•  

    Właśnie wzywam Szatana, żeby nasza reprezentacja wygrała jutro. Żeby później nie było niedomówień komu należy dziękować.

    #bekazkatoli #wiara #pilkanozna #religia

  •  

    Ateiści są niemoralnymi istotami. #takaprawda Założę się, że oni biją swoich niewolników, nie przejmując się tym kiedy umrą od odniesionych obrażeń. A przecież nasz dobry i sprawiedliwy pan jasno przykazał, że niewolnik po pobiciu kijem przez właściciela musi przeżyć co najmniej jeden dzień:

    Wj 21, 20-21
    20 Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. 21 A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością.


    Oto słowo boże! Chwała tobie panie!

    Pamiętajcie! Jak bijecie swoich niewolników to tak, żeby przeżyli jeszcze jeden czy dwa dni! Inaczej macie grzech i trzeba się z tego wyspowiadać!!

    #slowoboze #wiara #ateizm #bekazateistow #katolicyzm #bekazkatoli
    pokaż całość

  •  

    W głębi serca chciałabym być silnie wierząca i mieć oparcie w Bogu. Tylko z pozoru jestem zagorzałą, wojującą ateistką. W gruncie rzeczy to jedynie maska, którą zakładam by ukryć swój wewnętrzny ból
    #gownowpis #gimboateizm #religia #wiara

  •  

    @MagnaPomerania: Mała tchórzliwa zielonka mnie również zczarnolistowała, a miałew wtedy dyskusję z innym ateistą, więc wklejam ją tutaj:
    Mnie z kolei zczarnolistowała @MagnaPomerania: ¯\_(ツ)_/¯ więc zakładam nowy wątek

    Jeżeli teraz piszesz to, co zacytowane na górze, to znaczy, że wbijasz sam sobie(bo kościołowi za to wbijasz)?
    Skrót myślowy - ja i KK używamy tych samych narzędzi, ale KK się wpieprza do mojego życia a ja chcę, żeby KK się ode mnie łaskawie odpieprzyło.

    Ja myślę, że te debaty(w telewizji, na yt) to inny poziom. Jak zaczniecie dyskutować jak Dawkins to będzie spoko.
    Ja staram się zawsze trzymać poziom debaty, jeśli nie spełniam twoich wymogów to #czarnolisto

    Jaką wartość niosą za sobą te wbitki:
    Wierzę w Szatana jedynego a Testo jest jego prorokiem ¯\_(ツ)_/¯
    Moja religia jest tak samo poważna jak wszystkie inne.

    Czego uczą pasty lakukaraczy o rozmowie z synem przy lodach? Czego uczy wyzywanie katolików od idiotów, sekciarzy, nawoływanie do pogromów(co też się pod tym tagiem zdarza)?
    Pytaj autorów.

    Ale nawet jeżeli jest coś co ma jakąś informacyjną wartość pod tym tagiem, to jest to mówione z ****arogancją****, chamstwem, co wkurwia ludzi,
    Ciekawe, bo sam wykazałeś się arogancją i chamstwem sugerując mi psychologa gdy stwierdziłem, że dyskusje sprawiają mi przyjemność. Nie wkurwiasz sam siebie?

    albo są to banały, które przewijają się setny raz i gimbus mógłby napisać to samo.
    Co rusz trafiam na kogoś kto nie wie np, że w dekalogu jest instrukcja kiedy pozwalać odpoczywać niewolnikowi.

    Jeżeli się obronisz, że to nie ty tworzysz ten kontent, to dla wyjaśnienia mówię, że "znajdźcie sobie kurwa lepsze zajęcie" tyczyło się całego tagu #bekazkatoli
    No ciężko, żebym brał na siebie grzechy całego tagu. Masz mnie za Jezusa?

    Ja mam problem z tym, że nie dyskutujecie na poziomie. Produkujecie durne, złośliwe, obraźliwe komentarze i często przypierdalacie się bez powodu.
    Wspominałem, już, że sugerowałeś mi psychologa - było to durne, złośliwe, obraźliwe i nie na poziomie. Jakbym chciał się zniżyć do twojego poziomu to zasugerowałbym, że skoro masz problem, to być może ty potrzebujesz wizyty u specjalisty.
    pokaż całość

    •  

      w którym miejscu tak zrobiłem?
      Znowu będę musiał pisać 7 czy 8 razy zanim zrozumiesz?
      Chociażby tutaj się do tego dowaliłeś (w odpowiedzi na moje zdanie: "mi przeszkadza, że jestem zmuszony finansować KK i to, że prawo w Polsce jest uchwalane pod naciskiem czarodziejów."):

      Znajdźcie sobie kurwa lepsze zajęcie.
      Mam sobie znaleźć lepsze zajęcie bo jaśnie pan @cptyossarian123 nie pozwoli na krytykę instytucji kościelnej xD

      Zresztą strasznie odbiegliśmy od tematu. Mam nadzieję że już rozumiesz dlaczego krytykuję KK i dlaczego mam do tego święte prawo.

      Druga sprawa to był niski poziom dyskusji i arogancja, co jak mam nadzieję już ustaliliśmy, że występuje w twoich wpisach. Za to cię ganię i zachęcam do poprawy.

      Tego jeszcze nie grali... zaczynasz dyskusję od ad personam i się dowalasz do poziomu dyskusji. Zabawny jesteś. Ja, w przeciwieństwie do ciebie ad personam nie używałem, za to ty tak, za co już cię zganiłem wcześniej i nawet się kajałeś z tego powodu. Także zajmij się własnym poziomem dyskusji.

      Elo
      pokaż całość

    •  

      pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika
      @cptyossarian123: Sugerowanie choroby psychicznej jest jak najbardziej ad personam.

      czyli jesteś przeciwnikiem demokracji, ok
      Nie, nie jestem. Nie zabraniam się nikomu wypowiadać. To ty próbujesz to robić.

      Ja nie czepiałem się, że śmiesz atakować kościół katolicki, tylko jak to robisz
      Do tego już się odnosiłem.

      Przedstawiłem ci twoje przykłady arogancji, co olałeś(jeden o czarodziejach był z tej dyskusji)
      Wybacz, że nie mam zamiaru odnosić się do wielu wpisów z poza tej dyskusji. I tak już wyciągasz wiele pobocznych tematów.

      mam nadzieje ze juz wiecej z tobą nie będe musiał dyskutować
      Kto cię zmusza do dyskusji ze mną? xD

      Dodaje cie na #czarnolisto i mam nadzieje ze juz wiecej z tobą nie będe musiał dyskutować
      PS. słabo, że cię dodał na #czarnolisto jeżeli byliście w dyskusji


      Klejna hipokryzja, ale gratuluję, sugerowałem to od początku, cieszę się, że w końcu dotarło. Następnym razem od razu użyj #czarnolisto jak ci się nie podoba czyjaś wypowiedź, zamiast próbowania udowadniać, że nie powinien w ogóle się wypowiadać, bo powoduje to twój #boldupy ¯\_(ツ)_/¯
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (40)

  •  

    Zabawne jest to, że kościoły odprawiające msze na zakończenie roku dla licealistów zawsze świecą pustkami. Katole muszą się pogodzić z tym, że nowe, ateistyczne pokolenie ich wyprze by po latach uczynić ten kraj świeckim ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #gownowpis #bekazkatoli

