•  

    Chciałem kupić szafę w IKEA, ale jest teraz zamknięte więc się zdecydowałem na zakup oneline. Jakiś ziomek sprzedawał podobną do tej z IKEA (też biała) na olx, w sumie w pobliżu, więc skoczyłem że szwagrem i kupilem. Problem jest taki, że szafa ma nieco inny rozmiar niż ta ze strony IKEA i nie mieści mi się pomiędzy łóżko a ścianę. Pytanie brzmi czy w takiej sytuacji po covidzie mogę skoczyć do IKEA i wymienić ją na taką jak na ich stronie? Można od nich tego oczekiwać skoro to oni zamknęli sklep i przez to ja podjąłem zły zakup?

    #meble #budujzwykopem #zakazhandlu #ikea #koronawirus #prawo #jakzyc #gorzkiezale
    pokaż całość

    źródło: 1605545598257.JPG

  •  

    469. Ośrodek Studiów Wschodnich. #bialorus
    Cały białoruski horror zniknie jako zły sen, gdy Białorusini uznają prostą prawdę, że są Rosjanami, a ich kraj jest po prostu jednym z historycznych obszarów wielkiej i ich samych własnej ojczyzny - Rosji.

    Powiat Słupski odłączył się od Polski i ogłosił się Kaszubistanem, zaczęli nazywać siebie Kaszubami. Gratulacje otrzymali z całego świata. Cały świat świętuje i chwali ich słynną niezależność. Ale czemu gratulują te wszystkie inni państwa?
    Z tym, że ludzie zdradzili swoją ojczyznę.

    Nie było ani jednej historycznej, etnicznej, politycznej, ekonomicznej, religijną, ani innych powodów białoruskiego separatyzmu. Nie było nawet samego separatyzmu białoruskiego. Po prostu się wydarzyło (wiemy, że to się nie zdarza bez rady ze strony, że była to długa i ciężka praca, ale oczywiście zwykłe ludzie nie brali w niej udziału w żadnej formie).

    To nie jest wina ludzi, że wydarzyła się niepodległość Białorusi, jest to wielki wypadek dla wszystkich zaangażowanych. Ale trwa to już 30 lat, to długi okres. I wydaje się, że rozwiązanie oczywiste - dołączyć do Rosji, do ich ojczyzny znowu, ale nie ma wśród protestujących takich roszczeń.

    Łukaszenko nie kłamie, gdy deklaruje, że jest największym orędownikiem niepodległości Białorusi. Jaka więc jest różnica między politycznym stanowiskiem tego dyktatora a trzema przeciwnymi mu kobietami?
    Białoruś nie może być częścią Rosji.
    Białorusini to nie Rosjanie.
    Język białoruski istnieje.
    Jest to podstawowa zasada, z którą obie strony nie tylko zgadzają się, ale próbują udowodnić, że zgadzają się nawet bardziej niż druga. Próbując wcisnąć się w jedne wąskie nienaturalne drzwi, stworzyli krwawe tłok naciskający sam sobie.

    Tak, Łukaszenka jest dyktatorem, którego nieprzyzwoite mieć w europejskim kraju w XXI wieku, może od czasu do czasu odciążyć nos w obrus. Ale dobrze wykonuje swoje zadania.
    25 lat i ani centymetra bliżej ku Rosji.
    Jednocześnie przez te wszystkie lata otrzymywali stamtąd ogromne dotacje.
    Wszystkie napisy uliczny są zrobiony hieroglifami białoruską mowy.
    Przy tym wszystkim nie ma nawet ukraińskiej przestępczości ulicznej i zamieszek.
    Mężczyzna powinien mieć posągi w każdym miaście w całym kraju. Jego polityka jest taka sama, jak ta, którą proponują kobiety z opozycji. Więc po co ten cały bałagan, ludzie w rządzie białoruskim mogą zapytać, z czego, do diabła, nie jesteście zadowolony, ten człowiek szedł w tym samym kierunku, ale bez tego całego pomarańczowego horroru rewolucji przez ćwierć wieku. Co chcecie zmienić, poza nim osobiście?

