu
    za miesiąc kończysz studia i już szukasz pracy
    ale Johna znowu wyjebali z roboty i znowu jest finansowy kryzys
    na dodatek jesteście w papierach zapisani jako małżeństwo pedałów i nikt was nie chce wziąć do pracy
    nagle znowu John wpada na pomysł
    "yoo stary, słyszałeś o projekcie rządu "rodzina na swoim"?
    "kurwa John, co ty pierdolisz"
    John próbuje ciebie namówić na adopcję jakiegoś dzieciaka
    "yoo, rząd nieźle hajsem sypnie"
    truje ci dupę tym pomysłem jakiś miesiąc
    w końcu jednak się zgadasz z Johnem
    znowu składacie jakieś papiery i adpotujecie 5-letniego chłopca
    nareszcie nadszedł dla was dobry okres czasu
    skończyłeś studia, masz dobrą pracę
    John się zajął wychowaniem gówniaka
    a rząd wam opłaca rachunki xD
    pewnego dnia siedzisz sam na ogródku pijąc browarka i myślisz o swoim życiu
    jakie to życie dziwne pisze scenariusze
    wspominasz sobie ten moment jak pierwszy raz tutaj przyjechałeś i poznałeś Johna
    czekaj chwilę
    analizujesz wszystkie dziwne zachowania John'a
    to, że ciebie namówił na udawane małżeństwo
    a potem truł ci dupę by adoptować gówniaka
    kurwa no nieee
    musisz mieć pewność
    rankiem idziesz do knajpki, w której kiedyś pracował John
    pytasz się kierownika za co go zwolnili
    on ci odpowiada, że John sam odszedł
    kurwa
    potem idziesz do pierwszej roboty, jaką miał John
    kiedy ją stracił namówił ciebie na ten cały pomysł z tym pojebanym małżeństwem
    tam też też kierownik mówi, że John sam z niej zrezygnował
    dociera do ciebie, że John jest pedałem
    nie wiesz jak to powiesz waszemu synkowi
    co gorsza wczoraj zrobiłeś badania i okazało się, że nigdy nie miałeś hemoroidów
    John... ty podstępny skurwysynu...
    #pasta
    pokaż całość