  •  

    Cały ten problem z #gimboateizm jest taki, że spora grupa ludzi identyfikująca siebie jako ateistów nie wie, że tak naprawdę ateistami nie są. Czym jest ateizm? Ateizm jest odrzucaniem wiary w boga jako takiego, wyższek siły sprawczej. Można by więc powiedzieć, że ateista do kwestii wiary, kościoła, obrzędów powinien mieć taki sam jak do kwestii krasnoludków czy reptilian - nie ma i koniec. Ja nie wierzę np. w to, że na księżycu znajdują się tajne bazy nazistów i nie mam potrzeby się z nikim kłócić na ten temat - on po prostu dla mnie nie istnieje. Nie denerwuje mnie to, że ktoś w to wierzy, nie denerwuje mnie, że ktoś chciałby zbierać pieniądze na kultywowanie tradycji wierzeń w nazistów z księżyca- nie wierzę w to i nie ma dla mnie tematu.
    Wiele osób która określa siebie mianem ateistów w takiej sytuacji uznałaby jednak za swój obowiązek wypowiedzieć się w stylu: "że też nadal mamy wokół tyle księżycowo-nazistowskiej ciemnoty" albo "nie wiem jak niskie IQ trzeba mieć aby nadal w to wierzyć" czy też "UDOWODNIJ MI NAUKOWO istnienie tychże jak to tam nazwałeś - nazistów z księżyca". Tylko po co ktokolwiek ma coś ci udowadniać, po co w ogóle odzywasz się w temacie, który z definicji powinieneś omijać. Jak często ateiści oburzają się o fakt że ktoś wierzy w Yeti? A jak często oburzają się o to, że ktoś wierzy w fakt, że Barack Obama jest jaszczuroczłekiem? Powinni w sumie tak samo jak o fakt, że ktoś wierzy w boga i chodzi do kościoła, skoro uważają, że ich obowiązkiem jako osoby niewierzącej jest stać w postawie anty- do tego w co nie wierzą.
    No właśnie. Anty. Nie ateizm, lecz antyteizm, moi drodzy, jest Waszą domeną. Wy nie tylko nie wierzycie w boga i siły wyższe, Wy czujecie się w obowiązku im zaprzeczać, udowadniać ich bezsens. Ja naprawdę nie mam nic do ateizmu, tylko proszę nie szkalujcie go swoim antyteizmem. Nie da się być radykalnym ateistą, nie da się radykalnie w nic nie wierzyć, nie da się skrajnie nie uznawać czegoś, ale można radykalnie z czymś walczyć i wy to robicie.

    Następnym więc razem nie szargajcie dobrego imienia ateizmu swoim antyteizmem, proszę Was uprzejmie, nie róbcie z ateistów jakichś katolopodobnych radykałow.

    #ateizm
    pokaż całość

  •  

    Jak to jest, że można wyśmiewać wróżki, płaskoziemców czy homeopatów, a jak się śmiejesz z ludzi wierzących w skuteczność modłów i w ducha zapładniającego dziewicę to zaraz krzyczą, żeby tagować #gimboateizm bo akurat tym zabobonom należy się szacunek? ¯\_(ツ)_/¯

    #bekazkatoli #wiara #katolicyzm #pytanie

  •  

    Ej a co jeśli to nie Bóg stworzył człowieka, tylko człowiek stworzył Boga?

    #wiara #bekazateistow #bekazkatoli #ateizm

  •  

    #mecz #mundial #bekazkatoli

    Bednarek, no i co, bozia nie pomogła? A chłopaczek ciągle się żegnał, wręcz robił to demonstracyjnie. On to chyba powinien zostać księdzem.

    •  

      @VodkaDestroyer: Jest wiele cech łączących komunizm i chrześcijaństwo. Znakomicie kwestie religijne i polityczne potrafiła połączyć socjalistyczna Kuba. Nie bez powodu pierwsi chrześcijanie zamieszkiwali tzw. "komuny". Wszyscy tam byli równi a wszelkie dobra materialne wspólne. Wszystko co złe w chrześcijaństwie (które ja wolę nazywać w tym przypadku katolicyzmem) przyszło wraz z soborem nicejskim.

  •  

    Kto zrobił więcej dla Polaków?

    • 5 głosów (3.88%)
      Jezus
    • 124 głosy (96.12%)
      Testoviron
  •  

    Warto odświeżyć wpis użytkownika @koroluk sprzed dwóch lat na temat tagu #mikromodlitwa. Wpis, który tamtego dnia był jak twardy kij wbity głęboko w religijne mrowisko na wykopie.

    @koroluk szkoda, że już nie piszesz takich rzeczy

    https://www.wykop.pl/wpis/18058367/z-pewnym-niesmakiem-obserwuje-popularnosc-tagu-mik/

    #bekazkatoli #katolicyzm #mikromodlitwa #religia #ateizm #korolukmasakruje #gimboateizm
    pokaż całość

  •  

    Dlaczego katole zabraniają invitro? Niepokalane poczęcie jest już be?

    #bekazkatoli #wiara # katolicyzm #religia #invitro

  •  

    Znacie jakieś inne osoby, które szkalowały polaków (specjalnie małą). ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #gownowpis #szkalowanie #testoviron

  •  

    Dlaczego bozia się nie objawi gdzieś gdzie jest pełno kamer i ludzi. Na jakichś finałach mistrzostw świata w piłce nożnej, czy coś? Tylko objawia się jakimś niepiśmiennym pastuchom gdzieś na pustyni?

    #bekazkatoli #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #kosciol #religia

  •  

    Wiecie co jest najgorsze w religii? W każdej, nie tylko w tej naszej. Że gdy chodzi o wiarę ludzie nie są zdolni do racjonalnego myślenia. Dlatego wychodzą takie kwiatki jak bronienie księdza pedofila przez stado moherów. Jeśli normalnego człowieka zapytasz co sądzi o niewolnictwie to stwierdzi, że to jest złe. Ale jak się dowie, że biblia zezwala albo KK zezwalał na niewolnictwo to zaczyna się kluczenie, usprawiedliwianie i ekwilibrystyka logiczna. Dla nich nie istotne jest jakie konsekwencje niosą ich czyny, tylko czy ich bóg/kościół na nie zezwala. Moralne dno.

    #bekazkatoli #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #ateizm #kosciol #religia
    pokaż całość

    +: Soul0Eater, Kutazzz +23 innych
    •  

      Mogę się bawić dalej...

      aprobata - zgoda na coś, uznanie czegoś za dobre, prawidłowe; akceptacja
      Oto fragment Bulli Papieskiej Dum Diversas:

      We grant you [Kings of Spain and Portugal] by these present documents, with our Apostolic Authority, full and free permission to invade, search out, capture, and subjugate the Saracens and pagans and any other unbelievers and enemies of Christ wherever they may be, as well as their kingdoms, duchies, counties, principalities, and other property [...] and to reduce their persons into perpetual servitude.[3]

      https://en.wikipedia.org/wiki/Dum_Diversas

      @lordus2: Czy to nie jest jasny przykład aprobaty niewolnictwa przez KK?
      pokaż całość

    •  

      @lordus2: Papież wyraził zgodę na niewolenie pogan, prawda? Akceptował to, prawda? Czy nie?

      Zresztą to w sumie nie ma znaczenia. Musimy się przepychać o każde słówko. O tym właśnie mówię, kiedy mówię o kluczeniu, usprawiedliwianiu (bo nie uznał tego za dobre, tylko za obojętne) i ekwilibrystyce logicznej :)

      Ja już podziękuję za dyskusję.
      Pozdrawiam.