    To, że protest skierowany jest tylko do osoby samego Łukaszenki, a nie do jego polityki, jest mocną i słabą stroną protestu. Siła, bo wystarczy zmienić jedną figurę z góry na drugą, skoro nie ma poważnej różnicy między społeczeństwem białoruskim, jest to społeczeństwo jednorodne. Ale z drugiej strony, dlaczego, jeśli nie ma różnicy, w ogóle coś zmieniać i zaryzykować jakiś mroczny ormiański scenariusz, żadna pomarańczowa rewolucja nie była ostatnio najmniej mówiąc udana, albo rozpoczynać tych demokratycznych wyborów ukraińskich, w których prezydenci zmienia się od najlepsego do jeszcze bardziej lepiej osoby.
    Zasady są takie same:
    Wykorzystać rosyjskie pieniądze, być niezależnym, mając więcej kontaktów z Europą, ucz się białoruskiego lub przynajmniej udawać, że to robisz.
    Więc co poszło tak strasznie nie tak?

    Być może pomysł, że jedno województwo można oddzielić od wielkiego państwa narodowego i ogłosić niepodległym i nie zależnym państwem, sama w sobie ma pewne drobne niedociągnięcia, które prowadzą do dużych problemów w przyszłości.
    pokaż całość

    źródło: zhestokoje_niebo.jpg

  •  

    Co mi tam, wrzucę na mirko swój lekko przeredagowany komentarz z dzisiaj. Jakoś tak spontanicznie mi się dzisiaj rano napisało. Znalezisko nie weszło na główną, a w oryginalnym komentarzu nie zauważyłem kilku błędów. Może tutaj przyniesie komuś pożytek.

    Czy Polska to państwo wyznaniowe?

    Aby odpowiedzieć na to pytanie, należałoby najpierw zdefiniować czym państwo wyznaniowe jest.

    Państwo wyznaniowe to takie, w którym ceremoniał polityczny włącza w siebie obrzędy religijne, włącza w swoją retorykę doktryny i dogmaty religijne. Oprócz tego państwo wyznaniowe nie do końca sprawuje kontrolę nad organizacjami religijnymi. Władza w państwie wyznaniowym religię i stojące za nią organizacje sponsoruje z pożytkiem dla samej siebie koegzystuje i wspiera.

    W Polsce symbole i obrzędy religijne są obecne w dużej części życia publicznego. Symbole religijne są obecne w państwowych, publicznych urzędach - szkoły, Sejm. Spośród 460 posłów Sejmu 361 [1] zdecydowało się zakończyć swoją przysięgę frazą "tak mi dopomóż Bóg". Premier i ministrowie wspólnie tańczą i śpiewają na urodzinach Radia Maryja. Radia o profilu ściśle religijnym, medium, które jest platformą medialną agresywnego, wojowniczego katolicyzmu. Medium, za którym stoi urzędnik kościelny o dość szemranej reputacji, żyjący w symbiozie z władzami i czerpiącym z państwowych dotacji. Dotacji między innymi z Ministerstwa... Obrony Narodowej [2]. Święcenia budynków czy innego inwentarza państwowego to też nic nadzwyczajnego.

    Wicepremier, de facto "naczelnik" państwa, w stanie kryzysu epidemiologicznego, gdy setki tysięcy ludzi wyszło na ulice w ramach protestu przeciw zaostrzeniu praw aborcyjnych, w swym groteskowym przemówieniu, wprost, otwarcie i jawnie powiedział, że Kościół to jedyny depozytariusz moralności, któremu wszyscy muszą się podporządkować (łaskawie przy tym udzielając prawa do niewiary w Boga w Trójcy jedynego ), bowiem wszystko inne to nihilizm (!). Nie jest zresztą to pierwszy raz, gdy Jarosław wypowiada się w takim świetle. Już w czasach rządów PiS- Samoobrona mówił wprost, że chcieliby zmienić konstytucję na mającą charakter bardziej katolicki, chrześcijański. Oddajmy głos samemu zainteresowanemu, słowa wypowiedziane 15 lat temu:

    Nie ukrywamy, że należy oprzeć konstytucję o system wartości, który jest jedynym w skali społecznej znanym występującym/obowiązującym w Polsce. Jego depozytariuszem jest przede wszystkim Kościół Katolicki.Jest to system nawiązujący do chrześcijaństwa i tradycji narodowej. [3]

    Czy ktoś wie, jakie zyski Kościół posiada z tzw. 'tacy'? Jakie dokładnie ma posiadłości, interesy, przychody, udziały? Jakie są źródła finansowania przez Kościół budowania biurowców? Nie wiemy, bo Kościół jest poza jurysdykcją polskich instytucji skarbowych. Wiemy tyle, ile zechce opublikować KAI (Katolicka Agencja Informacyjna). Tak samo jak w znaczącej części jest poza jurysdykcją polskiego prawa. Proces Głódzia o ukrywanie pedofilii toczy się w Watykanie. Czyny polskiego obywatela, na polskiej ziemi w odniesieniu do obywatelskich obywateli są oceniane w obcym państwie przez sąd religijny. Arcybiskupa Gulbinowicza skazał sąd religijny. Szkoda, że nie wiemy i pewno nie dowiemy się za co. Wg. oficjalnych komunikatów Arcybiskup został skazany za "przeszłość" i "inne zarzuty" [4].

    Miliardy są przelewane rokrocznie na konta kościelne, w ramach funduszu kościelnego. Kolejne miliardy przelewane są za pomocą etatów utworzonych przez państwo do kościoła. W publicznych szkołach prowadzi się indoktrynację najmłodszych pokoleń na koszt podatnika. Według danych Episkopatu Polski mamy ponad 30 tys. osób zajmujących się katechezą w szkołach [5]. Kościół posiada w Polsce liczne przywileje prawne, jak chociażby podatek ryczałtowy, specjalne zasady zakupu ziemi itd.

    Skoro więc Kościół i Władza tak bardzo się przenika, że Władza rządzi dzięki Kościołowi (a mianowicie w kościołach niejednokrotnie mówiło się się na kogo powinien zagłosować prawdziwy katolik patriota), a Kościół żyje z Władzy, są sobie niezbędni. Władza potrafi się odwdzięczyć i nie ma siły przeciwstawić się 'życzeniom' KK co do legislacji. Częściowo to o czym pisałem wyżej, częściowo inne kwestie - w ostatnich czasach zakaz handlu w niedziele, prawo aborcyjne. Zaszli daleko, a to nie jest ich ostatnie słowo i nie mam wątpliwości, że Kościół nadal będzie dążył do prawnego sankcjonowania swojego 'Nauczania' i kolejnych przywilejów, a Władza nie będzie w stanie (ani nie będzie chciała!) im odmawiać.

    Polska to nie jest państwem wyznaniowym oficjalnie, ani nigdy nie będzie. Nikt wprost tego nie napisze w Konstytucji, premier nie ogłosi tego na konferencji prasowej, bo 'nie wypada'. Oficjalnie Polska, jako nowoczesne europejskie państwo to świeckie 'demokratyczne państwo prawa'. Papier wszystko przyjmie.

    #bekazpisu #neuropa #polityka #religia #polska #dobrazmiana #filozofia

    [1] https://oko.press/tak-im-dopomoz-bog-79-proc-poslow-poprosilo-o-pomoc-najwyzszego-zobacz-kto-nie/
    [2] https://www.rp.pl/Polityka/200929379-MON-przekazal-fundacji-o-Rydzyka-prawie-100-tys-zl.html
    [3] https://www.batory.org.pl/upload/jkaczynski.pdf
    [4] http://nuncjatura.pl/2020/11/06/komunikat-dotyczacy-kard-henryka-gulbinowicza/
    [5] https://www.gosc.pl/doc/4524757.Katecheci-wychowawcami-w-szkole-pomysl-MEN
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Wydmuszka

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.