    +: DannyMurillo, c......o +9 innych
  •  

    Anonki, chciałbym Wam opisać mój największy przegryw w życiu.
    Był wrzesień, moment w którym osiągnąłem apogeum piwniczenia. Wieczorem,
    około godziny 19 zadzwonił do mnie kumpel z gimbazy, że organizuje spotkanie
    naszej starej paczki dzisiaj o 21 i żebym wpadł. Nie widziałem tych ludzi od 4 lat,
    więc zgodziłem się. Miały być jeszcze jakieś dupeczki, ale ich akurat nie znałem.
    Poszedłem więc do łazienki, ogoliłem się, wziąłem prysznic. Nie miałem żadnych
    perfum, a mężczyzna powinien ładnie pachnieć. Moją uwagę przykuł
    odświeżacz do powietrza o zapachu sosny stojący przy kiblu. Wziąłem go i
    spryskałem się nim. Wygrzebałem jakąś koszulę, uprasowałem wszystko i byłem
    gotowy do wyjścia. Zahaczyłem o sklep monopolowy, gdzie kupiłem wódkę.
    Gdy dotarłem na miejsce, przywitała mnie grupka około 10 osób. Ucieszyłem się
    na widok znajomych pysków. Jednak moją uwagę przykuła jedna dziewczyna.
    Była niebotycznie piękna, miała długie blond włosy, niebieskie oczy, ładnie
    podkreślone piersi, wzrost około 175 cm. Widziałem, że się na mnie patrzy, więc
    spanikowałem i zacząłem się witać ze wszystkimi w bardzo nerwowy sposób.
    Przy nowo poznanych dziewczynach nie wiedziałem jak się zachować, więc
    podawałem im ręce i całowałem w policzek.
    Gdy doszedłem do niej, uścisnęliśmy sobie dłonie, ja się przybliżyłem by ją
    cmoknąć. Słyszę, jak nabiera powietrza i nagle zaczyna się krztusić. Nie
    wiedizałem o co chodzi, więc się jej pytam "Hehe, w porządku wszystko?", ona
    powiedziała że tak, po prostu coś ją nagle zabolało przy oddechu (tak sobie
    myślę, że to mógł być mój zapach sosny, który jest bardzo duszący).
    Rozeszliśmy się do pokoju, wystawiliśmy wódkę na stół i piliśmy. Na początku
    było trochę drętwo, ale z biegiem czasu (a raczej wypitego alkoholu) atmosfera
    się rozluźniła.
    Postanowiłem spróbować szczęścia i podszedłem do niej, akurat siedziała sama.
    Usiadłem bardzo blisko niej, prawie się dotykaliśmy ciałami, siedziałem i się na
    nią patrzyłem z głupim uśmiechem. Nie wiem ile to trwało, ale myślę że z pół
    minuty. Ona się pyta "czy wszystko ok?", a ja "Tak, hehe, spoko. Co tam?". Okazało
    się, że dwa tygodnie temu zerwała z chłopakiem i jest jej źle. Trochę
    pogadaliśmy, poprosiła bym ją przytulił. Tak też zrobiłem. Siedzieliśmy tak przez
    jakiś czas, po czym ona powiedziała "Wiesz, lubię cię, jesteś bardzo tajemniczy,
    ale to mi się podoba". Mi pała stała już w najlepsze, bardzo możliwe że to
    poczuła, bo kutacz oporowo przebijał się na zewnątrz. W końcu wstałem,
    poszedłem pogadać z kumplami. Minęło około 2h, byłem już konkretnie
    napierdolony, w pewnym momencie kumpel poprosił mnie, bym z nim poszedł
    do pokoju, by chwilę szczerze pogadać.
    Siedzimy w tym pokoju, coś gadamy, on zarzucił, że widział mnie przytulającego
    się laską i pyta się, czy chcę ją zdobyć. Odpowiedziałem, że tak, ale również
    opisałem moją sytuację, czyli że nigdy nie trzymałem dziewczyny za rękę,
    przegrywam hardo i piwnica 24/7. Wydawał się być trochę zazenowany. Jednak
    po chwili spytał się mnie, czy wiem jak się całuje. Powiedziałem szczerze, że nie
    mam bladego pojęcia. Powiedział, że mi pokaże, to nie jest trudne, a ona może
    się zrazić, jak będę robił to chujowo. Jako że alkohol działał na dobre, zacząłem
    się z nim lizać. Nie wiem dlaczego, ale pała mi stanęła. Nie wiem ile czasu to
    robiliśmy, ale co jakiś cza przerywał i mówił "Powtarzaj za mną". W końcu gdy
    skończyliśmy się lizać, zaproponował, że nauczy mnie jak zakładać
    prezerwatywę. Wyjął swojego kutasa (jemu też stał) i zademonstrował mi. Potem
    była moja kolej, tak też zrobiłem. Powiedział wtedy, że skoro już mamy gumy na
    sobie, to musimy to wykorzystać. Powiedział żebym mu wsadził w dupę, bo to
    prawie jak cipa dziewczyny tylko bardziej ciasna. Pomyślałem, że w sumie ok,
    przynajmniej będę wiedział mniej więcej jak to wygląda i nie będzie zaskoczenia.
    Zacząłem go jebać w ten odbyt. Jebię go tak z 10 minut i w tym momencie stała
    się rzecz straszna. Otwierają się drzwi, zapala się światło i widzę jak w drzwiach
    stoją trzy osoby: kumpel, koleżanka i właśnie ona. Ja tkwię z kutasem w jego
    dupie, spanikowałem i krzyczę do niej "To nie tak jak myslisz, my tylko
    ćwiczyliśmy żebym nie odjebał kaszany jak się będę z tobą lizał i ruchał".
    Popłakała się. Kumpel, który wszedł (organizator imprezy), podszedł do mnie,
    zajebał mi sztukę w mordę, a potem temu którego grzmociłem w odbyt. Kazał
    nam wypierdalać. Kumpel zabrał nam ubrania i wyrzucił przez drzwi na klatkę.
    My szliśmy całkiem nago przez całe mieszkanie, wszyscy się na nas patrzyli.
    Byłem załamany, płakałem, że dałem się w to wciągnąć. Krzyczeli przy tym "Umyj
    kurwa dupę", myślałem że to była aluzja do seksu analnego, jednak okazało się,
    że podczas mojego jebania puściły mi zwieracze i zesrałem się na łóżko, po czym
    w to usiadłem i rozsmarowałem sobie na półdupkach. Gdy ubraliśmy się na
    klatce i wyszliśmy z niej zacząłem przeklinać i wyzywać tego pedała, on mi
    zarzucał że to ja chciałem i go zmusilem. Nie wytrzymałem i jebnąłem mu w
    mordę, po czym jeszcze przekopałem pedryla. Naplułem na niego i poszedłem
    do domu.
    Od tamtej pory, gdy idę ulicami mojego miasta (robię to bardzo rzadko z racji na
    ta sytuację), moi rówieśnicy patrzą się i śmieją się ze mnie, wyzywając od
    pedałów. Nawet historia ta doszła do moich rodziców, myślałem że mnie
    wydziedziczą, ale zaklinalem się, że nie jestem pedałem i to nie tak jak myślą.
    Jestem spalony, anonki. Nie dostałem się na żadną uczelnię, a to była moja
    szansa na wyrwanie się z tego miasta i zaczęcia żyć na nowo.
    Cóż, może za rok...
    #pasta
    pokaż całość

