•  

    Moim zdaniem wyścigi #f1 powinny być ograniczone wyłącznie przepisami bezpieczeństwa i ew. maksymalnymi wymiarami pojazdu - na tej zasadzie, że nie można uderzać w inne bolidy i montować ruchomych elementów mogących uszkodzić inne pojazdy, ale jak najbardziej można montować większe koła, bardziej dojebane silniki, wykurwiste boostery i najmocniejsze poszóstnie doładowane turbiny

  •  

    Ale mam reklame orlen cafe
    >Jakis randomowy typ wchodzi na stacje wiadomo paliwko to tamto sramto i hot doga jeszcze
    >Typiara sprawdza czy parówki ciepłe i pada jedno cholernie wazne pytanie.
    >Bez zastanowienia bierze czostnkowy
    >NIE MA
    >Facet jest wyraznie zmieszany
    >Kurnia co by tu
    >I wtedy na stacje wchodzi robert kubica, usmiecha i kladzie sos czostnkowy na ladzie mówiac - już wrucił.
    >Ujecie na goscia który idzie do auta ze swoim ulubionym hot dogiem.
    >Polecam Robert Kubica

    autor @DzesikaMiczibata
    #f1 #kubica #pasta
    pokaż całość

  •  

    czy jestes za wprowadzeniem obowiazku uzycia kazdej z 3 mieszanek opon w wyscigu?
    #f1

    tak i nie...

    • 33 głosy (19.76%)
      tak
    • 134 głosy (80.24%)
      nie
  •  

    Prawie 2 tygodnie do wyścigu, więc zaczynam zabawę.

    Rzeczy, które można powiedzieć na odprawie Williamsa ale również podczas seksu:

    "Tato, zostaw! Poradzę sobie."

    #f1 #heheszki #kubica

    źródło: whoseline.PNG

  •  

    Ponieważ cisza na tagu, a mój wpis przeszedł niezauważony przez gorączkę przedsezonową, wrzucam jeszcze raz, może komuś sie spodoba mój #wysryw. Po pierwszym wyścigu już mogę stwierdzić, że co do ekscytującego sezonu mogłem mieć rację.

    Już za dwie godziny pierwszy trening Formuły 1 w Australii, a co za tym idzie rozpoczęcie sezonu, dlatego chciałem się z Wami podzielić moją subiektywną opinią, dlaczego będzie to jeden z najbardziej ekscytujących sezonów ostatnich lat. Całość podzieliłem na sekcje dotyczące zespołów i jeżdżących w nim kierowców. Na dole małe podsumowanie. Zapraszam do lektury:

    Mercedes
    Utrzymanie mistrzowskiej passy jest czasem trudniejsze niż dotarcie na szczyt i Mercedes jest świadom wyzwania jakie przed nimi stoi. Chcą zdobyć mistrzostwo po raz szósty z rzędu i wyrównać rekord Ferrari z lat 1999-2004. Mają na to środki i kierowców, którzy robią różnice – zwłaszcza Hamiltona. Wszystko zależy od rozwoju w trakcie sezonu oraz tego jakie wyzwanie rzuci konkurencja. Mercedes na pewno wytoczy najcięższe działa i nie odpuści walki do końca.

    Lewis Hamilton
    Obecnie najlepszy jeżdżący kierowca świata nie tylko dzięki liczbie tytułów, ale również podejściu do ścigania i kunsztowi wyścigowemu. Lewis jest na prostej drodze do pobicia wszystkich rekordów Schumachera i mimo iż rozwija się również w innych dziedzinach poza sportem, nic nie sprawia mu póki co większej przyjemności niż wygrywanie. Nie sądzę, żeby stracił motywację – chyba, że auto okaże się dużo słabsze niż Ferrari i Red Bull. Tym niemniej Lewis jest obecnie w swojej najlepszej formie i może ją jeszcze parę sezonów utrzymać.

    Valtteri Bottas
    Po bodaj najgorszym sezonie w karierze, kiedy mogąc prowadzić w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata seria niefortunnych zdarzeń zepchnęła go do roli wingmana, Valtteri musi walczyć o swoją karierę i regularnie pokonywać Hamiltona – lub przynajmniej deptać mu po piętach, pokonując resztę zespołów. Jestem przekonany, że będzie dawał z siebie wszystko podczas każdego wyścigu i możemy liczyć na zażartą walkę z Hamiltonem. Od tego sezonu zależy, czy Valtteri pozostanie w mistrzowskiej ekipie.

    Ferrari
    11 lat po ostatnim mistrzostwie świata i po dwóch sezonach, gdzie drobne błędy przyczyniły się do porażki z Mercedesem, Ferrari ma dość przegrywania. Zmiany na stanowisku szefa zespołu oraz zatrudnienie Leclerca świadczą o tym, że stajnia wierzgającego konika skupia się na celu jakim jest mistrzostwo. Po raz kolejny wszystko będzie rozbijało się o strategię i powtarzalność dobrych wyników. Ferrari stać na sukces, ale obawiam się że postawią na złego kierowcę w ostatecznym rozrachunku. Jeśli jednak samochód będzie znacząco szybszy od Mercedesa, może wypracować wystarczającą przewagę.

    Sebastian Vettel
    Baby Schumacher chciał powtórzyć sukcesy swojego mistrza, lecz jego kariera w Ferrari coraz bardziej przypomina tę Fernando Alonso – są zwycięstwa, jest walka o tytuł, lecz ostatecznie jedynym mistrzem świata w barwach Ferrari w obecnej stawce jest Kimi Raikkonnen. Vettel jest świadom tego, że jego błędy przyczyniły się do porażek w ostatnich dwóch sezonach i ciekawe będzie zobaczyć czy przeszedł ewolucję, czy cztery tytuły to zasługa wyjątkowego sprzętu. Jeśli zgodnie z pogłoskami nowy bolid był budowany pod Vettela, to możemy spodziewać się Sebastiana dominatora z lat 2011 czy 2013.

    Charles Leclerc
    Młodzieniec, który przebojem wbił się do F1 potrzebował zaledwie trzech wyścigów w Sauberze Alfa Romeo, by zrozumieć bolid i przyjechać na szóstym miejscu, na czele best of the rest. Jeśli Ferrari zobaczyło w nim potencjał i zdecydowało się na zatrudnienie tak młodego kierowcy, to możemy spodziewać się bardzo ciekawych wyników. Charles wygląda na bardziej ułożonego kierowcę niż Seb, jeśli okaże się równie szybki, może wygrywać z mistrzem i doprowadzić do jego frustracji – powtórki z 2014 roku i scenariusza z Riccardo. Ferrari daje mu kilka wyścigów taryfy ulgowej, ja się nie zdziwię jak w ciągu paru wyścigów będzie już na najwyższym stopniu podium.

    Red Bull
    Jeżeli silniki Hondy okażą się przynajmniej tak samo dobre (a podobno są mocniejsze) jak te od Renault, przy czym mniej awaryjne, to możemy spodziewać się włączenia zespołu do walki o mistrzostwo. Puszki na pewno zbliżyły się do Ferrari i Mercedesa, a pracujący na pełen etat Adrian Newey wyciągnie z zanadrza ciekawe aerodynamiczne rozwiązania. Ciekawe jaka będzie w tym wszystkim forma McLarena, coś czuję, że okaże się iż w latach 2015-2017 byli testerem silnika dla Red Bulla, który przy pełnej integracji z bolidem nie jest już w 2019 roku GP2 engine. Oby Red Bull zaskoczył, gdyż w innym przypadku znów będzie jechał w swojej lidze, pomiędzy Ferrari i Mercedesem, a tzw. F1,5.

    Max Verstappen
    Po bardzo słabym początku ostatniego sezonu i bardzo mocnej drugiej części, Verstappen jest świadom iż wiele ze zwycięstw wymknęło się przez jego błędy i decyzje. Mimo, że nie zamierza zmieniać stylu jazdy, mam nadzieję że ostatecznie dojrzał i dołączy do walki o mistrzostwo świata. Liczę na kilka deszczowych wyścigów w sezonie, w takich warunkach Verstappen będzie mógł rzucić rękawicę Hamiltonowi. Ciekawe, czy jeśli znów będzie rozwalał samochód co wyścig, około Hiszpanii zamieni go Daniił Kwiat.

    Pierre Gasly
    O Gaslym jako przyszłym kierowcy F1 rodziny Red BUlla mówiło się od jakiegoś czasu, a gdy w końcu dostał się do Toro Rosso, już w drugim wyścigu otarł się o podium zajmując czwarte miejsce. Naturalnie było to zbiegiem różnych okoliczności, ale nie można francuzowi odmówić tego, że jest szybki (w moim mniemaniu jeden z najszybszych kierowców Toro Rosso w historii) i skuteczny. Mimo wszystko uważam, że zbyt szybki awans do głównej ekipy Red Bulla może być powtórzeniem historii Kwiata, a nie Riccardo – Gasly jest nieco arogancki, w ogóle nie przejął się rozwaleniem samochodu na testach. Jeśli będzie dorównywał Maxowi, może być wybuchowo.

    Renault
    „Najlepsi z reszty” w zeszłym sezonie, chociaż nieoficjalny tytuł mistrza F1,5 został wywalczony nie bez problemów – ekipa zabezpieczyła czwarte miejsce dopiero pod koniec sezonu. Renault ma jasno określone plany i cele, a w obecnym sezonie powinni powoli podgryzać podium – przynajmniej czekać na okazję i błędy czołówki. Największym problemem jest do tej pory silnik, który uznaje się za najwolniejszy w stawce (jeśli wierzyć Hondzie) i na pewno najczęściej psujący się. Jeśli poprawią niezawodność, możliwe są regularne walki z czołówką i w sprzyjających warunkach pojedyncze podia.

    Nico Hulkenberg
    Posiadacz rekordu największej liczby wyścigów F1 bez podium jest pełen nadziei i determinacji aby zmienić ten stan rzeczy. Na pewno jest świadom tego, że parę okazji uciekło mu sprzed nosa, gdy rozbijał się będąc przed późniejszymi zdobywcami podium (Baku 2017) lub zawodził samochód. Zwycięstwo w LeMans 24h nie nasyciło apetytu Niemca i musi zaliczyć kolejny silny sezon, by jego notowania na rynku kierowców nie spadły. Wiele zależy od tego jak będzie prezentował się na tle kolegi z zespołu, który chyba jednak jest lepszym kierowcą. Zeszłoroczny zwycięzca nieoficjalnej F1,5 w tym sezonie może mieć twardszy orzech do zgryzienia.

    Daniel Riccardo
    Wielokrotny zwycięzca Grand Prix zmienia barwy klubowe i dołącza do Renault. Obie strony w jasny sposób dają do zrozumienia, że jest to projekt długoterminowy i zespół będzie budowany wokół Daniela. Riccardo będzie wyznacznikiem zespołu i niezwykle ciekawe będzie obserwowanie jak radzi sobie w bolidzie spoza Top3. Liczę na to, że Daniel będzie wyciągał 120% z samochodu i nie minie wiele czasu kiedy znów zobaczymy go na podium. Zwłaszcza, że w przypadku przesympatycznego australijczyka piękne manewry wyprzedzania to już norma.

