At every occasion, I'll be ready for the funeral.

  •  

    Godzina 11 jakaś stara baba puka mi do mieszkania, otwieram i mówi mi, żebym przestał szurać krzesłem bo wszystko do jej mieszkania słychać, dziecko ma lekcje zdalne i nie może się skupić, to jej mówię, że jest 11 i żeby kupiła młodemu słuchawki, jak człowiek, po czym zamknąłem drzwi xD
    #gownowpis #bekazpodludzi #zalesie

    •  

      @szczurozjadacz: sam mieszkałem w bloku i normalną sytuacją jest to, że słychać sąsiadów. Nie trzeba od razu po otwarciu drzwi oburzać, że jak śmie śmieć mnie śmie kazać. Warto się zastanowić czy może faktycznie to SZURANIE jest normalne, czy nie dałoby się coś z tym zrobić żeby nie szurać aż tak głośno, że sąsiad się fatyguje, by zwrócić uwagę. Jak robiłem remont mieszkania to na klatce wywiesiłem karteczkę, że będzie w danych godzinach głośno i w razie gdyby komuś mocno przeszkadzało, to by nie bał się przyjść zwrócić uwagę. Serio, nie kosztuje to AŻ tyle żeby być po prostu życzliwym i nie obrażać się jak dziecko na to, że ktoś zwraca komuś uwagę xD pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    pewnego pięknego poranka Xardas udał się przesmykiem górskim na piknik nieopodal swojej wieży. Niewielkie trawiaste tereny, widok na ruiny i jego dawną wieżę przypominały mu dobre czasy, gdy nawtykał temu prykowi Corristo i odszedł z Zakonu Ognia. Nie minęło dużo czasu, gdy zobaczył, że zapomniał swojej turystycznej ławeczki! "No nic, pora na czarowańsko" - rzekł nekromanta i rozpoczął inkantacje. BACH - zamiast kamiennej ławeczki pojawił się kamienny golem, który z marszu zawinął soczystego plaskuna na dziąsło Xardupy. Ucieczka była intensywna, choć niezbyt długa. Mag zobaczył, że golem przestał go gonić i stanął na początku przejścia. "Trudno, zjem tutaj" - burknął pod nosem. Wyjął sporych rozmiarów manierkę, w której znajdowała się jego ulubiona zupa. Przez całe to zamieszanie z golemem zdążyła jednak ostygnąć! "No nic, pora na czarowańsko" - rzekł nekromanta i rozpoczął inkantacje. BACH - zamiast gorącego płomienia pod manierką pojawił się ognisty golem, który z marszu zawinał soczystego plaskuna w czoło Xardupy. Ucieczka była intensywna, choć niezbyt długa. Mag zobaczył, że golem przestał go gonić i stanął w środku przejścia. "Trudno, zjem tutaj" - burknął jeszcze mocniej poirytowany. Wyjął swoją manierkę z ulubioną zupą, jednak od razu się nią poparzył. Była za gorąca! "No nic, pora na czarowańsko" - rzekł nekromanta i rozpoczął inkantacje. BACH - zamiast delikatnego mrozu pod manierką pojawił się lodowym golem, który z marszu zawinął soczystego plaskuna w karczycho Xardupy. Ucieczka była intensywna i trwała aż do wnętrza wierzy. Zdesperowany mag po trzech plaskunach nie był w stanie wejść po drabinie do swojej bezpiecznej czytelni. "No nic, pora na czarowańsko" - rzekł nekromanta i rozpoczął inkantacje. BACH - zgodnie z planem pojawił się demon. "Pomóż mi wejść po drabinie". Demon posłusznie wykonał polecenie. Będąc na górze Xardas zorientował się, że demon zabrał drabinę. "Ej, oddawaj to!" - krzyknął w kierunku demona. "Spierdalaj" - odpowiedział mu demon i zamurował strop.

    Zapytacie jak to się stało, że Bezimienny napotyka najpierw lodowego, a dopiero potem ognistego golema? Nie wiadomo, bo - jak drodzy czytelnicy wiecie - wiadomo tylko jedno: wszystko będzie w porządku.
    #heheszki #pasta #gothic
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Veillo

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)