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    #pytanie #dieta #mikrokoksy #silownia #studbaza #pelnapompa
    Hejo, pytanko na luzie bez spiny: chcecie poradnik i gotowa diete, która jest tania, szybka, pożywna i zdrowa? (Nie chodzi mi o czokoszoki ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Jeżeli byłoby zainteresowanie zrobiłbym 3 przykładowe 'diety' na 1500, 2000 i 2500kcal na 7 dni. Co prawda coś takiego już kiedyś stworzyłem: link do tego wpisu, jednak zrobiłem go troszkę na odwal się. Tutaj byłoby większe urozmaicenie tej mitycznej 'diety' i oprócz tego taki jakby poradnik jak ułożyć dietę pod siebie.

    pokaż spoiler Jeżeli będzie duże zainteresowanie to oczywiście również każdego zawołam
    pokaż całość

  •  

    Katolicy - jak sobie tłumaczycie to, że KK aprobował niewolnictwo, a papieże posiadali niewolników aż do zniesienia niewolnictwa? Czy zmieniła się obiektywna moralność? A może KK był w błędzie?

    I jeszcze jedno pytanie - czy wszyscy papieże, którzy posiadali niewolników trafili do piekła?

    Oczywiście pytam tych, którzy akceptują te fakty, jak je wypieracie, to proszę o nieudzielanie się w tym wątku :)

    Źródło:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Catholic_Church_and_slavery

    #bekazkatoli #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #ateizm #kosciol #religia
    pokaż całość

  •  
    Soul0Eater

    +1728

    CZY BÓG WYBACZY SIOSTRZE BERNADETCIE

    Uwaga, długie i mocne. Jak jestes wrazliwy to lepiej odpusc czytanie

    Wieczorem 6 lutego 2006 roku Barbara Domaradzka z Rybnika zadzwoniła na policję. Jej syn Mateusz wyszedł poślizgać się na górce zwanej „Depta” i nie wrócił. Rozpoczęto poszukiwania. Policja użyła psów tropiących. Rozesłano komunikaty: 8 lat, 120 cm wzrostu, szczupły, włosy ciemny blond. Sprawdzono wszystkie miejsca, do których chłopiec mógł pójść. Ale nie znaleziono go.

    Policjanci zaczęli obserwować szkołę, do której chodził. Kręcili się koło niej dwaj mężczyźni: 22 letni- Łukasz i jego kuzyn, 25-letni Tomasz. Ustalono, że mogą mieć związek z zaginięciem Mateusza. Uczniowie mówili, że mężczyźni pili alkohol, dawali dzieciom słodycze, zachęcali do wspólnej gry w piłkę. Próbowali też dotykać chłopców i sami się przed nimi obnażali.

    Gdy policja zatrzymała Tomasza, okazało się, że od lat utrzymywał kontakty seksualne z Łukaszem. Początkowo je wymuszał, później Łukasz sam zaczął je inicjować, a także interesował się kontaktami seksualnymi z dziećmi.

    Tomasz przyznał, że znał zaginionego Mateusza. Opowiadał nawet, że chłopiec był bardzo piękny i że się w nim zakochał.

    Obaj mężczyźni zostali oskarżeni o zabójstwo. Sprawa – prowadziła ją gliwicka prokurator Joanna Smorczewska – miała charakter poszlakowy, bo nie było świadków zdarzenia ani ciała. Przeprowadzono więc eksperymenty procesowe. 6 marca 2006 r. policjanci przywożą kukłę odpowiadającą wyglądowi Mateusza. Tomasz opowiada, jak zaprosili chłopca na wspólne ślizganie się. Doszli na górkę. Rozebrali go. „Mieliśmy go tylko przeleciec. Ale mały zaczął się wyrywać. Krzyczał, że o wszystkim powie mamie” – zdradza Tomasz. Zaczęli go bić. W pewnej chwili chłopiec zemdlał. Mężczyźni przykryli go gałęzią. I poszli do sklepu „Balbina”. Wypili wino i dwa piwa. W Rybniku temperatura tej doby wahała się od – 8 do -22,4 stopni C.

    Podczas kolejnego eksperymentu w rybnickim lesie, mężczyźni opowiadają jak po wypiciu wina i piw wzięli z domu łopatę „sztychówkę” i wrócili po ciało chłopca. W obecności kamery pokazują, jak nieśli go aż do mostu kolejowego. Tam Łukasz został na czatach, a Tomasz sam poszedł zakopać ciało. Podczas eksperymentu Tomasz ma napady duszności, przyspieszone tętno. Opowiada jak patrzył na twarz leżącego w dole Mateusza i nie potrafił nasypać na nią ziemi. Wziął kawek ubrania, rzucił na chłopca i dopiero zaczął przysypywać ciało.

    Tomasz i Łukasz przed sądem odwołali wcześniejsze zeznania, mimo to w 2008 roku zostali skazani na 25 lat więzienia za zabójstwo. Sąd uznał, że ich wypowiedzi były tak bardzo zbieżne, że nie mogli ich uzgodnić przebywając w osobnych celach.

    Obszar wskazany przez mężczyzn jako teren pochowania Mateusza, jest zbyt rozległy, by można go przekopać. Ciała chłopca do tej pory nie odnaleziono,

    Ławeczka

    Jeszcze w trakcie procesu o zabójstwo Mateusza, do prokuratury okręgowej w Gliwicach przyszedł list od kolegi z celi Tomasza. Więzień donosił, że Tomasz przyznał się do zabójstwa, a także do gwałtów na dzieciach w Ośrodku Wychowawczym Sióstr Boromeuszek w Zabrzu, w którym mieszkał do osiemnastego roku życia. Jedynym powodem wysłania listu jest to, że sam mam dziecko, pisał autor.

    Na wniosek prokuratury w Gliwicach kolejny eksperyment odbył się w Ośrodku Sióstr Boromeuszek. Funkcjonariusze z dwudziestoletnim stażem pracy mówili potem, że czuli się w ośrodku nieswojo. Po kątach snuły się szare dzieci, wyglądały jak mali dorośli. W domu brakowało hałasu, radości. W pokojach nie było półek, jedynie łóżka przykryte kapą i taborety. W oknach kraty. Wszystko wspólne, nawet szafa z bielizną. Na pytania policjantów dlaczego dzieci nie mają szczoteczek do zębów w oddzielnych kubkach, siostry powiedziały, że dzieci wiedzą, która jest czyja. Ale skąd wiedzą, skoro wszystkie szczoteczki są niebieskie?

    Przed pokojem siostry dyrektor czekała na ławeczce trójka dzieci ze spuszczonymi głowami. Policjanci próbują z nimi porozmawiać, ale dzieci są przerażone. Z pokoju wychodzi siostra Bernadetta. Jeden z funkcjonariuszy opowiadał potem: „Tomasz spojrzał na nią i jakby diabła zobaczył. Jego strach był dziwny, bo siostra była spokojna, delikatna. Bardzo blada, szczupła, około 50 lat, roztaczała pewien czar osoby, która wie co robi”.

    Policjanci oraz prokurator poszli z siostrą do jadalni. Dzieci jadły w ciszy. Tomasz wskazał czworo z nich jako swoje ofiary. Wskazani chłopcy byli bardzo podobni do Mateusza.