    Haas
    W poprzednim sezonie przez wielu uznawani za najlepszych spoza „wielkiej trójki”, rozpoczęli sezon od wpadki z dwoma popsutymi pit-stopami, wielu wypadków Grosjeana i ostatecznie nawet dyskwalifikacji z wyścigu. Mimo iż najmłodszy zespół w paddocku powinien cieszyć się z 5 miejsca, tak naprawdę są świadomi utraconych szans i punktów. Dzięki temu można liczyć na ich determinację i próbę powalczenia o wyższą lokatę w tym roku. Konkurentów jest wielu, ale bliska współpraca z Ferrari i Dallara, która w końcu wyprodukowała części odpowiadające projektowi mogą dać – mimo słabych wyników w testach – dobrą bazę do solidnych wyników. Sponsor tytularny powinien dostarczyć finansowania na dobry rozwój komponentów.
    Kevin Magnussen
    To głównie dzięki jego postawie Haas zdobył dość punktów w pierwszej połowie sezonu, aby zdobyć piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Magnussen przez niektórych uznawany za „najgłupszego kierowcę” tak naprawdę jest niezwykle szybkim i śmiałym wojownikiem, który nie boi się nawet zginąć na torze w imię poszukiwania szybkości. Jeżeli pojedzie taki sam sezon jak poprzedni, eliminując zbyt agresywne zagrania i pojedyncze błędy, niewykluczone że zainteresują się nim lepsze zespoły. Na solidność Magnussena można liczyć.

    Romain Grosjean
    Po koszmarnej liczbie wypadków z własnej winy w poprzednim sezonie, Grosjean dostał ostatnią szansę nie tylko od zespołu, ale i od Formuły 1. Od 2013 roku nie stał na podium, a jego notowania systematycznie spadają również przez ciągłe marudzenie. Rok temu pozbierał się i jeśli powtórzy przemianę z 2012 roku, gdzie po GP Belgii został zawieszony na jeden wyścig, a potem prezentował solidną formę i o mały włos wygrał wyścig – możemy liczyć na świetnego Grosjeana, zdolnego wskoczyć znów na podium. Jeśli będzie inaczej – niemal na pewno pożegnamy go z F1 na dobre.

    McLaren
    8 lat bez zwycięstwa, nieudany mariaż z Hondą, utrata Fernando Alonso i zmiany na stanowiskach dyrektorskich – zespół na pewno ma tego dość i jest ukierunkowany na odbudowę swego dziedzictwa. Nowy samochód wydaje się być ewolucją w dobrą stronę, najszybsze okrążenia pojedynczych dni testowych i zadowolenie kierowców mogą być dobrym prognostykiem i kto wie, może w niektórych wyścigach zobaczymy kolor pomarańczowy w TOP3. Wiele zależy od silników Renault i rozwoju samego samochodu, przy czym o to drugie przy zasobach McLarena nie trzeba się martwić.

    Carlos Sainz
    Nie wybrał go Red Bull, gdy zmieniał Daniiła Kwiata w 2016 roku, nie chciało go Toro Rosso po 2017, poszedł na wypożyczenie do Renault, które wybrało w jego miejsce Daniela Riccardo, Red Bull ponownie wybrał kogoś innego (Gasly) i Sainz ostatecznie trafił do McLarena w miejsce swojego rodaka Fernando Alosno. Mimo iż robi dobrą minę do złej gry, hiszpan wie że to decydujący dla jego kariery sezon i jeśli będzie się słabo spisywał, a bolid będzie wystarczająco szybki, Alonso może wrócić w trybie przyspieszonym ze swojej emerytury. Pojedynek z Hulkenbergiem w Renault udowodnił, że Carlosa stać na solidne wyniki, co udowodnił w poprzednim sezonie, więc jeśli da z siebie co może – będzie walczył w czubie środka stawki.

    Lando Noris
    Najmłodszy kierowca na gridzie ma zadatki na mistrza i McLaren mając w perspektywie utratę tego zawodnika (umowa o zapewnieniu miejsca na 2019), zdecydował się na jego zatrudnienie. Lando zasłynął dobrymi wyścigami w F2 i po paru weekendach F1 będzie wiadomo, czy tu radzi sobie równie dobrze. Nikt nie jest pewny miejsca w McLarenie (przypadki Magnussena i Vandoorne’a), więc wyniki muszą się pojawić. Miło będzie zobaczyć ile wart jest Sainz przy przedstawicielu najnowszej generacji kierowców.

    Pesa Sport Racing .
    Wykupiony przez Lawrenca Strolla zespół Force India był najbardziej wydajną stajnią jeśli chodzi o stosunek wydanych pieniędzy do zdobytych punktów, a to przełożyło się na czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów w sezonach 2016-17. Gdyby nie ogłoszenie upadłości w połowie sezonu i reset punktów po cudownym uratowaniu i jednoczesnej zmianie nazwy na Racing Point, niewykluczone że wyczyn ten udałoby się powtórzyć. Siódme miejsce to i tak niezły wynik, jak na pół sezonu. Racing . zwykle zaczyna sezon słabiej, by nabrać tempa z jego biegiem i tak będzie tym razem, gdyż póki co wystawiają zeszłoroczny bolid dostosowany do zmiany przepisów, a większe poprawki nadejdą.

    Sergio Perez
    Czas tak szybko leci, a Perez jest już doświadczonym kierowcą F1 – miał nawet przygodę z McLarenem w 2013 roku, po której jednak stracił na wartości. W Force India pokazywał, że wciąż jest solidnym zawodnikiem, który w odpowiednich warunkach jest w stanie wskoczyć na podium – i to wielokrotnie. W tej kwestii na pewno nic się nie zmieni i jedyną niewiadomą jest jak zareaguje zespół, jeśli regularnie będzie lepszy od syna właściciela. W przypadku Checo na pewno należy spodziewać się iskier i spornych sytuacji niczym z Oconem – chociaż być może by nie palić za sobą mostów, Perez będzie bardziej uległy w relacjach z kolegą z drużyny.

    Lance Stroll
    Posiadający więcej podiów na koncie niż Hulkenberg kanadyjski kierowca porzucił niespełniającego pokładanych w nim nadziei Williamsa i przeniósł się do stajni wykupionej przez jego ojca. Lance chce zrzucić z siebie łatkę paydrivera i pokazać na co go stać. Jeśli nie będzie się rozbijał jak na początku kariery i będzie regularnie szybki, może udowodnić dlaczego jest w F1. Jedno jest pewne, ma po swojej stronie zespół i może czuć się komfortowo. Jeśli pokona Pereza na równych warunkach, ostatecznie udowodni że zasłużył na miejsce w królowej motorsportu.

    Alfa Romeo
    Pełne przejęcie Saubera stało się faktem i Ferrari ostatecznie stworzyło swój zespół B. Taktyczny ruch szefa zespołu, Fryderyka Vasseura sprzed dwóch sezonów, gdy zerwał zawartą już przez jego poprzedniczkę umowę z Hondą i związał się bliżej ze stajnią z Maranello przyniósł znaczną poprawę osiągów i wyższe miejsca w klasyfikacji konstruktorów. Z innowacyjnym projektem przedniego skrzydła i mocnym składem kierowców Alfa może zaskoczyć i być czarnym koniem tych rozgrywek. Fabryka w Hinwill nawet przy ograniczonych nakładach umiała w przeszłości stworzyć bolidy mieszczące się na podium (2012 rok), nie powinno napawać zdziwieniem więc jeśli w tym sezonie będzie podobnie.

    Kimi Raikkonen
    Iceman pod koniec kariery chyba pokochał F1 (kiedyś twierdził, że nawet jej nie lubi, po prostu uwielbia się ścigać) i wobec nieprzedłużenia kontraktu z Ferrari, związał się ze stajnią w której debiutował 18 lat temu. Zwycięstwo w USA pokazało, że w gdy wszystko złoży się idealnie, Kimi potrafi pojechać niesamowity wyścig i tego samego możemy od niego oczekiwać teraz. Nowe otoczenie pozytywnie na niego wpływa, jest mniej toksyczne i upolitycznione jak w Ferrari, a zadowolony Kimi to szybki Kimi. Można liczyć na sezon podobny do tego w Lotusie w 2012 roku, zakończony pięknym akcentem.

    Antonio Giovinazzi
    Chociaż w swoim debiucie jako zamiennik Pascala Wehrleina w 2017 roku w obu wyścigach stracił kontrolę nad tyłem i w podobny sposób rozbił samochód, zaimponował dobrymi kwalifikacjami i szybką jazdą. Niewykluczone, że wypadki wynikły z małego doświadczenia i niestabilności tamtego bolidu. Giovinazziemu udało się jednak w końcu dostać do F1 i wychowanek Ferrari, pierwszy Włoch od 8 lat, może zamazać wspomnienie tamtych wyścigów dobrymi występami. Trzeba się spodziewać, iż będzie szybszy w trakcie sezonu wraz z nabieraniem doświadczenia i nieraz pokona mistrza świata z garażu obok.

    Toro Rosso
    Zespół-córka Red Bulla co roku prezentuje mieszane osiągi – bardzo dobre wyniki przeplatają się ze słabymi weekendami. Pytanie ile w tym kwestii samego zespołu, a ile testowania podzespołów dla Red Bulla (co jest w teorii zakazane, ale kto wie). W tym sezonie Toro Rosso w pewnej mierze podąża ścieżką Haawsa i stajnia matka dostarczyła cały tył samochodu oraz inne dopuszczone regulaminem elementy. W praktyce oznacza to, że Toro Rosso może być bardzo konkurencyjne na niektórych torach, które sprzyjają też Red Bullowi. Już poprzedni sezon pokazał, iż stać ich na wyniki tuż za podium, więc nie ma podstaw by twierdzić, by tym razem było inaczej.

    Daniił Kwiat
    Powrót po rocznym rozbracie z wyścigami, ale nie z F1 gdyż Rosjanin był kierowcą testowym Ferrari – jeździł nie tylko w symulatorze, ale również w testach opon. „Torpeda” twierdzi, że poukładał sobie wszystko w głowie i jest teraz kompletniejszym kierowcą – chciałoby się w to wierzyć, gdyż był bardzo szybki i stracił posadę w Red Bullu za mniejszą liczbę błędów niż popełnił do tej pory Verstappen. Ba – można zaryzykować twierdzenie, że to on wygrałby GP Hiszpanii 2016, gdyby Max nie zajął jego bolidu. Nie ma co jednak gdybać, Rosjanin dostał ostatnią szansę i zrobi wszystko, by ją wykorzystać.

    Alex Albon
    Powołany do F1 z Formula E w ostatniej chwili, na radarze Red Bulla był już od jakiegoś czasu. W przypadku Nowozelandczyka ciężko jest przewidzieć jak potoczy się jego debiutancki sezon, ale jeśli Red Bull był w stanie zapłacić za zerwanie kontraktu Nissanowi – coś jest na rzeczy. Na testach pokazał się z dobrej strony, wyjeżdżając sobie Superlicencję.
    Zarówno Alex, jak i Daniił mają świadomość, że by zostać w Red Bullu należy jeździć bezbłędnie i szybko, dlatego pod czujnym okiem doktora Marko będą robić co w ich mocy, by przywieźć z wyścigu maksymalną możliwą zdobycz. W teorii w perspektywie jest nawet możliwość zastąpienia Gasly’ego, jakby się nie sprawdzał w głównej ekipie (Max jest raczej nie do ruszenia).