  •  

    Naprzeciwko mnie mieszka upośledzony ojciec, z synem Szymonem, tez upośledzony. Ich matka przestała jeździć na rowerze na stwardnienie rozsiane. Na pozór są grzeczni, ale czasami jak stary popije robio we dwóch inbe w domu. Ojciec sie drze 'Żymooon dawaj lokomołszyn' i puszczają loco-motion kylie minogue, odpierdalając jakieś dzikie tańce przy tym w pokoju. Zawsze mam beke bo wszystko widac przez ich okno, a drą się przy tym jak pokurwieni. Kiedyś nawet dresy z ławki wyłączyli prąd w całym pionie bo nie mogli ich już słuchać.

    #pasta
    pokaż całość

    +: DannyMurillo, M...............l +6 innych
  •  

    Jestem prawie pewien, że sąsiadka właśnie wezwała na mnie bagiety.

    Mieszkam sam w zabitej dechami dziurze niedaleko granicy Podlaskiego i Warmińsko-Mazurskiego. Mam jedną sąsiadkę. JEDNĄ. I tak się składa, że jest absolutnie pierdolnięta. Powiedziałbym, że żyje sama, ale tak nie jest. Ma dosłownie hordę 20-30 dzikich kotów, które rezydują sobie na naszych posesjach.

    Tak właściwie to nie przeszkadza mi to aż tak bardzo. Daję sobie radę z tymi obrzydliwymi kotami. Jedynym moim zarzutem jest to, że śpią i szczają po moim samochodzie bo nie mam garażu, ale że mieszkamy na dość wiejskim terenie to mam to gdzieś(choć muszę powiedzieć, że uwielbiam patrzeć jak bielik zabija i zjada jej koty).

    Problem w tym, że ta suka upiera się przy dokarmianiu gęsi. I to nie są 2-3 gęsi. To całe pierdolone stado. Karmi je tak, że całkowicie dały sobie spokój z migracją. Po prostu żyją sobie na NASZYCH posesjach. Gęsi to ohydne zwierzęta. Srają dosłownie wszędzie. Ale nie to jest najgorsze...

    Gęsi i dzikie koty oczywiście ze sobą nie współgrają. Za każdym razem gdy te pierdolone Gęsi zbliżają się na 15 metrów do naszych domów rozpętuje się piekło. To jak druga wojna światowa w wersji gęsio-kociej. Te pojeby walczą jak gdyby były przeklęte do chodzenia po Ziemi jako udręczone dusze dopóki cała wroga armia nie zostanie rozgromiona. Nie ma znaczenia czy to dzień czy noc. Zawsze któraś jebnięta Gęś/kot szykuje się do napierdalania. Hałas jaki przy tym wytwarzają jest niewiarygodny. Problematyczne bo pracuję na nockach.

    Właśnie ostatniej nocy miałem nockę. Wróciłem do domu o 5 nad ranem. Podchodzę w ciemności otworzyć drzwi i słyszę nagle "HSSSSSSSSSSSSS" - pierdolona Gęś spała sobie pod krzesłem ogrodowym na moim trawniku. Ruszyła na mnie i próbowała dziabnąć w łydkę więc rąbnąłem ją w głowę moim pudełkiem na lunch - uciekła werandą wydając przy tym te zjebane okrzyki(to zdarza mi się co najmniej dwa razy w tygodniu. Mają obsesję na punkcie mojej werandy, tak jakby to było centrum ich skurwiałego gęsiego imperium).

    Tak czy inaczej dostałem się do środka, wziąłem prysznic i poszedłem spać. Kilka godzin później - około 8 rano - słyszę, że zaczęła się walka. Słyszeliście kiedyś gęś walczącą z kotem? To jedna z najgłośniejszych, nieznośnych rzeczy jakie możecie sobie wyobrazić. Kot robił to swoje niskie, gardłowe "OWWWWWWWWWWWWWWWLLLLLL", a gęś wystawiała jęzor i nieustannie gęgała w odpowiedzi.

    W końcu miałem dosyć. Wybiegłem na zewnątrz i rzuciłem w gęś butem tak mocno jak tylko mogłem. Przewróciła się i zaczęła na mnie syczeć wystawiając przy tym swój zjebany gęsi język. Następnie wstała i odeszła kulejąc. Jestem na 90% pewien, że coś jej przetrąciłem w środku.

    Złożyło się tak, że akurat widziała to ta kurwa - moja sąsiadka. Przez większość dni jedyne co robi to stoi w oknie i napawa się wojną niczym jakiś kapryśny, mściwy bóg. Widziała jak rzuciłem butem i zaczęła pierdolić:

    O TY SKURWYSYNU, WZYWAM BAGIETY. ZDECHNIESZ W PIERDLU W SZTUMIE!