    2 lata i 34

    Prokuratura Okręgowa w Gliwicach w 2007 roku rozpoczyna kolejną sprawę, tym razem przeciwko dyrektor Ośrodka Sióstr Boromeuszek Agnieszce F., czyli siostrze Bernadetcie oraz wychowawczyni w grupie chłopców Bogumile Ł., siostrze Franciszce.

    Tomasz opowiedział biegłemu psychologowi, jak w sierocińcu gwałcili go starsi wychowankowie. Nie miał wówczas nawet pięciu lat. Pamiętał, że to „było coś strasznego”. Nie pamiętał, kiedy sam zaczął dotykać innych chłopców.

    Z zeznań wychowanków ośrodka wynikało, że Tomasz wykorzystywał dzieci przez wiele lat. Miał ksywkę „Pantera”, bo skradał się w nocy do łóżek. Wszyscy wychowankowie o tym wiedzieli i twierdzili, że o zachowaniu Tomasza wiedziały także siostry.

    W roku 2007 w ośrodku mieszkało około 60 dzieci, dziewczynek i chłopców w wieku od dwóch do osiemnastu lat.

    Siostry nie starały się o ograniczenie władzy rodzicielskiej rodzicom i znalezienie dzieciom nowej rodziny lub chociaż rodziny zastępczej. Skutek był taki, że po kilkunastoletnim pobycie w ośrodku były odsyłane do tego samego środowiska, z którego przyszły. Nie miały innego.

    Siostry przyznały przed sądem, że niektórzy wychowankowie zostawali w ośrodku dłużej, bo nie mieli w ogóle dokąd wracać. Najstarszy miał 34 lata.

    Do gwałtów dochodziło w grupach chłopców.

    Dzieci opowiadały, że młodsi zamykani są na noc na klucz w pokoju z dwudziestoletnimi mężczyznami. Jedne twierdziły, że to kara za moczenie się do łóżka, inni mówili, że siostra nie tłumaczy, dlaczego muszą spać w danym pokoju. Jeśli dzieci zgłaszały siostrze Bernadetcie, że są dotykane, nie reagowała, nazywała jedynie molestujących zboczeńcami i pedałami, albo karała biciem po twarzy.

    Dzieci mówiły, że siostry biły je prawie codziennie, często do krwi. Nazywały „zboczeńcami, małymi gnojkami, debilami, ułomkami”.

    W ośrodku pracowało osiem sióstr, nie było psychologa. Pozostałe siostry podporządkowały się systemowi kar dyrektorki. Dziewczynkom za karę wkładały mydło do ust, wiązały do słupa lub kaloryfera, myły w zimnej wodzie. „Koleżanka przybiegła do mnie – zeznawał jeden z wychowanków. – Miała opuchnięte ręce, siniaki, płakała. Okazało się, że siostra przykuła ją do kaloryfera i zostawiła”.

    „Pamiętam jak dziewczyny zostały przyłapane na paleniu papierosów – mówiła podczas procesu jedna z sióstr. – Siostra Bernadetta mówiła, że są niemoralne, głupie i stoczą się jak rodzice, bo mają to w genach. Wszyscy milczeliśmy. Siostra dyrektor traktowała nas, nie tylko dzieci, z dużym dystansem, oschle. Jej obowiązki powodowały frustracje i agresywne odzwierciedlanie problemów. Zawsze starała się narzucać swoją wolę, nie można się było jej sprzeciwić”.

    Funkcjonariusze przypomnieli sobie w sądzie troje przerażonych dzieci, które siedziały na ławeczce przed pokojem siostry Bernadetty. Okazało się, że czekały na wymierzenie kary. Dzieci dostawały klapsy na gołą pupę za nierówny szlaczek w zeszycie, urwanie guzika, zgubienie skarpetki. Wychowankowie uważali kary za normalne. Zwłaszcza, jeśli do ośrodka trafili jako dwuletnie dzieci bite i maltretowane w domu.

    Prokuratura ustala, że takie zachowanie sióstr miało miejsce już od lat 70.

    Patologia

    Jak podaje strona parafii św. Andrzeja: działalność Sióstr św. Karola Boromeusza w Zabrzu trwa od 1887 r. Siostry opiekowały się chorymi i biednymi z całego miasta, prowadziły przedszkole oraz kursy robót ręcznych dla dziewcząt. W 1893 r. budynek został przeznaczony na „Dom Dziecka” i ta działalność trwa do dziś.

    Rafał, wychowanek sióstr w latach 1974-1991 roku, tak opisuje teraz lata w ośrodku: „Do dziś mam ślad na głowie, od tego jak siostra Monika uderzyła mnie menażką, bo śmialiśmy się podczas obiadu. Miałem 10 lat. Na jadalni musieliśmy być tak cicho, żeby muchy było słychać. Siostra uderzyła nas wszystkich, ale ja zemdlałem i podobno było dużo krwi. Zawiozły mnie do szpitala. Tłumaczyły, że przewróciłem się na rowerze. Lekarz mówił, że to niemożliwe, bo rana jest zbyt głęboka, ale sprawy nie zgłosił. Inne siostry też biły. Wieszkami, menażkami, chochlami do zupy, pasem, trzepaczkami, kluczami, krzesłami. Najgorzej pobiły Adama, bo miał problemy z mową. Biły go prętami po szyi aż pojawiła się krew. Później kazały mówić dzieciom, że się przeziębił i dlatego nie ma go w szkole przez tyle tygodni.

    Siostra Bernadetta była w ośrodku od 1978 roku, w 1994 została dyrektorem. Byłem zdziwiony jak później się zachowywała, bo wcześniej była spokojna i sama bała się siostry dyrektor Scholastyki. Myślę, że od niej przejęła ten system kar. W ośrodku ceniono rygor i dyscyplinę. Jeśli któraś z wychowawczyń była dla dzieci ciepła, przytulała je lub wykazywała większą troskę, była z ośrodka usuwana.

    Nauczycielka muzyki ze szkoły powiedziała, że ja i mój kolega mamy talent. Poprosiła siostry, bym poszedł do szkoły muzycznej. Lubiłem chodzić do szkoły: grałem na waltorni, fortepianie, miałem kolegów. Siostry zgodziły się nawet, abym śpiewał w chórze, ale później mi zabroniły. Nigdy nie wyjaśniały dlaczego.

    Nie narzekam, bo jako jedyny mogłem się rozwijać. Jak dzieci miały zdolności plastyczne, siostry zabraniały im malować. Za wyrwanie kartki w zeszycie były bite, nawet jeśli chciały zapisać swoje myśli. Gorsze od bicia było absolutne posłuszeństwo i brak prywatności. Jak dostałem zegarek od chrzestnej na komunię, to siostry go zabrały i zwróciły po kilku latach.

    Najbardziej nie lubiłem weekendów i świąt. Na święta dostawaliśmy dary z zagranicy. Widzieliśmy te owoce, ale siostry kazały czekać aż ksiądz poświęci, wiec gniły.

    Myliśmy się wszyscy razem. W jednej wannie. Ściągałem majtki, wkładałem takie do kąpieli, na chwilę wchodziłem do wanny, a po mnie te same majtki ubierał inny chłopak i wchodził do tej samej wody. Jak się zagapił, to siostry lały lodowatą wodą. Wycierały nas tym samym ręcznikiem, zmieniały dopiero, gdy woda się z niego lała.