    Williams
    Najsłabsza ekipa poprzedniego sezonu nie rozpoczyna nowego w dobry sposób – opóźnienia w produkcji części, dużo straconego czasu na testach, zwolnienie dyrektora technicznego w przededniu rozpoczęcia sezonu, nieregulaminowe elementy nadwozia – to wszystko nie może napawać optymizmem, ale już fakt iż zespół zastosował innowacyjne koncepcje (konieczne zmiany nie były znaczące) już tak. Nie można wiele oczekiwać zwłaszcza z początkiem sezonu, ale jeśli samochód będzie dobrą bazą do rozwoju, odpowiednie wskazówki Roberta Kubicy i miejmy nadzieje Georga Russella może przyniosą zaskakujące wyniki w dalszej jego części. Mówienie o pojedynczych podiach jest zapewne zbyt śmiałą tezą, ale pozostaje wierzyć, że samochód nie będzie odstawał wiele od środka stawki i pozwoli na punktowanie w TOP10 szybciej niż w połowie sezonu.

    Robert Kubica
    O tym powrocie można by pisać wiele, sama obecność Roberta na gridzie jest najbardziej fascynującym wydarzeniem sezonu. Niemożliwe staje się faktem i Pan Kierowca znów jest tam, gdzie jego miejsce (w sensie, że w F1, a nie w najsłabszym zespole). Jeśli – w co trzeba wierzyć – Robert nie stracił nic ze swojej szybkości z 2010 roku, a bolid będzie reagował tak jak sobie tego życzy, to na pewno możemy liczyć na pojedyncze dobre rezultaty. Oby Robert pokazał się z jak najlepszej strony i przedłużył swoją karierę w F1, udowadniając ostatecznie wszystkim, że niedowład ręki nie jest ograniczeniem, jak kierowanie bolidem i prędkość ma się we krwi.

    George Russell
    Ubiegłoroczny mistrz F2 wydaje się być następcą Hamiltona – jest poukładany, skupiony na celu, świadomy pracy która go czeka i swojej wartości. Junior Mercedesa musi pokazać mistrzom świata, że zasługuje na jazdę w ich zespole – a kolejka jest długa, Bottas, Ocon, może Vettel. W Williamsie nie będzie to łatwe, ale George wyraża się jasno, że chce być liderem zespołu i pomagać w jego odbudowie. Dobre relacje z Robertem mogą z biegiem czasu ulec ochłodzeniu, zależnie od tego kto będzie lepszy w ostatecznym rozrachunku. Tym niemniej fascynujące będzie oglądanie rozwoju kariery kolejnego tegorocznego debiutanta.

    Podsumowanie:
    Zmiany poczynione przez Liberty Media jeśli chodzi o otoczkę medialną, powroty i debiuty, zmiany w regulaminie technicznym i sportowym (dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie), serial Netfilxa i rosnące zainteresowanie F1 sprawiają, że ten sport zamienia się w niesamowite widowisko i nawet jeżeli zdarzą się nudne wyścigi, całość jako produkt powinna dostarczyć odpowiednich emocji – być może największych w historii Formuły 1. Tym bardziej boli utrata wieloletniego dyrektora wyścigowego, Charliego Whitinga tuż po imprezie rozpoczynającej sezon. Mimo wielu decyzji, z którymi można było się nie zgadzać (według mnie jest współodpowiezialny za śmierć Bianchiego w 2014 roku, gdyż nie wywiesił czerwonej flagi po wypadku Sutila) – był ważną postacią w sprawach bezpieczeństwa, zachowania na torze, rozstrzygania sporów i wprowadzania zmian. Chociaż niektórzy uznawali go już za tak zwanego „leśnego dziadka”, miał ogromny wpływ na sport. W wieku 66 lat zabił go zator płucny.
    Tym niemniej show must go on i trzymajmy kciuki, aby był to najlepszy sezon F1 od wielu, wielu lat. Już nie mogę się doczekać!

    #kubica
    #f1
    #lukaszglowackicontent
    #f1pro
    #gownowpis
    pokaż całość

    •  

      @jaxonxst: Śmiało, ktoś i tak już kiedyś wrzucał na tag post "Dlaczego 2019 będzie najbardziej fascynującym w historii", nota bene tego samego dnia kiedy ja chciałem napisać swój, więc odwlekłem go na "po testach". Pisz śmiało, możesz nawet powtórzyć niektóre informacje z mojego (który byłby dwa razy dłuższy, gdybym miał napisać wszystko, co chciałem) - będzie co czytać w przerwie między wyścigami :)

    •  

      @jaxonxst nie no, mój jest z piątku tylko repostowany :p wrzuć jutro i git

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Witajcie!

    Wczoraj całkiem fajnie odebraliście mój wpis o F1. Niestety nie ustrzegłem się błędów, których nie udało się edytować. Oczywiście w sezonie 2010 Cosworth nie był jedynym dostawcą silników. Była to tylko alternatywa dla zespołów. Dzisiaj dalszy ciąg moich wypocin o F1 i karierze Roberta. W poprzedniej części nie ustrzegłem się kilku błędów, wynikało to z tego, że wciąż jestem początkującym fanem F1, choć ten sport podoba mi się coraz bardziej i to nie tylko ze względu na Kubicę. Zapraszam do czytania. Część 3 będzie krótsza ;)

    - Sezon 2011

    Sytaucja w F1:
    - FIA wprowadza ponownie 107% rule (kierowca, który nie wykręci 107% czasu lidera Q1 nie bierze udziału w wyścigu. Znalazła zastosowanie już w pierwszym wyścigu sezonu, gdzie nie zakwalifikowali się zawodnicy teamu Hispania F111.
    - Zakazane zostają „Team Orders”, czyli polecenia od teamów wpływające na wyniki zespołów i niejednokrotnie wpływające na ostateczny wynik nie tylko wyścigu ale i ostatecznej klasyfikacji.

    - Zmniejszona zostaje maksymalna wysokość tylnego dyfuzora do 125 mm. Miało to zlikwidować problem podwójnych dyfuzorów generujących znacznie wyższą siłę docisku.
    - Zablokowany zostaje wymyślony przez McLarena system F-Duct – mały wlot powietrza na „masce” samochodu przed kierowcą wpływający na aerodynamikę auta. Nazwa pochodzi od umiejscowienia tego wlotu na wysokości literki F w nazwie sponsora „VodaFone”.
    - Powraca system KERS (zablokowany przez FOTA po konflikcie z FIA), jednak nie jest obowiązkowy
    - Zmieniają się regulacje aero - tylne skrzydło było ruchome (DRS), zabroniono regulacji przedniego skrzydła (stałe aero).
    - Planowano aby do stawki włączony został 13 zespół, jednak żaden z zespołów nie spełnił wymogów FIA.
    - Pirelli zostaje wybrane na dostawcę opon po rezygnacji Bridgestone.
    - Wprowadzona zostaje „godzina policyjna” czyli zakaz pracy nad bolidami od północy do 6 rano jeśli treningi zaczynają się od 10 lub do 7 rano jeśli treningi zaczynają się o 11.
    - Renault zajmuje 5 miejsce w klasyfikacji konstruktorów a jego kierowcy po jednym razie stają na najniższym stopniu podium. Mistrzem konstruktorów zostaje Red Bull a Mistrzem wśród kierowców zostaje Sebastian Vettel.

    Robert Kubica "wygrywa testy" w nowym modelu Renault. Niestety krótko po tym (6 lutego) ma miejsce ten fatalny wypadek, o którym powiedziane zostało już wszystko. Rozpoczyna się jego żmudna rehabilitacja i mnóstwo cierpienia. Na jego miejsce w Renault wchodzi "Quick Nick", czyli nasz stary kumpel z BMW Sauber. Do 23 kwietnia Kubica przebywał w szpitalu. Ostatnia operacja, mająca na celu przywrócenie ruchomości jego ręki miała miejsce 28 sierpnia. Cały rok 2011 dla Roberta to lekarze, szpitale, operacje i tak w kółko. Jak się później okazało, Robert Kubica miał już zawarty przedwstępny kontrakt z Ferrari, co mogło pchnąć jego karierę na najwyższy szczebel. Jego zespół Renault zajmuje 5 miejsce w klasyfikacji konstruktorów a jego kierowcy po jednym razie stają na najniższym stopniu podium. Mistrzem konstruktorów zostaje Red Bull a Mistrzem wśród kierowców zostaje Sebastian Vettel.

    - Sezon 2012

    Sytuacja w F1
    - W sezonie 2011 w stawce były dwa zespoły o bardzo mylącej nazwie. Lotus będący sponsorem Renault miał też swój zespół o nazwie Team Lotus i korzystał z silników Renault wobec tego były dwa zespoły mające w nazwie zarówno Lotus jak i Renault. Ostatecznie w 2012 żaden zespół nie miał w nazwie Renault, gdyż ten producent wycofał się z rywalizacji a zespół powstały na jego podstawie zmienił nazwę na Lotus F1 Team, zaś zespół Team Lotus Renault stał się Caterham F1. Porąbane.
    - Zakazano zmiany mapowania silnika między kwalifikacjami a wyścigiem.
    - Uniemożliwiono zespołom stosowanie „blown-off diffusers”, w których cały bajer polegał na tym, że nawet jeśli kierowca nie wciskał gazu to w silniku zachodziło wymuszane spalanie paliwa w taki sposób aby z rury wydechowej nieprzerwanie wylatywały spaliny, które spływając na dyfuzor kreowały docisk.
    - Zabroniony został system regulacji wysokości zawieszenia, który pozwalał zmieniać wysokość prześwitu w zależności od sytuacji na torze i dzięki temu uzyskiwać optymalną stabilność w każdej części toru.
    - FIA postanowiła zajrzeć także do boksów i zabroniła stosowania helu jako gazu zasilającego klucze pneumatyczne używane do zmiany kół. Powodowało to zwiększenie prędkości obrotowej kluczy o 30%. Zabronione zostało rzekomo ze względu na koszty takiej przewagi. Jak wiadomo hel do zasilania kompresora jest nieco droższy od powietrza.

    - Używanie systemu DRS zostało zabronione, gdy w danej strefie obowiązywała „żółta flaga”.
    - Kolejny raz mistrzostwo konstruktorów zwycięża Red Bull Racing a kierowców Vettel, chociaż trzeba przyznać, że na początku sezonu Red Bull nie dominował i dopiero druga część sezonu pozwoliła zdobyć tytuł.

    Robert Kubica niestety zaczyna rok pechowo - w styczniu łamie nogę w dokładnie tym samym miejscu, w którym była złamana rok wcześniej podczas rajdu. Znów wraca do szpitala, na szczęście na krótko. W sezonie 2012 Kubica zaczyna swoją przygodę ze startami w rajdach, będące swoistą rehabilitacją dla Roberta. W swoim pierwszym starcie w rajdzie odnosi zwycięstwo z minutową przewagą nad drugim zawodnikiem.

    - Sezon 2013

    Sytuacja w F1
    - Był to kolejny rok dominacji Red Bulla, z którym Vettel zdobył kolejne Mistrzostwo i a RedBull został mistrzem konstruktorów. W tym sezonie zespół obydwóch kierowców umieścił na podium.. Trzeci w "generalce" Mark Webber zamienił się względem pozycji z zeszłego roku z Kimi Raikkonenem. (3 --> 5; 5--> 3). Taka ot ciekawostka.

