FotoITgejmsKuchnioLeniwiec

  •  

    - Jakiej muzyki słuchasz?
    - Mongolski heavy metal - folk
    - Aha.

    Tylko to akurat jest serio zajebiste.

    #muzyka #folk #metal #rock

    źródło: youtube.com

  •  

    Mireczki!
    Szybkie pytanie
    Sony a5100 czy nikon d3400 ?
    #fotografia

  •  

    Ten uczuć gdy zaczynasz urlop ( ͡º ͜ʖ͡º)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1565798289089.android.deskclock.png

  •  

    Mirki, kupiłem sobie klocki rowerowe jak na zdjęciu.
    Po zamontowaniu niestety strasznie piszczą przy hamowaniu ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Czy jak je posmaruję takim gęstym smarem do śrub to będzie lepiej?
    #rowery #kolarstwo

    źródło: centrumrowerowe.pl

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Tl;dr teściowa mnie nie lubi i mam o to ból dupy

    Pytanie: czy miał ktoś z was tak, że teściowa was nie lubiła - bardzo - a z czasem, po np. kilku latach i ślubie/dzieciach jednak polubiła? Ta głupia bździągwa ciągle porównuje mnie do byłego mojej kobiety. Różowy stoi po mojej stronie, nawet dość mocno ograniczyła kontakt z mamą, chociaż ja oczywiście nie kazałem jej. Np. na święta nie byliśmy w jej domu rodzinnym bo "po co jechać i wysłuchiwać hejtu na ciebie". Na urodziny też teściowie nie dzwonili, nigdy. O prezentach mogę pomarzyć - ja na początku pajacowałem i kupowałem na wszystkie imieniny, urodziny i inne drogie prezenty, a ci nawet smsa nie napiszą. Nigdy nie napisali ani nie zadzwonili. Chyba nawet - po 2 latach związku - nie mają do mnie numeru. A teściowa złote kolczyki chapła na imieniny tak, że ledwo zdążyłem rękę zza drzwi wystawić, już prezentu nie było. I tak się zastanawiam - bo za rok ślub, później chcemy się starać o dziecko i różowa powtarza, że wnuka nie będą widywać to od razu sami do nas przyjadą - czy z czasem ta sytuacja może się zmienić? A, jeszcze jedno - jak poznałem różową, to siedziała na wynajmie 8 rok. Ja mam mieszkanie swoje, spłacone - wprowadziła się po miesiącu. Nawet ją za czynsz nie liczę. Dupę jej wożę, bo prawa jazdy nie ma. Pracę jej załatwiłem - lepszą, lepiej płatną, zgodną z wykształceniem. Ogólnie mocno podniosłem jej standard życia. Ani razu nie usłyszałem nic pozytywnego na swój temat o teściów. NIC. I dlatego mam ból dupy właśnie. Nawet ani razu do nas nie przyjechali, chociaż zapraszałem, nawet chciałem po nich jechać 300km w ta i z powrotem - nie chcieli. Jej były, do którego mnie tak ochoczo porównują (a raczej porównywali, kiedy jeszcze do nich jeździliśmy) był artystą. A R T Y S T Ą, nie to co ja, jakimś tam człowieczkiem co grzebie w maszynach, on był ARTYSTĄ. Malował obrazy. Ze sprzedażą to już gorzej, opychał je głównie teściowej albo jej znajomym. Wszyscy mnie wychwalają - znajomi różowej, jej przyjaciółki, wszyscy mówią, że jestem lepszy - tylko teściowie mają mnie za kilkaset poziomów niższego wartością człowieka. Tak więc: kogoś teściowie polubili po czasie czy mam się nie łudzić? Nie pytajcie co moi rodzice twierdza o różowej bo rodziców nie mam, jestem z domu dziecka. #zwiazki #pytanie #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    Nawiązując do wpisu, gdzie laska powiedziała, ze nie odda mi pieniędzy i powinieniem się wstydzić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Tutaj

    Odezwała się po dwóch tygodniach xD

    #bekazpodludzi #logikarozowychpaskow #heheszki

    źródło: 20190813_144321.jpg

    •  

      @Yakuza123: to się nie dzieje, powiedz, że sam do siebie piszesz.
      Jak można być tak perfidnym i chamskim.
      Żeby to chodziło o 1000zł, to jeszcze bym takie skurwysyństwo rozumiał. Nie szanował, ale rozumiał.
      Ale 4 dychy? Naprawdę nie może podejść, dać tych dwóch dwudziestek (które nawet z jej AjKju można zarobić w pół dnia albo pół godziny w centrum handlowym jak lubi) i mieć spokój?

    • więcej komentarzy (28)

  •  

    Moja szwagierka planuje piąte dziecko. Do tej pory ma 4 dziewczynki w przedziale wiekowym od 15 do 4 lat.

    Mam do tego ambiwalentny stosunek. Mieszkają z mężem w Niemczech. On bardzo dobrze zarabia i stać ich na dzieci. Ona całe życie siedzi w domu i wychowuje córki. Na wakacje jeżdżą do Polski do rodziny, bo nie stać ich, żeby jechać gdzie indziej przy tej ilości osób.

