•  

    Jakoś tak mnie naszło na przemyślenia po przeczytaniu tego wpisu...
    Sam jestem rocznik 00 (ehh te dzisiejsze pięciolatki...) i uważam, że wyprowadzka to jedna z najlepszych rzeczy jakie można zrobić po skończeniu liceum; nie musisz się przed nikim tłumaczyć, robisz co i kiedy chcesz a #studbaza i #pracbaza w porówaniu do #licbaza to ogromny luz zarówno psychicznie jak i czasowo.
    W wakacje idziesz do pracy; robisz kawę sobie i współpracownikom, ploteczki, przyjdą klienci - pogadasz z klientami, później obowiązkowo sranie w pracy tak przynajmniej z pół godzinki każdego dnia (najłatwiej zarobione £5 dziennie w życiu...) trochę rzeczywiście coś porobisz i po 7 godzinach i 59 minutach stoisz przed wyjściem z zapakowanym żarciem dla pracowników i świadomością, że zarobiłeś kolejne £75. Od tego momentu masz wywalone na wszystko i robisz co chcesz; masz ochotę iść na imprezę? Nikt Ci nic nie powie, wracasz do domu o 8 nad ranem? Żaden problem bierzesz prysznic i śpisz do 18 czy której tam sobie chcesz. Masz ochotę spędzić noc, czy kilka nocy grając w gierki? Śmiało - przecież nikt nie będzie krzyczał, że jest 5 rano a Ty wciąż drzesz japę na Discordzie, bo jakiś pajac feeduje mida. Masz ochotę na kebaba? Nie odmawiasz sobie, bo mamie będzie przykro, że zamiast obiadu który zrobiła wydałeś jej pieniądze. Brakuje Ci jej obiadów? To sobie ugotuj to na co w danym momencie masz ochotę. Nikogo nie prosisz o nowy telefon, czy słuchawki, bo to Twoje pieniądze. Chcesz zaprosić znajomych do siebie i rozmawiać bez skrępowania? Nie ma problemu (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    A jak wakacje się skończą i czas zacząć studiować robi się jeszcze łatwiej - pieniądze z poprzednich 4 miesięcy zaoszczędzone, do tego jakaś praca part-time wieczorowa czy weekendowa i dalej robisz co chcesz. Nie dość, że zamiast 8 godzin dziennie masz tylko 2-3h na uczelni (przy Computer Science stawiają na pracę własną i tylko to co Ci się przyda, z resztą bardzo słusznie, bo aktualnie wykorzystuję to czego się nauczyłem do pracy jako Software Developer a projekty z pracy wstawiam jako projekty na studia także polecam studia w #uk) + 4h pracy to jeszcze więcej znajomych do wspólnych wypadów kiedy tylko Ci się chce (ʘ‿ʘ)
    Do tego dochdzi fakt, że większość matek zmienia nastawienie po wyprowadzce dziecka także nie dość, że masz komfort psychiczny zabezpieczenia w razie jakby coś poszło nie tak to jeszcze te relacje w wielu przypadkach zmieniają się na lepsze a jeśli tak nie jest to przynajmniej nie męczycie się wzajemnie zmuszając się do życia ze sobą...
    Faktem jest, że życie na własny rachunek w #polska wciąż wydaje mi się niemożliwe przy kilkukrotnie niższych zarobkach i dwukrotnie droższym jedzeniu niż w #londyn ale przecież to Ty wybierasz gdzie chcesz żyć a dodatkowo możesz być dumny ze swojego własnego wyboru #emigracja
    pokaż całość

  •  

    Sprawiłem, że świat zaczął płonąć ¯\_(ツ)_/¯
    Spacerując po osiedlu z psem zauważyłem rodzinkę, która wyszła na balkon i od razu pan, który wyszedł jako pierwszy zaczął pokazywać na trawnik niedaleko mnie. Natychmiastowe zaskoczenie na twarzach domowników sprawiło, że podszedłem sprawdzić co się dzieje.
    Po kilku metrach wyłoniła zza pseudo-choinki mi się postać #madki (nie, nie mojej ( ͡° ͜ʖ ͡°)) z dzieckiem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że kobieta podtrzymywała małego Małysza próbującego zrzucić zbędny balast ( ͡° ͜ʖ ͡°). Normalnie bym to zignorował , bo ok - zdarza się; mogła co prawda wybrać lepsze miejsce a nie średniego rozmiaru roślinkę na środku trawnika zasłaniającą widok z tylko jednej strony, ale wciąż wydawało mi się, że i tak jest w dość żenującej sytuacji, więc nie chciałem dokładać jej jeszcze moralizatorskiej gadki. Nie spodziewałem się takiego widoku, więc zebranie się do dalszej drogi zajęło mi to pół sekundy, które wystarczyło, abym usłyszał ociekające pretensjonalnością "no i co się gapisz". Coś w jej głosie sprawiło, że reakcja na całą sytuację zaczęła być nie tylko obowiązkiem, ale i przyjemnością. Podszedłem z szerokim uśmiechem, największą serdecznością i życzliwością powiedziałem;
    "A nic, tak tylko patrzę, że to się chyba Pani przyda :)" wyjmując z kieszeni jeden z worków na psie odchody ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Jednocześnie usłyszałem wybuch śmiechu ze strony wspomnianego wcześniej balkonu i zobaczyłem ogrom nienawiści i wściekłości w oczach tej Pani.
    Wciąż podtrzymując gówniaka (hehe ( ͡° ͜ʖ ͡°)) od razu zaczęła mnie wyzywać jaki to ja nie jestem pojebany i jak śmiałem aż jakaś babcia wyszła na balkon i widząc sytuację od razu zaczęła krzyczeć "O Boże! Pedofil! Zostaw ich w spokoju"
    Ja wtf, ludzie z balkonu wtf, jakiś pan przechodzący z naprzeciwka, który zdążył zobaczyć część zajścia spojrzał na nią jak na chorą psychicznie a tymczasem populacja ludzi na balkonach zwiększa się ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Na szczęście pan z balkonu dość donośnym głosem krzyknął coś w stylu;
    "Zamknij się stara prukwo, bo nic nie widziałaś a robisz najwięcej hałasu" i pokrótce wyjaśnił całą sytuację.
    Babcia i jakaś inna Pani z balkonu zaczęły go wyzywać, 2 nowo-przybyłych ludzi na balkon stanęło po mojej stronie razem z pierwotnymi obserwatorami.
    Madka dopiero w tym momencie ubrała gówniaka (był w trakcie dwójeczki, więc nie chciała robić tego wcześniej) i oświadczyła, że dzwoni na policję. Zgodziłem się z tym pomysłem mówiąc, że w sumie by się tu przydali, po czym dotarło do niej, że chyba nie będzie miała co powiedzieć, więc wzięła gówniaka pod pachę i dziarsko odeszła pokazując wszystkim po kolei środkowy palec jakby była to najgorsza z klątw, którą potrafi rzucić ¯\_(ツ)_/¯
    Po jej odejściu jednak jej stronnictwo nie zostało złamane i kłóciło się do momentu, w którym postanowiłem odejść i pewnie na tym nie skończyli ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #gownowpis #heheszki #psy #truestory
    pokaż całość

    +: D.....s, j..6 +74 innych

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Xanax81

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)