    - Ze względów bezpieczeństwa używanie systemu DRS zostało ograniczone do wyznaczonych stref, co obowiązuje po dziś dzień.
    - "Godzina Policyjna" zostaje przedłużona do 8.
    - Mimo, iż wiele zmian i zakazów podyktowanych przez FIA było tłumaczonych „zmniejszaniem kosztów”, podnosząc wpisowe FIA udowodniła, że sama jest łasa na pieniądze. Wpisowe za samą możliwość wystawienia zespołu w F1 wzrosło z $400.000 do $500,000 + $5000 za każdy zdobyty w zeszłym sezonie punkt. Żeby było śmieszniej – urzędujący mistrz świata konstruktorów płaci $6000 za punkt. Idąc tym tropem RedBull aby w ogóle wystartować w sezonie 2013 musiał zapłacić $3,260,000 samego wpisowego. PARANOJA.

    - Zmieniono dopuszczalną wysokość nosa samochodu, co wśród kibiców spowodowało wrażenie, że auta są brzydsze.

    Robert Kubica wziął udział w testach samochodu DTM, jednak nie wystartował w tej serii wyścigowej. W Marcu okazało się, że Robert wystartuje w WRC2 jako kierowca w zespole fabrycznym Citroena. Robert od początku „szedł grubo”, co pozwalało mu osiągać świetne czasy i ostatecznie w debiucie zostać mistrzem WRC 2. Jego starty były liczone też w WRC, jednak tam nie odniósł tak spektakularnego sukcesu w klasyfikacji generalnej. W międzyczasie wypłynęły słuchy o tym, że Robert odbył „jazdy” w symulatorze bolidu F1 należącym do Mercedesa.

    - Sezon 2014

    Sytuacja w F1:
    - Kończy się era V8 i ostatecznie z torów wyścigowych znika charakterystyczny wysoki dźwięk, który zostaje zastąpiony cichszym i bardziej basowym dźwiękiem V6. W opinii kibiców nowe silniki nie brzmią zbyt ciekawie i dostają przydomek kosiarek. Dodatkowo w tym sezonie do łask powróciło turbodoładowanie używane ostatni raz w 1988 roku.
    - Minimalny wymagany przez FIA przebieg silnika przed wymianą został zwiększony do 4000 km (wcześniej było to 2000 km).
    - System KERS ewoluuje w system ERS-K, który wykorzystuje już nie tylko energię kinetyczną ale również cieplną. Jest to jednak mocne uproszczenie. W rzeczywistości silniki stały się znacznie bardziej skomplikowane.

    - Zakazane zostanie stosowanie dodatkowych „pustych” uchwytów na kamery, które były luką w przepisach wykorzystywaną do zwiększenia możliwości aerodynamicznych bez zamiaru użycia ich do montażu kamery.
    - Wprowadzono system punktów karnych przyznawanych w zależności od szkodliwości przewinienia. Uzbieranie 12 punktów oznacza zawieszenie na 1 wyścig.
    - W skrzyniach biegów zakazano zmiany przełożeń z wyścigu na wyścig. Przed sezonem zespoły muszą zadeklarować „długość” poszczególnych przełożeń w skrzyni. Oznacza to, że na torach z długimi prostymi skrzynia biegów nie będzie mogła zostać zoptymalizowana pod kątem maksymalnej prędkości a na torach krętych nie zostanie „skrócona”, by poprawić przyśpieszenia.
    - Jeden producent silników mógł dostarczać je maksymalnie 4 zespołom. Zespoły mogły użyć tylko 5 sztuk silników w całym sezonie (wcześniej 8 szt.) a użycie 6 jednostki oznacza start z Pit Lane, gdzie prędkość dodatkowo ograniczono ze 100 do 80km/h.
    - Wprowadzono stałe numery startowe, wybierane przez zawodnika na okres jego kariery. Mistrz ma prawo zmienić numer na 1.
    - Zaczęto przyznawać podwójnie punkty w ostatnim wyścigu, co miało na celu uatrakcyjnić rywalizację i przedłużyć ją do końca sezonu, aby Mistrz nie był pewny swego sukcesu już na kilka rund przed końcem sezonu.
    - Wprowadzono zmiany w kwalifikacjach. Ze względu na obowiązek startu pierwszej dziesiątki na oponach używanych w Q3 niektórzy kierowcy dla ich oszczędności w ogóle nie startowali w Q3. Od 2014 roku najlepsi kierowcy startują na oponach używanych w Q2.
    - W tym sezonie nosy samochodów przybrały mocno kontrowersyjne kształty. Bardzo wiele aut wyglądało jak by do ich nosa przyczepiono dildo.
    - Przerwana zostaje dominacja Red Bulla a rozpoczyna się era zwycięstw Mercedesa i Lewisa Hamiltona, która trwa po dziś dzień i nie trzeba być wróżbitą by wiedzieć, że bezpośredni wpływ na to miała zmiana silników z V8 na V6.
    - Skład Williamsa to Valtteri Bottas i Felipe Massa. Cóż to były czasy! Takie gwiazdy w naszym poczciwym Williamsie, który to zresztą zdobył najniższy stopień podium w klasyfikacji konstruktorów.

    Robert Kubica rozpoczyna starty w WRC dla zespołu M-Sport, gdzie w dalszym ciągu dawał czadu na OES’ach zdobywając cenne doświadczenie. Nie zdobył tytułu mistrzowskiego a ostateczne miejsce w klasyfikacji nie odzwierciedla starań i tempa Polaka. Niestety mnogość wypadków wpłynęła na ocenę Polaka przez wielu kibiców. Bardzo popularne stało się hasło „Kubica by nie hamował!” – Robert zasłynął niesamowitą prędkością swojego auta w miejscach, w których inni kierowcy jechali zdecydowanie wolniej. Pan Błyskawica!

    - Sezon 2015

    Sytuacja w F1:

    - Honda wraca do F1 jako konstruktor silników i dostarcza je zespołowi McLaren.
    - Jest to ostatni sezon startów zespołu Manor Marussia F1 Team, który pierwotnie nosił nazwę Virgin Racing.
    - Zmniejszono liczbę silników przewidzianych dla zespołów na cały sezon – 4 szt. zamiast 5.
    - Wprowadzono kary nie tylko za wymianę całego silnika ale za poszczególne jego komponenty takie jak system ERS-K.
    - Po raz kolejny w klasyfikacji kierowców zwycięża Lewis Hamilton, który poza nieukończonym Grand Prix Singapuru i GP Węgier staje na podium w każdym pozostałym wyścigu, 10 z nich wygrywając.
    - Mistrzem konstruktorów zostaje – a jakże – Mercedes. Drugi kierowca tego zespołu - Nico Rosberg staje na podium równie regularnie – nie udało mu się to na Węgrzech, we Włoszech, w Singapurze i Rosji. Poza tym zwykle wygrywa wówczas, gdy Lewis akurat nie wygrywa – na najwyższym stopniu podium staje 6 razy. Zespół Mercedesa nie zameldował się na podium tylko podczas GP Węgier i Singapuru. Istna dominacja.
    - W Malezji Sebastian Vettel zdobywa dla Ferrari pierwsze zwycięstwo od czasu GP Hiszpanii w 2013 a dla siebie samego pierwszy raz od GP Brazylii 2013.
    - Bliski naszemu sercu (choć jeszcze wtedy tego nie wiemy), zespół Williamsa zdobywa po raz kolejny 3 miejsce w klasyfikacji konstruktorów, chociaż jego kierowcy indywidualnie meldują się poza podium w generalce. Ferrari zajmuje 2 miejsce. Red Bull poza czołową 3.

    Rober Kubica zakończył jazdę w zespole M-Sport i założył swój team – RK WRT ze sponsorami w postaci Grupy Lotos i Grupy Azoty. Zakupił własne auto i stał się jednocześnie Właścicielem Zespołu, Szefem Zespołu i Kierowcą. W celu ograniczania kosztów i zwiększenia swobody testów, jego zespół nie został zgłoszony jako ekipa WRC. Robert w 2015 kontynuował swoją rajdową rehabilitację i sezon zakończył na 12 miejscu mając po drodze wiele przygód i przeszkód do pokonania (jak wymiana zespołu mechaników w czasie Rajdu Argentyny), jednak nic nie było bez celowe. Z perspektywy czasu można odnieść wrażenie, że rajdy były środkiem a nie celem, o czym zresztą mówił sam Robert.

    - Sezon 2016

    Sytaucja w F1:
    - W Padoku pojawia się zespół Haas F1 Team.
    - Do stawki powraca również Renault przejmując stajnię Lotusa. W stawce mamy 11 zespołów.
    - W tym sezonie w wyniku kontrowersji w związku z zatrudnieniem 17 letniego Maxa Verstappena w sezonie 2015,FIA zmieniła zasady przyznawania swojego „prawa jazdy na bolid”. Od sezonu 2016 aby móc zapłacić haracz...znaczy starać się o super licencje, kierowca musi spełnić szereg wymogów m.in. prawo jazdy, znajomość przepisów F1, doświadczenie w jednomiejscowych seriach juniorskich i 300 km za kierownicą bolidu F1. Swoją drogą niezły paradoks Max nie miał jeszcze prawa jazdy a miał już super licencję w F1.
    - FIA zezwoliła na zwiększenie głośności bolidów, po nieprzerwanej krytyce, że F1 jest po prostu za cicha.
    - Wprowadzono nowe zasady kwalifikacj, z których jednak bardzo szybko się wycofano - Q1 trwało 16 minut, jednak po 7 minucie najwolniejszy kierowca odpadał i nie mógł już poprawić swojego czasu, po kolejnych 90 sekundach odpadał kolejny zawodnik aż wyłonionych zostało 15 najszybszych kierowców, którzy startowali w trwającym 15 minut Q2. W drugiej rundzie, po 6 minucie najwolniejszy kierowca również odpadał co 90 sekund. Podobnie było w Q3.
    - Gruchnęła informacja, że właściciel F1 – Bernie Ecclestone odsprzeda Formułę 1.
    - Dalej dominuje Mercedes. Zmienił się jednak Mistrz Świata Kierowców – został nim Nico Rosberg, który wyprzedził o 5 punktów Lewisa Hamiltona. Wydaje się, że zadecydowało o tym GP Malezji, gdzie Lewis Hamilton nie ukończył wyścigu po awarii bolidu.Co ciekawe w 2016 roku Mercedes nie zajął miejsca na podium tylko raz – w GP Hiszpanii, gdzie obydwa auta nie dojechały do mety.
    - Red Bull wraca na drugi stopień podium w klasyfikacji konstruktorów. Trzecie miejsce dla Ferrari. Williams na piątej pozycji.

    Robert Kubica kontynuował starty swoją Fiestą RS WRC w rajdach, jednak zadebiutował również w wyścigach długodystansowych startując w 12 godzinnym wyścigu w Mugello. W kwalifikacjach wywalczył P3, jednak późniejsze problemy techniczne spowodowały, że jego team nie ukończył wyścigu. Ze smutnych wieści LOTOS zakończył współpracę z Robertem, co miało niebagatelny wpływ na stan konta Roberta i mocno utrudniło stary w rajdach. Ten jednak kontynuował swoją sportową drogę. Wziął udział w Renault Sport Trophy na torze SPA gdzie zajął 3 miejsce. Brał również udział w testach WEC w Bahrajnie, gdzie osiągnął lepszy czas niż kierowcy tego teamu startujący dzień później w wyścigu.