    Budziły nas o 5:30 rano na modlitwę, później śniadanie, szkoła, obiad, odrabianie lekcji. Od 18:00 nie mogliśmy nic pić, jak ktoś był spragniony to próbował z kranu w łazience się napić pod nieuwagę sióstr. Budziły nas o 23:00 i rozkazywały się wysikać, nawet jak nie chciałeś. Najbardziej karane było nasikanie do łóżka. A tam były dzieci z rozbitych rodzin, które dużo przeżyły i często miały kłopoty z moczeniem się.

    Najbardziej jest mi przykro, że siostry kazały mi iść do zawodówki na ślusarza. Nie można było pójść do liceum. Wszystkim wybierały zawód. Mówiły, że jesteśmy upośledzeni. Teraz studiuję pedagogikę. Staram się zrozumieć ich zachowanie i to, dlaczego nikt nie reagował – nauczyciele, lekarze, kuratorium. Przecież dzieci chodziły do szkoły z siniakami, a jak nauczyciel zgłaszał siostrom, że chłopiec był pobity, to tygodniami nie wysyłały go do szkoły.

    To, że ośrodek prowadzony był przez zakonnice uśpiło czujność ludzi. Gdyby nauczycielka wyobraziła sobie, że to jej dziecko jest bite i poniżane, od razu rozpętałaby burzę. Ale dorośli nie myśleli o nas „dzieci” tylko „patologia”.”

    Nie myślę, aby siostra Bernadetta była bardzo religijna. Zresztą my lubiliśmy modlitwy, ale nie było ich dużo.

    Ceniony pedagog

    W trakcie sprawy prokurator Joanna Smorczewska złożyła wniosek do Kongregacji Sióstr Miłosierdzia o odwołanie siostry Bernadetty ze stanowiska dyrektora ośrodka. Na tej podstawie Kongregacja powołała nową dyrektor. Siostra Bernadetta została przeniesiona do Seminarium Duchownego w Opolu.

    Zaledwie kilka lat wcześniej, w 2003 roku siostra Bernadetta otrzymała zabrzańską nagrodę św. Kamila. „Kocham dzieci, serce mi pęka, kiedy widzę, że są opuszczone i smutne, wiem, ile dla nich znaczy uśmiech i ciepłe słowo” – mówiła w wywiadzie dla lokalnej gazety. Z artykułów w zabrzańskiej prasie wynikało, że siostra była cenionym pedagogiem, który poświecił życia dla dobra wychowanków.

    – Do czasu ujawnienia sprawy, z placówki, a także ze szkół, do których chodzą jej podopieczni, nie płynęły niepokojące sygnały, a Agnieszka F. zwana siostrą Bernadettą została nawet wyróżniona przez lokalną społeczność – zapewniał w trakcie procesu rzecznik kuratorium w Katowicach, Piotr Zaczkowski.

    Okazało się też, że do 2007 roku nie było w ośrodku żadnej kontroli z kuratorium.

    Kuratorzy tłumaczyli, że za kontrolę odpowiada tylko zakon. Po sprawdzeniu przepisów, także zapisów konkordatu, prokuratura w Gliwicach potwierdziła, że instytucje świeckie nie mogą ingerować w kontrolę sprawowaną przez zakon nad ośrodkiem.

    Katoliczki i diabeł

    Jednym ze świadków w procesie była nauczycielka Zofia Włodarska ze Szkoły Podstawowej nr 8 w Zabrzu, która jako jedyna zareagowała na prośby wychowanka Pawła, aby zabrać go z ośrodka.

    – Paweł został od nas przeniesiony w 2006 roku ze szkoły nr 13 w Zabrzu. Miał za duże ubranie, był brudny, podenerwowany, dzieci się z niego naśmiewały – opowiada Zofia Włodarska. – Mówił, że siostry zamykają go na noc z dwójką chłopaków, którzy go gwałcą. Powtarzał, że się zabije. Po moim zgłoszeniu został przeniesiony do interwencyjnej placówki wychowawczej – Centrum Wsparcia Kryzysowego Dzieci i Młodzieży. Później okazało się, że wszystko, co mówił było prawdą. Paweł w ciągu następnych kilku lat bardzo się zmienił. Był zadbany, uważny, dzieci go polubiły. To była największa przemiana, jaką do tej pory widziałam.

    Jedna z zabrzańskich nauczycielek opowiada teraz, że – gdy o procesie było już głośno – jej koleżanki z pokoju nauczycielskiego tak komentowały sprawę: „To konflikt wiary. Jestem katoliczką i nie będę donosić na siostry zakonne. Innym też odradzam”.

    „Siostra Bernadetta ma wpływy, była nie do ruszenia przez kilkadziesiąt lat. Na pewno zostanie i dzieci będą miały jeszcze gorzej.”

    „Siostra i tak do więzienia nigdy nie pójdzie. Po co dzieci mają przez to przechodzić.”

    „Nie wiadomo z czym musiały mierzyć się te wychowawczynie. Siostra Bernadetta jest miłą, delikatną osobą. A to są dzieci alkoholików, narkomanów. Przecież w takim dziecku, nawet jak ma trzy lata, może tkwić diabeł.”

    Psychotropy

    Z dokumentacji medycznej Poradni Neurologicznej i Psychologicznej w Zabrzu wynika, że podczas pobytu w Ośrodku Sióstr Boromeuszek Paweł był leczony na zaburzenia zachowania i nadpobudliwość. Siostry podawały mu leki. W 1999 roku doznał zatrucia lekami psychotropowymi i w stanie śpiączki przewieziono go do szpitala. U lekarzy ze szpitala ten fakt nie wzbudził podejrzeń. Siostry nie poinformowały o tym zdarzeniu lekarza, który leczył chłopca w poradni.

    Paweł ma teraz 22 lata, tak opisuje swój pobyt w ośrodku: – Do ośrodka trafiłem po jednej z imprez u rodziców. Miałem 1,5 roku. Siostry mówiły: »twoja stara jest nic nie warta, jesteś debilem, ułomem, gnojem«. Biły za wszystko. Najgorzej jeśli zsikałeś się do łóżka w nocy, albo byłeś głośno. Lubiły bezwzględną ciszę. Czasem prosiły starszych chłopaków o pomoc. »Dajcie im nauczkę” – mówiły. Wtedy prowadzili nas na gwiazdę. Tak mówiliśmy na strych z gwiazdą na podłodze. Chłopcy nas tam rozbierali, bili, do krwi. Siostry patrzyły.

    Każdy był bity, ale jeśli kogoś bito wcześniej w domu, to nawet nie myślał, że to coś złego. Co kilkuletnie dziecko może wiedzieć na temat zła? Czasem siostra Bernadetta tak mnie pobiła, że nie mogłem chodzić do szkoły. Raz wzięła drewniany wieszak. Biła po całym ciele. Już nie pamiętam za co. Ale najgorsze były uderzenia w głowę. Tak jakby chciała dostać się do środka. Musieli mi zszyć rany, wiec siostry wzięły mnie do szpitala i tłumaczyły lekarzowi, że się przewróciłem.

    Pierwszy raz przyszli do mnie w nocy jak miałem sześć lat. Spałem i rozebrał mnie starszy chłopak, kazał mi różne rzeczy zrobić. Od razu powiedziałem siostrze Bernadetcie i bardzo się bałem, bo siostra nie zareagowała. Później zaczęli do mnie przychodzić inni wychowankowie. Pytali czy chłopacy już mi to robili. Powiedzieli, że im też. Nikt się tym nie zajął. Więc zajęliśmy się sobą sami. Siostry musiały reagować na nasze próby samobójcze. Nałykałam się najsilniejszych psychotropów, zadzwoniły po karetkę. W szpitalu mówiły później: „myślał, że to cukierki”. Najdziwniejsze, że ich tłumaczenia nie miały sensu, a wszyscy wierzyli.