    Tak jak zazwyczaj pokazałem jej środkowy palec i powiedziałem żeby spierdalała. Ale tu cały myk - jeśli bagiety przyjadą to zobaczą, że Gęś jest rzeczywiście rozjebana. Wciąż kuleje jak debil wokół mojego domu. Gęsi nie są przypadkiem chronione prawnie czy coś w ten deseń?

    Z innej beczki - wierzcie lub nie, ale horda kotów mojej sąsiadki była co najmniej 3 razy większa. Te, które się zostały to uciekinierzy z ostatniego lata.

    Wdałem się z tą kurwą w sprzeczkę bo jej koty ciągle spały na moim samochodzie, szczając przy tym po oponach. Miała totalnie wyjebane, że to moja posesja i mój wóz. Tak jakby jej koty miały jakieś prawo do chodzenia gdzie chcą i robienia co chcą.

    Wziąłem więc miotłę i przegoniłem koty z mojego samochodu. Strasznie się o to wkurwiła i wezwała policję.

    Bagietmajster przyjechał żeby zbadać sprawę znęcania się nad zwierzętami i natychmiast zauważył, że wokół szlaja się około 60-70 kotów. Zadzwonili po hycla i zaczęli zgarniać koty z jej podwórka. Sąsiadka łkała na zewnątrz krzycząc przy tym "MOJE DZIECI!"

    Śmiałem się do rozpuku. Nawiązałem z nią kontakt wzrokowy i pokazałem faka. To była jedna z najśmieszniejszych rzeczy jaką widziałem. Byłem podekscytowany jakbym wygrał właśnie w totka.

    Koty, które obecnie pozostały, to te które uciekły do lasu niczym murzyni.

    Tak w ogóle to cała ta wojna gęsi z kotami nabiera na mocy latem, gdy mają młode. Żaden z tych kotów nie jest wysterylizowany więc mnożą się niczym Zergi. Podejrzewam, że zajmie im jeszcze sezon czy dwa żeby znów liczyły blisko setkę.

    Gęsi to zabójcy z zimną krwią. Sam widziałem jak atakują młode kocięta i dziobiąc młócą je na śmierć. Czasem koty bronią swoje młode, czasem zabierają ze sobą niedobitków i salwują się ucieczką.

    Koty robią to samo młodym Gęsiom(co doprowadza Gęsi do szału), ale nie młócą ich. Zamiast tego niosą je dając jasno do zrozumienia, że mają zamiar je zjeść wewnątrz szopy tej kociej wariatki. Jej szopa to praktycznie ołtarz śmierci. Non stop widzę, że koty niosą tam gryzonie i inne ścierwo. Podejrzewam, że ta kurwa tam właśnie je karmi i dlatego czują się tam bezpiecznie jedząc.

    Koty zazwyczaj przegrywają walki. Duże gęsi chronią mniejsze, podczas gdy koty próbują dobrać się do słabszych osobników. Jak w jakimś programie z Czubówną - nawet zdziczałe koty skupiają się na chorych/rannych/osłabionych gęsiach.

    Gęsi są praktycznie jak Orki. To pierdolone barbarzyńskie zwierzęta, gdzie społeczeństwo skupia się wokół najsilniejszych. Nawet między sobą się napierdalają. Widziałem w tym stadzie Samca_Alfa, który zabijał inne gęsi.

    Jako, że to wschodnia Polska to wokół mamy sporo dzikiej przyrody. Dużo lasów. Czasem w okolice przylatują bieliki.

    Mój pierwszy kontakt(i nie ostatni) z orłem był jakoś 2-3 miesiące po tym jak się tu przeprowadziłem. Wychodziłem rano do pracy i niosąc mój lunch zauważyłem tego przejebanego orła na środku mojego trawnika. Najzwyczajniej w świecie jadł zdechłego kota niczym naleśnika na śniadanie. Bielik zerknął na mnie przez może pół sekundy. Po prostu się na siebie patrzyliśmy, a potem po prostu wrócił do jedzenia. Ominąłem go szerokim łukiem żeby mu nie przeszkadzać.

    Widzieliście kiedyś bielika w swoim życiu? Są kurewsko duże. Co kilka tygodni widzę tego skurwysyna. Rozbebesza sobie kota i wpierdala je nie dając przy tym jebania. Po wszystkim odlatuje.
    #pasta #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Napierdalajcie na mnie jakieś losowe głupoty, żebym w końcu znienawidził wypok i usunął konto, za dużo czasu tu marnuję ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    Ai Uehara.
    Ta pani była aktorką ( ͡º ͜ʖ͡º) więc zboczuszki powinny być zadowolone ᶘᵒᴥᵒᶅ
    #asianboners #buziaboners #ladnapani #japonka #azjatki

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Utsuro

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)