    Kolejna część jutro.

    #kubicawf1 #f1 #kubica #sport #wyscigi #ciekawostki #oswiadczenie
    pokaż całość

    •  

      @BanditDriver: Po tym fragmencie przestałem czytać dalej, gdyż nie straciłem wiarę co do tego że piszący tekst jest kompetentny:

      - Zakazane zostają „Team Orders”, czyli polecenia od teamów wpływające na wyniki zespołów i niejednokrotnie wpływające na ostateczny wynik nie tylko wyścigu ale i ostatecznej klasyfikacji.

      Jak już wyżej wspomniano, zakazane zostały po akcji Schumachera i Barrichello. Masz internet, przygotowujesz taki tekst - sprawdź co piszesz. Już wczoraj był babol z silnikami Coswortha, nie nauczyłeś się. pokaż całość

    •  

      @crespo: Jakby to nie był tekst dla nas, wypokowiczów, tylko prosiłby nas o pomoc merytoryczną, nie ma problemu. Ale to jest niby ostatnia wersja, którą strasznie korci mnie przeczytać, ale takie babole tylko mnie frustrują i odbierają przyjemność z czytania. Doceniam pracę @BanditDriver w zebraniu materiału, ale już jego strona merytoryczna jest niedoskonała.

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    NAJWIĘKSZY OGÓR WEEKENDU

    • 57 głosów (22.09%)
      Kubica
    • 18 głosów (6.98%)
      Ricciardo
    • 27 głosów (10.47%)
      Sainz
    • 146 głosów (56.59%)
      Gasly
    • 10 głosów (3.88%)
      ktoś inny
  •  

    Będzie wpis ogółem o F1, bo mnie mnóstwo rzeczy zaciekawiło a dla ludzi, którzy interesują się od niedawna to będzie garść #ciekawostki.

    Kiedy Pan Kierowca jeździł w F1 po raz pierwszy (2006-2010) ja miałem 13-17 lat. W wieku 13-14 lat oglądałem wyścigi ale bez większego zainteresowania i zrozumienia. Ot tak w ramach niedzielnego obiadu o babci i dziadka, bo dziadek oglądał rodaka za kółkiem. Potem dziadkowie zmarli a ja miałem "swoje sprawy" i więcej przebywałem ze znajomymi aniżeli przed TV. Także można powiedzieć, że oglądałem Kubicę zanim to było modne a z drugiej strony F1 interesuję się od czasu, kiedy #powrutcontent zamajaczył na horyzoncie. Bardzo się w temat generalnie wkręciłem i zbieram informacje. Wciaż jestem level begginer ale mam wrażenie, że rozumiem ten sport i staram się nie januszować. Poniżej kilka rzeczy, które mnie zaciekawiły zarówno w samej F1 jak i w karierze Polaka Rodaka.

    1. Superlicencja.
    Czyli chyba najbardziej patologiczne prawo jazdy ever. Dotarłem to informacji, że "podstawa" superlicencji to dla zawodnika koszt 10.000 dolców a jeśli punktował w F1 to za każdy punkt musi zapłacić 1.000 dolców do FIA. Oznacza to, że po sezonie 2018 Lewis Hamilton, zdobywca 358 pkt. musiał zapłacić FIA 368 tys. dolców, by mieć superlicencję. PATOLOGIA. Wiadomo, że zarobił wielokrotność tego, ale gdyby był to George Russell z pensją ok. 180 tys. dolców to nie byłoby go nawet na to stać. Oczywiście pewnie nie idzie to bezpośrednio z konta zawodnika, tylko zespołu ale jednak jest to spore pato.

    2. Droga Roberta do F1

    Okazuje się, że Robert posiada naturalny talent do jazdy aczkolwiek nie jest robotem do wygrywania, o czym świadczy jego kariera przed F1.

    - Wygrał swoje 1 oficjalne zawody Kartingowe (Poznań 1994), w ciągu 3 lat startów był mistrzem 6 razy (w różnych kategoriach).
    - W wieku 13 lat wyjechał do Włoch rozwijać karierę. Zdobył wiele tytułów m.in. wicemistrzostwo europy.
    - Karierę w kartingu zakończył po 1 seniorskim sezonie.
    - Wytstępował w Formule Renault 2000, w 2001 dołączył do programu Renault Development Driver, który porzucił pod koniec 2002 roku aby w sezonie 2003 wystartować w F3.
    - Debiut w F3 został opóźniony przez wypadek, w którym był pasażerem i uwaga uszkodził "renkę" - złamał ją w 5 miejscach i na dodatek została ona źle złożona, przez co nie mógł ruszać dłonią. Debiutował w F3 mając 18 śrub w ramieniu i nie mogąc do końca zginać ręki w łokciu... wygrał.
    - W 2005 został Mistrzem Polski w Colinie McRae - przypadkiem.
    - W tym samym roku został mistrzem World Series by Renault (Formuła 3.5)
    - Pod koniec roku dostał propozycję testów od zespołu Minardi F1 (obecnie Toro Rosso), które zostały storpedowane, przez brak Superlicencji od FIA.

    3. Sezony F1 w "erze Kubicy" i zachodzące zmiany.

    - Sezon 2005
    Był pierwszym sezonem, kiedy nazwisko Roberta Kubicy było łączone z F1, wydaje się być nie tak dawno temu. W sumie to jestem sobie w stanie przypomnieć niektóre wydarzenia z 2005. Jednak wówczas lista konstruktorów wyglądała zgoła inaczej i wciąż było więcej zespołów stricte konstruktorskich aniżeli fabrycznych:

    1. Scuderia Ferrari Marlboro (Za kierownicą Schumi, który oddał tytuł Alonso)
    2. Lucky Strike BAR Honda
    3. Mild Seven Renault F1 Team (Mistrz sezonu 2005, zespół powstał na podwalinach Benettona)
    4. BMW Williams F1 Team (Ostatni sezon współpracy BMW z Williamsem - mogli się sprzedać a tak powstał BMW Sauber)
    5. West McLaren Mercedes
    6. Team McLaren Mercedes
    7. Red Bull Racing (pierwszy sezon Red Bulla w F1
    8. Panasonic Toyota Racing (Toyota startowała w F1 w latach 2002-2009)
    9. Jordan Grand Prix (Zespół ten przeszedł ciekawą metamorfozę i po części istnieje do dzisiaj. Jordan --> MF1 Racing --> Etihad Aldar Spyker F1 Team --> Force India F1 Team --> Racing Point. Debiutował w nim Michael Schumacher).
    10. Minardi F1 Team (W tym zespole miał debiutować Robert Kubica w Chińskich testach ale nie dostał Superlicencji. Po sezonie 2005 został przekształcony w... Scuderia Toro Rosso, zatem po części istnieje do dziś jednak jako część giganta).

    Ciekawostką jest, że w sezonie 2005 jeden komplet opon musiał wystarczyć na... cały wyścig.

    - Sezon 2006
    Przywrócono zmianę opon, na grdzie stanęło 22 kierowców, pierwszy sezon z V8 zamiast V10. Silniki V10 były dopuszczalne dla zespołów, których nie stać było na ogarnięcie V8 jednak z limiterami obrotów, które pogarszały osiągi.

    Robert Kubica debiutuje w zespole BMW Sauber jako nr. 3 i w treningach przed GP Bahrajnu, Wlk. Brytanii, Niemiec, Francji i sławetnej Kanady miał najlepsze czasy (WYGRAŁ TRENING ZIOMKI!!), zaś przed GP Monako miał najgorszy czas (a ponoć lubi ten tor ;p). Szansa startu nadeszła niespodziewanie - Jacques Villeneuve miał wypadek i w GP Węgier zobaczyliśmy Polaka na starcie. Wyścig był dość dziki. Wystartował z P9, zyskał P7, potem stracił przednie skrzydło (chyba w debiutach tak ma ;p) i spadł na P14, jednak nie jeździł taczką i za chwilę wyprzedził takich graczy jak Schumacher i Massa. Ostatecznie skończył na P7. Niestety został zdyskwalifikowany za zbyt niską masę bolidu, czego przyczyną była... utrata płynu w gaśnicy, która odchudziła auto. W obliczu tego czego dokonał Robert, Jacques po prostu stracił pracę (do dzisiaj nienawidzi Kubicy, co można wywnioskować po tym co gadał o powrocie). Później poszło z górki a jego miejsce jako testowego zajał... Sebastian Vettel (#vettelcwel). Vettel testował też FW27, czyli bolid Williamsa nie będący taczką.

    - Sezon 2007

    W F1 bez większych zmian zarówno przepisów jak i zespołów.

    Robert Kubica zajmuje 6. miejsce w klasyfikacji generalnej. Kolega Nick Heidfeld zajmuje 5 miejsce. Wygląda nieźle, jednak pamiętamy GP Kanady - straszny wypadek, po którym Kubica "wstał, otrzepał się i poszedł". Wyliczono, że przeciążenia działające na jego ciało osiągały wartość szczytową 75G. Podobno nie da się tego przeżyć. Komisja FIA nie dopuściła go do kolejnego wyścigu z obawy o to, że gdyby doszło do kolejnego wypadku w krótkim czasie, to mógłby on mieć tragiczne konsekwencje. W związku z tym zadebiutował Vettel, zajmując 8 lokatę. Kubica wrócił do jazdy po 1 wyścigu pauzy.

    - Sezon 2008

    W tym sezonie miał wystartować zespół Prodrive, jednak nie miał zmiaru on budować swojego auta tylko zakupić McLarena co wywołało sprzeciw i ostatecznie zespół nie pojawił się na Gridzie. Wśród zespołów pojawia się Force India.

    Przed inauguracyjnym GP Australii Robert osiąga w kwalifikacjach P2 - po raz pierwszy w karierze startuje z 1 linii. Prowadził przez 15 kółek, po 1 PIT-stopie wyjechał 4 a po 2 na 7 pozycji. Wyścigu nie ukończył ze względu na to, że Kamikaze Kazuki Nakajima urwał mu tylne zawieszenie. GP Malezji skończył na 2 miejscu. Do GP Bahrajnu startował po raz pierwszy z P1, niestety wyprzedzili go Raikkonen i Massa z mistrzowskiego w tamtym sezonie Ferrari, choć pierwszy tytuł Mistrza Świata Kierowców zdobył Lewis Hamilton, który debiutował w F1 w 2007 roku zajmując w debiucie 3 miejsce. przed Kanadą Robert plasował się w czołówce kierowców, zaś GP Kanady to pierwsze zwycięstwo w wyścigu i awans na prowadzenie w klasyfikacji kierowców. Ostatecznie jednak BMW zaniechało rozwijania bolidu na 2008 skupiając się na bolidzie na rok 2009 kiedy wchodził KERS, o co Robert miał żal, jednak wciąż utrzymywał się w "czubie" i zakończył sezon na 4 miejscu tracąc podium w ostatnim wyścigu na rzecz Raikkonena. W GP Singapuru doszło do kontrowersyjnego wypadku Piqueta, który rozbił swoje auto na czym "przypadkiem" skorzystał Alonso. Afera ciągnęła się przez cały sezon 2009 a swoje ostateczne "żniwo" zebrała w sezonie 2010.