    Powiedziałem o gwałtach do nauczycielki. Mówiła, że to sprawdzi. A potem zobaczyłam jak rozmawia z siostrą Bernadettą na zebraniu. Śmiały się, żartowały. Czułem się przyparty do muru. Tak jakbym wybierał między śmiercią a życiem w ośrodku.

    Był taki jeden z braci. Silny. On zmuszał wielu. Siostry zamykały mnie z nim i jego bratem w pokoju na klucz. To jest taki strach, że już nie możesz myśleć ani czuć. Prosiłem siostrę Bernadettę, aby mnie przeniosła, bo mnie dotykają. Teraz myślę tylko, że Pan Bóg ma jej dużo do wybaczenia. Bo tego co się tam wydarzyło nie da się opowiedzieć. Próbuję to ubrać w słowa, ale trzeba przeżyć żeby zrozumieć.

    Myślę, że ludzie widzieli tylko habit, a trzeba widzieć serce. Ona go nie ma. Dla mnie to uosobienie zła. Najbardziej się boję, że takich wychowawców może być więcej.

    Na moje prośby zareagowała dopiero pani Zofia Włodarska, gdy w 2006 roku przeniesiono mnie do szkoły nr 8 w Zabrzu. Uwierzyła mi. Zgłosiła sprawę do prokuratury, zostałem zabrany z ośrodka. Tylko dzięki niej żyję. Pytała jak się czuję, co u mnie. Chwaliła. Chciałbym mieć taką matkę.

    Jak już wyszedłem z ośrodka, to sam o sobie nie myślałem dobrze. W nocy wszystkie historie wracały. Kilka lat temu postanowiłem to zakończyć. Stałem na moście. Zauważył mnie pan, który pomyślał, że chcę skoczyć. Chwycił mocno za rękę. Powiedział „Bóg cię kocha”. Rozpłakałem się i opowiedziałem mu wszystko.

    Tego ośrodka się nie da zapomnieć. Nadal chodzę taki skulony. Na razie pracuję jako ochroniarz i z tego się cieszę. Chciałbym kiedyś założyć rodzinę. Ale chciałbym powiedzieć ludziom, żeby nie mieli dzieci dla zasiłku albo becikowego, bo tacy się tutaj zdarzają. Potem dziecko ma dwa latka i ląduje w takim miejscu jak Ośrodek Sióstr Boromeuszek. Niech rodzice się przejdą po tych ośrodkach, poobserwują. To jest piekło, te dzieci nie chcą żyć.

    Proces

    Przed sądem zeznawało 22 wychowanków. Wszyscy, także dzieci, zeznawali w obecności siostry Bernadetty. Sędzia oddalił wniosek prokuratury, by nie było jej wtedy na sali sądowej. Uznał, że nie miałaby pełnego obrazu swojej sytuacji, co mogłoby naruszyć jej prawo do rzetelnej obrony.

    Biegła psycholog wielokrotnie prosiła o usuniecie pytań adwokatów, którzy zadawali je w zbyt skomplikowany sposób lub sugerowali dzieciom, że siostra dyrektor może jeszcze wrócić do ośrodka. Ale dzieci je już słyszały.

    „Podczas składania zeznań przed sądem u większości pokrzywdzonych widać było wysoki poziom napięcia i lęku, szczególnie w czasie odczytywania im wcześniejszych zeznań – napisała w opinii psycholog. – Niektórym stan emocjonalny nie pozwolił na dalszy udział w czynności procesowej i po potwierdzeniu złożonych wcześniej zeznań przestali odpowiadać na pytania bądź rozpłakali się”.

    Sióstr broniło dwóch adwokatów znanych z najwyższych stawek w Gliwicach.

    Siostra Bernadetta odmówiła składania wyjaśnień i nie przyznała się do winy. Nie skierowano jej na badania psychologiczne, ponieważ nie istniały podejrzenia o niepoczytalności. Jej adwokat nie nawiązywał do żadnych wydarzeń w jej życiu osobistym, które mogłyby tłumaczyć jej okrucieństwo.

    Siostra Bernadetta dwukrotnie odmówiła rozmowy do reportażu. „Proszę niech sprawa Zabrza pozostanie w cieniu. Życzę sukcesów w pracy” – napisała.

    Nieoficjalnie jedna z sióstr Kongregacji Sióstr Miłosierdzia w Trzebnicy mówi mi. – Przez kilkadziesiąt lat wszyscy ją w Zabrzu chwalili – nauczyciele, prasa, urzędnicy. W dzisiejszym świecie każdemu można udowodnić, że jest przestępcą.

    Kontrola

    Po procesie w ośrodku w Zabrzu zmniejszono liczbę wychowanków do 36. Zatrudnionych jest 23 pracowników, z tego siedem to siostry zakonne, reszta to świeccy wychowawcy. Zatrudniono psychologa, przeprowadzono remont, sale dwudziestoosobowe zamieniono na pokoje trzy-, czteroosobowe.

    Anna Wietrzyk, rzecznik kuratorium w Katowicach mówi, że obecnie placówka jest kontrolowana, ale kuratorium nadal odpowiada jedynie za poziom pedagogiczny (czyli może kontrolować, czy dzieci mają warunki do odrabiania lekcji i nauki). Za rozwój i bezpieczeństwo wychowanków nadal odpowiada jedynie Kongregacja Sióstr Miłosierdzia Św. Karola Boromeusza w Trzebnicy.

    Kongregacja Sióstr Miłosierdzia informuje, że ośrodek jest kontrolowany, ale siostry odmawiają rozmowy na ten temat.

    Wyrok

    W 2010 roku Sąd Rejonowy w Zabrzu uznał siostrę Bernadettę i siostrę Franciszkę za winne przemocy psychicznej i fizycznej wobec wychowanków, oraz podżegania do aktów pedofilskich na czterech nieletnich wychowankach i nakłanianie starszych wychowanków do przemocy fizycznej wobec młodszych chłopców.

    Siostra Bernadetta został skazana na dwa lata więzienia w zawieszeniu, natomiast siostra Franciszka – która zdaniem sądu była posłuszna i bezwzględnie przyjęła system kar narzucony przez dyrektor – na osiem miesięcy w zawieszeniu.

    W 2011 roku sąd apelacyjny zaostrzył karę wobec dyrektorki ośrodka. Skazano ją na dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności. Uzasadnienie wyroku zostało utajnione.

    8 lipca 2011 siostra Bernadetta miała zgłosić się do aresztu karnego we Wrocławiu. Nie zgłosiła się. Od trzech lat sąd odracza karę po wnioskach siostry, w których powołuje się ona na zły stan zdrowia oraz podeszły wiek (ma 59 lat).

    W lutym siostra Bernadetta złożyła wniosek o warunkowe zawieszenie kary pozbawienia wolności ze względu na podeszły wiek oraz działalność na rzecz Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza. Posiedzenie sądu w tej sprawie odbędzie się 24 kwietnia 2014 roku.

    Pani Agnieszka

    Tomasz i jego kuzyn Łukasz od 2008 roku przebywają w więzieniu. Z ekspertyz psychologa wynika, że Tomasz nie ma zaburzeń pedofilnych. Boi się natomiast dorosłych kobiet. Według psychologa jego zachowanie prawdopodobnie ukształtował pobyt w ośrodku, szczególnie molestowanie przez starszych wychowanków, gdy był małym dzieckiem.