    A skąd ambiwalencja? Z jednej strony, szacun że jej się chce zajmować domem, rodzić dzieci i je wychowywać. Z drugiej strony, to jest pewnego rodzaju brak ambicji.

    W moim otoczeniu i rodzinie, wszystkie kobiety pracowały, albo pracują. Wychowują max 2 dzieci. Jeżdżą na wakacje do ciepłych krajów i żyją na fajnym poziomie. Ja nie mam dzieci z wyboru i nie chce ich mieć. Mam fajną dobrze płatną robotę. Awansuję, rozwijam się, dostaje podwyżki co roku. Stać mnie na fajną chatę, wakacje, utrzymanie psa, fajne życie. Mam masę wolnego czasu.

    Nie wyobrażam sobie poświęcenia tego wszystkiego na rzecz ograniczenia mojej strefy komfortu poprzez innego człowieka, za którego życie i wychowanie, trzeba wziąć odpowiedzialność do końca życia. Rozumiem, że ludzie mają różne priorytety. Moja szwagierka jest sympatyczną, miłą i ogarniętą osobą. Po prostu, z mojego punktu widzenia, jest to marnowanie swojego potencjału. Nie mówię tu o karynach, grażynach, czy patusach pozbawionych wyższych potrzeb.

    #opinia #rozowepaski #logikarozowychpaskow #dzieci #przemyslenia
    pokaż całość

  •  

    Po sześciu dniach Pan Kierowca wziął z sobą Cezarego, Mikołaja i Aldonę i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego kombinezon stał się lśniąco biały tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Niki Lauda z Ayrtonem Senną, którzy rozmawiali z Panem Kierowcą. Wtedy Cezary rzekł do Pana Kierowcy: «Robbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy parki serwisowe: jeden dla Ciebie, jeden dla Nikiego i jeden dla Ayrtona». Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się bolid, osłaniający ich, a z bolidu odezwał się głos: «To jest mój Kierowca umiłowany, Jemu kontrakt dawajcie!». I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Pana Kierowcę.

    A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Pan Kierowca nie powruci. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy "powrucić".

    Księga powrotu (88, 153)

    #f1 #kubica #testamentpowrotu
    pokaż całość

  •  

    Całe lata naśmiewałem się z brudstoku - oczywiście nigdy tam nie będąc, ale temat jest i był popularny, a przecież jak to cebulak, trzeba się do czegoś przysrywać. W tym roku stwierdziłem spontanicznie na początku tygodnia, że jak będzie szansa to bujnę się te 500km i zobaczę, jak to wygląda na żywo.

    Wstępny plan był następujący: wyjazd w piątek popołudniu, powrót w niedzielę - prawie się udało, ale tylko prawie (o tym później). Rzeczywiście na Lordi udało mi się dotrzeć, a na tym głównie mi zależało. Zazwyczaj wolę jak to przegrywus maximus posłuchać muzyki kulturalnie na słuchawkach przy kompie, ale tym razem takie stwierdzenie byłoby wierutnym kłamstwem. Lordi tak dowaliło, że szczęka opadła mi do ziemi, było naprawdę git. Miałem okazję jeszcze posłuchać Leniwca, Prophets of Rage, Golden Life i jakiegoś zespołu, którego nazwy nie pamiętam. Na wszystkich scenach muszę naprawdę pochwalić efekty, nagłośnienie, możliwość słuchania i oglądania nawet z ogromnej odległości - byłem pod wielkim wrażeniem realizacji.

    Dlaczego "prawie się udało"? Zwyczajnie stwierdziłem, że to nie dla mnie i zabrałem się do domu już w sobotę popołudniu. Muszę przyznać, że takiej ilości zboli, degeneratów, ćpunów i meneli nie widziałem nigdy w życiu. Moim zdaniem takiego upadku jak połowa ludzi tam nie wykazują nawet gimbusy leżące w krzakach i całe zarzygane po amarenach. Pierwszym widokiem po wejściu na teren festiwalu był jakiś gruby zbok, na oko 1,60m wzrostu, broda jak krasnoludy z LoTRa i biegający w stroju kąpielowym Borata (goła dupa wręcz) - ABSOLUTELY DISGUSTING - już miałem lekko dosyć widoków, a to dopiero początek. Po nocy w aucie, znalazłem wręcz koło koła zużyty tampon koloru rdzawo-czerwonego z domieszką brązu - chyba ktoś miał ciekawe przeżycia w majtach i nie wiedział, że kimam w środku (przyciemniane szyby) - dobrze że się nie obudziłem... Było jeszcze kilka mniej lub bardziej patologicznych akcji (a to tylko kilka godzin), których już nawet nie ma sensu opisywać. Dla mnie osobiście to festiwal zezwierzęcenia, ludzie zjeżdżają się po kilkaset kilometrów żeby przez parę dni móc zachowywać się jak obesrane małpy w lesie, choć to chyba obraza dla małp.