    -Sezon 2009

    Wprowadzono system KERS i przywrócono opony typu Slick. Zespół Honda stał się zespołem Brawn GP, który z kolei w 2010 stał się fabrycznym teamem Mercedesa (po rozbracie z McLarenem).

    BMW i Kubica byli faworytami do tytułu mistrzowskiego, jednak BMW zbudowało zawodną taczkę i zajęło 6 miejsce w klasyfikacji konstruktorów a jego kierowcy odpowiednio Heidfeld na 13. a Kubica na 14 miejscu. Robert pokazywał się jednak jako waleczny kierowca, który robił wszystko co się da i jeszcze przed zakończeniem sezonu został ogłoszony kierowcą Renault na sezon 2010. Podczas przerwy Kubica zaczął startować w rajdach. W 2009

    - Sezon 2010

    Po sezonie 2009 doszło do konfliktu między FIA a FOTA (organizacja zrzeszająca zespoły F1) - wiele zespołów zagroziło wycofaniem się ze startów. Chodziło oczywiście o kasę (limit 40 milionów funtów na sezon). Pierwszym potwierdzonym zespołem był Williams.

    Silniki w sezonie 2010 wszyystkim zespołom dostarczał Cosworth.
    Na gridzie pojawiło się aż 12 zespołów - zadebiutował Virgin Racing
    Krótko przed startem sezonu ustalono, że pierwsza 10 aut startuje na dokładnie tych samych oponach używanych w Q3
    Wprowadzono zakaz tankowania paliwa w trakcie wyścigu.

    Robert Kubica wystartował w barwach Renault, które wymieniło kompletny skład kierowców. Z zespołu odeszli Fernando Alonso, Nelson Piquet i Roman Grosjean. Było to pokłosiem wydarzeń z GP Singapuru 2008, gdzie Piquet specjalnie rozbił swój bolid aby Alonso mógł wygrać wyścig. Kubica zajął w tym sezonie 8 miejsce, przy czym na podium stanął 3 razy (GP Australii - 2 msc., GP Monako - 3 msc, GP Belgii - 3 msc.). Był dużo lepszy od swojego partnera Witalija Pietrova. Dodatkowo przez cały sezon okazjonalnie startował w Rajdach samochodowych aby podnosić swoje wyścigowe "kwalifikacje". Cały sezon wygrywa Red Bull Racing.

    Reszta w części drugiej, ponieważ jak wiemy sezon 2010 kończy chwilowo starty Polaka w F1. W drugiej części omówię najważniejsze zmiany w F1 oraz najważniejsze momenty kariery Kubicy. Mam nadzieję, że trzecia część będzie równie obszerna ale napiszę ją po zakończeniu kariery wyścigowej Roberta, czyli za kilka lat.

    #kubicawf1

    #samochody #motoryzacja #oswiadczenie #wyscigi #kariera #motywacja #kubica #f1
    pokaż całość

  •  

    Mój powrotborowczyka.blogspot.com > powrotroberta.blogspot.com McDona
    Od założenia bloga do powrotu Andrzeja Borowczyka do komentowania F1 minęły 4 miesiące. McDonowi wskrzeszenie Kubicy zajęło ponad 8 lat...
    ALL HAIL TO BORÓWA!
    #kubica
    #f1

  •  

    Okrążenia na których #kubica był szybszy od Russella z deltą
    3 .464 30 .761 35 .026 38 .248 40 .023 41 .564 50 2.833 53 .133
    2-26 obaj pośrednie 29-42 obaj miękkie od 45 Rus twarde Kub zużyte miękkie #f1

  •  

    Przeanalizowałem start
    #kubica lepiej wystartował i do zakrętu 1 był górą
    Natomiast na wyjściu z zakrętu 2 był na przegranej pozycji, w #f1 kiedy jest miejsce to się w nie wchodzi a Russell miał więcej miejsca za Sainzem niż Kubica za Gaslym, ciężko było go złapać za ogon i to w redBullu
    Oglądając na spokojnie łatwo jest konkludować, Robert pewnie nie chciał przegrać z Georgem
    Ale Williams nie może beztrosko tracić skrzydeł i innych elementów
    pokaż całość

  •  

    #f1 czy eleven też wrzucało takie smaczki przed wyścigiem?
    #kubica

    źródło: Clipboard09.jpg

  •  

    Patrzcie, patrzcie kurwa. Widzicie? Tak sie zachowują ludzie w cywilizowanym kraju.

    #uk #kubica #f1

    źródło: youtu.be

  •  

    Poranna rozmowa w pracy o Kubicy:

    i to jest kurwa sport? I w co oni te pieniądze pchają, sport by był gdyby wszyscy tymi samymi silnikami jeździli a nie tysiąckonnymi co im je ograniczają, taki sam samochód powinien być a nie każdy inny producent(?)

    I weź prowadź dialog, żałuję że się odezwałem

    #kubica #f1 #pracbaza

  •  

    Moment zaraz po starcie kiedy Kubica traci przednie skrzydło. Sainz spycha Gasly'a który wpada na Pana kierowcę ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #f1 #kubica

    źródło: Kubica.png

  •  

    Wiedziałem, że pod tagiem będzie ostro, ale to co się tutaj odpierdala przechodzi ludzkie pojęcie. Aż tęsknie za memami z ręka i koterskim #kubica

  •  

    Ciekawe co by było, gdyby Williams zamiast się ścigać w GP Australii zrobił sobie testy. Normalnie założył czujniki i przejechał sobie z 60 kółek. I tak prawdopodobnie ostatnie miejsca i tak, więc co za różnica. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #f1 #kubica

  •  

    Czołem Mircy!

    Już za dwie godziny pierwszy trening Formuły 1 w Australii, a co za tym idzie rozpoczęcie sezonu, dlatego chciałem się z Wami podzielić moją subiektywną opinią, dlaczego będzie to jeden z najbardziej ekscytujących sezonów ostatnich lat. Całość podzieliłem na sekcje dotyczące zespołów i jeżdżących w nim kierowców. Na dole małe podsumowanie. Zapraszam do lektury:

    Mercedes
    Utrzymanie mistrzowskiej passy jest czasem trudniejsze niż dotarcie na szczyt i Mercedes jest świadom wyzwania jakie przed nimi stoi. Chcą zdobyć mistrzostwo po raz szósty z rzędu i wyrównać rekord Ferrari z lat 1999-2004. Mają na to środki i kierowców, którzy robią różnice – zwłaszcza Hamiltona. Wszystko zależy od rozwoju w trakcie sezonu oraz tego jakie wyzwanie rzuci konkurencja. Mercedes na pewno wytoczy najcięższe działa i nie odpuści walki do końca.

    Lewis Hamilton
    Obecnie najlepszy jeżdżący kierowca świata nie tylko dzięki liczbie tytułów, ale również podejściu do ścigania i kunsztowi wyścigowemu. Lewis jest na prostej drodze do pobicia wszystkich rekordów Schumachera i mimo iż rozwija się również w innych dziedzinach poza sportem, nic nie sprawia mu póki co większej przyjemności niż wygrywanie. Nie sądzę, żeby stracił motywację – chyba, że auto okaże się dużo słabsze niż Ferrari i Red Bull. Tym niemniej Lewis jest obecnie w swojej najlepszej formie i może ją jeszcze parę sezonów utrzymać.

    Valtteri Bottas
    Po bodaj najgorszym sezonie w karierze, kiedy mogąc prowadzić w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata seria niefortunnych zdarzeń zepchnęła go do roli wingmana, Valtteri musi walczyć o swoją karierę i regularnie pokonywać Hamiltona – lub przynajmniej deptać mu po piętach, pokonując resztę zespołów. Jestem przekonany, że będzie dawał z siebie wszystko podczas każdego wyścigu i możemy liczyć na zażartą walkę z Hamiltonem. Od tego sezonu zależy, czy Valtteri pozostanie w mistrzowskiej ekipie.

    Ferrari
    11 lat po ostatnim mistrzostwie świata i po dwóch sezonach, gdzie drobne błędy przyczyniły się do porażki z Mercedesem, Ferrari ma dość przegrywania. Zmiany na stanowisku szefa zespołu oraz zatrudnienie Leclerca świadczą o tym, że stajnia wierzgającego konika skupia się na celu jakim jest mistrzostwo. Po raz kolejny wszystko będzie rozbijało się o strategię i powtarzalność dobrych wyników. Ferrari stać na sukces, ale obawiam się że postawią na złego kierowcę w ostatecznym rozrachunku. Jeśli jednak samochód będzie znacząco szybszy od Mercedesa, może wypracować wystarczającą przewagę.

    Sebastian Vettel
    Baby Schumacher chciał powtórzyć sukcesy swojego mistrza, lecz jego kariera w Ferrari coraz bardziej przypomina tę Fernando Alonso – są zwycięstwa, jest walka o tytuł, lecz ostatecznie jedynym mistrzem świata w barwach Ferrari w obecnej stawce jest Kimi Raikkonnen. Vettel jest świadom tego, że jego błędy przyczyniły się do porażek w ostatnich dwóch sezonach i ciekawe będzie zobaczyć czy przeszedł ewolucję, czy cztery tytuły to zasługa wyjątkowego sprzętu. Jeśli zgodnie z pogłoskami nowy bolid był budowany pod Vettela, to możemy spodziewać się Sebastiana dominatora z lat 2011 czy 2013.

    Charles Leclerc
    Młodzieniec, który przebojem wbił się do F1 potrzebował zaledwie trzech wyścigów w Sauberze Alfa Romeo, by zrozumieć bolid i przyjechać na szóstym miejscu, na czele best of the rest. Jeśli Ferrari zobaczyło w nim potencjał i zdecydowało się na zatrudnienie tak młodego kierowcy, to możemy spodziewać się bardzo ciekawych wyników. Charles wygląda na bardziej ułożonego kierowcę niż Seb, jeśli okaże się równie szybki, może wygrywać z mistrzem i doprowadzić do jego frustracji – powtórki z 2014 roku i scenariusza z Riccardo. Ferrari daje mu kilka wyścigów taryfy ulgowej, ja się nie zdziwię jak w ciągu paru wyścigów będzie już na najwyższym stopniu podium.

    Red Bull
    Jeżeli silniki Hondy okażą się przynajmniej tak samo dobre (a podobno są mocniejsze) jak te od Renault, przy czym mniej awaryjne, to możemy spodziewać się włączenia zespołu do walki o mistrzostwo. Puszki na pewno zbliżyły się do Ferrari i Mercedesa, a pracujący na pełen etat Adrian Newey wyciągnie z zanadrza ciekawe aerodynamiczne rozwiązania. Ciekawe jaka będzie w tym wszystkim forma McLarena, coś czuję, że okaże się iż w latach 2015-2017 byli testerem silnika dla Red Bulla, który przy pełnej integracji z bolidem nie jest już w 2019 roku GP2 engine. Oby Red Bull zaskoczył, gdyż w innym przypadku znów będzie jechał w swojej lidze, pomiędzy Ferrari i Mercedesem, a tzw. F1,5.