    Świadek obecny na obu procesach: – Zastanowiło mnie, że siostra ani przez chwilę nie pokazała, że żal jej chłopców. Podczas całego procesu była bardzo spokojna. Mówiła, że dzieci są złe, upośledzone i nie należy im wierzyć. Jedyne uczucia pokazała, gdy prokurator powiedziała do niej imieniem z dowodu „Pani Agnieszko”. Zaczerwieniła się ze złości, krzyczała, by nazywać ją „siostrą dyrektor Bernadettą”.

    http://justynakopinska.pl/instalator/wordpress/?page_id=33

    #neuropa #4konserwy #polska #kryminalistyka
    pokaż całość

    źródło: kkpp.blox.pl

  •  

    W związku z różnymi komentarzami dotyczącymi założenia tablic z Dekalogiem na szkołach w Gminie Tuszów Narodowy pragnę oświadczyć, że 10 Przykazań Bożych dane są dla dobra człowieka, co jest tak oczywiste, że nikt uczciwy i będący przy zdrowych zmysłach nie jest w stanie temu zaprzeczyć aby się nie wystawić na pośmiewisko i na skompromitowanie.
    https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=891722331019384&id=312991948892428
    #neuropa #4konserwy #polityka #bekazkatoli #swieckiepanstwo
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pięknie, pokłóciłem się z żoną o psa i córkę i szczerze powiedziawszy mam już dość jej upartości. Ja i żona 33 lvl, córka lat 9 i pies 6-cio miesięczny. Od 2 lat w naszym domu co jakiś czas pojawiał się ze strony córki temat psa, że ona chce pieska, że inne dzieci w klasie mają zwierzęta, że ona też chce. Byliśmy z żoną na nie, bo córka była za mała, po drugie żona nie przepada za zwierzętami, mieszkamy w bloku i przede wszystkim kto by się nim zajmował jka my dość późno wracamy do domu. Ja to i nawet wziąłbym psa ale zona była zdecydowanie na nie. Jakiś czas temu temat znowu wrócił, córka nalegała, żona tłumaczyła, że córka bedzie musiała wychodzić z nim na spacery i się z nim bawić a znając córki zapał to po kilku dniach się jej znudzi a jak już będzie pies to nikt jej nie będzie wyręczać z opieką nad psem i że pies to odpowiedzialność, bedzie musiała chodzić z znim na spacery kilka razy dziennie, córka przytakiwała, że będzie z nim wychodzić i się nim opiekować ale dobrze wiedzieliśmy, ze takie mało dziecko nie ma pojęcia o czym mówi. 3 tygodnie temu żona wyjechała na 2 dni w sprawach służbowych, w tym czasie pojawiła się u nas taka sąsiadka z bloku obok z... małym psem pytając czy my byśmy nie chcieli. Historia psa była taka, ze podobno był na jakiejś wsi gdzie mieszka jej siostra ale tam mieli za dużo psów i żyły ona w nie najlepszych warunkach i dziwnym trafem trafił do sąsiadki a ona do nas. Był to mieszaniec jamnika z kundlem, nie duży nie urośnie no i jak zobaczyła go córka no to od razu żebyśmy go wzięli. Tak prosiła, przekonywała, ze bedzie się nim opiekować, ze uległem. Wiedziałem, że żona nie będzie zadowolona ale sądziłem, ze jakoś to będzie. Ale po dwóch dniach wiedziałem, ze mam...przerąbane.
    Pierwszej nocy nasrał 3 razy, nie mam pojecia ile razy zrobił siku na dywan i podłogę, ciągle piszczał, spać musiał ze mną w łóżku bo dobijał się do drzwi. Zaznaczę, ze w moim domu były psy więc to nie jest tak, ze nie wiedziałem co mnie czeka. Już wtedy byłem zły, za to córka wniebowzięta bo cieszyła się że trzeba kupić i wybrać obroże, legowisko itp.
    Jak wróciła żona to była zła, delikatnie mówiąc i oznajmiła, dlaczego podjąłem decyzje nie omawiając z nią tego, że ona nie będzie się tym spem zajmować i córka bedzie się nim opiekować. Od tego momentu minęły 3 tygodnie i wczoraj bardzo się z żoną pokłóciłem o psa i córkę. Od kiedy ona wróciła, to zupełnie nic nie zajmuje się tym psem (tak tak, wiem że ona to powiedziała od razu jak zobaczyła psa) ale tu nawet nie chodzi mi o to, żeby ona się z nim bawiła czy coś takiego ale chociażby po nim posprzątała, a tu nic. Pies śpi na korytarzu koło pokoju córki albo u niej w pokoju, inne pomieszczenia są zamknęte, rano jest gdzieś kupa albo nasikane i jak np. żona wstaje pierwsza i to widzi to nic z tym nie robi, czeka aż wstanie córka i ona to posprząta, mi powiedziała, ze mam tego nie sprzątać tylko córka. Rano każe dziecku wychodzić z psem na spacer, budzi ją 20 minut wcześniej, prosi zeby się ubrała i wyszła z psem na taki park zaraz obok naszego bloku, deszcz nie deszcz, słońce, nie ważne codziennie przed szkołą ma chodzić z psem na spacer kupy zbierać po nim, pies oczywiście przeszczęśliwy, córka wręcz przeciwnie. Tak samo po przyjściu z pracy i córki ze szkoły, zona do niej mówi posprzątaj po psie, daj mu jeść i wyjdź z nim. Córka ma sprzątać w domu po nim, karmić go, wyprowadzać na spacer, bawić go a mi zabrania jej pomóc.
    Efekt tego jest taki, że córka ryczy przynajmniej raz dziennie bo nie chce zajmowac się psem, mowi, ze już go nie kocha i nie chce, że mamy go oddać, żona natomiast mówi, ze tak wygląda odpowiedzialność i że sama córka mówiła, że bedzie się nim zajomwać więc słowa musi dotrzymać. Mi nie pozwala jej pomóc w sprzątaniu, mam wrażenie że ona robi to specjalnie i wręcz na złość córce.
    Była między nami kłótnia wczoraj o to. Uważam, że jest zbyt ostra dla córki. Ona ciągle powtarza to samo, że córka nauczy się odpowiedzialności i ponoszenia konsekwencji z resztą tak samo jak ja. Żona uważa, ze ja tez powinienem wziąć odpowiedzialność za to, ze zgodziłem się na psa tym bardziej że wcześniej wielokrotnie rozmawialiśmy o tym, ze nawet jakby się pies pojawił to córka by sie nim zajmowała więc wiedziałem od samego początku że obowiązek zajmowania się psem spadnie na córkę.
    Mam już tego dość, tej zawziętości żony, płaczu córki i jej ciągłym narzekaniem że ona tego psa już nie chce i kup tego małego zasrańca. Co zrobić w takiej sytuacji, no bo przecież nie oddam go teraz do schroniska.

    #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    Słowo boże na dziś (wypowiedziane przez samego Jezuska):

    Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.

    Łk 14,26

    Powiedzieliście już dziś swoim rodzinom jak bardzo ich nienawidzicie?