    Zmieściłem się nieomal w jednej dobie, konkretnie to w 26 godzin przejechałem jakieś 1100km w obie strony, spędziłem na festiwalu ze 7-8 godzin, zdążyłem się jeszcze przekimać w nocy z piątku na sobotę i wrócić. Wiem, wiem, zaraz mi każdy wjedzie na ambicje, że chua widziałęm, chua wiem, ledwo co przyjechałem i już uciekłem - I don't care ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Co widziałem to moje, więcej raczej się tam już nie wybieram, chyba że dla samej muzyki, bo nic innego taki festiwal nie ma mi do zaoferowania.

    Tak było. GL HF

    #woodstock #polandrock #przegryw #truestory
    pokaż całość

    źródło: Owsiak.jpg

    •  

      @Blackbeard121 a na ASP byłeś? Udział w warsztatach, wywiadach brałeś? Siedzisz kulturalnie na deseczkach, robisz fajne rzeczy o rozmawiasz z ludźmi.
      Wystarczy wejść trochę wyżej ¯\(ツ)
      Ja byłem 4 razy i faktycznie, niektórym mocno klimat uderza do głowy, ale większość to normalni ludzie którzy przyjechali się spotkać i pobawić

      +: pi-ku
    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Co się stało to ja nie wiem. Samobójstwo takie jedyne w swoim rodzaju. Posiadam zdjęcia delikwenta bez głowy. Tylko nie wiem czy mogę tutaj wstawić ¯\_(ツ)_/¯ ?

    #samobojstwo #smierc #niewiemjaktootagowac #wypadek #zycie #busiarze ?

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: szok 1.jpg

  •  

    Po pierwszych doświadczeniach związanych z waszą ulubioną aplikacją, mogę przyznać sobie odznakę specjalisty ds. Tindera. Rozpracowałam temat pod kątem psychologicznym, to brzmi dumnie. Oczywiście to tylko w teorii, ponieważ wolę pozostać tzw. białym kołnierzykiem.

    Wniosek nr 1 jest taki, że niebiescy wk**wiają niesamowicie, gdy chcą się od razu spotykać. Jasne, to bardzo rozsądny pomysł, by umówić się z obcym człowiekiem po wymianie zdań w postaci "hej" - "hej" lub takiej, która nie dostarcza żadnych merytorycznych informacji, kim on w ogóle jest. Niektórzy mają nawet w opisie bzdury typu "dowiesz się czegoś o mnie, jak napiszesz", albo już w ogóle na spotkaniu, bo taki delikwent nie lubi pisać, tylko pić razem kawę. Gdyby to był chociaż kompot, to już mówiłoby o nim więcej.
    Przypadki takich jałowych opisów lub w ogóle ich braku stanowią ok. 70% profili, które mi się pojawiły.

    Do zainteresowanych tematem lub przegrywów kieruję zatem radę: poświęcenie tych kilku/kilkunastu dni na normalne pisanie (a nie naszpikowane próbami wyciągnięcia na kawę) zwiększy wasze szanse na zbudowanie niepatologicznej znajomości.

    #tinder #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

    •  

      @kcda pewnie i tak. Szarych myszek jest dużo więcej na sympatia.pl, ale nawet tam wśród tej grupy zdarzają się zachowania opisane przeze mnie wcześniej.
      Normalne zachowania są tak rzadkie, że jak już spotkasz ale nie wyjdzie, to żałujesz potem stracenia takiej szansy i konieczności ponownego żeglowania w błocie :-\

    •  

      @kcda Może i tak, ale nie jest to fizyka kwantowa. Podesłanie ulubionej muzyki na YT, śmiesznego mema, czy narzekanie na wykop wystarczy. Cokolwiek.

      Sam zazwyczaj zaczynam muzycznie, podsyłając jakiś mało znany kawałek. Większość odpisuję właśnie "ciekawe, fajne" i na tym się urywa. Ja już nawet nie próbuje dalej odpisywać bo mi szkoda czasu.
      Jakaś 1/5 z wszystkich par o coś zapytać, wyśle głębsze zdanie, choćby odbije linkiem do swojego utworu. I wtedy jest fajnie, idzie wymiana zdań, czegoś obie strony się dowiadują.
      Sam jestem introwertykiem i dla mnie tindera to jedno z niewielu miejsc gdzie mógłbym kogoś poznać.
      Ale trzeba chcieć a nie czekać aż przyjdą i wezmą z wieży na smoku.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Mirki w co najrozsądniej byłoby zainwestować kwotę rzędu ~60 tysięcy cebulionów? Lokaty nie chronią mi przed inflacją, obligacji skarbowych raczej bym nie chciał, na nieruchomości wciąż za mało (poza tym moje możliwości oszczędzania nie nadążają za tymi zwyżkami w cenach za mieszkanko xd). Doświadczenie w inwestowaniu zerowe, więc najlepiej byłoby coś o niskim ryzyku. Coś co mógłbym włożyć na rok-dwa żeby wyjść finalnie z zyskiem na poziomie chociaż 2-2.5% ponad inflację na rok.
    #inwestycje #pieniadze #pytanie #finanse #inwestowanie
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Yaggar

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.