    Max Verstappen
    Po bardzo słabym początku ostatniego sezonu i bardzo mocnej drugiej części, Verstappen jest świadom iż wiele ze zwycięstw wymknęło się przez jego błędy i decyzje. Mimo, że nie zamierza zmieniać stylu jazdy, mam nadzieję że ostatecznie dojrzał i dołączy do walki o mistrzostwo świata. Liczę na kilka deszczowych wyścigów w sezonie, w takich warunkach Verstappen będzie mógł rzucić rękawicę Hamiltonowi. Ciekawe, czy jeśli znów będzie rozwalał samochód co wyścig, około Hiszpanii zamieni go Daniił Kwiat.

    Pierre Gasly
    O Gaslym jako przyszłym kierowcy F1 rodziny Red BUlla mówiło się od jakiegoś czasu, a gdy w końcu dostał się do Toro Rosso, już w drugim wyścigu otarł się o podium zajmując czwarte miejsce. Naturalnie było to zbiegiem różnych okoliczności, ale nie można francuzowi odmówić tego, że jest szybki (w moim mniemaniu jeden z najszybszych kierowców Toro Rosso w historii) i skuteczny. Mimo wszystko uważam, że zbyt szybki awans do głównej ekipy Red Bulla może być powtórzeniem historii Kwiata, a nie Riccardo – Gasly jest nieco arogancki, w ogóle nie przejął się rozwaleniem samochodu na testach. Jeśli będzie dorównywał Maxowi, może być wybuchowo.

    Renault
    „Najlepsi z reszty” w zeszłym sezonie, chociaż nieoficjalny tytuł mistrza F1,5 został wywalczony nie bez problemów – ekipa zabezpieczyła czwarte miejsce dopiero pod koniec sezonu. Renault ma jasno określone plany i cele, a w obecnym sezonie powinni powoli podgryzać podium – przynajmniej czekać na okazję i błędy czołówki. Największym problemem jest do tej pory silnik, który uznaje się za najwolniejszy w stawce (jeśli wierzyć Hondzie) i na pewno najczęściej psujący się. Jeśli poprawią niezawodność, możliwe są regularne walki z czołówką i w sprzyjających warunkach pojedyncze podia.

    Nico Hulkenberg
    Posiadacz rekordu największej liczby wyścigów F1 bez podium jest pełen nadziei i determinacji aby zmienić ten stan rzeczy. Na pewno jest świadom tego, że parę okazji uciekło mu sprzed nosa, gdy rozbijał się będąc przed późniejszymi zdobywcami podium (Baku 2017) lub zawodził samochód. Zwycięstwo w LeMans 24h nie nasyciło apetytu Niemca i musi zaliczyć kolejny silny sezon, by jego notowania na rynku kierowców nie spadły. Wiele zależy od tego jak będzie prezentował się na tle kolegi z zespołu, który chyba jednak jest lepszym kierowcą. Zeszłoroczny zwycięzca nieoficjalnej F1,5 w tym sezonie może mieć twardszy orzech do zgryzienia.

    Daniel Riccardo
    Wielokrotny zwycięzca Grand Prix zmienia barwy klubowe i dołącza do Renault. Obie strony w jasny sposób dają do zrozumienia, że jest to projekt długoterminowy i zespół będzie budowany wokół Daniela. Riccardo będzie wyznacznikiem zespołu i niezwykle ciekawe będzie obserwowanie jak radzi sobie w bolidzie spoza Top3. Liczę na to, że Daniel będzie wyciągał 120% z samochodu i nie minie wiele czasu kiedy znów zobaczymy go na podium. Zwłaszcza, że w przypadku przesympatycznego australijczyka piękne manewry wyprzedzania to już norma.

    Haas
    W poprzednim sezonie przez wielu uznawani za najlepszych spoza „wielkiej trójki”, rozpoczęli sezon od wpadki z dwoma popsutymi pit-stopami, wielu wypadków Grosjeana i ostatecznie nawet dyskwalifikacji z wyścigu. Mimo iż najmłodszy zespół w paddocku powinien cieszyć się z 5 miejsca, tak naprawdę są świadomi utraconych szans i punktów. Dzięki temu można liczyć na ich determinację i próbę powalczenia o wyższą lokatę w tym roku. Konkurentów jest wielu, ale bliska współpraca z Ferrari i Dallara, która w końcu wyprodukowała części odpowiadające projektowi mogą dać – mimo słabych wyników w testach – dobrą bazę do solidnych wyników. Sponsor tytularny powinien dostarczyć finansowania na dobry rozwój komponentów.
    Kevin Magnussen
    To głównie dzięki jego postawie Haas zdobył dość punktów w pierwszej połowie sezonu, aby zdobyć piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Magnussen przez niektórych uznawany za „najgłupszego kierowcę” tak naprawdę jest niezwykle szybkim i śmiałym wojownikiem, który nie boi się nawet zginąć na torze w imię poszukiwania szybkości. Jeżeli pojedzie taki sam sezon jak poprzedni, eliminując zbyt agresywne zagrania i pojedyncze błędy, niewykluczone że zainteresują się nim lepsze zespoły. Na solidność Magnussena można liczyć.

    Romain Grosjean
    Po koszmarnej liczbie wypadków z własnej winy w poprzednim sezonie, Grosjean dostał ostatnią szansę nie tylko od zespołu, ale i od Formuły 1. Od 2013 roku nie stał na podium, a jego notowania systematycznie spadają również przez ciągłe marudzenie. Rok temu pozbierał się i jeśli powtórzy przemianę z 2012 roku, gdzie po GP Belgii został zawieszony na jeden wyścig, a potem prezentował solidną formę i o mały włos wygrał wyścig – możemy liczyć na świetnego Grosjeana, zdolnego wskoczyć znów na podium. Jeśli będzie inaczej – niemal na pewno pożegnamy go z F1 na dobre.

    McLaren
    8 lat bez zwycięstwa, nieudany mariaż z Hondą, utrata Fernando Alonso i zmiany na stanowiskach dyrektorskich – zespół na pewno ma tego dość i jest ukierunkowany na odbudowę swego dziedzictwa. Nowy samochód wydaje się być ewolucją w dobrą stronę, najszybsze okrążenia pojedynczych dni testowych i zadowolenie kierowców mogą być dobrym prognostykiem i kto wie, może w niektórych wyścigach zobaczymy kolor pomarańczowy w TOP3. Wiele zależy od silników Renault i rozwoju samego samochodu, przy czym o to drugie przy zasobach McLarena nie trzeba się martwić.

    Carlos Sainz
    Nie wybrał go Red Bull, gdy zmieniał Daniiła Kwiata w 2016 roku, nie chciało go Toro Rosso po 2017, poszedł na wypożyczenie do Renault, które wybrało w jego miejsce Daniela Riccardo, Red Bull ponownie wybrał kogoś innego (Gasly) i Sainz ostatecznie trafił do McLarena w miejsce swojego rodaka Fernando Alosno. Mimo iż robi dobrą minę do złej gry, hiszpan wie że to decydujący dla jego kariery sezon i jeśli będzie się słabo spisywał, a bolid będzie wystarczająco szybki, Alonso może wrócić w trybie przyspieszonym ze swojej emerytury. Pojedynek z Hulkenbergiem w Renault udowodnił, że Carlosa stać na solidne wyniki, co udowodnił w poprzednim sezonie, więc jeśli da z siebie co może – będzie walczył w czubie środka stawki.

    Lando Noris
    Najmłodszy kierowca na gridzie ma zadatki na mistrza i McLaren mając w perspektywie utratę tego zawodnika (umowa o zapewnieniu miejsca na 2019), zdecydował się na jego zatrudnienie. Lando zasłynął dobrymi wyścigami w F2 i po paru weekendach F1 będzie wiadomo, czy tu radzi sobie równie dobrze. Nikt nie jest pewny miejsca w McLarenie (przypadki Magnussena i Vandoorne’a), więc wyniki muszą się pojawić. Miło będzie zobaczyć ile wart jest Sainz przy przedstawicielu najnowszej generacji kierowców.

    Pesa Sport Racing .
    Wykupiony przez Lawrenca Strolla zespół Force India był najbardziej wydajną stajnią jeśli chodzi o stosunek wydanych pieniędzy do zdobytych punktów, a to przełożyło się na czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów w sezonach 2016-17. Gdyby nie ogłoszenie upadłości w połowie sezonu i reset punktów po cudownym uratowaniu i jednoczesnej zmianie nazwy na Racing Point, niewykluczone że wyczyn ten udałoby się powtórzyć. Siódme miejsce to i tak niezły wynik, jak na pół sezonu. Racing . zwykle zaczyna sezon słabiej, by nabrać tempa z jego biegiem i tak będzie tym razem, gdyż póki co wystawiają zeszłoroczny bolid dostosowany do zmiany przepisów, a większe poprawki nadejdą.

    Sergio Perez
    Czas tak szybko leci, a Perez jest już doświadczonym kierowcą F1 – miał nawet przygodę z McLarenem w 2013 roku, po której jednak stracił na wartości. W Force India pokazywał, że wciąż jest solidnym zawodnikiem, który w odpowiednich warunkach jest w stanie wskoczyć na podium – i to wielokrotnie. W tej kwestii na pewno nic się nie zmieni i jedyną niewiadomą jest jak zareaguje zespół, jeśli regularnie będzie lepszy od syna właściciela. W przypadku Checo na pewno należy spodziewać się iskier i spornych sytuacji niczym z Oconem – chociaż być może by nie palić za sobą mostów, Perez będzie bardziej uległy w relacjach z kolegą z drużyny.

    Lance Stroll
    Posiadający więcej podiów na koncie niż Hulkenberg kanadyjski kierowca porzucił niespełniającego pokładanych w nim nadziei Williamsa i przeniósł się do stajni wykupionej przez jego ojca. Lance chce zrzucić z siebie łatkę paydrivera i pokazać na co go stać. Jeśli nie będzie się rozbijał jak na początku kariery i będzie regularnie szybki, może udowodnić dlaczego jest w F1. Jedno jest pewne, ma po swojej stronie zespół i może czuć się komfortowo. Jeśli pokona Pereza na równych warunkach, ostatecznie udowodni że zasłużył na miejsce w królowej motorsportu.

    Alfa Romeo
    Pełne przejęcie Saubera stało się faktem i Ferrari ostatecznie stworzyło swój zespół B. Taktyczny ruch szefa zespołu, Fryderyka Vasseura sprzed dwóch sezonów, gdy zerwał zawartą już przez jego poprzedniczkę umowę z Hondą i związał się bliżej ze stajnią z Maranello przyniósł znaczną poprawę osiągów i wyższe miejsca w klasyfikacji konstruktorów. Z innowacyjnym projektem przedniego skrzydła i mocnym składem kierowców Alfa może zaskoczyć i być czarnym koniem tych rozgrywek. Fabryka w Hinwill nawet przy ograniczonych nakładach umiała w przeszłości stworzyć bolidy mieszczące się na podium (2012 rok), nie powinno napawać zdziwieniem więc jeśli w tym sezonie będzie podobnie.