    Taguję #bekazateistow i #gimboateizm, bo frajerzy pewnie kochają rodziny i pójdą do piekła xDD

    #bekazkatoli #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #kosciol #religia
    pokaż całość

  •  

    @Pol12345: Teraz krótki kurs teologii.Otóż wiele osób twierdzi, ze KK łamie II przykazanie:

    4Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. 5Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan,… [Wj 20, 4-5]

    Problem w tym, że Bóg wyjaśnił dlaczego jest to prawo:

    14 W tym czasie rozkazał mi Pan uczyć was praw i nakazów5, byście je pełnili w kraju, do którego wchodzicie, by objąć go w posiadanie. 15 Pilnie się wystrzegajcie- skoroście nie widzieli żadnej postaciw dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie - 16 abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety, 17 podobiznę jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, podobiznę jakiegokolwiek ptaka, latającego pod niebem, 18 podobiznę czegokolwiek, co pełza po ziemi, podobiznę ryby, która jest w wodach - pod ziemią.  [Pwt 4,14-18]

    Prosta zasada ,,Bóg jest niewidzialny – nie malujcie go” Jednak według nauki o wcieleniu, Jezus-Bóg przyjął postać materialną

    1 Na początku było Słowo,
    a Słowo było u Boga,
    i Bogiem było Słowo.
    (...)
    14A Słowo stało się ciałem
    i zamieszkało wśród nas.

    I oglądaliśmy Jego chwałę,
    chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, [J 1,14]
    18 Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył. [J 1,18]

     8 Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». 9 Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: "Pokaż nam Ojca?"  [J 14, 8-9]

    Tak więc widzieliśmy Boga, więc możemy już malować i rzeźbić, nastało nowe prawo, dzieki nowemu kapłaństwu

    12 Ze zmianą bowiem kapłaństwa musi też nastąpić zmiana Prawa. 13 Ten zaś, o którym się to mówi, należał do innego pokolenia, z którego nikt nie służył ołtarzowi. 14 Wiadomo przecież, że nasz Pan wyszedł z pokolenia Judy, a Mojżesz nic nie wspomniał o kapłanach z tego pokolenia. 15 Jest to jeszcze bardziej oczywiste i wskutek tego, że na podobieństwo Melchizedeka występuje inny kapłan, 16 który stał się takim nie według przepisu prawa cielesnego, ale według siły niezniszczalnego życia4. 17 Dane Mu jest bowiem takie świadectwo: Ty jesteś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka5. 18 Zostaje przeto usunięte poprzednie Prawo z powodu swej słabości i nieużyteczności. 19 Prawo nie dawało niczemu pełnej doskonałości, było jednak wprowadzeniem tylko lepszej nadziei, przez którą zbliżamy się do Boga. [Hbr 7,12-19]

    Polecam poczytać dzieła św. Jana z Damaszku - Mowa obronna przeciw tym, którzy odrzucają święte obrazy. Obraz z III wieku ne. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #ateizm #bekazateistow #bekazkatoli #wiara #religia #katolicyzm #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #4konserwy
    pokaż całość

    •  

      Zgłoszonko (art. 196 kk)

      @MagnaPomerania: nie wystarczy ci, ze pójdzie do piekła? To jest to słynne chrześcijańskie miłosierdzie? Gość będzie torturowany przez całą wieczność a ty chcesz go jeszcze po sądach ciągać? Przypomnisz mi co Jezus mówił o czynieniu drugiemu co tobie nie miłe?

      +: azzy6
    •  

      Skąd w ateuszach takie przekonanie o wszechwiedzy z religii, którą rzekomo mają w dupie? ¯_(ツ)_/¯
      @MagnaPomerania: nie mam w sobie przekonania o wszechwiedzy z religii. Znam się trochę na religii katolickiej bo wciskano mi ją od dziecka. Dostrzegam jest sprzeczności i zło które wyrządza. Natomiast bardzo mnie ciekawi skąd w tobie przekonanie o istnieniu boga?

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Wśród katolików panuje dziwne przekonanie, że Kościół Katolicki nie popierał niewolnictwa. Chciałem wam przedstawić oficjalny dokument (Bulla papieska) wydany przez głowę Kościoła Katolickiego, który jasno pozwala na wieczyste niewolenie ludzi, których jedyną zbrodnią jest niewiara w Chrystusa.

    In 1452 Nicholas V issued the papal bull Dum Diversas to King Alfonso V of Portugal which included the following words: "we grant to you...full and free permission to invade, search out, capture and subjugate the Saracens and pagans and any other unbelievers and enemies of Christ...to reduce their persons into perpetual slavery"

    Na koniec zachęcam do opuszczenia szeregów tej zbrodniczej organizacji. Z bogiem xD

    Źródła:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Catholic_Church_and_slavery
    https://en.wikipedia.org/wiki/Dum_Diversas

    #mirkomodlitwa #mikromodlitwa #bekazkatoli #ciekawostkihistoryczne #wiara #katolicyzm #chrzescijanstwo #ateizm #wiara #kosciol #religia
    pokaż całość

  •  

    Dlaczego w oryginale Dekalogu, żona jest wymieniona jako rzecz/składnik majątku mężczyzny, na równi z domem, wołem, osłem itd?

    X. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, ani będziesz pragnął żony jego, ani sługi jego, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest.(Wg przekładu ks. Wujka 2 Mjż 20,3-17)

    I dlaczego przykazanie odnosi się tak jakby tylko do mężczyzny? Czy kobieta w ogóle nie może posiadać majątku ani nawet nie jest wyposażona w samą funkcje "pożądania"? Czyżby wg tej ideologii kobieta nie miała swojej podmiotowości? Chętnie bym poznał zdanie jakiejś wierzącej przedstawicielki #rozowepaski bo trochę przykre się to wydaje ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Na uwagę, zasługuje też fakt, jak sprytnie to później rozdzielono na dwa przykazania, żeby w oczy nie raziło XD

    #bekazkatoli #religia #katolicyzm #neuropa #bekazprawakow #heheszki #polska #pytanie #ciekawostki
    pokaż całość

    •  

      @pk347: jakieś dziwne to tłumaczenie masz. Nie ma nic o niewolnikach :(

      Nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego. Nie będziesz pragnął domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego bliźniego

    • więcej komentarzy (32)

  •  

    Jeśli KK będzie istniał za 100-200 lat, to przestaną krytykować takie rzeczy jak masturbacja, antykoncepcja, wspólne mieszkanie przed ślubem czy homoseksualizm. Zwyczajnie znowu przeinterpretują biblię, tak jak pod naciskiem świeckich środowisk wycofali się z niewolnictwa, geocentryzmu, mordowania czarownic czy tez potopu i stworzenia świata w sześć dni. A te katole którym przeszkadza to co dwoje dorosłych ludzi robi w zaciszu własnej sypialni przejdą do historii jako zacofana banda zabobonnych ignorantów. Na nieszczęście dla nas, Polska prawdopodobnie zostanie okrzyknięta ostatnim bastionem takich zacofańców. Cóż, taki los tego zaścianka ¯\_(ツ)_/¯

    Ale mam szczerą nadzieję, że to się nie stanie i ta instytucja upadnie znacznie wcześniej :)

    #takaprawda #bekazkatoli
    pokaż całość

  •  

    #polityka #bekazkatoli #dziendobry

    xD
    Czy wasza seksualność została dziś niepotrzebnie rozbudzona przez liberalne poglądy, narażając was na niepotrzebne problemy?

    Nie no na poważnie to jest jakiś dramat. Przecież ten ksiądz usprawiedliwia gwałty zrzucając winę na kobiety tym wpisem.

    źródło: twitter.com

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika VodkaDestroyer

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.