    Kimi Raikkonen
    Iceman pod koniec kariery chyba pokochał F1 (kiedyś twierdził, że nawet jej nie lubi, po prostu uwielbia się ścigać) i wobec nieprzedłużenia kontraktu z Ferrari, związał się ze stajnią w której debiutował 18 lat temu. Zwycięstwo w USA pokazało, że w gdy wszystko złoży się idealnie, Kimi potrafi pojechać niesamowity wyścig i tego samego możemy od niego oczekiwać teraz. Nowe otoczenie pozytywnie na niego wpływa, jest mniej toksyczne i upolitycznione jak w Ferrari, a zadowolony Kimi to szybki Kimi. Można liczyć na sezon podobny do tego w Lotusie w 2012 roku, zakończony pięknym akcentem.

    Antonio Giovinazzi
    Chociaż w swoim debiucie jako zamiennik Pascala Wehrleina w 2017 roku w obu wyścigach stracił kontrolę nad tyłem i w podobny sposób rozbił samochód, zaimponował dobrymi kwalifikacjami i szybką jazdą. Niewykluczone, że wypadki wynikły z małego doświadczenia i niestabilności tamtego bolidu. Giovinazziemu udało się jednak w końcu dostać do F1 i wychowanek Ferrari, pierwszy Włoch od 8 lat, może zamazać wspomnienie tamtych wyścigów dobrymi występami. Trzeba się spodziewać, iż będzie szybszy w trakcie sezonu wraz z nabieraniem doświadczenia i nieraz pokona mistrza świata z garażu obok.

    Toro Rosso
    Zespół-córka Red Bulla co roku prezentuje mieszane osiągi – bardzo dobre wyniki przeplatają się ze słabymi weekendami. Pytanie ile w tym kwestii samego zespołu, a ile testowania podzespołów dla Red Bulla (co jest w teorii zakazane, ale kto wie). W tym sezonie Toro Rosso w pewnej mierze podąża ścieżką Haawsa i stajnia matka dostarczyła cały tył samochodu oraz inne dopuszczone regulaminem elementy. W praktyce oznacza to, że Toro Rosso może być bardzo konkurencyjne na niektórych torach, które sprzyjają też Red Bullowi. Już poprzedni sezon pokazał, iż stać ich na wyniki tuż za podium, więc nie ma podstaw by twierdzić, by tym razem było inaczej.

    Daniił Kwiat
    Powrót po rocznym rozbracie z wyścigami, ale nie z F1 gdyż Rosjanin był kierowcą testowym Ferrari – jeździł nie tylko w symulatorze, ale również w testach opon. „Torpeda” twierdzi, że poukładał sobie wszystko w głowie i jest teraz kompletniejszym kierowcą – chciałoby się w to wierzyć, gdyż był bardzo szybki i stracił posadę w Red Bullu za mniejszą liczbę błędów niż popełnił do tej pory Verstappen. Ba – można zaryzykować twierdzenie, że to on wygrałby GP Hiszpanii 2016, gdyby Max nie zajął jego bolidu. Nie ma co jednak gdybać, Rosjanin dostał ostatnią szansę i zrobi wszystko, by ją wykorzystać.

    Alex Albon
    Powołany do F1 z Formula E w ostatniej chwili, na radarze Red Bulla był już od jakiegoś czasu. W przypadku Nowozelandczyka ciężko jest przewidzieć jak potoczy się jego debiutancki sezon, ale jeśli Red Bull był w stanie zapłacić za zerwanie kontraktu Nissanowi – coś jest na rzeczy. Na testach pokazał się z dobrej strony, wyjeżdżając sobie Superlicencję.
    Zarówno Alex, jak i Daniił mają świadomość, że by zostać w Red Bullu należy jeździć bezbłędnie i szybko, dlatego pod czujnym okiem doktora Marko będą robić co w ich mocy, by przywieźć z wyścigu maksymalną możliwą zdobycz. W teorii w perspektywie jest nawet możliwość zastąpienia Gasly’ego, jakby się nie sprawdzał w głównej ekipie (Max jest raczej nie do ruszenia).

    Williams
    Najsłabsza ekipa poprzedniego sezonu nie rozpoczyna nowego w dobry sposób – opóźnienia w produkcji części, dużo straconego czasu na testach, zwolnienie dyrektora technicznego w przededniu rozpoczęcia sezonu, nieregulaminowe elementy nadwozia – to wszystko nie może napawać optymizmem, ale już fakt iż zespół zastosował innowacyjne koncepcje (konieczne zmiany nie były znaczące) już tak. Nie można wiele oczekiwać zwłaszcza z początkiem sezonu, ale jeśli samochód będzie dobrą bazą do rozwoju, odpowiednie wskazówki Roberta Kubicy i miejmy nadzieje Georga Russella może przyniosą zaskakujące wyniki w dalszej jego części. Mówienie o pojedynczych podiach jest zapewne zbyt śmiałą tezą, ale pozostaje wierzyć, że samochód nie będzie odstawał wiele od środka stawki i pozwoli na punktowanie w TOP10 szybciej niż w połowie sezonu.

    Robert Kubica
    O tym powrocie można by pisać wiele, sama obecność Roberta na gridzie jest najbardziej fascynującym wydarzeniem sezonu. Niemożliwe staje się faktem i Pan Kierowca znów jest tam, gdzie jego miejsce (w sensie, że w F1, a nie w najsłabszym zespole). Jeśli – w co trzeba wierzyć – Robert nie stracił nic ze swojej szybkości z 2010 roku, a bolid będzie reagował tak jak sobie tego życzy, to na pewno możemy liczyć na pojedyncze dobre rezultaty. Oby Robert pokazał się z jak najlepszej strony i przedłużył swoją karierę w F1, udowadniając ostatecznie wszystkim, że niedowład ręki nie jest ograniczeniem, jak kierowanie bolidem i prędkość ma się we krwi.

    George Russell
    Ubiegłoroczny mistrz F2 wydaje się być następcą Hamiltona – jest poukładany, skupiony na celu, świadomy pracy która go czeka i swojej wartości. Junior Mercedesa musi pokazać mistrzom świata, że zasługuje na jazdę w ich zespole – a kolejka jest długa, Bottas, Ocon, może Vettel. W Williamsie nie będzie to łatwe, ale George wyraża się jasno, że chce być liderem zespołu i pomagać w jego odbudowie. Dobre relacje z Robertem mogą z biegiem czasu ulec ochłodzeniu, zależnie od tego kto będzie lepszy w ostatecznym rozrachunku. Tym niemniej fascynujące będzie oglądanie rozwoju kariery kolejnego tegorocznego debiutanta.

    Podsumowanie:
    Zmiany poczynione przez Liberty Media jeśli chodzi o otoczkę medialną, powroty i debiuty, zmiany w regulaminie technicznym i sportowym (dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie), serial Netfilxa i rosnące zainteresowanie F1 sprawiają, że ten sport zamienia się w niesamowite widowisko i nawet jeżeli zdarzą się nudne wyścigi, całość jako produkt powinna dostarczyć odpowiednich emocji – być może największych w historii Formuły 1. Tym bardziej boli utrata wieloletniego dyrektora wyścigowego, Charliego Whitinga tuż po imprezie rozpoczynającej sezon. Mimo wielu decyzji, z którymi można było się nie zgadzać (według mnie jest współodpowiezialny za śmierć Bianchiego w 2014 roku, gdyż nie wywiesił czerwonej flagi po wypadku Sutila) – był ważną postacią w sprawach bezpieczeństwa, zachowania na torze, rozstrzygania sporów i wprowadzania zmian. Chociaż niektórzy uznawali go już za tak zwanego „leśnego dziadka”, miał ogromny wpływ na sport. W wieku 66 lat zabił go zator płucny.
    Tym niemniej show must go on i trzymajmy kciuki, aby był to najlepszy sezon F1 od wielu, wielu lat. Już nie mogę się doczekać!

    #kubica
    #f1
    #lukaszglowackicontent
    #f1pro
    pokaż całość

  •  

    W Piątek chłodno 23°C, w kwalifikacjach 27°C, w wyścigu 28°C, małe zachmurzenie. Patrząc na tempo Williamsa w odniesieniu do warunków atmosferycznych dochodzi się do wniosku że gdy temperatura powietrza przekracza 23°C i co więcej temperatura toru przekracza 45°C Williams odstaje (wypada z okna) więc przed każdym GP trzeba sprawdzać temperaturę i zachmurzenie.
    Teraz mimo że pesaPoint kupuje więcej podzespołów Mercedesa, dla Wolffa większą sympatią jest Williams, bo to on jest dla niego ”kuźnią talentów”.
    Kurs na Giovinazziego w pojedynku z Raikkonenem 4.60.
    Przed meczem Real Ajax kursy były 2.70 4.40 a redaktor Kołodziejczyk powiedział ”Jeśli Ajax obejrzał el clasico i wyciągnął wnioski to ma szansę”. Teraz ja wam mówię, jeśli Raikkonen jest szybszy to niewiele. #kubica #f1
    pokaż całość

  •  

    #ostatniacyfra powie ci jakim rajdowcom formuły pierwszej jesteś

    pokaż spoiler przedstawiać panów nie trzeba ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #f1 #glupiewykopowezabawy #hypenaaustraliangp2019

    źródło: f1z10.JPG

  •  

    Ciekawi mnie, jak wypadnie Stroll na tle Pereza. Co się stanie jak wredny meksykanin zdemoluje go tak, jak Alonso Raikkonena? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #f1

  •  

    Idziecie spać przed treningami, czy w ogóle bez snu ciśniecie?
    #f1

  •  

    Pytanie za 100 punktów. Od czego mogą być te uchwyty w biurku? Kupiłem używane z firmy it i nie mną pomysłu do czego o wykorzystywali. Dodam ze uchwyty są od strony użytkownika.

    Biurko firmy kinnarps

    #kiciochpyta #pytanie #pytaniedoeksperta #dom #komputery

    źródło: embed.jpg

  •  

    To Buxton w zeszłym roku wkurwił Roberta pytaniami o rękę?
    #f1 #kubica

    +: Vegetan
  •  

    Gdzie można będzie obejrzeć wyścig? Będzie w Polsacie?
    #kubica #f1 #kiciochpyta

  •  

    Tutaj powinien siedzieć jeden z moderacji i banować za każde pytanie o to gdzie można obejrzeć formułę. Już nawet kurwa koterski > setne pytanie o to gdzie oglądać elevensports.
    #kubica

  •  

    Zaraz się zacznie, konferencje, testy, kwalifikacje, wyścig, powtórki, analizy, podsumowania. Już nie mogę się doczekać nowego odcinka
    #f1

    źródło: wykop.pl

  •  

    Dlaczego w tej Austrii takie pojebane godziny mają co oni inny tryb życia prowadzą?
    #f1 #austria

  •  

    Nie ma być machania flagą na finiszu przez sytuację z Winnie Harlow podczas GP Kanady xD
    #f1

  •  

    Onboard z rajdu. Sytuacja napięta. Odrywa się lampa, świeci po oczach, gasną długie, ale kierowca dojeżdża do końca, prowadzi "jedną ręką".
    Akcja w sumie od początku. Lampa zaczyna latać od 1:20. Światła gasną od 2.40 - Jest komentarz kierowcy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Było, warte przypomnienia.
    #kubica, #erc #f1 #wyscigi #wrc #rajdy
    https://www.youtube.com/watch?v=HwyRS_6Uqn0
    pokaż całość